Podaruj 1% Arturowi na dalsze leczenie i rehabilitacje. KRS 0000164927 z dopiskiem "Pomoc Dla Artura Szczepańskiego"... Dziękuję :)

poniedziałek, 25 maja 2015

Trzeba pożyć póki jeszcze można







Wyniki wyborów prezydenckich są z jednej strony fatalnym skutkiem propagandowej nieudolności i zadufania obozu władzy, ale w jeszcze większym stopniu triumfem bezczelnego, aroganckiego, nieliczącego się z niczym kłamstwa opozycji, bo to właśnie kłamstwo wykuło w ludziach przekonanie, że Polska leży w ruinie. Zdecydowane zwycięstwo PiS na wsi jest szczególnie dobitnym przykładem, że grupa społeczna, która na przemianach i obecności w Unii zyskała najwięcej, która jest oczywistym beneficjentem zmian, gremialnie zagłosowała na Dudę (czyli PiS, czyli Kościół). Postawę młodzieży w wieku 18-29 lat trzeba będzie solidnie przeanalizować, bo tu potrzebne jest inne wytłumaczenie - głębsze i zapewne trudniejsze dla socjologów i politologów.
Po tym przydługim wstępie istota mojego wpisu. Wybory okazały się także klęską rozumu. Również i moją osobistą klęską. Zaangażowałem się osobiście - poświęcając na to w ciągu kilku lat tysiące godzin pracy społecznej - w szerzenie rzetelnej wiedzy, w przemawianie do rozumu. Nie umiem ściemniać, nie umiem się przymilać i uśmiechać, robić wygibasów, śpiewać i tańczyć, kłamać na zawołanie, przeinaczać pod aktualne zapotrzebowanie. Operowałem faktami i liczbami, wierząc niezachwianie w to, że owe fakty i liczby przemawiają silniej niż emocje. Byłem w błędzie - od niezadowolonych z niewygodnych dla nich liczb dostawałem mnóstwo kopniaków, a dotarcie do umysłów okazywało się trudne, a często wręcz niemożliwe. Przeceniłem oczywistość faktów, nie doceniłem potrzeby życia w matriksie, który był odskocznią do walki politycznej. Dalsze starania nie mają sensu, bo skutek będzie ten sam - mogę jedynie podziękować tym wszystkim siostrom i braciom w rozumie, którzy życzliwie towarzyszyli moim daremnym staraniom.
Trzeba pożyć, póki jeszcze można  

promuj

                             

środa, 20 maja 2015

Ustawka



Paweł Kukiz sam chce poprowadzić i na jego warunkach trzecią debatę prezydencką między B.Komorowskim a A.Dudą. Na Facebooku opublikował scenariusz spotkania, który muszą teraz zaakceptować oba sztaby. Debata miałaby się skończyć przed samą ciszą wyborczą (pewno aby nie było czasu oskarżyć łotrów w trybie wyborczym). Polityk miałby być moderatorem debaty publicznej pomiędzy dwoma innymi politykami. Niezwykłe!!!  Ta debata ma służyć jedynie Kukizowi.Przestał być atrakcyjnym (czy naprawdę był??) na estradzie to szuka sobie jakiegoś przytuliska na starość.Tym przytuliskiem ma być polityka.
Co do propozycji debaty, jeżeli chce sobie robić kampanię wyborczą , to nich na nią wyłoży swoją kasę, a nie za cudze chce się ślizgać, mam nadzieję, że ani Prezydent Komorowski, ani nawet Duda nie zamierzają tuczyć dziada. Prezydencie, olej ich. 

Nie, nie mam nic przeciwko kolejnej debacie, ale widzę że te 20% Kukizowi robi w mózgu niezłą wodę sodową, która trysnęła jak gejzer bez treści i wartości, skoro poczuł się aż tak "mocny". Zapomina nadal o jednym - w Polsce Prezydent BEZ większościowego zaplecza parlamentarnego jest NIKIM. Nie sądzę też, aby w wyniku jesiennych wyborów, Kukiz ze swym nowym ugrupowaniem zagarnął ponad 230 mandatów.... Może więc obiecywać nie tylko JOWy (które nota bene ma głęboko w dooopie i sam dobrze wie,że gdyby w Polsce były JOWy nie miałby szans na dostanie się do Sejmu) i gruszki na wierzbie. Bo żeby te JOWy wprowadzić, to trzeba najpierw zmienić Konstytucję. Tylko kto mu na to pozwoli? Bo na pewno nie zasiadający dziś w Sejmie różni prezesi i ich włazidupy, mające dzięki temu ciepłe stołki dla siebie i swoich ciotków pociotków. Tak więc te okrzyczane przez niego JOWy to może sobie tylko młotkiem z głowy wybić, a tą debatą pewnie chce podnieś swoje notowania i na koniec sam przemówi do narodu. Dla mnie ten muzyk jest tylko wyrazem zniecierpliwienia ludzi młodych (notabene pokolenia bardzo roszczeniowego). Jako osoba, kojarzy mi się głównie z narzekaniem. To osobnik wiecznie "wkurwiony". Nie ma też szans aby powtórzył swój wynik w wyborach parlamentarnych, bo wybory parlamentarne to co innego niż wybory prezydenckie.

Wracając do debaty, to ustawka raczej. Jedyne co może Kukiz poprowadzić to mityng AA. Bo "takich dwóch jak nas trzech, to nie ma ani jednego..." :)

promuj


---------------------------------------
Nie chcę zmian, nie chcę rewolucji, chcę pracować spokojnie i wytrwale, ku chwale ojczyzny, na swoim odcinku. Niech świat, ludzie, sztuka, teatr, wszystko dookoła będą różnorodne, niech każdy zostaje przy swoim zdaniu, poglądach i religii a inni nie mają do niego o to pretensji. Niech wszystko rozwija się i kwitnie tak jak przez ostatnie 25 lat i niech nikt temu nie przeszkadza.

Tylko raz zakłócano ten swobodny bieg wydarzeń i spraw, podczas dwuletniego panowania PiSu. Nie chcę powrotu. Wtedy co prawda stworzyłam Fundację i Teatr, bez niczyjej zresztą pomocy (oprócz Waldemara Dąbrowskiego ówczesnego Ministra Kultury i Sztuki), sama, nikt mi nie pomógł z władz, ale trzeba przyznać i nie przeszkodził. Potem raz chcieli mi zdjąć ze sceny sztukę „ Darkroom” o przyjaźni geja z dziadkiem z Radia Maryja. Nie zdjęłam. Kazali mi więc oddać te kilka złotych, które mi niby do tej produkcji dodali. Zwróciłam. 

Boję się, że gdyby wygrał PiS awangarda może się pakować, aktorzy zakrywać golizny, język ugrzeczniać, sprawy krystalizować w stronę prawą, jedyną słuszną. A na dzikość i wolność serca i umysłu trzeba by wziąć leki uspokajające i na przeczekanie.
Nie chcę.

niedziela, 17 maja 2015

Eurościemniacz



"NEWSWEEK" prześwietlił aktywność kandydata PiS Andrzeja Dudy w Parlamencie Europejskim. Przyjrzenie się temu, jak pracuje polityk PiS jest ważne, bo pochwały pod adresem jego pracy pojawiają się w czasie kampanii prezydenckiej. Jak się okazuje to następny eurościemniacz. 

