sobota, 14 listopada 2015

"It seems you've got a problem, Buddy"












Karolina Werner


To nie PiS i zamach na demokrację nam grozi, to My sami i nasza bylejakość.
Polityka jest karykaturalnym zwierciadłem rzeczywistości i nas samych. Łatwo przyzwyczajamy się do bylejakości. Bo wymaganie klasy i wysokiego poziomu wymaga interakcji. A na nią większość z nas jest zbyt zmęczona.

Pamiętacie radosne uniesienie, gdy Platforma wygrała po raz pierwszy wybory? Tę lekkość ducha i powiew świeżości przeganiający zaściankowość? Co zostało? Ośmiorniczki i słabość rządzących, aż prosząca się o spektakularną porażkę.

Jako Społeczeństwo zaczynamy rzeczy, ale nie potrafimy ich skończyć.
Wygrywa przyzwyczajenie do byle jakiej sytuacji i jej krytyki. Polityka to lustro nas samych, w którym nie lubimy się przeglądać.Tkwimy w związkach z przyzwyczajenia i dla ich przewidywalności. Bez spełnienia i pasji. Wykonujemy zawody, które nas nie kręcą, ale do nich przywykliśmy. Nie akceptujemy siebie, ale przemilczamy to, bo trudno spojrzeć w lustro i przyznać:
"It seems you've got a problem, Buddy".
Nasz kraj jest taki, jacy My jesteśmy.

Negatywne zmiany dokonują się w nas pełzająco i niewidocznie. Do momentu, w którym nasze oczy mówią: "To nie Ja. To ktoś obcy w moim ciele. To nie mój kraj, tylko kiepskie miejsce, w którym muszę żyć". Życie na własnych zasadach, i wymaganie jakości i klasy jest cholerne trudne. Ale jeśli nie próbujemy, dostając od czasu do czasu po tyłkach, jednego możemy być pewni - NIC SIĘ NIE ZMIENI.


Mam nadzieję, że nie zjedziecie mnie zbytnio za tą odrobinę szczerości.


poniedziałek, 9 listopada 2015

Breslau tęskni za macierzą?

"...jeźdźcy apokalipsy już siodłają swe makabryczne rumaki...."



Gdyby ktoś chciał znów zaprzeczyć, że polskie środowiska "patriotyczne" wcale nie faszyzują - oto plakat na tegoroczne obchody 
i poniżej jego "tatuś" sprzed 80 lat. To kompletnie przypadkowa zbieżność, takich nazistów można kupić w każdym sklepie??




Ci wszyscy wnioskodawcy i organizatorzy corocznych marszów narodowców powinni odpowiadać za znieważenie Narodu Polskiego. Bo ich zachowanie znieważa tą normalną większość uczciwych obywateli tego kraju.

Pytam się, dlaczego do tej pory nie zostali zatrzymani i osądzeni Zawisza, Bosak i reszta kliki? Jak można tolerować zagrożenie życia i mienia jak i narażanie na szwank dobrego imienia narodu i państwa?! Żądam zdecydowania i działań ze strony Policji i Prokuratury.

Ta coroczna tradycja może tylko zdumiewać. Można zrozumieć pierwszy raz (przez zaskoczenie), drugi raz (przez brak odpowiedzi na apele), ale żeby święto stało się pretekstem do niszczenia mienia, żeby normalni obywatele bali się świętować niepodległość, żeby ulice w stolicy w najważniejszy dzień roku dla kraju przejmowali bandyci, to jest ani moralne ani normalne. W 2014 roku policja nie zaufała organizatorom tej zadymy, i bardzo słusznie, łajzom wierzyć nie można. Szacunek dla policjantów, jednak najwyższy czas się uczyć, tym bardziej, że to wszystko jest przewidywalne.

Powtarzam jak mantrę - duży wpływ na to co dzieje się w Polsce mają media. Zapraszają bydło na salony i potem się dziwią, że im gnoju naniosło. Bojkotować całe to warcholstwo. 

PiS, wyhodowało to zjawisko, to wszystko zasługa oszalałego i opętanego żądzą władzy i zemsty megalomana, narcyza zgniłego do szpiku kości, który sprofanował, wyświechtał i rzucił warcholstwu, hołocie, gangsterom na pożarcie POLSKOŚĆ, PATRIOTYZM I PRAWOŚĆ. 


WOLSKI OSZOŁOMIE !!! Patrz i podziwiaj swoje dzieło Kaczo-sępie i wy wszyscy, których on prowadza na smyczy i w kagańcach! To wasza zasługa!

promuj 

                         

--------------
 Infografika Makary Gołosz i Kuba Malinowski 

poniedziałek, 2 listopada 2015

"Gdzieżeś ty bywał czarny baranie"?!

Odpowiedź dla Stefana Niesiołowskiego na jego publikację PISOWSKIE PAŃSTWO link

Ciekawe skąd u mnie po przeczytaniu pojawiła się ludowa śpiewka
"Gdzieżeś ty bywał czarny baranie"?!

Teraz Pan, Panie Niesiołowski płaczesz po rozlanych mleku? A wcześniej się tego nie widziało jak wam garnczek sejmowy z całą zawartością kipiał?
Dlaczego udawaliście iż deszcz pada jak wam pluto prosto w twarze.
Dlaczego tak zwlekaliście ze sprawą Kamińskiego wpierw go sami "mocując na stolcu" urządzając mu stanowisko. Po cholerę wam było CBA ? Po cholerę wam był IPN ? Mimo iż wiedzieliście i widzieliście co on wyprawia nie kiwnęliście palcem.
Dlaczego tak długo grzebaliście się z Trybunałem dla Ziobry.
Durniami byliście czy was wasze służby robiły w konia, nagrywając i publikując "taśmy z podsłuchów" a wyście nie zdołali przez całe miesiące wyjaśnić kto za tym stoi? Gdy jak na dłoni widać było, kto odnosi korzyść!!!!

Nie przemawia do mnie również pańskie oburzenie, który publicznie oznajmia "każda złotówka wydana na kościół jest dobrze wydana złotówka"Pana który z racji pozycji i urzędu wiedział dobrze wiedział jak ta złotówka wydzierana jest od państwa kłamstwem, podstępem i oszustwem. 
Gdzie Pan był gdy Boni do usranej śmierci prowadził na klęczkach "negocjacje?" w sprawie zniesienia Funduszu Kościelnego i dobrowolnego opodatkowania wiernych? Gdzie Pan był i jak Pan głosował gdy na Wyciskaczkę do Pieniędzy zw Opatrznością tak skwapliwie dotowaliście pod wydumaną przyszła jej funkcje "Muzeum"?

