czwartek, 21 listopada 2013

Każdy **uj ma swój strój




"Schamieliśmy totalnie, zrobiliśmy się prowincją, gdzie króluje wiocha z elementami szlacheckimi i wiejskimi. To połączenie sarmackiej swawoli i wioskowego showmeństwa jest naszą tragedią. Widać to w Sejmie i w Kościele" zdaniem Bogusława Lindy.  Dodałabym - i na drogach - tu dopiero i codziennie!!!!  widać nasz narodowy charakter. Nie potrafimy zaakceptować innego zdania, innego niż nasze stylu życia. Według Lindy "prowincję" widać m.in. w Kościele i wśród wiernych. którzy udają wiernych (co jest rzeczą obrzydliwą) a nie znają nawet 10 przykazań. Hierarchowie też nie lepsi, kiedy minęły czasy ciężkie, kiedy skończyło się uciskanie przez reżim, hierarchowie KK pokazali pychę i zarozumiałość, którą w ciężkich czasach skrętnie ukrywali. A najlepszy obraz jacy są Polacy, widać w "wojnach, powstaniach, wyborach i Sejmie". Tu nic się nie zmienia. Dorabianie politycznej gęby do wydarzeń historycznych nie ma najmniejszego sensu, bo ani tam nie byliśmy, ani nic już nie zmienimy. 

Często słyszy się określenie iż "jesteśmy tacy, ponieważ jesteśmy biedni". Kiedyś mnie to złościło teraz kiedy więcej rozumiem, kiedy dojrzałam w ocenach, tylko śmieszy. Nie, nie jesteśmy tacy z powodu biedy, jesteśmy tacy nawet wówczas gdy jesteśmy bogaci. Chamstwo nie bierze się z biedy. Nie można wszystkiego upraszczać. 

Jestem dzieckiem PRLu, w PRL chamstwo nie było ani akceptowane ani promowane. Władza chamstwo potępiała i marginalizowała, po 89 roku każda  władza i media w chamstwie się wzajemnie prześcigają. Patrząc na obecną sytuację w kraju, nienawiść sączącą się z ust świętojebliwych katoli to śmiem twierdzić że w przeszłości to dzięki hierarchii KK i osobnikom podobnym do PiSiorów byliśmy pomiatani przez naszych sąsiadów. Nie można przecież zwalić na Rosjan i Niemców, że są winni naszym sarmackim przywarom ..... Nigdy nie byliśmy jednym narodem i nigdy nie mówiliśmy jednym głosem, tak było dawniej i tak jest teraz. 

Linda ma rację. Głupota, kołtuństwo, manipulacja trupami i śpiewy "Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie" to bluźnierstwo. Manipulacja faktami i ludźmi doprowadziła do powstania religii smoleńskiej, której nawet Kościół Katolicki się nie przeciwstawił.  Pomijając już sympatie polityczne, to dzięki Kaczyńskiemu większość może zobaczyć jacy naprawdę jesteśmy. To w jego sekcie skupiają się te najgorsze cechy Polaków, zawiść, zaprzaństwo, kłótliwość, obłuda, fałsz, nietolerancja, homofobia, antysemityzm itd. Ale to nie wina Kaczyńskiego, że tacy jesteśmy, on tylko ich przytulił i cynicznie wykorzystuje do swoich celów. To bez znaczenia czy jest to Kaczyński czy inny Iksiński, ktoś w końcu zagospodarowałby te ponad 30% "prawdziwych Polaków". 

W innych krajach przeciętny obywatel nie jest wcale mądrzejszy niż w Polsce, ale jest za to mniej chamski i bardziej życzliwy dla innych - niby niewiele, a różnicę widać od razu. 





61 komentarzy:

  1. Eli,cała prawda..Ale zmieńmy opony na zimowe i będzie lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  2. To takie nasze narodowe upośledzenie, każdy kto dostanie jakiś stołek czy funkcje, od razu buraczeje

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chamstwem należy walczyć siłą oraz godnścią osobistą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteśmy głupi,bo biedni,a dlaczego biedni? bo jesteśmy głupi,a dlaczego głupii...dość,! idę spać..

    OdpowiedzUsuń
  5. Trudno się z Lindą nie zgodzić z jednym wyjątkiem;chamstwo było zawsze,tylko teraz ma klimat żeby się pokazać. Kiedyś chamstwo było wstydliwe,dzisiaj gości na pierwszych stronach gazet, takie czasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Onegdaj pospólswo naśladowało stojących wyżej na drabinie społecznej. Nawet w PRL, nobilitowany do miana klasy rządzącej plebs, w dużej części, chciał czegoś lepszego dla swoich dzieci, a to wymagało równania w górę (ogłady, wykształcenia, i.t.p.). Niestety demokracja ma też wady. Wyborców można do siebie przekonać, ale dużo łatwiej jest się im przypodobać zniżając do ich poziomu. W efekcie ilość chamstwa na wybieralnych stołkach jest proporcjonalna, do jego ilości w populacji. W dodatku robi się błędne koło, góra przypochlebia się dołom, a doły naśladują górę. Przy czym, jedni i drudzy, w dążeniu do bycia "lepszym", mocno przesadzają. Mamy więc to co mamy, ostry zjazd. Tylko gdzie jest to dno?
      Pomyślności.