Do tej pory SZTANDAROWYM eurościemniaczem był Ryszard Czarnecki. W poprzedniej kadencji na każdej sesji poświęconej łamaniu praw człowieka, wygłaszał tę samą formułkę po kilka razy, zmieniał tylko nazwy krajów, i tym samym zaliczał w statystykach kilka wypowiedzi, aby póżniej chwalić się na plakatach wyborczych, że jest najaktywniejszym polskim eurodeputowanym. Czarnecki to ojciec chrzestny Dudy. Statystyki aktywności wszystkich euro-turystów PiS pokazują, że ŻADEN poza Dudą nie ma nawet jednego sprawozdania na koncie. Cały więc klub PiS gra na Dudę, którego aktywność wzrosła po namaszczeniu go przez prezesa na kandydata na prezydenta i od tego momentu datowane są wszystkie raporty, którymi się zajmował. Identycznie przedstawia się Dudowa aktywność na posiedzeniach plenarnych. Głos zaczął zabierać dopiero w grudniu ubiegłego roku i najwięcej wystąpień nabija sobie atakami na Polskę, na przykład zarzucając, że jesienne wybory samorządowe zostały sfałszowane. 
Tak więc to zwykła menda polityczna, która wciągnęła nawet w to opluwanie Polski  swoją rodzinę, którą zaprosił kilka razy na sesje Parlamentu Europejskiego, aby zobaczyła jak szkaluje Polskę. 

Zresztą co ja się dziwię. Cała ta partia to bubel stworzony z wadliwych osobników, a to szwankujących na umyśle, a to cwanych karierowiczów, beztalenci i szkodników. Ale spoko, żaden Duda, żaden Szczygło czy inny Sasin nie mógł zostać urzędnikiem w kancelarii Lecha Kaczyńskiego bez rekomendacji Jarosława. Lech był tylko marionetką w rękach brata i takąż samą pacynką byłby Duda. To po pierwsze primo. Po drugie primo - Jarosław nie popełni takiego samego błędu jak z Marcinkiewiczem i nie dopuści ażeby prezydent z jego rekomendacji był choć odrobinę samodzielny. Tym razem na sto procent zabezpieczył się przed taką ewentualnością gromadząc, jak to ma w zwyczaju, odpowiednie haki. A było z czego wybierać - SKOKi, ułaskawienia, kręcone na boku lody... Paradoksalnie - Lechu Wawelczyk miał mimo wszystko więcej swobody ze względu choćby na braterską chorą miłość. Duda bez pozwolenia prezesapana nie będzie mógł nawet za przeproszeniem bąka puścić...

Tak więc 24 maja, normalni Polacy, od lewa do prawa i tak pójdą do wyborów, aby nie dopuścić figuranta do wygrania fotela prezydenckiego, bo FIGURANCI NIE WYGRYWAJĄ WYBORÓW... Może się komuś nie podobać Komorowski, ale należy na niego zagłosować, bo Duda na urzędzie prezydenta to w rzeczywistości Kaczyński. A Absmak może przebierać się za kogo chce (tym razem za Dudę) ale i tak łomot zostanie zaliczony na jego konto i żadne przebieranki nie pomogą...Wszystko co się kręci wokół Absmaka zawsze śmierdzi szwindlem, kłamstwem, manipulacją, obłudą i pazernością. Tfu paskudy. Kiedy zamknie się drogę tej obrzydliwej formacji do Sejmu?

promuj




poniedziałek, 11 maja 2015

Błędy w kampanii??




BĘDZIE DOBRZE - mimo, że tymczasem zawisła nad naszym krajem wielka dupa ...  OD NAS ZALEŻY, aby czym prędzej - ZNIKŁA...






"Komorowski przegrał, przez błędy w kampanii", teraz takimi bzdurami nas karmią media. 
Komorowski przegrał, przez WAS - głąby! Przez nieustanne podrywanie autorytetu, kpiny i szczucie. Nie martwcie się, bo tematów wam też nie zabraknie, prezes i muzykant, wezmą się za reformowanie kraju. Będzie wam tak dobrze, że dobrze wam tak!!
RB



promuj

                         

czwartek, 7 maja 2015

Rojal bejbi pana Bronisława


















wPolityce.pl, Niezależna.pl, Fronda.pl czy Stefczyk.info - prawicowe szczujnie rzucają wszystkie "ręce na pokład", by zohydzić prezydenta Komorowskiego. Niełatwe mają zadanie. 

Te pseudoprawicowe szujo-szczujnie wymyśliły kiedyś pojęcie "przemysłu pogardy" i jak widać tylko oni potrafią robić to najlepiej. Dla przypomnienia, Prezydent Komorowski był już:  "winny zamachu w Smoleńsku, ma krew na rękach jak Tusk, nie zna ortografii, jest brzydki, strzela, jest burakiem, troglodytą, nieokrzesańcem, ćwierćinteligentem, chamem, prostakiem i agentem WSI, prostakiem, maestro świniowatości i świniowatym marszałkiem, prostaczkiem, nieukiem i marną osobowością jak i małpą choć znosi złote insygnia".
Prezydent Wawelczykiem zwany, po prawie 5 latach prezydentury, miał niecałe 14 procent poparcia, prezydent Komorowski prawie 70 procent i pomimo wylania na Niego oceanu pomyj zbili mu do 45 procent i pomimo rozpaczliwych wysiłków i wymyślania kolejnych oszczerstw i bredni, bardziej zbić się nie da. I te pomyje przed II turą trzeba zużyć, bo gdyby do drugiej tury nie doszło musieliby się w nich utopić, gdyby mieli honor. No właśnie gdyby mieli...

W przeszłości mieliśmy już "dziadka z Werhmachtu" na 5 minut przed ciszą wyborczą, dziś poszła fama w Polskę - "Prezydent Komorowski żyje w grzechu i ma nieślubne dziecko". Oficjalnie miała to podać niejaka GAZETA WARSZAWSKA (ki diabeł??) ale nie poda bo z inspiracji prezydenta prokuratura szykuje na autora newsa zamach.
No żesz ty!!! Nareszcie coś fajnego. GAZETO WARSZAWSKA -  jak się mówi A, to trzeba powiedzieć i B! Dawać zdjęcia oraz historię tej miłości. Bardzo chcę wiedzieć czy "pan Bronek" jest dumny i szczęśliwy, oraz kim jest ta szczęśliwa matka nowego Bronkowego rojal bejbi? Na szczęście i napewno nikt nie ujawni nieślubnego dziecka prezesa Absmaka (trudno o dziecko dziewicy homoseksualnej). No chyba że jest coś, o czym wie tylko kot i Adaś-fiutek....

W Polsce można bezkarnie powiedzieć i napisać wszystko. Nawet Lecha Wawelczyka nazwano "zdrajcą" a Marię Kaczyńską "czarownicą która powinna poddać się eutanazji" i? I spłynęło to po drugiej połowie prezydenta jak woda po kaczce i pląsał sobie na urodzinach oszczercy. 

