wtorek, 24 września 2013

Katoliccy ekstremiści



ART.eria to festiwal sztuk wizualnych odbywający się po raz trzeci w Częstochowie i finansowany przez władze miasta. Po dziesięciu dniach niektóre prace znalazły się w budynku .... kurii biskupiej. Do kurii zaproszono "na dywanik" dyrektora Muzeum i tam abepe Depo wyraził "zaniepokojenie tym, że w alei eksponowane były plansze o antyreligijnych treściach, które urażały uczucia religijne niektórych Częstochowian". Więc zdjęto cztery obrazy bez zgody organizatorów i schowano w Kurii. Natomiast przedstawiciele miasta nie poczuwają się do odpowiedzialności za ten incydent ani nie mają najmniejszego zamiaru wyjaśniania go z kurią. a organizator obiecuje, że jeżeli kuria nie nawiąże z nimi kontaktu, POPROSZĄ o zwrot obrazów !!! No proszę, miasto umywa ręce, a organizator wystawy zamierza PROSIĆ! No po prostu SZOK!! Ktoś kradnie obrazy, kuria oficjalnie występuje w sprawie co najmniej w roli pasera, a organizator zamiast zawiadomić policję o popełnieniu przestępstwa, zamierza PROSIĆ o zwrot obrazów!!!! Nóż się w kieszeni otwiera! Tym samym jakby uznaje bezprawne działania czarnych i podporządkowuje się im. I jeszcze się tłumaczy, że prace nie były obrazoburcze... Żałosne! Szkoda, że nie były, a powinny!
W postpeerelowskiej epoce okazuje się, jak głęboko zakorzenioną mentalność komunistyczną mają biskupi i ich polityczne kundle z PiS, bo c
zegoś takiego nawet za minionego systemu nie było!!! Owszem, była cenzura, ale na każde zdjęcie czegoś z publikacji była podpisana i uzasadniona decyzja!!! Jednak w porównaniu do tzw Kościoła, tzw. komuniści mieli jednak pewien styl i wiem co mówię, mam 62 lata i pamiętam...
 

Nie od dziś wiadomo, że hierarchii kościelnej generalnie system autorytarny całkiem odpowiadał, a po obaleniu komunizmu po prostu myśleli, że to oni będą rozdawać karty i wydawać polecenia. I do dziś nie mogą się otrząsnąć z oburzenia, że nie wszyscy się na to godzą. Ale cóż, ukradli Żydom Boga to cóż tam ukraść cztery obrazy?  Ja na miejscu "Sztucznych Fiołków" złozyłabym skargę na policji za kradzież. Ściga się za obrazę jakichś wyimaginowanych uczuć religijnych to tym bardziej powinno się ścigać za kradzież. Towarzycho sukienkowe zachowuje się, jakby było oficjalną władzą w Częstochowie. Na pewno tak się im wydaje i ktoś im powinien pokazać, że się mylą. bo można pomyśleć, że państwo polskie funkcjonuje na terenie Kościoła, a normalnie to przecież powinno być na odwrót. 

Źródło: klik



promuj

89 komentarzy:

  1. Witaj Elizo
    Nie w Częstochowie, a w Polsce. W Krakówku rządzi Dziwisz, choć Majchrowski pono z lewicy się wywodzi. Moja córka dzieci nie ochrzciła, ale dla pewności siedzi w Anglii, gdzie nikt (a zwłaszcza Dyrektorka szkoły) o takie rzeczy nie pyta. Swojego czasu leżałem w szpitalu łóżko w łóżko z czlonkiem PSL (o ile pamiętasz, to takie komunistyczne chłopstwo). Facet naprawdę wiedział co się dzieje i na czym polega tzw. rządzenie. Teraz w PSL mamy głównie obszarników, przy których Czartoryscy, Radziwiłłowie, etc. to pikuś, ale śwagier na państwowej posadce zawdy się uchowa. Wystarczy hodować pieski, a może nawet i chomiki, a już jesteś w KRUSie. Wywalenie chłopków z rządu (i realne opodatkowanie takowych), uzdrowiłoby w dużej części budżet ( choć przy Vincencie i tak przyniosłoby konkretne straty...).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wywalić chłopków mogą tylko wyborcy. I nie wywalają. Zawsze jakieś 5 % ( wystarczą "krewni i znajomi Królika") się znajdzie, po czym następuje dowolna koalicja ( a PSL to sprzedajna panienka, która pójdzie z każdym za kasę) i pies pozostaje pogrzebany.

      Usuń
    2. Sądzę, że sprzedajna panienka to wzór cnót w porównaniu do obrotowych chłopków :(((((((

      Usuń
  2. Bonjour Eliza,

    ".... bo można pomyśleć, że państwo polskie funkcjonuje na terenie Kościoła,...."
    No wiesz! Nigdy by cos takiego do glowy nie przyszlo!
    Mauvaises langues!
    Ale tak to mysli chyba tylko te 5% bezboznych ateistow - attonow-:)))) . No i Ty i ja!

