|
26 marca 2012
| |
|
W mediach toczy się dyskusja, czy propozycja zmian w finansowaniu Kościoła to ewolucja, czy rewolucja. Kutz obwieścił rewolucję. Inni mówią, że to zaledwie kosmetyka. Przychylam się do opinii tych ostatnich. Największym bowiem problemem Kościoła (choć nie dla Kościoła) jest utrzymywanie ogromnej szarej strefy finansowej, której legitymizacja zależy od niesformalizowanych obyczajów i serwilizmu lokalnych władz, a zakres - od osobowości księdza (jego zachłanności lub wielkoduszności). Każda próba naruszenia tej sfery wywołuje silną reakcję. Tymczasem mamy co najmniej trzy kręgi "szarego" finansowania Kościoła. Pierwszym są rozmaite ulgi finansowe (np. celne), chociażby na zakup tak zwanych przedmiotów związanych z kultem religijnym. Stąd w wielu parafiach znajdują się dobra (np. samochody) kupione (często odsprzedawane) na innych zasadach, niż robią to normalni obywatele. Stąd też zapewne przepych budowlany wielu parafii zorganizowanych niekiedy jak luksusowe hotele - z garażami, służbą i ogrodzeniem stawianym z wyjątkowym przepychem. Księża w całej Polsce prowadzą małe i duże biznesy, wynajmując lub odsprzedając powierzchnie i lokale. Zatrudniają też (nieodpłatnie) okolicznych mieszkańców do pracy na dzierżawionych polach. Jak w czasach "Chłopów" Reymonta. Drugim kręgiem są kościelne uroczystości, takie jak śluby, chrzty, pogrzeby (niemal wszystkie cmentarze w Polsce są własnością Kościoła), i różne sposoby nieformalnego wymuszania opłat "co łaska". Jeden ze znanych mi proboszczów za samo wydanie papierów osoby, której wolą było pochowanie w innej parafii, zażyczył sobie 500 zł "odstępnego". W innej znajomej gminie proboszcz domaga się od rodziców dzieci idących do komunii zakupu kwiatów w kwiaciarni, której właścicielką jest jego siostra. Inny proponuje urządzanie uroczystości w restauracji swojego brata. Są to tak zwane propozycje nie do odrzucenia, tolerowane przez wszystkich, bo księdzu się nie odmawia. W znajomych wsiach na południu Polski krąży tak zwany księży zeszyt, gdzie ludzie wpisują sumy, jakie muszą oferować na Kościół poza tacą. Zeszyt leżał najpierw w sklepie i ksiądz oczekiwał anonimowej darowizny, ale gdy okazała się ona niewielka, rozpoczął "zbieractwo" imienne. Jego efekty są odpowiednio nagradzane lub krytykowane podczas niedzielnej mszy. Wydatków oczywiście nikt nie kontroluje.Trzecim kręgiem, najpoważniejszym, jest finansowanie potrzeb parafii i kleru z budżetu gminnego. Opłacane są z niego lekcje katechezy i inne szkolne działania księży, takie jak pielgrzymki (bo dzieci z wiejskich szkół poznają Polskę wyłącznie śladem cudów i miejsc kultu), czy wątpliwej jakości "poradnictwo". Każdy wójt wie, że musi dobrze żyć z proboszczem czy biskupem. Gminy finansują więc religijne uroczystości i remonty kościołów czy plebanii, i to nie tylko wtedy, gdy jest taka potrzeba, ale także gdy ksiądz życzy sobie bardziej okazałych elementów dekoratywnych Magdalena Środa, filozof, etyk Ten złodziejski kościółek wyciska z szarej strefy drugie tyle co z budżetu i tacy - razem wziętych. Na tzw. niedochodowej działalności ekonomicznej tlucze kasę na tych wszystkich biznesikach kręcących się wokół kościółka, na nieformalnych dzierżawach, wynajmach, odstępnych, zezwoleniach... za co normalny obywatel zobowiązań byłby do uiszczania podatków, a ci są od nich zwolnieni. Dzięki uprzywilejowanej pozycji kościelny biznes eliminuje wszelką konkurencję, która po prostu nie ma siły przebicia już na starcie. Do niedawna istniały małe firmy, które produkowały artykuły dla dzieci do komunii, płaciły podatki, miały pracę. Obecnie wymierają, bo sklepy nie biorą od nich towaru. Całe zaopatrzenie odbywa się z poręki ludzi znajomych księdza. Podobno jest nawet stawka od dziecka płacona księdzu. Ciekawe co na to urzędy, bo na uczciwą konkurencję to nie wygląda. Naturalnie zyski z powyższej działalności nie są oczywiście przez nikogo kontrolowane, a wiadomo od dawna, że i ksiądz ma rodzinę oraz własne potrzeby. Opływają więc w dostatki - niczym pączki w maśle, korumpując rynek, oraz tę polską namiastkę demokracji. Komisja Majątkowa została wreszcie zlikwidowana po przekrętach jakie zrobiła. Teraz kler zabrał się za "odzyskiwanie" dóbr zabranych przez cara i Prusaków. Niedługo dojdą wstecz do Mieszka I. Pytanie tylko po co Kościołowi te dobra ziemskie skoro: na renowacje zabytków, nauczanie religii, działalność Caritasu i emerytury dostają pieniądze od państwa. Mieć po to by mieć? A gdzie nauka Chrystusa o ubóstwie? Kościół cały czas dyskutuje o finansach, a o działaniach, do których został przez Chrystusa powołany cisza jak makiem zasiał... Na co Bogu ziemskie pieniądze? Bo czymżesz dla nich jest wiara? Ano czystym biznesem jak bank czy ubezpieczenie. Lekcje religii dla dzieci - czyli czym skorupka za młodu nasąknie. Biblia - czyli jak wiernemu robić świra w głowie. Ceremonia mszy - to hipnotyczny seans. Spowiedź - nic innego jak wywiad. Kolęda - wywiad środowiskowy u owcy .. Do czego ten w miare cywilizowany kraj doprowadził jej ukochany syn - Karol Wojtyła. Gdyby nie szefował Firmie, nie byłoby Konkordatu, Suchockiej i tego całego skansenu. Zapłacą za to pokolenia Polaków, bo z takiego zacofania nie jest łatwo wyjść. Dlatego zawsze patrzę na Francuzów z wielkim szacunkiem, gdyż pozbyli się tych złodziei w sposób tak prosty i zdecydowany! Tak więc nie można mówić o wolnej i demokratycznej Polsce dopóki nie nastąpi rozdział Kościoła od Państwa, a także zaprzestanie indoktrynacji katolickiej w szkołach (a nawet już w przedszkolach). Kościół powinien oddać społeczeństwu i państwu polskiemu zagrabione przez siebie dobra. Należy zerwać Konkordat. Bez tych zmian nie ma wolnej, niezawisłej i demokratycznej Polski.
|
poniedziałek, 26 marca 2012
Firma
"Szare" finanse Kościoła
Firma
W mediach toczy się dyskusja, czy propozycja zmian w finansowaniu Kościoła to ewolucja, czy rewolucja. Kutz obwieścił rewolucję. Inni mówią, że to zaledwie kosmetyka. Przychylam się do opinii tych ostatnich. Największym bowiem problemem Kościoła (choć nie dla Kościoła) jest utrzymywanie ogromnej szarej strefy finansowej, której legitymizacja zależy od niesformalizowanych obyczajów i serwilizmu lokalnych władz, a zakres - od osobowości księdza (jego zachłanności lub wielkoduszności). Każda próba naruszenia tej sfery wywołuje silną reakcję.
Tymczasem mamy co najmniej trzy kręgi "szarego" finansowania Kościoła.
Pierwszym są rozmaite ulgi finansowe (np. celne), chociażby na zakup tak zwanych przedmiotów związanych z kultem religijnym. Stąd w wielu parafiach znajdują się dobra (np. samochody) kupione (często odsprzedawane) na innych zasadach, niż robią to normalni obywatele. Stąd też zapewne przepych budowlany wielu parafii
zorganizowanych niekiedy jak luksusowe hotele - z garażami, służbą i ogrodzeniem stawianym z wyjątkowym przepychem. Księża w całej Polsce prowadzą małe i duże biznesy, wynajmując lub odsprzedając powierzchnie i lokale. Zatrudniają też (nieodpłatnie) okolicznych mieszkańców do pracy na dzierżawionych polach. Jak w czasach "Chłopów" Reymonta.
Drugim kręgiem są kościelne uroczystości, takie jak śluby, chrzty, pogrzeby (niemal wszystkie cmentarze w Polsce są własnością Kościoła), i różne sposoby nieformalnego wymuszania opłat "co łaska". Jeden ze znanych mi proboszczów za samo wydanie papierów osoby, której wolą było pochowanie w innej parafii, zażyczył sobie 500 zł "odstępnego". W innej znajomej gminie proboszcz domaga się od rodziców dzieci idących do komunii zakupu kwiatów w kwiaciarni, której właścicielką jest jego siostra. Inny proponuje urządzanie uroczystości w restauracji swojego brata. Są to tak zwane propozycje nie do odrzucenia, tolerowane przez wszystkich, bo księdzu się nie odmawia. W znajomych wsiach na południu Polski krąży tak zwany księży zeszyt, gdzie ludzie wpisują sumy, jakie muszą oferować na Kościół poza tacą. Zeszyt leżał najpierw w sklepie i ksiądz oczekiwał anonimowej darowizny, ale gdy okazała się ona niewielka, rozpoczął "zbieractwo" imienne. Jego efekty są odpowiednio nagradzane lub krytykowane podczas niedzielnej mszy. Wydatków oczywiście nikt nie kontroluje.
Trzecim kręgiem, najpoważniejszym, jest finansowanie potrzeb parafii i kleru z budżetu gminnego. Opłacane są z niego lekcje katechezy i inne szkolne działania księży, takie jak pielgrzymki (bo dzieci z wiejskich szkół poznają Polskę wyłącznie śladem cudów i miejsc kultu), czy wątpliwej jakości "poradnictwo". Każdy wójt wie, że musi dobrze żyć z proboszczem czy biskupem. Gminy finansują więc religijne uroczystości i remonty kościołów czy plebanii, i to nie tylko wtedy, gdy jest taka potrzeba, ale także gdy ksiądz życzy sobie bardziej okazałych elementów dekoratywnych
Magdalena Środa, filozof, etyk
Ten złodziejski kościółek wyciska z szarej strefy drugie tyle co z budżetu i tacy - razem wziętych. Na tzw. niedochodowej działalności ekonomicznej tlucze kasę na tych wszystkich biznesikach kręcących się wokół kościółka, na nieformalnych dzierżawach, wynajmach, odstępnych, zezwoleniach... za co normalny obywatel zobowiązań byłby do uiszczania podatków, a ci są od nich zwolnieni. Dzięki uprzywilejowanej pozycji kościelny biznes eliminuje wszelką konkurencję, która po prostu nie ma siły przebicia już na starcie.
Do niedawna istniały małe firmy, które produkowały artykuły dla dzieci do komunii, płaciły podatki, miały pracę. Obecnie wymierają, bo sklepy nie biorą od nich towaru. Całe zaopatrzenie odbywa się z poręki ludzi znajomych księdza. Podobno jest nawet stawka od dziecka płacona księdzu. Ciekawe co na to urzędy, bo na uczciwą konkurencję to nie wygląda. Naturalnie zyski z powyższej działalności nie są oczywiście przez nikogo kontrolowane, a wiadomo od dawna, że i ksiądz ma rodzinę oraz własne potrzeby. Opływają więc w dostatki - niczym pączki w maśle, korumpując rynek, oraz tę polską namiastkę demokracji.
Komisja Majątkowa została wreszcie zlikwidowana po przekrętach jakie zrobiła. Teraz kler zabrał się za "odzyskiwanie" dóbr zabranych przez cara i Prusaków. Niedługo dojdą wstecz do Mieszka I. Pytanie tylko po co Kościołowi te dobra ziemskie skoro: na renowacje zabytków, nauczanie religii, działalność Caritasu i emerytury dostają pieniądze od państwa. Mieć po to by mieć? A gdzie nauka Chrystusa o ubóstwie? Kościół cały czas dyskutuje o finansach, a o działaniach, do których został przez Chrystusa powołany cisza jak makiem zasiał... Na co Bogu ziemskie pieniądze?