Nie, to nie jest przemysł pogardy, to przemysł nienawiści, chamstwa i prostactwa. Nigdy nie było czegoś takiego na taką skalę w mediach nieprzychylnych Wawelczykowi. A tu bydło nawet nie udaje. Jak to daleko zajdzie?

promuj

                  

N E W S
---------------

W  sobotę 9 maja w Częstochowie odbędzie się pogrzeb szczątków gen. pilota Andrzeja Błasika, który zginął w Smoleńsku. Prochy Dowódcy Sił Powietrznych zostaną złożone w Kaplicy Pamięci Narodu na Jasnej Górze.    

     http://wpolityce.pl/smolensk/243728-szczatki-generala-blasika-spoczna-na-jasnej-gorze-uroczystosci-pogrzebowe-w-sobote

  

środa, 6 maja 2015

Wybory Prezydenckie




Marek Chimiak





Za cztery dni wybierzemy prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej na następną kadencję.

Zróbmy to godnie, a nie bezmyślnie kontestując świat nasz otaczający.
Może nie jest cudownie, manna z nieba nie spada, ale jest ciągle lepiej, i z tej Polski – przy wszystkich jej wadach – powinniśmy być dumni. Jeśli chwalą nas nawet Francuzi – naród nieskłonny do docenienia czegokolwiek, co nie pochodzi znad Sekwany – poza Giocondą (która jest naturalizowaną Francuzką), to coś w tym jest. Jeśli ktoś twierdzi, że niegdyś bywało lepiej, czy za PRL-u, czy za rządów ekip poprzednich, jest krótkowzroczny, zacietrzewiony albo sponiewierany losem.

Dwa miliony ostatnich emigrantów zapewne w znikomym stopniu poczuwa się do związku z krajem, ale to tego państwa zasługa, że mogli sobie gdzie indziej zbudować lepsze (dostatniejsze) życie. Niech zabiorą mądry głos, jeśli myślą, aby kiedyś tu wrócić. Z drugiej strony, jeśli nie wrócą wszyscy, musimy być otwarci na imigrantów głownie ze wschodu, bo to nasi pobratymcy – chciał nie chciał.
Wybierając Prezydenta RP, nie wybieramy priorytetów naszej polityki wewnętrznej, bo to nie od niego zależy. Chociaż kandydaci obiecują więcej czasem niż mógłby obiecać dyktator.
Wybierając Prezydenta RP wybieramy między polityką spokoju, równowagi, rozwagi przede wszystkim, a polityką niekończących się swarów.

Ja już wybrałem – 10 maja zagłosuję tak, jak zapewne zagłosowaliby Zofia Kuratowska, Jacek Kuroń, Tadeusz Mazowiecki, Bronisław Geremek, Marek Edelman, Władysław Bartoszewski. Czyli przyzwoicie i dla dobra państwa.



wtorek, 5 maja 2015

Szanowna Kur*o !!



Wśród księży odprawiających mszę żałobną za Władysława Bartoszewskiego był ksiądz Wojciech Lemański. Warszawska kuria stwierdziła, że było to dla niej "zaskoczeniem". Przyznała jednak, że kapłan miał prawo koncelebrować mszę.



Szanowna Kur*o !!
Rzecznik prasowy pana Boga niejaki Jezus Chrystus był u mnie wczoraj i oznajmił że cała warszawska Kur*a zostanie suspendowana za odstawianie kabaretu, gdyż nie stanowicie prawa w sensie karnym, zatem nie macie narzędzi, by w jakikolwiek sposób wpływać na postępowanie ks. Lemańskiego.

Co do koncelebracji mszy za Władysława Bartoszewskiego, cóż w tym szczególnego, że mądry i uczciwy człowiek żegnał mądrego i uczciwego człowieka?  Żegnał swój Autorytet i Przyjaciela. Jego prawo. Ja się zastanawiam, co wyście tam robili zakłamani hierarchowie? Jakoś w niedzielę, w sanktarium A.Boboli, agitujący wyborczo Duda, wam, biskupom, nie przeszkadzał i żadnego oburzenia i komunikatu nie było.. Może Lemańskiemu za niedługo episkopat obetnie język i wydłubie oczy i miłosiernie nie spali go na stosie? Choć Hozer chetnie by i to zrobił za dzisiejszy policzek od Nycza, bo Nycz wiedział że ks.Lemański będzie koncelebrował mszę. A na pogrzeby się nie zaprasza tylko informuje.

Cieszę się, że rodzina nie uległa naciskom i nie wyraziła zgody na pochówek W.Bartoszewskiego w przymusowym "panteonie" jakiejś tam opatrzności w Wilanowie. Z pewnością Watykańczycy zawiedzeni...A ja za każdym razem kiedy będąc w Polsce odwiedzam AN, odwiedzę i profesora. Teraz "mieszkają" obok...

Miłość bliźniego, przebaczanie, tolerancja, to podobno 3 dogmaty katolików. Ale ich postawa obrzydza i deprecjonuje sektę zwaną Kościołem. Ich hipokryzja jest bezgraniczna. Mniej dla nich znaczy Pismo Święte niż zdanie buców i nieuków przebierających się za wieczne pióra. Żałośni durnie..

Ks.Lemański powinien założyć Polski Kościół Narodowy, lub coś w tym stylu zamiast ciągle pozwalać się poniżać. Niestety to zbyt skromny człowiek, przerastający wielkością te przeklęte kościelne hieny jak Hoser i kilku innych nabzdyczonych idiotów w sutannach.

promuj

                        



niedziela, 3 maja 2015

Chowajta się, dżender is coming


"Wszelka władza, która nie respektuje prawa Bożego, prędzej czy później stanie się bandą złoczyńców....polityka powinna być roztropną troską o wspólne dobro...
udział w wyborach to obowiązek, ale głosować trzeba jednak "właściwie... należący do Kościoła politycy mogą być członkami różnych partii, różnić się w wielu sprawach i Kościół nie ogranicza ich sumienia, ale nie zgadza się na to, by katolickiemu politykowi w imię wolności sumienia wolno było wszystko w odniesieniu do stanowienia prawa przekreślającego prawo Boże.....ostrzeżenie polityków przez duchownych nie jest uzurpacją, to duchownych obowiązek ..."
Abp Gądecki dziś na Jasnej Górze


Nie dość że według kard. Dziwisza i Michalika już raz byliśmy "marginesem", nie dość że P.Kowal pozbawił nas kiedyś patriotyzmu, teraz zostaniemy BANDĄ ZŁOCZYŃCÓW.  Ale.....myślę, że jakoś to przeżyjemy :) I znów czuję się wprost zaszczycona – ale na tej "bandzie złoczyńców" nie mam zamiaru pozostać, bo jeszcze "warchołów i zaplutych karłów" nie było, ale wszystko przecież przed nami....

Przesuwam się więc na kanapie, na której przysiadłam kiedyś z "marginesem" i robię kolejne miejsce tym, którzy chcą się przyłączyc, abym nie była tym "złoczyńcem" sama i razem, z godnością przyjmiemy do naszego grona następnych i następnych i nawet tych co stoją tam gdzie stało ZOMO i wiecie co?? Znów jestem z tego bardzo dumna!!!

Co do wyborów, nic dodać nic ująć. Wierni maja głosować zgodnie "ze swoim" sumieniem, ale pod jednym warunkiem, że to sumienie zostanie odpowiednio uformowane przez kler, tak, aby wybór był "właściwy"..