    Pozdrawiam z podniesionym od rana poziomem adrenaliny;

    Milego dnia mimo wszystko,

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam od lat nie mam złudzeń , że żyjemy w państwie wyznaniowym rządzoną przez agenturę obcego państwa.
    Tylko umknęło mi kiedy w tym kraju wrócił feudalizm...
    Klecha rządzi się nie tylko na swojej plebanii (w sumie jego prawo) a wpiernicza się wszędzie.
    W szkołach dyrektor boi się podskoczyć katechecie a nauczyciele spierniczają gdzie pieprz rośnie na sam widok takowego.
    W wojsku starszy oficer salutuje młodszemu ale za to młodszy może ma mniej gwiazdek , ale ma koloratkę.
    Drobny detal , że w wielu miejscach w których wojska nie ma od lat kościół garnizonowy ma się dobrze i nogami fika pomińmy milczeniem.
    Ze spasionym klechą na państwowej pensji.
    Komendant wojewódzki policji PAŃSTWOWEJ tłumaczy się katabasowi bo wypierniczył symbol religijny wiszący ponoć w neutralnej światopoglądowo instytucji.
    Na wsi mało , że kler jest najczęściej największym okolicznym obszarnikiem (ciekawe kiedy pańszczyznę każą odrabiać) to jest władny złamać życie
    każdemu parafianowi.
    Wystarczy kilka słów z ambony , jakaś aluzja , sugestia.
    I człowiek na swojej wsi będzie miał przejebane jak w sowieckim tanku.
    Mówiłem wielokrotnie , powtórzę raz jeszcze :
    Nie będzie w tym kraju spokoju , praworządności i porządku do kiedy nie wymrze pokolenie moherskie , a klechy uświadomią sobie , że mają pustki w kościołach wpływy finansowe mikre a ich słowo nie jest prawem i świętością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli chodzi o panszczyzne, to smiem twierdzic, ze juz jest. Bo czym innym jest praktykowany w wielu parafiach obowiazek sprzatania kosciola przez wiernych? Co niedziele podczas mszy ksiadz przypomina, na ktorej ulicy, w ktorym bloku, w ktorych klatkach mieszkaja szczesliwcy, ktorzy w najblizszym tygodniu 2 razy zadbaja o czystosc swiatyni. I zloza stosowna ofiare. No wiec jesli to nie jest panszczyzna, to co to jest?

      Usuń
  4. Elizo, przecież rozdają karty !!! I to znaczone !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie trzeba odrabiać pańszczyzny gdy jest się "pracownikiem" PGR Rejsyty lub PGR Fiszewo, w sumie ponad 800ha, to najbardziej znane a przecież prawie nie ma wsi w której kościelne osoby prawne lub fizyczne nie miałyby ziemi. Tubylcy dobrze wiedzą lecz trzymają buzie na kłódkę, strach przed słowami z ambony robi swoje. Cytat: "Według ostrożnych szacunków Czesława Janika, katolickie osoby prawne posiadają obecnie co najmniej 160 tys. ha gruntów w Polsce. Nawet najniższe unijne dopłaty zapewniają z tego tytułu wpływy około 80 mln zł rocznie. Dlaczego to tak pilnie strzeżona tajemnica? - W Polsce idea taniego Kościoła jest wciąż żywa i ciągle pada na podatny grunt - tłumaczy dr Paweł Borecki. - Hierarchowie boją się antyklerykalizmu wyrosłego na podłożu finansowym." Źródło: http://filip.rembialkowski.net/niniwa2/co_kosciol_ma.htm - za artykułem z Polityki z 2010roku.
    Napisał Nightgale 24 września 2013 10:11 : " (...) Nie będzie w tym kraju spokoju , praworządności i porządku do kiedy nie wymrze pokolenie moherskie , a klechy uświadomią sobie , że mają pustki w kościołach wpływy finansowe mikre a ich słowo nie jest prawem i świętością."
    Uważam że oni NIC sobie nie uświadomią, oni tak maja zryte pod sufitem, rozumu zero, TYLKO wyuczone ślepe posłuszeństwo, a nieliczni odszczepieńcy są potwierdzeniem tej tezy. Trzeba zdecydowanego polityka na miarę Jose Zapatero - szybka zdecydowana operacja resekcji końkordatu plus wyrugowanie religii i symboli ze szkół, z urzędów państwowych oraz samorządowych. Naród do tego jeszcze nie dorósł, gdyż za mało wie o bogactwie, pedofilii i inszych sprzeniewierzeniach boskich urzędników względem własnej, teoretycznie wyznawanej wiary. Kościół był oficjalnie przeciwny komunistom gdyż bał się KONKURENCJI, lecz jak popatrzeć od zakrystii to współpraca szła gładko a drobne podszczypywanki to były tylko miłosne pieszczoty. Narodzie obudź się !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak sobie zafundowaliśmy 'święte krowy" no to mamy.Jak daliśmy się nabrać ze oni to dla "dobra ojczyzny'" a to ołtarze polowe,a to wykłady i występy w kruchtach,a to dary i pomoc,nie sprawdzając czy to "zbliżenie" nie jest spowodowane chęcią otrzymania z "pierwszej reki' wiadomości "co tam wiecie rozumiecie w opozycji"by potem pisać raporty jako TW,
    Jak z wdzięczności, daliśmy złapać się za palec, podpisując Konkordat /nieprawnie/ wprowadzając lekcje religii /bezprawnie/ czy kapelanów, bezprawni,e to powinniśmy sie liczyć juz wtedy 'ze te kościelne walce wciągną nas dalej" i wciągać będą nieustannie, aż nas wyplują i stworzą poddanymi sobie.
    Jak milczymy, ze katabas wywala z pracy policjanta, bo ten ośmielił się zwrócić mu uwagę,jak widzimy "sojusz wojta z plebanem i panem" a milczymy
    Jak widzimy ze "polskie prawo" a za nim sędziowie i prokuratorzy, innym a przychylnym okiem, traktują sprawców w sutannach czy habitach, a milczymy.
    Jak widzimy iz polskie prawo skarbowe a za nim wszyscy urzędnicy boja się wręcz kontrolować lewe dochody sukienkowych Choć natto dowodów,A Komornicy tak odważni i to przy użyciu sił porządkowych egzekwują należności a gdy przyjdzie "do biskupa" na klęczkach i przepraszając.Nic nie mogą
    Jak widzimy jak katabasy terroryzując wprost wsie i miasteczka domagając się pisemnych potwierdzeń wpłat na ich utrzymanie a milczymy
    Jak widzimy jak barany łażą tam gdzie ich nie chcą bo sąsiedzi,bo nie pokropi,bo wywoła z ambony.
    Jak cale wsie zaczynają nachalna obronę pedofila, tego co wpadł, a sady skazały bo inaczej nie było już można
    to mamy to co mamy.
    Nieśmiało tylko w gazetach coś tam coś tam,w telewizji "tej niepolskiej" ale to w godzinach"małej oglądalności" no i w internecie.Pierwszym i ostatnim "bastionie odważnych"
    I jeszcze jedno mnie dziwi.Absolutny brak poczucia humoru u tych obrażanych.Zaiste muszą to być ludzie słabej wiary, jeśli byle co "obraza ich uczucia i godzi w sojusze tfu w pryncypia wiary.
    Trafnie stwierdza
    Jarosław Makowski, szef Instytutu Obywatelskiego piszac w "Wyborczej”:

