Podaruj 1% Arturowi na dalsze leczenie i rehabilitacje. KRS 0000069890 z dopiskiem "Pomoc Dla Artura Szczepańskiego" - bardzo Wam dziękuję.

Komunikat

Przekierowanie komentarzy na mojego bloga na ONET jest koniecznością, w nowym systemie Wordpress jaki ma teraz ONET jest narzędzie blokowania IP, które widzę automatycznie przy komentarzu (czego nie widzicie Wy) czego nie ma na Bloggerze. Mam więc mozliwość zablokowania wszystkich wsiarskich IP w kilka dni, a nie wierzę aby trol kupił kilka lapów aby zmieniać IP. Jest również mniej ceregieli przy logowaniu, same plusy więc. Życzę Wam miłego komentowania i dziękuję za wyrozumiałość.
Eliza

środa, 23 kwietnia 2014

Kiedy cuda w Kościele się dzieją, nawet bydlęta klękają...



Prezydent Bronisław Komorowski wraz z małżonką oraz delegacje rządu, Sejmu i Senatu i wielu parlamentarzystów weźmie udział w uroczystościach kanonizacyjnych JP2 i Jana23. Oprócz uroczystości kanonizacyjnych posłowie i senatorowie wezmą udział w oficjalnym przyjęciu wydawanym przez prezydenta Bronisława Komorowskiego z okazji kanonizacji. Samolotami lecą posłowie PO, PSL i Solidarnej Polski. PiS organizuje pielgrzymkę kolejową dla swoich działaczy z rodzinami. "Podróż w jedną stronę potrwa ok. 22 godziny, dlatego wszyscy jadą w kuszetkach (koszt 800 zł) albo w sypialniach (1500 zł). – Sypialnie są super-wygodne. Pojadą w nich głównie parlamentarzyści. Do tego w każdym pociągu będzie wagon restauracyjny, obiad kosztuje tylko 15 złotych – zachwalał Kogut 

Ja pozwolę się spytać - jaki jest sumaryczny koszt wyjazdu Prezydenta Komorowskiego z rodziną, członków rządu, parlamentarzystów, senatorów, na obchody wyświęcenia JP2 do Rzymu? Czy nie powinna to być jedna osoba? Na przykład - minister d/s wyznań? Choć i dałby radę jakiś podsekretarz, biorąc pod uwagę pogardę polskich biskupów do państwa polskiego i instytucji państwowych, byłoby to w pełni adekwatne i uzasadnione. Wiem, wiem, budżet Kancelarii Prezydenta, Premiera i Parlamentu, przewiduje pozycję na wydatki na podróże dyplomatyczne, jakby nie było w tym kontrowersyjnym przypadku są jednak z korzyścią dla prestiżu Polski. Ale całokształt wkurza. Ta polityka rządu na klęczkach, ta hojność wobec Kościoła, tolerancja wobec kościelnych przestępców. Choćby sprawa Funduszu Koscielnego przeciągana w nieskończoność. Usłyszymy z pewnościa parę pustych frazesów przed wyborami i dalej znów nic. Ech. 

Za parę dni dobry Bóg będzie już mógł oficjalnie przedstawić Karola w Niebie jako świętego, bo tej pory jest TAM  "na czarno". Teraz trzeba tylko zaktualizować Biblię, wstawić świętą czwórcę zamiast trójcy i będzie OKI. Ciekawe co z resztą rodziny... czy Kinaszewskiemu i jego matce też doprawią aureolę?

promuj
                                                       komentuj

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

1500 lat kłamstwa?



















Biblia ponad 1500 lat, która mówi, że Jezus nie został ukrzyżowany

Biblia z 1500 roku odkryta w Turcji i jest przedmiotem zainteresowania Vaticanu. Dlatego, że Biblia zawiera Ewangelię Barnaby, który był jednym z uczniów Chrystusa, którzy podróżowali z apostołem Pawłem, który popierał wizję islamu podobnie do Jezusa Chrystusa. Książka została odkryta w 2000 roku i była utrzymywana w tajemnicy, w Muzeum Etnograficznym w Ankarze. Książka, to w rzeczywistości wyprawione skóry i napisane w dialekcie aramejskim, języku Jezusa Chrystusa, ma czarne strony, ze względu na działanie czasu. Eksperci oceniajacy książkę zapewnili, że jest oryginalna.

Władze religijne w Teheranie twierdzą, że tekst pokazuje, że Jezus nie został ukrzyżowany, nie był Synem Bożym, ale prorokiem, i nazywają go Pawełem, "oszustem". Watykan wyraził zaniepokojenie odkryciem książki i zwrócił się do władz tureckich aby książke ocenili eksperci Kościoła Katolickiego. Uważa, że Kościół katolicki na Soborze Nicejskim, dokonał wybóru Ewangelii, które stanowią część Biblii, usuwając niektóre z nich, być może w tym Ewangelii Barnaby.

Żródło - http://proud-a.blogspot.fr/2014/04/Bible.html

Tłumaczenie z Google Traduction

promuj
                                                                  komentuj

Zachęcam do przeczytania Ewangelii Latającego Potwora Spaghetti, która jest już w całości przetłumaczona na język polski. Do pobrania na stronie... http://kosciol-spaghetti.pl/ksiegi/ewangelia-fsm-pl-fragmenty.html

sobota, 19 kwietnia 2014

Radosnych Świąt



























                        Rodzina mi się powiększyła :) ale kura nie zaakceptowała kurczaczków, wredota...

