poniedziałek, 19 września 2016

"Nikt nas nie przekona, że "białe jest białe, a czarne jest czarne".



Sytuacja "smoleńska" jest bez precedensu i wymknęła się Macierewiczowi i PiS spod kontroli. "Zespół Macierewicza", do tej pory nie przedstawił (i nie przedstawi) ŻADNYCH dowodów na ŻADNĄ ze swoich tez, a pytany o nie, ciągle odpowiada: "mam, ale nie pokażę, wiem, ale nie powiem". Żaden z jego "ekspertów" nie widział wraku, nie ma odrobiny obiektywizmu (zamach był i basta), żaden nie ma doświadczenia. Ten jego "zespół" to voodoo z tym, że tu nie chodzi o pokrojenie żabki, ale o śmierć prawie setki ludzi, traumę ich rodzin i w końcu podzielenie narodu w takim stopniu, że ludzie z nienawiści skaczą sobie do gardeł. I nikt nam nie zaprzeczy że jest widoczne czarne na białym, jeżeli chodzi o kompetencje tych IDIOTÓW opierających się na założeniach "eksperymentu myślowego, oględzin kawałka blachy i sklejania modeli". Tak więc experci Macierewicza to gorsza katastrofa od tej pod Smoleńskiem.Wiedzą tylko to co jest w gazetach, a w gazetach jest to co oni powiedzieli..... Kółko graniaste.


Zastanawiam się czy nie należałoby wytoczyć tym wszystkim Biniendom&CO procesów cywilnych o fałszywe oskarżenia. Bo na konferencjach prasowych, wobec "profesjonalizmu" dzisiejszych dziennikarzyn, mogą pleść trzy po trzy, dziennikarzyny zdają się połykać wszystko, ale już zeznania przed prokuratorem pod rygorem odpowiedzialności i w czasie procesu mają inny wymiar. I za to powinni odpowiedzieć. Nie można tolerować robienia chaosu w kraju i robienia ludziom  wody z mózgów od 6 lat, karmienia nienawiścią, organizowania podłych, oszczerczych kampanii (RM i GP) bezkarnie, jak i udawać że to jest OK bo mają prawo, bo jest demokracja. Otóż ja tego typu demokracji nie chcę i mam ją w dupie.


                                            Podkomisja Antoniego Macierewicza rozpoczęła testy



promuj


środa, 14 września 2016

..... uratujemy Europę i świat przed zgorszeniem!




Przemysław Wiszniewski

Byliśmy całą rodziną na filmie "Smoleńsk". Ubraliśmy się odświętnie i zaraz po mszy odwiedziliśmy nasze kino. Na szczęście były wolne miejsca. Boże kochany, ależ oni pięknie tam grali! I ta pani starsza, i ta młodsza pani. I aktorzy, pięknie grali, naprawdę pięknie! Byliśmy bardzo wzruszeni, jak to wszystko zostało odegrane. Teraz wiemy, że były wybuchy. I na koniec, jak żołnierze powstali z mogił, żeby przywitać świeże duchy - łzy same cisnęły się do oczu. Ktoś złośliwie pytał, jak operator przeżył wybuch, że to się udało nakręcić. No, jak to jak? Nie siedział w środku do końca, tylko uciekł w odpowiednim momencie!
Dziś była u tej całej Olejnik nasza pani Beata Kempa. Jak ona pięknie mówiła! Jaką ona ma piękną twarz i jak sensownie odpowiada na pytania. Nie daje sobie w kaszę dmuchać, ani w nic innego też nie! Prawdziwa dama, i ma tak pod kolor zawsze dobrane! Po prostu jesteśmy dumni z niej, naprawdę! 
Oczywiście, pani Szydło jest jeszcze wytworniejsza, ale wiadomo, to jest pani premier. Kobieta z klasą. Zawsze ma broszkę tematyczną. I nosi się elegancko, jak prawdziwa urzędniczka, ale taka najważniejsza. Ona też pięknie mówi, a jak się zagniewa, to tak mówi płomiennie, że aż strach człowieka przechodzi. Bogu dzięki, że mamy taką panią premier, która zawsze może liczyć na poparcie naszego prezesa Kaczyńskiego. Pan prezes był w Krynicy w świetnej formie. To nasz prawdziwy mąż opatrznościowy. Jak on pięknie mówi! Jak anioł, naprawdę! I razem z panem Orbanem stał, jak dwa bratanki. Było szczęście i wielkie wzruszenie, że wreszcie Polska będzie znowu od morza do morza. Tylko z panem Orbanem!
Pan Terlecki dobrze powiedział, że ci z Weneckiej Komisji to tu przyjechali na wycieczkę krajoznawczą. On to dopiero pięknie mówi, przystojny mężczyzna z niego, tak strzela oczami na lewo i prawo. A po co oni tu w ogóle przyjechali? To w Wenecji nie ma nic do zwiedzania? Ale wiadomo, tam mokro, więc komary, a u nas sucho, zmeliorowane.
Niepotrzebnie rozdmuchują, że chuligan pobił tego profesorka. A co to, niby czyja wina? Niczyja wina. A może to jakieś osobiste porachunki? Wiadomo, że profesorowie to w różne tam nieraz wdeptują środowiska. Oczywiście, nie pani profesor Pawłowicz, ona to by nigdy sobie na coś takiego nie pozwoliła. Ona, jak my wszyscy, jak się nie modli, to idzie sobie coś kupić do jedzenia, i haruje w tym Sejmie. Ona też mówi pięknie i pięknie się prezentuje. Kochanego ciała nigdy dość. Wszyscy nasi z PiS-u to ludzie reprezentacyjni. 
Że już nie wspomnę o ministrze Ziobro - chłopak jak malowanie, albo pan Misiewicz od Macierewicza - zdrowy młodzian. I też mówi pięknie. 
Doprawdy, wstydzić się nie musimy, że mamy taki rząd, takich polityków najlepszego garnituru, sortu. Pierwszej jakości.
Na okrągło można by ich słuchać i oglądać, takie w człowieku wzbiera patriotyczne wzmożenie, jak się na nich patrzy, w te ich oczy. Jak chcą coraz lepiej i lepiej dla nas, dla Polski.
I pan Duda, taki z niego filut trochę, ale przecież głowa państwa, wspaniały i też pięknie przemawia. Na pewno się pogodzą z prezesem Kaczyńskim, tylko musi go jakoś udobruchać i nie wychylać się tak, jak ostatnio. I wszystko będzie dobrze.
Niebo nam zesłało naszych ministrów wspaniałych, i pana Glińskiego, i Gowina, i Błaszczaka, i wszystkich pozostałych, których trudno tu nawet wymienić, tak ich dużo. A każdego trzeba by pochwalić i za nogi podjąć, tak się starają o dobro naszego kraju, żeby mlekiem i miodem spływało. I żeby nas uchronić przed wojną z Niemcami, z Rosją, z Czechami, z Litwą, z Ukrainą i z całą Unią Europejską, i z imigrantami! Którzy roznoszą bomby i zarazki!
Wreszcie możemy być spokojni, że Polska będzie znowu może nawet biedna, ale za to katolicka.
I my te wartości wniesiemy i uratujemy Europę i świat przed zgorszeniem! Wniesiemy do Europy nasze wiano, prezesa Kaczyńskiego i ojca dyrektora Rydzyka, żeby strzegli ludzkość przed zaprzaństwem.