      Usuń
  6. Paranoicy i fanatycy z sekty smoleńskiej skłócają Polaków . Okazuje się , że bez wrogów nie możemy żyć. Jak ich nie ma to sobie wymyślamy wbrew ewangelii i przykazaniom.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten Linda kpi czy o drogę pyta? Moralizator od siedmiu boleści się znalazł...Chyba zapomniał, że właśnie tacy jak on ''luminarze kultury'' rozpropagowali w społeczeństwie knajacko - ubecki język i podnieśli go do rangi ''sztuki''.
    http://www.youtube.com/watch?v=_94ToOe_T2U
    mont

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie Linda pisał scenariusze, taki mundry a nie odróżniający życia od filmów i literatury?

      Usuń
    2. No popatrz anonimku, czyżby scenarzysta nie przewidział, że gnębiony przez ubeków lud solidarnościowy, tak umiłuje język swoich wrogów?

      Usuń
    3. Takoż mam pytane jątrzące i ex definitione głupie: Dlaczego tak cieńko spełniają swoją rolę tzw. stróże tradycji, wiary i teoretycznie dobrych obyczajów ??? Po co wysłuchują co tydzień donosów, udzielają rozgrzeszenia i zadają pokutę ??? Po co ta cała zabawa ??? Czyżby tylko dla zmyłki aby kasę przytulić ??? W wyniku "przemian ustrojowych" po 1945 rola arystokracji została zredukowana prawie do zera, o tzw. pracy u podstaw zapomniano, osoby z klasą i kindersztubą tępiono niemiłosiernie aczkolwiek na szczęście niezbyt nieskuteczne, co nie wstrzymało zalewu falą chamstwa. Lecz 95% Narodu "jezd wierzomce", według źródeł kuścielnych 2/3 podobno biega na coniedzielne prezentacje w południe, "pobiera naukę" z "krynicy mondrości" wraz uiszczeniem opłaty za naukę i pytam się PO KIEGO DIABŁA TEN CYRK ??? Tzw. wierni wychodzą z zebrania, klną jak klęli wcześniej, chleją jak chlali, żony zdradzają jak zdradzali, kablują na bliźniego któren ma więcej dóbr materialnych - oczywiście z tzw. dobrego serca, kosę pod żebro wypłacą za byle spojrzenie.... . Świństwo za świństwem i świństwem pogania. Naród tępy jak nóż ( t.j.o.l.w.p.) lub nauczyciele c.d.d, no ....do niczego. Jak komuś wykonywanie zawodu sprawia trudność, to czas się przekwalifikować !! Zima - śnieg jest do odrzucania, latem rowy do czyszczenia, trawniki do koszenia - proste fizyczne czynności, dziś brak chętnych, czekają nieograniczone możliwości. Zdrowa praca na świeżym powietrzu, brzuszyska piwnego ubędzie, dzieci ogląda się tylko z daleka itd. To całe "stanie na straży tradycji i wiary łojców naszych" to jedna wielka ściema ! Syf, malaria i 10 metrów mułu !! Szkoda czasu i atłasu. Jak sami sobie nie pomożemy, to nikt nam nie pomoże a na pewno nie pazerna agentura.

      Usuń
  8. Za szybko przyzwyczailiśmy się do nieuczciwości,kłamstw,braku kultury codziennej.Po latach siermiężnych chcemy szybko wzbogacić się,zapominając o sferze niematerialnej.Pieniądze mają być środkiem,który będzie nas nobilitował.Osiągnęliśmy ten etap,że każdy autorytet przewiercimy do spodu,żeby znaleźć skazę.Nie szanujemy własnego języka,błędy z historii nie uczą nas niczego itd.Szkoda gadać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tak łatwiej Panie_z_Warszawy. Człowiek z natury jest leniwy, jedynie rozum pozwala mu lenistwo przezwyciężyć. Dorównywanie lepszym wymaga wysiłku, umniejszanie czyichś zasług, byśmy sami sobie, na ich tle, wydali się lepsi, nic nie kosztuje.
      Pomyślności.

      Usuń
    2. leon, warszawiak22 listopada 2013 01:10

      Zepsuliśmy się sami-od głowy i od ogona. W czasach naszych dziadków, w każdej grupie społecznej obowiązywał wzorzec zachowania. Niegodne zachowanie oznaczało wykluczenie i ostracyzm.Dzisiaj sami ignorujemy schamienie współobywateli.

      Usuń
  9. leon, warszawiak22 listopada 2013 01:05

    Policja w komendzie na Wilczej(Warszawa):
    -to była pedalska tęcza,
    -dobrze,że spłonęła
    -pani to chyba w Pana Boga nie wierzy

    Takie są poglądy i postawy stróżów prawa w Warszawie.to co się musi dziać daleko od Warszawy?
    Na Wilczej za komuny to były najgorsze mendy milicyjne, i teraz "święci" siedzą w konfesjonale tfu w komisariacie.
    Panów policjantów z Wilczej serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Szybka Pani jest, pani Elizo, mój komentarz nie pobył nawet pięciu minut, już zdążyła Pani go skasować. Ale przeczytała Pani, a o to mi chodziło. Pójdę spać w spokoju. Dobranoc!

    adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adaśku,śpij i śnij sen o potędze.