Oburzał sie Pan gdy wam buczano na "uroczystościach cmentarnych" i ani słowem Pan się nie zająknął że to nie "nowy obyczaj" i zdziczenie.
Czyżby Pan nie wiedział ze już w 1932 r uczniowie szkól jezuickich napuszczani przez swych nauczycieli Jezuitów urządzali takie" kocie muzyki " gdy na "poświęconych cmentarzach" chciano chować innowierców i nawet "rozwodników" a "za ciszę w czas pochowku żądali dodatkowych a sowitych okupów?!.

Gdzieżeś bywał czarny baranie, gdy na sali sejmowej z jej trybuny obrażano wymyślając od zdrajców, urzędników Państwowej Komisji Lotniczej i jej ekspertów z Prokuratorami włącznie.
Wystąpiłeś o ściganie Macierewicza czy choćby jego badanie psychiatryczne?. Nie, patrzyłeś spokojnie jak MON płaci miliony w odszkodowaniach w procesach "o pomówienie", a wyznawcy robią karkołomne wyczyny by tego v-ce Ministra MON nie nazwać urzędnikiem a Raport nazwać prywatnym. Gdzie byłeś i co zrobiłeś jak protestowałeś że tego "prywatnego człowieka z ulicy" dopuszczono do najtajniejszych archiwów państwowych? 

Dalej uważałeś i uważasz iż każdą złotówka wydana na KrK.....kiedy oni wam pod bokiem "robili dywersje" od krzyża pod pałacem, odprawiane tam egzorcyzmy czy uporczywe wyśpiewywane przez lud "łojczyzne wolną" i za "entuzjastyczne włazidupstwo" odpłacili zdradą.
Można tak wiele a wiele wymieniać "grzechów zaniechania" lub lekceważenia sprawy.

Jeśliś Pan WTEDY,wcześniej, nie widział nie przewidział skutków toś Pan dupa i nie nadajesz się do rządzenia, decydowania o naszych losach i losach Polski
A te pomniki Kaczyńskiego? Będziesz Pan miał zajęcie i czas by je wysadzać. Wszak już wysadzałeś pomnik Lenina w Nowej Hucie,
Zejdź Pan do konspiracji! Zacznij wydawać i kolportować ulotki. Nie wiem tylko czy Pana na plebaniach będą chcieli karmić i ukrywać mimo "poniesionych zasług" oni już wiedzą gdzie i w których ulach więcej miodu do wybrania.

w.i.e.s.i.e.k.


niedziela, 1 listopada 2015

Pisowskie panstwo






Stefan Niesiołowski



Pisowskie państwo
Nie trzeba było długo czekać, aby przekonać się jak będzie wyglądało pisowskie państwo rządzone przez Kaczyńskiego i jego klikę. Mamy po raz pierwszy od roku 1989 tak wyraźny powrót do obowiązującej w PRL-u zasady, że władzę sprawuje I sekretarz rządzącej partii, ale za nic nie odpowiada. Tą partią jest PiS nowe wcielenie PZPR w dążeniu do monopolu władzy z istotną różnicą, że PZPR nie miała legitymacji wyborczej. Nową wersją polskiego genseka jest Jarosław Kaczyński. Centrum władzy przeniosło się z budynku Sejmu i gmachu Rady Ministrów oraz pałacu, w którym rezyduje p. Duda, do siedziby partyjnej PiS-u. Mamy do czynienia z zapowiedzią niszczenia instytucji demokratycznych, demolowaniem Polski, budowaniem państwa wyłącznie pod kątem potrzeb PiS-u i zabezpieczaniem się przed utratą władzy. Tak jak o Prusach Fryderyka II mówiono, że są armią, która ma państwo tak o partii Kaczyńskiego można powiedzieć, że jest pierwszą w historii polskiej demokracji partią, która ma państwo. 
Ta partia właśnie przystępuje do demontowania demokracji: zapowiada wybory Prezydenta Gdańska (chodzi o odwołanie nielubianego przez PiS Prezydenta Adamowicza, z którym za nic nie może wygrać pisowski aparatczyk Jaworski), tworzenie nowych województw pod dogodny dla PiS-u podział administracyjny i tym samym okręgi wyborcze, likwidacja programu in vitro co ma dramatyczne skutki dla ludzi już będących w tym programie i marzących o własnym dziecku (co to obchodzi pełnych miłości bliźniego pisowskich polityków i pismaków), próby sparaliżowania Trybunału Konstytucyjnego i przymiarki do powtórzenia wyborów samorządowych, bo poprzednich PiS nie wygrał, a więc zostały sfałszowane. To tylko kilka kwestii podniesionych w mediach zaledwie w niecały tydzień po wyborach. Mamy do czynienia ze zjawiskiem opisanym przez ludzi pamiętających z własnego doświadczenia, albo z historii Marzec '68 jako inwazja pluskiew. Myślę, że inwazja pluskiew najbardziej widoczna będzie w publicznych mediach. Pisowscy pseudodziennikarze nazywający się "niepokorni", "patriotyczni" itp. już przebierają nogami w kolejce po państwowe pieniądze, zaszczyty jakie wiążą się z pokazywaniem swoich twarzy w mediach, prowadzeniem programów i tym wszystkim, co oznacza posiadanie mediów. Wydaje mi się, że po raz kolejny w Polsce będziemy mieli do czynienia z całkowicie upartyjnionymi, stronniczymi, załganymi środkami przekazu, hołdowniczymi wobec Kaczyńskiego, lizusowskimi wobec jego lizusów, obrzydliwych w swojej obłudzie i stronniczości, tak jak dziś obrzydliwe są te wszystkie nazywające się patriotycznymi, polskimi, katolickimi, narodowymi itd. Obowiązywać będzie najpewniej jak w Związku Sowieckim dewiza Majakowskiego - chcę, żeby pióro zrównali z bagnetem, albo - prawdziwym artystą naszego kraju jest nie ten kto ma talent, nawet wielki talent, ale ten kto mówi "tak", bądź - talent artysty jest tożsamy z jego ideowością, z jego światopoglądem, jego postawą obywatelską. 
Podobieństw pisowskiego państwa do dyktatury komunistycznej będziemy mieli, już mamy bardzo wiele i to w wielu obszarach. Nasili się fałszowanie historii. W miejsce prawdziwych bohaterów jak Lech Wałęsa pojawią się trzeciorzędni opozycjoniści jak Lech Kaczyński, którego główną "zasługą" i uzasadnieniem pochówku na Wawelu było to, że zginął w wypadku lotniczym. Pomniki Lecha Kaczyńskiego będą teraz zeszpecały polskie miasta. PiS już podejmuje próbę wzniesienia kolejnego tego rodzaju monumentu w Szczecinie oraz zapowiada walkę o taki pomnik na Krakowskim Przedmieściu przed Pałacem Prezydenckim (w końcu książę Józef Poniatowski miał fatalnego stryja był więc dzieckiem resortowym, niemoralnie się prowadził, wysługiwał się Austrii, Francji, był nawet marszałkiem Francji co źle świadczy o jego patriotyzmie). Dlaczego w takim razie ma stać w tak ważnym miejscu, które należy się Kaczyńskiemu? Z pewnością nie poprzestanie na Szczecinie, a będzie chciało (PiS) uszczęśliwić każde miasto i gminę pomnikiem pisowskiego bohatera. Jestem przekonany, że wszystkie tego rodzaju pomniki prędzej czy później wylądują w Kozłówce co stanowi pewną pociechę, ale zanim to się stanie Polska będzie musiała nie jedno znieść, wycierpieć, najeść się wstydu.
Stefan Niesiołowski