    Najkrótsza droga do dechrystianizacji Polski prowadzi w 2013 roku przez alians Kościoła z PiS. Bo rodzimemu Kościołowi nie tyle zagraża ateizacja, co pisyzacja katolicyzmu. I to ona prowadzi do realnej dechrystianizacji Polski. Trudno jednak o inną strategię duszpasterską, skoro większość biskupów bardziej wierzy w siłę przychylnej dla siebie władzy politycznej niż w moc Dobrej Nowiny.'

    OdpowiedzUsuń
  7. Elizo - na blogu "W polskim bagienku" jest znakomte zdjęcie jak pies obsikuje portret Kaczora. Gdybyś mogła to opublikować u siebie. Zajrzyj, pomyśl i załatw sprawę !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yaro się oblizuje :)))))) De gustibus non disputandum !!

      Usuń
    2. E L I Z O - cmok, cmok cmok - jesteś boska !!! A "poszłoo" jest spostrzegawczy - rzeczywiście prezio się oblizuje !!!!

      Usuń
    3. E L I Z O - to jest zdjęcie roku !!!! Daj do Twojej GALERII.

      Usuń
    4. Picie własnego moczu to podobno urynoterapia (wg mnie bzdura - organizm wydala , to po co pić ?), picie cudzego to urynoflia ?????? Gdzie popatrzysz to ....filia !!!!! Choć TVP1 się wyłamała - o Dominikanie NIC !!! >> Nic się nie stało, kochani wierni nic się nie stało, pijcie kakao....... <<

      Usuń
    5. Poszloo jestes boski Y LOVE YOU

      Usuń
  8. Czekam na komentarz stanisława. To jedyna osoba na tym blogu, która wie o kościele wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Będzie ich PROSIŁ??? To jakaś kompletna paranoja! Powinien natychmiast zgłosić na policję i zaskarżyć do sądu te złodziejskie katolskie mendy.

    OdpowiedzUsuń
  10. No cóż,... WŁADZA zadziała.....

    OdpowiedzUsuń
  11. ~Wystarczy zlikwidować to oszołomstwo w szkołach i wszystko RUNIE ! ( ponoć to religia czy coś takiego ) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciwnie Swallow, zostawić, a nawet niech będzie 5 godzin tygodniowo. Do tego obowiązkowa (!) matura z tej religii i na testach kompetencji (na koniec SP o gimnazjum). Wówczas RUNIE za 5 lat, a nie za 50.:-))))))))))))
      Pomyślności.

      Usuń
    2. Po zastanowieniu, podzielam Twój pogląd na ilość godzin religii w szkole, Ikko. Należy młodym grzesznikom tak dać do wiwatu, że będzie ich "cafać" na sam dźwięk słowa "Bóg", czy inna "Maryja, zawsze dziewica" ! :-)))))))

      Usuń
    3. Nie no drogie Panie , miejcie litość nad dziećmi ;-):-)

      Usuń
  12. A ja, pani Elizo, mam 68 pamiętam co innego. Na przykład, że chcąc w trybie przyspieszonym, już po zamknięciu numeru, ulokować w gazecie nekrolog, zawiadamiający o śmierci mojej ciotki, musiałem z tak zwaną odbitką szczotkową (dawne techniki drukarskie) dmuchać na Mysią do cenzury, bo bez cenzorskiego imprimatur, nikt by nie wydał polecenia drukowania. Czy czytała Pani w tak zwanym "drugim obiegu" Księgę zapisów cenzury? Ja czytałem i pamiętam, jak głęboko w duperele te zapisy się wciskały. Nie dotyczyły spraw zasadniczych, ale również drobiazgów. I nikt tam niczego nie uzasadniał. To jedno, pani Elizo. Ale jest i drugie. Użyła Pani określenia: "W postpeerelowskiej epoce okazuje się, jak głęboko zakorzenioną mentalność komunistyczną mają biskupi i ich polityczne kundle z PiS". czy nie sądzi Pani, że pisząc w taki sposób obraza Pani nie tylko tych, których ten zapis dotyczy bezpośrednio, ale i wielu, wielu innych Polaków?

    adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może spotkałeś Adamie, na tej Mysiej, niejaką Jadwigę Kaczyńską, matkę słynnych bliźniaków co to księżyc ukradli?: Już wiesz dlaczego akurat jej dzieci dostały tę rolę? Reżyser nie chciał, by jego film został "półkownikiem" (od leżeć na półce)?-)))))))))))))))))))))

      Usuń
    2. Nie, nie spotkałem. O ile wiem w tamtym czasie pani Jadwiga Kaczyńska uczyła w szkole, a nie pracowała w cenzurze. Skąd ikko masz tę informację, bo słyszę ją po raz pierwszy, a jako zwolennik polityki braci Kaczyńskich, dość często muszę konfrontować się z opiniami różnych opluwaczy.

      adam

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. W jakim czasie Adamie?
      Nauczycielką była bowiem tylko kilka lat, gdy po czystkach 1956r. wywalili ją, w ramach "odwilży" (1956r.), z poprzedniej roboty. Od 1953r. bowiem (najgłębszy stalinizm) pracowała w Instytucie Badań Literackich, który zajmował się wówczas prawie wyłącznie cenzurą. Tam decydowano jakie tytuły i z jaką treścią (usuwano nie tylko akapity, ale wręcz całe rozdziały z klasyki literatury polskiej) zostaną wydane. Dotyczyło to także podręczników i prac naukowych.
      Instytut Badań Literackich został powołany w roku 1948 i podlegał początkowo Ministerstwu Oświaty, następnie Ministerstwu Szkół Wyższych i Nauki. Od roku 1952 jest placówką Wydziału I Nauk Społecznych Polskiej Akademii Nauk; pozostając w strukturach PAN..
      Te cenzorskie działania Instytutu kontynuowane były właściwie do końca PRL. Mysia to tylko symbol, bo swoje agendy miała w wielu innych instytucjach.
      Jak wiemy po kilku latach "odwilży", cenzorski "beton" powrócił na uprzednio zajmowane stanowiska, w tym Jadwiga Kaczyńska. Na czym zaś konkretnie polegała jej praca "dokumentalistki". popytaj Adamie jej ówczesnych współpracowników lub tych, którzy chcąc wydać swoja książkę musieli stosowna parafkę i pieczątkę z IBL uzyskać.L-))))))))

      http://wspomnienia.wyborcza.pl/2,504,,561,Jadwiga-Kaczy%C5%84ska-wspomnienia.html

      Usuń
  13. A ja, pani Elizo, mam 68 pamiętam co innego. Na przykład, że chcąc w trybie przyspieszonym, już po zamknięciu numeru, ulokować w gazecie nekrolog, zawiadamiający o śmierci mojej ciotki, musiałem z tak zwaną odbitką szczotkową (dawne techniki drukarskie) dmuchać na Mysią do cenzury, bo bez cenzorskiego imprimatur, nikt by nie wydał polecenia drukowania. Czy czytała Pani w tak zwanym "drugim obiegu" Księgę zapisów cenzury? Ja czytałem i pamiętam, jak głęboko w duperele te zapisy się wciskały. Nie dotyczyły spraw zasadniczych, ale również drobiazgów. I nikt tam niczego nie uzasadniał. To jedno, pani Elizo. Ale jest i drugie. Użyła Pani określenia: "W postpeerelowskiej epoce okazuje się, jak głęboko zakorzenioną mentalność komunistyczną mają biskupi i ich polityczne kundle z PiS". czy nie sądzi Pani, że pisząc w taki sposób obraza Pani nie tylko tych, których ten zapis dotyczy bezpośrednio, ale i wielu, wielu innych Polaków?

    adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użyła Pani określenia: "W postpeerelowskiej epoce okazuje się, jak głęboko zakorzenioną mentalność komunistyczną mają biskupi i ich polityczne kundle z PiS". czy nie sądzi Pani, że pisząc w taki sposób obraza Pani nie tylko tych, których ten zapis dotyczy bezpośrednio, ale i wielu, wielu innych Polaków?
      -----------------------

      Nie, bo nie mialam na mysli innych Polaków niż biskupi i kundle z PiS. A to co pan pamięta ja nie muszę i vice versa, capito?

      Usuń
    2. Jasne, nie musi Pani pamiętać. Ale skoro Pani nie pamięta, to Pani nie wie. A skoro Pani nie wie, ja musiałem skorygować. Zatem koryguję. A Pani może przyjąć moją korektę do wiadomości, albo znaleźć argumenty na jej obalenie. A członkowie PiS kundlami nie są. Ja, co prawda, do PiS'u nie należę, więc bezpośrednio mnie Pani nie obraziła, ale solidaryzuję się z obrażonymi. Stać Panią na to, aby ich przeprosić?

      adam

      Usuń
    3. adam - odpieprz ty się wreszcie od tego bloga. Sam jesteś zawszawionym kundlem a czepiasz się innych.

      Usuń
    4. Panie Anonimowy - pozdrawiam!

      adam

      Usuń
    5. Przeprosic kogo? Kundli? Moze i bym to zrobila ale szczekać nie potrafie. a teraz idź się "odlać" jak na kundla przystało i zamknij drzwi....z tamtej strony, dobranoc

      Usuń
    6. adam - masz już 68 lat - co ty powiesz. To głupki tak długo żyją ???