      Usuń
  11. Do dziś jest wielką dla mnie tajemnicą, skąd biorą się ludzie, którzy zawierzają majakom Kaczyńskiego i jego emisariuszy z Macierewiczem na czele. To fakt, że w naszej populacji gdzieś w głębi drzemią pozostałości prehistorycznych genów ewolucji. Jednak oponuję i twierdzę, że to Kaczego WINA, że skumulowaną fermentacją wszelkich polskich i człowieczych wartości uzyskał produkt octopodobny, miast przedniego wina, a zwany pospolicie kwasieliną. I tak wewnętrzne buractwo ze słomą w buciorach buzuje w bąblach kłamstw i malignie chorego z nienawiści deprawatora, który tuczy się nią, nadyma ego, gdy w powietrzu jak siekiera wisi trauma, znista i ugór. I są tacy wśród nas, którym odpowiada takie bajoro z błotem, którzy niczym tłuszcza gnomów taplają się w ekstazie maniactwa aż do upojenia. A gdy minie ten kataleptyczny i hipnotyczny sen, gdy doścignie ich rzeczywistość i zdrowo za czuby potrząśnie, będzie już za późno. I znowu gdzieś na rozstajach dróg, z tyłu Europy, pozostanie nimb patryidioty, co to i szkody go niczego nie nauczą, bo z doświadczeń historycznych nie pobrał nauki. I aż korci powtórzyć słowa z symbolicznego dramatu Stanisława Wyspiańskiego z Wesela: "Miałeś, chamie, złoty róg,/ miałeś, chamie, czapkę z piór:/ czapkę wicher niesie,/ róg huka po lesie,/ ostał ci się ino sznur,/ ostał ci się ino sznur."
    Gdzie:
    zguba złotego rogu - zaprzepaszczone szanse i możliwości, wspólnych wartości
    czapka z piór - symbol posiadania, własność prywatna, która stała się przyczyna zguby własności narodowej. Czapka z pawimi piórami symbolizuje prywatę, postawienie własnych dóbr, choćby znacznie mniejszych przed dobrem ogółu, niezależnie jaka był była jego wartość.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szanowna Elizo,prawdziwie to wszystko opisałaś,wielkie Ci za to dzięki.
    Mam dwoje Wnucząt urodzonych w Niemczech przez ojca i matkę Polaków.Już teraz kiedy ich tylko widzę wpajam im to by nigdy nie przyznawali się do tego jakiego pochodzenia i jakiej nacji są albo byli Dziadkowie.Ja stary Ramol umrę Polakiem ,choć w opisanym przez Ciebie problemie wolałbym być Eskimosem Indiańcem lub innym Bangladeszem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby być Eskimosem [żywym} - trzeba być mądrym. Nie obawiaj się więc - nie będziesz nigdy Innuitą ani Indianinem...
      poganin@t.pl

      Usuń
    2. A u ciebie poganin@t.pl czym ta "mądrość" się wyraża? CHAM jesteś i CHAMEM zostaniesz i o takich pisze tak Eliza jak i Ramolek

      Usuń
  13. A co tu dodać do "Lindowego"
    ""Schamieliśmy totalnie, zrobiliśmy się prowincją, gdzie króluje wiocha z elementami szlacheckimi i wiejskimi. To połączenie sarmackiej swawoli i wioskowego showmeństwa jest naszą tragedią. Widać to w Sejmie i w Kościele" zdaniem Bogusława Lindy.
    I Elizy Dodałabym - i na drogach - tu dopiero i codziennie!!!!
    "Kon jaki jest, każdy widzi" jak pisano w "Nowych Atenach"
    Socjologom zostawiam odpowiedz
    Dlaczego tak jest i skąd to tak się dzieje?
    Tym co im słoma z butów wystaje a oburzają się na prawdy oczywiste, nie odpowiem Nie ma komu.
    Oni na to przystali,im z tym jest wygodnie,ich to nobilituje i zostało celem życia.
    Bo wreszcie uznali iż ich głupota, kołtuństwo, zostały docenione, ze ich siła, a śpiewy "Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie" to taka ich walka bez obaw,bez represji,pałek czy gazu z "reżimem"
    Co to ich oddarł ze wszystkiego i zmusza do pracy" kreatywnego myślenie" ryzyka w biznesie.
    A przecież było tak dobrze "czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy"
    No i komu to przeszkadzało ?? Prawda ,Adamie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, panie w.i.e.ś.k.u, czy zwraca się Pan z pytaniem do mnie, czy do jakiegoś innego Adama, bo mój głos pani Eliza walcząca z chamstwem elegancko usunęła, pozostawiając głosy moich interlokutorów, zatem nie wiem, czy Pan z moim wpisem zdążył się zapoznać i czy to jest odpowiedź na tamten wpis. Ja, odmiennie niż Pan ("Tym co im słoma z butów wystaje a oburzają się na prawdy oczywiste, nie odpowiem Nie ma komu.}" Panu odpowiem. Choć niekoniecznie uważam, że jest komu. Tak, śpiewam "racz nam wrócić, Panie", bo nie uważam, aby Polska już odzyskała swoją wolność. Natomiast Pańskie przypuszczenia, iż uważam, że "(reżim) oddarł (mnie) ze wszystkiego i zmusza do pracy, do kreatywnego myślenie" i do ryzyka w biznesie" jest bezsensowne. Teraz rzeczywiście "się leży", bo się jest na emeryturze, ale kiedyś "się nie leżało", pracowało się przez 40 lat, na tyle wydajnie, ze zarabiało się znacznie więcej, niż te dwa tysiące za leżenie. A co do wolności, ciągle ma się nadzieję, że przyjdzie i lewactwo zmiecie na śmietnik polityczny.

