.

.

Podaruj 1% Arturowi na dalsze leczenie i rehabilitacje. KRS 0000069890 z dopiskiem "Pomoc Dla Artura Szczepańskiego" - bardzo Wam dziękuję.

wtorek, 16 września 2014

"PŁUG"



PiSi SASIN, a nepotyzm…

PIS z lubością oskarża wszystkich i wszystko, za WSZYSTKO… Skoro zatem tacy rządni SPRAWIEDLIWOŚCI, niechże w końcu spojrzą w swoje grono, wszak przecie tam NAJBLIŻEJ… Na początek proponuję pana o urokliwym ale i wymownym pseudonimie „PŁUG”…

Wielce upierdliwy, ale i niebywale intensywnie „zapluwający” redakcyjne stoły i podłogi licznych studiów TV oraz innych mediów , niebywale wprost cnotliwy, a zatem i prominentny działacz PiS – nijaki Jacek Sasin, jak już wyżej nadmieniono, w najbliższym otoczeniu – za tzw. pacami mający ksywę: PŁUG, niegdysiejszy jeszcze zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego – nawiasem odpowiedzialny w jakieś części za przygotowanie feralnej „wycieczki” do Katynia, zakończonej pod Smoleńskiem skutkiem wiadomym (to Sasin „napakował” tylu prominentnych urzędników do JEDNEGO samolotu…) !!!
Ale ad rem. Otóż tenże „czyścioszek”, co i rusz TOTALNIE krytykujący wszelkie poczynania rządu PO, dokladnie i zgodnie z ustalonym przez Jarka Kanonem PiS, okazuje się być wielce „normalnym, pobożnym” rodakiem, czyli nie tylko skutecznie zabiegającym o synekury dla siebie, ale równie dobrze dbającym w tym względzie o rodzinę, jako też kolegów oraz znajomków…
Jak ujawnia Polityka.pl, cacuni przydupas Absmaka, pouczający alles, jako to możemy spodziewać się prawa i sprawiedliwości, gdy dondzie do rzundu Prawo i Sprawiedliwość, sam nie musi już wiele pragnąć, albowiem poukładał sobie dawno już klocki jako trza, a już ostatnimi czasy niebywale skutecznie. Jak pisze POLITYKA: "Wiele osób przyczyn tak gwałtownego przyspieszenia upatruje w relacjach z Błaszczakiem. – Sasin to facet niesamowicie skuteczny, działa wedle zasady: jak nie wejdę drzwiami, to oknem. Udaje mu się załatwić wszystko, nawet sprawy wydawałoby się nie do przepchnięcia – mówi nam działacz PiS z Mazowsza…"

Wracając do zarania jednako, już w 2005 r., gdy Sasin zostaje wiceburmistrzem i odchodzi z USC, następcą zostaje Józef Wierzbowski, znajomy Sasina z UdSKiOR, a przy tym osoba zasłużona dla PiS. Za rządów Kaczyńskiego był m.in. członkiem komisji weryfikacyjnej WSI (sic !)…Gdy tylko Wierzbowski przejmuje kierowanie USC, do urzędu jeden za drugim trafiają bliscy i krewni Jacka Sasina – podaje POLITYKA. Jako pierwsza jego żona - Lilla Sasin i to „błyskiem”…. Kilka tygodni po jej zatrudnieniu w USC pojawiła się Anna Mroczek (siostrzenica - dziś naczelniczka jednej z placówek podległych stołecznemu ratuszowi). Po roku do Onego USC trafia na stołek Adam Kramek, zięć siostry matki Sasina (tak jak Lilla Sasin pracuje tam do dziś). Jesienią 2006 r. Sasin zasiada wyżej, bo juz w fotelu wicewojewody mazowieckiego, a jego przyjaciel Grzegorz Mroczek trafia na fotel dyrektora generalnego Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Awansuje błyskawicznie. Dzisiaj już go tam nie ma – „”odleciał” po jakowejś aferze. Grzesiu Mroczek jednak ukrzywdzon nie został, bo „usadzono go” w Ministerstwie Sportu, gdzie od niedawna jest zastępcą dyrektora biura ministra…