                                  Radosnych, rodzinnych Świąt,                                       wypoczynku, spokoju

piątek, 18 kwietnia 2014

IPN znów jątrzy


"Kwestia spoczynku przywódców PRL w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie to problem. Obecne pokolenia wiedzą jeszcze, kim byli ci ludzie, ale musimy pamiętać, że za sto lat Polakom może być trudno odróżnić pochowanych obok siebie w Alei Zasłużonych żołnierzy AK czy powstańców styczniowych od oficjeli państwa komunistycznego. Najlepiej byłoby, gdyby tych grobów w ogóle tam nie było. Minimum tego, co powinno być zrobione, to oznaczenie grobów osób odpowiadających za zbrodnie okresu komunistycznego przez tablice informacyjne, powinniśmy także unikać chowania w miejscu, o którym mowa, członków władz PRL i WRON odpowiadających za zbrodnie i nieprawości okresu PRL".
Szef IPN Łukasz Kamiński

Tylko to potrafią - jątrzyć - i jeszcze ciężkie pieniądze za to dostają. Pewno chcieliby pochlapać czerwoną farbą. , po katolsku jak Chystus przykazał, a znając mentalność tych gamoni, to już pewnie farbę zamówili. IPN jest instytucją wierną  ideologii Stalina, że "pomimo rewolucji walka klas trwa nadal" i choć Stalin dawno kopnął w kalendarz, jak widać  jego duch ciągle żywy. Czego dureń nie rozumie, gdyby następcy zacierali ślady poprzedników, to ludzkość nie miałaby historii.

Kamiński powtarza stare bzdury i dowodzi tym swojego niskiego poziomu intelektualnego. Pytanie za co bierze niemałe w końcu pieniądze podatników? Wydaje mi się, że historyka powinny interesować WSZYSTKIE fakty, a nie tylko te, które wybiera, aby potwierdzały jego założenie. Takie też prace historyków IPN chciałabym widzieć. Natomiast wypowiedzi dla podkreślenia swej lojalności jakiejś grupie mnie jako obywatela nie interesują. Historyk powinien być bezstronny.  Jak do tej pory, znani pracownicy IPN nie skalali sie bezstronnością w swych pracach. 

Śledząc tok myślenia Kamińskiego, dowiemy się z pewnością wkrótce że Bierut,  Gierek i Gomułka to byli tajni agenci. Donosili przede wszystkim sobie na siebie…. A zresztą, historyk pracujący w IPN to bardziej histeryk, a nie historyk. 
Ale jak wiadomo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Historyk z prawdziwego zdarzenia – analizuje, a Kamiński osądza i ze swych wniosków wespół z podobnymi mu „dyżurnymi” tworzą prawdy objawione. Czy taka jest rola nauki? Histerycy pokroju Kamińskiego podają spiskową teorię dziejów, a dokumenty i źródła traktują wybiórczo. W ich opracowaniach więcej fabuły niż faktów.  

I czy się to komuś spodoba czy nie, powiem głośno i dobitnie – politycy PRLowscy byli w dużej części wręcz profesjonalistami w porównaniu z dzisiejszymi karierowiczami, niemotami i prostakami.

promuj
                                                 komentuj

środa, 16 kwietnia 2014

"know-how"












Za obecną polityką Moskwy i działaniami na Ukrainie stoi jeden człowiek - Aleksander Dugin - profesor Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego, ulubiony intelektualista  Putina, ojciel nowej rosyjskiej geopolityki. To on kształtuje świadomość rodzimej elity dyplomatycznej.Ten sam Dugin który powiedział kiedyś o Polsce, że "nie ma racji bytu i jest zbędna". Dugin kieruje powstałym przy Dumie, Centrum Analiz Geopolitycznych. Sama Rosję określa  jako "Cywilizację Lądu" i "wieczny Rzym", którego celem jest walka z "Cywilizacją Morza",  czyli zachodnią Europą, jak i USA. Według Dugina, historyczną misją Rosji jest pokonanie "Cywilizacji Morza".

Teorie Dugina stanowią podstawę dla działania Międzynarodowego Ruchu Euroazjatyckiego. Organizację mającą wiele oddziałów w wielu państwach Europy, w tym również w Polsce. Pierwszym szefem Euroazjatyckiego Związku Młodzieży (polska filia) był niejaki Mateusz Piskorski – były poseł SO, rzecznik tej partii, obecnie sekretarz generalny Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych. A następcą  Piskorskiego został Przemysław Jan Sieradzanadiunkt na Uniwersytecie Gdańskim. określajacy się jako "rewolucjonista, poganin, narodowy bolszewik, wróg NATO i USA, wielbiciel Feliksa Dzierżyńskiego, Ericha Honeckera i Che Guevary". Tacy są wykładowcami!!!! Co na to służby??? Czy nie należy się obawiać tych "agentów wpływu" działających z ramienia Dugina w całej Europie Środkowo-Wschodniej.

Wczoraj siły ukraińskie przystąpiły do operacji przeciwko separatystom, okupującym komisariaty milicji i inne budynki władz w miastach na wschodzie kraju. Oddziały specjalne odbiły lotnisko w Kramatorsku. Rosja twierdzi, że Ukrainie grozi wojna domowa i prosi ONZ o potępienie Ukrainy. Dowódca specjalnej operacji antyterrorystycznej na wschodzie Ukrainy generał Wasyl Krutow ostrzegł, że prorosyjscy separatyści oraz działający na Ukrainie żołnierze rosyjskich sił specjalnych, którzy nie złożą broni, zostaną zlikwidowani. Powiem po męsku, ukraińskie wojsko i siły specjalne powinni wystrzelać "zielonych ludzików" co do nogi jak psy, używając wyłącznie snajperów, unikając w ten sposób strat wśród ludności cywilnej. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że obecny rząd Ukrainy ma swoje "wtyczki wśród zielonych ludzików", którzy to powinni wystawić na strzał kacapskich agentów.  Nie należy ich żałować, to doświadczeni prowokatorzy widziani w Gruzji, wcześniej w Czeczenii, a ostatnio na Krymie. 


Nareszcie władza w Kijowie ruszyła dooopami, wygląda na to, że Amerykanie zaoferowali im coś więcej (know-how ?) niż racje żywnościowe. Ale w tej chwili to jest absolutnie nieważne. Jutro Moskwa powinna dostać zwrot pierwszej parti "zielonych ludzików" w drewnianych skrzyneczkach.. Cóż, wojna to nie zabawa. Kijów bez wschodniej Ukrainy jest NIKIM. Aby Musi być zachowana jedność Ukrainy. Żadna federalizacja, żadne samorządy terytorialne, bo to będzie początek końca Ukrainy. Zresztą uważam, że Ukraina powinna bez żadnych warunków wstępnych być przyjęta do NATO i Unii Europejskiej.


















promuj

                                                  komentuj

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Kurestwo PiS na Powązkach !!!