Bo czymżesz dla nich jest wiara? Ano czystym biznesem jak bank czy ubezpieczenie. Lekcje religii dla dzieci - czyli czym skorupka za młodu nasąknie. Biblia - czyli jak wiernemu robić świra w głowie. Ceremonia mszy - to hipnotyczny seans. Spowiedź - nic innego jak wywiad. Kolęda - wywiad środowiskowy u owcy ..
Do czego ten w miare cywilizowany kraj doprowadził jej ukochany syn - Karol Wojtyła. Gdyby nie szefował Firmie, nie byłoby Konkordatu, Suchockiej i tego całego skansenu. Zapłacą za to pokolenia Polaków, bo z takiego zacofania nie jest łatwo wyjść. Dlatego zawsze patrzę na Francuzów z wielkim szacunkiem, gdyż pozbyli się tych złodziei w sposób tak prosty i zdecydowany! Tak więc nie można mówić o wolnej i demokratycznej Polsce dopóki nie nastąpi rozdział Kościoła od Państwa, a także zaprzestanie indoktrynacji katolickiej w szkołach (a nawet już w przedszkolach). Kościół powinien oddać społeczeństwu i państwu polskiemu zagrabione przez siebie dobra. Należy zerwać Konkordat. Bez tych zmian nie ma wolnej, niezawisłej i demokratycznej Polski.
niedziela, 25 marca 2012
SPZZ - spółdzielnia pracy zdemoralizowanych zer
|
25 marca 2012
| |
|
Dziś rozpoczynamy drogę ku zwycięstwu polskiej prawicy. Chcemy reprezentować zwykłych ludzi, być formacją przede wszystkim wiarygodną, dotrzymującą słowa - powiedział wczoraj Zbigniew Ziobro podczas kongresu założycielskiego Solidarnej Polski. Lider SP wyjaśnił, że celem ugrupowania jest upragnione zwycięstwo i odsunięcie od władzy fatalnie rządzących Polską polityków Platformy. No w mordę!! Kto by się spodziewał, że prezesem "Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro" zostanie Zbigniew Ziobro!!!! LOL. Kolejna Polska, tym razem Polska pana Ziobro. No to już dwóch yebniętych preziów mamy, teraz sobie pogadają jak Prezes z Prezesem. Ludzieeeeeeeeeee ... "upragnione zwycięstwo" .. ta grupka-zbieranina według najnowszego sondażu ma 1 proc. poparcia !! Zapamietajcie te słowa: "Połączenie naszych sił przyniesie to upragnione zwycięstwo i odsunięcie od władzy fatalnie rządzących Polską polityków Platformy Obywatelskiej z Donaldem Tuskiem na czele", to samo głosi preziu Absmak. I dalej żadnych konkretów jaka Polskę chcą budować, jakie fundamenty i jakie zarysy, a oni tylko że chcą zwycieżyć by odsunąć PO od władzy, zabrać bogatym (w jaki sposób i co?) nie mówią ile dadzą biednym i komu dalej będą zabierac jak już bogatym się nie da, wyborcy powinni kupić to hasło: "jesteście idiotami i dlatego głosujcie na nas":))) Jak ktoś mówi, że będzie zabierał bogatym to mimo, że aż tak mi się dobrze nie powodzi chowam głębiej portmonetkę. A trzeba było panie Ziobro z grubej rury, że będziecie budować Polskę naszych marzeń i ambicji !!! Będziecie budować tak, aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej !!! Tym, którzy będą z wami podziękujecie hasłem: Chwała ludziom dobrej roboty!!! Ci, którzy nie będą z wami, będziecie uważać, że są przeciwko wam. Kułaków rozkułaczycie. Spekulantów aresztujecie. Na sam koniec ogłosicie, że jesteście wierni robotniczej tradycji ! Wtedy by chwyciło :)O jednym ten minus zapomniał, że o odsunięciu tej czy innej partii decydują wyborcy, a z tej mąki co proponuje SP chleba nie będzie, to towarzystwo zbyt mierne i zbyt aroganckie. Zawsze uważałam katoli za niedorozwinięte umysłowo matoły, ale wpisywanie sobie w program partii poparcie prywatnego biznesu jakiegoś klechy o podejrzanej reputacji to jest kuriozum na skalę międzygalaktyczną. Potencjalny elektorat musiałby być jeszcze głupszy niż ojcowie założyciele, co na skalę masową będzie dość trudne do osiągnięcia nawet wśród katolickiej ciemnoty. Generalnie - ugrupowanie dla absolwentów szkół specjalnych z wykładnym toruńskim. W dobie globalizacji w Polsce nastaje epoka polityki z przerośniętymi "egami" prezesów. A może i inne partie dostosowałyby się do trendu i przekształciły w: Platformę Obywatela Tuska Prawego i Sprawiedliwego Kaczyńskiego Sojusz Leszka Demokratycznego Pawlaka Stronnictwo Ludowe Paweł i Jakubiak są Najważniejsi Normalnemu człowiekowi trudno uwierzyć w taki brak dystansu do siebie i rzeczywistości. Kopiowanie Palikota nazywając swoją partię od własnego nazwiska to już jakieś żenujące rozwiązanie. Ziobro kontaktuje chyba jeszcze gorzej ode mnie, a muszę się przyznać, że wierzę już tylko w grawitację. Wszystko inne zdaje się być ułudą. Zamiast skorzystać z honorowych rozwiązań i zrezygnować z polityki na rzecz wykonywania wyuczonego zawodu lepiej błaznować. Kiepski pomysł, to przecież tylko branie kasy z państwowej kiesy za tanie przedstawienie. SLD wiadomo, co i jak, szkoda słów, ale słuchając o wartościach podobno dla Ziobry najważniejszych, takie jasełka nie powinny wchodzić w rachubę. To wina samych Polaków, to oni wynagrodzili Ziobrę, Kurskiego i wielu innych z PiS podobnych partii, posyłając ich na wieczny i suty zarobek do Brukseli. Ot mentalność jak i odpowiedzialność. Czy oni wiecznie tęsknią za dyktaturą? Aż się wierzyc nie chce. Dla tych, którzy lubią zdrowy śmiech http://tnij.org/pz62
|
|
|
Pan Prezes Ziobro
SPZZ - spółdzielnia pracy zdemoralizowanych zer
Dziś rozpoczynamy drogę ku zwycięstwu polskiej prawicy. Chcemy reprezentować zwykłych ludzi, być formacją przede wszystkim wiarygodną, dotrzymującą słowa - powiedział wczoraj Zbigniew Ziobro podczas kongresu założycielskiego Solidarnej Polski. Lider SP wyjaśnił, że celem ugrupowania jest upragnione zwycięstwo i odsunięcie od władzy fatalnie rządzących Polską polityków Platformy.
No w mordę!! Kto by się spodziewał, że prezesem "Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro" zostanie Zbigniew Ziobro!!!! LOL. Kolejna Polska, tym razem Polska pana Ziobro. No to już dwóch yebniętych preziów mamy, teraz sobie pogadają jak Prezes z Prezesem. Ludzieeeeeeeeeee ... "upragnione zwycięstwo" .. ta grupka-zbieranina według najnowszego sondażu ma 1 proc. poparcia !!
Zapamietajcie te słowa: "Połączenie naszych sił przyniesie to upragnione zwycięstwo i odsunięcie od władzy fatalnie rządzących Polską polityków Platformy Obywatelskiej z Donaldem Tuskiem na czele", to samo głosi preziu Absmak. I dalej żadnych konkretów jaka Polskę chcą budować, jakie fundamenty i jakie zarysy, a oni tylko że chcą zwycieżyć by odsunąć PO od władzy, zabrać bogatym (w jaki sposób i co?) nie mówią ile dadzą biednym i komu dalej będą zabierac jak już bogatym się nie da, wyborcy powinni kupić to hasło: "jesteście idiotami i dlatego głosujcie na nas":))) Jak ktoś mówi, że będzie zabierał bogatym to mimo, że aż tak mi się dobrze nie powodzi chowam głębiej portmonetkę.
A trzeba było panie Ziobro z grubej rury, że będziecie budować Polskę naszych marzeń i ambicji !!! Będziecie budować tak, aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej !!! Tym, którzy będą z wami podziękujecie hasłem: Chwała ludziom dobrej roboty!!! Ci, którzy nie będą z wami, będziecie uważać, że są przeciwko wam. Kułaków rozkułaczycie. Spekulantów aresztujecie. Na sam koniec ogłosicie, że jesteście wierni robotniczej tradycji ! Wtedy by chwyciło :)O jednym ten minus zapomniał, że o odsunięciu tej czy innej partii decydują wyborcy, a z tej mąki co proponuje SP chleba nie będzie, to towarzystwo zbyt mierne i zbyt aroganckie.
Zawsze uważałam katoli za niedorozwinięte umysłowo matoły, ale wpisywanie sobie w program partii poparcie prywatnego biznesu jakiegoś klechy o podejrzanej reputacji to jest kuriozum na skalę międzygalaktyczną. Potencjalny elektorat musiałby być jeszcze głupszy niż ojcowie założyciele, co na skalę masową będzie dość trudne do osiągnięcia nawet wśród katolickiej ciemnoty. Generalnie - ugrupowanie dla absolwentów szkół specjalnych z wykładnym toruńskim.
W dobie globalizacji w Polsce nastaje epoka polityki z przerośniętymi "egami" prezesów. A może i inne partie dostosowałyby się do trendu i przekształciły w:
Platformę Obywatela Tuska
Prawego i Sprawiedliwego Kaczyńskiego
Sojusz Leszka Demokratycznego
Pawlaka Stronnictwo Ludowe
Paweł i Jakubiak są Najważniejsi
Normalnemu człowiekowi trudno uwierzyć w taki brak dystansu do siebie i rzeczywistości. Kopiowanie Palikota nazywając swoją partię od własnego nazwiska to już jakieś żenujące rozwiązanie. Ziobro kontaktuje chyba jeszcze gorzej ode mnie, a muszę się przyznać, że wierzę już tylko w grawitację. Wszystko inne zdaje się być ułudą. Zamiast skorzystać z honorowych rozwiązań i zrezygnować z polityki na rzecz wykonywania wyuczonego zawodu lepiej błaznować. Kiepski pomysł, to przecież tylko branie kasy z państwowej kiesy za tanie przedstawienie. SLD wiadomo, co i jak, szkoda słów, ale słuchając o wartościach podobno dla Ziobry najważniejszych, takie jasełka nie powinny wchodzić w rachubę.
To wina samych Polaków, to oni wynagrodzili Ziobrę, Kurskiego i wielu innych z PiS podobnych partii, posyłając ich na wieczny i suty zarobek do Brukseli. Ot mentalność jak i odpowiedzialność. Czy oni wiecznie tęsknią za dyktaturą? Aż się wierzyc nie chce.
