niedziela, 17 czerwca 2012

Dziękujemy chłopaki, nic się nie stało...

Skończyło się LATO !!!

Reprezentacja Polski kończy Euro2012 rozgrywane we własnym kraju w fazie grupowej. Polacy zaliczyli dwa remisy i jedną porażkę. Czy selekcjoner Franciszek Smuda słusznie odchodzi? Po Euro skończy mu się kontrakt. SMUDA MUSI ZOSTAĆ !!! Przyjdzie nowy trener i znów 2 lata będzie budował nową kadrę. Smuda powinien zostać przynajmniej do MŚ w Brazylii. Trzeba mu dać drugą szansę. Niech poprowadzi naszą reprezentację aż do MŚ.

Myślę, że Smuda zrobił wszystko co mógł, z Rosją mecz wyglądał zupełnie inaczej niż z Czechami. Wczoraj Polska nie zagrała na 100 procent, nie wiem co się stało z zawodnikami w drugiej połowie, ale jestem pewna, że stress był tu głównym winowajcą. Cała Polska chciała wygranej, nie wytrzymali psychicznie i ich rozumiem. Tytoń pokazał klasę, ale ja dziekuję wszystkim piłkarzom i wierzę, że za 4 lata będzie lepiej, bo ta drużyna ma naprawdę talent i potencjał. Dlatego z całego serca DZIĘKUJĘ naszej drużynie, za te chwile radości, za ładne dwie bramki, za fajną zabawę. I za to, że zjednoczyli Polaków, choćby na te 3 tygodnie, to więcej niż nic. Dali im odrobinę radości, zatruwanej na codzień smoleńską mgłą i wojną podjazdową na Wiejskiej. Mam nadzieję, że Polacy do końca EURO będą tak entuzjastycznie i ciepło kibicować innym.


A my potrzebujemy trenera, który będzie z kadrą na co najmniej cztery lata. Niestety w dzisiejszych czasach to mało prawdopodobne, gdyż trenerzy preferują piłkę klubową. Smuda jednak powinien zostać, bo ta reprezentacja ma potencjal i młodych, zdolnych, a ten sam trener daje poczucie jakiejś spójności. Pewno, że wielu kibiców jest zawiedzionych, ale i tak jest coraz lepiej i na tym turnieju nie kończy się futbolowy świat. Uważam, że od K.Górskiego, lepszego trenera niż Smuda chyba nie było, wcześniej Polacy w ogóle nie awansowali w eliminacjach do takich imprez, albo odpadali na tym samym etapie...

W polskim PZPN zawsze pozbywają się trenerów jak "coś nie wyjdzie", a tu lepszego następcy nie widać.. Bo jeśli taki ktoś jak Smuda ma odejść, no to Grzesiu Lato powinien spie....alać...I choć to dopiero połowa czerwca, dla mnie skończyło się.... LATO!!!






                         Jeszcze nie jeden raz będziemy z Nich dumni !!

PROMUJ NOTKĘ




CHŁOPAKI NIE MA CZEGO SIĘ WSTYDZIĆ, NAPRAWDĘ, LE BATAVES TEŻ WRACAJĄ DO AMSTERDAMU 
22.40

sobota, 16 czerwca 2012

Premierze, widzę odciski na pańskich kolanach...



Wczorajszy komentarz Stanisława:

"Wkurzyła mnie informacja z Sejmu, że Sejm odrzucił , głosami PO  projekt Janusza Palikota oraz SLD, aby: "zlikwidować fundusz kościelny  bezwarunkowo i całkowicie!" Klerykalna i zakłamana PO znowu stanęła po stronie Watykanu, wraz za pisowskim szkaradztwem. Nie żałujcie sobie chłopaki... Niech zostanie i fundusz, i inne świadczenia przymusowe wynikające z "końkordatu" i waszego klerylalnego ogłupienia! Przecież, panie Tusk dalej obowiązuje założenie: "Nie ważne żeby Polska była bogata i nowoczesna. Ważne, aby była katolicka "...To słynny cytat obowiązujący z Kobry, Goryszewskiego! Był taki oszołom sejmowy... Jego idea jest aktualna i będzie aktualna, trwamać!!! A  koscielni" panie Premierze i tak będą mieli ciągle żale i pretensje... Czy warto im tak włazić, bez mydła...?
Stanisław"
poprawki moje

Ten komentarz mnie zbulwersował i zmobilizował do napisania kilku słów.

"Drodzy bracia i siostry. Zwracam się do was, trochę szacunku dla osoby duchownej. Czy pójdziecie za głosem sumienia i chociaż cząstkę pieniędzy, która idzie na Kościół w tym kraju, przeznaczycie na biedne dzieci? 700 tysięcy dzieci w tym kraju nie dojada przez sześć dni w tygodniu. Czy pójdziecie za głosem szatana, który wam każe dawać łapówki księżom za to, by robili wam kampanie wyborcze z ambony"
R.Kotliński

 "Spokojna praca z Episkopatem przyniesie ten efekt, o który nam chodzi, czyli Odłączenie tej niezdrowej finansowej pępowiny Państwa od Kościoła i doprowadzimy do tego, nie ulegając nawet tak atrakcyjnym w formie wystąpieniom jak te, które dotyczą bardziej organicznych cech poszczególnych polityków "
D.Tusk


Wczoraj Sejm odrzucił oba projekty - SLD i RP - likwidacji Funduszu Koscielnego miażdżącą liczbą głosów. Nie ma żadnych  przeszkód, by księża żyli i pracowali zawodowo jak wszyscy, a w wolnym czasie oddawali się za darmo swojej umiłowanej religii i nauczali. Żadne Kościelne Fundusze nie byłyby potrzebne, a politycy i posłowie mieliby mniej okazji, by się błaźnić. Fundusz kościelny należy zlikwidować NATYCHMIAST. Kościół powinien też zapomnieć o jakimkolwiek
odpisie od podatków. Te 0,3% odpisu na kościół, to 0,3% mniej na szkolnictwo i służbę zdrowia, że o innych wydatkach państwowych nie wspomnę. Nie stać Polski na dotowanie darmozjadów, co to nie orzą, nie sieją, a plony zbierają nie tylko na swoim ogródku. A Kościół walczy, odpuści najcięższe grzechy, ale nie odpuści nawet złotówki !!! A społeczeństwo oczekuje odcięcia od budżetu zawodu duchownego, potem zerwania Konkordatu, ponieważ państwo watykańskie stało się karykaturą, a skandale wokół kościelnej organizacji przybrały gigantyczne rozmiary od szerzenia pedofilii, przez przekręty, pranie brudnych pieniędzy z narkotyków i nierządu, po znikanie personelu, aresztowania, kradzieże dokumentów, itd. Powszechna deprawacja i demoralizacja. Państwo polskie nie powinno brać w tym udziału i wspierać tego zgniłego skansenu finansowo.
 

Jak do tej pory z tym Funduszem to jest kpina w biały dzień. Dlaczego całą operację nazywa się likwidacją? Likwidacja to likwidacja i nic w zamian! Skoro takie same pieniądze mają iść do Kościoła tylko innymi kanałami, to co za różnica czy ta likwidacja będzie czy nie? Jaki jest sens tej operacji z perspektywy finansów państwa?ŻADEN. Albo zgadzamy się, że FK nie ma dłużej racji bytu i go likwidujemy bez żadnych dodatkowych przetasowań, albo zostawiamy i nie mydlimy oczu, że Platforma chce w jakikolwiek sposób uregulować finansowanie związków wyznaniowych. Jak na razie postępowanie PO wygląda następująco: jak zlikwidować fundusz żeby go nie zlikwidować. 

Polacy nigdy nie powstaną z kolan, dopóki będzie panował mit, że w Polsce mamy 95% katolików, Ruch Palikota trochę zasiał zwątpienia w te statystyki, ale musi trochę czasu minąć, aż politycy zrozumieją, że nie traci się poparcia na forsowaniu zdrowego rozdziału Kościoła od państwa - bo oni niestety myślą tylko słupkami. 