JACEK PAŁASIŃSKI napisał na Facebook'u:
Byłem dzisiaj na warszawskich Powązkach Wojskowych na rodzinnym grobie w rocznicę śmierci mamy, a że mogiła sąsiaduje z aleją wiecznego spoczynku Wielkich mojego (naszego) czasu i jednocześnie oddalona jest o może 80m od Pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej, rzucił mi się taki oto widok i mocno mnie zbulwersował, wieniec Prezesa,wiązanki jego świty i wyznawców wyeksponowane, zadbane, dumne na stojakach........natomiast kwiaty, wiązanki delegacji państwowej, Premiera a przede wszystkim wieniec z szarfą w barwach narodowych Pana Prezydenta jakoś nadzwyczaj szybko znalazły swoje miejsce w........ŚMIETNIKU !!!!! Czyżby te kwiaty zwiędły szybciej i szpeciły Obelisk, czy "wierni", bo nie porządkowi cmentarza, błyskawicznie zadbali o to by przechodzący czy przychodzący odnieśli wrażenie i pozostali w przekonaniu, że cześć ofiarom i pamięć narodowej tragedii pozostaje tylko i wyłącznie wśród tych jedynie " prawych, prawdziwie patriotycznych, prawdziwych Polakach". Zwykłe kur***wo !!!!
Zobaczcie sami:








promuj
                                                                      komentuj:

niedziela, 13 kwietnia 2014

PiSlamski cyrkus



Premier Donald Tusk w porannym programie na antenie Radia Zet: 
"Jarosław Kaczyński nie ma innych pomysłów na politykę i brnie w te teorie trotylowo-bombowo-zamachowe, skończył się czas pobłażania politykom PiS, którzy mnożą absurdalne zarzuty w sprawie Smoleńska. Jeżeli można mówić o zbrodni smoleńskiej, to jest to zbrodnia Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego na zdrowiu psychicznym polskiego narodu".

No nareszcie !!!!! I tak za długo ta żałoba trwała i już dawno minęła, teraz to PiSlamski cyrk !Teraz panie premierze, czekam aby słowo ciałem się stało i szły do prokuratury wnioski po każdym kłamstwie. Nie może być tak aby lider opozycji publicznie oskarżał premiera o współdziałanie z liderem obcego państwa w celu uśmiercenia prezydenta (jak to miało miejsce wiele razy, ostatnio 10.04.14). Państwo polskie nie może sobie pozwolić na pobłażanie tego typu oskarżeniom, bo z tego wynika brak szacunku do państwa i lekceważenie praworządności. Pobłażanie Absmakowi może skończyć się źle, nie tylko dla premiera, ale dla całego państwa polskiego. 

A premier Tusk i tak był wytrzymały w odbieraniu tych bezsensownych ataków sekty smoleńskiej przez ostatnich kilka lat. Nie wiem co go powstrzymuje przed wskazaniem prawdziwych sprawców tej katastrofy (byłego prezydenta i jego kancelarii), którzy tę wyborczą wycieczkę zorganizowali. Należy tych ludzi wyśmiać bo tylko na to zasługują, obnażyć ich cały prymitywizm, zło i głupotę. Należy również raz, a dobrze sprawdzić PRAWDZIWY życiorys prezesa Absmaka i przedstawić społeczeństwu od A do Z, aby wiedziało kto i zacz, bo jak do tej pory tylko kłamie i jątrzy udając antykomunistę a ma marksistowskie poglądy. Dziennikarze, śledzicie Putina a wyśledzić nie potraficie tego "naszego" PUTINKA!

Ten cyrk musi się w końcu skończyć, nikt tego spektaklu nie chce oglądać, a czołowy klaun w przedstawieniu może odkleić nosek i poświęcić się życiu rodzinnemu, znaczy kotu. Jarek, Antek, Adaś do Tworek:-)


                                       komentuj


Jak naród ucieka przed krwawym reżimem Tuska



Jak naród ucieka przed krwawym reżimem Tuska 

Słowo na niedzielę, a dziś drodzy uczniowie, liczby obrazujące emigrację na pobyt stały. Źródło: GUS, strateg.stat.gov.pl


sobota, 12 kwietnia 2014

"Jezus rzekł do nich: Moja żona"

Naukowcy z Harwardu badali fragment koptyjskiego papirusu, pokazanego przez prywatnego kolekcjonera w ubiegłym roku, na którym widnieje napis: "Jezus rzekł do nich: Moja żona",  okazał się autentykiem.

Pogląd, że Jezus miał żonę, zawarty jest między innymi w bestsellerze Dana Browna - "Kod Leonarda da Vinci". Jego Temat przewija się również w ewangeliach gnostyków. Ale nie tylko. Jezus był Żydem, a u nich to normalne, że rabin ma żonę, bo ówczesne zwyczaje zabraniały mężczyźnie pochodzenia żydowskiego bezżenności. Nie wiem tylko dlaczego to, czy Jezus był żonaty czy nie, ma aż tak duże znaczenie? Dlaczego reakcja ludzi na te doniesienia jest tak niesamowita?
Jezus nie tylko miał żonę, ale miał również dzieci. I one z pewnością nie pochodziły od ducha świętego, choć nie można być pewnym na sto procent, bo nie wiemy jak w tych czasach organ męski nazywano ;) Nawet w Nowym Testamencie Jezus wyraźnie przedstawiał apostołom Marię Magdalenę jako "najukochańszą kobietę w jego zgromadzeniu". W opisie Drogi Krzyżowej jest wzmianka, że Szymon podtrzymywał Magdalenę bo była brzemienną. W tym samym testamencie  jest równiez wzmianka, że sam Jezus też jedynakiem nie był jak od wieków kłamie KK, bo Miriam urodziła także jego braci i siostry. Zatem zgodnie z kultem maryjnym, do grona świętej rodziny należałoby zaliczyć jeszcze paru "żydów". Cóż, KK ma opanowane do perfekcji zmienianie zasad w trakcie gry. No ale skoro i Dekalog potrafili przerobić..... 