Dla tych, którzy lubią zdrowy śmiech
http://tnij.org/pz62
sobota, 24 marca 2012
Polityka sięgnęła DNA
|
24 marca 2012
| |
|
Polską w latach 2005-2007 rządziła szajka kryminalistów, którzy szantażowali, mordowali, pomawiali, bezprawnie więzili ... Teraz jeden z szefów gangu jest europosłem, zarabia krocie za nic, bo zajmuje się tylko rozróbami w Polsce. Ziobrę zaskarżyc z urzędu za bezprawne przekazanie informacji ze śledztwa do osób trzecich dla uzyskania korzyści politycznych. Tak uważa Ryszard Kalisz i Janusz Kaczmarek. Do tego informacje o wynikach śledztw o aferze rolnej od prokuratora Engelkinga do adwokata Nezla - to kryminał, a nikt jeszcze nie siedzi! Dzięki Bogu, że ta hołota sprawowała władzę tylko przez dwa lata.To co teraz wychodzi na światło dzienne to są szczątki tego czego nie zdążyli zakamuflować i pozacierać śladów po swojej działalności. Niech takim przykładem będzie tuszowanie i zacieranie śladów po śmierci Barbary Blidy gdzie wszystkie rączki zostały dokładnie umyte. Kaczyński, i Ziobro powinni ponieść odpowiedzialność konstytucyjną za to, bo obaj zbudowali chory mechanizm wykorzystywania prawa karnego do bieżącej walki politycznej. Ta sprawa to kolejny dowód na to, że taki mechanizm był i że Kaczyński i Ziobro z niego korzystali. Tak było chocby ze sprawą Barbary Blidy. Postawienie ich przed Trybunalem Stanu to zadośćuczynienie prawu i sprawiedliwości. Kaczyński WIEDZIAŁ przed przekazaniem info DNA Lepperowi, że nie jest on ojcem dziecka.. wystarczyło kilka włosów z łazienki hotelowej Leppera zebrane przez służby (ale nie te hotelowe.. ha ha).. Gdyby był.. tych DNA info nie dostałby nigdy, albo byłby zachęcony do odmowy w badaniach.. i dalej szantażowany.. Sam fakt przekazania DNA stanowił najwyraźniej jeden wielki hak na Leppera, który z wdzięczności gotów był się zgodzić na wszystko. Lepper MUSIAŁ mieć relacje seksualne z bohaterką całej afery, bo inaczej wszystkie te misterne intrygi nie miałyby sensu. Kaczyński, otrzymując dowody wdzięczności od Leppera za przekazanie kodu DNA, też zyskał pewność, że wicepremier mocno poselską etykę naruszył. Nie dotrzymał jednak, jak to często zwykł robić, publicznie złożonej obietnicy i koalicji nie zerwał. Raczej ją umocnił. Jeśli w całym opisie zdarzeń ktoś nie widzi specyficznej gry Kaczyńskiego na utrzymanie przy sobie Samoobrony, wbrew temu, co komunikował opinii publicznej, to współczuję. I jeśli to wszystko okaże się prawdą, jest to nadużycie władzy absolutnie totalne. To rzuca światło na praktyki tzw. IV RP. Jeszcze niedawno spotykaliśmy się z twardym odporem, że to wszystko nieprawda, pomówienia, że komisja śledcza nic nie wykazała. A tymczasem w państwie demokratycznym premier uczestniczy w rozmowach, czy pani Blidzie zakładać kajdanki, czy nie, tak delikatnej rzeczy jak DNA używa politycznie albo do szantażu, albo obłaskawienia. Wierzejski też jest w kłopocie. Skoro wiedział o popełnieniu przestępstwa i nie zawiadomił odpowiednich organów, powinien zostać szybko przesłuchany przez prokuratora w charakterze podejrzanego. Ciekawe, czy w takiej sytuacji prokuratura w Polsce zareaguje tak jak powinna, czyli z urzędu? Swoją drogą jaką to my mamy pracowitą prokuraturę. Wykopuje, zakopuje, sprawdza sprawdzone - aby potem umorzyc. Fajne posadki ! A polityka sięgnęła DNA. Chcecie poprawic sobie humor? Poczytajcie, polecam :)))) http://jajakobyly.bloog.pl/id,330939575,title,PAMIETAJ-ABYS-DZIEN-SWIETY-SWIECIL,index.html?ticaid=6e271
|
Polityka sięgnęła dna
Polską w latach 2005-2007 rządziła szajka kryminalistów, którzy szantażowali, mordowali, pomawiali, bezprawnie więzili ... Teraz jeden z szefów gangu jest europosłem, zarabia krocie za nic, bo zajmuje się tylko rozróbami w Polsce. Ziobrę zaskarżyc z urzędu za bezprawne przekazanie informacji ze śledztwa do osób trzecich dla uzyskania korzyści politycznych. Tak uważa Ryszard Kalisz i Janusz Kaczmarek. Do tego informacje o wynikach śledztw o aferze rolnej od prokuratora Engelkinga do adwokata Nezla - to kryminał, a nikt jeszcze nie siedzi!
Dzięki Bogu, że ta hołota sprawowała władzę tylko przez dwa lata.To co teraz wychodzi na światło dzienne to są szczątki tego czego nie zdążyli zakamuflować i pozacierać śladów po swojej działalności. Niech takim przykładem będzie tuszowanie i zacieranie śladów po śmierci Barbary Blidy gdzie wszystkie rączki zostały dokładnie umyte.
Kaczyński, i Ziobro powinni ponieść odpowiedzialność konstytucyjną za to, bo obaj zbudowali chory mechanizm wykorzystywania prawa karnego do bieżącej walki politycznej. Ta sprawa to kolejny dowód na to, że taki mechanizm był i że Kaczyński i Ziobro z niego korzystali. Tak było chocby ze sprawą Barbary Blidy. Postawienie ich przed Trybunalem Stanu to zadośćuczynienie prawu i sprawiedliwości.
Kaczyński WIEDZIAŁ przed przekazaniem info DNA Lepperowi, że nie jest on ojcem dziecka.. wystarczyło kilka włosów z łazienki hotelowej Leppera zebrane przez służby (ale nie te hotelowe.. ha ha).. Gdyby był.. tych DNA info nie dostałby nigdy, albo byłby zachęcony do odmowy w badaniach.. i dalej szantażowany.. Sam fakt przekazania DNA stanowił najwyraźniej jeden wielki hak na Leppera, który z wdzięczności gotów był się zgodzić na wszystko. Lepper MUSIAŁ mieć relacje seksualne z bohaterką całej afery, bo inaczej wszystkie te misterne intrygi nie miałyby sensu. Kaczyński, otrzymując dowody wdzięczności od Leppera za przekazanie kodu DNA, też zyskał pewność, że wicepremier mocno poselską etykę naruszył. Nie dotrzymał jednak, jak to często zwykł robić, publicznie złożonej obietnicy i koalicji nie zerwał. Raczej ją umocnił. Jeśli w całym opisie zdarzeń ktoś nie widzi specyficznej gry Kaczyńskiego na utrzymanie przy sobie Samoobrony, wbrew temu, co komunikował opinii publicznej, to współczuję.
I jeśli to wszystko okaże się prawdą, jest to nadużycie władzy absolutnie totalne. To rzuca światło na praktyki tzw. IV RP. Jeszcze niedawno spotykaliśmy się z twardym odporem, że to wszystko nieprawda, pomówienia, że komisja śledcza nic nie wykazała. A tymczasem w państwie demokratycznym premier uczestniczy w rozmowach, czy pani Blidzie zakładać kajdanki, czy nie, tak delikatnej rzeczy jak DNA używa politycznie albo do szantażu, albo obłaskawienia. Wierzejski też jest w kłopocie. Skoro wiedział o popełnieniu przestępstwa i nie zawiadomił odpowiednich organów, powinien zostać szybko przesłuchany przez prokuratora w charakterze podejrzanego. Ciekawe, czy w takiej sytuacji prokuratura w Polsce zareaguje tak jak powinna, czyli z urzędu? Swoją drogą jaką to my mamy pracowitą prokuraturę. Wykopuje, zakopuje, sprawdza sprawdzone - aby potem umorzyc. Fajne posadki ! A polityka sięgnęła DNA.
Chcecie poprawic sobie humor? Poczytajcie, polecam :))))
http://jajakobyly.bloog.pl/id,330939575,title,PAMIETAJ-ABYS-DZIEN-SWIETY-SWIECIL,index.html?ticaid=6e271
piątek, 23 marca 2012
Prezes Absmak Absalom
|
Komitet Polityczny PiS w specjalnej uchwale wezwał byłych polityków Prawa i Sprawiedliwości, by wrócili do partii. "Nareszcie jest szansa na odsunięcie od władzy specjalistów od pustych obietnic. W czasie, gdy pęka koalicja rządowa, a na ulicach coraz częściej pojawiają się tłumy demonstrantów, tym bardziej konieczne staje się dążenie do jedności". Jednocześnie wzywamy tych naszych, do niedawna, kolegów partyjnych, którzy opuścili nasze ugrupowanie bez poważnych merytorycznych i programowych powodów, do szybkiego powrotu w szeregi Prawa i Sprawiedliwości" - zaznaczono w komunikacie. Jarek, Jarek ja też mogę????? Please.....Bardzo chciałabym być w szeregach PiS, już nawet brunatną koszulę sobie kupiłam (wprawdzie nocną, ale jest brunatna, słowo harcerza). Teraz zawijam kiecę i lecę do Leroy Merlin po pochodnię..... "Nareszcie jest szansa na odsunięcie od władzy specjalistów od pustych obietnic" - obiecał specjalista od pustych obietnic!!!! A może przestraszył się logo Solidarnej Polski?ha ha. Parę punktów w górę i już woda sodowa do głowy uderza. Gdzie dwóch się bije - nie zawsze trzeci korzysta. Powiem Wam szczerze, że od czasu do czasu lubię jak prezio tak się napali, napali, że aż sam uwierzy, że ta władza w zasięgu ręki....A tu bęc, dupa. I tak tymi rączkami z bezsilnej wściekłości wymachuje, nóżkami tupie, piąstkami okłada najbliższego dupowłaza. I tak do następnego razu. U-wiel-biam ! Wszystkie te niby demonstracje się nie sprawdziły więc wola szczury na tonący okręt. Nawet Dzień Gniewu był, tylko "gniewnych" zabrakło ha ha. A wszystkie te niby "WIELKIE, GIGANTYCZNE.." demonstracje to wszystko autorstwa PiS-u, to jedyna ich broń i już nic więcej nie mogą zrobić, jak za pieniądze partii czytaj - podatników, zwożą swoich, solidaruchów i radyjnych, udając, że Polacy demonstrują, a to wszystko sztucznie napędzane i żenujące. Panie Absmak, pan już się skończył ,tylko nie chce pan przyjąć tego do swojej świadomości. Nie widzisz prezesie, że już ci się piórka z kupra sypią? Jeszcze dwa, trzy latka i będą na foteliku wynosić na słoneczko....A a a, kotki dwa... Był taki kiedyś buntownik Absalom: siadał w bramie miasta, okazywał sympatię ludziom, twierdząc przy okazji, że ich sprawa jest słuszna, ale u boku króla nie ma nikogo, kto zająłby się ich sprawą. Aaaaaaa!!!! gdyby on, Absalom, był królem, to wtedy sprawa zostałaby załatwiona w trymiga … W ten sposób bałamucił ciemny lud, podcinając zaufanie do osób sprawujących władzę, kreując się na dobroczyńcę, który spełni wszystkie życzenia ludzi jak w bajce o Złotej Rybce, pod warunkiem, że zostanie królem.Ta "życzliwość" Absaloma wobec ludu była udawana i miała na celu pozyskania ludu, aby przejąć władzę w kraju. Kiedy Absalom uznał, że sympatia większości ludzi jest po jego stronie, zorganizował przewrót, w celu przejęcia władzy w kraju. Kaczyński naśladuje Absaloma, podważa autorytet władzy i kreuje się na dobroczyńcę. Tylko, że rybka miala czarodziejską moc, Absmak ma moc niszczenia... Po prostu populista. Wszyscy, którym Jarosław napluł w twarz już snują plany powrotu. Jeżeli będą powroty, założę się, że pierwszy będzie czopek Jarosława - Elżunia Jakubiak, drugi Kurski, kto następny? ..."Przecież to dla dobra Polski" uzasadnią w mediach. A prawda jest taka, że korytka się oddaliły, że nie liczy się moralność tylko zysk. Liczy się tylko kalkulacja, co po stołku euro-działacza, posła czy senatora? Prezesie.... jak tam smakowały śląskie ciasteczka z Czerwionki? Mam nadzieję, że zakamuflowana opcja niemiecka odpowiednio je nafaszerowała.... i sraczka pana nie ominęła.... a Błaszczak kupił pod dostatkiem STOPERANU?
|
|
|
Zjednoczyc prawicę i wrócić do władzy
Prezes Absmak Absalom
Komitet Polityczny PiS w specjalnej uchwale wezwał byłych polityków Prawa i Sprawiedliwości, by wrócili do partii. "Nareszcie jest szansa na odsunięcie od władzy specjalistów od pustych obietnic. W czasie, gdy pęka koalicja rządowa, a na ulicach coraz częściej pojawiają się tłumy demonstrantów, tym bardziej konieczne staje się dążenie do jedności". Jednocześnie wzywamy tych naszych, do niedawna, kolegów partyjnych, którzy opuścili nasze ugrupowanie bez poważnych merytorycznych i programowych powodów, do szybkiego powrotu w szeregi Prawa i Sprawiedliwości" - zaznaczono w komunikacie.