Jednako, jak podaje POLITYKA "to nie koniec zawodowo-rodzinnych powiązań w otoczeniu Jacka Sasina. Za rządów PiS pięknie awansował jego brat Mariusz, z zawodu kierowca. Już po kilku miesiącach rządów onej partii, trafił do resortu gospodarki. W lipcu 2008 r. dostał awans marzeń: rozpoczął pracę intendenta-kierowcy w Wydziale Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w stolicy Szwajcarii Bernie (pracuje tam do dziś)". POLITYKA podaje dalej: „Zmiana rządu nie przeszkodziła temu, by inni krewni Sasina znajdowali pracę w urzędach, które doskonale zna. W ubiegłym roku posadę w Urzędzie do Spraw Kombatantów dostała siostra Anny Mroczek, Agata Kaczmarczyk. Pytany o tę sprawę Sasin powtarza to samo: kuzynce nie pomagał, innym krewnym również. Agata Kaczmarczyk pracuje w Gabinecie Kierownika UdSKiOR, którego szefem jest Jacek Dziuba. To prawa ręka Sasina z czasów, gdy ten był wojewodą mazowieckim (pełnił funkcję dyrektora generalnego urzędu wojewódzkiego). Co więcej, Dziuba zasiadał w komisji konkursowej, która wybrała Kaczmarczyk (spośród 45 kandydatur).

I to by było na tyle, bo dalej ni czytać i wyszukiwać nie mogę, bo – MDLY MJE…Jedno tylko chciałbym na podsumowanie: to, jakie jest PIS, nie tylko – jakby się zdawało – każdy, kto nie dał się otumanić widzi i wie, zna te RZUNDY CNÓTY i SMUTY z autopsji, bo (za klasykiem): ONI JUŻ PRZY WADZY BYLI…Dzisiaj nie zgorzej URZĄDZENI, pokazują swoje przebrzydłe, zakłamane pyski, gdzie tylko wetknąć się mogą, i NADAJĄ, i „DAJĄ, DAJĄ, DAJĄ”…”Dają” NAIWNYM, którzy na nich czekają, a REALNIE, jak to w ŻYCIU SAMYM – SWOIM DAJĄ, i tak było, jest byndzie !!! Kto zaś wierzy różnym Absmakom, Hofmanom, Błaszczakom, Sasinom i innym „PŁUGOM” – jego sprawa, wszak nie brak ludków, którzy do dzisiaj twierdzą i są przekoni, iż – ZIEMIA jest płaską, a PIS partią ZBAWIENIA i SPRAWIEDLIWOŚCI. Pfuuu…!

Marian ŚMIECH



niedziela, 14 września 2014

Absamak JUŻ WIE…!!

























Gabinet Ewy Kopacz jeszcze nie powstał, a PiS – Kaczyński już go krytykuje: 
To będzie rząd zużytych twarzy i przegranych spraw… Zatem „POLSKIE ZBAW” - już wie, i już „nadaje”…

Dla kontrastu zatem i wskazania niebywałej hipokryzji, zacietrzewienia (najoględniej) Kupra i jewo PSI, obradująca w Warszawie ichnia Rada Polityczna , objawiła UBI et ORBI „świeże przetasowania” w onej to partii. Oto najnowsze wieści, ŁONE - NOWE TWARZE: Wiceprezes PiS Beata Szydło została NOWYM skarbnikiem partii. Do łask partii ponownie wrócił Adaś Hofmana, otrzymał bowiem prestiżową funkcję w Komitecie Politycznym. RADA rozszerzyła też skład Komitetu Politycznego o trzy osoby. Są to: Henryk Kowalczyk, Andrzej Duda i rzecznik - Adam Hofman…
Cóż rzecz o tych „NOWYCH TWARZACH”, które – inaczej aniżeli „rząd Kopacz” – JUŻ funkcjonują. NOWORODKI to, czy też – ZUŻYTE gęby…?!!!

