środa, 27 listopada 2013

"negocjatorzy"





"Powstać miało 21 mln nowych stanowisk pracy, z czego 18 mln w krajach rozwijających się. Nic z tego. 10 letnie negocjacje dot. nowej globalnej umowy handlowej nie przyniosły żadnego rezultatu. Umowa, nad którą pracowała Światowa Organizacja Handlu (WTO), miała przynieść światowej gospodarce inwestycje sięgające blisko biliona dolarów".
za GW

Chciwość, chciwość, każdy chciał zagarnąć jak największe zyski dla siebie dlatego sie nie dogadali.
WTO jest instytucją która się nie sprawdza. Dzięki tej globalnej gospodarce Europa stacza się w niebyt. Z centrum świata stajemy się zaściankiem. Wyprzedaliśmy swoje technologie za gumowe klapki. A wina leży w ludziach, nie ma wspólnego celu, są tylko egoistyczne interesy i to pokazuje naturę człowieka. Nie ma znaczenia Czy się weźmie handlarzy na targowisku czy całe kraje, to nie ma żadnego znaczenia, efekt i podejście są takie same, tylko proporcje się zmieniają.

Dziesięć lat przytulali gigantyczne pensje, a potem mówią ludziom, że nic z tego nie będzie. Chyba nie wszyscy są tutaj przegrani. W ekonomii, tak jak i w przyrodzie, nic nie ginie, więc gdzie podział się ten BILION dolcy? Z pewnościa część tej góry pieniędzy pochłonęło owe 10 lat (sic!) "obsługi" programu. Dziesiątki tysięcy pierdzistołków miało luksusowe utrzymanie. Pieniądze, które poszły na zarobki bezskutecznych "negocjatorów" byłyby więcej niż wystarczające aby uruchomić ten projekt. I znów bogaci stali się bogatsi, a biedni biedniejsi.... 

Ale może to i lepiej że się nie dogadali? Bo jak się dobrze zastanowić nad tą cyfrą: 21 milionów miało dostac pracę, to zapewne przy okazji miało zniknąć 40 mln DOBRZE płatnych miejsc pracy na Zachodzie. Wszyscy wiemy do czego prowadzą takie umowy. Praca ucieka do biednych krajów, przy czym ceny towarów pozostają na stałym poziomie. Całe zyski wędrują na konta kilku koncernów. W efekcie życie w krajach biednych nie poprawia się, a zachód musi zadłużać się, żeby sztucznie utrzymywać dotychczasowy poziom życia swoich obywateli. 

Tak więc ci którzy mieli zainwestować ten bilion teraz się obrazili i będą sobie nim odpalać cygara żeby proletariatowi zrobić na złość. Chyba jednak taniej zrobić wojnę. 3-4 mld znika w piachu, wszystko wraca do normy... I jeżeli ktoś myśli, że takie scenariusze nie są brane pod uwagę to jest bardzo naiwny.


promuj



95 komentarzy:

  1. Z jakiej to racji miałbym się cieszyć z 21 milionów miejsc pracy w Afryce i Indiach? I to kosztem miejsc pracy w Europie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no z takiej Rychu, że owi Afrykanie i Hindusi pozostaliby w "domu" i nie zaludniali Europy.

      Usuń
    2. Niby logiczne ale nasi? żłopaliby ich narkotyki... Lepiej??????

      Usuń
    3. Mylisz się anonimowy, właśnie ten chory projekt miał służyć temu by bogaci stali się jeszcze bogatsi,Nic wiecej

      Usuń
  2. Ależ Elizo. To nie jest tak, że to jacyś anonimowi biurokraci zawalili sprawę. Te, i poprzednie porozumienia są nie do wynegocjowania, bo UE kurczowo trzyma się Wspólnej Polityki Rolnej. Sprowadzając rzecz do szczegółu można powiedzieć, że świat stanął w miejscu, bo Francja chroni producentów bananów w swoich terytoriach zależnych. I broni stylu życia rolników powiedzmy z Prowansji. A nasz rodzimy PSL kocha dopłaty bezpośrednie.
    Komfort hodowców buraka cukrowego kosztuje nas retorsyjne cła na wysoko przetworzoną przemysłówkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiasko doskonale ilustruje, w jaki sposób poszczególne kraje bronią własnych interesów nawet za cenę sporych korzyści dla globalnej gospodarki

      Usuń
    2. Przecież to oczywiste, że kazdy normalny kraj broni swoich interesów, a nawet bardzo często kosztem innych państw i chyba właśnie o to chodzi w polityce, nie wszystkie państwa na świecie są wasalne...

      Usuń
    3. Bardzo dobrze że tego gówna nie podpisano! Takie coś służy tylko i wyłącznie wielkim korporacjom i oligarchii, ludziom serwuje tylko niewolnictwo i pozbawia ich wszelkich praw. już widzę te inwestycje, polegające jedynie na przenoszeniu fabryk z krajów cywilizowanych do krajów gdzie niema regulacji prawa pracy i obowiązują głodowe stawki, a zyski transferowane do rajów podatkowych. Biednym krajom trzeba pomagać, tworząc tan rynki zbytu a nie generując jedynie półniewolniczą siłę roboczą.

      Usuń
    4. WHO powinno zająć się to globalnymi regulacjami praw pracy, praw socjalnych i totalny embargo na raje podatkowe.

      Usuń
    5. Sorry - WTO

      Usuń
    6. Napisał starszy58 27 listopada 2013 04:59, cytuję " A nasz rodzimy PSL kocha dopłaty bezpośrednie."Koniec cytatu.
      Kiedyś już pisałem w temacie dopłat. Krótkowzroczność chłopków dowodzi ich totalnej ...ciasnoty umysłowej. Większość przeżera dopłaty niemalże wprost, partie chłopskie to widzą i Z LĘKU przez zmianami nie potrafią/nie chcą nic zmienić.
      Nikt z "działaczy" nie myśli (tu bardzo przepraszam działaczy za nieznane im słowo) że:
      1. dopłaty się skończą.
      2. całkowite uwolnienie obrotu ziemią jest tuż, tuż.
      3. przebudowa struktury agrarnej polskiej wsi - leży !! (przepraszam działaczy za trudne wyrazy - struktura agrarna)
      Chyba, że za przebudowę polskiej wsi uważać działania erste likwidatora służb , bo komuś WIEŚ pomyliła się z WSI. Aaaa, to czapki z głów !!!

      Usuń
    7. Krzysiek - WTO ??? Co oni maja wspólnego z prawem pracy, warunkami socjalnymi itp. To jest światowa organizacja d/s handlu a nie warunków pracy. To już prędzej ONZ + światowe organizacje związków zawodowych.Tak mi się wydaje !!!