      Usuń
  14. Dopóki Rydzyk nie dojdzie do władzy dopóty nie będzie porządku. A więc wszystko dla Kościoła trochę dla PiSu a reszta do roboty

    OdpowiedzUsuń
  15. Do Anonimowy 24 września 2013 15:15 No i czego fikasz ....... siwy ???
    Taki był porządek prawny w tamtych czasach. A do przedszkola i szkółki dobrze się chodziło ? Gładko łykało się wiedzę? Maturę przypadkiem się zrobiło ?? Na wakacyjne kolonie, obozy i co tam było, fajne się jeździło ??? Od dziadka Moroza vel Mikołaja prezenciki były ??? Żeś się musiał ze "szczotką" raz przelecieć to korona z podstawki spadła ?? Może kumbatanckie siem należy za walkę z reżimem ?????????
    Spytaj się "Boziewicza" co to jest honor, kto go posiada i jak można obrazić kogoś kto go nie posiada i nie ma zdolności honorowej . Przy dzisiejszych violetowych spaślakach, ówcześni pierwsi sekretarze to mały pikuś !!!
    Nie pamiętam z tamtych czasów pierwszego sekretarza z indywidualnym ranczem z jeleniami. Słynny folwark w Łańsku, w Arłamowie czy w kilku innszych miejscach to były pańskie tereny łowieckie, ale nie dla jednego facecika . Prime Sekretarz miał niekiedy wilijkę i 500m kw gruntu w wieczystym użytkowaniu, niekiedy tylko pięterko willi a teraz namiestniki boskie mają grube hektary KAŻDY i jeszcze na własność !!!! O jakichś spółkach typu "Roma Center" nie wspominając. Więc Eliza prawdę napisała, a zwrot "polityczne kundle z PiS" może co najwyżej obrażać niewinne pieski po stokroć mądrzejsze od wymienionych kundli. Zwierzątko jak usłyszy komendę "Komm hier" albo "Ruhe" to umie ją wykonać, nie mówiąc o bardziej skomplikowanych sytuacjach wymagających abstrakcyjnego myślenia. Ale przecież myślenie to proces prawakom nie znany, zastępuje go termin "knowanie" - co widać , słychać i czuć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszłoo, znałam kilku ówczesnych wybrzeżowych "dygnitarzy" (czyli sekretarzy PZPR) i wiedziałam, co też takiego posiadają. Możesz mi wierzyć, że przy takim chociażby Flaszce Głodziu to były mizerne chudopachołki ...

      Usuń
    2. W TO wierzę :))))))))

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    4. adam >> na drzewko !

      Usuń
    5. Jorguś z Zabrza24 września 2013 20:25

      begonijka - masz rację - taki Gierek miał domek jednorodzinny w Ustroniu Ślaskim - typowy z katalogu aż za 180.000 złotych i działkę 560 metrów kwadratowych. Można obejrzeć - stoi do dzisiaj. Miał jeszcze standardowego Peugeota - także nie pierwszej młodości. TO WSZYSTKO co miał.

      Usuń
    6. Jarosław Kaczyński ma pół bliźniaka w spadku po rodzicach. To znaczy miałby, gdyby nie wydatki związane z chorobą matki. Teraz ma ułamkowy udział w tym domku. Chyba pan Edward Gierek jednak był bogatszy.

      adam

      Usuń
    7. To Jaruzelski się podobnie dorobił.
      Domu na warszawskim Mokotowie .
      Dziś wartego pewnie niewiele więcej niż moje mieszkanie.
      A tak w ogóle to słyszał ktoś co by któryś z poprzednio ustrojowych kacyków zwiał po 89r. na jakieś Kajmany i spędzał tam emeryturę na plaży żyjąc z procentów od kasy co ją podobno nakradł ?
      Ja o nikim takim nie słyszałem , ale może nie dokładnie ucha nadstawiałem.

      Usuń
    8. To Jarosław jest biskupem, lubo inną eminencją? Może był jakimś I sekretarzem w PZPR?
      Skoro bowiem porównujesz do Głodzia i do Gierka?
      No i na kogo zapisana jest ta reszta ułamków bliźniaka na Żoliborzu???

      Usuń
    9. @Ikka resztki bliźniaka to chyba w Krakowie ;-)

      Usuń
    10. Ha, ha, ha !! Właśnie o 20:57 ogłoszono, że Yaro jest pierwszym sekretarzem partii :)))))))))
      I po co to mydlenie oczu ?! Po co to obrażanie się na ojców z PZPR i dziadków z WKP(b) ??
      Wszystkie wy po jednych moniaczkach :)))))))))))))))

      Usuń
    11. Kilku z tych znanych mi "dygnitarzy" mieszkało w normalnych blokach ( no dobrze, może mieli o jedno "M'" więcej), załapywali się na talony na samochód marki Fiat 125, a jak na Ładę , to ho ho ho ! I takie to były luksusy. No, jeszcze słynne "żółte firanki", za którymi szaleli z pętami kiełbasy podwawelskiej i 2 kilogramami schabu, albo jakiejś innej chabaniny, bo takie to były wówczas pełne półki ...Śmiechu warte, kiedy to sobie porównać z dzisiejszymi Ucztami różnych Baltazarów ...

      Usuń
    12. Poszło, nie może być ??????????? A to ci dopiero niespodzianka !