promuj 

niedziela, 4 września 2016

Dla przyjaciół

Voila. Przykładowe menu na jeden tydzień. Poniżej jest spożycie tygodniowe produktów i wg tych ilości układajcie sami swoj jadłospis na następne tygodnie bo tylko wy wiecie co lubicie a czego nie.
(Aby powiększyć menu, nalezy kliknąć w obrazek)





 














SPOŻYCIE TYGODNIOWE(miesiąc wrzesień)1400ccal

NAPOJE

Napoje gorace      do 14 tygodniowo                                                                           
Woda niegazowana            od 1 do 3 litrow dziennie
                                              
             
PODWIECZORKI
Herbatniki                    1 
Batoniki zbozowe        2             
                                              
OWOCE
                                    
owoce                          2            

MLEKO I JEGO PRZETWORY

Sery twarde             7                              
Nabiał chudy nat.    2             

JARZYNY

Jarzyny gotowane       2              
Chrupiące                   2              
Surowe                       2              

RYBY I OWOCE MORZA

                          1
                                             
PRODUKTY ZBOŻOWE  I ZAWIERAJĄCE SKROBIĘ 
 
                                   
Makarony                1        
Kartofle, ryż            2            
Chleb (w kromkach)  10                                       

MIĘSO I Inne
                                             
Wędlina tłusta             1      
Mięso drobiowe          5                         
Jajka                            1       
Szynka                        2             
Wędlina chuda            2             





                                                (nogi nie moje :) rysunek z netu)

Pomyślności.  

środa, 31 sierpnia 2016

Żyrandola już nie ma, jest teraz baldachim





























"Naukowa biografia Lecha Kaczyńskiego jest już przygotowywana. Nie wiem, czy uda się ją skończyć na następną rocznicę tragedii smoleńskiej. To jest rzecz bardzo ważna, bo w dużej liczbie książek, które ukazały się po tragedii smoleńskiej, jest ogromna liczba błędów faktograficznych. Brat był w stoczni w decydującej fazie strajku i własną ręką napisał znaczną część Porozumień Gdańskich (.....) Pewnego dnia do pokoju, który wynajmował mój brat, wszedł człowiek o wyglądzie wszystkim znanym i przyniósł plik swoich listów do dyrekcji stoczni, które zawierały mnóstwo różnych ostrych sformułowan w języku ulicznym. Leszek miał za zadanie przetłumaczyć to na skargi zgodne z prawem. W ten sposób sie poznali z Lechem Wałęsą ".. 
Jarosław Kaczyński




Kain i Abel - czyli Jarosław i Lech, najpierw chcieli ukraść Księżyc, to nie wypaliło więc chcieli zawładnąć Polską- budując IV RP, nagle się pogubili i wszystko spierdolili ...Błędy faktograficzne ... hmmm, za czasów PRL Kaczyńskim pasowały, teraz już nie ...W PRL-u o biografii towarzysza Wiesława mówiono, że jest "przyjaźnie naszkicowana" . Ciekawa jestem, kto będzie "przyjaźnie szkicował" biografię Lecha Kaczyńskiego? Stawiam na profesorów Legutko i Krasnodębskiego przy wsparciu redakcyjnym Cenckiewicza.

Nie ma potrzeby wciskać ciemnoty ciemnemu ludowi, bo ta ciemnota w zabełtanych mózgownicach zadomowiła się na stałe. A my, czyli ci, co nadal stoją tam, gdzie stało ZOMO, postoimy sobie dalej. Wszyscy wiemy, że to Kaczyński podpisywał Porozumienia Sierpniowe ( dowód: fotka wyżej), a słynny długopis podawał mu mały, ośmioletni, ale już dobrze zapowiadający się "patryjota" , Andrzej Duda. Podobno przy Okrągłym Stole to nawet go po piwo Kaczyńscy posyłali....


To jest "prawdziwa historia" wg Prawdziwych Wolaków


A w Gdańsku, prezydent 40 milionowego kraju całuje w upierścieniowane grube łapsko moczymordę w sutannie... Żyrandola już nie ma, jest teraz baldachim...




promuj

niedziela, 28 sierpnia 2016

Na co dziś zasługujO Polacy?








Hej siup, hejże ha
Przyjdzie Szydło i nam da!
Co, że jest zapominalska?
To dołoży ci Rafalska
Hej siup, hejże ha
Niechaj żyje komuna!

W sierpniu 2011 kandydaci PiS z całej Polski zjechali do Wrocławia na oficjalną konwencję partii.  Prezes Ka ujawnił wyborcze hasło partii: „POLACY ZASŁUGUJO NA WIĘCEJ”

Na co dziś, w 2016 r Polacy zasługujO według prezesa Kaaa?
Ano na więcej intryg, więcej imprez z zapalonymi pochodniami na wzór hitlerowskich Niemiec, więcej niszczenia dóbr narodowych, więcej 4RP, więcej pieprzenia bez sensu o historii i braku jakiejkolwiek wizji na najblizszą przyszłość, więcej pomników nieudolnego prezydenta sterowanego przez brata intryganta z wyższej półki i z innego podwórka, więcej podziałów polsko-polskich i wmawiania ludziom, że czarne nie jest czarne,  więcej czego pseudo – patriotom brakuje soczystego PiS-owskiego pozdrowienia „Spieprzaj dziadu” , wiecej „małp w czerwonym” które to dla nich brzmi jak najsłodsza muzyka przynosząca jedynie radość i ukojenie w niekłamanym bólu nienawiści do wszystkiego co polskie, więcej pisowskich oratorów (których słucha się z prawdziwą odrazą) plujących jadem nienawiści i obrzucających wszystko i wszystkich stekiem kłamst, półprawd i wyzwisk, wiecej że 4RP się nie udała, ale 5RP będzie idealna, bo kamera będzie w każdym domu. 