Eeech katolicki ciemnogród. Traktują was jak stado bydła. Z pewnością teraz powiedzą że to żydowska prowokacja wymierzona w najjaśniejszą rzeczpospolitą katolicką.

promuj

                                                   Komentuj

piątek, 11 kwietnia 2014

Ile kosztuje przyjazd David'a Copperfield'a??



Straszno i wcale nie śmieszno było wczoraj na Krakowskim Przedmieściu. Następny pokaz za rok. Szkoda tylko, że lwy przed pałacem nie są żywe. Jakieś pokazy, wkładanie głowy do paszczy... więcej ludzi by przyszło...Trzeba naprawdę nie mieć ani krztyny sumienia i przyzwoitości, o rozumie nie wspomnę, żeby urządzać taki cyrk. Na co liczy ten stetryczały dziadyga? Wierzy w to, że wygra jeszcze cokolwiek, kiedykolwiek? Z tragicznej katastrofy zrobił sobie pożywkę aby zaspokoić chore ego. Niech wierzy dalej.

Prezydent L.Kaczyński był marnym prezydentem. Zamach na niego - jest marnym konceptem budowania legendy. Żaden zamachowiec nie ma powodu, aby zamachiwać się na nic nie znaczący cel. Gdyby Rosjanie naprawdę mieli powód by zlikwidować polskiego prezydenta, to nie robiliby tego w takim dniu, w takim miejscu i w tak dramatycznie nieudolny sposób.To są jedni z najlepiej wyszkolonych fachowców na świecie ! Gdyby chcieli zabić Kaczyńskiego to umarłby on we własnym łóżku. I wszyscy byliby do końca świata przekonani, że to było np. zapalenie płuc. Zgroza mnie ogarnęła kiedy słuchałam wczoraj idiotyzmów tych ignorantów, wypowiadających się na temat Rosjan, nie zdających sobie kompletnie sprawy na co naprawdę stać rosyjskie służby specjalne. Oni nie czekają na jakieś okazyjne wizyty. Oni sami wizytują. Wszyscy, którzy postrzegają ich tak jak ci demonstrujący wczoraj na Krakowskim, to po Was...Ale..... jeżeli już był "ten zamach" to wypłacone odszkodowania powinny zostać zwrócone, niech płaci zamachowiec.

I na koniec, czy ktoś z Was zna taryfę, ile kosztuje przyjazd David'a Copperfield'a, aby machnięciem pałeczki zniknął Absmaka? Zróbmy zrzutkę i zamówmy magika na jego pierwszy wolny termin, please... A tymczasem dla alternatywnego premiera, alternatywnej IV RP, z okazji alternatywnej rocznicy katastrofy smoleńskiej: sto lat, sto lat, niech bredzi, bredzi nam... w Tworkach oczywiście!





promuj



                                                                 KOMENTUJ


czwartek, 10 kwietnia 2014

Love & peace.




Częstochowa nie dorzuci się do organizowanej przez Caritas uroczystości z okazji kanonizacji Jana Pawła II. Caritas archidiecezji częstochowskiej zwrócił się więc do urzędu miasta z wnioskiem o dofinansowanie uroczystości, który w dniu kanonizacji Jana Pawła II i Jana XXIII dla kilku tysięcy osób chce zorganizować koncert i wnioskował o ponad 162 tys. Samorząd już wcześniej zaplanował, jak uczci swojego honorowego obywatela.

Ilu to dyrektorów, dyrektorków i innych caritasków się upasie przy tej uroczystości ho go !!!A ja głupia naiwna sądziłam, że Caritas na głodnych, obdartych i chorych a nie na koncerty.  Przecież jeszcze nie tak dawno rozmaici prawicowi publicyści i "mądrzy" księża mówili, jaki ten Caritas skuteczny, jak zbiera pieniądze lepiej, nawet niż WOŚP Owsiaka. To niech se zbiorą, a nie wyciągają łapska po publiczne środki. A sprzedać jedną księżą brykę i akurat starczy, a łapy precz od pieniędzy ukradzionych podatnikom!
A najlepiej niech se każdy swoje "uroczystości" organizuje za swoja kasę: katole kanonizacje "swiętych", socjaliści-półgłówki z Krytyki Politycznej - swoje, pseudoartyści z Obywatele Kultury - swoje. Wtedy nikt do nikogo nie będzie miał pretensji. I będzie love & peace.

Ale jak znam życie, "demokracja" sypnie forsą na tych, których jest najwięcej czyli na KULTurę.


Memento mori 10 kwietnia 2010




Wyruszyli zanim nastał brzask
myśląc, że to odpowiedni czas
zanim niebo się otworzy blaskiem oślepiając wszystkich
odeszli w ciszy
nie żegnając swoich bliskich

Mokre od rosy trawy w pokorze się pochyliły,
w milczącym pożegnania ukłonie
Mgły,
Ziemię woalem delikatnym okryły
składając ciała zastygłe w Jej dłonie

Serca wielu nadal krzyczą z rozpaczy
Lecz nikt tego krzyku nie słyszy
bo przecież nikomu nie jest dane
usłyszeć krzyków w nieznanej ciszy
Tam w lustrze rosy znajoma twarz
uśmiechem błogim mgłę rozpala,
jakby pożegnać chciała się
i się oddala.. oddala.. oddala.. oddala...

Nim zmierzch zamknie usta łuny fioletowej
nim skryje w mroku  dnia tajemnice
nim wiatr przerwie z trawami czułą rozmowę
opowiadając o tych, których zabrało życie
wsłuchaj się w głos co z serca usłyszysz
i uczcij ICH pamięć chwilą ciszy


autor: ELIZA

Zdaniem Jarosława Gugały z telewizji Polsat wpływ na to, że tak wiele osób wierzy w zamach, ma m.in. postawa dziennikarzy. - Media w sprawie katastrofy smoleńskiej pracowały fatalnie: szukając sensacji, łapiąc się każdego szczegółu, z którego można zrobić sensację. Jest cała grupa mediów, które zarobiły na tym ogromne pieniądze. Robiły to z upadlającej chęci zysku. Walnijmy się w pierś - my, media, robiliśmy ludziom wodę z mózgu! - apelował w "Poranku Radia TOK FM".