      Usuń
    13. Tak odczytałem co napisał Anonimowy24 września 2013 20:57 . ONI są tak anty, że aż się identyfikują z przeciwnikiem :)))))))))))))

      Usuń
    14. @Begonijko : a te sklepy z żółtymi firankami to do których lat funkcjonowały ?
      Wiem , że było coś takiego ale albo jestem za młody aby je pamiętać , albo zwyczajnie mam luki w pamięci.
      Chyba , że były to np. sklepy w budynkach partyjnych.
      Słyszałem , że był taki świetnie zaopatrzony w budynku KC

      Usuń
    15. No wiesz, Nightgale, zważywszy, że w sklepach było niewiele ( "rzucano" towary doczegośtampodobne), to wszystko było luksusem : PRAWDZIWA kawa, szynka, żółty ser, masło, mięso, banany ( stąd tzw. bananowa młodzież) i inne owoce "popołudniowe", rzucane przed świętami, słowem, podstawowe w sumie produkty. Pamiętam, że moja córka, chyba w II-III klasie poszła po szkole do sklepu, bo usłyszała, że rzucili ryż...i kupiła dla mamy. A ja się denerwowałam, gdzie ona jest, bo do domu miała może 200 metrów ? ...W różnych instytucjach państwowych były stołówki, lub bary, w których pracownicy mogli coś kupić. Ehhh...w tej chwili to wszystko wydaje się jakieś nierealne.

      Usuń
    16. Babcia opowiada wnuczce jak to było w ciężkich czasach 80. lat, wszystko na kartki itd.
      -- Wiesz wnusiu w całym sklepie nie było nic, tylko ocet.
      -- To jak Babciu ? Cały hipermarket* i tylko ocet na wszystkich półkach ????????
      ---------------------------------------------------
      W oryginale jest nazwa sieciowego hipermarketu, lecz tekst nie zawiera lokowania produktu.
      ================================
      P.S.
      Przerabiałaś Begonijko akcje socjalne ?
      Czerwiec -- firmowe wyjazdy na truskawki niby po pracy :)))))))))))
      Jesienne - ziemniaki, cebula, kapusta.
      Przed świętami - ryby, choinki, słodycze...
      Produkcja czy interesanci - a "poszli w pi..." bo pracownicy fasują ryby i choinki albo papier toaletowy w "naszyjnikach" lub workami !!!
      Administracja miała co robić, ciągle listy na coś ....
      Aż dziwne, że produkcja jakoś szła .

      Usuń
    17. Poszłoo, ja zawsze byłam indywidualistką, więc uporczywie odmawiałam poddawania się "akcjom" warzywnym, czy owocowym, ale kilkugodzinne stanie pod piekarnią, w siarczysty mróz, po bochenek chleba, pamiętam. No i moi rodzice wystawali w kolejkach jakieś mięso ...dopóki nie "zaprzyjaźniłam się" z panią rzeźniczką w pobliskim sklepie, he he...O innych wymianach towarowych można książki pisać. A worki z papierem "strategicznym" to mi przynosił ciemną nocą zaprzyjaźniony Pan Janek ! Ehhh... ta nasza młodość ... :)))

      Usuń
    18. adam- ściema, prezes jest właścicielem kilku spółek a nachapał się zaraz po przewrocie ustrojowym - PC Centrum, Telegraf Sp. z o.o., Expres wieczorny, kamienice i "cóś" od Art.B. Pwiedz warszawski gamoniu, ze nigdy o tym nie słyszałeś !!!

      Usuń
  16. A później obaj, biskup i ksiądz będa nadawać o wolności słowa. Wolność słowa jest dla nich tylko wtedy, gdy jedynie oni mówią. Reszta ma pokornie słuchać. Kazda inna wersja wolności słowa to szatański wynalazek, cywilizacja śmierci i inne takie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes !!! Yes !!! Yes !!!

      Usuń
    2. adaśku - co to czkawki dostałeś i powtarzasz swoje bzdety po trzy razy ?? A kogo obchodzi nekrolog twojej ciotki i nie pieprz, że musiała dać zgodę cenzura. Dział "ogłoszenia" w każdej gazecie był poza cenzurą.Brat mojego ojca pracował całe życie w redakcji dużej gazety- w Warszawie - to wiem jak było.A z kundlami to ty sobie uważaj - mogą cię pogryź - buldogu ty mój.

      Usuń
    3. Kazik - on nie buldog tylko bulgot!

      Usuń
    4. Nie, Kaziu, to nie ciotka musiała dać zgodę cenzora, bo już nie żyła. Czyżbyś nie zrozumiał o czy pisałem? To ja, chcąc zamieścić nekrolog, musiałem o tę zgodę się ubiegać. I nie opowiadaj bzdur, że ogłoszenia były z cenzury zwolnione. Sądzisz, że nie znalazłyby się tysiące, gotowych poświecić kilkaset złotych na ogłoszenie w stylu "Mam w d... PZPR". Sam znam przypadki, gdy cenzura ingerowała w treść nekrologów, na przykład w zakresie przynależności do organizacji, na przykład w zakresie posiadanych przez zmarłego odznaczeń (za wojnę bolszewicką 1920), itd... Jak, Kaziu, nie masz pojęcia, nie nadawaj.

      adam

      Usuń
    5. adaśku - a ja mam to w doopie - kapujesz !!!! Co ma twoja ciotka i jej nekrolog do dzisiejszego tematu. Jak masz początki Parkinsona to się lecz !!!

      Usuń
    6. Za póóóóźźźźnnnooooooo !