PANIE PREMIERZE TUSK. W całej Polsce ludzie organizują się na dalsze protesty w sprawie podwyżek i przedłużenia wieku emerytalnego. Czekają aż skończy się EURO2012. Wiem o czym mówię, mam wielu przyjaciół na Śląsku....Wiem też, że to było konieczne, pisałam o tym, ale prościej było zlikwidować emerytury dla ludzi w czarnych kieckach za podatników pieniądze i nie będzie trzeba pracować 2 lata dłużej. Dlaczego Pan o tym nie pomyślał?  Zlikwidować religię w szkołach, dofinansowanie teologii na uniwerkach i seminariach i resztę jak - zwolnienia z podatków i inne przywileje i dotacje - i nie będzie wtedy dziury budżetowej, a może i na resztę autostrad starczy. A jak nie, to proponuję iść za ciosem i wydłużyć wiek emerytalny do 69 lat. Czemu nie? "69" lepiej się kojarzy :) wtedy na pewno żaden katolik nie odmówi dwóch dodatkowych lat płacenia podatków na ukochany Kościół.
 

POŚLE KOTLIŃSKI - jest Pan dla mnie wzorem. Nigdy nie zgodził się Pan na świństwo w swoim życiu. Tylko tacy księża jak Pan mogliby mnie spowrotem zaprowadzić na drogę do Kościola. Ale jeden ksiądz jak Pan to za mało. Za późno. Ja już się z tym Kościołem nie utożsamiam. Gorzej, ja już nie chcę żadnego Kościoła w moim życiu. 





           PROMUJ NOTKĘ

piątek, 15 czerwca 2012

Woda na młyńskie koło...


Do Polski z myślą o udziale w nowych burdach jedzie grupa rosyjskich chuliganów- donosi "Kommiersant", powołując się na źródło w jednym z moskiewskich "ugrupowań okołofutbolowych".


 

Nasi pismacy już połknęli żabę, nakręcanie tej spirali trwa w najlepsze, podejrzewam, że nasi bandyci już nie mogą doczekać się tej konfrontacji. 

Media też, bo będzie o czym dudnić przez miesiąc. A tysiące komentujących będzie kibicować - to policji, to "ruskiemu" motłochowi, to polskiemu....    Czy tak trudno zrozumieć, że rosyjskie media puszczając takiego babola w świat doskonale podgrzewają atmosferę. Teraz nasi czworo-ręczni staną na głowie, żeby klepać każdego napotkanego Rosjanina. To, że w Polsce, jak i w każdym innym kraju na świecie, są idioci wiadomo nie od dzisiaj. Natomiast podpuszczanie idiotów takimi artykulikami jest wysoce szkodliwe - zarówno dla naszego wizerunku na świecie jak i dla zdrowia i życia Rosjan.    
 

Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało - po prostu trzeba wydać dyrektywę, że dotychczasowe ataki (głównie na rosyjskie kobiety i dzieci) w proporcji dziesięciu na jednego mogą być nieskuteczne, i że należy atakować w proporcji co najmniej czterdziestu na jednego. I wtedy będzie można śpiewać "Pooolska górą!! Pooolska górą!!!"    A Putin z pewnością serdecznie podziękuje polskim idiotom za to, że swoimi atakami doprowadzili do tego, iż etniczni Rosjanie, muzułmanie rosyjscy , ugrofinowie itd. wspólnie walczyli z polską bandyterką pod szyldem Rosji. Brawo !   Nie wiem też w imię czego polska policja naraża się zatrzymując tych bandytów skoro skorumpowany i skompromitowany wymiar sprawiedliwości wypuszcza ich albo karze śmiesznymi karami, niech może lepiej się pozabijają to będzie naturalny odsiew patologii. A tamci niech się zjadą w sile nawet kilku tysięcy i napotkają opór polskiej zdrowej "młodzieży patriotycznej". I niech nawet się powyżynają. Tylko - niech to robią na polach, w lasach,  na hałdach kopalnianych - tam, gdzie nie zagrażają normalnej tkance społecznej i niech podpiszą klauzulę, że leczą się za własne pieniądze.

Co do newsa " Kommiersanta" coś mi się wydaje, że teraz przyjadą po cywilnemu nie kibice czy kibole, ale chłopaki z AMONU żeby bronić swoich. I słusznie, bo w jakim kraju bije się po buzi obcego turystę?! Nie można było dziadowscy dziennikarze propagować zachowania irlandzkich kibiców? To było za piękne aby pokazywać, co? Pomimo porażki 0-4 podziękowali swoim piłkarzom za grę, ten spiewający stadion wczoraj wieczorem to było coś niezwykłego, coś wzruszającego, niespotykanego. Czemu dziś w TV tego nie pokazują? Czy dlatego że nie było mordobicia?

 http://www.youtube.com/watch?v=oeatq3_qqcY

Drodzy Rosjanie, zapraszamy też na Krakowskie Przedmieście kazdego 10-tego miesiąca, może wybijecie z głów pisiactwu burdy i sianie nienawiści. Takie newsy "z moskiewskich ugrupowań okołofutbolowych" są wodą na mlyńskie koło "okołoPiSowskie".

PROMUJ NOTKĘ
 

czwartek, 14 czerwca 2012

Kura domowa czy kariera?



Dwie trzecie Polaków uważa, że kobieta, która ma małe dziecko, powinna zostać w domu, a nie pracować. Jak widać TRADYCJA OBLIGE a stereotypy wzmacniają: państwo, Kościół i popkultura.  Religia w szkołach sprawiła, że wychowuje się młodych w kulcie świętej rodziny. Przekaz związany z tradycyjną rodziną wzmacniają seriale, w których głównym celem kobiety jest urodzenie dzieci. Prania mózgu dzieciom zaczyna sie już w przedszkolach, gdzie wdrukowuje im się tradycyjne role kobiet i mężczyzn. Dziewczynki od najmłodszych lat kształtuje się do pewnych ról, a chłopców do innych, by potem uznać, że kobiety powinny siedzieć w domu, bo przecież się do tego "lepiej nadają". Błędne koło, które trzeba w końcu przerwać.


Większość facetów wychowanych w kulcie maczo, pana i władcy we własnym domu, uważa, że zajmowanie się potomstwem to sprawa kobiety. Dlatego ich w większości nie interesuje jak się zajmować dzieckiem, trzeba więc ich uczyć pewnych rzeczy. Kobiety nie mają też tej wiedzy wrodzonej, ale ta dziedzina ciekawi je często od małego, a chłopców raczej nie. Zostając matką większość kobiet wie wszystko co niezbędne, mężczyzna nie wie prawie nic. Więc musi się nauczyć. Bo czy ojciec jest tylko od zarabiania i karierowania?NIE!!! On też ma dziecko i też nim powinien się nim zajmować, dzieci przecież matki nie znajdują w kapuście. I nie wyjeżdżać mi tu o "karmieniu piersią" itp. Dwulatek piersi nie ssie. Naturalnie są kobiety, którym odpowiada bycie na łasce i niełasce męża i takie, po 50-tce najczęściej narzekają, że "się poświęciły". A narzekają, bo sobie emerytury nie wypracowały, a jedyną ich aktywnością  jest niańczenie z kolei wnucząt, bo ani nie umieją robić nic innego, ani nie mają wokół siebie ludzi, którzy mogliby wypełnić im życie, nudne i bezsensowne po odejściu dzieci z domu. Nie mają też grona przyjaciół, a więc i życia socjalnego, które, co tu dużo mówić jest bardzo ważne.