poniedziałek, 26 października 2015

Sobienazłość...Polski już nie ma!!







"Ciepła woda"
26 lat zapewniła nam niezwykły sukces. To okienko wolności, które się otworzyło dzięki "okrągłemu stołowi" i wyborom czerwcowym z 1989 r właśnie, na własne życzenie zatrzasnęliśmy. "Ciepła woda" już się skończyła. Teraz będzie tylko "zimna" i najbardziej prawdopodobny wariant: Polska narodowo-katolicka. To także triumf kłamstwa, cynizmu i demagogii, które dominowały w trwającej od ponad roku permanentnej kampanii wyborczej i dowód, że w walce politycznej liczy się tylko sukces i każda metoda jest dopuszczalna. Słowem: w tych wyborach wygrał "ciemny lud" (wg definicji Kurskiego) i jest rzeczą mało pocieszającą, że w ostatecznym rachunku "ciemny lud" będzie musiał za to zapłacić.

**************************************

I TO JEST MÓJ OSTATNI WPIS DOPÓKI PiS BĘDZIE RZADZIŁ. Myślę ze to dobra decyzja....Z Przyjaciółmi pozostaję w kontakcie na Twitterze i FACEBOOK'u, innym dziękuję że tu zaglądali, komentowali, czytali. Do usłyszenia. 



piątek, 23 października 2015

Wybory 2015







"Nie mam na kogo głosować"; "Mój głos i tak się nie liczy"; "Nie głosuję, bo polityka jest brudna"; "Wszyscy są siebie warci; wszyscy kradną" - te slogany są śmieszne, ale do czasu. Dokładnie do niedzieli! Potem będą 4 lata tej farsowej dyktatury smoleńskiej i nie będzie już nam do śmiechu. Bo ile można oglądać farsę? U nas, w Teatrze, raz na 2 lata przez 2 godziny, nie częściej! Więc ruszcie te swoje leniwe inteligenckie tyłki, przestańcie bredzić o "ciepłej wodzie w kranie", o "braku wizji" itp. i suńcie do lokali wyborczych. Mamy co najmniej 5 partii, na które bez wstydu można głosować... Sporo!

Wojciech Młynarski

Nienormalni i normalni,
skołowany polski ludu,
Rodacy nieobliczalni,
żyjący w krainie cudów.

Nowa czeka nas atrakcja,
którą tak bym zdefiniował,
szykuje się demokracja
policyjno-wyznaniowa.

Na nowego Prezydenta,
co podkreślam w tym wierszyku,
będzie wpływać Trójca Święta
ustami swych urzędników.

I nareszcie, piękna sprawa
w skali makro, w skali mikro,
można będzie z mocy prawa
zapuszkować za in vitro.

A kto spyta - Co jest grane?
Nie pasuje do winietki,
się odwiedzi go nad ranem
i założy bransoletki.

Więc rozsądek zdrowy wyzwól,
byś nie musiał się przekonać,
jak z pomocą populizmu
robi z ciebie się balona.

By uniknąć tego losu
i by nie mieć gigant kaca,
wyjdź więc z domu i zagłosuj,
to jest niezbyt ciężka praca.

Frekwencję uaktualnij,
zmień jej procent i oblicze.
Jesteśmy nieobliczalni
i ogromnie na to liczę.



Uprzejmie przypominam, że mój blog jest na platformie amerykańskiej, tu żadna cisza nie obowiązuje więc zapraszam do dyskusji i jutro i w niedzielę.



 KOCUR pozdrawia komentatorów








































Niedziela godz. 17.00

Nieoficjalnie frekwencja na godzinę 16.00 wynosiła
POnad 50% :) :) :)

czwartek, 22 października 2015

Wybory 2015


Wojciech Sadurski
WOJCIECH SADURSKI

Doskonale potrafię sobie wyobrazić, że pierwszą reakcją niektórych czytelników na tytułowe pytanie może być: a co to mnie obchodzi, jak Wojciech Sadurski będzie głosował? Jest to zupełnie zdrowa reakcja i serdecznie, bez żadnej ironii zachęcam tych, którzy takie właśnie pytanie sobie zadają, by dalej nie czytali. Serdecznie dziękuję im za tę wirtualna wizytę, życzę zdrowia i do następnego spotkania, już po dniu wyborów.

Może jednak tak się zdarzyć, że kogoś odpowiedź na pytanie o moją wyborcza decyzję jednak zainteresuje – i wyłącznie do nich zaadresowany jest ten wpis. Kto wie, może nawet kogoś przekonam, że moja decyzja jest racjonalna, choć nie to jest moim głównym celem. Celem jest raczej rodzaj publicznej ekspiacji i wyjaśnienia, bo z moją decyzją mam pewien problem. Musi ona być mianowicie poprzedzona przeprosinami.

Przepraszam zatem następujące partie: Razem, Zjednoczoną Lewicę, Nowoczesną i PSL, że żadnej z nich nie obdarzę klejnotem mojego głosu, gdy w te niedzielę, z odpowiednim kwitem w ręku, udam się do budynku Vongvanij w Bangkoku. Gdyby nie specjalne okoliczności, na każdą z nich mógłbym głosować spokojnie i być może z większym przekonaniem niż na partię, którą w końcu poprę. A zatem Adrianie Zandbergu, Barbaro Nowacka, Ryszardzie Petru i Januszu Piechociński – cieszę się, że jesteście na polskiej scenie politycznej, życzę Wam powodzenia, ale mam tylko jeden głos i Wam go nie mogę dać.