Spasiona wieprzowinka, mieszkająca w pałacu, obsługiwana przez chmarę służących poucza innych jak mają żyć. Stary głupiec nie pojmuje kompletnie idei państwa i prawa w nim obowiązującego. Prawa obowiązującego wszystkich: chrześcian różnych wyznań jak i wszystkich nie identyfikujących się z żadną religią. Prawo MA CHRONIĆ wolność i przekonania WSZYSTKICH tych osób bez wyjątku. Nie może być emanacją przekonań tylko katolików. Polityk, parlamentarzysta czy senator, samorządowiec czy sołtys, nie reprezentuje swoich poglądów, ani siebie, tylko swoich wyborców, i w ich imieniu stanowi prawo dla WSZYSTKICH obywateli kraju. Jego wiara nie ma żadnego znaczenia.

Reasumując: kto nie z nami ten wróg najświętszy, Kościół dzielił, dzieli i dzielił będzie nawołując do wzajemnego szanowania, tolerancji, a w rzeczywistości prowadząc zakamuflowaną walkę o "dusze" (czytaj: kasę). A to "prawo Boże" na ich ustach mające być dla nich drogowskazem, jest wielką hipokryzją. Jak widać jest to bardzo poręczny instrument nie tylko w łapskach kleru, ale również ich przydupasów, takich jak prof.Chazan czy poseł Piecha. Najpierw przez całe życie robili skrobanki za ciężką kasę (ale bez cięzkiego grzechu) a teraz spłynęło na nich "prawo boże" i okazuje się, że życie ludzkie TO RZECZ ŚWIĘTA. 

Tak więc mocno wątpliwym jest, aby to abepe naprawdę chciał, by ludzie głosowali zgodnie ze swoim sumieniem, bo to dla Wolaków i Kościoła mogłoby się skończyć źle..

promuj

              

sobota, 2 maja 2015

2 Maja









"Twój dom”
Wanda Chotomska


Jest w każdym naszym słowie,
a słowa są najprostsze -
chleb, mama, dom gościnny,
i Wisła, i Mazowsze.

I jest w czerwieni maków,
i w białych kwiatach wiśni,
w piosenkach wszystkich ptaków
i w każdej naszej myśli.

W mazurku chopinowskim,
i w czarnym węglu Śląska,
i tu, gdzie serce mówi,


że to jest właśnie Polska.




czwartek, 30 kwietnia 2015

H*j, Budka i kamieni łódka...





Pierwsza myśl jaka mnie naszła po news-ie o dymisji min.Grabarczyka to "ujebali Grabarczyka za broń! Broń mnie Boże od tego polskiego gówna!". Czy Platforma nie widzi, że to permanentne szukanie na siłę haków na nią przez PiS? A jeśli prawdziwych haków nie znajdą, to znajdują byle gówno, byle by się wygięło na kształt haka. Tylko, że tego typu hak jest giętki i często się prostuje...

A może po prostu polskie Ministerstwo Sprawiedliwości jest zbędne?! Sędziowie są "niezawiśli", robią co chcą, żadnej kontroli i ocenom nie podlegają, prokuratorzy mają za szefa Prokuratora Generalnego, to kim ten pan PO-Budka będzie rządził?

Przyczyną dymisji Cezarego Grabarczyka, ministra sprawiedliwości, jestem zniesmaczona, tak jak byłam dymisją min.Ćwiąkalskiego, czy zaskoczona totalnie dymisją min.Kwiatkowskiego. Cóż warta jest ta polityka jeżeli nie zajmuje się sprawami poważnymi, a jakimiś jak nie zegarkami to teraz posiadaniem broni? Niewiele warta. A i media się do tego dokładają, oj dokładają!!!!!!! Posłowie, którzy zajmą się od czasu do czasu poważnym, kontrowersyjnym tematem, jak choćby tak oczekiwanym IN VITRO, natychmiast media zajmują się nimi! A ci boją się że stracą wyborców, że znów nie wejdzą do Sejmu, czy Senatu! 

Nikt już w Polsce nie pyta czy pan X jest dobrym ministrem, tylko skąd wziął pieniądze na nowy zegarek albo na samochód i dlaczego dano mu pozwolenie na broń. Bo oczywiście powinien mieć enerdowską Ruhlę po dziadku, jeździć trzydziestoletnim, zdezelowanym i zardzewiałym "maluchem" i jako jedyny Polak nie mieć prawa do ubiegania się o zezwolenie na posiadanie broni. I o wielu głupich i błachych sprawach nikt by nie wiedział, gdyby media nie robiły takiego szumu. Proces tabloidyzacji w mediach posuwa się wielkimi krokami. Jeżeli temat jest nośny, to miele się go tygodniami, ale gdy sprawa traci odbiór w społeczeństwie, to temat się zmienia. Tematy polityczne również są dobierane wg podobnego klucza.

PRZESTAŃCIE! Czyż nie ma ważniejszej sprawy państwowej niż stwierdzenie, iż oficer rezerwy Grabarczyk potrafi trzymać pistolet nie za lufę, a za kolbę - bo do tego ten cały egzamin praktyczny sprowadza się?? LITOOOOOŚCI! 

Nie znam pana Budki, ale dobrze, że premier Kopacz mianowała kogoś mniej znanego bo znów by szczekali, że "ciągle ci sami". Mam nadzieję, że to nie jest znowu jakiś świecki mnich i że broń już ma, żeby znowu nie było hecy.... Tylko czy PiS da mu szansę? Czy nie zacznie wrzucać kamieni do jego "łódki" zanim ta wypłynie na szerokie wody?

Nie wiem czy jeszcze na PO zagłosuję, nie wiem czy w ogóle jeszcze zagłosuję, zaczynam mam mieć dość ich "standardów". Mają SKOKI - nie na srebrnej a na złotej tacy i nie potrafią za taaaaaaaaką AFERĘ ich wziąć za mordę, a swoich utrącają za byle gówno. PiSie śmiecie zapędzają ich w "kozi róg" jak małolatów. Nie wiem, dlaczego ja jeszcze włączam polską telewizję, chyba to nałóg. Niestety szkodzi mi to bardzo na nerwy, po prostu szlag mnie trafia, jak to widzę i słyszę!

promuj


niedziela, 26 kwietnia 2015

FUCK!!!




29c
Nowa ustawa przegłosowana w Sejmie. Klub PO 15 kwietnia złożył w Sejmie projekt ustawy ws. ustanowienia 8 maja Narodowym Dniem Zwycięstwa i jednoczesnego zniesienia Narodowego Święta Zwycięstwa i Wolności ustanowionego na dzień 9 maja dekretem Krajowej Rady Narodowej, który podpisał Bolesław Bierut. Na Zachodzie święto zakończenia II wojny światowej obchodzone jest 8 maja. Ustawę o ustanowieniu Narodowego Dnia Zwycięstwa poparło 396 posłów, 5 było przeciw, a 14 wstrzymało się od głosu.
MSZ Rosji: Brak słów...