      Usuń
    8. No to Ci się tylko wydaje.

      Usuń
    9. Krzysiek - a może przytoczysz jakieś argumenty rzeczowe. Nigdzie nie znalazłem informacji, że World Trade Organization uprawniona jest do zmian w prawie pracy wśród państw zrzeszonych w tej organizacji. WTO ustanawia wysokość marży handlowych, ceł, stref handlu danym produktem itp. Koszty wytwarzania a więc i koszty robocizny nie leżą w strefie jej uprawnień. Jeżeli twierdzisz inaczej - podaj podstawę lub źródła Twojej wiedzy.

      Usuń
  3. Wreszcie coś mądrego pojawiło się na tym blogu.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Chciwość jest dobra" - Gordon Gekko w filmie "Wall Street".

    Pozdrawiam
    W.S.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzień dobry Pani Elizo !!! :-)))))))))) Sprawa nie jest taka prosta, jak by się mogło wydawać. Pisze Pani, że chciwość wzięła górę nad rozsądkiem. Powiedział bym - i tak i nie, a przyczyny są bardziej skomplikowane. WTO nie jest "rządem światowym lub globalnym" - jak kto woli, jest tylko organizacją międzynarodową, która usiłuje pogodzić wodę z ogniem - co raczej nie napawa optymistycznie. ZIEMIA jako glob zamieszkały przez różne ludy nie posiada globalnego rządu, który zadbał by o harmonijny rozwój całej ludzkości. Obawiam się, że jeszcze długo takiego globalnego rządu nie będzie. Dotąd też będą królowały różne "izmy"- jak nacjonalizm, kapitalizm, faszyzm, komunizm w dziedzinie polityki i gospodarki, że o różnych tam "izmach" w dziedzinie na przykład religii i wierzeń wszelakich nie wspomnę. Świat i ludzie byli od zawsze podzieleni i są nadal - także z powodu chciwości, o której pisze Pani na samym wstępie swojego komentarza - a może nawet przede wszystkim z powodu chciwości. Ludzie jeszcze nie dorośli do tego aby stworzyć sobie globalny rząd. Mamy tego naoczny przykład tu u nas w Europie i w Polsce - jedni są za Federacją Państw Unii Europejskiej - czyli stworzeniem czegoś w rodzaju "rządu europejskiego" i państwa o nazwie "EUROPA" - inni zaś już dzisiaj nazywają to "eurokołchozem" i są stanowczo temu przeciwni. Tych ostatnich mamy sporo tu u nas w Polsce - można się im przyjrzeć z bliska i zobaczyć co sobą reprezentują - jakich "wartości" chcą przestrzegać w imię "zbawienia wiecznego". Popatrzmy na sprawę jeszcze z innej strony - pisze Pani, że mogło by powstać na Świecie NOWYCH 21 MILIONÓW MIEJSC PRACY- KOSZTEM 970 MILIARDÓW DOLARÓW - GDYBY NIE CHCIWOŚĆ - tych "mundrali" z WTO. Zgadzam się z Panią, że mogło by, ale to i tak nie rozwiąże żadnego problemu z tej prostej przyczyny, że przyrost ludności świata- roczny przyrost netto, jest o wiele większy a mniej więcej 1/3 obecnej populacji ludzi na Świecie jest bez pracy i głoduje.Według prognoz demograficznych w roku 2050 będzie nas na świecie ponad 10 miliardów. Czy Pani lub ktokolwiek inny zabezpieczy im nowe miejsca pracy, żywność i mieszkania - przy obecnych systemach politycznych na świecie - NIE I JESZCZE DŁUGO NIE. Przy tym wszyscy kombinują jak by tu zastąpić pracę człowieka - pracą robotów i automatów przemysłowych, bo one nie strajkują, nie domagają się podwyżek płac, obniżek cen, mieszkań i tego wszystkiego co obecni uważają za podstawowy standard życiowy. MUSI zatem stać się coś takiego, co gruntownie zmieni dotychczasową mentalność ludzi i "władców globalnych" świata. Na początek zaproponował bym nieśmiało aby dzień pracy człowieka skrócić do np. 4 godzin dziennie - bo dlaczego nie ??? Ilość miejsc pracy wzrosła by gwałtownie. Pamiętamy, że kiedyś robotnik pracował od świtu do zmierzchu - czyli te 12 godzin dziennie. Ile to się krwi polało na świecie aby skrócić dzień pracy do 8 godzin dziennie, ile było krwawych strajków i przepowiedni, że świat się zawali a właściciele fabryk pójdą z torbami. Nie zawalił się i nie poszli z torbami - przeciwnie- konta spęczniały w bankach a i ludziom żyło się dostatniej. No to może jest jakiś sens w tym co piszę - ustanówmy 4 godzinny dzień pracy, bo czego jak czego ale "robotników" nam nie zabraknie. Mimo wszystko - Świat ma problem - co czynić dalej ??? Bozia milczy, manną nie sypie - musimy sami te problemy poukładać. Przepraszam, za przydługi komentarz - ale nie było sposobu aby o tym napisać krócej. Miłego dnia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysiek Liberadzki27 listopada 2013 11:52

      WTO to jest tylko przestarzały biurokratyczno - towarzyski moloch. Juz MONSANTO udowodniło, że nikt na świecie nie może działać bez ich udziału w zyskach. Ta nieformalna organizacja mafijna potwierdziła swoją pozycję lidera w życiowych kwestaiach egzystencji na Ziemi.

      Usuń
    2. Sarmato - o ile wiem to Francja już poszła tą drogą - skracania czasu pracy. Tam tydzień pracy jest najkrótszy w Europie. Rzeczywiście - może to jest jakiś sposób na zmniejszenie bezrobocia.Trzeba by wprowadzić system pracy wielozmianowej np 6x 4 godziny. Pogadam z moimi szefami - co oni na to ???? Pozdrawiam !!!

      Usuń
    3. Paweł, nie tylko Francja, u mnie 35 godzin tygodniowo rowniez i co to daje? NIC.

      Usuń
    4. Elizo - a jakie są wskaźniki bezrobocia we Francji i u Ciebie tzn. w Belgii ???? A jak to było PRZEDTEM ????

      Usuń
    5. Paweł - zadajesz retoryczne pytanie - Francuzom musiało się to opłacać, skoro ten system tam funkcjonuje od kilku lat i na tym tle ludzie nie strajkują.