Zagłosuję na Platformę Obywatelską, choć robię to bez żadnego entuzjazmu i gdyby nie specjalne okoliczności, pewno poparłbym jedna z wymienionych powyżej partii. W PO coraz więcej mi się nie podoba. Ale jestem przekonany, że jest to obecnie jedyna siła polityczna, która jest w stanie zatrzymać PiS przed objęciem w Polsce pełni władzy, a to uważam za katastrofę ponad wszelkie wyobrażenie. Oddanie głosu na ZL, Razem, PSL lub Nowoczesną może być wsparciem partii, która i tak nie wejdzie do parlamentu (albo, co mniej prawdopodobne, wejdzie, a potem z jakichś przyczyn odmówi wejścia do koalicji anty-PiS-owskiej), a zatem de facto wsparciem PiS-u.

Wiem, jest to rodzaj samospełniającej się przepowiedni, która jest wobec partii mniejszych głęboko nie fair, bo stawia mniejsze partie w sytuacji beznadziejnej – ale dziś nie wolno ryzykować. Już wole być nie fair niż przyczynić się do władzy PiS. Tylko głosując na PO – z jej wszystkimi, irytującymi wadami – jestem w stanie przejawić odpowiedzialność za Polskę, powstrzymującą Jej stoczenie się w łapy PiS-u,

Czyli powstrzymującą przed:

• Polską coraz bardziej klerykalną, dyskryminującą nie-katolików (a już zwłaszcza niewierzących), obdarzającą hierarchie kościelną coraz wielkim wpływem na życie publiczne, jako zapłata za wspieranie PiS-u;
• Polską głęboko zideologizowaną w duchu niechęci do praw reprodukcyjnych kobiet, do uprawnień osób o orientacji homoseksualnej, do uprawnień par do poczęcia dziecka in vitro itp.; Polskę, w której podstarzali celibatariusze i bezdzietny kawaler na spółkę będą uczyli innych, jak prowadzić się w małżeństwie, rodzinie i sferze intymnej;

• Polską powszechnej paranoi i podejrzliwości, np. odgrzewającą kłamstwo smoleńskie, polegające na upatrywaniu w katastrofie smoleńskiej (w której zginęli winni tego strasznego wydarzenia) zamachu i spisku, gdy tylko będzie to przydatne dla politycznych porachunków i wendetty;

• Polską, której ustrój oparty jest na konstytucji nieliberalnej, wzorowanej na autorytarnym reżimie Orbana na Węgrzech – pośmiewisku Europy;

• Polską, w której media publiczne wejdą w ręce ludzi niekompetentnych, skompromitowanych i posługujących się metodami łajdackimi, określających się czasem mianem „niepokornych” lub „strefą własnego słowa”;

• Polską tolerancji dla największej afery finansowej II RP, z pazernym cwaniakiem w samym centrum, który przekształcił (być może zgodnie z prawem ale niezgodnie z podstawowymi zasadami uczciwości) pieniądze fundacyjne we własny, wielomilionowy majątek;

• Polską prowadzącą w sferze międzynarodowej politykę auto-marginalizacji i prowincjonalizacji, przez sprzymierzanie się z dziadowskimi rządami regionu, zamiast z najsilniejszymi państwami Unii i świata;

• Polską ośmieszającą się i zasługującą na słuszną krytykę za podejście rasistowskie, skrajnie egoistyczne i ksenofobiczne do przyjmowania uchodźców, traktowanych jako rozsadnicy chorób i nieszczęść wszelakich;

• Polskę nieumiarkowanych obietnic socjalnych, rozsadzających budżet, cofającą racjonalną reformę wieku emerytalnego;

• Polskę prowadzącą megalomańską „politykę historyczną”, ograniczającą wolność akademicką i artystyczną, narzucającą dominującą ortodoksję w podejściu do narodowej przeszłości, często ją otwarcie zakłamując, w duchu nacjonalistyczno-endeckim;

• Polskę, w której czołowe funkcje państwowe mogą odgrywać ludzie tak niebezpieczni lub tak kabotyńscy jak Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz, Mariusz Kamiński, Krystyna Pawłowicz czy Andrzej Zybertowicz.

• Polskę… - no dobrze, może wystarczy. Czytelnicy moich tekstów tutaj, a także w Wyborczej wiedzą, jakie są moje poglądy na te wszystkie spawy, więc nie ma potrzeby tego rozwijać.

Takiej Polski po prostu autentycznie i szczerze nie chcę – nie tylko dla siebie, ale także dla moich współobywateli. I by zmniejszy niebezpieczeństwo ewolucji Polski w tych kierunkach – oddam głos na Platformę. Może będę musiał zacisnąć zęby – ale przynajmniej nie będzie potrzeby zatykania nosa.




środa, 21 października 2015

Wybory 2015





UWAGA WARSZAWIACY
=====================

Zdjęcie użytkownika Slawomir Popowski.
Zanim zapadnie cisza wyborcza, Centrum DiP, działające w ramach Fundacji FCP, zaprasza – w piątek, 23 bm, o godz. 17.30,ul. Nowy Świat 58 (I piętro) – na spotkanie z Waldemarem Kuczyńskim i prezentację jego najnowszej książki “Przeciw Czwartej Rzeczypospolitej” oraz podsumowanie kampanii wyborczej. Wiem, że mamy jej serdecznie dosyć, ale walczyć trzeba do końca, bo jest o co. Zapraszam

KOMUNIKAT

środa, 14 października 2015

Manifest moherowy 5RP



PiS nie ma najmniejszych złudzeń, że wygra wybory parlamentarne 25 pażdziernika i wtedy uda mu się zmienić Konstytucję zgodnie ze swoim projektem, który mają gotowy od 2010 roku. 

W agitkach wyborczych wśród nieudacznych katopolaków, po raz kolejny wmawia się, że są biedni bo „TAMCI” rozkradają Polskę, a PiS i Prezydent weźmą to towarzystwo za twarz. Jestem przekonana, że gdyby Platforma zgłosiła identyczne zmiany ustrojowe, to podniósłby się wielki krzyk o zamachu na demokrację..

Każdy postulat w tym niby-projekcie PiSu jest chybiony, bądź absurdalny, a najbardziej ten o ustanowieniu uwaga!!!! ....VRP choć IV nie było he he. Żyjemy w IIIRP i to ten suwerenny od 1989 roku kraj powinniśmy reformować, a nie bawić się w zmienianie liczebników przy jego nazwie. PiS w zasadzie nie ma nic realnego i konstruktywnego do zaoferowania, ale swoje poparcie mieć będzie, bo w miarę stały elektorat populistyczny jest częścią naszego krajobrazu.