Kobieta pozostająca w domu też ciężko haruje, niestety mało kto to zauważa. Takie kobiety są niedowartościowane, sfrustrowane, przemęczone, niezrealizowane w aspekcie społecznym. Macierzyństwo, to tylko wycinek samorealizacji człowieka. Bardzo odpowiedzialną, wyczerpującą pracę kobiet w rodzinie nazywa się potoczne "siedzeniem w domu". To tak jakby pracę prezesów czy dyrektorów nazwać "pierdzeniem w stołek”. Całkowita zależność finansowa od męża na dłuższą metę, też staje się uciążliwa, a nawet i poniżająca. Trzeba podnieść rangę prac domowych i podkreślać prestiż rodzicielskiego wychowywania własnych dzieci, bo tych minionych kilku lat nic już nie wróci. Sposób jest tylko jeden – urlopy tacierzyńskie na równi z macierzyńskimi i to bez wymigiwania się.


Współczesny kryzys rodziny jak go nazywają "kościelni" nie ma źródła w nowoczesnym wychowaniu. Kobiety - najczęściej - rozwodzą się z mężami, z którymi jeszcze 30 lat temu, albo więcej, musiałyby się męczyć, bo dziś mogą sobie na to finansowo pozwolić. 30 lat temu rodziny nie były wcale lepsze, ale małżeństwa musialy ze sobą być "aż do śmierci" bo nie miały innego wyjścia. Kobiety nie miały prawa pracować, to były po prostu fabryki dzieci i kuchty. Pozwólmy dorosłym, samodzielnym ludziom decydować, jak chcą żyć. Nie stwarzajmy iluzji, że kobieta musi się sprawdzać w pracy, albo, że musi siedzieć w domu. Niech każdy decyduje za siebie i za swoje życie.




Grafika - Źródło: Badanie MB SMG/KRC

środa, 13 czerwca 2012

Made in Poland !!!






No i stało się czego wszyscy się obawiali. Najbardziej brutalne starcia zaczęły się, gdy polscy kibole zaatakowali Rosjan, którzy odpowiedzieli im równie brutalnymi atakami i nie dziwię się, przecież nie mogli stać i dać się zmasakrować. Rozśmieszają tragicznie światowe media piszące o  "trudnej polsko-rosyjskiej historii". Co 20 letni bandyta wie o historii? W nim kipi nienawiść podsycana przez szarlatana z Torunia,  sączącego codziennie jad ze swojej nacjonalistycznej, przeklętej rozgłośni, to on między innymi doprowadził do tego, że tępe bydlaki nienawidzący "ruskich" przynieśli wstyd naszemu krajowi. Prawdziwi "patrioci" Kaczyńskiego, podopieczni Romaszewskiego, Kempy i reszty pisowskiej hołoty oraz Rydzola ukazali prawdziwe oblicze polskiej "prawicy". Zadowolony jesteś Kaczyński? Dumny jesteś Romaszewski?To wasi "patrioci" biją gości w imię przysłowiowej polskiej gościnności. A ty szarlatanie z Torunia cieszysz się z tego? Obyś z tej radości się udławił!!! Jak wy możecie żyć bez twarzy, bez honoru?!!
 
Polskie bydło pokazało, że są zakałą Europy, te bydlaki mogły się trochę wyżyć. Taka jest katolicka gościność ulicznych bandziorów. Ale dopóki będą w Polsce tacy sędziowie i prokuratorzy jakich mamy, to będą i kibole. Dopóki sejmowe miernoty nie napiszą jasnego i prostego prawa to dalej kibol będzie rządził.

PANIE PREMIERZE TUSK. Niestety za burdy z Rosjanami wina spada na służby i rząd. Od lat tolerowane kibolstwo, bandytyzm stadionowy dały o sobie znać. Pan być może przyzwyczaił się do okrzyków "Tusk matole", Polacy tego tolerować już nie chcą. Mają dość. Nie zdziwię się rownież jeśli Rosjanie wyciągną poważne konsekwencje z tego incydentu. W.Putin wysłał do Warszawy swojego przedstawiciela. Czy w końcu doczekamy się, że ten rząd się odważy i zdelegalizuje to menelstwo zwane PiS i przybudówki?  Czy mamy poczekać na następny mord, gdzie "senator" Romaszewski wykreuje się na obrońcę bandyty?

I WY DZIENNIKARZYNY! Podgrzewacie atmosferę, podpuszczacie bezmózgów i udajecie oburzenie! Fajnie, że będziecie się żywić tym gównem przez najbliższy miesiąc, gratuluję, macie pożywkę. Mam nadzieję, że ci wszczynający zamieszki trafią do kryminału, żałuję tylko, że wy nie traficie tam z nimi. Po tak pompowanej od tygodni atmosferze należy się tylko cieszyć, że nie było bardziej poważnych incydentów.

Wielki błąd popełniono we Wrocławiu, kiedy na agresywnych rosyjskich kiboli musieli wystarczyć stewardzi. Drugi błąd, to NIE-reakcja na nawołujące się w necie, a nienawidzące się na codzień kibolstwo ze znanych z zadym i burd klubów. Dla pobicia "ruskich" zapałali do siebie miłością.... Reakcja Policji na wydarzenia w Warszawie - prawidłowa. Na pewno na kolejne mecze trzeba użyć więcej sił ze wszystkich służb i wyłapywać prowokatorów precyzyjnie i boleśnie. Trzeba zwiększyć liczbę nieumundurowanych policjantów, inaczej grozi nam kompromitacja.
 
Teraz pozostaje nam jedno - załadować Kaczyńskiego do TU154 i wysłać z przeprosinami do Moskwy ...

                                                  


      PROMUJ NOTKĘ                                          

Hańba wam, Hańba !! Po trzykroć hańba !!Wam wszystkim mieniącymi się "prawdziwymi Polakami" szczerymi patriotami, co to za ojczyznę. Hańba wam Romaszewskie, Kempy i prezesy poręczający i biorący w obronę bandytów. Hańba wam ci wszyscy "żurnaliści" napuszczający jednych na drugich swoimi artykułami i głupawymi fotomontażami. Hanba wam wszystkich z "Gazety Polskiej Codziennej" wam rożne wszawe Wojciechy Muchy, hańba ci Anito Gargas z "Gazety Polskiej" co dziś twierdzicie ze was pobili i odebrali mikrofony. Jeśli zachowywaliście się tak w strefie kibica jak zachowujecie codziennie, niczemu się nie dziwię. Hańba wam łyse matoły z zasłoniętymi pyskami. Wyście wiedzieli po co i dlaczego na zapas przygotowaliście sobie kominiarki i środki bojowe.Wyście zorganizowana a otumaniona bando już dawno to przewidzieli i zorganizowali. Hańba wam po trzykroć,  hańba boście bandyci zhańbili najświętsze prawo tego kraju 
 "Nie wódź mnie na pokuszenie,
Ojców moich wielki Boże!
Wszak, gdy wstąpił w progi moje,
Włos mu z głowy spaść nie może."
 
Trzeba wreszcie powiedzieć dość, już dość. Zakończyć te wieczne marsze i podpuszczania jednych na drugich. Zakończyć te hańbiące śpiewy w kościołach "ojczyznę wolną racz nam zwrócić panie" zakończyć wreszcie udział kleru i epatowanie krzyżem przed Pałacem Prezydenckim. Zakończyć raz na zawsze a nie udawać i śpiewać "nic się nie stało".
ZAKOŃCZYĆ PREMIERZE I MINISTRZE SPRAWIEDLIWOŚCI bo macie siły i środki które MY WAM daliśmy.Jeśli nie potraficie jeśli nie macie odwagi do odejdźcie ze stanowisk zanim MY WAS usuniemy.
Rosjanom zaś mówię PRZEPRASZAM, wraz ze wszystkimi internautami, którzy podjęli taka akcje. I to buduje, że jeszcze w tym porąbanym kraju są jeszcze ludzie rozumiejący co to gościnność i narodowe tradycje.

 w.i.e.s.i.e.k

Dla rozładowania nadmiaru emocji zapraszam na krótki retrospektyw EURO2012 na blog Alex - ja dostałam czkawki ze śmiechu http://alexandra2.blog.onet.pl/Glebia-emocji-hi-hi-hi,2,ID473915803,n


wtorek, 12 czerwca 2012

Odruch Pawłowa



12 czerwca 1990 r. Zjazd Deputowanych Ludowych ogłosił, że ich kraj przestaje być częścią Związku
Socjalistycznych Republik Radzieckich. Był to najbardziej demokratyczny parlament w całej historii Rosji. W Moskwie opozycja również chce tego dnia wyjść na ulice, przybrana w białe wstążeczki, które są symbolem trwającego od miesięcy antyputinowskiego protestu. Władze rosyjskiej stolicy zrobią wszystko, żeby im to uniemożliwić. Kilka dni temu partia W.Putina, Jedna Rosja, w wielkim pośpiechu przeforsowała w Dumie nowe prawo o zgromadzeniach publicznych, przygotowując dla Rosjan "prezent" na 12 czerwca. To prawo przewiduje kary w wysokości dwuletniego wynagrodzenia. Kogo z przeciętnych Rosjan na to stać?