      Usuń
    6. Ano takie ze najpierw zmniejszali zarobki, jak juz sie nie dalo, to zmniejszyli godziny pracy na 35 tygodniowo ale w to miejsce albo nie zatrudniaja nikogo a jezeli juz to 3 x 6 miesiecy a po tym okresie musza albo zwolnic albo zatrudnic na stale, wybierają w 95% pierwsze rozwiązanie. Trzeba zlikwidowac w pierwszym podejsciu umowy smieciowe.
      Co do Francji jest jeszcze gorzej http://www.journaldunet.com/economie/magazine/en-chiffres/chomeurs-en-france.shtml w ciągu tylko listopada przybylo 60 tys.bezrobotnych, bezrobocie sięga juz 10,5 %, w Belgii zalezy w jakim regionie, w Bxeli i Wallonii jest zawsze 2x wiecej niz we Flandrii, w calym kraju jest 600.000 tys.pers.czyli 9% z tego od 1 stycznia 55 tys.wywalą z bezrobocia bo przekroczyli 3 lata bez pracy to jest maximum jakie placi urząd dla bezrobotnych. Ale Francja ma 66 mln mieszkancow Belgia 9,8 mln

      Usuń
    7. Karol śmieszny jestes, nie strajkują bo juz się nastrajkowali :)

      Dodam Pawet jeszcze, że legalnie pracuje w Belgii w tej chwili 444 tys,Polaków ktorym podatki placi się w Polsce a więc Polak zarabia, patron zarabia, Belga nikt nie zatrudni bo jest za drogi, to tworzy zrozumiale nieporozumienia do tego stopnia ze flamanccy kierowcy strzelali do kierowcow z Polski. :(

      Usuń
    8. Elizo -może i jestem śmieszny - jak to oceniasz, ale nie zaprzeczysz, że system się przyjął i funkcjonuje. Ludzie są zawsze przeciwni nowościom, bo przywykli do starego. Nigdzie nie jest napisane, że raz i na wieki ma być tak a nie inaczej. Świat się zmienia codziennie i przetrwają ci którzy potrafią się dostosować - to jest podstawowa zasada ewolucji. I jeszcze jedno - skąd masz dane, że w Belgii pracuje prawie pol miliona Polaków, chętnie się z tym zapoznam, bo ja mam inne dane.

      Usuń
    9. Nie Karol system sie nie przyjął, system narzucono. Nowości zmniejszające godziny pracy i zarobki, nazywac nowościami to jednak przesada, Ja to nazywam zlodziejstwem.
      Co do Polakow pracujących w Belgii napisalam głupstwo MEA CULPA -. 444.655 ale razem z Holendrami, Francuzami, Niemcami i Rumunami, Polaków jest w tej grupie 68.933 osoby legalnie, wiec trzeba doliczyc dobre 40 tys.na czarno. Przepraszam za pomyłkę :)

      Usuń
    10. Eliza ! Nie ma sprawy, każdemu się zdarza. Ważne, że ustaliliśmy ile tak naprawdę tych "polonusów" pracuje w Belgii. Tego terenu nie znam, ale mój brat od 9 lat wyjeżdża co roku na pól roku do Holandii- stale do tej samej firmy. Uprawa pomidorów i papryki. Opowiada mi dużo jak to tam jest, jakie są stosunki w pracy, jak wynagradzają i jak traktują Polaków. W sumie to jest tak - za dobrą i wydajna pracę - dobra zapłata. Obijboki nie maja szans - tak zresztą jak wszędzie. To co zarobi w Holandii - odkłada na konto i podpatruje wszystkie metody upraw, organizacji pracy, kształtowanie się cen i kosztów oraz konstrukcje szklarni. W przyszłym roku chce sobie taka małą "Holandię" wybudować w Polsce. Kupił już odpowiednią działkę, teraz ja uzbraja w niezbędne media. Uparty facet ale bardzo konkretny i wszystko z ołówkiem w ręku, żadnych polskich improwizacji, że jakoś to będzie. Myślę, ze to jest duży plus, że tak się zachowuje a wyjazdy do Holandii potraktował jako naukę zawodu. Dam znać jak już się wybuduje i posadzi pierwsze pomidory lub paprykę !!!

      Usuń
    11. Życzę mu pomyślności z calego serca ;)

      Usuń
  6. Pani Elizo - może jeszcze coś dodam, bo obawiałem się, że kod HTML obetnie mi tekst. Pisze Pani w swoim komentarzu, że Europa wyzbyła się swoich najnowszych technologii za przysłowiowe chińskie klapki z plastiku. Znaczy się, że europejscy możnowładcy nie byli aż tak chciwi. Trzeba mieć na uwadze, że w Chinach, Indii, Brazylii - czyli państwach o najwyższym przyroście naturalnym przybyło dzięki "filantropii" Europy gdzieś tam około 145 milionów nowych miejsc pracy i nadal przybywa. I to "możnym" z Europy bardzo się opłaca - koszty robocizny w tych krajach są ponad trzykrotnie niższe niż w Eurolandzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Sarmato, ano przybyło, u nich, A my? A nasze dzieci? Tym kosztem nasze życie schodzi na psy. Trzebaby znaleźć rozwiązanie aby każdy u siebie byl zadowolony, konkurencyjny i produktywny. Utopia? Nie, trzeba tylko chcieć. Na to co się dzieje w najdalszych zakątkach świata nie mozemy być obojętni ale zdychać z otwartą gębą na stojąco by zapelnic kiesę kilku skurwieli, niewielu się znajdzie ochotnikow. Trzeba coś zburzyc aby coś odbudowac. Do tego zmierza. Na dluzszą metę tej presji świat dlugo nie wytrzyma.

      Usuń
    2. Pani Elizo - PEŁNA ZGODA - świat dłużej tego nie wytrzyma. Zwłaszcza, że beneficjentami dochodów z całej światowej produkcji dób materialnych jest tylko 1-3% procent "możnych" tego świata - BANKIERÓW i KRĘTACZY GIEŁDOWYCH. Dlatego prędzej lub później dojdzie do ogólnoświatowej zadymy. Trzeba będzie przypomnieć sobie słowa "Międzynarodówki" - "...powstańcie, których dręczy głód..." Zatem lepiej już teraz uruchomić "myślenie" - jak i czy to da się rozwiązać. Nie wynajduję tu żadnych cudownych recept - staram się tylko "głośno" myśleć. Jak mi zepsuje się samochód - to najpierw ustalam co nawaliło, a potem jak to naprawić - najskuteczniej i najtaniej. Tutaj też - najpierw diagnoza choroby społecznej a po tym środki zaradcze. Zawsze lepiej jest dogadywać się niż strzelać do siebie. Miłego !!!!