      adam

      Usuń
    2. Linda powinien powiedzieć:"Udało nam się schamić ten naród i sam przyłożyłem do tego rękę. Widać to po filmie, mediach, teatrze, literaturze".

      Usuń
    3. adam
      "Teraz rzeczywiście "się leży", bo się jest na emeryturze, ale kiedyś "się nie leżało", pracowało się przez 40 lat, na tyle wydajnie, ze zarabiało się znacznie więcej, niż te dwa tysiące za leżenie"
      No i coś nie tak
      Jeśli "wtedy"......... "zarabiało się znacznie więcej, niż te dwa tysiące za leżenie"
      To teraz "winno być znacznie więcej , niż te dwa tysiące za leżenie" z ZUS
      Chyba ze:
      Nie odprowadzało się wszystkich,z zarobków składek do ZUS .
      Lub ZUZ źle Cie "podliczył"
      Bo jeśli "się zarabiało ?"/a nie przepuszczało na/ to teraz trzeba mieć.
      Cos mi w rozumowaniu przypominasz moja koleżankę co w tamtych czasach "tez zarabiała" a za "zarobione" pieniądze, zakupiła grunt, postawiła chatę w stylu góralskim,gdzie prowadzi wynajem pokoi Bo to wszystko w znanym a górskim mieście się dzieje.
      Teraz tez narzeka "iż ma mała emeryturę" a przecież kiedyś zarabiała I jak żyć panie Premierze.
      I kolegę który tez "zarabiał" /na lewo/a był wtedy panem życia.Dzis mała emerytura i nie ma za co.
      Tyle ze on to "podkłada pod walkę" z komuną bo, nie dało się na nią patrzeć na trzeźwo, a do ZUS nie odprowadzał,....... bo tak.....walczył.
      Jeśli się wiec się nie ukrywało przed państwem swe prawdziwe dochody a zarobione nie przepuściło lub źle zainwestowało to te "gdy się leży"przy" tej podstawie" naliczania powinno być większe
      .Innej opcji nie ma.
      Wiec nie wciskaj nam kitu,bo to trzeba umieć i wybierz jedna z dwóch wymienionych opcji.A może masz i własna.Kolejną


      Usuń
    4. Struś, biedny człowieczku, nie odróżniający filmu i literatury od realnego życia....

      Usuń
    5. Anonimowy22 listopada 2013 13:42
      A może byś tak wymienił /choćby w punktach/ kto nam te Polskę zniewala i jakiego to mamy okupanta czy okupantów
      I koniecznie, ale to koniecznie, podał co nazywasz i uznajesz za "lewactwo"
      Bo jak na razie to tylko takie "gadanie"powtórzone za pewnym prezesem
      Ot tak z przymrożeniem oka Wy wiecie a ja rozumiem.
      A "prawda" jest jak d .....pa każdy ma swoją A i pojęcia tez.

      Usuń
    6. Panie Wieśku, naprawdę nie widzę powodu, aby zdawać Panu publiczną relację z mojego stanu finansowego. Dlatego, nie rozwijając tej myśli, zapytam jedynie, skąd Pan powziął wiadomość, że ja narzekam na wysokość swojej emerytury? Bo ja nie przypominam sobie, żebym coś takiego powiedział. Choć ma Pan rację w tym, że "Nie odprowadzało się wszystkich,z zarobków składek do ZUS". Sporą część moich dochodów w okresie aktywności zawodowej stanowiły dochody z umów zleceń, które w owym czasie nie były "ozusowane". Natomiast, co do: "Lub ZUS źle Cie "podliczył"", to proszę mnie nie obrażać. Zanim ZUS mnie podliczył, sam się podliczyłem, bo rachunki w zakresie czterech działań podstawowych znam.
      Natomiast, co do Pańskiego wpisu z 22 listopada 2013 14:18, nie odpowiem, a to dlatego, że NA RAZIE nie mam zamiaru ogłaszać politycznego manifestu. Pozwolę sobie jedynie stwierdzić, że "pewnego prezesa", jak to Pan elegancko określa, miałem okazję poznać osobiście, gdy jeszcze nie był "pewnym prezesem" i, mimo, iż go szanuję i mam do niego zaufanie, absolutnie nie mam do niego stosunku nabożnego, co Pan, zdaje się, chciałby mi przypisać. A, jeśli chciałby Pan poznać lewaka, niech Pan rozejrzy się wokół siebie.

      adam

      Usuń
    7. Szokuje mnie ze ktokolwiek cokolwiek oswiecony moze miec szacunek i zaufanie do autora rozlicznych przekretow, takich jak np