W stosunku do obowiązującej ustawy zasadniczej z 1997 r. projekt znacznie miałby wzmacniać władzę prezydenta w wymiarze sprawiedliwości. Przewiduje w miejsce Krajowej Rady Sądownictwa powołanie niezależnej od rządu rady ds. sądownictwa z prezydentem RP na czele. Mógłby on usunąć ze stanowiska sędziego na wniosek kierowanej przez siebie rady. PiS proponuje także ponowne podporządkowanie prokuratury Ministerstwu Sprawiedliwości, a szef tego resortu znów byłby prokuratorem generalnym. Projekt daje prawo żądania usunięcia z przestrzeni publicznej symboli, pomników i treści pochwalających ideologie komunistyczną i nazistowską, ale gwarantuje ochronę obecności symboli i pamiątek kulturalnych i religijnych istniejących w strefie publicznej zgodnie z miejscowymi zwyczajami….


To jest projekt Konstytucji wasalnego wobec Watykanu państewka. O przywiązaniu do krzyża i wiernopoddańczym - nota bene fałszywym - stosunku PiS do Kościoła nie trzeba robić zapisów w Konstytucji, niech to sobie wpiszą w status partii. Państwo musi być świeckie. Pewnie nawet Bóg ewoluował obserwując dzisiejsze realia swojej kreacji i czuje się zażenowany i bezradny konserwatyzmem i ograniczeniem swojego stada baranów z PiS. Opresyjne narzucanie światopoglądu chrześcijańskiego przez bezceremonialne wieszanie krzyży wszędzie, karanie za to, że dziecko nie chodzi w szkole na religię, zmuszanie wszystkich do płacenia daniny na KK itp. To przykłady włażenia w butach w intymne sfery obywatela, to dokładnie takie samo zło jak propagowanie hitleryzmu.

Co do projektu „rewolucji w sądownictwie” jak to okreslił żoliborski strateg, po co tak komplikowac sobie życie? Nie lepiej poprostu zapisać w Konstytucji, że "sędzia ma obowiązek wydawac wyroki na telefon z Kancelarii Prezydenta"?  I szybciej i taniej.. 

Myślę, że ten projekt PiS nie jest obliczony na to, że zostanie uchwalony. To tylko próba podkreślenia tożsamości z elementami jedynosłuszności. Przykład nastawionego negatywnie rezydenta Dużego Pałacu - Andrzeja Dudy paradoksalnie ilustruje, że nie można powierzać państwa jednej osobie.

Konstytucja nie jest od regulowania ansów politycznych. Jeśli są nieprawidłowości w funkcjonowaniu organów państwa, to jest to wina ludzi, a nie Konstytucji, która zakłada niezależność 3 fundamentów państwa. Tę niezależność chce zburzyć ten piroman z Żoliborza, mieszając różne pojęcia, bo przecież Konstytucja to nie książka – ma być krótka, klarowna i zrozumiała dla obywatela i coś mi się widzi, że Kaczynskiemu pomyliła sie Konstytucja z książeczką do nabożeństwa. Może lepiej zająłby się modelarstwem. Zbudował sobie kolejkę, postawił domki, ludziki i wymyślał dla nich Konstytucję …. bo tego typu głupoty jak ich projekt "Konstytucja VRP” może się okazać niczym innym jak gwóździem do politycznej trumny.
Oby.

RAPORT GĘGACZY. Lektura obowiązkowa dla KAŻDEGO zdrowo myślącego Polaka. Współautorzy: Waldemar kuczynski, Marcin Makowiecki, Antoni Miklaszewski, Slawomir Popowski i Paweł Wimmer. Raport dostępny na stronie STUDIO OPINII 

http://issuu.com/bogmis/docs/raport_gegaczy/13?e=1017860%2F30675112

promuj

                          To powinno być wyswietlane non stop
                                     
 https://www.facebook.com/katastrofa.kaczynska/videos/147678188917532/

sobota, 10 października 2015

Polityka "prestiżu"



PiS obiecuje, że po wygranych wyborach powstaną województwa środkowopomorskie i warszawskie. Wg wojewody Jacka Kozłowskiego dla stolicy nie będzie to żaden wstrząs, ale reszta obecnego województwa mazowieckiego może mieć nie lada kłopoty. Najlepszym przykładem, czym kończy się polityka "prestiżu", której hołduje PiS, jest lotnisko w Radomiu. 
Poprzednie władze z PiS, wpompowały w lotnisko 120 mln, zatrudnili tam 140 osób od roku, a do tej pory z lotnisko w Radomiu odleciało ok. 100 pasażerów!!!. Jeden pasażer kosztował ponad milion zł. To najdroższe lotnisko świata!!! Ale spoko, PiS znajdzie jakieś zdjęcie Prezydenta Komorowskiego i będą krzyczeć że to nie ich ręka wydała te miliony!! I byłby sukces z tym lotniskiem gdyby przy budowie tego  skorzystano z doświadczenia pana Antoniego, a tak dupa blada.

Ale teraz, po ostatnim orzeczeniu TK w sprawie "klauzuli sumienia" to też się może zmienić. Bo jeżeli jakiś pilot z klauzulą sumienia stwierdzi, że latanie jest wbrew prawu bożemu (bo przecież gdyby bóg chciał, aby człowiek latał, dałby mu skrzydła, nie?), będzie musiał wskazać lotnisko z pilotem bez sumienia. No to wtedy TYLKO RADOM. Wszak to lotnisko jest prawidłowo pokropione i ochlane ! W Częstochowie i w Licheniu też by się przydało jakieś lotnisko,  byłoby super wotum wdzięczności PiSu dla ambony za hejt... 

Jak się PiS dotyka czegokolwiek co wymaga kompetencji, to nieszczęścia wychodzą. Ale jak ludzie nie giną to tego tak nie widać. A to że PiS gospodarczo jest całkowitym zerem, to żadna nowość, to jest znak szczególny ich rządów. Wybitne osiągnięcia PiS-u, jak lotnisko w Radomiu, dworzec PKP we Włoszczowej, Możejki, ukraińska stocznia w Gdańsku, pozwalają mieć nadzieję na więcej. Zapewne wkrótce powstanie Kopalnia Węgla w Świnoujściu, rakiety będa produkowane w Zakopanem, ale już fabryka krzyży tylko w Krzyżowej. Do Szwecji będą odprawiać z portu w Toruniu etc....Dla prezesa nie ma rzeczy niemożliwych, najwyżej przestawi góry i przesunie się rzekę czy dwie, a co ?

Tak więc lotnisko w Radomiu jest tylko jednym z etapów budowy Wielkiej Wolski. Razem z transoceanicznym portem w Elblągu, peronem we Włoszczowej, Chrystusem w Świebodzinie, Lechem na Wawelu narazie stworzą małą całość. Ale co się odwlecze to nie uciecze.