      Usuń
  7. Moim zdaniem to nie budownictwo, gdzie widać rosnący wieżowiec, potem pełny parking - aha już otwarte, na dole zakupy, itd lub most po którym zaraz będziemy jechać, osobna sprawa czy dojedziemy :))). W przypadku WTO to mogą być cele nieosiągalne, bowiem chodzi "by gonić króliczka a nie by złapać go" . Jeżdżono, debatowano, równo z górką z tego wyszło, ale interes nadal się kręci. ŻADNA z niepomyślnie "działających" organizacji NIE została rozwiązana. Tak było, jest i będzie. Przykładem jest firma oferująca zbawienie wieczne, BRAK jest dowodów na zbawienie choć jednej duszyczki ! Ale się kręci !!! Od 2000 tysięcy lat a firmy kolegów nawet dłużej. Enter, bo jament nie używam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poszłoo !!! :-))))))))))))))))) mniej więcej tak to wygląda !!! Miłego !!!!!

      Usuń
  8. SARMATO !!! Od godziny myślę nad Twoim pomysłem skrócenia dnia pracy do 4 godzin dziennie i zaczyna mi się to co raz bardziej podobać. Zatrudnienie mogło by od zaraz wzrosnąć prawie o 100% - to znaczy, że rozwiązany by został problem emerytur w Polsce. Składki emerytalne można by obniżyć o połowę, także składki na ochronę zdrowia, bo wzrosła by w dwójnasób liczba płacących takie składki. Można by tez obniżyć skutecznie opodatkowanie wynagrodzęń, bo i tak do budżetu państwa wpływała by góra kasy. Wzrósł by per capita dochód narodowy i dziurę budżetowa można by jakoś załatać. Na pewno powstaną jakieś problemy natury organizacyjnej, ale tutaj można by podpatrzeć jak to zrobili Francuzi - oni już od kilku lat maja bodaj 35 godzinny tydzień pracy. Czekam co na to powiedzą blogerzy Pani Elizy ???? Pomyślności !!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Sebastianie - to tylko takie moje rozważania na perspektywę najbliższych lat. Jeżeli wg prognoz - ludzi przybędzie około 3 miliardy, TO JEST PEWNYM , że nikt nie zbuduje dla nich tyle samo miejsc pracy, bo to jest fizycznie niemożliwym (finansowo też ! ). Należy więc pilnie myśleć co z tym fantem zrobić. Na razie to tylko Kościoł jest za tym aby ludzie mnożyli się jak króliki. W niebie i piekle podobno miejsca nie zabraknie, ale tu na Ziemi będzie cokolwiek za ciasno !

    OdpowiedzUsuń
  10. Dojdzie do konfliktów zbrojnych miedzy narodami. Kilkanaście bom wodorowych sprawę wyreguluje. Możni tego świata mają schrony przeciw atomowe, to przeżyją. Napoleon podobno mówił, że ludzie to tylko nawóz historii.

    OdpowiedzUsuń
  11. Globalne korzyści z globalizacji odnotowują globalne koncerny i korporacje, ludzie na zachodzie i północy tracą pracę na cześć obozów pracy na wschodzie i południu

    OdpowiedzUsuń
  12. WTO powinna rozliczyć się z pieniędzy wydanych na te negocjacje od 2001 roku i opublikować ile i które kraje je wydały?.

    OdpowiedzUsuń
  13. "Strachy na Lachy "Panie i Panowie.Ne będzie głodu !! Bo spójrzcie tylko na Europe i jej "gospodarkę rolna"Odłogów od cholery, a dopłaty się bierze.Gdyby co, jest jeszcze urodzajna ziemia, na Ukrainie,Białorusi,Rosji,Litwie itp itd.A i "pustynie można" tak jak zrobił to Izrael i kilka państw Arabskich,
    A gdyby już to jak "nasi z PGR" mieszkający w blokach, gdy kataklizm za sprawa paru myślicieli z Wałęsą na czele,spadł na nich nagle,I zamknięto im kotłownie wodociągi itp a zabrano miejsca pracy. Żyją i przeżyli i zyc będą.Tylko inaczej.
    Człowiek przeżyje więcej.jak trzeba będzie to w ogródki zamieni trawniki przed domami i sądzić będzie jarzyny,a i drzewa w parkach wytnie./Pamiętacie może oblężenie Leningradu ?,gdzie do tego doszła destrukcja wojny./
    "Emeryt 76 27 listopada 2013 14:35
    "Dojdzie do konfliktów zbrojnych miedzy narodami. Kilkanaście bom wodorowych sprawę wyreguluje. Możni tego świata mają schrony przeciw atomowe, to przeżyją. Napoleon podobno mówił, że ludzie to tylko nawóz historii."
    Taka przepowiednie św Emeryta to sobie w buty wsadź.
    Bo po pierwsze głupia
    maja schrony i przeżyją po.No dobrze jak długo i na ile im wystarcza zgromadzone zapasy,a potem promieniowanie wykończy/choć to teraz "moda w Ameryce" budować schrony/.
    Po drugie
    Tez sobie wybrałeś i nam metody eutanazji.Ja rozumiem w towarzystwie weselej,Ale dlaczego głupio.
    A "od czasu Napoleona" ludzie trochę zmądrzeli a i palce na guzikach nie takie chętne do naciśnięcia.
    Dla mnie jak na razie to pohukiwanie możnych i sytych, którym pracować się nie chcę ,wiec próbują wymusić "DAJ BO" na rządach, na państwach.
    Daj, powiedzieli w państwach ,gdzie kryzys choćby w Grecji, ale ODDAJ w podatkach już nie.
    I "wykorzystując prawo"doprowadzili do tego, do czego doprowadzili.Choćby wieczne budowy domu,stojące niby nie ukończone bo dopłaty, czy "skrywane" baseny ,za które przyszło im płacić, jakiś tam podatek.Itp itd cwaniactwa.
    Tak to jesteśmy skonstruowani, ze pracować to nam się nie chce, wolimy bumelki.I powiedzmy sobie, jest to niezależne od wynagrodzenia.Dopiero jak bieda,jak mus,jak nas przyciśnie. zaczynamy efektywnie....
    Jak to załatwić jak zachęcić,by człek dobrowolnie, a nie pod przymusem,pracował i odprowadzał dobrowolnie bez kantów podatki?
    A cholera wie ?Gdybym wiedział ,nie siedziałbym tu gdzie siedzę i nie patrzył na nadchodzące mrozy, ktorych nienawidzę, lecz grzałbym się pod palmami na..
    Choć tam tez jak nie tsunami,to trzęsienie ziemi lub jakiś "wyznawca" przenosi się i innych do "lepszego świata"za pomocą materiałów wybuchowych.
    Czyli ,nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.Zostaje i czekam, na większe mrozy.
    Choć "oddam dwie zimy za jedno lato !!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiek !! Masz "rację" - po co zaraz bomby wodorowe. Wirusa AIDS wynaleziono i wyhodowano sztucznie. Szukano skutecznego leku na wirusa EBOLI i tak jakoś przypadkiem wysiało się to w Afryce. Tam już dziesiątki milionów ludzi choruje. Nie potrzeba bomb ! Też skuteczne !!!!