Jarek, Jarek ja też mogę????? Please.....Bardzo chciałabym być w szeregach PiS, już nawet brunatną koszulę sobie kupiłam (wprawdzie nocną, ale jest brunatna, słowo harcerza). Teraz zawijam kiecę i lecę do Leroy Merlin po pochodnię.....
"Nareszcie jest szansa na odsunięcie od władzy specjalistów od pustych obietnic" - obiecał specjalista od pustych obietnic!!!! A może przestraszył się logo Solidarnej Polski?ha ha. Parę punktów w górę i już woda sodowa do głowy uderza. Gdzie dwóch się bije - nie zawsze trzeci korzysta. Powiem Wam szczerze, że od czasu do czasu lubię jak prezio tak się napali, napali, że aż sam uwierzy, że ta władza w zasięgu ręki....A tu bęc, dupa. I tak tymi rączkami z bezsilnej wściekłości wymachuje, nóżkami tupie, piąstkami okłada najbliższego dupowłaza. I tak do następnego razu.
U-wiel-biam !
Wszystkie te niby demonstracje się nie sprawdziły więc wola szczury na tonący okręt. Nawet Dzień Gniewu był, tylko "gniewnych" zabrakło ha ha. A wszystkie te niby "WIELKIE, GIGANTYCZNE.." demonstracje to wszystko autorstwa PiS-u, to jedyna ich broń i już nic więcej nie mogą zrobić, jak za pieniądze partii czytaj - podatników, zwożą swoich, solidaruchów i radyjnych, udając, że Polacy demonstrują, a to wszystko sztucznie napędzane i żenujące. Panie Absmak, pan już się skończył ,tylko nie chce pan przyjąć tego do swojej świadomości. Nie widzisz prezesie, że już ci się piórka z kupra sypią? Jeszcze dwa, trzy latka i będą na foteliku wynosić na słoneczko....A a a, kotki dwa...
Był taki kiedyś buntownik Absalom: siadał w bramie miasta, okazywał sympatię ludziom, twierdząc przy okazji, że ich sprawa jest słuszna, ale u boku króla nie ma nikogo, kto zająłby się ich sprawą. Aaaaaaa!!!! gdyby on, Absalom, był królem, to wtedy sprawa zostałaby załatwiona w trymiga … W ten sposób bałamucił ciemny lud, podcinając zaufanie do osób sprawujących władzę, kreując się na dobroczyńcę, który spełni wszystkie życzenia ludzi jak w bajce o Złotej Rybce, pod warunkiem, że zostanie królem.Ta "życzliwość" Absaloma wobec ludu była udawana i miała na celu pozyskania ludu, aby przejąć władzę w kraju. Kiedy Absalom uznał, że sympatia większości ludzi jest po jego stronie, zorganizował przewrót, w celu przejęcia władzy w kraju. Kaczyński naśladuje Absaloma, podważa autorytet władzy i kreuje się na dobroczyńcę. Tylko, że rybka miala czarodziejską moc, Absmak ma moc niszczenia... Po prostu populista.
Wszyscy, którym Jarosław napluł w twarz już snują plany powrotu. Jeżeli będą powroty, założę się, że pierwszy będzie czopek Jarosława - Elżunia Jakubiak, drugi Kurski, kto następny? ..."Przecież to dla dobra Polski" uzasadnią w mediach. A prawda jest taka, że korytka się oddaliły, że nie liczy się moralność tylko zysk. Liczy się tylko kalkulacja, co po stołku euro-działacza, posła czy senatora?
Prezesie.... jak tam smakowały śląskie ciasteczka z Czerwionki? Mam nadzieję, że zakamuflowana opcja niemiecka odpowiednio je nafaszerowała.... i sraczka pana nie ominęła.... a Błaszczak kupił pod dostatkiem STOPERANU?
czwartek, 22 marca 2012
Łapy precz od naszych dzieci
Czekamy na pozwy
Według prawników polscy biskupi nie mieli racji, twierdząc, że "Kościół nie może się poczuwać" do zobowiązań finansowych wobec ofiar księży pedofilów. - Kościół może odpowiadać finansowo za swoje zaniedbania w sprawach pedofilskich. Dopuszcza to prawo cywilne - twierdzą prof. Marian Filar i mec. Mariusz Paplaczyk.
To, że prawo dopuszcza taką możliwość jest oczywiste. Pytanie tylko czy polskie sądy zdecydują się na orzekanie tego typu odszkodowań, czy też znajdą dobre proceduralne wytłumaczenia by oddalać sprawy. Jeśli polskie sądy nie pomogą, to jest jeszcze międzynarodowy trybunał, który, jak wiadomo, kilka razy pokazał już kościołowi katolskiemu, gdzie jego miejsce i ile to kosztuje. Myślę, że po kilku dobrze przeprowadzonych sprawach w Strasbourg'u polskie sądy nie będą już miały takich oporów, żeby winnych naprawdę karać, zamiast zgadzać się tylko na zesłanie do biedniejszej parafii..
Ale jest jeszcze aspekt moralny. Kościół Rzymsko Katolicki ustanowił wiele praw, kształtujących mentalność katolików do tego stopnia,iż ofiara molestowania seksualnego boi się, że jeśli ujawni swoją krzywdę poza kościołem, automatycznie skazuje się na ekskomunikę, czyli popełnia grzech śmiertelny. Księża kształtowali tego rodzaju mentalność w podległych im wiernych w oparciu o tajną instrukcję z Watykanu zatytułowaną "Crimen sollicitationis". Kościół to nie religia. Ratzinger, Głódź, Rydzyk to nie bogowie. Chrystus nie należał to Kościoła Katolickiego. Państwo Watykan zostało powołane by ratować cesarstwo rzymskie. Od samych jego początków nie ma nic wspólnego z religią a jedynie z ogłupianiem mas. Jeżeli zaczniesz słuchać, to usłyszysz, jeżeli zaczniesz patrzeć to zobaczysz, że pedofilia w Kościele to zjawisko codzienne i powszechne.
Pedofilia i molestowania seksualne w KRK, to przestępczość zorganizowana, wyindukowana przez obowiązujący celibat, który jest pochodzenia szatańskiego, jak pisał apostoł Paweł. KRK wypuszcza do służby watahy niewyżytych samców nie biorąc odpowiedzialności za ich zachowania seksualne. Jedyna grupa stanowiąca większą liczbę odchyleń seksualnych to więźniowie, dokładnie z tego samego powodu - braku naturalnych możliwości zaspokajania popędu. W pozostałych grupach stanowi to niewielki odsetek. Dlatego o tych zwyrodnialcach wykorzystujących pełne zaufanie do funkcjonariuszy Kościoła trzeba pisac gdzie się da, by przestrzec rodziców i niewinne dzieci przed tymi cynicznymi obłudnikami! Jeżeli biskupi tak ochoczo się asekurują, to może to tylko oznaczać, że spodziewają się ujawnienia większej ilości takich przypadków.
Odszukanie dowodów ukrywania przez hierarchów Kościoła faktów pedofilii, a także stwarzanie księżom możliwości popełniania dalszych przestępstw dla doświadczonego prawnika nie powinno być trudne. Na pewno można już teraz przedstawić takie zarzuty Michalikowi i Dziwiszowi, a jeśli głębiej poszukać to i większości biskupów. Organizacja mafijna jaką stał się Kościół Katolicki w całości powinna odpowiadać za przestępstwa popełnione przez jej funkcjonariuszy nie tylko materialnie, ale i za współudział w przestępstwie. Nie wystarcza zastawiać się tajemnicą spowiedzi, jak to sugeruje Michalik i przeniesienie zboczeńca do innej parafii. Odszkodowania od poszczególnych księży byłyby nieściągalne, bo oni są ubodzy, nic nie mają, bo wszystko jest własnością parafii lub diecezji.
Teraz posłanka Sobecka złoży projekt poselski stworzenia specjalnego funduszu na ten cel. Nie watpię w ofiarnośc słuchaczy Radia Mariolka i w słowo zachęty ubogiego jak mysz kościelna doktora dyrektora. Tak więc odwagi biedne ofiary kleszej chuci ! To już nie te czasy, kiedy mieliście słuszne obawy, że katolicki sąsiad będzie wam obesrywał wycieraczkę za te "oszczerstwa" pod adresem wielebnych sukinsynów.
Formularz kontaktowy dla osób potrzebujących informacji w temacie
http://ruchofiarksiezy.org/kontact.html
Według prawników polscy biskupi nie mieli racji, twierdząc, że "Kościół nie może się poczuwać" do zobowiązań finansowych wobec ofiar księży pedofilów. - Kościół może odpowiadać finansowo za swoje zaniedbania w sprawach pedofilskich. Dopuszcza to prawo cywilne - twierdzą prof. Marian Filar i mec. Mariusz Paplaczyk.
To, że prawo dopuszcza taką możliwość jest oczywiste. Pytanie tylko czy polskie sądy zdecydują się na orzekanie tego typu odszkodowań, czy też znajdą dobre proceduralne wytłumaczenia by oddalać sprawy. Jeśli polskie sądy nie pomogą, to jest jeszcze międzynarodowy trybunał, który, jak wiadomo, kilka razy pokazał już kościołowi katolskiemu, gdzie jego miejsce i ile to kosztuje. Myślę, że po kilku dobrze przeprowadzonych sprawach w Strasbourg'u polskie sądy nie będą już miały takich oporów, żeby winnych naprawdę karać, zamiast zgadzać się tylko na zesłanie do biedniejszej parafii..
Ale jest jeszcze aspekt moralny. Kościół Rzymsko Katolicki ustanowił wiele praw, kształtujących mentalność katolików do tego stopnia,iż ofiara molestowania seksualnego boi się, że jeśli ujawni swoją krzywdę poza kościołem, automatycznie skazuje się na ekskomunikę, czyli popełnia grzech śmiertelny. Księża kształtowali tego rodzaju mentalność w podległych im wiernych w oparciu o tajną instrukcję z Watykanu zatytułowaną "Crimen sollicitationis". Kościół to nie religia. Ratzinger, Głódź, Rydzyk to nie bogowie. Chrystus nie należał to Kościoła Katolickiego. Państwo Watykan zostało powołane by ratować cesarstwo rzymskie. Od samych jego początków nie ma nic wspólnego z religią a jedynie z ogłupianiem mas. Jeżeli zaczniesz słuchać, to usłyszysz, jeżeli zaczniesz patrzeć to zobaczysz, że pedofilia w Kościele to zjawisko codzienne i powszechne.
Pedofilia i molestowania seksualne w KRK, to przestępczość zorganizowana, wyindukowana przez obowiązujący celibat, który jest pochodzenia szatańskiego, jak pisał apostoł Paweł. KRK wypuszcza do służby watahy niewyżytych samców nie biorąc odpowiedzialności za ich zachowania seksualne. Jedyna grupa stanowiąca większą liczbę odchyleń seksualnych to więźniowie, dokładnie z tego samego powodu - braku naturalnych możliwości zaspokajania popędu. W pozostałych grupach stanowi to niewielki odsetek. Dlatego o tych zwyrodnialcach wykorzystujących pełne zaufanie do funkcjonariuszy Kościoła trzeba pisac gdzie się da, by przestrzec rodziców i niewinne dzieci przed tymi cynicznymi obłudnikami! Jeżeli biskupi tak ochoczo się asekurują, to może to tylko oznaczać, że spodziewają się ujawnienia większej ilości takich przypadków.
Odszukanie dowodów ukrywania przez hierarchów Kościoła faktów pedofilii, a także stwarzanie księżom możliwości popełniania dalszych przestępstw dla doświadczonego prawnika nie powinno być trudne. Na pewno można już teraz przedstawić takie zarzuty Michalikowi i Dziwiszowi, a jeśli głębiej poszukać to i większości biskupów. Organizacja mafijna jaką stał się Kościół Katolicki w całości powinna odpowiadać za przestępstwa popełnione przez jej funkcjonariuszy nie tylko materialnie, ale i za współudział w przestępstwie. Nie wystarcza zastawiać się tajemnicą spowiedzi, jak to sugeruje Michalik i przeniesienie zboczeńca do innej parafii. Odszkodowania od poszczególnych księży byłyby nieściągalne, bo oni są ubodzy, nic nie mają, bo wszystko jest własnością parafii lub diecezji.