My Polacy, bardzo lubimy się szczycić i hołubić jakim to jesteśmy narodem mądrym i szlachetnym. Pokażmy więc, że ma to pokrycie w rzeczywistości. Świętujmy razem z naszymi gośćmi, włączmy się do marszu. Dobrze że jest zgoda na ten marsz w Warszawie. Kiedy władza nie pozwala Rosjanom świętować w ich stolicy, pozwólmy im uwierzyć, że mają prawo do wyrażania swoich poglądów nie tylko u nas czy gdzie indziej, ale POWINNI je mieć przede wszystkim w swoim kraju, u siebie. Rosjanie dziś patrzą na nasz kraj z nadzieją.


Fani ze Smoleńska prawdopodobnie nie przyniosą na wtorkowy mecz wielkiej flagi państwowej Federacji Rosyjskiej z napisem "Smoleńsk" aby nie urazić Polaków. Na polskich flagach bardzo często pojawiają się nazwy miast z których pochodzą kibice. Mnie bynajmniej to nie obraża, dlaczego nazwa miasta Smoleńsk miałaby być obrazą? Natomiast wielką obrazą, wręcz potwarzą, jest dla mnie swastyka i inne znaki narodowców na ich przemarszach. Myślę, że jest to wymyślane przez doradców Świrosława lub nawet jego samego, jak wymyślone "rzucanie papierowych samolocików", czemu Rosjanie zaprzeczyli i uznali za "czarny humor" i "wytwór rozpalonej wyobraźni". Ten wymysł z pewnością pojawił się w pustych głowach pismaków prawicowych brukowców jak Gazeta niePolska, która codziennie propaguje i podsyca nienawiść do Rosjan oraz zmienia fakty według własnego uznania. I może nawet trochę szkoda (?) że nie będzie tych samolocików, mogłyby dodatkowo zostać ozdobione wizerunkiem na przykład... małpek. Wtedy "czarny humor" miałby już kompletną wymowę i po takiej "kuracji szokowej" dotarłoby cokolwiek do tych prostaków, że Rosjanie też być może mają dosyć tej polskiej hucpy i wylewania na nich pomyj z powodu nieudanej wycieczki wyborczej politycznej lebiegi.


Wyprowadziła mnie również z równowagi wypowiedź pani prezydent Warszawy - Gronkiewicz-Waltz jakoby "w razie czego mamy wojsko" ... To ja zapytam panią prezydent - gdzie jest to wojsko, aby usunąć z Krakowskiego Przedmieścia kilku pomyleńcow z "chodzącego namiotu" którzy ustawili dziś naprzeciwko hotelu Bristol, gdzie mieszka rosyjska kadra transparenty w języku angielskim i rosyjskim o "zamordowanym Wawelczyku przez Rosjan" i "oddajcie wrak tupolewa"?? Gdzie jest to wojsko, kiedy "naród smoleński" z ich bezzębnym wezyrem obsrywa co miesiąc Pałac Prezydencki? A przecież Rosjanie jakoś muszą się na stadionie znaleźć, nauka nie pokonała problemu teleportacji. A i Policja powinna zwrócić również uwagę na kręgi wokół nowej prawicy, wczoraj widziałam na Facebook'u, że szykują się do blokady. Jakiś prymitywny instynkt stadny przemawia za tym, żeby nie dopuścić do przejścia "wroga" przez własne, obsikane terytorium.

Tak samo zniesmacza mnie nazywanie rosyjskich kibiców przez te środowiska - bydłem. Tylko człowiek na poziomie gleby może nazywać inny naród bydłem. Tylko zakompleksieniec będzie się wyrażał źle o innych, obcych, bo myśli, że to pozwoli mu czuć się lepszym. Z reguły takie właśnie bydlę, nigdzie nie było, nie zna języków, które pozwoliłyby mu poznać inne narody, inną kulturę. Nieumiejętność komunikacji przykrywa agresją zwłaszcza wtedy kiedy może być anonimowy. Mały rozumek w ciasnej główce każe mu nienawidzić wszystko co nie jest mu znajome z jego obory. Mam wrażenie, że Rosjanie chcąc wkurzyć Prawdziwych Polaków za notoryczne sianie nienawiści i poniżanie ich, nic nie zrobią. Zrobią spokojny pochód, ludzi dumnych ze swojego kraju i drużyny, a nawet będą konsekwentnie swoich bardziej buńczucznych towarzyszy wyciszać;). Ale to też nie spodoba się PiSowcom, jeszcze sie taki nie urodził, aby im dogodził... Życie toczy się dalej i powinno się toczyć, a tymczasem różne choroby umysłowe wciąż i bez końca toczą środowiska tych awanturników spod znaku krzyża, a napięć w Polsce nam nie brakuje, ten marsz stosunków między Polakami nie poprawi, a o pogorszenie to prezio i spółka już zadba, ciężko w tej domenie "pracują". 


PROMUJ NOTKĘ




poniedziałek, 11 czerwca 2012

Pogrzeb pogrzebu????



Rosjanie uczcili pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej. Reprezentacja tego kraju złożyła kwiaty przed Pałacem Prezydenckim. Niezbyt mi się to spodobało - jeśli chcieli złożyć hołd ofiarom katastrofy, to właściwym na to miejscem jest  pomnik na Powązkach, bo monopol na zaśmiecanie Krakowskiego Przedmieścia należy do najjaśniejszego prezesa :)) Ciekawe czy Macierewicz sprawdził czy "kacapy" nie podłożyli tam jakiejś bomby? :)) O ile pamiętam, na Pałacu Prezydenckim miały być dwie tablice. Jedna upamiętniająca Polaków, którzy przychodzili pod pałac 10.04. i później ubabrana fekaliami. Druga na cześć tylko tych, którzy pracowali w Kancelarii prezydenta, a zaginęli w katastrofie. Ciekawe pod którą tablicą Rosjanie złożyli kwiaty? Uważam, że teraz, w ramach rewanżu, PiSiakom nie zostało nic innego, jak kibicować Rosjanom :)) Nie wiem też czy tego miejsca teraz nie trzeba od nowa poświęcić? Najlepiej, żeby zrobił to kardynał Dziwisz trzymając rękę o.dyrektora ha ha ha. Może po tym geście "ruskich" ten dzień będzie oznaczał ostateczny pogrzeb pogrzebu? Eeeee chyba jednak nie... Jarosław z miesięcznic nie zrezygnuje, to jego joker w kartach, którymi gra od 26 miesięcy....

 
A wieczorkiem, po mszy.... a jakże!!!  odbył się MARSZ OBŁĘDU i przemówił prezio Absmak, a miał się nie odzywać. Ot, co znaczy jego słowo.... A powiedział tak "Tu kiedyś, mam nadzieję, że niedługo, będzie stał na stałe krzyż. Ten, który dziś jest w kościele świętej Anny. Krzyż ma upamiętniać ofiary katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. i te wielkie chwile zjednoczenia naszego narodu". Aż dziw bierze, że nie powiedział ani słowa o Rosji, ani o W. Putinie. Stwierdził jedynie, że "zespół kierowany przez Antoniego Macierewicza jest coraz bliżej prawdy o katastrofie smoleńskiej"... aż strach się bać ...