      Usuń
  14. w.i.e.s.i.e.k ! Dobrze, dobrze - Ty wiesz zawsze lepiej i niech tak zostanie.Nie mam zamiaru toczyć bojów o nic. Tylko, że od początku cywilizacji ludzkiej wszelkie spory rozstrzygano najpierw przy pomocy maczugi i łuku a później co nieco ulepszano metody. I zawsze szło o to, że jeden chciał zabrać drugiemu - to czego sam nie posiadał. I tak jest do dzisiaj czego dowodem wojna w Iraku czy w Afganistanie - chodzi o dostęp do surowców a nie o uszczęśliwianie ludzi. Eliza nazwała to chciwością i tutaj się z Nią zgadzam - pazerna chciwość a nie troska o demokrację i ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emeryt 76 ! Rozumiem, ze w Iraku jest ropa i gaz, ale co jest w Afganistanie ?? O co tam tak zaciekle wojują ???

      Usuń
    2. Kazik - w Afganistanie są przebogate złoża rud uranu, ale nie one są najważniejsze. Są tam jedyne (prawie że) na świecie złoża rud żelazo-neodymowych (NdFeB), z których wytwarza się magnesy neodymowe - bardzo, ale to bardzo silne i bardzo, ale to bardzo niezbędne w dzisiejszej elektrotechnice i elektronice. Bez nich nie da się obyć. Ponadto są tam przebogate złoża rud niklu, chromu i tytanu oraz "zwykłych" rud magnetytowych o zawartości żelaza 75%. To wszystko więcej jest warte niż biblijne kopalnie złota króla Salomona.Dlatego wszyscy próbują podbić Afganistan.

      Usuń
  15. Właśnie Pani Vice Premier Bieńkowska udziela wywiadu w TVP - Wiadomości. Mądrze mówi i z sensem. Warto posłuchać. Także o naszej przyszłości - kiedy skończą się dotacje unijne. Warto posłuchać !!! Dziennik TVP jest powtarzany na TVP Polonia - można odsłuchać z "poślizgiem".

    OdpowiedzUsuń
  16. Sarmato - też tego słucham, rzeczywiście ma kobieta dobrze poukładane w głowie. Kurdupel pewnie pęknie z wściekłości, bo jego "plany alternatywne, to zwykłe chrumkanie. Oby więcej takich ludzi było w Rządzie !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Marcinie, to nie ma znaczenia, kto będzie w tym rządzie. Znaczenie ma, aby tego rządu nie było. I wkrótce nie będzie. I tyle na ten temat!

      adam

      Usuń
    2. Panie "adamie" - no to teraz wiemy o co ci chodzi - o obalenie rządu Tuska. Prędzej ci włosy wyrosną na doopie a Kaczyński zostanie łabędziem a nie Kaczorem.

      Usuń
    3. Przecież cały czas o do chodzi.

      Usuń
    4. Ależ oczywiście, panie "Anonimowy", wcale tego nie kryję. Uważam rządzącą partię i wyłoniony przez nią rząd za szkodliwe dla Polski i jest moim szczerym życzeniem, aby przestał istnieć.

      adam

      Usuń
  17. Tak, słuchałem pani Bieńkowskiej. Dla minie sprawa jest prosta. Baba wicepremierem? Fe, żyć się w takim kraju nie chce!

    adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Anonimowy 27 listopada 2013 20:34.
      Marzy ci* się hitlerowskie KKK= Kuche, Kinder, Kirche. Męska szowinstyczna świnia, to za mało o *tobie napisane, lecz nie chcę ob$rywać strony z powodu jednej mendy. O tak kompetentnych ministrach kurdupel może tylko pomarzyć, jak o piękniejszej połowie...

      Usuń
    2. adam - głupek do kwadratu !!! Trybisz ???

      Usuń
    3. Dziękuję, Panowie, za Wasze opinie. Ja pozostanę jednak przy swojej. Panie poszloo, "drei k", nie jest hitlerowskie, jest znacznie wcześniejsze.

      adam

      Usuń
    4. Do tego podobno dziergana. Podwójne fuj!

      adam

      Usuń
    5. Poszłoo, ale musisz przyznać, że jest całuśny ! :))))))))))))))))))

      http://www.fakt.pl/Tak-caluje-prezes-Wiemy-dlaczego-,artykuly,108638,1.html

      Usuń
    6. Faktycznie ..... całuśny. :))) Cóż odyniec może wiedzieć o całowaniu przez samca ?

      Usuń
    7. Trzy k ? no,oczywiście,że wcześniej.Tak mniej więcej od jaskini.I niektórym tylko udało się zobaczyć ,że coś się zmieniło...Pan adam do tych bystrych obserwatorow jak widać nie nalezy

      Usuń
    8. Ależ, pani anodokatodo, zauważyłem, że się zmieniło. Zauważyłem również, że się zmieniło na gorsze. A co do historycznej przeszłości powiedzenia "drei k", to jego autorstwo przypisywane jest cesarzowi Wilhelmowi II (1859 - 1941).

      adam

      Usuń
    9. Ja o zjawisku,pan o powiedzeniu..A gorzej ? jak dla kogo,mój ojciec zwykł być mawiać,że kobietu do kuchni i kościoła wpychali zawsze mężczyxni słabi,bo to stanowiło instrument władzy.A ja jestem zachwycona,że nikt mnie do tych dwóch miejsc nie wpychał a dzieci to -quantum satis.Ale oczywiście --co kto lubi.