      Telegraf,
      Fozz,
      Art-b ,
      Oscylator ,
      Fundacja Solidarnosc,
      Cargo modlin,
      Spółka srebrna,
      Instytut Lecha Kaczynskiego (wlasciciel Srebrnej i gazetyANTYpolskiej)
      o ktorych to firmach latwo znalezc informacje w internecie.
      Wytlumaczyc ten fakt mozna jezli jest sie wylacznie sluchaczem radia ktore nadaje na pasmach wywiadu wojskowego, ze stacji przekaznikowych w Krasnojarsku czy Samarkandzie. Za ta uprzejmosc Putina dyrektor owego radia wylewnie dziekowal ambasadorowi rosyjskiemu, o czym rozpisywala sie polska prasa. To tez fakty ktore latwo znalezc w internecie, trzeba tylko poszerzyc odrobine klapki jakie sie ma na oczach

      Usuń
  14. Schamienie widać najdobitniej w stosunku dobrodziejów do kobiet.Dobrodziej premier bezpodstawnie zupełnie i bez najmniejszego hamulca ( NIE zadziałały żadne hamulce) pod męską publiczkę zwolnił z roboty pania minister Muchę, a powołał... Nawet głośno NIE chce mi się mówić, kogo powołał, bo raczej wstydliwa sprawa.Co ”będzie, Elizo z Panią Elżbietą Bieńkowską?Czy tak inteligentka osoba ...No nie wiem, ale bardzo się martwię i dlatego zamyślam,,, cdn.serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  15. Krystian Domanski22 listopada 2013 13:02

    Elizo, witaj
    Skoro Glos Niedzielny jest najbardziej poczytnym tygodnikiem w Polsce, daje to niestety wiele do myslenia

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Narod, ktory nie zna wlasnej historii nie ma wplywu na swoja przyszlosc. I nie chodzi o budowanie kolejnych muzeow kazdego z powstan narodowych czy otwieranie filii IPNu. Chodzi o wyciaganie wnioskow.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta "szlachta" to tylko kołtuneria. Czyż nie pięknie pokazał takiego kołtuna Sienkiewicz w Trylogii ? Zagłobę pokazuje się nam, jako fajnego warchoła, a to przecież typowy kołtun polski tamtych czasów. Ci współcześni, to jego pokolenie. Gęby pełne frazesów, napuszone miny, a honoru ni kapki, gdy trzeba się nim wykazać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziw się, w Polsce każdy ma pochodzenie szlacheckie, tylko "nie mają ziemi bo tą komuna zabrała" hihi itd., Sami ich stworzyliśmy i daliśmy możliwości rozrastania się. Pocieszajmy się, że wrócą kiedyś ci nasi operatywni Polacy z zagranicy nauczeni już nowego stylu życia oraz pracy co będzie korzystne dla kraju.

      Usuń
    2. Bronimirze-nie przecaniaj możliwości "operatywnych Polaków z zagranicy".Po pierwsze (emigracja nie musi być (i całkiem często nie bywa) dowodem operatywności a wręcz przeciwnie.W wielu zawodach( w tym moim) wcale nie wyjeżdżają najlepsi ,bo ci najlepsi doskonale potrafią sobie poradzić i tu.Po drugie- stosunek do pracy,do kraju to się "wysysa z mlekiem matki" a jeżeli się nie wyssało to tylko dostosowuje się do okoliczności i każda zmiana tychże może ten stosunek ponownie zmienić.Kiedyś,gdzies indziej,dyskutowalam z takim palantem z Chicago,z racji swej emigracji zachowującym się tak,jakby to on odkrył Amerykę.Ręce mi opadły i pusty smiech ogarnał ,jak biedaczysko opwiadalo,jak to mandaty go nauczyly nie smrodzić komus w okna,wyłączać silnik i inne takie oczywistości wchodzące w skład poprawnych zachowań przeciętnie przyzwoitego człowieka.Wiec-jeżeli te zachowania wynikają nie z nauk,nie z przekonania,nie z przemyśleń własnych a z presji-nie ma co sobie złudzeń stwarzać.

      Usuń
  18. Jesteśmy ,Elizo,rówiesniczkami.W PRL-u kończyłam dobre,ale nieelitarne liceum.Towarzystwo było mieszane-dzieci profesorow,lekarzy i dzieci robotników.NIKT nie był chamski.Zdarzalo się chłopakom na w-f-ie zakląć,ale rozglądali się na boki,czy jakas dziewczyna aby nie słyszy.Dziś ? wg słownictwa nie odróżni się studentki od k..y.Nie tylko w swoim gronie,nie mają tez hamulców przy starszych,nie tylko na ulicy,ale i tych ,od ktorychs czegoś potrzebują.Nie widza po prostu niczego niestosownego w swoim zachowaniu.Temat rzeka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stare dzieje..Kręć się,kręć..wrzeciono..

      Usuń
  19. Pani anodokatodo, zgadam się z Panią. Jedynie, proszę zwrócić uwagę, że tu, na tym blogu, ja, który jestem sekowany za poglądy, obrażam rozmówców co najmniej o rząd rzadziej, niż mnie obrażają. Czy zechce Pani to skomentować?

    adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adaśku.już późno. Idż spać.