Polacy nie gęsi swój rozum mają i niewątpliwie zasługują na znacznie więcej niż na prezesa Kaaa i jego zbieraninę pokracznych nieudaczników. Bo narazie to tylko reklama domu publicznego o treści „PiS da każdemu” i robi wrażenie.Tylko czekać a pan Kaaa pojawi się w Playboyu :)  I nie o ten burdel się rozchodzi, zostaw pan panie Kaaa branżę rozrywkową dla fachowców, boś pan ni polityk, ni sutener, chociaż z oczu panu patrzy, jak zakapiorowi z zaułka! 

Dlatego uważam, że przy każdych przemówieniach prezesa Kaaa, automatycznie komentarzem do jego mlask-mlask powinno być wyswietlane na ścianie hasło „Polacy zasługują na więcej”.


promuj 


środa, 17 sierpnia 2016

Komunikat

                                       


                                               Komunikat

środa, 10 sierpnia 2016

Demokracji nie broni się na facebook'u !!!



Eliza Michalik

Oglądam obchody z 76. miesięcznicy, słyszę jak Jarosław Kaczyński stawia siebie i swoją partię ponad prawem, ponad Konstytucją, ponad przyzwoitością, ponad wszelkimi normami, jak mówi, że jego oponenci polityczni przypominają nazistów i są formacją "w jakiejś mierze obcą kulturowo". I widzę, czytam, w mediach i na portalach, jak opozycja skarży się na to, bezradnie płacze i narzeka. Prawda jest taka, droga opozycjo i drodzy KOD-owcy, że nie powinniście być teraz na wakacjach, że się lenicie. Kiedy krajowi zagraża autorytaryzm, trzeba było zostać na posterunku, trzeba było bez przerwy i bez wytchnienia - działać. 

Nie mamy dziś w Polsce normalnej sytuacji, ot, zwykłych, może nieco bardziej ostrych przepychanek między rządem a opozycją, mamy sytuację zagrożenia państwa i ustroju, w której władzy trzeba bardzo dokładnie patrzeć na ręce i robić, co możecie, żeby przeszkadzać i nagłaśniać przypadki hucpy i samowoli. Choćby miało to oznaczać dwie konferencje prasowe dziennie, trzy marsze, sześć demonstracji i kilkumiesięczną okupację terenu pod pałacem prezydenckim lub przed KPRM. A KOD? Gdzie jest KOD? Dlaczego 50- 100 osób nie demonstruje wszędzie tam, powtarzam - dosłownie wszędzie! - gdzie jeździ, pokazuje się i przemawia premierka Szydło, Jarosław Kaczyński, minister Ziobro i inni, którzy stawiają się ponad prawem. Dlaczego nie krzyczycie wtedy "Publikuj wyrok", "Szanuj konstytucję", "Stop łamaniu prawa"?, nie trzymacie w dłoniach transparentów tak, żeby nawet TVP nie mogła Was nie pokazać? Nie uprzykrzacie im życia tak, żeby to odczuli? Nie od czasu do czasu, raz na miesiąc dwa, z chorągiewkami w rękach i uśmiechami na twarzach, ale zawsze, na każdej ważnej imprezie i uroczystości? Z powagą i gniewem, z pełną determinacją, odpowiednią do okoliczności? Czemu nie było Was pod kongresem PiS?
Otóż Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory, bo robiło właśnie takie rzeczy. Solidarni 2010 nie demonstrowali raz na parę tygodni, oni po prostu okupowali Krakowskie Przedmieście przez wiele miesięcy. Kluby Gazety Polskiej nie działały gdzieniegdzie, tylko w całej Polsce, wszędzie gdzie się da, organizowały spotkania, protestowały, zakłócały, promowały własne książki, media oraz polityków. Działały niemal 24 godziny na dobę. PiS był widoczny, wpychał się wszędzie (pamiętacie wybory w których w każdym (naprawdę w każdym) punkcie wyborczym byli obserwatorzy tej partii? No właśnie. 

Nie jestem działaczką, jestem dziennikarką, ale powiem Wam jedno: demokracji nie broni się nieśmiało i od czasu do czasu, demokracji nie broni się jeżdżąc na wakacje i zbijając bąki, nie broni się jej też na twitterze i facebooku - tam wyżywać się mogę literacko ja, publicystka, nie Wy, ludzie na których spoczywa odpowiedzialność za wolność i spokój Polaków. Zresztą - jakie wakacje na miłość boską, skoro przegraliście wybory? Kiedy się przegrywa, haruje się jak wół, czas na urlop przychodzi później, po odrobieniu strat. I te Wasze miękkie, nijakie gadki - szmatki, pozbawione charyzmy, zdecydowania, twardej diagnozy sytuacji: no niby Kaczyński łamie prawo, ale może nie do końca, no- może i jest źle, ale nie aż tak, no, może robią co chcą, ale mogliby gorzej. Litości. Jeszcze moment, a sama zagłosuję na PiS.


wtorek, 2 sierpnia 2016

Zamiast ciszy i skupienia - odpust






"Cisza i krzyk! Głęboka zaduma papieża Franciszka w Auschwitz i rejwach na grobach Powstańców Warszawskich wsparty marszem oenerowskich faszystów... A w tych kuglarskich popisach kto większy wieniec złoży, kto klęknie a kto się przeżegna - milcząca garstka stuletnich kombatantów, walcząca, jak 72 lata temu, o zachowanie swojej godności! A tu chłopcy w hełmach biegający po mieście. I race dymne. I t-shirty z "żołnierzami wyklętymi", i "Smoleńsk 44 - pomścimy!". Tańce, koncerty, popisy. No, niezły odpust - zamiast ciszy i skupienia..."
Janusz Kijowski




                                   

Słowo "hańba" stało się znakiem firmowym pewnej grupy ludzi. To bydło wrzeszczy "hańba" na wszystko, co ich przerasta i czego nie ogarniają. Wydaje im się, że są dziedzicami polskiej tradycji, potomkami szlachty, patriotami i przykładnymi katolikami, a tak naprawdę są jedynie obesranymi warchołami. Te psy zaszły już za daleko, jeśli będziemy nadal siedzieli cicho i zagrywali z tymi kanaliami kulturalnie to powtórzymy ten sam błąd, który popełniono wobec Hitlera. Tego dłużej nie można już tolerować, czas zacząć działać.