Jakby nie dość bredzenia, Jarkacz zapowiada groźnie jako też buńczucznie, kolejny już punkt PROGRAMU jewo partii, kiedy „do rządzenia dojadą”… Przekonywał, że jego ludzie dokładnie rozliczą ostatnie siedem lat rządów gabinetu Donalda Tuska. Mam zatem przy okazji pytanie i prośbę jednocześnie: a gdzież to KOTECZKI (za klasykiem) – skryliście AUDYT swoich dwuletnich ledwie RZUNDÓW, i – czy zatem TEŻ go przy okazji i dla porównania ogłosicie ? A przypomnieć chcę, sprawdzić zaś łatwo można, jest on nie tyle „bardzo bogaty”, jest on dla was MIAŻDŻĄCY…!!!
Na koniec KUPER - jak to rasowy PROROK zapowiada, że - w świetle zagrożenia dla Polski Ewa Kopacz będzie premierem, który zajmie się głównie prowadzeniem "wojny wewnętrznej z PiS"... Hmm, on JUŻ WIE, i: OTO NASZ PAN oraz jego MOWA MIŁOŚCI…

Mógłbym zakończyć starym już sloganem: ręce opadają…Zakończę jednak postem, który umieścił na FB jeden ze znajomych, a brzmi on tak: "Moi niemieccy znajomi podejrzewają, ze Kaczyński to najlepiej zakamuflowany agent dawnego LGB, skierowany do robienia podjazdowej roboty w Polsce…Rzeczywiście, nie ma u w tym kraju bardziej nienawidzącego Polski i Polaków faceta niż Jarosław. Przez całe wszak lata nie wypowiedział – zdaje się, ni jednego dobrego słowa o naszym kraju. Wszystko jest złe, ale NIE WYJEŻDŻA, bo – ma zadanie do wykonania dane jeszcze przez ZSRR…"

Jako człowiek przy zdrowych zmysłach, nie posądzam oczywiście KUPRA o działalność agenturalną, ale – jakże to oryginalnie brzmi, szczególniej dla obserwatorów naszego tzw. życia politycznego – z zewnątrz??!!

Marian Śmiech

piątek, 12 września 2014

Wiara ofiar wymaga.




Kilka dni temu diecezja  kaliska straszyła rodziców, którzy nie zapisują swoich dzieci na lekcje religii w szkołach. Diecezja chciała, żeby księża i katecheci mieli obowiązek poinformować tych, którzy wybiorą etykę zamiast religii, że to "pisemny akt apostazji".Dziś wpis na swojej stronie wycofali tłumacząc "niezręcznym posunięciem". Ale sprawę lekcji religii w szkołach jednoznacznie postawił dziś Episkopat:

"Wszyscy katolicy uczęszczający do placówek oświatowych, w których odbywa się nauczanie religii, zobowiązani są w sumieniu uczestniczyć w tych zajęciach. Rodzice dzieci, które nie ukończyły 18. roku życia, mają obowiązek zapisać swe dzieci na lekcje religii". Człowiek wierzący ma nie tylko prawo, ale i obowiązek pogłębiać swoją wiarę, temu pogłębianiu służą szkolne lekcje religii. Warto przypomnieć, że zarówno podczas zawierania sakramentalnego związku małżeńskiego, jak i sakramentu chrztu dziecka, rodzice zobowiązują się do tego, by po katolicku, w wierze wychować potomstwo. Elementem tego wychowania jest zarówno udział dziecka w szkolnym nauczaniu religii, jak i parafialnej katechezie. Chodzenie na etykę nie spełnia kościelnego wymogu przygotowania do Pierwszej Komunii św., sakramentu pokuty i pojednania oraz bierzmowania".

Przecież nie jest normalnym w 21 wieku, żeby jakaś katolska, prymitywna franca normalnym, wolnym ludziom zabraniała, a to palenia, a to IN VITRO, a to oglądania pornoli czy chodzenia na koncerty. Jeszcze trochę a zażądają aby dzieciarnia przynosiła na każdą lekcję religii drobne bo ksiądz będzie zbierał na tacę..to też będzie obowiązkowe. Ale dlaczego nie? Wiara ofiar wymaga.... 
A może zrobić podobnie jak u Talibów? Oni zlikwidowali wszystkie podręczniki szkolne i zastąpili je Koranem, w Polsce można zastąpić je Biblią.