I choć ta miesięcznica była spokojniejsza i mniej liczna jak poprzednie, był transparent w języku rosyjskim: "Panie prezydencie Putin, najgorsza prawda o Katyniu i Smoleńsku może nas pogodzić. Kłamstwo nigdy". Panie prezydencie Putin, powiedz pan wreszcie, że to TUSK wymordował strzałami w tył głowy całą delegację "smoleńską".. nie kryj pan mordercy.. acha i dodaj pan, że Komorowski też maczał w tym palce, dlatego PiSowcy widzieli na jego rękach krew.... 



I też, że Binienda jest naukowcem światowej klasy!!! No...trochę bojaźliwym, ale "naukofcem"  ha ha ha.  Głupie PiSzczki -  nie trzeba było robić rabanu, to już dawno szkolne wycieczki i polskie zakonnice sprowadziłyby wam ten cały wrak po kawałeczku ;)



Mam pytanie - czy udział w PiSparadach uprawnia do renty? Bardzo mnie to interesuje....

Cytaty z :http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11901732.html

PROMUJ NOTKĘ

sobota, 9 czerwca 2012

Kiedy czytam FRONDĘ jestem za aborcją



Przy okazji Euro2012 prowadzona jest kampania informacyjna o AIDS przez Krajowe Centrum do Spraw AIDS. W tej kampanii nie chodzi o skuteczność antykoncepcyjną, wiare w Boga itp, ale tylko o zmniejszenie
rozprzestrzeniania chorób. Kampania rozsierdziła katolika Terlikowskiego i wysmarował we FRONDZIE gniota nad gnioty. Oto link:


http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/terlikowski:_uzywasz_prezerwatyw__nie_grasz_fair__21636 


To co Terlikowski wypisuje we FRONDZIE nie mieści po prostu się w głowie normalnego człowieka. Polecam wejść również na forum pod tymi wypocinami,  takich nawiedzeńców religijnych to nie ma nawet w wariatkowie! Ani na portalach medycznych, ani na portalach X nie poświęca się tyle miejsca i uwagi spermom, członkom, pochwom, napletkom, wargom czy innym zygotom co we FRONDZIE. Tam nie powinien zajrzeć nawet pies z kulawą nogą. Wypowiedzi takich Terlikowskich, czy "artykuły" we Frondzie są na pograniczu jakiejś socjopatii, gdzie na punkcie homoseksualizmu, seksu czy prezerwatyw mają - kolokwialnie mówiąc - pierdolca.  

Co kogo obchodzi, że Terlikowski nie zakłada prezerwatywy? Ale publicznie nie musi się ze swoimi zboczeniami obnosić - używając jego słownictwa. Nikogo nie obchodzi co on robi i z kim. A burdele wymyślono znacznie wcześniej niż katolickiego boga i jak znam życie to katolicy znikną, a burdele były są i będą. Ciekawe, kiedy się Terlikowski ożenil i czy wytrwał w cnocie do ślubu ? W Starym Testamencie nie ma takich restrykcji, wręcz odrotnie - bzykaja na potęgę - i Bóg nie ma im tego za złe. Także w Nowym Testamencie Jezus nic na temat sposobów uprawiania seksu nie mówi. To wszystko, to twórczo rozwinięta myśl św.Pawła, który był mizoginem  (może jakaś trauma z dzieciństwa), wprawdzie preferował bezżenność, ale z przykrością dopuszczał seks. Terlikowski jest bardziej restrykcyjny.

A najgorsze jest to, że fundamentaliści nie potrafią przyjąć do wiadomości faktów jeśli tylko stoją w sprzeczności z dogmatami religijnymi... To jest bardzo smutne do czego człowieka może doprowadzić religia. W Polsce Kościół ma ogromną siłę oddziaływania i wtłacza się od urodzenia te absurdy dzieciom - w ten sposób ciężko przerwać ten szkodliwy krąg. GdybyTerlikowski  kierował się racjonalizmem i nauką to od dawna byłby ateistą, ale temu panu starczają dogmaty Ratzingera i jego poprzedników, którzy to ideologię życia oparli na plemniku i zygocie, po narodzinach już ich dziecko nie interesuje, przykładem tego jest Afryka gdzie JP2 zabronił używania prezerwatyw, a później skazywał dziecko na śmierć głodową.

Obsesja seksu wsród katolickiej prawicy i kleru sięga zenitu. Włosienica, datki dla kościoła, robota dla mężczyzn, ciąża dla kobiet, do prokreacji dziurka w dlugiej koszuli z dlugimi rekawami jak to drzewiej bylo... wszystko "po bożemu" i w imię Boga . Tylko jakoś odstępstwo od zasad miłowania bliźniego, zamiast jadu i nienawiści, wcale im nie przeszkadza. Ale...im wolno - co księciu to nie prosięciu - w razie czego konsekwencji i tak ponosić nie będą. Religia to przedłużenie polityki, a ostatecznym celem religii zawsze i wszędzie jest władza nad ogłupionym motłochem. Biblia świetnie się do tego celu nadała, dlatego tylu w Polsce chodzi na pasku Kościoła. Chociaż chyba nie wszyscy?












PROMUJ NOTKĘ


czwartek, 7 czerwca 2012

PODATEK KASTRALNY (w słowie kastralny nie ma błędu)




Posłowie PiS zarzucili wczoraj rządowi, że po cichu chce wprowadzić nowy podatek od wartości nieruchomości, tzw.katastralny. I choć resort zapewnia, że nie przewiduje nowego podatku, PiS już wyliczył, że przyjęcie 1-proc. stawki podatku katastralnego spowoduje w przypadku mieszkania o wartości 300 tys. zł (za które obecnie podatek wynosi rocznie od 100 do 200 zł) wzrost podatku do 3 tys. zł.Tylko nie widzę gdzie jest problem? Jak sie ma kasę na mieszkanie za 300 tys. to znajdzie się i 3 ty. na zapłacenie podatku. Proste jak budowa cepa.

PiS znów straszy, a gawiedź daje się nabierać! Ludzie nauczcie się obserwować i słuchać, PiSczki kłamią na okrągło. Od 22 lat straszą ruiną, niewolnictwem, kondominium, holokaustem narodu itd. Ostatnie 2 miesiące straszyli brakiem stadionów i dróg, a główny kłamca urządził w Konotopie konferencję na tle góry piachu i szczerząc szczerbate zęby bezczelnie kłamał, że nic nie zrobiono. Tego samego dnia wieczorem Budimex oświadczył, że zakończył budowę węzła Konotopa! A może już czas uruchomić "dziadka z Wermachtu"? Dalej będziecie się nabierać na sztuczną mgłę?
 

Podatek katastralny jest oczywisty i potrzebny. Ktoś musi przecież płacić podatki jeżeli samorząd ma coś finansować, a państwo funkcjonowac. I lepiej niech robią to w większym stopniu bogatsi. Kwestią jest tylko ustawienie stawek, aby biedniejsi płacili podobnie. Bogatsi mogą i powinni więcej. Te pieniądze samorządom przydadzą się na drogi, przedszkola itd. Niech nareszcie wolny rynek zrobi z tym porządek i rozwiąże pseudo-komunistyczne spółdzielnie i posprzedaje mieszkania po Gierku i Gomułce. Podatek od nieruchomości w obecnej formie jest skrajnym przejawem dyskryminacji biedniejszych osób, a wspieraniem bogatych. Bo na przykład jeżeli ktoś za 60m2 ze szczurami w prezencie na przedmieściach Warszawy i płaci tyle samo co inny za 60 m2 w apartamentowcu w centrum Warszawy, to gdzie sens, gdzie logika?