      Usuń
    10. Gorzej, pani anodokatodo, gorzej. Tyle chamstwa, tyle nieuctwa, tyle agresji, tyle pijaństwa wśród młodych ludzi jeszcze nie było. Nie wiem, gdzie Pani mieszka, ale proszę wstąpić wieczorową porą do śródmieścia któregoś z dużych polskich miast. Zobaczy wówczas Pani efekty braku "drei k".

      adam

      Usuń
    11. Bzdura-kompletna bzdura.Owszem-jest dużo chamstwa,agresji-ale to nie ma nic wspólnego z brakiem "drei K".Jezeli dziecko widzi u rodziców określone postawy-nieuczciwość,podlość,kłamstwo-to te postawy przejmie,niezaleznie od tego,ile pierogow mu mamusia ulepi i ile paciorow będzie klepać.Jednym z najlepiej wychowanych młodych ludzi(opinia nie moja-opinia otoczenia ) jakich znam jest mój syn,syn matki stroniącej od kuchni i kościoła,matki intenswywnie pracującej.wnuk babki intensywnie pracującej ,stroniącej od kuchni i kościoła.Na szczęście widział,za jakie zalety cenił jego babcię jego dziadek a ojciec jego matkę.i wybrał na zonę mądrą dziewczynę,doskonałą matkę,ktora też nie zamknie się w trzech k.I za to niezamkniecie,za otwarty umysł ją szanuje,nie za pier5ożki czy barszczyk.I nie mam najmniejszych wątpliwości,że moje wnuki też będą świetnie wychowane.NA LUDZI.Nie na podkuchennych

      Usuń
  18. Pani Elizo, sytuacja jest prosta. Po prosu cywilizacja białego człowieka, cywilizacja chrześcijańska, cywilizacja śródziemnomorska, cywilizacja europejska wyczerpała swoje możliwości i kończy się. Bez względu, co o tym myślimy, bez względu na to, czy nam się to podoba. Po prostu kończy się, tak, jak skończyło się już wiele cywilizacji. Przykro, że przyszło nam żyć w okresie schyłkowym.

    adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. adamie - w jednym masz rację - kończy się cywilizacja chrześcijańska i w ogóle cywilizacja religijna. NARESZCIE !!! Natomiast dopiero zaczyna się cywilizacja NAUKOWA i przed nią wspaniała przyszłość!! Tak więc nie kracz i nie biadol - LUDZIE dają sobie rady teraz i w przyszłości. Tylko jakiś kataklizm kosmiczny może zgładzić ludzkość bo póki co tutaj jesteśmy bezbronni. Ale i na to znajdzie się sposób- cierpliwości. Potęga ludzkiego umysłu jest wykorzystywana tylko zaledwie w 10-15 procentach.

      Usuń
    2. Nic nie sugeruje. Czy to działanie kogoś Wam nie przypomina ?
      http://demotywatory.pl/4244416/Nie-mam-klopotu-z-podejmowaniem-decyzji

      Usuń
    3. poszło !!!!!! :-))))))))))))) JESTEŚ KAPITALNY !!!!!!!!! :-))))))))))))))

      Usuń
    4. Panie Warsie, niech Pan nie modyfikuje mojej myśli. Być może kończy się cywilizacja chrześcijańska, ale cywilizacja religijna się nie kończy. To niestety wynik działań takich typów jak Pan. Smutne, ale prawdziwe!

      adam

      Usuń
    5. Panie "adamie" -a ja całkowicie "olewam" - aby użyć tu dosadnego określenia - to co Pan pisze i mysli. Może Pan wierzyć w co Pan chce i nic mnie to nie obchodzi - to zmartwienie Pana a nie moje. A religii - tych "jedynie prawdziwych" było już sporo na świecie i przeminęły a nawet niewielu ludzi cośkolwiek o nich wie. A ongiś były takie ważne dla ówczesnych ludzi.Nawet pozbawiano ludzi niewiernych życia - aby wymusić ich wiarę - w co ??? w banialuki !!!!!

      Usuń
    6. Ależ, panie Warsie, że Pan olewa, nie wątpię. Ja też bym "olał", gdybym nie przychodził tu, aby dyskutować, a nie olewać. Każdy jednak ma , jak lubi. Ale w tym momencie ja nie dyskutuję o religii. J a jedynie opisuję to, co widzę. A widzę, ze wyznawcy religii chrześcijańskich są w odwrocie, a wyznawcy innych rozwijają się. Również dlatego, że ateusze wywodzący się z tradycji chrześcijańskiej, koniecznie chcą się od swojej tradycji odciąć. A wyznawcy innych religii niekoniecznie. I na tym polega różnica.

      adam

      Usuń
    7. Adaś, ale wam kościół z kaczyńszczyzną nasrali w głowach.

      Usuń
    8. Dzięki, pani Elizo, za opinię. Ale gdyby tak słówko konkretnie...

      adam

      Usuń
    9. adamie - kręcisz Pan.Całkiem niedawno w Angoli wydano ustawę o zakazie istnienia w tym kraju religii mahometańskiej. Burzone są z urzędu islamskie meczety. Nawet tacy "murzyni" kapnęli się, że religia jest oszustwem.Za przykładem Angoli pójdą inni i czas najwyższy. Katolików też to spotka - bo to taka sama mafia.

      Usuń
    10. NO WŁAŚNIE !!!!

      Usuń
    11. adaśku - ty jednak masz popieprzone !!!

      Usuń
    12. To w kwestii rzekomego zakazu... Zwykłe przekłamanie, czyli blef angolski:-)))))
      http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,16647,angola-nie-zakazujemy-wyznawania-islamu.html
      Pomyślności.

      Usuń
    13. Panie Anonimowy (28 listopada 2013 00:42) sprawę w części wyjaśniła już pani ikka. Ja od siebie pozwolę sobie zauważyć, że niekoniecznie Angola może być dla nas wzorem demokracji, a także przypomnieć, że mieliśmy już taką sytuację w wielu krajach, że za uprawianie praktyk religijnych karano śmiercią. Z zerowym w historycznej skali skutkiem.

      adam

      Usuń
    14. panie "adamie" - pozwolę sobie zauważyć, ze niekoniecznie muszę (musimy) słuchać pańskich popier.dułek.Czy to do Pana trafia ???

      Usuń
    15. Anonimowy27 listopada 2013 20:39

      "Przykro, że przyszło nam żyć w okresie schyłkowym." - Rzecze dzisiaj biskup do biskupa;
      A kuku "panie" adam!

      Usuń
    16. Panie Anonimowy (28 listopada 2013 12:50), czy chce Pan, abym Panu explicite napisał, gdzie mam Pańskie zdanie? Panie francopolo, proszę raz jeszcze przeczytać (ZE ZROZUMIENIEM!) mój wpis z 28 listopada 2013 12:27.