      Usuń
    7. Kaziu, jak nie masz pojęcia, nie nadawaj. ha ha ha ha ha ha ha ha ha

      Usuń
  17. Dzień dobry Pani Elizo !!! Do komentarza Pani należy przypomnieć gomułkowskie hasło : -" raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy". A jednak - władzę oddał Gomułka, władzę oddali komuniści - przyjdzie i kolej na "purpurowych" - wszak to też "czerwoni". Tymczasem oni nadal myślą, że świat stanął w miejscu i można rozpychać się na fotelu "władzy". Ułudna to rzecz ta władza - raz jest, innym razem jej nie ma.Nawet papieży usuwano z tronu Piotrowego. Nie zagrzmiało przy tym ani razu. Nie znają ani dnia ani godziny - ale doczekają się. PEWNE !!!
    Jak już piszę o zdobywaniu władzy - popatrzmy za Odrę. Tam odbyły się właśnie wybory parlamentarne, które w Polsce przeszły prawie bez echa, Pani kanclerzyna A.Merkel będzie rządzić Niemcami już trzecią kadencję. Dlatego nasze media zamilkły z wrażenia - tam można. A jaka wysoka frekwencja wyborcza. Panprezes na pewno obgryza paznokcie ze złości - bo znów ta "Merkel" a z nią bardzo mu nie po drodze. Jej też !!! Obyło się za Odrą bez marszów gwiaździstych, palenia opon,obsikiwania trawników przy gmachu parlamentu i całego tego anturażu - typowego w ostatnich latach dla Polski. Ba... nawet ichnie związki zawodowe palcem w bucie nie ruszyły aby capnąć władzę. No jak to tak ??
    Jak Pani widzi - bardzo daleko nam jeszcze do Europy, oj bardzo daleko.
    Ze względu na tą "normalność" nasze media zamilkły prawie zupełnie - dla nich wiało nudą. Tylko ta Merkel juz trzecią kadencję. Pismaki myślą sobie - a jak "zaraza" przeniesie się do Polski i "ten Tusk" też obejmie władzę w trzeciej kadencji. Pismaki jak pismaki - ale panprezes przeżywa katusze. A u niego wpadka za wpadką, a to pan Hofman ukazał światu swoje "nadprzyrodzone" możliwości, a to eksperci Macierewicza wzięli i polegli - pokotem, a to w gospodarce drgnęło i pnie się do góry. Wciórności - a do wyborów jeszcze dwa lata.
    Zapanowała za to moda na "odnawianie" lub powoływanie partii. Pan Palikot szykuje rewelacje - tym razem będzie bez gadżetów i akcesoriów - najprawdziwsza partia. A i pan Goowin coś kombinuje- jakąś partyjkę, choćby tycią tycią i zerka chytrze na PiS-owców, może coś im podkradnie "członków". Senator PUPA siadł na klapie i ucichło. W Elblągu przestali kopać kanał przez Mierzeję. W Rybniku naczelny lekarz PiS-u też jakoś oklapł - a miało być tak bosko, tak tryumfalnie. No jak nie - jak tak (według naszego klasyka blogowego). A teraz coś o widmach - bo krąży nad Polską i Rosją widmo zakończenia śledztwa smoleńskiego. Rosjanie zapowiedzieli na grudzień, nasi zapewne z początkiem roku 2014 - będzie się działo - jak z "ekspertami" Macierewicza. Pewnie i niektórym przedstawią zarzuty, kto wie czy nie samemu panuprezesowi, bo reszta Polaków wie o tym od dawna, komu trzeba i należy. Tylko te młyny sprawiedliwości tak powoli mielą. Ale mielą !!! Miłego !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Sarmato, napisał Pan: "Panprezes na pewno obgryza paznokcie ze złości - bo znów ta "Merkel" a z nią bardzo mu nie po drodze." Informuję Pana i tu obecnych, że mnie też z Frau Merkel nie po drodze. Jak większości Polaków. Oczywiście tych, którzy myśl w kategoriach narodowych. Ale jednego nie rozumiem. Dlaczego Pan twierdzi: "Jak Pani widzi - bardzo daleko nam jeszcze do Europy, oj bardzo daleko." Czy musimy być zachwyceni wyborem Frau Merkel na Kanclerza Bundesrepubliki? Pod rygorem wykluczenia z Europy? Toż to bolszewizm w czystej postaci. O to Panu chodziło?

      adam

      Usuń
    2. adamie - nic ale to absolutnie nic mnie nie obchodzi co Pan myśli. Czy to dla Pana jasne ????

      Usuń
    3. Szczerze? - Szczerze! - Z wzajemnością!... I pędzikiem!

      adam

      Usuń
    4. Panprezespremier Sarmato czego się tknie to ośmieszy. Dlatego też się zdenerwowałam, gdy symboliką powstańczą chcieli zawładnąć. Okazuje się jednak, że nie o "godzinę W" tu chodzi. Przesłanie jest subtelniejsze i zdrowia narodu się tyczy.:-))))))
      http://studioopinii.pl/piotr-rachtan-facecja-prezesa-na-wu/
      Pomyślności

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. Ikko, Wasserman !!!!!!!!!!!!!!!!! Popłakałam się ze śmiechu !!! :)))))))

      Usuń
    7. Toż to bolszewizm w czystej postaci. O to Panu chodziło?

      adam
      ----------------

      Tys bolszewika na oczy nie widział. Byłam w Unii 22 lata przed tobą więc mam jakąś skalę porownawczą nie pieprz więc chory psychicznie czlowieku idiotyzmów

      Usuń
    8. Adam - raz goowo przyczepiło się do obcasa i "myślało" , że odtąd umie chodzić. Czepiasz się wszystkich jak to goowno. Jarzysz ?