Watykańska sekta postępuje zgodnie z zasadą, że najlepszą obroną jest atak.. Topnieją im przychody, to krzykiem domagają się od państwa kasy, spada im liczba dzieci chodzących na religię, to próbuje przeforsowac, żeby religia, a nie etyka była obowiązkowa.. Pewnie liczą, że wszyscy uczniowie nagle wybiorą religię zamiast traktowanej per noga etyki.. Mam nadzieję, że okaże się to strzałem w kolano – wybitnie polska cechą jest "stawanie okoniem” przeciw nakazom. Jestem przekonana, że gdyby zajęcia z religii i etyki stały się obowiązkowe, to 80 % dzieci wybrałoby etykę, bo nic tak nie zniechęca do KK, jak katecheci i księża nie potrafiący obronić dogmatów religijnych przed wątpliwościami myślącej młodzieży.



wtorek, 9 września 2014

Chce zostać Polakiem...


Jean-Paul Oury:


"Polska to jedyny kraj w Europie, gdzie wzrost PKB osiągnął w tym roku wyjątkowe 3% – jest wyższy niż zakładany w ustawie budżetowej. Przypomnijmy, że Polsce udało się utrzymać dodatni wzrost również w czasie światowego kryzysu, a także – że wzrost PKB ma przyspieszyć w 2015 r. do 3,8%, a w latach 2016-2017 do 4,3%.
W tym samym okresie gospodarka francuska jest od dwóch lat w stagnacji: w skali kraju przekroczono próg 3 milionów bezrobotnych, zadłużenie sięga 2 000 mld euro, a deficyt publiczny stale się pogłębia....."
"....Polacy mogą się uważać za szczęściarzy: udało im się wybrać polityków, którzy nie zaszkodzili jakoś specjalnie społeczeństwu obywatelskiemu. Żeby zilustrować, o co mi chodzi, zacytuję tu fragment z wywiadu z Donaldem Tuskiem, który na pytanie dziennikarza, “dlaczego państwo polskie nie wspiera bardziej banków?”, odparł, że “to pytanie należy zadać Polakom; oni wiedzą najlepiej, na ile są gotowi opróżnić kieszenie na rzecz państwa, żeby mogło ono finansować banki”. We Francji żaden polityk wyłoniony w wyborach, czy to z lewej czy z prawej strony sceny politycznej, nie byłby zdolny odpowiedzieć w ten sposób. Dla nich wszystkich państwo powinno wszystko kontrolować i twardą ręką trzymać rynek.
W efekcie, kiedy prezydent Hollande zajmuje się sprawami osobistymi, a Francja dryfuje w bliżej nieznanym kierunku, Polska zajmuje coraz pewniej swoje miejsce pośród liderów Europy, a premier Tusk właśnie został wybrany nowym przewodniczącym Rady Europejskiej.
Jako Europejczyk z całego serca mogę powiedzieć, że moim prezydentem jest chyba raczej Donald Tusk, aniżeli François Hollande… To pierwszy etap. Zanim zacznę konkretnie myśleć o przeprowadzce do Polski".


Gorąco polecam cały tekst  t u t a j  żaden Polak nie napisał tak o Polsce jak Jean-Paul. Aż serce rośnie. I duma!