Gwoli historii, oryginalny akt kapitulacji podpisano w Reims już 7 maja, przed Naczelnym Wodzem World Army kapitulację w imieniu Niemiec podpisał generaloberst Alfred Jodl, szef Sztabu Dowodzenia, mający kompetencje do wydawania rozkazów grupom armii (nawet dowodzonym przez feldmarszałków). Sowietom nie spodobało się to, że całość nie dobyła się na ich podwórku i z ich strony podpis składał tylko oficer łącznikowy Susłoparow. Rosjanie chcieli mieć swoją własną "ceremonię" w Berlinie 8 maja, Niemcy reprezentował Jodl w imieniu Doenitza (formalnie głowy państwa) a kapitulacja odbyła się na warunkach aktu z Reims, czyli 8 maja 1945 roku o godzinie 23:59 czasu środkowoeuropejskiego. W Moskwie był już 9 maja ... Zresztą za komuny w podręcznikach historii nie wspominano o akcie kapitulacji z Reims. Jeżeli gdziekolwiek pojawiły się jakieś wzmianki o nim, odnosiły się do "wstępnego zawieszenia broni". Natomiast na Zachodzie opisane jest to ze szczegółami.
Wracając do uchwały Sejmu, czy nie mogliśmy pozostać przy dotychczasowej tradycji? Przecież Polska tradycją stoi, a 70 lat po wojnie zmieniać datę jej zakończenia TYLKO po to żeby zrobić komuś na złość i pokazać mu fuck'a, jest naprawdę żałosne, bo tak naprawdę jakie to ma znaczenie czy to było w środę, czy w piątek, ważne jest, że bez tych rzesz poległych sowieckich sołdatów bylibyśmy dzisiaj w ciemnej dupie, a może wcale by nas nie było?! Co po zastanowieniu wcale nie wydaje się takie najgorsze, bo jako naród nie wyciągamy z historii żadnych wniosków i w ogóle średnio się nadajemy do samodzielnej, odpowiedzialnej egzystencji. Tutaj słyszę głosy na modłę: "w naszym położeniu geopolitycznym sztuką jest bezpieczna i pokojowa egzystencja, sąsiedzi naszego kraju dezorganizują jego politykę wewnętrzną oraz zagraniczną, nie sposób samodzielnie egzystować" etc, etc....
NIE, to nie w sąsiadach tkwi przyczyna, a w naszych sprzedajnych elitach. Każde państwo ma jakieś położenie geopolityczne i szuka sprzymierzeńców w sąsiadach, a nie w Gruzji czy Nowej Zelandii.
Najbardziej mnie śmieszy określenie Narodowy Dzień Zwycięstwa. Przecież my nawet Warszawy własnymi siłami wyzwolić nie potrafilismy.... No ale teraz wyprzedzamy "ruskich" o jeden dzień czyli to myśmy wygrali II WŚ i to się liczy !!!
                                   


piątek, 24 kwietnia 2015

Chylę czoło.





















Jeden z ostatnich Wielkich Polaków. Zawsze uśmiechnięty z 

wielkim poczuciem humoru. Wspaniały ambasador Polski,

 szanowany na całym świecie 

Żegnaj profesorze, dziękuję że byłeś.

Fanaberie muszą kosztować




Działkę, gdzie postanowiono stawiać pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej otacza cała siatka roszczeń. Właściciele roszczeń do trawnika dają stołecznemu ratuszowi alternatywę: 17 mln zł zadośćuczynienia. 

Ludzka pazerność nie ma granic, oddać im to i niech sobie tam budkę z frytkami postawią... Czy Rada Warszawy głosując 9 kwietnia br. na lokalizację "tego" pomnika nie wiedziała, że sytuacja działek w tym obrębie jest skomplikowana? Czy nie wiedziała, że jest wielu włascicieli którzy po 1945 r. dekretem Bieruta stracili tam kamienice i do dziś żadna ze spraw w tym rejonie nie jest rozstrzygnięta? 

Co do samego pomnika. Czy dotychczasowe upamiętnienie ofiar jest niegodne? Na kawałek trawnika znów z kieszeni  podatników ma pójść (na początek, a gdzie reszta?!) 17 mln PLN na pomnik, który JUŻ stoi na Powązkach, bez awantur politycznych, gigantycznych pieniędzy i moherowych demonstracji, jest tablica na Pałacu Namiestnikowskim, a Prezydent został pochowany na Wawelu!! No, chyba że się okaże, że mój dziadek miał tam działkę lub kamienicę, to wtedy trzeba, wtedy popieram roszczenie absolutnie :)

Uważam, że skoro Lech Wawelczyk kazał lądować, to niech zapłacą jego spadkobiercy za ten pomnik. Proponuję nawet obok postawić drugi, nieco mniejszy, dla upamiętnienia katastrofy CASY, a pomiędzy nimi popiersie gen.Błasika. Ale Wawelski cieć z przedsionka Marszałka nie jest wart nawet jednej setnej tej sumy. Ta katastrofa to przedewszystkim hańba dla Polski. Chwalić nie ma się czym. Niedouczony pilot na lewych papierach, brak zezwoleń, podchmielony generał i nadęty Pasażer - czy naprawdę potrzebny jeszcze jeden pomnik, żeby co chwilę sobie przypominać ten kabaret?. 

A pomysłodawcy pomnika światła, skoro się on "źle kojarzy", powinni zaproponować pomnik wiatru: balon z odpowiednią tabliczką, miasto nie będzie wtedy musiało dawnym właścicielom płacić odszkodowań. Tylko żeby czasami Kuria warszawska nie wpadła na pomysł i nie zażądała kasy za wykorzystanie kawałka nieba :) 

Fanaberie to są drogie sprawy. Muszą kosztować.



promuj

                                               

wtorek, 21 kwietnia 2015

Chroniczna polska niewinność




"In their minds, the murderers and accomplices of Germany, and Poland, and Hungary, and so many, many other places didn’t do something evil" 
"W ich własnym mniemaniu, mordercy i ich wspólnicy z Niemiec, a także z Polski, a także z Węgier, a także z wielu, wielu innych krajów, nie robili niczego złego". 



Wypowiedź (zdanie wyrwane z kontekstu) dyrektora FBI Jamesa COMEY'a wywołała duże poruszenie w Polsce, reakcję najwyższych władz w Warszawie i protest MSZ. Dziennikarka Anne Applebaum, sugerowała dyrektorowi FBI, potrzebę pogłębienia wiedzy na temat historii i Holokaustu. Wielu dziennikarzy w polskich mediach jakby szaleju się opiło. Domaganie się od kogoś przeprosin za mądry i przejmujący esej uważam za groteskowe. 

Dyrektor FBI nigdzie w przemówieniu nie obwinił Polaków za Holokaust, wskazał tylko wspólny rys mentalny sprawców: uważali, że eksterminując Żydów nie robią nic złego. Dali sobie to wmówić. W tym sensie - i tylko w tym! Comey zrównał wszystkich sprawców i popleczników Holocaustu. Powiedział również że zdolność do ulegania takim potwornym zaślepieniom jest cechą ogólnoludzką, że nikt nie jest wolny od zagrożenia zaczadzenia umysłu, żadna nacja, że jedynym znanym zabezpieczeniem przed ludobójstwem jest demokracja.