Podłością było mieszanie apelu poległych w Powstaniu Warszawskim, z tymi którzy zginęli w katastrofie samolotowej, a po tym wszystkim wręczanie medali powstańcom to już PERFIDIA.....
Najważniejsze polskie powstania narodowe wywoływali i kierowali nimi osobnicy idealnie przystający do modelowego wzorca wolaka, ale ginęli - zawsze - Patrioci. To jest ta różnica, której kaczyści za nic nie uznają, bo tym samym uznaliby, że ich "pomysł na Polskę", a raczej na jej sfaszyzowanie - jest równie niebezpieczny, co programy ich wolskich poprzedników, np. w roku 1944. To buczenie po cmentarzach samo w sobie dowodzi ich nieskończonego chamstwa połączonego z kretynizmem - zawsze i wszędzie przynależnym wyznawcom totalu - czerwonego czy brunatnego. 

PiSowska hołoto. Jesteście zakałą Polski, swojego pięknego kraju!  Pod płaszczykiem obrony honoru i współczucia dla niższych klas kurwicie się do reszty, bez zająknięcia niszcząc wszystko co stoi wam na drodze. 
I w zasadzie to już brak słów w języku polskim, łącznie ze wszystkimi najbardziej obraźliwymi, niecenzuralnymi, aby dokładnie określić wasz wolacki, antypolski „patriotyzm” .Czas najwyższy, aby pamięć o was, przebrzydłe kanalie, została na zawsze wymazana z historii Polski, jako zbezczeszczenie pamięci narodowej i niepodległości. Czas PiSowcy już do szamba, jak szczury, bo na śmietnik parszywe szuje, nawet nie zasługujecie. Was nie trzeba nawet rozumieć, was należy tępić jak barszcz Sosnowskiego. Nie wycinać! Wypalać RONDOPEM do korzeni!!!

A sprzątanie rozpoczniemy od Wawelu, bo ten mit Kaczynskiego to nie mit, to VOMIT.

A Wy Polacy, warszawiacy, wybuczcie kaczyńską klikę 10 sierpnia na Krakowskim, niech wypije piwo, które nawarzyli.



Jeżeli ktoś ma trudności ze słowem "poległ" to ON, ten Jędruś POLEGŁ.                                     Nie zginął, poległ....




sobota, 30 lipca 2016

Mit ładniejszy od prawdy






Powstanie Warszawskie było powstaniem sromotnie przegranym.  Muzeum Powstania Warszawskiego jest  ”Muzeum Wypaczania Prawdy”, gdyż brakuje w nim działu pod tytułem „200 tys. trupów”. Z tym że dodałabym dział „Zagłada Warszawy”. W jakimś programie o powstaniu (a jest ich multum) była uczestniczka powstania opowiadała, jak bardzo ich "kochał" warszawski lud, jak pluli na nich, jak matki rzucały im pod nogi trupy swoich dzieci. Jest coś o tym w tym muzeum? Jak zwykle kłamstwa wynikające z niczym nieuzasadnionej megalomanii narodowej brązowią powstanie. Ten mit utrwalił ten, który leży teraz na Wawelu robiąc za bohatera narodowego, a otwierając to muzeum usiłował przekuć klęskę w zwycięstwo. Jakie to było zwycięstwo to wszyscy wiemy: 200 tysięcy ofiar, powstańców i ludności cywilnej, miasto zrujnowane i zniszczone. Oto bilans braku wyobraźni i zdrowego rozsądku. Decyzję podjęto 3 głosami przeciw dwóm przy pięciokrotnym sprzeciwie naczelnego wodza gen.Sosnkowskiego. Żaden z celów powstania nie miał szansy powodzenia, alianci  idei powstania nie popierali, wręcz odmawiali pomocy wojskowej ze względów logistycznych i politycznych (niemożność zaopatrzenia i ustalenia ze Stalinem dotyczące podziału zdobytych terenów). Można było przewidzieć, że Stalin nie jest idiotą i pomocy żadnej nie udzieli – utrzymanie rządu wyłonionego w ewentualnie zdobytej przez powstanców Warszawie było mrzonką. Dla tej mrzonki zginęło miasto i jego mieszkańcy. 

Sami powstańcy zaś nie tylko spotykali się z przejawami wrogości ze strony Warszawiaków, ale nikt ICH nie pytał, czy chcą ginąć. Po prostu trudno uwierzyć, że mordowani cywile, gwałcone kobiety, ranni dobijani w szpitalach mieli poczucie, że giną dla wyższej sprawy, że ich śmierć ma jakiś sens. Stosunek strat 1 do 40 oznacza, że na jednego zabitego żołnierza niemieckiego strona polska straciła dom pełen mieszkańców.

NIE, NIE KWESTIONUJĘ BOHATERSTWA SZEREGOWYCH POWSTAŃCÓW, BO JEST NIEPODWAŻALNE, ale ci co ich do walki pchnęli to byli zbrodniarze. W każdym cywilizowanym kraju dowódca posyłający dzieci na barykady poszedłby pod sąd polowy, bo te dzieci nie zdawały sobie sprawy z zagrożenia. Żydzi w gettcie byli wyniszczani, więc wybrali walkę by umrzeć. Oni wiedzieli, że szans nie mają. To można nazwać WIELKIM BOHATERSTWEM. Powstanie Warszawskie, choć powstańcy byli heroiczni było typową polską prywatą kilku, którzy dla własnego ego poświęcili tysiące oddanych i dzielnych Polaków.

To była „narodowa katastrofa”. To slowa byłego MSZ Sikorskiego.  To były mocne słowa i one powinny się przebić do świadomości Polaków. PiS skrytykował ministra, że mówił to w przeddzień Powstania. Jeśli w tym dniu nie zostałyby wypowiedziane, nie spowodowałyby odpowiedniej reakcji. A ci co wydali w 1944 r wyrok na Warszawę to byli właśnie ówcześni PiSowcy. Ta sama mentalność i wyobraźnia. A raczej jej brak… Dość okłamywania narodu przez kupę cwaniaków!


poniedziałek, 25 lipca 2016

Skromność na pokaz





Episkopat kupił 50 matizów w gazie, żeby biskupi jeździli czymś skromnym podczas wizyty Franciszka
 






 Hierarchowie nie chcą niczego pozostawić przypadkowi.
– W ostatnich kilku dniach biskupi kupili kilkadziesiąt samochodów Deawoo Matiz z instalacją gazową, żeby jeździć czymś skromnym podczas wizyty papieża Franciszka w Polsce – dowiaduje się ASZdziennik.