niedziela, 7 września 2014

Broń na spokojne ciche wojny

Noam Chomsky

Noam Chomsky
1. ODWRÓĆ UWAGĘ
Kluczowym elementem kontroli społeczeństwa jest strategia polegająca na odwróceniu uwagi publicznej od istotnych spraw i zmian dokonywanych przez polityczne i ekonomiczne elity, poprzez technikę ciągłego rozpraszania uwagi i nagromadzenia nieistotnych informacji. Strategia odwrócenia uwagi jest również niezbędna aby zapobiec zainteresowaniu społeczeństwa podstawową wiedzą z zakresu nauki, ekonomii, psychologii, neurobiologii i cybernetyki. „Opinia publiczna odwrócona od realnych problemów społecznych, zniewolona przez nieważne sprawy. Spraw, by społeczeństwo było zajęte, zajęte, zajęte, bez czasu na myślenie, wciąż na roli ze zwierzętami (cyt. tłum. za „Silent Weapons for Quiet Wars”).
2. STWÓRZ PROBLEMY, PO CZYM ZAPROPONUJ ROZWIĄZANIE
Ta metoda jest również nazywana „problem – reakcja – rozwiązanie”. Tworzy problem, „sytuację”, mającą na celu wywołanie reakcji u odbiorców, którzy będą się domagali podjęcia pewnych kroków zapobiegawczych. Na przykład: pozwól na rozprzestrzenienie się przemocy, lub zaaranżuj krwawe ataki tak, aby społeczeństwo przyjęło zaostrzenie norm prawnych i przepisów za cenę własnej wolności. Lub: wykreuj kryzys ekonomiczny aby usprawiedliwić radykalne cięcia praw społeczeństwa i demontaż świadczeń społecznych.
3. STOPNIUJ ZMIANY
Akceptacja aż do nieakceptowalnego poziomu. Przesuwaj granicę stopniowo, krok po kroku, przez kolejne lata. W ten sposób przeforsowano radykalnie nowe warunki społeczno-ekonomiczne (neoliberalizm) w latach 1980 i 1990: minimum świadczeń, prywatyzacja, niepewność jutra, elastyczność, masowe bezrobocie, poziom płac, brak gwarancji godnego zarobku – zmiany, które wprowadzone naraz wywołałyby rewolucję.
4. ODWLEKAJ ZMIANY
Kolejny sposób na wywołanie akceptacji niemile widzianej zmiany to przedstawienie jej jako „bolesnej konieczności” i otrzymanie przyzwolenia społeczeństwa na wprowadzenie jej w życie w przyszłości. Łatwiej zaakceptować przyszłe poświęcenie, niż poddać się mu z miejsca. Do tego społeczeństwo, masy, mają zawsze naiwną tendencję do zakładania, że „wszystko będzie dobrze” i że być może uda się uniknąć poświęcenia. Taka strategia daje społeczeństwu więcej czasu na oswojenie się ze świadomością zmiany, a także na akceptację tej zmiany w atmosferze rezygnacji, kiedy przyjdzie czas.
5. MÓW DO SPOŁECZEŃSTWA JAK DO MAŁEGO DZIECKA
Większość treści skierowanych do opinii publicznej wykorzystuje sposób wysławiania się, argumentowania czy wręcz tonu protekcjonalnego, jakiego używa się przemawiając do dzieci lub umysłowo chorych. Im bardziej usiłuje się zamglić obraz swojemu rozmówcy, tym chętniej sięga się po taki ton. Dlaczego? „Jeśli będziesz mówić do osoby tak, jakby miała ona 12 lat, to wtedy, z powodu sugestii, osoba ta prawdopodobnie odpowie lub zareaguje bezkrytycznie, tak jakby rzeczywiście miała 12 lub mniej lat” (zob. Silent Weapons for Quiet War).
6. SKUP SIĘ NA EMOCJACH, NIE NA REFLEKSJI
Wykorzystywanie aspektu emocjonalnego to klasyczna technika mająca na celu obejście racjonalnej analizy i zdrowego rozsądku jednostki. Co więcej, użycie mowy nacechowanej emocjonalnie otwiera drzwi do podświadomego zaszczepienia danych idei, pragnień, lęków i niepokojów, impulsów i wywołania określonych zachowań.
7. UTRZYMAJ SPOŁECZEŃSTWO W IGNORANCJI I PRZECIĘTNOŚCI
Spraw, aby społeczeństwo było niezdolne do zrozumienia technik oraz metod kontroli i zniewolenia. „Edukacja oferowana niższym klasom musi być na tyle uboga i przeciętna na ile to możliwe, aby przepaść ignorancji pomiędzy niższymi a wyższymi klasami była dla niższych klas niezrozumiała (zob. Silent Weapons for Quiet War).
8. UTWIERDŹ SPOŁECZEŃSTWO W PRZEKONANIU, ŻE DOBRZE JEST BYĆ PRZECIĘTNYM
Spraw, aby społeczeństwo uwierzyło, że to „cool” być głupim, wulgarnym i niewykształconym.
9. ZAMIEŃ BUNT NA POCZUCIE WINY
Pozwól, aby jednostki uwierzyły, że są jedynymi winnymi swoich niepowodzeń, a to przez niedostatek inteligencji, zdolności, starań. Tak więc, zamiast buntować się przeciwko systemowi ekonomicznemu, jednostka będzie żyła w poczuciu dewaluacji własnej wartości, winy, co prowadzi do depresji, a ta do zahamowania działań. A bez działań nie ma rewolucji!
10. POZNAJ LUDZI LEPIEJ NIŻ ONI SAMYCH SIEBIE
Przez ostatnich 50 lat szybki postęp w nauce wygenerował rosnącą przepaść pomiędzy wiedzą dostępną szerokim masom a tą zarezerwowaną dla wąskich elit. Dzięki biologii, neurobiologii i psychologii stosowanej „system” osiągnął zaawansowaną wiedzę na temat istnień ludzkich, zarówno fizyczną jak i psychologiczną. Obecnie system zna lepiej jednostkę niż ona sama siebie. Oznacza to, że w większości przypadków ma on większą kontrolę nad jednostkami, niż jednostki nad sobą.