W rozgorączkowanych głowach nad Wisłą, nastapił atak choroby zwanej "chroniczna polska niewinność"  i wiara w to, że hitlerowskie Niemcy nie mieli pomocników w realizacji zagłady Żydów. Antysemityzm Europejczyków, w tym Polaków, ułatwiał Niemcom eksterminację Żydów. Szmalcownictwo, obławy na Żydów ukrywających się w miastach, na wsi czy w lasach- to nie były przypadki odosobnione jak i Jedwabne nie było aberracją, czy pogromy tych ocalałych nie wiadomo jakim cudem tuż po wojnie. TO JEST PRAWDZIWA HISTORIA. Więc albo krzyczące towarzystwo nad Wisłą nie umie czytać angielskojęzycznego eseju z pełnym zrozumieniem, albo emocje mącą rozum.

Ale może to nie emocje czy brak zrozumienia? Może to powracający resentyment i nieumiejętność spojrzenia na siebie z konieczną dozą autokrytyki i przede wszystkim - pokory? No bo przecież MY POLACY nie czynimy innym zła - to nas krzywdzą inni, zwłaszcza ci Żydzi oczywiście, to oni są odpowiedzialni za narrację o zagładzie. Niech mi ktoś zaprzeczy czy takich wypowiedzi nigdy nie słyszał!! Oburzać się trzeba, ale z umiarem, a ten ryk w Polsce zagłusza przekaz Jamesa Comey'a, w którym powiedział również że zdolność do ulegania takim potwornym zaślepieniom jest cechą ogólnoludzką, ze nikt nie jest wolny od zagrożenia zaczadzenia umysłu, żadna nacja, że jedynym znanym zabezpieczeniem przed ludobójstwem  jest demokracja. Podobno wszyscy czytali, ale jak widać albo nie potrafią czytać ze zrozumieniem, albo zrozumieć nie chcą.

promuj

                        

sobota, 18 kwietnia 2015

PKO (polscy katoliccy oszuści)





to podobno jest ekologiczny sad





     a to ekologiczna uprawa porzeczki

NIK: Rolnicy sadzili drzewa, by zdobyć fundusze UE, a nie zebrać plony. Dostawali nawet 1800 zł za hektar: "plantacje często były zaniedbane, sadzone na podmokłych i słabych glebach, a z powodu braku ogrodzenia narażone na zniszczenie przez dzikie zwierzęta. Tylko 11 z 20 rolników pobierających dopłaty, u których Izba przeprowadziła oględziny, uzyskało jakikolwiek plon. Pozostałych dziewięciu nie zebrało żadnych owoców ze swoich pozornie prowadzonych, ale za to bardzo realnie dofinansowywanych, upraw ekologicznych. 7 zadeklarowało, że po pięciu latach dopłat, nadal będą prowadzili uprawy. Pozostałych 13 zamierza zlikwidować uprawy w momencie, w którym przestaną otrzymywać dopłaty"

Czy ten NIK zwariował? Przecież fundusze UE nie były na zbieranie jakichś tam plonów :))) To musi być oszczerstwo. Czy polski katolicki rolnik posunąłby się do takiego świętokradztwa? A może tak jak prokuratura i biegli mataczą i zmyślają w sprawie "zamachu" smoleńskiego, tak i NIK stanął w tym samym szeregu? 

Na każdym kroku wyłazi skurwysyństwo Polaków. Gdzie jest jakaś luka, zaraz złodziejski charakter wyłazi i grabi. Nie ma tu znaczenia, że "okazja czyni złodzieja" to kwestia charakteru. Tutaj to typowy polski chłop. Złodziej i kolaborant, za Niemca Żydów sprzedawał, za komuny klaskał Gierkowi, teraz okrada nas wszystkich. 

To są skutki pobłażania "rolnikom". Drą mordy z byle powodu i na wszystko narzekają, ale kombinatorstwo i złodziejstwo mają zakodowane w genach. Do Warszawy się wybierają z marszami gwiaździstymi, ale draństwa u siebie nie widzą. Dopóki nie będą jak wszyscy Polacy obarczeni normalnymi podatkami to będą się takie rzeczy działy. Polacy często krzyczą na rząd "złodzieje, oszuści". A tu proszę bardzo, samo społeczeństwo to złodzieje i oszuści.  

Jakby tak wycofali ze szkół religię a wprowadzili matematykę, w końcu ćwoki nauczyliby się może liczyć. Bo zamiast sadzić bezpłodne drzewa, ziemię odrolniczyć i opędzlować developerowi po stówie za metr kwadratowy, już za jeden głupi hektar to milion złotych. Ale ciule zadowalają się kwotą 1800 zl a miliony fruuu koło nosa odfruwają...

A Panu Kwiatkowskiemu polecam poczytać NIE to się wielu ciekawych rzeczy o Polsce dowie...

promuj 

polecam również:
http://wyborcza.pl/1,76842,6878873,Kokosy_na_orzechach.html
(dzięki Stanislawie za linka)

                                     KOMUNIKAT


czwartek, 16 kwietnia 2015

A tak dobrze żarło....



"Majątek ziemski na Kaszubach posłanki PiS Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk powędrował do spółki na Cyprze. Dlatego SKOK Stefczyka nie zdołał ściągnąć przeterminowanego kredytu na 5 mln. Na spotkania z ubogimi i zagrożonymi przez niemieckie roszczenia jeździła w futrze i najnowszym modelu ulubionej marki Mercedes-Benz. Broni SKOK-ów, choć przed windykacją SKOK-u jej mąż uciekł z majątkiem na Cypr. Ceni honor, a zamknęła swoją organizację Powiernictwo Polskie, aby nie płacić odszkodowania za naruszenie dóbr osobistych. Dorota Arciszewska-Mielewczyk składa się z samych paradoksów" pisze Gazeta Wyborcza link

"Dorota Arciszewska-Mielewczyk składa się z samych paradoksów" - pisze GW. A od kiedy bezczelność i cwaniactwo uchodzą za paradoks?

To głównie dzięki Japończykom i ich jenom za pierze, Mielewczykowie żyli na wysokim poziomie. Kupowali rezydencje i luksusowe samochody. Jego nazywano królem, ją zaś królową pierza i puchu. Ale król wywinął numer i kopnął w kalendarz. I okazało się, że miliony zarobione na pierzu i puchu są o wiele lżejsze od wszystkich innych... Wystarczył leciutki zefirek i... fruuuuuu.... już są na Cyprze, albo chuj wie gdzie. Wygląda na to, że właścicielka dwojga nazwisk, umiała wykorzystać zasadę, że kilo pierza waży tyle samo ile kilo ołowiu. Nie jest priorytetowym czy ona PiSata, czytata, czy tylko bezczelna cwaniara, istotnym jest, że NIKT jej działań nie zauważył i nie zapobiegł!!!!