      Usuń
  20. adaśku - nie tylko obrażasz ale puszysz się i stroisz w pawie pióra - jakiś to ty "uczony". Już samo to świadczy o tobie. Piejesz jak wyleniały kogut na płocie. Tu nikt nikogo nie "sekuje" za to,że jest normalnym, natomiast nie cierpi się tutaj megalomanii i pustosłowia. Trybisz ???

    OdpowiedzUsuń
  21. Panie Adamie- już Panu odpowiedziano i ja się z tym zgadzam.Ma pan czasem rację,ale to wszystko jest podlane nieznośnym sosikiem wyższości,pogardy dla "maluczkich" i przekonaniem,że jest Pan lepszy od "plebsu".Nikt Pana nie sekuje za poglądy,tylko za podkreślanie,ze Pana poglądy są jedynie słuszne a kto się z tym nie zgadza to śmieć.To,że nie wyraża Pan tego wulgaryzmami nie zmienia istoty rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Trudno, taki już mam charakter, że nazywam rzeczy po imieniu.

    adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jakie rzeczy-że jest Pan lepszy od innych
      ? to zaledwie subiektywna samoocena,zapewne na wyrost w wielu przypadkach.Gdyby Pan czuł się lepszy w jakiejś konkretnej dziedzinie,np zawodowej versus laik,to miałoby cechy prawdopodobieństwa i nikt by się nie oburzal.Natomiast domniemana "lepszość " ogólna smieszy i prowokuje."tata mój do pieca sięga ,mama moja taka tęga"-wnukom się czyta:)

      Usuń
    2. Nazwę po imieniu. Adaśku,goń się. Tu nic po tobie.

      Usuń
    3. Pani anodokatodo, wierszyków Brzechwy (Lesmana) uczyłem się w dzieciństwie. Proszę zauważyć jednak, ze ja nigdy nie powiedziałem o sobie explicite, ze jestem lepszy. To Państwo sami to zauważyliście i niektórym z Was trudno jest się z tym pogodzić. A niestety w tej materii demokracja nie istnieje. Pozdrawiam.

      adam

      Usuń
    4. Najwyraźniej myli pan Adamie, faktyczne bycie lepszym z megalomanią, wyniosłością i pogardą dla innych. Osoby o rzeczywistej wyższości intelektualnej, czy jakiejkolwiek innej, nie mają potrzeby ustawicznego innym o tym przypominania. Pan ma taką potrzebę! Może niech pan sam wreszcie w siebie uwierzy? Tylko wówczas nie będzie pan poddawał się przymusowi poniżania innych, byle tylko samemu poczuć się tym lepszym.

      Usuń
    5. Masz rację ,Ikko-ewidentnie Pan Adam usiłuje sobie podbic ego,co jest dość charaketrystyczne dla ludzi w gruncie rzeczy bardzo,ale to bardzo niepewnych siebie.dość to groteskowo wygląda-takie "pouczactwo",szczególnie .,gdy się nie wie,z kim się ma do czynienia.Kiedyś,na pewnym portalu,plulam ze śmiechu codziennie w monitor,znając z reala dwie osoby "przekomarzające się" w necie.Obie osoby nie wiedziały zas kim są w realu.A były w relacji zawodowej,przy czym w realu ów "pouczacz" był wpatrzony w pouczanego jak w tęczę a de facto niczym mu do piet nie dorastał,co sobie uslował zrekomepnsowac.

      Usuń
  23. Jestesmy jacy jestesmy.Widac nie mielismy odpowiednich wzorcow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakimi więc wzorcami my jesteśmy? Choćby tylko dla własnych dzieci i wnuków?
      Jestem przekonana, że ktoś właściwie wychowany w rodzinie, nie tak łatwo ulegnie wpływom otoczenia (rówieśnicy, media). Jeżeli już to chwilowo i szybko się otrząśnie. W myśl zasady "dobrego i karczma nie zepsuje". W mojej rodzinie, już piąte pokolenie, w chwilach kryzysowych (każdy się kiedyś w palec młotkiem walnie lub pieczeń przypali), używa prababcinego "jasny gwint i czysta cholera", jako najgorszego przekleństw. Dodam, że "imienia bożego", bez względu na religijność, też nie nadużywamy. Nawet czteroletni synek rodziców ateistów, jak przyniósł z przedszkola "Jezus, Maria, co robisz...", został pouczony, że tak nie należy i dlaczego. Gorzej, ze pouczenia owego udzielił też autorce owego zawołania, czyli siostrze zakonnej, nauczającej w owym przedszkolu katechezy.:-))))))))))
      Pomyślności.

      Usuń
    2. Znam dłuższą wersję: "Dobrego karczma nie zepsuje, złego kościół nie naprawi". 8-)

      Usuń
    3. Ło matko! Taż znam całość (od rodzonej babci) tyle, że tu potrzebna mi była tylko połowa porzekadła. Nie bądź taki poprawialski.:-)))))))))))))))))))))))))))))))
      Pomyślności.