reszta tu:

http://aszdziennik.pl/117941,wow-tacy-skromni-dla-franciszka


piątek, 22 lipca 2016

POTRZEBNA WASZA POMOC


        
24 lutego 2015 r Artur został zakwalifikowany do wymiany baterii w neurostymulatorze, bo była już słaba. Na umówionych wizytach u neurochirurga nikt nic nie mógł zdecydować kiedy nastąpi wymiana bo zamiast neurochirurga był inny lekarz na zastępstwie. Wreszcie kazano przyjechać 20 stycznia 2016 r. ale też nie bylo neurochirurga. Udało się zdobyć adres email lekarza, kazał się zapisać na listę oczekiwań. Podano termin na sierpien 2016. Ale lekarz zadzwonił dzien później oznajmiając że "szpital nie ma kontraktu z NFZ na wymianę baterii w neurostymulatorach". Na pytanie co ma robić dostał odpowiedź że ma szukać na wlasną ręke szpitala który robi takie operacje. Bateria "siadła"3 tyg.temu kiedy Artur przebywał w ośrodku rehabilitacyjnym, więc nauka chodzenia bez kul (w stabilizatorze)wzięła w łeb...
Paraliż prawej nogi od kolana w dół i neurogenny pęcherz, dzięki neurostymulatorowi pozwoliły jako tako funkcjonować. Teraz przy każdym przemieszczaniu potrzebne kule a pęcherz neurogenny się rozregulował, nawet cewnikowanie nie ratuje sytuacji.

Kochani pomózcie !!!!

Dzisiaj 22/07/2016 przyszla dobra wiadomosc - firma od neurostymulatora znalazla szpital który zoperujeArtura,  w Budgoszczy, tutaj http://www.biziel.pl/index.php  
Operacja wymiany neurostymulatora (bo do modelu ktory mu wszczepili 5 lat temu nie ma juz baterii, calosc ok. 30 tys.zl refunduje NFZ)  odbedzie sie 31 lipca., ale musi zrobic IRM(rezonans) . Termin na rezonans dali mu za 3 miesiace, MUSI WIEC ZROBIC PRYWATNIE. Potrzebne 800 zl. bo musi byc z kontrastem (bez to 600 zl) bo Artur ma śruby.  Prosze pomózcie, mamy na to 5 dni (do srody)

Artur Szczepanski
ul.Dabrowskiego 10A/5
84-230  Rumia
PL 55 1140 2004 0000 3702 7429 2235




piątek, 15 lipca 2016

Jedwabne, nasz Wołyń




Dr historii Ewa Kurek z Lublina za przyzwoleniem burmistrza Jedwabnego z PiS zbiera podpisy pod projektem ustawy nakazującej ekshumację zamordowanych w Jedwabnem Żydów. Podpisała się większość katolickich mieszkańców miasteczka.


Zanim zaczniecie kopać, ustalcie, komu należy się znaleźne... Zamiast stawienia czoła prawdzie, tchórzowskie grzebanie w grobach. Czy tam zginęło mniej czy więcej osób nie ma znaczenia: Polacy w okrutny sposób zamordowali niewinnych ludzi. Nawet spalenie żywcem jednego człowieka to okrutna hańba. Taka jest prawda i nie uciekniecie od niej. 
Ekshumacja to dla Żydów wyjątkowe naruszenie uczuć religijnych. Więc niech ci co się tak zajadle jej domagają, uważając się równocześnie za gorliwych katolików, pomyślą o naruszaniu z jakiś powodów ich świętości.

Czas najwyższy dla wielu spojrzeć w lustro własnych dusz, uświadomić Polakom, iż żyli wśród nich kanalie i żeby obalić fałszywy mit, że wystarczy być Polakiem żeby być bohaterem, że niczego nikt w tym kraju nigdy nie zrobił złego, że to wszystko zawsze ci "inni", a my sami - to ofiary i bohaterowie. To jest potrzebne do normalności: spojrzeć na siebie z dystansu, jak na każdy inny normalny naród i skończyć z tym etosem i błazenadą jak i zafałszowywaniem historii. Wyzdrowieć psychicznie. Takie wyzdrowienie może się stać tylko za sprawą przyznania się do tego, że żyli pośród nas tacy, którzy ratowali życie innym, ale też i kanalie. Obrzydliwe kanalie. Bronienie się przed tą prawdą rękami i nogami uważam za głęboko niechrześciańskie i prawdziwie antypolskie. 

Podobnie się ma to ciągłe, prymitywne rachowanie win u innych, uważam, że każdy powinien zacząc od swoich. A dzieje się tak bo i katolicyzm w naszym kraju jest zakłamany do cna. Gdyby nie było tego zakłamania, nie byłoby tyle zła wokół nas. Bo kto spośród Polaków jest antysemitą, a spośród Żydów polonofobem, dalej nim zostanie. Będą mieli tylko nowe argumenty do opluwania się. Reszta się tylko zasmuci, czy wzruszy ramionami. Ostatecznie zarówno Żydzi jak i Polacy doskonale znają prawdę z przeszłości chociażby była przemilczana i ukrywana. Dokładnie jak z Katyniem. Wszyscy wiedzieli choć nikt o tym nie mówił. Teraz kiedy możemy o Katyniu mówic głośno i bez strachu, nikt nagle z dnia na dzień rusofobem się nie stał. Nadszedł ten czas by głośno prawdę ujawnić, że CZĘŚĆ Polaków zachowywała się przed, w czasie i po wojnie jak zwierzęta, a CZĘŚĆ stawała się bohaterami zdolnymi dla Żydów zaryzykować wszystko łącznie z życiem. A reszta - cóż, jak zwykle,  była obojętna ze strachu, głupoty, bezduszności.  

PIS obudził upiory drzemiące w ludziach. Gdybym nie słyszała w TVn24 tej pożal się boże minister edukacji mówiącej o tym, że Żydów w Jedwabnem wymordowali "nie do końca Polacy" to bym nie uwierzyła. Przypuści się teraz z pewnością wściekły atak na Żydów. Już słyszę te krzyki o "znieważaniu narodu polskiego" i najgłośniej nie będa się drzeć Ci co nie mają sobie nic do zarzucenia, ale ci, którzy boją się by prawda nie wypłynęła na światło dzienne. Hucpą wokół Jedwabnego usiłuje się przykryć fakt, że Żydów mordowano w straszliwy sposób w co najmniej 150 miejscowościach. Są dostępne relacje świadków. Co zrobią, jeśli za tą ekshumacją pójdą inne i okaże się, że mamy nasz własny Wołyń?

Bardzo by się nam przydała szczera dyskusja o rzekomym polskim ETOSIE, ale duży procent narodu jeszcze długo do niej nie dojrzeje. 

promuj


poniedziałek, 4 lipca 2016

Kana żoliborska






Jarosław Kaczyński w czasie kongresu PiS mówił o tym, że czas na zmiany. Jego plan odnosi się m.in. do tego, "co zrobić z pieniędzmi, które zostały w OFE bo na razie tracą na wartości, a które mogą posłużyć do stworzenia III filaru dobrowolnych oszczędności na emerytury" jak i być podstawą nowych przedsięwzięć"

No żesz kurwa ich mać Jasnosiki!!! Pieniądze z OFE przekażą Polakom. Ukradną pieniądze Polaków i przekażą Polakom, tylko którym siem pytam? Tym od 500+? Tylko, że te 500 nie trafi do ludzi którzy w OFE oszczędzali, a do patologii, która z niej korzysta. To sie nazywa -wydymanie bez mydła...