źródło: Noam Chomsky – „Silent Weapons for Quiet War”



sobota, 6 września 2014

Wekeend bez polityki






Zmiana nastroju, chwila odpoczynku od polityki.
Szczególnie polecam fanom sekty PiS, 
to Polska, jakiej nie znacie
bo wg niskopiennego  prezesa z Żoliborza 
"Polska to jedna wielka ruina" popatrzcie
na film uważnie, i uwierzcie - TO NASZ KRAJ !




piątek, 5 września 2014

Od wyborów do wyborów















Przebywająca w więzieniu siostra Bernadetta oraz Kongregacja Sióstr Miłosierdzia im. Karola Boromeusza otrzymały wezwanie do zapłaty miliona złotych zadośćuczynienia oraz 2,5 tys. zł miesięcznej renty dla jednego z molestowanych wychowanków ośrodka w Zabrzu.

"Siostry lubiły bezwzględną ciszę. Czasem prosiły starszych chłopaków: Dajcie im nauczkę. Wtedy prowadzili nas do pokoju z gwiazdą na podłodze. Tam nas rozbierali, bili do krwi. Siostry patrzyły...Paweł w ośrodku mieszkał do 2006 roku. Został przeniesiony w wieku 14 lat, gdy o zdarzeniach opowiedział nauczycielce. Siostry zamykały go z dwójką starszych wychowanków na noc w pokoju na klucz. Paweł zgłaszał, że jest gwałcony. Dyrektor ośrodka nie reagowała, powiedziała tylko: To już jest twoja sypialnia. - Pierwszy raz przyszli do mnie w nocy, jak miałem sześć lat. Spałem i rozebrał mnie starszy chłopak, kazał mi różne rzeczy zrobić. Od razu powiedziałem siostrze dyrektor Bernadetcie i bardzo się bałem, bo siostra nie zareagowała". 22 wychowanków przed sądem zeznało, że siostry biły je prawie codziennie, często do krwi, nazywały "zboczeńcami, małymi gnojkami, debilami, ułomkami".
Żródło


Już nie wierzę w polityków! Nie wierzę, że oni wezmą się do roboty i cokolwiek zmienią! Nie wierzę w sądy, w rządy, w Sejm, Prezydenta, Premiera. To co robią lub co chcą robić, to tylko - dobre wrażenie!! Od wyborów do wyborów. To przykre, że w tak dużym europejskim kraju jakim jest POLSKA, nie ma u steru ludzi którzy by zrobili p o r z ą d e k  z czarnymi i Konkordatem!!

2000 lat "czarnej władzy" nad narodami świata, upodlenia, stosów i opisanych wyżej TRAGEDII !! Jak  długo jeszcze?!!