      Usuń
    4. Ikko-najgorsze przekleństwo w mojej rodzinie to dziadkowe "psiakrew" w ogromnych emocjach.Ja zaś jedynie "choleruję'

      Usuń
  24. Dobry wieczór Pani Elizo !!! Miałem zamiar nie zgadzać się z Panią, co do "sarmatyzmu" polskiej szlachty a raczej "szlachciurów" ale nieopatrznie zerknąłem do Onetu i zdębiałem. Panprezes odwołał ADAMA HOFMANA z funkcji Rzecznika PiS-u, na skutek tego, że Prokurator Generalny wystąpił do Sejmu o uchylenie mu immunitetu poselskiego - za przekręty w oświadczeniu majątkowym na ponad 100 tysięcy złotych, zaś "nadprzyrodzony pan Adam, zawiesił swoje członkostwo w PiS-ie.A dopiero kilka dni temu kpił z byłego ministra Nowaka za jakiś tam zegarek. Nosił wilk razy kilka - ponieśli i wilka. Jak się temu przyjrzeć głębiej to można nieśmiało przypuszczać,że Pan Premier chwycił za wielką miotłę. Bo oto ujawniono wielka aferę - głównie w byłym MSWiA, Sad Administracyjny nakazał abepe Głodziowi zwrot do kasy Skarbu Państwa kwoty 6,7 miliona złotych. Premier też zapowiada, że będą dalsze wyniki "czyszczenia" ministerstw i urzędów państwowych z ludzi o lepkich łapach. OBY tak się stało. Oby też Prokurator Generalny dokonał przeglądu swoich kadr prokuratorskich, obsadzonych onegdaj przez pana "Zero" - dzięki którym niejedną sprawę wmiatano pod dywan. A uzbiera się tego sporo. Jestem też ciekawy, czy panprezes będzie teraz nalegał aby powołać w tych sprawach "komisję sejmową", bo kiedy taka komisja weźmie na spytki pana Hofmana, możemy dowiedzieć się sporo. Wszak był "prawą ręką" panaprezesa. Był bym w zasadzie za powołaniem takiej komisji, pod warunkiem, że w jej programie działania znajdzie się również działalność pana Antosia i straty jakie przyniósł swoja działalnością dla Skarbu Państwa i Ministerstwa Obrony. O stratach moralnych i podziałowi polskiego społeczeństwa na dwa wrogie sobie obozy nawet nie wspominam, bo tego wycenić się nie da, zaś odczują to następne pokolenia Polaków. Czas pokaże, czy to tylko chwilowy przebłysk, czy też nareszcie ktoś zajmie się na stałe przeglądem polskich kadr politykierskich od prawa do lewa. W tej sytuacji wcale mnie nie dziwi, że rodzime "szczujnie dziennikarskie" zawyły, kiedy premier dokonał "rekonstrukcji rządu". Jeszcze nowy rząd nie został zaprzysiężony, jeszcze nie wręczono nominacji a już wylano beczki gnojowicy. Być może dlatego, że nie znalazły się w tym rządzie znane od lat - te same gęby klepiące frazesami. Premier postawił na ludzi dotąd nie skompromitowanych, na ludzi młodych politycznie - ale FACHOWCÓW w swoim zawodzie. Jedyne co mnie razi, to kandydatura pani Kluzik- Rostkowskiej na ministra edukacji. Nie zauważyłem aby miała ona w tej profesji jakiekolwiek doświadczenia zawodowe. Może się mylę i może właśnie o to chodziło aby ministrem edukacji został ktoś "spoza klanu" - czas pokaże, czy to będzie "dziewczynka do bicia" czy "herod baba". Na wstępie zaczęła odważnie - zapowiadając, że nie będzie matury z religii. Gdyby tak jeszcze zarządziła, że lekcje religii - na zasadzie pełnej dobrowolności - odbywały się będą w salkach katechetycznych przy parafiach - to sądzę, że POLSKA MŁODZIEŻ na rękach by ja nosiła. Kto wie - może ?????? :-)))))))))))))))))
    Jak Pani widzi, ciekawych tematów zaczyna być pełno, dlatego mój głos na temat polskiego sarmatyzmu i jego następnych wypaczeniach odłożę sobie do innej okazji. Jest to temat obszerny i trudno go mieszać z aktualnymi wydarzeniami. W każdym bądź razie - jak wszystko w Polsce - zaczęło się pięknie a skończyło na "szlachcic na zagrodzie - równy wojewodzie" i "wolność Tomku w swoim domku" oraz wielkim narodowym pijaństwie. Za króla Sasa - jedz, pij i popuszczaj pasa. Ale o tym kiedy indziej !! Miłego wieczoru życzę !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do pana H. Sarmato, to jak z pewnością czytasz, PiS i tak wyje, że oni są lepsi, moralniejsi, i.t.p. Sprawa zaś rzekomej pożyczki (?) Hoffmana ma rzekomo przykryć, przekręty PO.:-)))))
      Co zaś do pani Kluzik-Rostkowskiej, to jako posłanka i matka, już mocno ponad rok temu, powołała kilkuosobowy zespół współpracowników, który pomaga jej w rozeznaniu się w aktualnej sytuacji w oświacie i konstruowaniu propozycji na przyszłość. Prawie rok temu, podzieliła się swoimi uwagami na ten temat z Premierem. Jak wiemy, jest również bardzo dobra w robieniu PR, czego bardzo brakowało obu poprzednim paniom minister edukacji. Odnoszę więc wrażenie, że aktualnie to właściwa osoba do kierowania MEN. Minister ma zarządzać i organizować, nie musi więc być nauczycielem. Od bowiem n.p. pisania programów, czy opracowywania podstawy programowej, są doskonali fachowcy, tak w ministerstwie jak i w całym szkolnictwie.
      Nie wiem też, czy zauważyłeś Sarmato, że Premier zapowiedział, mająca nastąpić już wkrótce nowelizację ustawy o prokuraturze. Przy czym ma ona podtrzymać niezależność Prokuratora Generalnego, przy jednoczesnym wyposażeniu go w większe kompetencje wobec podwładnych. Co mam nadzieję, nie tylko usprawni działania prokuratury, ale pozwoli także oczyścić ją, z popisowskich złogów i innych nie rozumiejących istoty swojego zawodu osób.
      Pomyślności.
      Pomyślności.