Nie bój się latać, jeszcze się nie zdarzyło aby samolot nie wrócił na ziemię.



poniedziałek, 5 października 2015

Bez tytułu



"Domagam się od moich rodaków, żeby wybierali grupę i człowieka kierującego się sumieniem" - słychać było w niedzielnych kościołach. Aluzja aż nadto wyrazista, jak w opowiastce z liskiem Chytruskiem... nie będę mówił o kogo chodzi, ale jak walnę w ten rudy łeb ...

KK już nie ukrywa swych politycznych poglądów i jak faryzeusz atakuje demokrację. Natrętne i stronnicze zaangażowanie KK w życie polityczne kraju jest ewenementem w skali światowej. W Polsce KK jest nadal nietykalny, ponad wszelką krytyką.  Biskupi uzurpuja sobie niepisane prawo zamieniać się w polityków. Czyżby obowiązki kapłanów były dla nich niewystarczające i nudne? Czyżby to był wyraz paniki kleru, iż "radykałowie z PO" jak to oni często między wierszami określają Platformę, nie wygrali wyborów bo inaczej "pomajstrują przy Konkordacie?" Jeżeli stąd ten strach, to ich rozumiem,  przy korycie chcą mieć swojego. Tylko, że to kościelne nawoływanie do jedności, najczęściej okazuje się być podżeganiem do eliminacji ze społeczeństwa tych niewygodnych dla Kościoła. Pojęcie demokracji, tolerancji, miłości do bliźniego promuje się tylko wtedy gdy jest to klerowi wygodne.

W Bielsku-Bialej inny ubolewał nad brakiem szacunku dla księży: "W naszej ojczyźnie często i zbyt łatwo się ich ośmiesza, wyszydza, poniewiera ich dobrym imieniem, posądza i oskarża. Choć wszyscy mówią o potrzebie tolerancji, to jednak kapłani nie mogą na nią liczyć".

Pozwolę sobie odpowiedzieć pytajaco - jaki szacunek można mieć do złodziei?, pijaków?, organizatorów pralni brudnych pieniędzy niczym mafia?, a może tych dających fałszywe świadectwo? (liczne przypadki przedstawiania fałszywych wycen zawłaszczanych bezprawnie gruntów), albo pedofilów?(liczne opisane w prasie przypadki księży w całym KK), a może tych księży wyrodnych-ojców, którzy porzucili na pastwę losu tysiące własnych dzieci z "nieprawego łoża" ? Bezkarność tych  "pasterzy" , którzy wykorzystujaąswoje "stado baranów" do celów materialnych i seksualnych jest tylko jedną stroną medalu.

Kościół stopniowo traci wpływy, sięga po wszelkie możliwe środki, by na niepewną przyszłość powiększyć swoją ekonomiczną bazę, a przede wszystkim by jak najdłużej sprawować "rząd dusz". Zapewne kiedyś pojawi się w nim prawdziwy reformator (Franciszek jest za słaby) o ile wówczas nie będzie już za późno na reformy. 

Czekając na uzdrowiciela KK, arogancja, pozerskie uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej moralnej i intelektualnej wyższości wynikającej z domniemanej wszechwiedzy i nieomylności oraz samozadowolenie z bezkarności napawa mnie obrzydzeniem. Nie potrafię zrozumiec jak wierni mogą całować te ich brudne, pazerne łapska ?

Kto rozsądny jeszcze dziś wierzy, że KK ze swoimi średniowiecznymi zasadami jest ostoją wartości moralnych w realiach 21 wiecznej Europy niech podniesie rękę..  


piątek, 2 października 2015

Artykuł osiemnasty

"Gdy ktoś, kto zostaje prezydentem tego kraju, może sobie pozwalać na insynuacje o niewłaściwych strojach mojej grupy społecznej i następnego dnia nie przeprasza za swoje słowa; gdy poprzedni prezydent przez pięć lat nie spotyka się z rodzinami homoseksualnymi nawet na pół godziny, by spojrzeć im w oczy, bezkarnie ignorując tych, dla których został ustanowiony, by im służyć; gdy Kościół podle, ohydnie milczy, gdy Dominik z Bieżunia odbiera sobie życie, bo nie może wytrzymać homofobii, nienawiści (...) Gdzie jest nasza Ewangelia?"





 Wyklną go czy ekskomunikują?


promuj



środa, 30 września 2015

"Jestem za a nawet przeciw"




Lechu skończył wczoraj 72 lata. Trudno o wymowniejszy symbol przejścia w stan spoczynku pokolenia Tamtego Czasu, euforycznych 16 miesięcy, które stały się podglebiem powrotu wolności i suwerenności.

Do Wałęsy mam stosunek dość ambiwalentny, jak pewnie wielu z Was. Ileż to razy zżymałem się na jego swoiste i zadufane prostactwo, na zwischenrufy pełne buty i pychy wybujałej osobowości. Ale on z nas. W postaci i dorobku życiowym Lecha jak w soczewce odbijają się wzloty i upadki naszej narodowej zbiorowości, polskie przymioty i przywary. Legendarne „jestem za, a nawet przeciw” to genialna auto-synteza chłopskiego syna, co to został królem wolności dla świata. 

Gnojenie Wałęsy przez zawistnych i nienawistnych maluczkich to esencja parszywości, która zawładnęła naszym życiem publicznym. Ale choćby się zesrali na rzadko, nie dadzą rady pomnikowej roli Lecha dla współczesności. Wielokrotnie byłem z nim blisko w Ameryce. Nigdy nie zapomnę wspólnej jazdy z Lechem w 2006 roku na golfowym wózku wzdłuż wypełnionej wiwatującymi tłumami nowojorskiej Piątej Alei podczas dorocznej Parady Pułaskiego. On zawsze porywał publikę, bywało, że zagalopował się w jakichś głupotach, ale wychodził z takich sytuacji zwycięsko. Podkreślę jeszcze jedno: nigdy nie słyszałem, aby Wałęsa za granicą powiedział jedno słowo zwątpienia we własny kraj. Dlatego jego kolejny następca, który cynicznie nie wspomniał o Lechu przy rocznicowej okazji solidarnościowego zrywu, pozostanie tylko małą główką państwa, wybraną przez hejt i socjotechnikę manipulacji.

A Lechu i tak jest wielki. Oby żył długie szczęśliwe i owocne lata.


promuj

   

niedziela, 27 września 2015

Sprzedać za każdą cenę ....