Oczywiście za chwilę kiedy dziennikarze rozdmuchają aferę, okaże się, że senatorka tak naprawdę nic z PiSem nie ma wspólnego, że nadal jest w PO tylko o tym nie wie, albo jako agentka "obrócona" przez Związek Wypędzonych wysłana ...hahaha

Czy któryś z tych zakłamanych Wolaków wycierających sobie te parszywe mordy bogiem, patriotyzmem, honorem i ojczyzną, poszedł do Parlamentu w jakimkolwiek celu poza pilnowaniem własnych geszeftów czy uprawiania pospolitego złodziejstwa?! W Polsce NIGDY nie funkcjonowała tak złodziejska sekta jak PiS.Ta partia przyciąga hipokrytów, kłamców, zgniłki moralne. Jeden spaceruje z biskupem pod rękę w Boże Ciało, a potem wykorzystuje kobietę pracującą (nie płacąc prostytutce). Inny uwłaszcza się na społecznym majątku sponsorując szczujnię zwaną Radio Maryja. Kolejny wyłudza publiczne pieniądze na podróże robiąc z Sejmu biuro podróży.. Następna jest społeczną patriotką, z premedytacją założyła stowarzyszenie, które miało chronić hotelik i ranczo na Mazurach, ale kasę woli trzymać na Cyprze.

No i co prezesinko? Żeby twoi lodziarze nie pierdolili głupot o sprawiedliwości, honorze i patriotyzmie i tłumaczyli jak bogobojnie trzeba żyć to bym powiedziała: dzień jak codzień. Ale te twoje zgniłki Absmaku prowokują już u mnie odruch wymiotny, a od "afery Hofmana" totalne obrzydzenie, pogardę i nienawiść.. Ogromna szkoda, ogromna, że KNF jednak weszła do SKOKów. Jechałbyś teraz Absmaku ze swoimi przydupasami na taczce. Narazie wiele wam wolno, bo koledzy z Prokuratury mają ważniejsze sprawy np. stare zegarki. Ale....wychodzi na to, że jak prezesku wygrasz wybory to będziesz musiał wsadzić całą swoją partię do pierdla za przekręty. 

Cypr, Luksemburg.... ciekawe, w którym konto ma Duda z łapówą za "pomoc" w zachachmęceniu minimum 77milionów złotych.

promuj jeśli chcesz

                                       
                                                KOMUNIKAT


wtorek, 14 kwietnia 2015

Biznesplan




Siostry szarytki z Powiśla lobbują za zmianą projektu planu zagospodarowania. Chcą zabudować klasztorny ogród. Chcą zbudować "dom pomocy osobom wykluczonym" o pięciu kondygnacjach nad ziemią i jednej podziemnej, obok przedszkole z boiskiem, resztę działki sprzedać deweloperowi pod zabudowę mieszkaniową. I choć miasto odrzuciło te pomysły, Szarytki się nie poddają. Im bliżej do uchwalenia planu przestrzennego, tym aktywniej lobbują za zmianą projektu. Budują koalicję, do której akces zgłosili już śródmiejscy - a jakże!!!!! - radni PiS. 

Wizja zniszczenia przylegającej do Skarpy Warszawskiej przestrzeni w okolicy Tamki, która przetrwała w niezmienionym stanie od 17 wieku, bulwersuje również nie tylko radnych, ale i obrońców zabytków, obrońców przyrody jak i miłośników Warszawy. Dla Szarytek dziedzictwo kulturowe nie ma żadnego znaczenia. 

Dla radnych PiS sprawa jest jasna. To zamieszanie wywołali przeciwnicy Kościoła, którzy chcą zdeklasować plany sióstr Szarytek, bo one "mają swój charyzmat", chcą tylko pomagać wykluczonym, a to wymaga inwestycji i "jak każdy inny właściciel terenu, zakon ma swój biznesplan, nad którym warto się pochylić". Kur*a że ich mać! Bić czoło mamonie, to ich "charyzmat"... 

Ale to może i dobrze, że radni z Wolski wyjaśnili nam sprawę. Teraz już wiemy, że zakony są po to, aby robić biznesy. Niestety proszę państwa, obraz rozmodlonych zakonnic to już przeżytek, trzeba już taki obraz schować do lamusa, słowo WIARA zastąpić słowem BIZNES, a następnie słowo BÓG zastępujemy słowem MAMONA. I co nam wyszło? Ano wyszły symbole instytucji zwanej Kościołem rzymskokatolickim. Spyta ktoś - a gdzie jest miejsce dla Boga?To ja mu odpowiem - proszę nie czepiać się drobnostek ! Dwa tysiące lat minęło, a srebrniki jak widać nadal są w cenie...

Podobno pingwinice są w trudnej sytuacji, więc za co będą to wszystko budować, że sieM zapytam? Zanim opylą część gruntu deweloperom może miasto kupiłoby tę działkę za symboliczną złotówkę? Tak się rozlicza państwo z KK według szariatu (czytaj Konkordatu). Te pingwinice należą przecie do Kościoła rzymskiego i (jeszcze!!) Konkordat je obowiązuje, nie?

Żywię się nadzieją, iż nie przyjdzie im do głowy zastosowanie tricku ze Świątyni Opatrzności Bożej, gdzie muzeum JP2 umieszczono na szczycie obiektu, co umożliwiło pozyskiwanie środków publicznych na budowę tego straszydła, więc tu, umieszczenie przedszkola na ostatnim piętrze biurowca załatwiłoby sprawę. 

Och, jakbym chciała obejrzeć ten "biznesplan". Założę się, że wydatki są tam w milionach euro, przychody w "co łaska", a wszystko zgrabnie bilansuje się do zera.

Biznes jest biznes, a pazerne pingwinice, parawan zawsze znajdą....


promuj jesli chcesz

                                 KOMUNIKAT


sobota, 11 kwietnia 2015

Kartofla naszego, powszedniego, daj nam dzisiaj.


                                                                                                                                                       
"Czyż w osobach Lecha Kaczyńskiego, Marii Kaczyńskiej, gen. Andrzeja Błasika nie odbija się życie i śmierć Chrystusa Pana?Tak jak on byli za życia wykpieni, a ich śmierć była skutkiem spisku, na który dziś mamy coraz więcej dowodów. Panie prezydencie, panie generale, ale Polska nie przestanie się o was upominać!"
ks. Krzysztof Biernat, kapelan klubu Gazety niePolskiej


Kapelan "Gazety Polskiej" i wszystko jasne. No przez ten celibat i buzujące hormony całkiem im się w głowach pieprzy. A już myślałam, że długo nie da się przebić Ziobry i jego "żołnierza wyklętego"... a jednak. 
Wielebny, przyznam, odleciał...terrain ahaed! terrain ahaed! pull up! pull up! Powiem więcej, trzeba natychmiast pozdejmować z krzyży Chrystusa i powiesić Kaczyńskiego. Wszędzie. Tylko jest mały problem, bo jeżeli dobrze rozumiem wypowiedź wielebnego, to ta impreza u śp.Lecha Wawelczyka, przez którą spóźnił się na samolot, to była Ostatnia Wieczerza?! Ale... Chrystus na krzyżu umierał sam, nie pociągnął za sobą prawie setki ludzi. Myślę, że i tak mamy szczęście w tym nieszczęściu, że go pochowali (bezczeszcząc) na Wawelu, a nie w Jerozolimie, tam ponoć jeden zmartwychwstał....