      Usuń
    2. Dobry wieczór Ikko !!! Cieszy mnie, że rozwiałaś moje wątpliwości co do nowej Pani minister edukacji, przynajmniej na tyle, że odtąd wiem iż przygotowywała się do swej nowej profesji. Pożyjemy - zobaczymy, bo problem szkolnictwa został ostatnio mocno nadmuchany z powodu 6-latków. Opozycja może właśnie w tym temacie dalej judzić i rozpalać nastroje - a skrupi się na nowej pani minister. Obawiam się też, że konserwa związkowa ZNP zacznie dąć w "dudy" - bo jakoś ostatnio i OPZZ i resztki po "Solidarności" razem "chadzają". Jak sadzę, ci z OPZZ dostali taki prikaz od szefostwa SLD, aby pokazać, że jeszcze tam egzystują i prężą muskuły. A wszystko na wypadek gdyby SLD dostał od PO propozycje koalicyjne po wyborach. Muszą się wykazać, że oni też coś znaczą w tych grach.Takie manewry mnie nie dziwią, bo znane są od wielu lat i to nie tylko w Polsce.A co do PROKURATURY - pora najwyższa aby tą instytucję przesiać przez sitko, bo stała się ostoją wszelkiego mendactwa, całkowicie bezkarną i poza wszelka kontrolą. Tak być nie może jeżeli jeszcze nadal Polska uważa się za państwo prawa. Miłego wieczoru !!!

      Usuń
    3. WSZYSTKIE nauczycielskie związki zawodowe obowiązkowo są ZAWSZE uczestnikiem konsultacji w sprawach oświaty Sarmato. Czy to dotyczy zmian strukturalnych, czy programowych. Swego czasu, właśnie z ramienia ZNP uczestniczyłam w tworzeniu nowych programów (do niektórych przedmiotów), a później konsultowałam całkiem nową podstawę programową. Tak więc i wprowadzenie gimnazjów, jak "sześciolatki do szkół" (w tym obowiązkowa zerówka teraz dla pięciolatków), były przez związki (także Solidarność nauczycielską) zaakceptowane. Odbyło się to po długich dyskusjach i wieloletniej pracy nad podstawą programową. Teraz mogą się więc w nos pocałować. Naczelnym jednak zadaniem związków jest dbanie o status zawodowy nauczycieli. Jeszcze za Gierka ZNP osiągnęło pułap swoich możliwości wprowadzając "Kartę nauczyciela" (w obecnej ledwo szczątki tamtych zapisów), a w latach osiemdziesiątych faktycznie godziwe płace. Teraz mogą jedynie, po raz kolejny, protestować co do kolejnych niemiłych dla nauczycieli zmian w karcie. No i uczestniczyć, wręcz je wnioskować, w zmianach programowych.
      Żeby było śmieszniej, ani OPZZ, ani "Solidarność" pana Dudy, nie maja tu nic do gadania. Tak ZNP, jak i "Solidarność nauczycielska", są bardzo mocno autonomiczne. No może ci drudzy trochę mniej. Choć i tak pan Duda musi ich zawsze grzecznie zapytać, czy wolno mu w ich imieniu protestować.:-)))))))))))
      Pomyślności.

      Usuń
  25. Sarmato,gnojówki ci u nas dostatek. Tak było,jest i będzie..

    OdpowiedzUsuń
  26. Eli,ja tak sobie patrzę i myślę..Czy te jabłuszka to z Twego ogrodu? Czy we w tym związku mamy się spodziewać jabłecznika zamiast słynnej wiśniówki? Proszę o pilną odpowiedź,albowiem temat mnie parzy..

    OdpowiedzUsuń
  27. Czy to upadek obyczajów, czy podtrzymywanie tradycji "prawdziwych patriotów" wszechpolaków?
    http://polska.newsweek.pl/robert-winnicki-i-patriotyczne-awantury-na-zebraniu-unii-stowarzyszen-i-organizacji-polskich-ameryki-lacinskiej-jana-kobylanskiego-na-newsweek-pl,artykuly,275350,1.html

    Pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytawszy linka powiem krótko: nie ma dymu bez ognia ! Postępowanie ich z 11 listopada tylko ugruntowuje ten pogląd.

      Usuń