Na zdjęciu: transport helu do Smoleńska, widać też brzozę 

niedziela, 6 kwietnia 2014

Pieprzone mrówki



Od czerwca 2009 r. "Polityka" sprawdzała co rok, jak radzą sobie polscy reprezentanci w PE. O pracowitych pisać nie trzeba. Ale jest też sporo leserów.
Listę leserów wg "Polityki" w 2010 i 2013 otwiera: 

Zbigniew Ziobro - przez cały okres europosłowania zadał 182 pytania - to najczęstszy wybieg stosowany przez tych, którzy niewiele robią. Zajety budowanie własnej partii praktycznie wyłączył sie z pracy w PE. Zresztą PE uważał od początku jak zsyłkę na przymusowe roboty, do spraw europejskich podchodził przez pryzmat układów w kraju, a w PE często dołącza w ostatniej chwili do protestów zainicjowanych przez innych aby być widocznym. 

Jacek Kurski - eurogoścć, przyboczny Ziobry, ten już nawet nie udaje, że problemy integracji europejskiej go fascynują. Aktywny jedynie w promocji SP i jej szefa Ziobry.  Na forum PE swoje wystąpienia traktuje instrumentalnie, licząc przede wszystkim na zainteresowanie mediów jako kąsek w walce politycznej na rodzimym podwórku. Ten mandat jest w stu procentach stracony.

Tadeusz Cymański - przeciwnie do swojego szefa, ani angielskiego przed wyjazdem do Brukseli się nie uczył i nie miał takiego zamiaru. Coniedzielny gość Rymanowskiego w "Kawą spod ławy" :) Dwie trzecie kadencji w PE jako niemowa. Aby media go pokazały od czasu do czasu dołącza do nośnych medialnie dyskusji. 
POLITYKA zapomniała też o super leniu Rychu Czarneckim. Szwenda się toto w dni powszednie po Sejmie w nadziei, że ktoś go weźmie przed kamerę! A przecież powinien być wtedy w EP, a nie w Sejmie! Śmierdzący zapluty leń i obibok. 

Ocena kompetencji i aktywności w PE nie opiera się na interpelacjach i zapytaniach, ale na ilości przyjętych sprawozdań czy uwzględnionych opinii, a w tym niestety wkładu żadnego nie mają. To poprostu żenująca plejada łasych na mamonę miernot i karierowiczów, którzy nie potrafią nawet prowadzić straganu z pietruszką!

Za swoją "pracę" dostają fortunę. Między innymi z moich podatków. I pomimo tego próbują kombinować jeszcze więcej. Migalski kilka dni temu udzielał wywiadu w mediach kliknij jak europosłowie wyciągają kasę nieuczciwie ale "legalnie". Jak to jest możliwe, że Komisja europejska akceptuje taką sytuację!!!!! I za przebąblowanie w Brukseli 5 lat, zapewnią sobie także kolosalne pieniądze na starość! I wcale nie muszą czekać do 67roku życia!  Po ukończeniu 63. Oni mają już prawo do emerytury w wieku 63 lat. A wysokość ich emerytur będzie równa 3,5 proc. wynagrodzenia za każdy pełny rok wykonywania mandatu, ale nie może przekraczać ogółem 70 proc. wynagrodzenia. Emerytury będą z budżetu PE. A to oznacza, że zaledwie 5 lat pracy polskiego europosła to miesięczna emerytura w wysokości 5700 zł!  Ponadto do europejskiej emerytury dojdzie im jeszcze świadczenie polskie. 

Wielu (nie wszystkim) wystawiającym się na pierwszych miejscach list, nie o dobro Polski czy Europy chodzi, ale o kasę. Nie głosujcie na tych złodziei z PiS czy SP bo to, że w kasie brukselskiej biorą pobory i diety, darmowe podróże, to wszystko idzie przecież i tak z naszej,  podatnika kieszeni.

promuj


Jak założyć konto google:
https://support.google.com/accounts/answer/27441?hl=pl 


sobota, 5 kwietnia 2014

Płacisz albo spadaj



Proboszcz ze Służewa za prawo do utrzymania rodzinnego grobowca przez kolejnych 20 lat żąda od ludzi fortuny. Po 4800, niektórym zgadza się rozkładać sumę na dwuletnie raty. Przez pierwszych 20 lat od pogrzebu nikt nie ma prawa tknąć grobowca. Kiedy minie lat 20 księża żądają tzw.pokładnego, ktore to pokładne jest gwarancją ze grób zostanie nienaruszony przez następne dwie dekady. To gwarancja, że szczątki bliskich nie zostaną przeniesione do zbiorowej mogiły, a dotychczasowe miejsce nie będzie wykorzystane do pochówku obcej osoby. KK w Polsce nie pierwszy raz mówi "płacisz albo spadaj". Taką naukę zapamiętajcie od tego warszawskiego księdza na Wielkanoc. 

We włościach Kościoła rządzi szara strefa i mafijne zasady. Uważam że przyszłość pochówków to kolumbaria na cmentarzach komunalnych. Czytając ten art. zdałam sobie sprawę ze zostałam oszukana przez księdza, przy pochówku mojej Mamy. Ksiądz zażądał od nas 800 zł tzw.pokładnego, a przecież pochowany wcze sniej 2 lata ojciec jakby "oplacił" miejsce Mamy więc pokładne powinno się opłacić po upływie następnych 18 lat...