Mówił że wartość akcji spółki spada. To prawda, spada dokładnie od roku, od momentu kiedy wybory na prezydenta wygrał niejaki Duda i z giełdy odpłynęła 1/4 jej aktywów. Jeżeli PiS by zrealizował ten plan, naruszy zasady zaufania do państwa. A po zmianie reguł, nie ma sprawnego Trybunału Konstytucyjnego, który mógłby zakwestionować takie zmiany.

Był taki cudotwórca w przeszłości nazywal się Władek. Był kolegą wielu członków i działaczy PZPR dzisiaj ukrytych pod wytartą kapotą Jarosława Bezzębnego i PiS. Otóż Władek "podnosił wydajność z jednego hektara stawiając na drugim. Preziu już wybudował 3 miliony mieszkań, tera będzie "inwestował". Ten truteń pospolity przez całe swoje mizerne życie nie wniósł ani grosiunia do budżetu z uczciwej pracy, a obraca milionami i czerpie jak ze studni bez dna... Wydoi państwo jak mleczną krowę, tak jak zrobił to ze SKOKAMI. Bo najważniejsze są pomniki, tablice, ulice, jak i spełnienie niektórych obietnic wyborczych, będą ratować górnictwo, opłacać nepotyzm PiSu, płacić ochronę Absmaka, podróże p/o prezydenta Dudy i jego "strasznego dworu", aż puszczą Polskę z torbami.

Już słyszę głosy że "Platforma zrobiła to samo". Nie. Platforma nie zrobiła tego samego. Platforma zabrała kasę ulokowaną w obligacjach, więc praktycznie nic nie zabrała, tylko pozbyła się przyszłych należności.. W przypadku planów pana prezesa Ząbka, mamy do czynienia z zabraniem środków zainwestowanych na giełdzie, co może rozwalić całą gospodarkę, No ale, co tam. Toż to firmy prywatne, PiS będzie budował państwowe gdzie wsadzi swoich ziomków.. nieprawdaż?

Tak więc rewolucja bolszewicka zatacza coraz większe kręgi, odbierze się "posiadaczom i obszarnikom" i rozda suwerenowi ...A BroSzydło nazywa to wszystko "sprawiedliwością emerytalną" , a zważywszy na powyższe i w ogóle na "dobrą zmianę" jedyne więc w co warto inwestować, to marzenia. Tego Wam nawet PiS nie odbierze.


promuj

wtorek, 28 czerwca 2016

Zbawca Europy Jarosław Kaczyński i drabinka.



Autor - Jacek Pałasiński

Mówiłem, ale pewnie Państwo nie słuchali...
Najczęściej powtarzanym w zeszłym tygodniu słowem w mediach było słowo „brexit. Dziś, najczęściej powtarzanym słowem jest „bridiots”.
Na chaos polityczny i gospodarczy, który ich ogarnia w pełni zasłużyli. Reszta Unii – mniej, choć niech pierwszy rzuci kamieniem, kto jest bez winy. O dziecinadzie w wydaniu naszej dyplomacji później, teraz o nowych podziałach.

W zeszłym tygodniu byliśmy podzieleni między zwolenników „leave” i „remain”, w tym tygodniu podział przebiega wzdłuż linii: "More Europe” – „Less Europe”.

Pierwsza koncepcja to oczywiście przyspieszenie procesu integracji, jako środka zaradczego na unijne bolączki; druga – to osłabienie integracji i powrót do tego, co komentator prestiżowego CdS nazwał „zapleśniałą ideą nieograniczonej suwerenności”, która tyle wojen i konfliktów spowodowała w Europie w ciągu ostatnich dwóch wieków. 
Zwolennicy Less Europe uważają, że przyczyną unijnych kłopotów jest to, co nazywają „brukselską biurokracją”, nie bacząc, że mają w Brukseli dokładnie tyle samo biurokratów, co inni.
Zwolennicy „More Europe” uważają, że powodem europejskich kłopotów jest skrajna prawica i nacjonaliści, którzy dorwali się do rządów w sporej części krajów członkowskich. 
Zwolennicy „More Europe” planują dokończyć dzieło budowy unii monetarnej i bankowej.
Zwolennicy „Less Europe” mają różne cele: Mateo Renzi, Alexis Cipras chcą zniesienia ograniczeń budżetowych i prawa do tworzenia niebotycznego deficytu; Jarosław Kaczyński, Viktor Orban i paru innych przywódców zapóźnionego Wschodu – zmniejszenia kontroli nad swoimi chorymi, totalitarnymi ambicjami. 
Ci od „More Europe” boją się jednak odwrócenia od siebie sympatii ludzi, których pochopnie nazywamy „eurosceptykami”, choć w rzeczywistości sceptycznie odnoszą się głównie do cudzoziemców. 
Ci od „Less Europe” nie boją się niczego, bo w przeciwnym wypadku nie byliby tam gdzie są, czyli na liście aspirujących do dołączenia do pocztu dyktatorów, od Mussoliniego i Hitlera do Stalina. 

A propos: Przemówił wreszcie Boris Johnson, kandydat na premiera Wlk. Brytanii. W artykule zamieszczonym w Daily Telegraph, zapewnia, że Brytyjczycy nadal będą mogli jeździć do UE, osiedlać się w UE i pracować w UE. Odpowiedział mu poseł niemieckiej Chadecji, prezes Niemieckiego Instytutu Biznesu Michael Fuchs. „Tak, to będzie oczywiście możliwe, ale nie za darmo. Popatrz na Norwegię czy Szwajcarię: oni też płacą. A opłata dla Norwegii per capita jest dokładnie taka sama, jaka Brytania do tej pory wpłacała do unijnej kasy. Więc raczej nie zaoszczędzicie”.

A tymczasem do Łazienek królewskich na zaproszenie z Warszawy przyjechali ministrowie spraw zagranicznych, 7 krajów Europy środkowej, Hiszpanii oraz sekretarz stanu ds. europejskich Wielkiej Brytanii. Kolejne spotkanie całkowicie zbędne. Min. Waszczykowski, autor pamiętnego tweeta, cyt.: „Dalekowzroczna polityka zagraniczna premier Beaty Szydło skutecznie oddaliła perspektywę Brexitu”, dokonując poważnego nadużycia, usiłował podczas konferencji prasowej przekonać, że absurdalne tezy rodem z Żoliborza są tezami całego tego gremium.