      Usuń
    9. Kaziu, nie masz pojęcia, nie nadawaj.hahahahahahahahaha

      Usuń
    10. Ikko - dopiero teraz obejrzałem sobie link, który podałaś - pnprezes na tle litery "W". :-)))))))))))))))
      Nic bardziej katastrofalnego mu się nie mogło przydarzyć. Całe to "referendum" diabli mu wzięli.Tak sobie czasami myślę, czy do zespołu "PiaR" panaprezesa nie przedostały się jakieś "elementy wywrotowe". Co występ to klęska.Trzeba by to jakoś archiwizować, bo przed wyborami można puścić jako spoty wyborcze. Platformersi zaoszczędzą dużo kasy. Jednak żądza władzy doprowadza ludzi do obłędu.Miłego !

      Usuń
    11. Ta godzina "W" w PiS-ie to powinna już dawno być ogłoszona - tam syf i malaria panoszą się od dawna. Na odczyn "Wassermana" powinni być przebadani wszyscy, bo "pier.dolą" od dawna.

      Usuń
    12. Powinno być podwójne "W" - Wariaci z Wolski !

      Usuń
  18. Dla mnie ten felieton jest nieważny. Stanisław się nie wypowiedział.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adamie - przecież ci napisał, ze jesteś prostak i niewykształcony głupek, to co się jeszcze dopominasz ??

      Usuń
  19. Jest Wuc z języczkiem :))))))))))))) Jakimż to smakiem bogu delektuje się czubeckiem z czubecka ??????? Ciekawe jakież to kubki smakowe bioro udział ?????

    OdpowiedzUsuń
  20. poszłoo - aż oczy przymknął z rozkoszy - popatrz. Jednak co pies to pies a nie jakaś tam kotka.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzień dobry Pani Elizo !!! Może i ja coś dorzucę w kwestiach wiary - bo szykuje nam się mała sensacja. Otóż jak piszą w Onecie - powołując się na gazetę "The Sunday Assembly" - powstał Kościół Ateistów i Ludzi nie wierzących w żadną religię. Na terenie Anglii,Szkocji, Irlandii, Kanady i USA mnożą się jak grzyby po deszczu organizacje tego Kościoła. Jego założyciel - Sanderson Jones twierdzi, ze ma to być skuteczna broń - prawnie usankcjonowana, do przeciwstawiania się różnym doktrynom religijnym narzucającym swoje dogmaty innym. Nadużywano przy tym pojęcia "obrazy uczuć religijnych" w stosunku do ludzi nie wierzących, którzy dotąd nie mieli instytucjonalnej obrony przed takimi atakami nawiedzonych. Sanderson Jones wyszedł z założenia, że skoro może istnieć "kościół" wiary - to i na takich samych zasadach prawnych może zaistnieć "kościół" niewiary w religię ,a tylko w naukowo potwierdzone zdarzenia. Nikt nikomu nie może zabronić bycia ateistą lub niewierzącym. W związku z tym mogą zaistnieć ciekawe procesy sądowe - zaś każdy sąd w cywilizowanym kraju obowiązany jest orzekać w sporze w oparciu o dowody materialne i naukowo potwierdzone. Już to widzę, jak np.ateista zażyczy sobie aby wierzący udowodnił w sądzie jakikolwiek cud biblijny, albo, że życie na Ziemi powstało 4600 lat temu zgodnie z przypisami księgi biblijnej Genesis. Albo, że ludzkość powstała od prarodziców Adama i Ewy. Może być ciekawie - prawda ??? Już sama idea powołania w każdym kraju instytucji Kościoła Ateistów - dla obrony ich praw jest zgoła rewolucyjna i nowatorska w sensie prawnym. Czegoś takiego do tej pory nie było, a wszechwładza księży, biskupów i papieży była w tym zakresie przeogromna i cynicznie nadużywana. Dzięki tej "ideologii" kościelnej - ateista był społecznie stygmatyzowany jako człowiek gorszego gatunku lub wręcz wróg społeczności katolickiej. NO TO BĘDZIE TERAZ WIELKI PROBLEM. Rzecz jasna - jeżeli sprawa nabierze takiego rozmachu, że będzie musiała być konstytucyjnie i prawnie usankcjonowana. Czy to możliwe - sądzę, że tak - wszak wobec prawa wszyscy są sobie równi. Miłego dnia !!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Sarmato - hmmm... ciekawym kto pierwszy w Polsce wpadnie na taki pomysł, lub kto zacznie organizować taki "kościół". Rzeczywiście sprawa może być ciekawa. Sukiennkowi zaraz podniosą okropny wrzask, Ale im głośniej będą wrzeszczeć tym gorzej dla nich.

    OdpowiedzUsuń
  23. Najpierw będą wrzeszczeć, że nazwa "kościół" jest zastrzeżona tylko dla religii, ale jak dotąd nikt takiego zastrzeżenia patentowego nie zgłosił. Ciekawe, ciekawe - co to ludzie nie wymyślą ! Ale dobrze - niech wymyślają, bo już dość wtatykańskiej dyktatury.

    OdpowiedzUsuń
  24. To i Kaczor przekształci swoja sektę w "Kościół smoleński Lechawitów"

    OdpowiedzUsuń
  25. Policja dominikańska rozesłała list gończe za pedofilami z Polski. Jeden z nich schował się w domu swych rodziców pod Krakowem i codziennie kosi trawę w ogródku matki. Ciekawe czy nasza Policja go odnajdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co ona ma za trawę ze tak szybko rosnie? Takiej odmiany nie chcialabym miec, za duzo roboty :))))))))))

      Usuń
  26. Ciekawe kiedy nasze organa sprawiedliwości wystawią ENA (Europejski Nakaz Aresztowania) ? Tylko sąsiedzka czujność pozwoli ich złapać.

    OdpowiedzUsuń