Na ewentualnej kanonizacji Watykan też zaoszczędzi i czasu i kasy, gdyż nie musi Wawelczyka kanonizować, bo kaczuszka już jest bóstwem, prawdziwym bóstwem, taki słowiański Światowid o wielu twarzach, a dokładnie z dwoma bliźniaczymi dziobami. Wprawdzie połowa tego dziobatego bożka została zamordowana, ale ma swoje drugie ziemskie "ja", które dzielnie walczy o pomszczenie bliźniaka.
Tylko nie wiem czemu ten wielebny o Marii Kaczyńskiej mówił, przecież Rydzyk już dawno stwierdził, że to czarownica....Tera to już tylko Terlikowski musi rozstrzygnąć kto ma rację?!
A Błasik? Błasik nieważne ile promilli miał, ważne że pił. Albo na pokładzie samolotu albo przed, co jeszcze gorsze, bo meldował Prezydentowi bezpieczeństwo lotu. 


Personel naziemny pana Boga jak widać, odżegnuje się od chrześcijaństwa, jak może. Jak dobrze że 10 kwietnia jest tylko raz w roku ...




promuj jesli chcesz

                                    KOMUNIKAT


piątek, 10 kwietnia 2015

Żegnaj Przyjacielu


W dniu dzisiejszym zmarł w Warszawie w wieku                 56 lat znany blogger AZRAEL

                                                                                                                                                         
 


"Człowiek nie ma swego portu, a czas nie zna brzegu. On płynie, a my przemijamy!” Jacku, miłej podróży i wspominaj nas czasami. Nie żegnam Cię, bo jakżesz mogę powiedzieć komuś „żegnaj” kiedy on żyje w moim sercu?

Mój pierwszy komentarz na blogu był od Niego




Życzę powodzenia w prowadzeniu bloga, wielu czytelników.Azrael P.S. Wyłącz konieczność logowania i wpisywania kodu – tak będzie łatwiej :)

czwartek, 9 kwietnia 2015

Baczność!!! Generałowa mówi!!!





Dla Kaczyńskiego już "nie Tusk, a Komorowski jest najbardziej odpowiedzialny za katastrofę smoleńską, jak i BOR i przemysł pogardy". W imieniu (kilku) rodzin ofiar tej katastrofy wdowa po generale, Ewa Błasik, zaatakowała media, ekspertów komisji Millera, jak i oburzona broniła haotycznie męża generała, a dziennikarzy z pogardą postawiła na baczność: "Cały czas chcą zrzucić winę na mojego męża, a jego priorytetem było właśnie bezpieczeństwo". Wassermanówna (we łbie kiełbie) oświadczyła że śledztwo należy "zacząć od początku, a polski rząd MA(!!) rozpocząć na forum międzynarodowym działania, które do tego doprowadzą. W nowym śledztwie mają wziąć udział bezstronni eksperci z wielu krajów".

Zacznę od Błasikowej. Pani genarałowo, honoru Polski kiepski generał nie odwołany po pierwszej spowodowanej katastrofie nie wzmacniał. Niestety. Jeden z winowajców tej tragedi, jedyny, który swoją wiedzą lotniczą i stanowiskiem mógł zneutralizować niewiedzę dysponenta lotu i uchronić pilotów przed pokusą nurkowania we mgle. Może nie był pijany(?) jak podawano, może nie udowodni się jego nacisków na pilotów (?), ale znał procedury, bo był jednym z ich twórców, co sama Pani podkreślała, a mimo to wsiadł na pokład z prezydentem i innymi dowódcami i dopuścił do lotu mimo braku warunków na start. W sumie jest więc winny tej katastrofy. Czy to się Pani podoba czy nie. A teraz o ton niżej proszę. Nie jesteśmy na pokładzie TU...

Kaczyński, to zakompleksione stare bydlę, któremu w życiu nic nie wyszło, jest gotowe do najgorszych pomówień aby tylko o nim mówić. Za nic ma ustalenia polskiej Komisji Millera, która to, co do ustalenia przyczyn katastrofy zgadza się w wielu punktach z rosyjskim raportem Anodiny. Nic w tym dziwnego, skoro takie są fakty!! Zaprzeczając faktom, nie dojdziemy nigdy do prawdy. Ale przecież nie o żadną prawdę tu chodzi. Kiedy jedna strona za wszelką cenę szuka wbrew zdrowemu rozsądkowi, faktom i prawom fizyki - argumentów mających udowodnić teorię "zamaszystą", i na dodatek obarczając "ONYCH" odpowiedzialnością za tę tragedię, łącznie z oskarżeniami najcięższymi - o zdradę, spisek czy organizację zamachu - trudno zachować spokój. Jeśli takimi oskarżeniami wymachuje się jak cepem i traktuje się je jak oręż w walce politycznej to nie można oczekiwać od strony drugiej, że dostawszy kopa w prawy półdupek z pokorą nastawi lewy.

Nigdy nie akceptowałam polityki obu braci polegającej na intrygowaniu, naciąganiu demokracji aż do pęknięcia, opierającej się na zasadzie, że cel uświęca środki, tym bardziej, że i cel często parszywy był. Ale katastrofą byłam - jak miliony innych Polaków - autentycznie wstrząśnięta i przepełniona serdecznym wspóczuciem dla tych, którym ofiary były bliższe niż mnie. A potem niektórzy z tych, których tym współczuciem objęłam, zaczęli go nadużywać. I tak nadużywali i nadużywali, aż wreszcie ono się wyczerpało i pozostał żal za spaskudzenie czegoś, co na taką paskudę nie zasługiwało - bo nie byłam w tym swoim współczująco-pojednawczym nastroju odosobniona, o nie. Takich jak ja było mnóstwo!! 

Wtedy nie zastanawiałam się nad tym czy zginęło w niej więcej lewych, prawych czy środkowych i jaki to może mieć wpływ na politykę. Bo tam, pod Smoleńskiem, zginęli po prostu LUDZIE, na dodatek nie anonimowi i za pomocą telewizji często goszczący w naszych domach. Przestało być ważne czy się z nimi zgadzałam czy nie, czy oddałabym na nich swój głos itd. Ale w miarę eskalacji oskarżeń, w miarę mnożenia się różnych posądzeń i odjechanych teorii trotylowo-helowych, w miarę przybierania na siłę agresji i podłości coś się we mnie zaczęło buntować i coś się we mnie złamało - bo, choć nie osobiście, ale to wszystko dotyczy również mnie. A ja nie będę nastawiała drugiego półdupka do kopania. I największy żal ma się do tych, którzy nie pozwalają nam być dobrymi ludźmi. Tu zrodziła się nadzieja, że ta straszliwa katastrofa urodzi coś dobrego, przyczyni się do złagodzenia nastrojów, że Polak dostrzeże Polaka w Polaku, człowieka w człowieku... jak bardzo się myliłam widać na codzień. A zaczęło się od "ruskiej trumny"  i poszłooo!!!

Mam już serdecznie dość, mam w dupie kogo jeszcze obciąży ten Minus winą za tę katastrofę. Podrzucił kukułcze jajo na Wawel, żyje z kotem, zabił Blidę, własnego brata i do tego 95 niewinnych osób, jest jak bolszewik, czego jeszcze chce?. Cóż za potężna, nieporównywalna z niczym małość bije od tego... no, niestety.... człowieka...

A miałam już nie pisać o katastrofie smoleńskiej, ale nie sposób przejść obojętnie wobec następnych kalumni rozdmuchiwanych przez PiS. 

promuj jesli chcesz