PiS już zapomniał, jak to niedawno gębowali na jednej z konferencji, że chcą obłożyć podatkami bogatych, a tu nagle bogaci nie powinni więcej płacić od biednych. Czy ktoś ma skromny dom za 100 tys., czy pałac za kilka milionów ma płacić to samo. Może za droga ta willa Kaczyńskiego na Żoliborzu? Kiedy w zeszłym tygodniu, w Warszawie, rozmawiałam ze znajomymi na ten temat, jeden z nich powiedział tak "no to muszę zacząć obijać tynki ze ścian, zamurować łazienkę i zrobić wychodek na zewnątrz, pozbyć się ciepłej wody, gazu, wtedy wartość mieszkania spadnie to i podatek mniejszy zapłacę. I ciekawe ile mniej od wartości tego katastralnego weźmie pan od wyceny mieszkań, by podatek mniejszy płacić. A może wtedy mieszkania nagle potanieją, by nie płacić tyle tego podatku".

Na takim właśnie myśleniu opiera się pozycja PiS: stanowi zlew dla  nieudaczników, leni i frustratów. Wynajdują to co się nie udało, a tu wręcz coś co się jeszcze nie stało, ale może....! PiS to destruktywna, antypolska banda, a więc kto im wierzy niech na nich głosuje. Jak do władzy dojdzie ta grupa wyznaniowa to Polacy zostaną odciążeni, podatki przejdą do historii, a budżet państwa będzie z własnych pieniędzy utrzymywał szkolnictwo, lecznictwo itp. Pozostaje tylko jeden, jedyny, maleńki dylemat - skąd w budżecie będą pieniądze? Kiedyś prezes Absmak stwierdził, że pieniądze należy drukować w takiej ilości w jakiej jest na nie zapotrzebowanie. Może to jest właśnie rozwiązanie problemu? 


Myślę, że gdyby Rostowski na posłów i senatorów PiS nałożył podatek od głupoty, deficyt budżetu zostałby zlikwidowany, a wręcz mielibyśmy nadwyżkę budżetową. A na prezesa Absmaka powinni nałożyć dodatkowy podatek KASTRALNY i dodatkowo jeszcze za wygląd .... Muszę napisać do Ministerstwa Finansów.



PROMUJ NOTKĘ


środa, 6 czerwca 2012

Patrioci z kibla (tytuł mój)


Sarmata do Begonijki

Chciałem napisać kilka zdań o tych "nawiedzonych". Stanowią oni nowszą wersję "patriotyzmu wychodkowego". Pamiętam, dawnymi siermiężnymi czasy wielu "patriotów" walczyło uporczywie "o wolną Polskę" w wychodkach publicznych zwłaszcza zaś na dworcach kolejowych. Ileż do tego trzeba było samozaparcia i odwagi. Wydrapać kozikiem na ścianie "śmierć komunie" i jeszcze jakie były koszty operacyjne - za użycie wychodka należało zapłacić złotówkę albo i dwie. Iluż to "kombatantów" dzisiaj upomina się o posady, lepsze emerytury, dodatki za bycie w "ruchu oporu". A jaki postęp nastąpił, kiedy w kraju rozpowszechniły się flamastry i spraye. Jak szybko można było coś napaskudzić na ścianie, a i jeszcze dla lepszego alibi kupkę uwalić. No bo skoro trzeba było płacić za "użycie" ??!!! Dzisiejsze pokolenie "wychodkowych patriotów" ma pełny luksus działania, siada oto taki przed komputerem i pisze, pisze, pisze gdzie się tylko da. Upaja się, że oto jego kiepsko sklecone zdania o niczym - pomknęły w przestrzeń internetową i może ktoś to przeczyta. Namnożyło się tych "pisarzy", ekspertów od katastrof, wszechwiedzących i kategorycznych mędrców, zbawców narodu, prawdziwych Polaków, jedynych prawdziwie wierzących,  kierujących się "wartościami". I tak w polskiej części Internetu nagromadziły się gigabajty "polskiej" głupoty. To jest ten "trynd" - wypluć z siebie całą kupę złości, że jest się niczym, ale przynajmniej można tą głupotę opublikować, bez skrobania na drzwiach dworcowego wychodka. Starsi wiekiem mogą z łatwością porównać, że to ten sam styl i ta sama "kultura" - wychodkowa. Jak widzisz - "obsrywanie" mają niektórzy w genach, to już im pozostanie ad finitum !!! Przepraszam, że musiałem posłużyć się niektórymi słowami lub zwrotami z tego środowiska, ale przeprowadzając badania naszej natury pokoleniowej - zwolnionym się jest od puryzmu językowego !!! Miłego dnia !!!!

Sarmata


Begonijka w odpowiedzi:
Sarmato, nie tak dawno ustaliliśmy, że czasem trzeba "wyjść z siebie", bo pozostać we wnętrzu przy tym zalewie chamstwa jest trudno. Albo, jak mawiała moja Mama, "do chama trzeba po chamsku" , bo innego języka nie zrozumie. Przekazywała tę maksymę nam, latoroślom, tylko teoretycznie, bo sama takiego języka nie używała. Ale, Sarmato, nawet gdybyśmy zupełnie wyszli z siebie, kudy nam do tych "miszczów słowa patryjotycznego i chrześcijańskiego" ... Ja zapamiętałam "pisarstwo tunelowe", a to od obskurnego dość tunelu, którym docierałam do pracy...Na jego ścianach była codzienna "prasówka" , czasem nawet dowcipna, np. "Junta to juje" (to czas stanu wojennego), albo "Agencja Q-TASS" (pamiętamy tę słynną agencję, nieprawdaż...) , ale ogólnie byle jakie. Czasem sobie myślę, że powiedzonko "daj małpie zegarek, to go popsuje" śmiało można zastosować do tzw. wolności słowa...Pisarze wychodkowi (analogia trafna, bo jakoś dziwnie wszystko im się z procesem wydalniczym kojarzy) nie mają bowiem pojęcia, że wolność słowa musi iść w parze z odpowiedzialnością, również karną, za to słowo. A akurat tej odpowiedzialności u nas nikt, niestety, ani nie przestrzega, ani nie egzekwuje. Stek obelg i skandalicznych pomówień, jaki umieścili "solidarni wychodkowcy" na plakatach i ulotkach, powinien znaleźć się w prokuraturze, z urzędu. Kolportowanie pomówień o morderstwo wobec konkretnych osób i to nie tylko z własnego kraju, to nie to samo, co napisanie na płocie, lub w wychodku "Jasiek jest gupi" ...
Czy mnie, szarej obywatelce uszłoby na sucho, gdybym zaczęła pisać, że ten i ten jezuita (tu nazwisko i nazwa parafii) zabił mi brata, bo przez lata dręczył go, w każdą niedzielę, od godz. 6.oo rano mszami nagłaśnianymi na całą okolicę gigantofonami, a na zwróconą uwagę klecha niemal wysłał go do piekła? Że co, że brak związku z tym faktem, a tragiczną śmiercią brata? No i co z tego ? Ja to tak widzę i mam do tego prawo. Wolność słowa przecież mamy ... Ciekawe, jaka byłaby reakcja Kościoła, gdybym taką rewelację zaczęła publikować, a starczyłoby mi wyobraźni, aby powiązać przyczynę ze skutkiem. I to nie z brzozą, a gigantofonem w tle...
Sarmato, szkoda słów na to rozwydrzenie. Ciekawi mnie tylko, czy wreszcie ktoś zrobi z tą szarańczą porządek.