Kościół na każdym kroku krytykuje materializm. A w realu oznacza to: pieniądze są złe, kiedy Ty je masz, kiedy Kosciół je ma, są cudowne. Ale żądać 4-5 tysięcy od emerytów ktorzy mają 1500 zl na życie to już bandyterka, choć emerytki są gotowe niedojadać przez dwa lata, by wpłacić kasę księdzu za obietnicę, że zwłoki ich bliskich i tak znajdą się na śmietniku 20 lat później. I watpię czy tutaj cokolwiek się zmieni, bo w naszym kraju emerytki nigdy się nie zgodzą żeby za wizytę u lekarza trzeba było zapłacić 5 zł., ale te same osoby nie dopuszczą do siebie nawet myśli aby poprosić księdza by odprawił mszę w czyjejś intencji za friko (przy i tak odprawianej mszy) i płacą kilkudziesiąt złotych. W ich mentalności msza bez kasy to jak świętokradztwo. Taki mamy głupi zindoktrynowany naród. Więc płacić i nie płakać. 

promuj

KOMUNIKAT

Przykro mi ale od poniedzialku komentarze tylko dla zalogowanych. Nie zmarnuję już ani minuty dla śmieci, a jeżeli troll założy konto to automatycznie poda mi na srebrnej tacy swoje IP... i o to chodzi:) Tak więc kto nie ma konta na Google służę linkiem jak to się robi: https://support.google.com/accounts/answer/27441?hl=pl - wykorzystajcie dobrze niedzielę, dziękuję

czwartek, 3 kwietnia 2014

Czterech pancernych, panprezes i Nikita

Czytelnicy mają głos



Dzień dobry Pani Elizo !!!

Wielcy tego świata straszą sie wzajemnie, co kto komu zrobi na złość - jak ten pierwszy zacznie. Trochę mi to przypomina lata szkolne z podstawówki, kiedy to toczylo się walki na pięści z kolegami - właśnie o byle co, a każdą rundę zaczynalo się od słów - to ty zacznij pierwszy. Dlatego byłem troche zdziwiony, że pan Premier molestuje NATO o jakieś dwie brygady pancerne. Widać, że nie "wojenny" to człowiek i zna sie na taktyce z lat trzydziestych poprzedniego stulecia. Dzisiaj - gdyby co - najpierw spadną nam na łeb rakiety, potem bomby i na koniec ktoś to posprząta, jeżeli jeszcze będzie co. Napatrzył się pan Premier na "Czterech pancernych" i tyle.

A tak w ogóle , to chyba wszyscy nie wiemy o co w tych putinowskich podskokach chodzi - widzi mi się, że to jakaś nowa "maskirowka" dla zupełnie innych celów. Putinowi nie wyszła "Wielikaja Rossija" i szuka "przykrywki". Ale o tym skrobnę sobie za kilka dni, bo trzeba jeszcze to i owo poskładać sobie do "kupy".

Natomiast panprezes rozszalał sie do imentu - swoje "klęski smoleńskie" chce teraz przykryć "spec-ustawą" (????) na wzór "hamerykański". Wprawdzie Kiejkuty już mamy ale gdzie ta baza Guantanamo - tam dopiero stosują te "metody" do wydobywania prawdy, które panprezes bezwzględnie zastosuje - jak wygra wybory. Widać, że idzie wiosna i panprezes "pączkuje" pomysłami, bo właśnie legła w gruzach "teoria wybuchu" pana Antosia i jego uczonych. Wali się panuprezesowi na łeb wszystko a tu wybory tuż, tuż - prznajmniej te - do wielkich pieniędzy z Parlamentu EU. Dał by sobie juz chłop na uspokojenie - i tak nie wygra żadnych wyborów, ale on jest z tych co to " ich prawda jest mojsza". 

Pozbierałem trochę informacji o historii Ukrainy - także tej najnowszej, to pisząc o "jewo wieliczestwije" Putinie, cos tam też skrobnę. Śmieszne jest bowiem twierdzenie, że Nikita Chruszczow po pijaku, podarował Krym Ukraińcom, a Jelcyn - też "po pijaku" rozwiązał" Związek Radziecki. Takie bzdury może sobie Putin głosić w swouim "imperatorstwie" - gdzie chleją do dzisiaj sporo i "niczewo nie ponimajut". Jak to Clinton powiedział kiedyś - "gospodarka głupcze" i tu ich boli.A Putin - ponoć aktualnie najbogatszy człowiek świata ma się o co bać - przed utratą wszystkiego. Niech sobie codziennie popatrzy na Janukowycza - ten już jest goły i wesoły.

Miłego dnia Pani Elizo !!! 

SARMATA

promuj

wtorek, 1 kwietnia 2014

Błasika odrazu na Wawel obok Lecha!!!



PiS przygotował projekt uchwały Sejmu ws. uczczenia pamięci gen. Andrzeja Błasika, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Według PiS uchwała jest potrzebna, ponieważ Błasik był jednym z najwybitniejszych dowódców, a pamięć o nim została "brutalnie zbezczeszczona".

Zbliża się rocznica katastrofu smoleńskiej i widać jak w PiSie dostają małpiego rozumu, już nie wiedząc co nowego wymyśleć, aby Polacy o nich nie zapominali, będą czcić Błasika w Sejmie uchwałą, Błasika odrazu wsadzić na Wawel obok Lecha bez żadnej uchwały, a na piątą rocznicę wystąpić do Watykanu o kanonizację obu.  Co oni żrą, że tak im odbija? 

Kilka cytatów z raportu KBWLLP i potwierdzonych wieloma dokumentami z zasobów SP oraz zeznaniami świadków, w tym personelu latającego i naziemnego 36 SPLT :
























Za kadencji gen. Błasika jako dowódcy Sił Powietrznych w podległych mu jednostkach miały miejsce dwie duże katastrofy lotnicze: w Mirosławcu oraz w Smoleńsku. Zginęło w nich 116 osób. Mam nadzieję, że Polska nigdy się nie doczeka następcy Błasika, bo tylu generałów w tak krótkim czasie nie zginęło na żadnej wojnie światowej. Nikt wcześniej nie okazał się "taaaaaakim strategiem" aby pogrzebać tylu oficerów w takim lapsusie czasu. Czy dlatego PiS chce oddać hołd?? Jest rzeczywiście za co. O czym PiSiarstwo nie pomyśli, że gdyby po katastrofie CASY został zdegradowany (słusznie) Lech Kaczyński dzisiaj by żył.... Uratował Błasika przed dymisją ....na swoją zgubę!!!!