Teraz posłanka Sobecka złoży projekt poselski stworzenia specjalnego funduszu na ten cel. Nie watpię w ofiarnośc słuchaczy Radia Mariolka i w słowo zachęty ubogiego jak mysz kościelna doktora dyrektora. Tak więc odwagi biedne ofiary kleszej chuci ! To już nie te czasy, kiedy mieliście słuszne obawy, że katolicki sąsiad będzie wam obesrywał wycieraczkę za te "oszczerstwa" pod adresem wielebnych sukinsynów.
Formularz kontaktowy dla osób potrzebujących informacji w temacie
http://ruchofiarksiezy.org/kontact.html
środa, 21 marca 2012
Waldy'emu do remizy nie spieszno..
Waldy'emu do remizy nie
spieszno..
"W tej kadencji PO jest zdecydowana, by nie iść na "zgniłe kompromisy", zwłaszcza w sprawie reformy emerytalnej. Jeżeli nie będziemy w stanie jej przeprowadzić, zastanowimy się nad nowymi scenariuszami politycznymi. My nadal chcemy rządzić z PSL, cztery lata. Chcemy rządzić, a nie administrować, nie zamiatać problemów pod dywan. Nie może być tak, że nasi koledzy z PSL czerpią wszystkie, niemałe przyjemności z bycia u władzy, a równocześnie ciężary odpowiedzialności za władzę chcą przerzucać albo na nas, albo na jakichś przyszłych rządzących" - powiedział Jarosław Gowin. I ostrzegał przed możliwymi przedterminowymi wyborami do parlamentu.
Premier Tusk powinien poprosic Waldy'ego o rozwód i niezwłocznie upublicznić plan reformy emerytalnej..... jeśli jest dobry to obywatele to ocenią niezależnie od stanowiska sejmowych durniów, a jeśli jest durny- to niech odda władzę PiSowi, a ten szybko dokończy dzieła zniszczenia. Czekać już nie ma na co.
Bo żeby dać, to trzeba mieć z czego. Jeżeli ktoś zaczyna pracę w wieku 25 lat (po studiach) i chce po 35 latach pracy iść na emeryturę, no i oczywiście żyć minimum do 85 roku życia. Czyli pracując 35 lat, chce dostawać GODNĄ emeryturę przez następne 25 lat. Demografia spada. Na dwoje rodziców, przypada jedno dziecko, które będzie musiało wypracować emeryturę dla dwojga rodziców. Jak? Dojdzie do takiej sytuacji jak w Belgii czy Holandii, gdzie sprowadzono do pracy dziesiątki tysięcy emigrantów, żeby pracowali na ich emerytury. Dziś jest tylko problem z nimi, bo okazało się, że nie są zbyt pracowici, a za to kochają socjale. Czy tego w Polsce chcecie?
Nie bardzo rozumiem tej całej histerii w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego. Wedlug mnie jest nieusprawiedliwiona. Rozejrzyjcie się wokół - jedna sąsiadka, druga sąsiadka, sąsiad - jeden, drugi i trzeci, znajomi będący już na emeryturze ... PRACUJĄ!!! Na pół etatu, na 1/4 etatu, na różne umowy! No dobrze,dobrze, popracują jeszcze parę lat, skończą definitywnie z pracą i... zostaną ze swoją małą emeryturką. A gdyby pracowali normalnie do 67 roku, ich emerytura byłaby... większa! Dlaczego teraz nie ma protestów, że emeryci zabierają młodym pracę? Przecież większość emerytów "dorabia" sobie na wszelkie sposoby. A z tą pracą młodych to różnie bywa. Najczęściej po ukończeniu szkoły wcale nie spieszą się do pracy! Bo tatuś i mamusia - emeryci - dorobią i utrzymają pociechę, a ona... "będzie szukała pracy"... i narzekała głośno, że jej znaleźć nie może "bo rząd nie robi nic"!
Póki co, nie wierzę w koniec koalicji. Ciekawi mnie w tej chwili, co tak naprawdę PSL chce ugrać i za ile się sprzeda (bo sprzeda się na pewno). Obstawiajcie jak chcecie. I zaprawdę zaprawdę powiadam wam, nim kogut trzy razy zapieje w piątek Waldek kajać się ze strachu o stołek przed Donkiem będzie. A jak myślicie, kto gra na rozwalenie koalicji? Ano Kościół, bo ma w PSLu mnóstwo swoich piesków, więcej niż w PO klęczników, którzy na jedno skinienie grubym paluchem biskupa wykonają każdy scenariusz, aby reforma o,3% nie doszła do skutku. Racjami bytu PSL jest KRUS i trwanie w koalicji z kimkolwiek, a tu przychodzą jacyś i im dupę zawracają żeby zająć stanowiska. A PSL jest jak kura, zanim da kogutowi musi udawać, że ucieka, żeby wyborcy nie pomyśleli, że jest łatwa. Ale PSL dobrze wie, że to dzięki PO może znosić złote jajka, kasa, stanowiska dla wszystkich pociotków i konkubin działaczy z PSL. Waldy nie zrezygnuje z tych kilkuset etatów w KRUSIE i Agencjach Rozwoju Rolnictwa. Jak się nie dogadają to pół roku i po etatach i co wtedy Waldy powie swoim kumpelom?No i widły pójda w ruch :))
A tak na marginesie to rząd wziął się za reformę bałaganu emerytalnego - kolokwialnie mówiąc - od doopy strony. Bo czy brakuje pieniędzy ze składek na wypłatę emerytur z ZUS, a nie brakuje ich w KRUS? Do świadczeń KRUS dopłaca budżet z podatków, 95% bo składki KRUS-owców pokrywają zaledwie 5% wypłat i ten stan ma pozostać. Do ZUS dopłaca się, 40% bo składki ubezpieczonych w ZUS pokrywają 60% wypłat, a "reforma" ma polegać na tym, aby jeszcze dłużej płacili Ci którzy już płacą najdłużej. Kto więcej pobiera wypłat niż wpłaca składek? Policjant przechodzący na emeryturę po 15 latach służby w wieku 35 lat ma taki bilans: wpłata 0zł brak składek, wplata podatków również, 0 bo całe wynagrodzenie pochodziło z budżetu. Oto jeden z powodów, dla którego rządowi brakuje pieniędzy, bo przecież tych uprzywilejowanych są setki tysięcy. GUS podał, że jest obecnie czynnych 100 tys. żołnierzy, na ponad 400 tys. emerytów wojskowych. Podobne proporcje są w wszystkich uprzywilejowanych emerytalnie, ubezpieczeniowo i podatkowo grupach. To te przywileje niszczą państwo, a nie ludzie pracujący do 65 lat! Tak więc podwyższanie wieku emerytalnego mężczyznom 65 letnim, którzy już przepracowali 49 lat do 67 lat, a jednocześnie pozostawienie tych wszystkich luksusowych, a wielokrotnie droższych przywilejów, to po prostu chamstwo i złodziejstwo!! Dodać do tego wszystkiego kasę i przywileje KK, to podział społeczeństwa na panów i poddanych!! Trzeba, zwłaszcza dzisiaj psa nazwać psem, a kota kotem.
Niezmiernie rozśmieszył mnie wpis na jednym z blogów politycznych, gdzie jest takie zdanie "Wygląda na to że to jednak Tusk będzie musiał ustąpić Pawlakowi, aby mógł dalej wprowadzać "nowe standardy"do naszej polityki". Bloger, który pisze takie banialuki nie ma najmniejszego pojęcia o realiach, niech lepiej spróbuje pisać książkę kucharską o przetworach z grzybów, z racji, że jest miłośnikiem pewnego polityka będącego zapalonym grzybiarzem :))
"W tej kadencji PO jest zdecydowana, by nie iść na "zgniłe kompromisy", zwłaszcza w sprawie reformy emerytalnej. Jeżeli nie będziemy w stanie jej przeprowadzić, zastanowimy się nad nowymi scenariuszami politycznymi. My nadal chcemy rządzić z PSL, cztery lata. Chcemy rządzić, a nie administrować, nie zamiatać problemów pod dywan. Nie może być tak, że nasi koledzy z PSL czerpią wszystkie, niemałe przyjemności z bycia u władzy, a równocześnie ciężary odpowiedzialności za władzę chcą przerzucać albo na nas, albo na jakichś przyszłych rządzących" - powiedział Jarosław Gowin. I ostrzegał przed możliwymi przedterminowymi wyborami do parlamentu.
Premier Tusk powinien poprosic Waldy'ego o rozwód i niezwłocznie upublicznić plan reformy emerytalnej..... jeśli jest dobry to obywatele to ocenią niezależnie od stanowiska sejmowych durniów, a jeśli jest durny- to niech odda władzę PiSowi, a ten szybko dokończy dzieła zniszczenia. Czekać już nie ma na co.
Bo żeby dać, to trzeba mieć z czego. Jeżeli ktoś zaczyna pracę w wieku 25 lat (po studiach) i chce po 35 latach pracy iść na emeryturę, no i oczywiście żyć minimum do 85 roku życia. Czyli pracując 35 lat, chce dostawać GODNĄ emeryturę przez następne 25 lat. Demografia spada. Na dwoje rodziców, przypada jedno dziecko, które będzie musiało wypracować emeryturę dla dwojga rodziców. Jak? Dojdzie do takiej sytuacji jak w Belgii czy Holandii, gdzie sprowadzono do pracy dziesiątki tysięcy emigrantów, żeby pracowali na ich emerytury. Dziś jest tylko problem z nimi, bo okazało się, że nie są zbyt pracowici, a za to kochają socjale. Czy tego w Polsce chcecie?
Nie bardzo rozumiem tej całej histerii w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego. Wedlug mnie jest nieusprawiedliwiona. Rozejrzyjcie się wokół - jedna sąsiadka, druga sąsiadka, sąsiad - jeden, drugi i trzeci, znajomi będący już na emeryturze ... PRACUJĄ!!! Na pół etatu, na 1/4 etatu, na różne umowy! No dobrze,dobrze, popracują jeszcze parę lat, skończą definitywnie z pracą i... zostaną ze swoją małą emeryturką. A gdyby pracowali normalnie do 67 roku, ich emerytura byłaby... większa! Dlaczego teraz nie ma protestów, że emeryci zabierają młodym pracę? Przecież większość emerytów "dorabia" sobie na wszelkie sposoby. A z tą pracą młodych to różnie bywa. Najczęściej po ukończeniu szkoły wcale nie spieszą się do pracy! Bo tatuś i mamusia - emeryci - dorobią i utrzymają pociechę, a ona... "będzie szukała pracy"... i narzekała głośno, że jej znaleźć nie może "bo rząd nie robi nic"!