SPRZEDAĆ wizerunek Szydło czyli Kaczyńskiego.....Sprzedać dzisiaj można wszystko, tylko trzeba znaleźć nabywców... Na szczęście "ciemny lud" stał się wyrafinowanym i wymagającym klientem i byle podróby już nie kupuje. Ciemny lud zmądrzał, patrzy dziś bardziej racjonalnie, nie zapominając co w języku Kaczyńskiego i jego fanów oznacza:
tolerancja - to propagowanie homofobii, antysemityzmu, straszenia przymusową eutanazją itp
lustracja - to dla nich walka z przeciwnikami politycznymi za pomocą teczek SB.
walka z korupcją - to używanie tajnych służb i prokuratury jako narzędzi propagandy do podniesienia popularności w sondażach wyborczych.
prezydentura - to tuba propagandowa PiS mająca na celu dyskredytację parti rządzącej.
patriotyzm -to katolicko/narodowy szowinizm propagujący szeroką nietolerancję opartą na totalitarnym sposobie myślenia - czyli jedna partia, jeden naród, jeden wódz. Dlatego hasła wyborcze PiSu kojarzą mi się zawsze z "Deutschland Über Alles".
Dostosowali Polaków do własnego języka nienawiści, a teraz płaczą, jak to są niesprawiedliwie traktowani. Ale przecież jedyny język jaki do PiSowca przemawia to język obelg, kalumnii, insynuacji i obłędu. Takim językiem mówią i taki język rozumieją.
Propaganda Kaczyńskiego i PiS, ich wizja IV RP, zniekształciła i obrzydziła patriotyzm, zawłaszczyła to pojęcie definiując je jako krzykliwe pokazówki, kłótnie, chorą megalomanię, urobienie wielu obywateli na jedno kopyto, duszną atmosferę zamkniętego polskiego tygla, pełną podejrzeń, kozłów ofiarnych i grzebiąca w starych szafach, burząca pomniki, niszczącą pamiątki dziejów w imię "jedynej racji".
Ten ichni patriotyzm to coś śmierdzącego między nacjonalizmem a faszyzmem i takim czymś nie wstyd się brzydzić.

promuj
                     
                               Być może ostatni dobry moment na skoszenie trawy


                              Miłej niedzieli Wam życzę

M-16 zgadnij gdzie jest Kocur?

:))))

sobota, 26 września 2015

5 chujów, 1 dupa i kamieni kupa.


271 posłów głosowało za postawieniem ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu. Do wymaganej większości 3/5 zabrakło pięciu głosów, w związku z czym postępowanie umorzono. Do przegłosowania popieranego przez PO, PSL i SLD wniosku zabrakło pięciu głosów. Jednak na sali sejmowej nie było w sumie 20 posłów właśnie tych partii.

 Wstyd i hańba dla tego Sejmu że nie był w stanie postawić przed Trybunałem Stanu łobuza Ziobrę. Wstyd dla Pani Premier i reszty z PO, że swoją nieobecnością przyczynili się do tego haniebnego wyniku głosowania. Wstyd dla koalicjanta, ale też hańba dla posłów SLD. 
Jedną z głównych przyczyn aktualnych problemów Polski i PO to nierozliczenie tak zwanej IV RP. I co? Ano gooowno. Minęło 8 długich lat i dopiero teraz wniosek był głosowany, to jeszcze tak spieprzyli sprawę, a mógł to być ukłon w stronę lewicy, by ograniczyć wpływy PiS. Jeśli tak ma wyglądać mobilizacja, to wybory NIESTETY wygra PiS. 

A jak głosował PiS? Otóż wszyscy obecni PRZECIW, bo każde przestępstwo z morderstwami włącznie, wykonane w interesie partii i za zgodą prezesa, ma być wszelkimi środkami rozmyte i a dochodzenie prawdy zlikwidowane. TO SĄ PRAWA MAFII. Zresztą ma pod ręką speca, który już jest skazany a odsiadki uniknie, siedząc w Sejmie będzie ustalać dla WAS prawo. 

Tak więc skoro 40% Polaków nie ma wyrzutów sumienia, że Ojczyznę chce skazać na życie pod PiS-owskim butem...to nie będę sobie robiła wyrzutów, że głosować tym razem nie będę. 

promuj




" No i po co był ten cały cyrk z tajną tajnością, ze sprawdzaniem pomieszczeń sejmowych, prześwietlaniem podłóg i innych zakamarków? To jest ubaw po pachy, ale teraz to ja was, posłowie PO, równie tajnie wykreślę w najbliższych wyborach.

Czy na to żałosne Państwo  warto oddać choć brudny paznokieć !!
A pytania dlaczego mimo licznych deklaracji nie postawiono przed Trybunałem Stanu - Ziobrę i Kaczyńskiego już sobie stawiać nie muszę. To nie nastąpi NIGDY"

TAK PISAŁAM 10 CZERWCA 2014 R. I CO? POMYLIŁAM SIĘ?

               -------------------------------------------------------------------
                                    Ikka to tak a propos Twojego linka hahaha




                                           Miłego wekeendu :)   :)

sobota, 19 września 2015

"Dotknięci przez nienawiść, zapomniani przez prawo"





Amnesty International przedstawiła dziś raport o polskiej nienawiści.
Odwiedzili Białystok, Lublin, Szczecin, Łódź, Warszawę, Wrocław i Żywiec. Spotkali się z 15 organizacjami pozarządowymi, 25 ofiarami przestępstw oraz z 30 urzędnikami i funkcjonariuszami, w tym z Biura RPO, z MSprawiedliwości, Policji i Prokuratury.

Choć polskie prawo chroni przed przestępstwami z nienawiści ze względu na narodowość, rasę i wyznanie, karane jest "nawoływanie do nienawiści" i "znieważanie" na tym tle oraz napaści fizyczne, przemoc i groźby, to z raportu wynika, że policja i prokuratura nie są skłonne dopatrywać się motywów rasistowskich, bo w zwalczaniu przestępstw z nienawiści przeszkadzają i prawo i ksenofobia funkcjonariuszy..

Liczba zarejestrowanych przestępstw z nienawiści:
719 w 2013r - 1062 w 2014 r. 
Homofobii:
2014 r - 120 zarejestrowanych przypadków, w tym 50dot.przemocy fizycznej, organom ścigania zgłoszono tylko 10 proc. przypadków. Ofiary tych przestępstw, podobnie jak przestępstw rasistowskich, boją się poniżającego potraktowania przez organa ścigania.
Ponad 87 proc. upośledzonych umysłowo doświadczyło przemocy, w tym 62 proc. fizycznej, a 29 proc. - seksualnej, ze względu na płeć doznało 19 proc. kobiet.
Osobną grupą narażoną na przestępstwa z nienawiści są osoby bezdomne. W Rzeszowie sprawcy chwalili się, że atakowanie bezdomnych to ich stała zabawa (sic!!!).