Z ostatnich wydarzeń swieżo pamiętamy kradzież Krymu Ukrainie bez jednego wystrzału, może wiec to Putin łapkami PiSiorów chce preziowi w ten sposób podziękować za "wykonanie zadania"? :))))))))))

promuj

KOMUNIKAT Z RUMII

Wielkie "DZIEKUJĘ" od Artura za stabilizator jaki mu zaofiarowaliście. Zaczyna rehabilitację od przyszłego poniedziałku z fizykoterapeutką, aby nauczyć się chodzić (dzięki tej ortezie) bez kuli

























-----------------------
NEWS 

Jak zapewne już wiecie, Rosja podziękowała polskim świniom i nie pomogły tu ni dwie mniemane cieżkie brygady, jeden gościnnie kręcący kółka nad Warszawą AWACS ani nawet rocznicowo-zmarły przyszły święty od cudów JP Zwei he he he he



sobota, 29 marca 2014

Wreszcie żona Hofmana nie będzie musiała chorować




Opracowane na podstawie art.w GW, artykułu w całości, bo wykupionego przezemnie, więc korzystajcie aby zapoznać się ze szczegółami - LINK TUTAJ


J.Kaczyński obiecał Polakom, że po dojściu do władzy PiS znajdzie dodatkowy bilion złotych na rozwój. O tej kwocie pierwszy raz wspomniał już w grudniu ubiegłego roku na spotkaniu z mieszkańcami Pszczyny, ale dopiero kilka dni temu, po ogłoszeniu "Programu PiS 2014", można zobaczyć jakiego knota znów wymyślili.. Autorzy programu specjalnie się nie wysilili, bo nie chcieli stosować wobec prezia kuracji szokowej, bo skoro preziu pierwszy raz na oczy zobaczył dwie stówy, kiedy był na zakupach w osiedlowym sklepiku, więc jako człowiek bez wyobraźni nie wie ile takich banknotów 200 złotowych jest w bilionie. Zaoszczędzili więc mu dodatkowego stresu, bo biedaczysko straciłby mowę, a ze strachu, by się pewno zesrał...

Co tu widzimy w tym programie zwanym już "Króliki z kapelusza PiS". Otóż preziu Absmak obiecuje pieniądze, które albo już są przeznaczone na rozwój, albo zabierze polskim przedsiębiorstwom, albo je po prostu dodrukuje przez Narodowy Bank Polski (zainspirował się A.Lepperem). Nie ma natomiast ani jednego przykładu o pozyskaniu nowych środków. "W ramach obiecanego biliona złotych 585 mld ma pochodzić ze środków unijnych, które Polska już otrzymała na lata 2014-20, oraz wkładu własnego, który polskie przedsiębiorstwa i samorządy tak czy owak będą musiały zgromadzić, aby wykorzystać przyznane środki. Te inwestycje i tak będą realizowane, rząd PiS nie jest tu do niczego potrzebny. Kolejne 300-490 mld to po prostu przesuwanie środków z kieszeni do kieszeni - pomiędzy przedsiębiorstwami, bankami, spółkami SP i funduszami - od tego jednak pieniędzy na pewno nie przybędzie. Wreszcie resztę ma dodrukować NBP. Jeśli tak ma wyglądać pomysł PiS na zwiększenie środków na rozwój, to mogę tylko ubolewać, że największej partii opozycyjnej nie stać na poważniejsze propozycje". 

Ślepa wiara 30 % zaczadzonych Kaczyńskim jest jak dogmat, w który wierzy się bezwarunkowo.  Im żadne argumenty nie są potrzebne. Są to istoty jakby z innej planety, nie pasujące do niczego normalnego co jest na tym świecie. Preziu dla narkotycznej żądzy władzy obieca wszystko, w co chcą wierzyć naiwni.

Popuszczając wodze fantazji i wyobrażając sobie(przez chwilę !!!!) że PiS wygra wybory i preziu zacznie spełniać te obietnice? Odrazu nasuwa się pytanie nastepne -  jakim kosztem i przedewszystkim - czyim? Jeśli kosztem przedsiębiorców to dobrze Polsce nie wróżę. Ten populista nie będzie się martwił, że kogoś nie stać prowadzić działalności, byle były zasiłki i dotacje.  No i wreszcie żona Hoffmana nie będzie musiała chorować, biedunia chorowitka jedna.... Również jaśnie preziu nie pomyślał, że potencjalne duże żródło pieniędzy jest w samym PiSie, a nikt tego nie podał w wyliczenia. Tu trzeba inwestować. Otóż potwór, który drzemie w rozporku Hoffmana to dosłownie mennica. Taaaakim fiutem nie tylko zarobi ale i poprawi przy okazji zerową demografię, bo poprzednia "inwestycja" prezesa zwana "agent Tomek" raczej nie wypaliła.  No, ale jak miała wypalić skoro preziu pierwszy raz na oczy zobaczył dwie stówy, kiedy był na zakupach w osiedlowym sklepiku, a jako człowiek bez wyobraźni nie wie ile takich banknotów 200 złotowych jest w bilionie. Prezes zrobił go posłem, a wpisując na listę wyborczą okłamał jego wyborców. 2 lata minęły od wyboru "posła" Kaczmarka W zeszłym roku już nie można było ukryć jego łajdackiej osobowości i został zawieszony i zmuszony do rezygnacji z  członkostwa w klubie parlamentarnym PiSu zostając posłem niezrzeszonym. I nadal bierze te marne 10 tysiaków, a nikogo już przecież nie reprezentuje. Ale za to marnotrawienie państwowego grosza dla takich wsiarzy, Kaczyński powinien ponieść karę.Choć szczerze watpię czy poniesie skoro tyle lat minęło i jakoś prokuratura nie ruszyła dupskiem ze śledztwem w sprawie zniknięcia trzech milionów mieszkań....
Więc myślę, iż taniej będzie tę kaczkę po prostu "odstrzelić" (przy urnach oczywiście), niech zniknie i nie kwacze, bo jego kwakanie przyprawia o mdłości. 

promuj



piątek, 28 marca 2014

"nie chcę, ale muszę"




Jak wynika z Badania Satysfakcji z Pracy* przeprowadzonego przez firmę Sedlak&Sedlak w której brało udział  5 tys. osób, wynika iż 1/4 Polaków nie lubi swojej pracy, 1/3 jest z niej zadowolona, ale aż 43 proc. nie wie czy lubi swoją pracę i uważa że praca nie daje im tego, czego oczekują, ale wiedzą, że niełatwo byłoby znaleźć lepszą .. Ale tak wysoki procent osób o ambiwalentnym podejściu do tego czym i gdzie się zajmuje, nie jest dobrym sygnałem. W pracy spędzamy 1/3 doby. Niedobrze, jeżeli jest to jej najgorsza część. Skutki łatwo sobie wyobrazić - przemęczenie, apatia, podenerwowanie, brak chęci do życia i działania, a nic tak nie podcina skrzydeł jak przewlekły stres.