Póki co, nie wierzę w koniec koalicji. Ciekawi mnie w tej chwili, co tak naprawdę PSL chce ugrać i za ile się sprzeda (bo sprzeda się na pewno). Obstawiajcie jak chcecie. I zaprawdę zaprawdę powiadam wam, nim kogut trzy razy zapieje w piątek Waldek kajać się ze strachu o stołek przed Donkiem będzie. A jak myślicie, kto gra na rozwalenie koalicji? Ano Kościół, bo ma w PSLu mnóstwo swoich piesków, więcej niż w PO klęczników, którzy na jedno skinienie grubym paluchem biskupa wykonają każdy scenariusz, aby reforma o,3% nie doszła do skutku. Racjami bytu PSL jest KRUS i trwanie w koalicji z kimkolwiek, a tu przychodzą jacyś i im dupę zawracają żeby zająć stanowiska. A PSL jest jak kura, zanim da kogutowi musi udawać, że ucieka, żeby wyborcy nie pomyśleli, że jest łatwa. Ale PSL dobrze wie, że to dzięki PO może znosić złote jajka, kasa, stanowiska dla wszystkich pociotków i konkubin działaczy z PSL. Waldy nie zrezygnuje z tych kilkuset etatów w KRUSIE i Agencjach Rozwoju Rolnictwa. Jak się nie dogadają to pół roku i po etatach i co wtedy Waldy powie swoim kumpelom?No i widły pójda w ruch :))
A tak na marginesie to rząd wziął się za reformę bałaganu emerytalnego - kolokwialnie mówiąc - od doopy strony. Bo czy brakuje pieniędzy ze składek na wypłatę emerytur z ZUS, a nie brakuje ich w KRUS? Do świadczeń KRUS dopłaca budżet z podatków, 95% bo składki KRUS-owców pokrywają zaledwie 5% wypłat i ten stan ma pozostać. Do ZUS dopłaca się, 40% bo składki ubezpieczonych w ZUS pokrywają 60% wypłat, a "reforma" ma polegać na tym, aby jeszcze dłużej płacili Ci którzy już płacą najdłużej. Kto więcej pobiera wypłat niż wpłaca składek? Policjant przechodzący na emeryturę po 15 latach służby w wieku 35 lat ma taki bilans: wpłata 0zł brak składek, wplata podatków również, 0 bo całe wynagrodzenie pochodziło z budżetu. Oto jeden z powodów, dla którego rządowi brakuje pieniędzy, bo przecież tych uprzywilejowanych są setki tysięcy. GUS podał, że jest obecnie czynnych 100 tys. żołnierzy, na ponad 400 tys. emerytów wojskowych. Podobne proporcje są w wszystkich uprzywilejowanych emerytalnie, ubezpieczeniowo i podatkowo grupach. To te przywileje niszczą państwo, a nie ludzie pracujący do 65 lat! Tak więc podwyższanie wieku emerytalnego mężczyznom 65 letnim, którzy już przepracowali 49 lat do 67 lat, a jednocześnie pozostawienie tych wszystkich luksusowych, a wielokrotnie droższych przywilejów, to po prostu chamstwo i złodziejstwo!! Dodać do tego wszystkiego kasę i przywileje KK, to podział społeczeństwa na panów i poddanych!! Trzeba, zwłaszcza dzisiaj psa nazwać psem, a kota kotem.
Niezmiernie rozśmieszył mnie wpis na jednym z blogów politycznych, gdzie jest takie zdanie "Wygląda na to że to jednak Tusk będzie musiał ustąpić Pawlakowi, aby mógł dalej wprowadzać "nowe standardy"do naszej polityki". Bloger, który pisze takie banialuki nie ma najmniejszego pojęcia o realiach, niech lepiej spróbuje pisać książkę kucharską o przetworach z grzybów, z racji, że jest miłośnikiem pewnego polityka będącego zapalonym grzybiarzem :))
wtorek, 20 marca 2012
|
20 marca 2012
|
|
Poseł (byle)Jaki Posłowi Solidarnej Polski nie podoba się pomysł, by jedną z ulic Małego Rynku nazwać imieniem Vaclava Havla, zmarłego prezydenta Czech. Patryk Jaki proponuje uhonorowanie Anny Walentynowicz Napisał w tej sprawie list otwarty do prezydenta i Rady Miasta Opola kończąc go tak "Anna Walentynowicz do końca pozostała wierna idei sierpnia '80. Zginęła 10.04.2010 roku w katastrofie nad Smoleńskiem, gdy wraz z polską delegacją na czele z Prezydentem Lechem Kaczyńskim leciała oddać hołd pomordowanym przed 70 laty w Katyniu polskim oficerom. Niech ta, która pamiętała o polskich bohaterach i zginęła na ich grobach, znajdzie miejsce w przestrzeni naszego miasta. Z tego miejsca apelują do Pana Prezydenta i Radnych Miasta Opola, by została podjęta uchwała o nazwaniu fragmentu Małego Rynku imieniem Anny Walentynowicz. Niech w przestrzeni naszego miasta na trwałe pozostanie ślad po wielkiej Polce". Jest postęp - zamiast "poległa w zamachu" mamy "zginęła w katastrofie". :) Jestem za Havlem, to jego normalność powinna być wzorem do postępowania dla różnej maści PiSowców i innych pseudo-prawicowych oszołomów. Gratulacje dla Napoleona, młode kadry (jak widać), są jeszcze głupsze od starszych, bardziej ksenofobiczne, otumanione, bałwaniaste za to z genem "być za wszelką cenę". A zamiast się kłócic czy Havla czy Walentynowicz- nazwac ulice: Wszystkich Świętych i sprawa z głowy, a "prawdziwi katolicy", mieszkający w Opolu, poczują się jak w Niebie. Bo przecież wiadomo, że nie chodzi o Walentynowicz, tylko o NIE dla Havla. (byle)Jaki pajac nie może zgodzić się na to żeby nazwać ulicę imieniem ateisty i nie jest istotne, że ten ateista był wielkim i mądrym człowiekiem. A może to ta wielkość razi w oczy (byle)Jakiego, małego człowieczka? Rozumiem, że panowie i panie z Solidarnej Polski myślą wyłącznie kategoriami narodowymi i dla nich obcy, choćby był człowiekiem wybitnym, mądrym, moralnym, interesującym, sympatycznym (pan Havel takowym był), to wciąż jest obcym, a więc i podejrzanym. Rozumiem, że Walentynowicz była "postacią" ale przy całym współczuciu dla jej strasznego zagubienia w ostatnich latach życia, to był człowiek całkowicie innego formatu. Zresztą co takiego Walentynowicz zrobiła dla Polski żeby nazywac ją "wielką Polką"? To jest bezczelnośc i nadużycie. Że rzekomo strajk wybuchł bo ją zwolniono z pracy? Śmiech na pustej sali!! A dlaczego ją zwolniono panie (byle)Jaki? Hę? Bo my, z pierwszej Solidarności wiemy dlaczego, dzisiejsze solidaruchy wolą ani nie pamiętac, ani nie mówic. Wyróżniała ją za to z tłumu nieskrywana nienawiść do Lecha Wałęsy, który był wtedy i będzie na wieki niepodważalnie ikoną "Solidarności". Jak widac niedaleko pada jabłko od jabłoni. Solidarna Polska nie odbiegła zbyt daleko od PiS-u. Oni wszyscy jednakowi. Kołtuństwo, PiS-dzielenie, kato-oszołomstwo, moherstwo i solidaruchy to nieszczęście PL - wytępic to wstecznictwo jak szczury !!! Zresztą poczytajcie sami co to za zwierz.... PiSowiec - zamieszkujący obszary Europy Środkowo-Wschodniej - w szczątkowych ilościach spotykany także w innych krajach Starego Kontynentu (np. Irlandia, Szkocja, Anglia, Holandia) oraz w Ameryce Północnej. Zamieszkuje tereny bagienne i leśne. Jako drapieżnik żywi się głównie mięsem i krwią. Rozmnaża się szybko przenosząc groźne dla zdrowia i życia choroby. W przeciwieństwie do ludzi, PISowce pospolite nie są indywidualistami i czują potrzebę jednoczenia stada, najczęściej w szykach bojowych. W okresie zimowym niewielka głowa pokrywana jest futrem lub moherem, dla zatrzymania ciepła oraz zachowania pełnej tożsamości stada. Trzeba pamiętać, że PISowce nie tolerują ludzi w swoim otoczeniu. Agresją wykazują się także w stosunku do Lisów. Czując zagrożenie atakują. Wzmożona aktywność PiSowców przypada na wiosnę. Większe stada można zaobserwować w pierwszej połowie kwietnia okolice 10.04), kiedy to PiSowce wychodzą ze swoich nor, w których spędziły zimę i udają się na żer w poszukiwaniu mięsa i krwi. Ten okres nazywany jest przez naukowców i badaczy "tragoedia smolensciae" (łac.), Niestety ofiarami coraz częściej padają ludzie. Obserwatorzy, od lat badający życie PiSowców, powtarzają, że trzeba być bardzo ostrożnym w kontakcie z tymi zwierzętami, bo charakteryzują się niezwykłą krwiożerczością oraz agresją. Należy pamiętać, że ich mózgi nie zostały do końca wykształcone, a wiele funkcji życiowych po prostu zanika. Bardzo źle funkcjonują o świcie i we mgle. Czasami odznaczają się także pewną deformacją umysłową (łac. mentis deformatios ridzicovos) i potrafią atakować bez powodu. Wzburzone stado może być niebezpieczne dla ludzkiego życia i zdrowia. Charakteryzują się formowaniem stadnej hierarchii, w której najważniejszą rolę odgrywa przewodnik stada(łac.praeses pisoviates), będący najczęściej niewielkim samcem o krótkich łapkach, wykazujący się najgłośniejszym szczekiem wśród innych osobników. Znalezione w sieci |
poniedziałek, 19 marca 2012
Odpustowy pierni
Jarosław Kaczyński niedzielę spędził na Śląsku. Zerknął też na odpust, gdzie kupił pluszaka i śląskie makrony. Na spotkaniu mówił o sytuacji gospodarczej Śląska. "Przypomnę państwu o tym, co zdarzyło się tutaj kilkanaście lat temu. Wielkie zamykanie kopalń i 150 tys. osób, które straciły pracę. Jak każdy dzisiaj może zauważyć, to był potężny, nieuzasadniony cios". Szef PiS-u porównał Śląsk do Bawarii, gdzie postawiono na kulturę i tradycje katolickie. "Dzisiaj Bawaria jest jednym z najbogatszych landów w Niemczech".
"...Tyle spraw już mam za sobą
Coraz bliżej jesień płowa
Już tak wiele przeszło obok
Już jest co żałować
Małym rzeczom zostajemy
W pamiętaniu wierni
Zamiast serca noszę chyba
Odpustowy piernik..."
Maryla Rodowicz
To znaczy, jeśli dobrze zrozumiałam PYTIĘ z Żoliborza, to zdradzil on nam dwa sekrety. Pierwszy to, że zamykanie nierentownych kopalń i hut było niczym nieuzasadnione!! Drugi, że Śląsk jest ostoją katolickości, jak Bawaria jest taką ostoją w Niemczech, a wiara katolicka daje taką siłę, że wierząc w Boga napełniamy swoje kiesy..Ciekawe z jakiego żródła piła wodę PYTIA bo wyraźnie wpadła w trans..... Jakiż to fałszywy typ!!! Trzepie jęzorem jak mu w danym momencie pasuje. Doskonale wie, że Ślązacy są bardzo przywiązani do swojej małej ojczyzny i kochają swój dialekt. Jak chce coś dobrego zrobic w tym kierunku, to niech zaapeluje do swoich agresywnych chamów wyzywajacych pana Kazimierza Kutza tylko właśnie za to, że jak Bawarczyk najpierw kocha Śląsk, a potem Polskę. Tak więc z Warszawy zrobił Budapeszt...ze Śląska Bawarię no i niech mi ktoś jeszcze powie, że on jest antyeuropejski. Prezes jest nie tylko europejski, ale nawet jest światowy. Przypomnę, że chciał niedawno zrobić z Polski Chiny. :))
Oczywiście poziom tych wywodów jest na tyle durny, że w jakimś sensie ... genialny w swojej głupocie. Z pewnością prezesowi schlebia, że cały świat da się wytłumaczyc za pomocą zawodzeń radiomaryjnych bez żadnej potrzeby analizy gospodarczej, ekonomicznej, socjologicznej etc, bez nawet konieczności podejmowania ryzyka i ponoszenia za nie odpowiedzialności. Wyrocznio PiSowska, zburzę panu ten ładny obrazek i przypomnę mu kilka epizodów z niedawnej przeszłości: to pan panie prezesiku uznał, że Samoobrona
jest doskonałym sojusznikiem, choc wcześniej nazywał ich SBecką przykrywką. To razem z bratem przygotowaliście niechlubną wycieczkę do Smoleńska, która zakończyła się irracjonalnym (katolickim?) lądowaniem. To sam prezesie twierdzileś, że w Lepperze "powoli zwycięża dobro", podczas gdy Jan Rokita to "diabeł wrodzony", a później okazało się, że Lepper nadział się na prowokację CBA, zaś Rokicina (żona wrodzonego diabła) okazała się cenioną sojuszniczką, dopóki Polacy nie odkryli, że jej walory, to brak piątej klepki.To wy również ze swoją drugą połową zastawiliście pułapkę lustracji, w którą nieprzewidzianie wpadła wasza kumpela Zyta i w trymiga trzeba było wymyślec osobną dla niej scieżkę weryfikacyjną.. To pan osobiście wymyślił, że "żaden głos nie może się zmarnowac", w związku z czym głosy zdychających przystawek przelewano na sojusz PiSowski - czym strzeliliście sobie w kolano, bo obecnie z tych "udoskonaleń" może spokojnie korzystac wraża Platforma i każdy inny, tylko nie PiS. To sam preziu w końcu wymyśliłeś, że należy maksymalnie zadłużac to państwo, bo "tak robią wszystkie państwa zachodnie", aby rok później atakowac dług publiczny i winic rząd, że dopuścił do "takieeego" zadłużenia. Innymi słowy -mniej mlaskac, a więcej myślec, prezesie Absmak.