PROMUJ NOTKĘ 


Spóźnione lecz serdeczne życzenia Urodzinowe dla Pani Stanisławowej :))
    IWONO następnych 55 lat i jeden dzień dłużej
                                          *******

A tu wideo - jaka jest nasza Polska dzisiaj, reportaż  o którym pisał
wczoraj Thierry, po obejrzeniu tego reportażu byłam dumna jak paw z mojego
pochodzenia
http://oeil-sur-la-planete.france2.fr/?page=emissions&id_rubrique=103

wtorek, 5 czerwca 2012

KRAJ KWITNĄCYCH JABŁONI

                                                                           


Witam Normalnych Komentatorów:
Nie wiem, czy dzień: 4 czerwca 1989 roku - był dniem zakończenia  "komunizmu ", jak to historycznie już - zapodała Szczepkowska:) Nie wiem, bo komunizmu w Polsce NIE BYŁO ! Jednakże wiem napewno, że ten dzień powinien być czczony. Powinien być świętem narodowym. Wbrew bełkotowi tchórzy, którzy z przerażeniem chowali łby, uciekali się pod troskliwą ochronę swoich mam, a dziś rżną bohaterów - uważam ten dzień za wyjątkowy! Polacy wyjątkowo, jak historia pokazuje, dobrnęli do porozumienia - w sposób bezkrwawy. I TO porozumienie zrealizowali. Obustronnie dotrzymali słowa, co jest EWENEMENTEM, biorąc pod uwagą historyczne doświadczenia z przeszłości...Po raz pierwszy i jak na razie OSTATNI - dobro Polski , stało się ważniejsze, niżli interesy koterii i partyjnych grup! Po raz pierwszy dogadaliśmy się i ten FAKT do dziś: stanowi świetlany punkt, w naszej historii! Jest doceniany i stawiany za przykład pozytywny, przez świat!
Dlatego uważam, że ten dzień powinien być świętem narodowym.
Skoro głupia legenda o " trzech królach" spowodowała, że - jest ona  uczczona świętem, to tym bardziej zasługuje na to : 4 Czerwca, jako: finał długo prowadzonych rozmów, mediacji, Okrągłego Stołu! Mądrości Polaków, która jest TU bezprecedensowa, a naszej historii! Nawet Konstytucja 3 Maja, nie miała żadnego znaczenia politycznego - tylko symboliczne! 4 Czerwiec otworzył Polsce drogę do wolnego świata, wolnej Europy! Łączenie tego dnia z "czczeniem" Olszewskiego, jego " bohaterstwa" - jest poprostu głupie, niemoralne, podłe! To tak jakby: nie umieć odróżnić zapachu pięknego kwiatu od goowna!!!
Pozdrawiam
Stanisław

Witaj Stanisławie !!! 

Przemyślałem sobie przez noc Twoją propozycję aby świętem narodowym lub państwowym uczynić datę 4 czerwca i zaczyna mi się to podobać - Dzień Pojednania Polaków przy okrągłym stole, brzmi to dobrze.Ponadto w czerwcu przy pięknej pogodzie można rzeczywiście miło spędzić taki dzień w przeciwieństwie do ponurych dni listopadowych. Moim zdaniem święto narodowe to powinna być okazja dla wspomnień tego co wspólnie zrobiliśmy dla Ojczyzny i co by tu jeszcze zrobić aby było lepiej niż jest. Sprzyja temu aura rozkwitającej wiosny i zawiązki owoców na okwitłych drzewach jako symbol nowego życia. Mają Japończycy kraj kwitnących wiśni - miejmy i my KRAJ KWITNĄCYCH JABŁONI. Zacznijmy to propagować wśród znajomych i przyjaciół a także w Internecie - może ludziska nareszcie zaczną się do siebie uśmiechać. POLSKA - KRAJ KWITNĄCYCH JABŁONI :-))))))))))) Nagroda Pulitzera !!!!!

SARMATA 

 PROMUJ NOTKĘ

Pomysł Ci się podoba? O.K. dołącz do grupy:

http://www.facebook.com/#!/events/366956333357721/ 

Chcecie sie pośmiać? No to proszę




"Obrońca" TVnieprzeTRWAM w Brukseli..dzisiaj








Stanisław znalazłam :)- kilka dni wcześniej młodzieżówka PiS powiesiła krzyż w PE


                                                 
 

poniedziałek, 4 czerwca 2012

"4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm"




4 czerwca - data jest synonimem I tury wyborów parlamentarnych, będących wynikiem ustaleń Okrągłego Stołu. Dla PiS 4 czerwca, to rocznica "obalenia rzadu J.Olszewskiego"w 3 lata później, w 1992 roku. Dla nich rząd nie upadł, ale "został obalony" i dlatego ten dzień obchodzą jaką dzień klęski. Nie wiem czy nie jest w tym słuszność, bo od tamtego czasu żadna "prawicowa" partia ani u wladzy nie była, ani już raczej nie będzie. Ileż to "klęsk" ci "patrioci" mają do obchodzenia!!! Z pewnością za następne 20 lat nadal będą się żywić tym mitem i pielęgnować legendę po tamtym, dalece nieudolnym, by nie powiedzieć fatalnym rządzie, bo nie ma innych legend. Bezpośrednią przyczyną jednego z najpoważniejszych kryzysów młodej polskiej demokracji po 1989 roku była sprawa lustracji przeprowadzonej przez ówczesnego szefa MSW - A.Macierewicza. 


Dla przypomnienia.


O zatwierdzeniu rządu Olszewskiego zadecydowały głosy PSL. Ale był to rząd niespójny. Resortami gospodarczymi kierowali nie ministrowie, ale kierownicy resortów, którzy nie mieli nawet niezbędnych kompetencji koniecznych do podpisywania dokumentów. Prywatyzacja, będąca ważnym kierunkiem działań poprzednich rządów Mazowieckiego i Bieleckiego, praktycznie stanęła w miejscu. Ministrowie podawali się do dymisji. Ten rząd, by przetrwać, musiał za wszelką siłę poszerzyć swoją bazę. Rozpoczął więc rozmowy z  UD + KLD + Polskim Programem Gospodarczym. Ten pomysł poszerzenia koalicji rządowej znalazł mocne poparcie prezesa PC - Jarosława Kaczyńskiego. Sam do rządu nie wszedł, bo jego stosunki z premierem były "napięte". Ale było tajemnicą Poliszynela, iż chętnie zastąpiłby Olszewskiego swoim bratem. Wkrótce, po upadku rządu zwolennicy Olszewskiego wyszli z klubu PC, tworząc Ruch dla Rzeczpospolitej. Tadeusz Mazowiecki, wiedział, że ten rząd kraju z kryzysu nie wyprowadzi, złożono więc w maju wotum nieufności, ale w tym dniu Sejm przyjął projekt uchwały lustracyjnej, który zaproponował poseł trzyosobowego koła UPR Janusz Korwin-Mikke, w porozumieniu z ministrem spraw wewnętrznych - o ironio!!! - A.Macierewiczem, ktory od miesięcy przygotowywał się do lustracji.
W czwartek 4 czerwca 1992 r. w Sejmie odbyła się debata nad budżetem,  ktora została przez media niemal przemilczana, bo do Sejmu przywieziono "teczki" przygotowane przez Macierewicza, który twierdził, że nie jest to lista agentów, lecz jedynie "zasoby archiwalne" byłej bezpieki, ale nieoficjalnie twierdził, że ma 100-procentową pewność, że osoby na liście agentami były. Wśród nich prezydent, marszałek Sejmu i prezes pro-lustracyjnego klubu KPN Leszek Moczulski. Bliscy Olszewskiego proponowali posłom klubu KPN by się pozbyli swego lidera i dołączyli do koalicji. Gdyby tak się stało, rząd zyskałby większość i był ocalony.  Posłowie ZChN, wcześniej popierający rząd Olszewskiego i lustrację, byli zszokowani tym, że na liście Macierewicza znalazło się nazwisko ich lidera Wiesława Chrzanowskiego, który został później oczyszczony przez sąd lustracyjny, podobnie jak wielu innych posłów z listy. Późnym wieczorem do Sejmu przyjechał sam prezydent Wałęsa i złożył własny wniosek o odwołanie rządu. Głosowany był już po północy. 273 posłów było za odwołaniem, 119 przeciw, a 33 wstrzymało się od głosu.  Rząd UPADŁ, a jego niezbyt wielkie dokonania zaczęły obrastać legendą.