Organizacje pozarządowe mówią, że wiele przestępstw nie jest zgłaszanych bo ofiary boją się poniżającego traktowania przez organa ścigania. Części incydentów rasistowskich udałoby się uniknąć, gdyby władze reagowały wystarczająco wcześnie, przede wszystkim potępiając publicznie takie zachowania.

Ojcem chrzestnym przemysłu nienawiści w Polsce, jest przywódca partii mieniącej się za prawą i sprawiedliwą. Ociekające nienawiścią oskarżenia pod adresem rządzących,  znajdują naśladowców wśród motłochu. Umizgiwanie się do narodowców, kiboli, związkowców etc..ma znamiona podżegania do nienawiści. Nic tak nie rozbestwia dziczy, jak poczucie bezkarności. To już nie są sporadyczne przypadki, to reperkusje rządów PiS i KrK, oraz przyzwolenie na odpowiednie "gazetki" rozdawane wiadomo gdzie.To również reperkusje wskrzeszenia neonazistowskich organizacji jak MW, NOP i ONR (ciągle mających się świetnie). Organizacje tępaków bez mózgów i jaj, gdzie zliczyć do stu żaden nie potrafi, bo za często dostał płytą chodnikową w pusty łeb, ale nabazgrać obesrany znak falangi albo inny śmierdzący symbol polskich faszystów - to najłatwiej. Policja nie rozumie ewolucji przestępczości skoro uważa, że interwencja powinna być wtedy, gdy "sprawa będzie poważniejsza, bo dopóki tylko krzyczą to nie trzeba interweniować". Trzeba gnoić takich oprychów właśnie teraz, żeby nie była poważniejsza. Inaczej grozi nam to co miało miejsce na wyspie Utoya. Bezmyślość i brak reakcji policji w wielu przypadkach to skandal i skandalicznym jest umorzanie spraw przez prokuratury "z powodu małej szkodliwości społecznej". Szkodliwość społeczna jest ogromna, ale odnosi się wrażenie, że wielu funkcjonariuszy policji sympatyzuje z aktywnymi rasistami, a i w prokuraturze te sympatie bywają widoczne. 

Ale problemem jest nie tylko rasizm, ale i tolerancja z jaką te bandyckie zachowania spotykają się ze strony władzy, Policji, straży i innych "bojowych" oddziałów, które najchętniej zajmują się łapaniem przestępców gospodarczych handlujących nielegalnie (prawda, to też naganne) rzodkiewką pod osiedlowym sklepem, a gdy ulicami ciągnie wrzeszcząca, zaczepiająca spokojnych przechodniów banda - stróżów porządku nie uświadczysz! I to wszystko w Polsce przeznaczonej kiedyś /niedawno/ do unicestwienia. Czy nie ma w Polsce siły mądrych? No, w Niemczech też nie było. Rasizm istniał od zawsze, a pogląd, że biali to rasa "panów" rozpowszechnia się coraz bardziej. 

W czasach PRL-u mieszkało i studiowało w Polsce sporo Afrykanów, Tunezyjczyków, Wietnamczyków i innych, zawsze wesoło w zgodzie, żadnych incydentów. Tak, mamy problem z rasizmem. I to nie jest TYLKO problem władz, policji czy prokuratury. To sprawa nas wszystkich. Wczoraj ofiarami nienawisci byli Żydzi, dzisiaj są nimi INNI, Romowie i homo ...jutro mogą nimi być wasze dzieci i wnuki... 


promuj

                      


Osobników z patologicznymi klerykalno-nacjonalistycznymi odchyleniami mającymi ksenofobiczne “werbalne rozwolnienie” upraszam o "wzięcie na wstrzymanie".


http://sonda.hanzo.pl/sondy,251384,vc50.html

środa, 16 września 2015

Znów nasrał w gniazdo....ten ptak

Prezydent Duda do angielskiej Polonii: nie wracajcie


List otwarty

Paweł Wroński
"Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, aby urzędujący prezydent źle mówił za granicą o własnym kraju. I jeszcze nigdy nie zdarzyło się w relacjach między prezydentem a polonią by ten powiedział: nie wracajcie do kraju, tam nie ma dla was warunków, lepiej żyć za granicą.
Każdy z nas wie, że Anglia jest bogatsza, Stany Zjednoczone potężniejsze, w Szwecji lepiej się żyje, a we Włoszech jest cieplej. Do tej pory jednak polscy politycy robili wszystko, by Polacy którzy wyjechali wracali do kraju zasilając go swoim doświadczeniem, pracowitością, entuzjazmem i chęcią pracy dla Polski.
Prezydent swoja opinię o współczesnej Polsce przedstawił na spotkaniu z mediami polonijnymi, na które nie były wpuszczone media krajowe. Wcześniej w innym tonie wyrażał się na przyjęciu w ambasadzie.
Pytaniem jest co chce w ten sposób osiągnąć. Czy chce Polonię wpisywać w propagandę klęski, którą jego macierzysta partia propaguje w kampanii wyborczej? Czy chce aby hasło "Polska w ruinie" przekroczyło granice Rzeczpospolitej? Czy może uważa, że media krajowe w niewłaściwy sposób przekażą jego myśli?
Efektem jest przedstawienie Polski jako kraju upadłego. Polska nie jest krajem upadłym i mam nadzieję, że Andrzej Duda nie chciałby kraju upadłego prezydentem być".

Duduś jak widać, lepszy od Fotygi. Jak widać mistrz dyplomacji. Oj jeszcze niejednym nas zadziwi. Facet pieprzy coś jak potłuczony, jakby był działającym na emigracji dysydentem ktory zwiał z kraju przed prześladowaniami i próbuje montować jakiś ruch sprzeciwu a to wśród Polonii, a to wśród przywódców wolnego świata. W polityce, nawet na szczeblu gminym, trzeba trzymać język na wodzy. Skoro Duduś jest pozbawiony tej najważniejszej w polityce umiejętności, nie mógł zrobić żadnej kariery, był posłusznym kapciowym u Lecha i w tej roli działał u Jarosława który nie wierząc w zwycięstwo wystawił go do odstrzału bo przegrana w wyborach, jakichkolwiek, jest dla każdego polityka obciążeniem. Ale Duduś wygrał ku zdumieniu wszystkich. Jeszcze będzie Jarosław żałował, że nie  wystawił fiuta Hofmana.

A Polonia gratuluje Panu Dudzie samokrytyki. Po wygranej przez niego prezydentury nie ma po co wracać. A gdyby jeszcze - nie daj Boże - PiS doszedł do władzy to taki powrót mógłby być tylko katastrofą. Dziękujemy za szczerość.