Po dobrym 2008 r kiedy to kandydaci dyktowali warunki, nastapiło pogorszenie nastrojów wśród pracowników bo nastapiło spowolnienie gospodarcze.  Skutki kryzysu finansowego w USA, który rozlał się na Europę zaczęły być odczuwalne. Firmy zaczęły wstrzymywać podwyżki i przycinać budżet który pierwotnie był przewidziany na rozwój pracowników i tworzenie miejsc pracy. Zaczęły się zwolnienia grupowe, a napięcie rosło. W połowie zeszłego roku sytuacja na rynku pracy ciągle była trudna. Obecnie sytuacja lekko się poprawia, ale bezrobocie wciąż jest wysokie, a takie nastroje nie sprzyjają więc narzekaniu na pracę, a tym bardziej o zamianie jej na inną. Nauczyliśmy się zaciskać zęby i robić rzeczy, których nie chcemy, w firmach, których nie lubimy.

 I od początku dnia, po otwarciu oczu obowiązuje zasada -  "nie chcę, ale muszę". Znajdujemy się jak zwierzę w potrzasku i  dominuje w nas wrażenie iż nie mamy kontroli nad własnym życiem, że nic od nas nie zależy. 

Przez takie nastawienie każde nowe wyzwanie zawodowe zamiast być szansą staje się jakby zagrożeniem. Jak pójdzie dobrze,  zamiast satysfakcji mamy tylko poczucie ulgi ze się udało, jeżeli coś nie wypali poczucie zagrozenia wzrasta, nasila się stres. A każdego dnia po wyjściu z pracy, choć nie wydarzyło się nic specjalnego, odnosimy wrażenie, ze pracowaliśmy fizycznie przy zwałce węgla, więc po powrocie w domowe pielesze starcza tylko sił na włączenie telewizora i leżenie na kanapie. Na pozostałe aktywności nie ma się chęci. W tym błędnym kole potrafimy przetrwać bardzo dlugo, z  jednej strony bardzo się męczymy, z drugiej nie mamy siły, żeby szukać alternatyw.


                              
                              Niestety, bywa i tak......

A Wy, czy macie jakieś wasze, specyficzne sposoby aby polubieć waszą pracę i to co robicie? 

promuj

środa, 26 marca 2014

To ja będę przez chwilę bydlakiem


To ja będę przez chwilę bydlakiem


Reporterzy uwijający się wśród sejmowych matek czy dziennikarze zapraszający je do studia nie mają w sobie zapewne tyle asertywności (niektórym to nie przyjdzie nawet do głowy) by zapytać o bilans gospodarstwa domowego. Wszystko obraca się w układzie “samotna matka - chore dziecko - budżet państwa”, a mnie - przyzwyczajonemu do 1+1=2 - jakoś się to nie zgadza.
W “Czarno na białym” przedstawiono taką sytuację. Matka, 16-letnia córka wymagająca... totalnej opieki. Nie wiemy, czy jest ojciec, wiemy za to, że matka zrezygnowała z pracy pielęgniarki i dostaje zasiłek pielęgnacyjny - obecnie 620 zł + 200 dodatku z budżetu + 235 ubezpieczenia społecznego w ZUS (jakoś wszyscy zapominają, że to też jest finansowane przez społeczeństwo i będzie podstawą wypłacania emerytury matki, że to efektywny dochód).
I następuje rozliczenie: 820 zł dochodu, a wydatki na same pampersy to 900 zł, 150 zł wizyta u lekarza, 300 zł pomoc rehabilitanta, 100 coś tam jeszcze, to razem 1450 zł. A jeszcze trzeba kupić benzynę do specjalnie wyposażonego samochodu. OMG!

O ile znam życie, trzeba jeszcze zapłacić czynsz, ciepło, prąd, gaz, telewizor. Zapewne jakaś komórka, być może Internet. O ile znam dalej życie, trzeba jeszcze jeść - kilkaset złotych miesięcznie na osobę. Być może chorej dziewczynce potrzebna jest dieta. A jeszcze pasta do zębów, mydło, szampon, czasem jakieś ubranie. I jeszcze sto innych rzeczy. Razem robi się suma, która znacznie wykracza poza zasiłek opiekuńczy, a więc z czegoś to jest finansowane. Kto (i w jakiej ilości) łoży zatem na matkę i jej chore dziecko, skoro żyją? Przecież gdyby nie miały znacznie poważniejszych niż te 800 złotych źródeł dochodu, po prostu fizycznie nie przetrwałyby nawet kwartału.

Ja wiem, że każda setka się liczy, ale robienie karczemnych awantur i obrażanie premiera (jedna z matek, ta najgłośniejsza, w średnim wieku, stwierdziła, że ona od 16 lat wyręcza państwo!!!) o 300 złotych, w sytuacji, gdy przetrwanie wymaga dziesięciokrotnie większej sumy, jakoś mi nie pasuje do tych elementarnych rachunków. To nie walka o przeżycie, to walka o stosunkowo skromny - w skali miesięcznych potrzeb - dodatek.

Powtarzam, mam w sobie wystarczające pokłady empatii, by współczuć ciężkiej doli tych matek, by czuć żal, że te dzieci nie mają normalnego życia. W kwestii mnożenia dobrobytu jestem liberałem, ale w kwestii jego dzielenia - socjalistą, z sercem po lewej stronie. Ale moje przywiązanie do faktów i liczb nakazuje mi czasem zrezygnować z politycznej poprawności i zapytać o konkrety.

promuj



A oto Pani Iwona Hartwich, ta tleniona wrzeszcząca blondyna z Sejmu, 1000 zl dla niej to za mało, ale nie dziwię się, na wakacje pod palmami to stanowczo za mało.... TFU