Jeszcze nie przebrzmiały BEŁKOTLIWE okrzyki nijakiego Andrzeja Dudy pośród masy baloników i BALONÓW siedzących w wynajętej i przygotowanej stosownie SALI (za 500 tys. PLN!!!), a już słyszymy jako szlusuje do niego w „konkury” kolejny BŁAZEN, ten to już nie tyle profesjonalnie przygotowany, co „NATURSZCZYK”, a mianowicie – jak jemu tam…? Aaa - „KUKIZ”…Otóż owy to SZPENIO, ową to wiekopomną decyzję podjął - jako to na cyrkowca przystało, ni mniej ni więcej, jeno - na antenie Radia Wrocław…
Ale ad rem. Szkoda mi czasu na egzegezy wygłaszanych cynicznie przez obu, ale i tako im podobnych - DUD SMOLONYCH, jednako choćby na przykładzie PIS-iego kandydata, widać jakie to „wierszyki” ludowi swemu deklamują, a tenże - nie bardzo kumając w prerogatywach, możliwościach realnych funkcji prezydenta w Polsce, „zrozumiał” z tego i zapamiętam jeno, że: DUDA „zniesie” aktualnie obowiązujący wiek uprawniający do emerytury, a poza tym „da” … Przepraszam, iż wyjaśniam i komentuję, co dla większosci jest oczywistym, ale niemało ludków tako jw. owo „dawanie i uszczęśliwianie” pojmuje całkiem serio, a to może mieć odzwierciedlenie głosami wyborczymi…
"Oświecam" zatem i zwracam uwagę, iż konstytucyjnie, a zatem REALNIE prezydent nie ma w tym kraju uprawnień RZĄDU, a jedyne co „dać” może, to najzwyczajniej - inicjować ustawy, innymi słowy ma tzw. inicjatywę ustawodawczą, co znaczy tyle, iż może przygotować i przedłożyć Parlamentowi jej przeanalizowanie, rozpatrzenie i ewentualne – uchwalenie, czy rozparzenie – jeżeli oczywiści ów organ ustawo i uchwałodawczy zechce!!! Biorąc pod wzgląd to, iż niewiele, a Ustawę obecnie obowiązującą przyjęto, a przyjęto nie dla kaprysu, lecz z uzasadnionych powodów, populistyczne okrzyki Dudy, iż: jednym z jego pierwszych projektów ustaw będzie przywrócenie poprzedniego wieku emerytalnego, jest po prostu projektem jeno, nie zaś – REALNYM spełnieniem, wszak często projekt do realizacji ma się jako przysłowiowy koń do – koniaku… Świństwo owego to kandydata polega na tym, iż on – jako "prawnik", doskonale o tym wie, natomiast wielu najbardziej zainteresowanych – owych „subtelności” nie rozróżnia.
Tyle o SMOLNYCH DUDACH, o Kukizie wspomniałem jeno, bo z CHORYMI mam wystarczająco do czynienia w pracy, aby tymże przypadkiem tako się zajmować…
(ONE też KCO - NA PREZYDENTA...)




.png)



