Konkordat nie jest w Polsce, a przynajmniej nie powinien być, jedynym obowiązującym prawem. Kontrola takich ośrodków przez instytucje państwowe jest konieczna i prawo kościelne, zakonu i **uj wie jakie jeszcze, w żadnym wypadku nie mogą mieć pierwszeństwa. Po raz kolejny pokazano, że w Polsce instytucje kościelne bardziej przypominają struktury mafijne niż cokolwiek innego. I jeszcze te wyroki! Dlaczego za tak koszmarne, okrutne czyny te "siostry" dostały tak niskie wyroki? Za coś takiego należy się dożywocie, przecież one zniszczyły tylu dzieciom życie. To co one zrobiły z tego ośrodka to jest w ogóle nie do pojęcia. Ale ponieważ noszą habit i są "schorowane" to zasługują na inne traktowanie niż reszta. 

Dlatego, jeśli Kościół nie jest skory (a nie jest) do wzięcia odpowiedzialności za tego typu zbrodnie i nie jest skory do walki z nimi, to powinno zająć się tym państwo. Natychmiast. Teraz. 

-------------------

Nowiny z Rumi
Nasz strażak jest wreszcie na rehabilitacji 21 dni
tutaj http://www.nzozneptun.pl/index.html






















środa, 3 września 2014

Inwazja platfusów




Doszło do niebywałej prowokacji, haniebnej zdrady, spisku putinowsko -tuskowsko-obamowsko-merkelowskiego. Rektorem akademii NATO został ostatni szef WSI !!! (jedną gwiazdkę dostał od Kwacha, drugą od Komora... Co więcej, wśród ukończonych przez niego uczelni jest Wojskowa Akademia Polityczna im. - tak jest! - Feliksa! Dzierżyńskiego!). Gdzie jest teraz Polska? Jak można było do tego dopuścić ? No to Antkowi żyłka pieprznie!!. Najgorszy w historii premier dostaje stanowisko prezydenta w Radzie Europy,a ruski agent w NATO. No i mamy bardzo ważnego Komisarza Europejskiego. To już inwazja platfusów! Koniec świata.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16572265,Polski_general_objal_stanowisko_komendanta_jedynej.html




poniedziałek, 1 września 2014

Choć mit pozostanie ładniejszy od prawdy :)




1 września 1939 r. o godzinie 4:45, pancernik „Schleswig-Holstein” otworzył ogień w kierunku Westerplatte. Przez siedem dni obrońcy odparli trzynaście szturmów 3 tysięcy Niemców, zabijając i raniąc niemal 1000 z nich. W końcu jednak musieli skapitulować. Tyle legenda. A jak wyglądała prawda?

Prawda różni się mocno od wpajanego nam przez lata mitu.  Wystrzał miał miejsce o 04:48 ze względu na problem ustawienia okrętu, w atakach na Westerplatte wzięło udział około 570 żołnierzy i policjantów, a nie 3 tysiące. Niemcy przeprowadzili tylko dwa szturmy generalne oraz jeden atak będący głębokim rozpoznaniem walką. Oba szturmy zostały krwawo odparte. Atakujący stracili 40 zabitych i wielu rannych, z których kilkunastu później zmarło w szpitalach. Ta kosztowna lekcja dala niemieckiemu dowództwu do myślenia. Przygotowali trzeci szturm, który przygotowali na ósmy dzień oblężenia, ale do niego nie doszło, bo polska załoga skapitulowała.
  
Westerplatte przez cały czas oblężenia było non stop pod silnym ostrzałem prowadzonym z lądu i morza, i nalotami bombowymi - głosi następny mit. Analiza niemieckich zródeł mówi -„Schleswig-Holstein” jedynie pierwszego i ostatniego dnia walk prowadził ostrzał składnicy ze swych dział. A niemieckie lotnictwo przeprowadziło tylko jeden nalot na Westerplatte! 

Inną sprawą wzbudzająca kontrowersje jest kwestia dowodzenia obroną, bo już 2 września mj Henryk Sucharski zdecydował o kapitulacji i nakazał wywieszenie białej flagi. Jego zastępca, kpt Franciszek Dąbrowski, sprzeciwił się i walka była kontynuowana.