Odniósł się także prezes na Śląsku do możliwości postawienia go przed Trybunałem Stanu. - Ja nie mam zamiaru się bronić, bo zarzuty są bzdurne. Każdego można w ten sposób postawić przed Trybunał Konstytucyjny (...) Oskarżony może mówić wszystko i ja w związku z tym powiem tam różne rzeczy, których teraz nie mogę wyjawić". Prezes później sprecyzował, że chodzi mu o różne "szajki i grupy interesów, które działają w Polsce". No i tu, był w swoim żywiole, znów bredził o szajkach, grupach interesów, układach. Kacza sklerozo, może wyjaśnij w końcu, co z FOZZ, Telegrafem, PC.... Żałosny człowieczku, żaden Ślązak na ciebie nie zagłosuje, wracaj do kota. Ciekawe czy ten odpustowy pluszak to dla prezia czy dla Fiony?
Odzieranie śmierci z godności
|
19 marca 2012
|
|
Na powązkowskim Cmentarzu Wojskowym przeprowadzono dzisiaj o godzinie piątej rano ekshumację ciała Przemysława Gosiewskiego. "Ekshumacja jest konieczna, by przeprowadzić sekcje i wyjaśnić bardzo dokładnie przyczynę śmierci oraz mechanizm jej powstania: czy była sekcja? jaka była przyczyna zgonu? jakie szczątki włożono do trumny? Wątpliwości dotyczą przebiegu sekcji. Nie ma zdjęć zrobionych w ich trakcie". Całe to przedsięwzięcie jest żenujące. Brak szacunku dla tragicznej śmierci ludzi, bezczeszczenie zwłok. Ciekawe jak długo się jeszcze pani Gosiewska na tej tragedii będzie wozić. Żenujące, jak podła może byc własna rodzina. To, że Gosiewska nie widzi rzeczywistości, to jej sprawa, ale NPW jako organ państwa powinien zatrudniać ludzi myślących. Gosiewski czyli człowiek o dużej głowie i takim korpusie i jednocześnie krótkich kończynach, został przez rosyjskich lekarzy zakwalifikowany na podstawie szczątków ciała jako osoba o wzroście około 175cm, takie proporcje są normą w przypadku 99% populacji. Pani Gosiewska powinna poprosić o pomoc kogoś innego niż pan Rogalski, który poprzewracał jej w głowie resztę klepek. Nie byłoby dziś w Polsce tej prześmiewczej i makabrycznej dyskusji gdyby ci ludzie w końcu zechcieli zrozumieć, że wykopki nic nie wniosą. Nie ożywią umarłych i nie pozwolą znaleźć jakichś nowych rewelacyjnych dowodów na spisek Tuska z Putinem. A to czy Gosiu był z nogą jakiegoś innego gościa pochowany czy nie, to tak naprawdę nie ma znaczenia. Na relikwie i tak nie pójdzie... choc kto wie? W Polsce już nic mnie nie potrafi zadziwic. Dziwisz handluje krwią JP2, ciekawe ile mu jej naupuszczał, aby mieć relikwie. Może Gosiewska chce z Przemka uskubać jakąś cząstkę i gdy będzie świętym będzie miała czym pohandlować?! No, a co będzie jak się okaże, że to nie Gosiewski, a jego magnificjencja Lech, a Gosiu leży na Wawelu, postura podobna mogli się przecież pomylić..Ciekawe co takiego zrobił Gosiewski żonie , że go tak pośmiertnie poniewiera ? Całe szczęście, że miał tylko dwie żony , co by to się działo jakby miał ich więcej ? Ale jedno przyznam, zawzięte to one są ! Ta pani powinna cały czas być przy oględzinach zwłok jako ekspert i należy to sądownie wyegzekwować. Teraz w kolejce czeka tzw. "ś.p." Kurtyka ... też ma być odgrzebion. A po co i kto to zarządził, nikt nie wie. Swego czasu nawet mąż tej pani bodajże dziennikarki apelował do pana prezesa o zwrot żony, ale chyba z marnym rezultatem. Tak więc teraz to ta ślubna rządzi na całego:) Jakoś nie po chrześcijańsku sobie poczynali ci panowie i panie... A co na to Chrystus Król i jego namiestnik Tadeusz? A co jego piastunka Sobecka? I tak sobie myślę, że skoro papieża czy Popiełuszkę wolno rozmieniać na drobne, to może wykopac Gosiewskiego & co i rozesłac po parafiach? Czego to ci sekciarze nie zrobią dla swojego cadyka Jarosława K. Nie wiem już nawet jak to nazwać, to swoista nekrofagia. Tfu. Polecam wywiad z dr Janem Kołodziejem z Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie |
niedziela, 18 marca 2012
Zenit bezczelności
|
18 marca 2012
|
|
Jak Kościół był potrzebny, to się pchali, wchodzili do zakrystii, prosili o pomoc. Dzisiaj wytaczają armaty, nie wiem po co - tak prymas Polski arcybiskup Józef Kowalczyk odniósł się do proponowanej przez rząd likwidacji Funduszu Kościelnego. Widać obecnie Kościół przestał być potrzebny. Czas, szanowni przebierańcy, zdać sobie z tego sprawę. Widzisz panie biskup, to jest tak... W latach dziewięcdziesiątych Episkopat Kościoła Rzymsko-Katolickiego w Polsce był największym beneficjentem upadku komuny. Dostaliście Fundusz Kościelny, majątki. Dostaliście w prezencie od Suchockiej i Mazowieckiego Konkordat, od ówczesnego Sejmu dostaliście kasę na Katedrę Opatrzności Bożej etc...Mieliście szeroko pojętą "wolnośc gospodarczą"- zwolnienia z podatków (każda parafia) fundacje (Rydzyka), możliwośc sprowadzania towarów z zagranicy (bez cła, akcyzy i VAT) np samochody na "bonzów kościelnych". Do tego wasze wpływy z pogrzebów, chrzestów, slubów. Wpływy z instalacji na wieżach kościelnych anten do telefonii komórkowej, przekaźniki do telewizji cyfrowych itp. Więc MY nie rozumiemy skąd to pytanie biskupie...Ale jeśli biskup chciałby jeszcze coś wiedziec na temat swojego majątku, to proszę bez wstydu zapytac. Chętnie odpowiemy. W sumie teraz wierni umieją czytac i pisac... Nawet inernet mają. Wszystko mogą już wiedziec... Gdy spełniono wszystkie zachcianki, biskupom zachciało się władzy, wpływu na partie, parlament. W lukę wpakowali się cwani politycy z PIS. Pochówek bez zgody narodowej na Wawelu Lekceważenie zdania wiernych i nabijanie kasy w końcu przelało miarę. Krytyki też nie potrafią znieść z godnością. Aż trudno uwierzyć iż dla nich kasa nie jest ważniejsza od życia wiecznego. Fundusz Kościelny, to nie jakieś "odbieranie pieniędzy za czasy PRL-u". Fundusz Kościelny ustanowiono w 1950 roku jako rekompensatę za skonfiskowane "dobra kościelne". Obecnie kler walcząc o utrzymanie tego fundyszu, czyli "reliktu PRL" dają dowód, jak bardzo ich ta "przebrzydla komuna" prześladowała. Po zwrocie "zagarniętego" mienia kościołowi fundusz ten z założenia traci rację bytu. "to musi być na zasadzie sprawiedliwości społecznej"Na zasadzie sprawiedliwości społecznej, panie prymas, to należałoby dokonać w Polsce SEKULARYZACJI dóbr kościelnych, a nie - nadal w was cokolwiek pchać. Niech się wierzący DODATKOWO opodatkują, a państwo - co najwyżej - zrobi wam grzeczność, że będzie nieodpłatnie te podatki zbierać i wam przekazywać. Nie przypominam sobie, aby ewangelia mówiłą coś, że musimy tworzyć episkopaty, eminencje, konkordaty, modlitwy do figurek, symboli, ale pamiętam doskonale, że Pan Jezus zabronił wam przyjmować złota, srebra i jakiekolwiek zapłaty za nauki. Ten komu się uda postawić wskazówki zegara na dobrą godzinę w tej sprawie - naród nie zapomni. Tak więc podpisywać tę ustawę, tylko nie zapomnijcie wydać zakaz z kolektowania za śluby, komunie, pogrzeby bo to tak samo niezgodne z ewangelią. Ja popieram, a Wy ludzie, dajcie troche dopingu. Niech ziemia się zatrzęsię. Powodzenia. Polecam też art. w DZIENNIK.pl W tym roku jednak prawdopodobnie po raz pierwszy nie odbędą się wielkanocne rekolekcje dla partii Donalda Tuska - donosi "Newsweek". http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/383540,platforma-odwoluje-rekolekcje.html |
sobota, 17 marca 2012
Wesołe miasteczko
|
17 marca 2012
|
|
Za 10 dni "Solidarność" zapowiada budowę miasteczka pod kancelarią premiera w proteście przeciw reformie emerytur. Planuje też manifestację na Euro 2012. W pierwotnym zamiarze miał być protest pod siedzibą D.Tuska trwający 35 dni wymyślony przez gdańską "S" i Janusza Śniadka, ale odstąpiono od tego pomysłu. Tak więc 22 marca protest przed centrum Dialog, w którym odbędzie się posiedzenie Komisji Trójstronnej z premierem. Dzień później na ulicach większych miast manifestacje z ulotkami, a w mediach początek specjalnej kampanii opłaconej przez "Solidarność". Zorganizowac im miasteczko, a stamtąd od razu do aresztu. Tak jak w USA Occupy Wall Street'owców. Jak demokracja, to demokracja. Wg USA są"dobrzy" protestujący i źli protestujący. Solidarność" do roku 1990, a obecna, to dwie inne organizacje, działające w innych warunkach, przy braku entuzjazmu, propozycji rozwiązań i mierny intelektualnie. Wprawdzie "społecznych" (ha ha) funkcjonariuszy jest jeszcze trochę, ale skąd Śniadek nazbiera tylu, żeby zorganizować "miasteczko"? Będzie chyba musiał wynająć tych szwendaczy z Krakowskiego Przedmieścia- towarzystwo w sam raz. Solidaruchy do niedawna skupiali się na Gdańsku, ale zdaje się zrozumieli wreszcie, że tam nie mają czego szukać, tylko Głódź ich rozumie. Więc zaczynają w stolicy. Namiot na Krakowskim się rozpadł, rozpadnie się i to. Mam nadzieję, że będą sprzątać chociaż po sobie, bo nie tylko pieskom nie wolno srać na trawnikach. Swego czasu miasteczko budowały pielęgniarki i rząd prezesa Absmaka uznał je za szumowiny, ciekawe jak rząd Tuska określi szumowiny i nierobów z Solidarności. I łza się w oku kręci. Solidarność z Wałęsą to wzór nie do osiągnięcia dla tych dzisiejszych złodziei. Mają jakieś propozycje oprócz "pracy i chleba"? Konkretne rozwiązania skąd wziąć brakujące miliardy złotych? Chętnie podałabym ich do sądu, za obrazę moich uczuć Polki, gdy krzyczeli o komunie i złodziejach. A wszystko przez tego kurduplowatego chwasta. Za 20 lat na 100% już go nie będzie więc łapie swoje szanse teraz, a dalej co go obchodzi? Ten egoista nie ma dzieci i wnuków aby myśleć o ich przyszłości . Przecież widać gołym okiem, że PiS i ich ramię zbrojne czyli Solidarność chce rozbić rząd (dziś w "Piaskiem po oczach", Kamiński, ta gnida moralna ex-CBA powiedział: "naszym celem jest doprowadzenie do przedterminowych wyborów) i zająć stołki, ale oni o przyszlości narodu nie mają zielonego pojęcia, a przede wszystkim o przyszłych emerytach. Pokazują jak są niedorozwinięci jeśli chodzi o ekonomię, gospodarkę itd.,itp. Oni udają większych znawców od ekonomistów. Na czym może się znać taka Szydło z PiS? Nawet bała się konfrontacji z Rostkowskim. A Kaczyński na czym się zna? Kiedyś może coś mógł o kocie powiedzieć mądrego, a teraz? Kota nie ma. Więc przemawia jak kiedyś Gomułka na wiecu. Nie wiem czy EURO2012 to święto, ale zadymy, manifestacje w trakcie tej imprezy to tak jakbym zaprosiła gości do domu, posadziła przy stole, podała kolację i zaczęła na tym stole prać brudne gacie. Jest wiele innych sposobów wywierania nacisku na rząd. W czasie EURO w Polsce zaroi się od turystów, którym należałoby stworzyć jak najlepsze warunki, nie tylko po to, żeby zostawili jak najwięcej pieniędzy w sklepach , knajpach czy nawet muzeach, ale również po to żeby wyjechali z Polski zadowoleni z pobytu, z ochotą na ponowny przyjazd, bo to są wymierne korzyści. Zamiast tego dostaną rozrywkę w postaci palonych opon, utrudnień w ruchu itd. To świadczy tylko o tym, że "S", jej działacze nie mają ŻADNEGO pomysłu jak walczyć o prawa pracownicze. Pozostały tylko zadymy stricte polityczne, które w końcowym rozrachunku przyniosą więcej strat niż zysków. Mam nadzieję, że prezydent Warszawy nie da zgody na żadne miasteczko. Pałować tą hołotę od pierwszej minuty żeby się nie zadomowili jak obrońcy krzyża . |
piątek, 16 marca 2012
Wsi spokojna, wsi wesoła..