Waszczykowski stwierdził m.in, że odpowiedzialność za Brexit spada na władze UE, w związku z czym część przywódców powinna podać się do dymisji, dając wyraźnie do zrozumienia, że ma na myśli zwłaszcza Donalda Tuska i J.C, Junckera. Proszę się nie dziwić tym elukubracjom. Ubiegłej nocy z willi na Żoliborzu wyszło polecenie, by wykorzystać do maksimum Brexit, by uderzyć w znienawidzonego Donalda Tuska. Lokator owej willi o swojej decyzji sam poinformował wielbicieli na wiecu w Białymstoku. No, a Juncker – wiadomo – naraził się, kiedy dał zgodę na rozpoczęcie procedury przeciwko rządowi PiSu o łamanie praworządności w Polsce. Obaj - oczywiście - muszą więc odejść, by na placu boju pozostał tylko zbawca Europy Jarosław Kaczyński i drabinka.
No i Waszczykowski prawie słowo w słowo powtórzył: „Część władz Unii Europejskiej powinna dać pole do negocjacji i rozmów już nowym politykom, nowym ekspertom, którzy nieobciążeni tymi błędami i brzemieniem klęski jakim był Brexit,wypracowywaliby nową pozycję zarówno dla Wielkiej Brytanii jak i Europy”. 
Czyli ekspertów PiS-owskich, tych samych, którzy w ciągu pól roku rządów zadłużyli Polskę o kolejne 47 mld zł. Waszczykowski wezwał też do rewizji Traktatów Europejskich. 

Najbardziej tragiczne w tej dziecinadzie jest to, że ci ludzie są przekonani, że ktoś ich bierze poważnie.

promuj


piątek, 17 czerwca 2016

Ląduuuuuuj dziadu w niebie

"Zmarły 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie smoleńskiej prezydent miałby zostać błogosławionym? Taką sensacyjną tezę postawił w rozmowie z Kulturą Liberalną polityk .Nowoczesnej, Paweł Rabiej. Zdaniem Rabieja, działacze PiS prowadzą już rozmowy, mające utorować Lechowi Kaczyńskiemu drogę na ołtarze. Czy to rzeczywiście możliwe, by były prezydent był beatyfikowany?"




Kościół z preziem Absmakiem robią sobie konkurencję. Najpierw który nas bardziej rozsierdzi (Wawel), teraz który nas bardziej rozśmieszy (błogosławiony).

Zastanawiam się, jeżeli zrobiliby Lecha Wawelczyka błogosławionym, czy Dziwisz posunie się dalej i poprosi o zgodę prezia na oddanie resztek Lecha na relikwie?! . Bo ten dentysta z Watykanu, nie może pozbyć się średniowiecznej potrzeby posiadania, uświęcania, błogosławienia przedmiotów związanych z "ważnym" dla Kościoła człowieka. Tak nabrał "smaku" kiedy był kapciowym, że mu zostało... Naprawdę trzeba zastanowić się nad zdrowiem psychicznym administracji watykańskiej w Polsce, bo nie zdarzyło się jeszcze, aby człowiek poćwiartowany zmartwychwstał! he he he

Ciekawe też jaki stopień relikwi nadałby "małpce", która mogła zostać wychylona przez Lecha, ale nie została, bo wychylił ją (przed komunią) generał-dyrdymał, a resztki wylał na podłogę, tą podłogę!!. Myślę, że krakowska wieprzowinka nie wpadnie na pomysł, żeby również skrobać rury kanalizacyjne, tam dopiero znajduje się masa "relikwi" po Lechu....

Monthy Python się chowa przy tym, proszę Państwa

                                        &&&&&&&

Terminal LNG w Świnoujściu od soboty nosi imię prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, a z Platformy nikogo nie zaprosili - to przecież Platforma wybudowała ten gazoport. Znowu ciemny lud uwierzy, że to zasługa PiS.



wtorek, 14 czerwca 2016

Wyklęci w Europie



Po szczycie wyszehradzkim. Praga mówi: Wyszehrad stał się toksyczny!!


Czechy mają duży problem, któremu na imię Polska. Kraj, który obok Słowacji, Niemiec i Izraela należy do strategicznych partnerów Czech, z powodu nieprzestrzegania zasad demokracji jest coraz bardziej izolowany przez Zachód.

Już dawno Grupa Wyszehradzka kuleje, Czesi z oszołomami są na dystans. Oni zawsze mieli dobry osąd i właściwie się ustawiali. Nie dziwi zatem, że odcinają się teraz od Orbana i Kaczyńskiego. Tuż po zwycięstwie PiS politycy czescy mówili, że będą Polakom przypominać czym jest demokracja i mieli rację. Brawo Czesi za nazwanie rzeczy po imieniu. 

W obecnej sytuacji wolałabym  "dzielnego wojaka Szwejka" zamiast któregokolwiek z proponowanych przez nowe władze "wyklętych". Pewnie forowany mit przygotowuje nas do wejścia na pozycję "wyklętych" w Europie!!
A Wyszehrad zawsze był toksyczny, zawsze służył utworzenia w środkowej Europie strefy polskiej dominacji, nie zakładał partnerskich stosunków członków, a przyjmowanie przez innych polskiego stanowiska. Wszystko czego dotknie ta trójca: Kaczyński, Szydło i Duda zamienia sie w toksyczne szambo. Nikt poważny z nimi współpracować nie będzie.

P/o premiera, Beata Szydło i cały jej rząd nie tylko nie rozumieją idei UE, ale również nie mają zielonego pojęcia jakim krajem są Czechy. Nie rozumieją, że jest to kraj - choć nieduży - to o dużym potencjale, to kraj inżynierów i doświadczonych handlowców. 
Idiota z wąsami, mały preziu, bogobojna moherówa, Międzymorze, ani jakieś słowiańskie mity, a już na pewno nie polskie przewodnictwo w czymkolwiek, nie zrobią na Czechach żadnego wrażenia. Oni odjeżdżają w przyszłość, a my całą wstecz do rowu, niedługo będziemy jeździć do Czech na saksy albo po azyl.

Na ulicach Czech widać ludzi uśmiechniętych, dużo młodzieży, bezrobocie niskie, rząd dba o przemysł, turystykę i dobrą opinię na świecie, a parę milionów oczadziałych PiSem myśli, że do czegoś dojdzie. Kacza wataha zostawi was z ręka w nocniku.

promuj

środa, 1 czerwca 2016

Jezus z solarium




                 Czy Jezus był taki brzydki i stary w wieku 33 lat? I chudy jakis jakby z                                                                         krzyża zdjety....