      adam

      Usuń
  19. Jorguś z Zabrza27 listopada 2013 22:11

    Elizo - bardzo udał Ci się dzisiejszy temat do dyskusji - więcej takich !!! Na temat sugestii Sarmaty - o skróceniu dnia pracy (godzin pracy) trwa u mnie od dwóch godzin zażarta dyskusja. Mam u siebie szwagra i dwóch sąsiadów. Sarmata ma rację, że wiele prac i robot fizycznych wykonują obecnie automaty i roboty- zastępując lub wyręczając ludzi i ten proces będzie się pogłębiał. Pamiętamy co było w Anglii, kiedy proste maszyny spowodowały, że ludzi z pracy wyrzucano na bruk, bo maszyny były tańsze lepsze i wydajniejsze od ludzi.To będzie narastało więc ludzie muszą sobie urządzić świat jakoś inaczej. Ale na pewno ludzie będą i muszą pracować mniej niż obecnie bo taka jest prawidłowość tego procesu inaczej nauka nie miała by sensu. Musi być opracowany jakiś światowy standard egzystencji człowieka, poniżej którego nie wolno będzie schodzić - co wcale nie znaczy, że będzie wszystkim po równo - po leninowsku.Właśnie nad tym się tu u mnie zażarcie kłócimy - jak to zrobić. Ameryki dzisiaj nie odkryjemy - bo to już trzecia kolejka piwka leci, ale ważne jest to aby ludzie zaczęli ze sobą o tym rozmawiać i szukać rozwiązań a nie p.ieprzyć bogoojczyźniane frazesy. Prosimy - rób częściej takie dyskusje to na Twoim blogu będzie pełno ludzi - mam nadzieję, ze nie trolli z PiS-u. Pozdrawiam serdecznie !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jorgusiu - witaj !!!! No właśnie - światowy standard egzystencji, tak jak karta podstawowych praw człowieka może popchnęły by niektóre sprawy ludzkie do przodu. Ale to będzie dłuuuuga droga do celu.Tym nie mniej od czegoś należy zacząć. Podoba mi się sama nazwa problemu - światowy standard egzystencji. TO MOŻE CHWYCIĆ za kilkanaście za może kilkadziesiąt lat.Zapisałem sobie w kajeciku - światowy standard egzystencji - to naprawdę jest DOBRE. Miłego !!!

      Usuń
    2. Jorguś - a jakie tam piwko popijacie ??? Zawsze mówiłem, że po piwie lepiej się myśli. Popatrz obok - Niemcy i Czesi to światowi piwosze i jakoś u nich wszystko lepiej wychodzi niż u nas, Prost !!!!!

      Usuń
    3. Kiedyś (całkiem do niedawna) Sarmato powszechna praca maszyn, zamiast ludzkiej, była przedmiotem jedynie literatury SF. Teraz sytuacja, że praca będzie przywilejem, staje się coraz bardziej realna. Sposoby zapewnienia owego minimum egzystencji, całkiem na poważnie, są już rozpatrywane. Podsyłam dwa linki, które na szybko wyszukałam (czytałam dużo więcej na ten temat i to od kilku już lat).
      http://cyklista.wordpress.com/2011/07/30/obowiazkowe-i-bezwarunkowe-minimum-egzystencji-dla-kazdego/
      http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/ekonomia/20130114/nie-nowe-swiadczenie-rewolucja
      Pomyślności.

      Usuń
    4. Dzień dobry Ikko ! Dziękuję za wskazane dwa linki dotyczące tematu naszej tu dyskusji. Mniej więcej coś takiego mam na myśli - gwarantowane przez państwo minimum świadczeń socjalnych - czyli swego rodzaju "KARTA PRAW SOCJALNYCH CZŁOWIEKA". Wydaje mi się, że to powinno być konieczne, bo choćby na przykładzie Polski widać, ze balansujemy na krawędzi stałego zmniejszania się populacji narodowej. To jest wynik beztroski wszystkich dotychczasowych rządów w Polsce. Przeraża, że mamy w Polsce około 300 tysięcy ludzi bezdomnych i ponad 2 miliony bezrobotnych. Doprowadza mnie do pewnego rodzaju furii, że jedni zarabiają krocie - bez żadnego logicznego uzasadnienia a innym nie starcza na czynsz i najskromniejsze utrzymanie.Na głowie postawiona jest sprawa, że prezydent państwa lub premier zarabia wielokrotnie mniej niż prezes jakiejś tam kampanii węglowej czy "Orlenu" lub KGHM-u. TO NIE JEST NORMALNE - przynajmniej ja tak sadzę.System jaki u nas obowiązuje jest wysoce bezduszny i bezlitosny a tyle się wygaduje z ambon o miłości bliźniego i poszanowaniu godności człowieka. Wszystko jest tylko pustym frazesem.To boli a zarazem śmieszy.Przez 3/4 mojego życia zawodowego zajmowałem się sprawami socjalnymi pracowników w moim zakładzie pracy - zatem znam te problemy dość dobrze, by nie powiedzieć - bardzo dobrze. Miłego dnia !!!

      Usuń
    5. Paweł z Opola28 listopada 2013 01:19

      Witaj!
      Dobrze sie mysli po dwoch-trzech piwach. (czeska "norma") . O wiele gorzej po "pieciu" !:-)))))-polski "standart"!

      Z humorem,

      Usuń
  20. Anonimowy27 listopada 2013 23:05 fajną postawiłeś swoją "diagnozę"
    Cyt:
    Ależ, panie Warsie,
    J a jedynie opisuję to, co widzę. A widzę, ze wyznawcy religii chrześcijańskich są w odwrocie, a wyznawcy innych rozwijają się. Również dlatego, że ateusze wywodzący się z tradycji chrześcijańskiej, koniecznie chcą się od swojej tradycji odciąć."
    I teraz odpowiedz nam i sobie Dlaczego ??
    a/czy "nauka się przejadła"
    b/czy nauczyciele są do...kitu a swym przykładem zaświadczają iż "wiedza co czynią" It sami nie wierzą w to co głoszą.
    Bo "po czynach ich poznaliśmy" A jest na to setki czy tysiące przykładów,bo już nie dało się milczeć,bo już nie dało się "zamieść pod dywan"Bo grzechy przewyższyły zalety.
    To nie "uczniowie" są winni, ze odchodzą winnymi są nauczyciele,co nie potrafią nie chcą i "olewają" nie służąc własnym przykładem.
    Papież Franciszek powtarza to wciąż i na okrągło Do polskich hierarchów jakoś to nie dociera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie w.i.e.ś.k.u, w Pańskim wpisie pomieszanie z poplątaniem. Ja pisałem o zjawisku cywilizacyjnym, a Pan mi odpowiada przykładem z opisem ułomności polskich hierarchów katolickich. Akurat co do tych ułomności zgadzam się z Panem niemal w pełni. Pisząc o końcu cywilizacji białego człowieka myślałem także o końcu ekonomicznym, końcu demograficznym, końcu etyki, nie tylko polskich rzymskich katolików, ale i niewierzących Czechów, protestanckich Niderlandczyków, etc...