|
16 marca 2012
| |
|
"To nie nasi zabijali. To ci ze Szczuczyna. A ładne te kobiety były, może 17 lat miały, może trochę więcej" - mówi starszy mężczyzna spotkany w Bzurach, niewielkiej podlaskiej wsi, gdzie w 1941 roku Polacy w bestialski sposób zamordowali 20 Żydówek. 27 wrzesnia 1939 roku, zgodnie z paktem Ribbentrop-Molotow, sąsiednie miasto Radziłów przejęły wojska radzieckie. Niemcy wkroczyli tu ponownie 24 VI 1941 r. Trzy dni pózniej ludność polska dokonala pogromu na miejscowych Żydach. Zginęło wówczas ok. 300 osób. Po 71 latach od mordu białostocki IPN wszczyna śledztwo w Bzurach. "Przyjechały z majątku Bzury dwie furmanki drabiniaste, na jednej furmance jechał Krygiel, a na drugiej Modzelewski Henryk. Gdy furmanki przyjechały pod dom, wypędziliśmy Żydówki z piwnicy i kazaliśmy im powsiadać na wóz. Zawieźliśmy je do boczkowskiego lasu, gdzie był wykopany okop. Tam kazaliśmy wszystkim Żydówkom porozbierać się do koszul i majtek. Zaczęliśmy prowadzać po jednej nad okop i tam zabijaliśmy pałkami. Tkacz zabił cztery Żydówki. Jeszcze przed zabiciem pięciu zgwałcili jedną Żydówkę. Po zgwałceniu Żydówki ja wziąłem pałkę drewnianą od Tkacza i sam osobiście zabiłem Żydówkę, uderzając ją pałką trzy razy w głowę, i wpadła do okopu. Z pomordowanych Żydówek otrzymałem pantofle i jedną sukienkę. Trzy dni później do sołtysa przyjechała niemiecka żandarmeria i na jej polecenie pokazałem miejsce mordu. Jeden żandarm zapytał mnie, czym my ich zabijali, ja powiedziałem, że pałkami. Po wypowiedzeniu moich słów zostałem uderzony przez żandarma niemieckiego gumą i powiedział mi, czemu z powrotem nie przyprowadziliście ich do getta. Następnie kazali lepiej zasypać... Myśmy wszyscy należeli do endecji". Na pewno nie zrobiliby tego wobec kobiet narodowości polskiej. W przypadku kobiet żydowskich byli bezkarni, w tamtym czasie Żydów mordowało się za przynależność rasową. Zbrodnia popełniona z pobudek rasistowskich zasługuje na szczególne potępienie. IPN podjął śledztwo gdyż uważa, że zamordowane Żydowki były obywatelkami Rzeczpospolitej Polskiej. Polacy na wiejskich Kresach byli gorsi od Niemców. Tamci mieli zarządzenia, których mniej lub bardziej skrupulatnie przestrzegali, a Polacy swoją nienawiść karmioną przez lata uprzedzeniami i rojeniami o Żydach - mogli się nareszcie wyżyć. Te gadziny szły zapewne później po mordzie jak gdyby nigdy nic ze swoimi rodzinami do kościoła. To nie były wyjątki, takie "drobne" mordy to był niemal dzień powszedni na Kresach, dopóki byli jeszcze ci, których można było tak mordować. A kto miał rząd dusz na wsiach? I co? Gdzie moralna rozprawa? I czy to jakiś przypadek, że większość tego typu bestialstw miało miejsce na Podlasiu? Dlaczego właśnie w tym regionie Polski były częste zabójstwa Żydów? Dlaczego na Podhalu powstały jednostki bojowe Polaków, służące Niemcom? Dlaczego ściana wschodnia to bastion katolicyzmu prawdziwego i prawdziwych Polaków popierających PIS? Aż strach odpowiadać. Nasza współczesna polska tożsamość jest zafałszowana, trzeba ją "odfałszować" żeby móc lepiej rozumieć polską współczesność i lepiej rozumieć człowieka w ogóle. Nie mam wątpliwości, co do tego, że spora część współcześnie żyjących chłopów mordowałaby w taki sam sposób, gdyby tylko zaistniały sprzyjające ku temu warunki. I absolutnie to, co się o niegodnych człowieka czynach pewnej grupy Polaków mówi, w niczym nie jest antypolskie, jak to myślą niektórzy. W każdym narodzie zdarzają się bydlaki i to należy ujawniać i napiętnować. I nie identyfikować się z tymi podludźmi. Sprawiedliwi - to tylko rewers, uzupełnienie straszliwego awersu. Czas na awers. Prokuratorowi, który się tym zajmuje, nie wróżę oszałamiającej kariery. To oczywiste.
|
czwartek, 15 marca 2012
Paetz Shop Boys
|
15 marca 2012
| |
|
Nie będzie odszkodowań dla ofiar pedofilii od polskiego Kościoła. Duchownych, którzy popełnili takie przestępstwo, chroni tajemnica spowiedzi, a Kościół zamierza jej bronić. To niektóre tezy zawarte w dokumencie przyjętym przez Episkopat Polski. Jak zapowiadano, jego głównym założeniem jest brak tolerancji dla pedofilów w Kościele. Dokument zacznie obowiązywać po zatwierdzeniu przez Watykan. Konferencja Episkopatu 14.03.2012 Episkopat Kościoła Rzymsko Katolickiego w Polsce ogłasza nabór wszelkiej maści zboków i pedofilów. Chodźcie do nas! Gwarantujemy wam pełną ochronę. Możecie się wyżywać ile wasza zboczona dusza zniesie, zapewnimy wam pełną dyskrecję, ochronę przed prawem, wygodną posadkę, stały i niczym nie ograniczony dostęp do towaru. Pełny komfort psychiczny! Płacić wam nie będziemy, ale dopilnujemy, żeby durni Polacy, wasze ofiary, same wam zapłaciły, i na tacę, i z budżetu tego durnego państwa, i emeryturkę pokaźną wam zapewnimy. Musicie tylko odrobinkę się pilnować, żeby zbyt twardych dowodów na was nie zdobyto, nie wyżywajcie się na dzieciakach przy zbyt wielu świadkach, np. podczas mszy, lepiej po (jak będzie niedużo, to zaszantażujemy, postraszymy, ogłosimy, że pomówienie świętej osoby przez szatańskich wrogów kościoła). Jak nie będziecie sie pilnować, to sorki, ale będziecie musieli zrzucić naszą sukieneczkę, bo my nie zapłacimy. Kościół jest od brania, a nie od dawania. U nas będziecie bezpieczni ! Wszystko schowamy pod sukienki! Hasło przewodnie konferencji episkopatu: Zero tolerancji dla pedofilów. A teraz owieczki, idźcie pooglądać w telewizji "Kosmiczne Jaja" Wasz Biskup Po takich wypowiedziach i zajęciu stanowiska przez Episkopat pozostaje tylko jedno - rozpędzić to dziadostwo na siedem wiatrów. Zabronić wstępu do szkół, przedszkoli i żłobków. Zlikwidować religię i otumanianie młodzieży w szkołach. Przestać płacić za naukę religi z pieniędzy podatnika. Unieważnić ten XV-wieczny konkordat. Ten dokument jest obrazem całkowitej zgnilizny moralnej, ale też i dowodem diabelskiego sprytu. To przebiegły sposób Ich Luminancji i Fluorescencji na bezkarność, bez względu na wagę przestępstwa! Jeśli ksiądz dowolnego szczebla, w poczuciu bezkarności, dopuszcza się przestępstwa to sprawę załatwia się za pomocą tzw. Prawa Kanonicznego i spowiedzi. A gdy sprawa jest zbyt ciężkiego kalibru, to biskupy szybko wyślą go "do cywila" i jako osobnik bez dochodów, nie będzie obciążony żadnymi kosztami. Pozostaje więc... Sąd Boży, który większość z nich ma w doopie ! Oni w żadnego Boga nie wierzą. Przynajmniej więc powinni się wstydzić ludzi. PROKURATORZY - nie wolno Wam brać pod uwagę tego typu dokumentów. W Polsce obowiązuje polskie prawo, zaś kartek z księgi prawa kanonicznego można od biedy używać jedynie do podcierania czterech liter. Pazerność, brak odpowiedzialności za działania kleru i dwulicowość to twarz polskiego KK. Na pewno w perspektywie kilku lat odczują to na własnej skórze - pozostaną przy nich tylko zatwardziali dewoci, którzy są w wieku geriatrycznym i powoli się wykruszają, natomiast normalnie myślący ludzie wyciągną z tych wydarzeń swoje wnioski i Kościół zostanie sam ze swoim problemem. Życzę im jak najgorzej w tej kwestii. A pan biskup może sobie dalej marzyć. Instytucje płacą za błędy swoich funkcjonariuszy. Za błędy sędziów i prokuratorów odszkodowania płaci Państwo. Za błędy lekarzy - szpital . Za błąd dróżnika zapłaci kolej. A biskup co? Chce się wyłgać. Latami ukrywali przestępców, bo tak nakazywała watykańska dyrektywa i solidarność korporacyjna za "karę" przenosząc na nowe tereny łowne. Teraz gdy cywilizowane kraje zaczęły stosować prawo wobec KK i przetrzepały ich napchane kabzy, to raptem Watykan nakazał zmienić front i stać się potulnymi barankami, aby tylko gdzie się da ratować swoje majątki. Nic z tego ! Wina wymaga pokuty, ale tej prawdziwej ! Biskupie, będziecie płacić odszkodowania w Polsce również, bo tak chce społeczeństwo. Mam nadzieję, ba, jestem tego pewna, że nie uda się wam załatwić ustaw, które postawią was ponad prawem i wystraszać sądów przed zasądzeniem odszkodowań. Coraz więcej ludzi w Polsce ma was dość, waszego relatywizmu moralnego, pazernosci, pychy i buty. Szkoda, że państwo polskie nie powiedziało wam w kwestii zwrotu majątków: "Odsyłamy do winowajcy". ps No to posłanka Sobecka się nie wypłaci! :)))
|
Subskrybuj:
Posty (Atom)