Nie uważacie, że coś mały ten pomnik? tylko 5 metrowy? to obraza dla przyszłego Króla!!  Ten Gądecki to chyba jest świadek Jehowy. Czy oni tam w tym Poznaniu nie mają więcej brązu? Hańba dla Kościoła. Gdyby Gądecki był panem i władcą jakim był w Gdańsku taki ksiądz Jankowski, to by postawił pomnik do samego nieba, aby mógł posłużyć Petzowi za drabinę, gdyby któregoś pięknego dnia zechciał się do Raju udać (czytaj: kopnąłby w kalendarz)... kto wie? Podobno obok pomnika ma stanąć skarbonka, do której trzeba będzie wrzucać daninę za patrzenie na pomnik. Goście i parafianie proszeni będą składać tzw. "cichą ofiarę"- proboszcz nie będzie przecież dyrdał do biskupa z workiem bilonu, a do monopolowego też wypada iść z jakimś banknotem o większym nominale, przecież panowie księża nie chodzą tam po jabcoka w kartonie.



Razem z figurą Jezusa, przybyli również rycerze księdza Natanka. Rycerze Chrystusa Króla, noszą czerwone peleryny z nadrukiem Jezusa, mają pomagać ochraniać figurę przez nieznanym zagrożeniem.



A tera polski katoliku czy ateisto, poczytałeś? To nie pyskuj tylko wyskakuj z kasy na pomnik, możesz szczekać ile wlezie, ale płacz i płać, bo chyba nie przyszło Ci do głowy podatniku, że to Kościół sfinansuje tą maszkarę?!

Jednak kościelna tresura od małego robi swoje... No nie ma jednego artykułu o absurdzie lub głupocie żeby się nie okazało, że stoją za tym albo sekta smoleńska albo kremówkowa! Bo pomimo już wieku 21, nadal celem KK jest szerzenie ciemnoty i zabobonu,  mając w ten sposób kontrolę nad baranami. A PiS to ich agenda. 

Wreszcie Balice pozbyły się tej rzeźby, stała i nikt jej nie chciał. Dlaczego zleceniodawcy nie oglądnęli projektu wcześniej, to jest koszmar. Nazwano ją Jezusem z solarium :)

http://poznan.naszemiasto.pl/artykul/figura-chrystusa-dotarla-do-poznania-zdjecia,3753143,artgal,20428619,t,id,tm,zid.html

promuj



Maria Nurowska napisała liścik do pana Zbyszka. Oto on:

Pan Minister Sprawiedliwości,
Zbigniew Ziobro 
,
Szanowny Panie Ministrze,
niebawem miały się rozpocząć w Polsce zdjęcia do najnowszego filmu Romana Polańskiego " Sprawa Drejfusa". Swoimi obsesyjnymi działaniami stara się Pan to uniemożliwić, z czego nie wyniknie nic, poza stratą dla kultury polskiej i światowej.

Dlatego mam uprzejmą prośbę, aby się Pan Minister wreszcie odpierdolił od mojego rodaka i wybitnego reżysera.

Z poważaniem
Maria Nurowska
pisarka



niedziela, 29 maja 2016

Kompromis






Jarosław Kaczyński i obsługujące go grono wyrobników traktuje słowa nie tyle zgodnie z ich encyklopedycznym znaczeniem, co z bieżącym zapotrzebowaniem. 
Absmak, niebywała podłość, zdrada o świcie, demokracja. To wszystko słowa, które można używać, jako maczugi, wyzwiska lub elementu pognębienia wroga. Słowa mają takie znaczenie, jakie jest potrzebne akurat w tym momencie. 
Czyż skandowane przez Solidarnych 2010 „Ojciec w ORMO, synek w KODzie, demokracja zawsze w modzie” nie brzmi jak stek wyzwisk, w którym DEMOKRACJA jest najgorszym? Czy obywatele z dodatkiem „gorszego sortu” z zderzeniu z prawdziwymi Polakami nie brzmią jak wyzwisko? 

Dlaczego to pisze? Bo teraz jak dzieci nabieramy się na słowo KOMPROMIS. Petru widzi światełko w tunelu, Kamysz idzie na spotkanie "bo trzeba rozmawiać", a Mateusz Kijowski rozważa w felietonie, że trzeba pobrudzić buty idąc przez błoto. 
Dla nich wszystkich słowo "kompromis" oznacza to, co oznacza w cywilizowanym świecie dla Kaczyńskiego, oznacza tylko i wyłącznie nazwę gambitu. 

Gra jest banalnie prosta. Trzeba wymawiać słowo "kompromis" odpowiednio często. Trzeba zmusić opozycję, w tym KOD do odmiany słowa "kompromis" przez przypadki. Trzeba zmusić liderów opozycji do samo-negocjacji, zastanawiania się gdzie ustąpić, a gdzie nie.
Zabawa polega na tym, że opozycja negocjuje w ramach monologu wewnętrznego, a Kaczyński tylko ustami swoich poddanych powtarza słowo "kompromis".

Gambit polega na poświęceniu odrobiny z wizerunku by wygrać rzecz najważniejszą. Czas. To nawet nie jest specjalnie śmiały gambit. Kaczyński poświęca pionka, nie figurę. W zamian zyskuje bezcenny czas. Gra idzie, bowiem o dotrwanie w tym cyrkowym tańcu do lipcowych wydarzeń: szczytu NATO w Warszawie i Dni (kościelnych amatorów) Młodzieży. Trzeba jeszcze poudawać przez miesiąc, poodmieniać słowo "kompromis" i porobić kretynów z naiwniaków z opozycji i z własnych urzędników.  Gdy opadnie kurz po twardzielach z NATO, gdy natchnięta słowami miłości bożej młodzież rozjedzie się do domów, żaden kompromis nie będzie już potrzebny. Frajerzy, którzy dziś dają się nabrać, wyrażą zdziwienie brakiem chęci porozumienia i brakiem kompromisu. Kaczyński znajdzie inne dobre słowo. Może to będzie "przyspieszenie", może "ostateczne rozwiązanie" a może jakieś inne akuratnie pasujące. 

Dlatego dla nas wszystkich słowo "kompromis" musi oznaczać to samo. Dlatego mamy miesiąc by zmusić siły wrogie demokracji do KOMPROMISU a nie grania kompromisem. Dlatego nie ma co szukać żadnych światełek, nie ma co rozważać kwestii ubłocenia stópek tylko twardo żądać przestrzegania Konstytucji. Bezwarunkowo. Potem możemy zawrzeć kompromis.