      Usuń
    2. Zjawisko cywilizacyjne?? Nie są dane od bogów lecz,coś?lub ktoś wywołuje je swoim działaniem lub zaniechaniem działania.
      Niewierzący Czesi lepiej wychodzą na swoje przez stulecia, niż podobno katolicka Polska.
      W niewierzących Czechach, bardziej przestrzegają 10 cioro przykazań niż w katolickiej...itp.
      Ja tylko odpowiedziałem na twoje
      " A widzę, ze wyznawcy religii chrześcijańskich są w odwrocie, a wyznawcy innych rozwijają się. Również dlatego, że ateusze wywodzący się z tradycji chrześcijańskiej, koniecznie chcą się od swojej tradycji odciąć."
      Przeczytaj sobie swój wpis Anonimowy27 listopada 2013 20:39 i gdzie to w nim jest
      Pisząc o końcu cywilizacji białego człowieka myślałem także o końcu ekonomicznym, końcu demograficznym,"
      I skad to zarzut "pomieszania z poplątaniem" Kto tu pląta i nie wie co poprzednio wpisał.Na myśli jak na razie nie jestem w stanie odpowiadać.

      Usuń
  21. Panie i Panowie ci "z narzekaczy."
    Chciałbym tylko zwrócić uwagę na wasze narzekanie......... w internecie że.jest źle
    Ale na wydanie miesiąc w miesiąc 100 zł, czy iluś tam, na sam internet, was stać??
    A do tego dochodzi kablówka/pewno/telefon albo dwa komórkowe.No i zakup nie taniego przecież sprzętu ,komputer,laptop,modemy itp co potrzebne "by wleźć w sieć"
    To nie są, mimo wszystko ,niezbędne środki do życia.Jeśli na nie, was stać,
    NIE JEST TAK ŹLE
    Ot sprawdza się tylko nasze narodowe porzekadło"Polska i Polak narzekaniem stoją"
    Zle jest panie, źle i bieda, powiada do mnie, sąsiad na parkingu,bo nie ma gdzie upchać na nim 3 ciego samochodu "w rodzinie"
    Zle jest panie źle,Jak żyć ?? powiada facet który co roku spędza wczasy wraz z wieloosobowa rodzina na wyspach"egzotycznych" a "na narty"panie tego roku" to my w Alpy"bo Zakopane "drogie?"
    Jest zle, jak żyć, powiada rodak spotkany na trasie, a jadący z cala rodziną na wakacje do Hiszpanii czy innej Portugalii wypasionym kamperem"nówką" zakupionym za jedyne 270 tys złotych.
    A zakupił go, jak powiada,........ by taniej spędzać wczasy z rodziną.
    Setkami takich a i podobnych przykładów spotkałem.I nikt nie powiedział "jest dobrze",Jeśli już, to jakoś tam albo "pobożniejsi" z boża pomocą,jakoś tam,leci.
    A zamożność widać choćby po "markowych ciuchach"
    Jest źle, ale jakoś tak ostatnio nie widzę,pod marketami" odprowadzaczy wózków"parę lat temu plaga supermarketów.Nie ma gdzieś"zniknęli".A i "kolekcjonerów puszek" jakoś tak mniej
    Kazdy z nas chciałby być młody,piękny i bogaty.!
    Ale jak się nie spełnia nawet jednego z tych kryteriów "jest źle"
    No jak nie jak tak."narodowy sport"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie w.i.e.ś.k.u, zmieniły się i ciągle się zmieniają proporcje cen. To, co obecnie jest standardem, kiedyś było luksusem. Dziś każdego stać na komórkę, ale nie każdego na przyzwoitą wędlinę. Ja swoją pierwszą podróż lotniczą do Paryża odbyłem w roku 1976 i zapłaciłem wówczas za bilet ponad 7000 zł, a moja ówczesna pensja "na rękę" wynosiła około 1600 zł, obecnie, jeśli poszukam tańszej opcji, za swoją emeryturę mogę polatać sobie do Paryża kilka razy w miesiącu. Toteż, jeśli nawet spotka mnie pan w bistrot na rogu rue Monge i rue Malus (kawa około 2 euro), proszę nie odbierać mi prawa do ponarzekania. Na przykład na to, że wówczas moja niewysoka pensja młodego człowieka na progu kariery zawodowej stanowiła pięciokrotność moich opłat mieszkaniowych, a obecna emerytura wieloletniego wykwalifikowanego pracownika tylko trzykrotność tych opłat (mieszkam ciągle w tym samym mieszkaniu).

      adam

      Usuń
    2. "Pacz pan" jaki globtrotuar !! Aeroplana widział i w Paryżu na rue Monge był !! O ja cierpiedoleiniedole !! To mi Ozi kawinki na Gold Coast nie serwowali. Co za kultoora. No wstyd ! Aj waj !

      Usuń
  22. w.i.e.s.i.e.k28 listopada 2013 10:25

    Witaj!

    Calkowicie sie z Toba zgadzam!

    Kilkadziesiat godzin temu jadlem w Casadelmar w Porto Vecchio na Corsyce. Najtansze menu " à partir de" :-)))) 90 €! Finansowo jestem raczej "na luzie" ale gdyby nie bylem zaproszony to bym tam nie wszedl.

    Dwa stoly dalej byla grupa mowiaca po polsku. Sadzac po "elokucji" ,intelektualisci to nie byli a raczej z terenow "cywilizacyjnie zaniedbanych" ( :-)))begonijko!) sadzac po lekkim wschodnim akcencie.
    Nasz stol VIP sieroco wygladal przy ich zastawie. Oczywiscie zamawiali byle co bez zadnej znajomosci tamtejszej gastronomii ,ale byle....drogo.
    Moze ktos z nich "spadnie" na moj wpis i sie rozpozna? Wtorek ,restauracja Casedalmar,godz. 19-22!

    Widzisz to biede? W Polsce za drogo i musza sie na taniej Corsyce dozywiac -powiedza. Ano!

    Milego dnia,

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze w.i.e.s.i.e.k 28 listopada 2013 10:25 podsumował narzekaczy !
    Firma do której często chadzam dzieli budynek (jedno piętro) z urzędem pracy. Tam na prawdę biedy petentów nie widać. Dziewczyny które siedzą w kasie urzędu, nie przychodzą do pracy tak wysztafirowane jak wiele osób odbierających zasiłek. Petenci w drodze do i z urzędu gadają jak najęci przez komórki, co dobrze widać bo do przystanku jest kawałek drogi. Ale "jezd źle" , bo "patriotycznie zatroskany wuc" tak ogłosił, a poparli go zapracowani mistrzowie nicnierobienia i opowiadania kocopałów z balkonu.

    OdpowiedzUsuń
  24. E L I Z O !!! Jestem "zbudowany" - takiej fajnej dyskusji na Twoim blogu nie było od dawna. GRATULUJĘ !!!!
    Pisiactwo się rozsypało - same gnojki !!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Podsumowanie mnie rozwaliło... to już chyba taniej zrobić wojnę:)

    OdpowiedzUsuń