Ciekawe jak urośnie legenda dzisiaj, bo PiS ma przedstawić swoją "kolejną" wersję. Ale bajka jest tylko bajką, niezależnie od wieku odbiorcy. Obalenie komunizmu w 1989 i upadek rządu Jana Olszewskiego to dla przeciętnego Polaka radosne wydarzenia ostatnich dwóch dekad. To był upadek rządu nieudacznika sterowanego przez innego nieudacznika, podnoszony przez obu do rangi tragedii narodowej. Ciekawe czy dzisiaj Absmak opowie o teczkach tatusia, swojej i drugiej połowy leżącej na Wawelu. Nie dziwi już nic. PiS ma swoją wersję wszystkiego i czego by nie wymyślili nie zmieni to faktu, że wersja "nocy teczek" była i jest tylko jedna - o cynicznej, mściwej i wiecznie ryjącej małej mendzie oraz jego koleżkom zaledwie 3 lata po upadku komuny zamarzył się pucz i nowa - tym razem własna - dyktatura. I do dziś o tym marzy i do tego podżega. Ale szans, na owo ziszczenie się marzeń, ma jakieś dwadzieścia parę procent... I to - zarówno - teraz, jak i dwadzieścia lat temu. 

 PROMUJ NOTKĘ



niedziela, 3 czerwca 2012

Two-headed duck


"Prezydent Bronisław Komorowski, podpisując ustawę o wydłużeniu wieku emerytalnego, okazał się reprezentantem jednej opcji politycznej, a nie reprezentantem całego narodu". Rada Polityczna PiS przyjęła też uchwałę "o polskiej rodzinie, o jej prawach, tym, jak szkodliwy jest proces podważania polskiej rodziny, postulowanie innych modeli życia, jak ważne są tradycje, jak ważna jest rodzina dla całokształtu życia społecznego, utrzymania narodu, jego trwałości, jego przyszłości" poinformował po zakończeniu w sobotę obrad Rady Politycznej  PiS Jarosław Kaczyński.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,11851016,Kaczynski__Prezydent_okazal_sie_reprezentantem_jednej.html


W dniu kiedy wybory prezydenckie wygrał Lech K., byłem w Turcji, w Ankarze i zwiedzałem muzeum starożytnej Anatolii. I była tam figurka, którą sfotografowałem jako omen: posążek kaczki z dwiema głowami.
AdamD


 

 












Taaak... reprezentantem całego narodu może być tylko prezes Absmak,  tutaj należy odliczyć tych,  którzy z nim się nie utożsamiają, ale dla Kaczyńskiego oni nie są żadnym narodem..  A prezydent Komorowski jeszcze nie meldowal premierowi Tuskowi wykonania zadania jak jego poprzednik? Co za niedopatrzenie!!! Niech więc się pospieszy, bo jak wiadomo Lesiu Aviator był obiektywny, bezstronny i reprezentował wszystkie opcje polityczne - od PiS aż do .... PiS.

Mały zakompleksiony człowieczek, do którego nie trafia, że całe swoje życie przegrał. Niczego w życiu nie dokonał i niczego po sobie nie zostawi. Nie ma rodziny, ani przyjaciół, nawet dęby, które posadził po kilku dniach uschły. Nikt po nim nie zapłacze, może z wyjątkiem Szczypińskiej, ale i to wątpliwe, bo ją także potraktował jak zwykłego śmiecia. Zgraja fałszywych lizaków cholewek, która go otacza, zdradzi go przy pierwszej nadarzającej się okazji. Hofman, Błaszczak, Brudziński i cała reszta czeka tylko na właściwą porę. Chora wyobraźnia podpowiada mu tylko nienawiść i chęć niszczenia wszystkiego czego dotknie. Parę dni temu mówil na konferencji prasowej, że prezydent Komorowski jest prezydentem wszystkich Polaków, dziś, że prezydent Komorowski jest reprezentantem jednej opcji politycznej, a nie reprezentantem całego narodu.  Prezesie, za tobą zaczyna chodzić pewien Niemiec, Alzheimer się nazywa:) 


Prezydent Komorowski spotyka się ze wszystkimi środowiskami i przywódcami wszystkich partii politycznych. Jedynie szalony prezio tych spotkań unika. Czy ktoś temu osobnikowi kiedyś uświadomi, że nie jest nikim wyjątkowym, a jedynie prezesikiem jednej z partii opozycyjnych na dodatek wyjątkowo wrednej, bo wspieranej przez kler katolicki i związkowych bandytów. Nie ma więc prawa żądać specjalnego traktowania.

"jak ważne są tradycje, jak ważna jest rodzina dla całokształtu życia społecznego...."

To kolejna parodia w wykonaniu prezesa Absmaka. Nie ma żadnej podstawy aby ten czlowiek wypowiadał się o rodzinie i jej wartościach.  Od zawsze żyje w rodzinie u mamusi i bez tatusia. Jak podrośnie to może własną rodzinę założy, kto wie? Narazie dba o rozmaite modele rodzinne u swojej bratanicy, takie praktyczne studia rozmaitych wariantów...

Prezydent wykazał się troską o przyszłość Polaków, nie poszedł na populizm i brawo mu za to. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że w starzejącej się Europie jest to nieuniknione. Nie ma żadnego przymusu pracy, nie ma gwarancji zatrudnienia, nie ma też gwarancji dożycia do jakiegokolwiek wieku. Jak na razie system gwarantuje świadczenia emerytalne, wypłaty rent rodzinnych  i aby te świadczenia podtrzymać na tym samym poziomie należało podnieść granicę wieku, podnieść VAT lub nic nie robić. Rząd Tuska wykonał niezbędne minimum, powinien jeszcze złożyc pakiet pełnych zmian, i jeśli można tej ustawie coś zarzucić to to,
że jest zbyt miękka i jednak utrzymuje różne komunistyczne przywileje.  


Jeżeli  Kaczyński ma coś do zaproponowania to niech proponuje i wtedy być może wygra wybory... Tymczasem niech przestanie pieprzyć od rzeczy jak kiedyś o ZOMO, bo łatwo innych obrażać gdy się nie ma odwagi samemu gęby nadstawić. Nie wiem jak to jest u Was, ale obłuda tego bydlaka powoduje u mnie dosłownie mdłości..

  

 

piątek, 1 czerwca 2012

KOKO ORŁY



Minister sportu Federacji Rosyjskiej Witalij Mutko zarzucił Polsce, że ta "sztucznie podgrzewa sytuację" i prowokuje kibiców z Rosji do protestów.
"Najpierw im się nie podobało, w jakim hotelu zamieszkamy, choć wybraliśmy ten hotel z katalogu rekomendowanego przez UEFA dla reprezentacji narodowych. Teraz otrzymujemy ostrzeżenia, że na terytorium Polski obowiązuje ustawa o zakazie radzieckiej symboliki. Nie wiem jeszcze, czy taka ustawa rzeczywiście jest, czy nie". Rzecznik polskiego MSZ Marcin Bosacki podał, że polska ambasada w Moskwie poinformowała stronę rosyjską, iż zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem symbolika komunistyczna (np. na ubraniach) nie jest przedmiotem sankcji karnych.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114875,11840429.html


Trudno nie przyznać racji Rosjanom. Najpierw Pani Ministra wymyśla jakieś głupoty, potem ambasada rozsiewa nieprawdziwe informacje, bo kodeks mówi co innego.
  
"§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. 
§ 2.2) Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej. 
§ 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w § 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej."

Jak można wprowadzać w błąd, że propagowanie symboli np.komunistycznych nie jest przedmiotem sankcji prawnych, skoro jest naruszeniem przepisu penalizującego propagowanie ideologii totalitarnej? Nie można udawać, że sierp i młot różni się od swastyki będzie to tylko chowaniem głowy w piasek. Zatem jeśli MSZ uważa, że Rosjanie mogą je nosić, to Niemcy też swoje ulubione stroje niech założą. A skoro polskojęzyczni Watykańczycy drepczą po ulicach z biało-żółtymi flagami i ich logo a nawet wywieszają je na dzwonnicach i balkonach to i rosyjscy kibice niech sobie machają swoimi flagami, sierpami czy młotami. Jeśli już zdecydowaliśmy się bawić w EURO i zaprosiliśmy gości, to do czegoś zobowiązuje. I to niezależnie od tego, czy goście nam się podobają, czy też nie. Będzie zadyma?