1 września 1939 r. o godzinie 4:45, pancernik „Schleswig-Holstein” otworzył ogień w kierunku Westerplatte. Przez siedem dni obrońcy odparli trzynaście szturmów 3 tysięcy Niemców, zabijając i raniąc niemal 1000 z nich. W końcu jednak musieli skapitulować. Tyle legenda. A jak wyglądała prawda?
Prawda różni się mocno od wpajanego nam przez lata mitu. Wystrzał miał miejsce o 04:48 ze względu na problem ustawienia okrętu, w atakach na Westerplatte wzięło udział około 570 żołnierzy i policjantów, a nie 3 tysiące. Niemcy przeprowadzili tylko dwa szturmy generalne oraz jeden atak będący głębokim rozpoznaniem walką. Oba szturmy zostały krwawo odparte. Atakujący stracili 40 zabitych i wielu rannych, z których kilkunastu później zmarło w szpitalach. Ta kosztowna lekcja dala niemieckiemu dowództwu do myślenia. Przygotowali trzeci szturm, który przygotowali na ósmy dzień oblężenia, ale do niego nie doszło, bo polska załoga skapitulowała.
Westerplatte przez cały czas oblężenia było non stop pod silnym ostrzałem prowadzonym z lądu i morza, i nalotami bombowymi - głosi następny mit. Analiza niemieckich zródeł mówi -„Schleswig-Holstein” jedynie pierwszego i ostatniego dnia walk prowadził ostrzał składnicy ze swych dział. A niemieckie lotnictwo przeprowadziło tylko jeden nalot na Westerplatte!
Inną sprawą wzbudzająca kontrowersje jest kwestia dowodzenia obroną, bo już 2 września mj Henryk Sucharski zdecydował o kapitulacji i nakazał wywieszenie białej flagi. Jego zastępca, kpt Franciszek Dąbrowski, sprzeciwił się i walka była kontynuowana.
Decyzja Sucharskiego wynikała z trzeźwego osądu i wiedzy, której nie posiadali inni. 31 sierpnia na Westerplatte przybył ppł Sobociński z Komisariatu Generalnego RP w Gdańsku i przekazał Sucharskiemu że według ustaleń polskiego wywiadu Niemcy zaatakują w ciągu najbliższych 24 godzin, oraz że obrońcyWesterplatte nie mogą liczyć na żadną pomoc z zewnątrz! Aby zamanifestować polską wolę walki dostarczył on również rozkaz prowadzenia obrony przez 12 godzin – wcześniejsze rozkazy mówiły o 6 godzinach. Obrona trwała więc trzykrotnie dłużej niż zakładano. Kpt Dąbrowski dopuścił się jawnej niesubordynacji, bo nie znał po prostu całej prawdy chociaż działał w dobrej wierze.
To tylko niektóre z mitów o Westerplatte. Nawet, jeśli wersja utrwalana przez dziesięciolecia przez propagandę wydaje się niektórym ciekawsza, warto przypomnieć, jak było naprawdę.
Źródło i inspiracja:
Westerplatte 4:48. Dziennik działań bojowych pancernika „Schleswig-Holstein” od 24 sierpnia do 8 września 1939 z załącznikami, tłumaczenie i opracowanie Jacek Żebrowski, Ciechocinek 2010.
oraz Tajemnica Westerplatte, P.Cholew i A.Roguska , Instytut wydawniczy ZNAK
Polecam na dziś




