Decyzja Sucharskiego wynikała z trzeźwego osądu i wiedzy, której nie posiadali inni. 31 sierpnia na Westerplatte przybył ppł Sobociński z Komisariatu Generalnego RP w Gdańsku i przekazał Sucharskiemu że według ustaleń polskiego wywiadu Niemcy zaatakują w ciągu najbliższych 24 godzin, oraz że obrońcyWesterplatte nie mogą liczyć na żadną pomoc z zewnątrz! Aby zamanifestować polską wolę walki dostarczył on również rozkaz prowadzenia obrony przez 12 godzin – wcześniejsze rozkazy mówiły o 6 godzinach. Obrona trwała więc trzykrotnie dłużej niż zakładano. Kpt Dąbrowski dopuścił się jawnej niesubordynacji, bo nie znał po prostu całej prawdy chociaż działał w dobrej wierze.

To tylko niektóre z mitów o Westerplatte. Nawet, jeśli wersja utrwalana przez dziesięciolecia przez propagandę wydaje się niektórym ciekawsza, warto przypomnieć, jak było naprawdę.



Źródło i inspiracja:

Westerplatte 4:48. Dziennik działań bojowych pancernika „Schleswig-Holstein” od 24 sierpnia do 8 września 1939 z załącznikami, tłumaczenie i opracowanie Jacek Żebrowski, Ciechocinek 2010.
oraz Tajemnica WesterplatteP.Cholew i A.Roguska , Instytut wydawniczy ZNAK 

Polecam na dziś

piątek, 29 sierpnia 2014

Ostatnia wieczerza?


W czwartek, po 2 godzinach zakończyło się spotkanie prezydenta Komorowskiego z premierem Tuskiem, oraz E.Kopacz, R.Sikorskim i T.Siemoniakiem.  Tematem rozmów była sytuacja na Ukrainie oraz "ważne decyzje dla Polski". Również w czwartek ze źródeł unijnych pojawiły się informacje, że premier Tusk wyrasta na faworyta do objęcia stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej po Hermanie Van Rompuyu, który na szczycie UE 30 sierpnia przedstawi nazwisko Tuska przywódcom jako część pakietu obsady stanowisk. Premier poważnie traktuje te propozycje, analizując konsekwencje dla Polski, jej bezpieczeństwa, szczególnie w świetle ostatnich wydarzeń na Ukrainie.

No to PiSowcy wraz preziem z pewnością czują się jak przypalani gorącym żelazem. Takie wyróżnienie dla D.Tuska, a szczerbatego dziada nikt w Europie i na świecie nie lubi i nawet za dopłatą nigdzie go nie chcą, no co za niesprawiedliwość no !!! 

No to jak PiSiactwo, znają tego Tuska w Unii czy nie znają? Niedawno klęcznik Jarka - niejaki Bruździński - z resztą ferajny nadawali, że "Tuska nikt w Europie w ogóle nawet nie zna". Jak widać źle poinformowani byli, albo kwakali co im niskopienny kretynek kazał. Bo dla nich teka dla Tuska to nic ale to nic nie znaczące wydarzenie. I choć okrzyczeli największym sukcesem Polski w Unii, jakim była nominacja na 14 zastępcę 3 zastępcy Richarda Czarneckiego ( prawdziwy MIŚ na miarę możliwości tej partii), osobiście uważam, że największym sukcesem tych kurwoludków jest wybranie tego śmiecia na euroturystę. 

A premier Tusk - pomimo wzrostu ciśnienia i ilości jadu ze strony PiS - niech idzie na przewodniczącego Rady Europy, to wielkie wyróżnienie i szansa dla Polski. Na premiera Polski proponowałabym panią E.Kopacz. PiSiactwo nie będzie mogło w nią walić jak w D.Tuska knajackim językiem (czytaj:wolskim) bo wyrażanie się w ten sposób do kobiety uderza w tego co mówi. Zresztą wątpię czy PiS by sobie z nią poradził.

Paradoksalnie, odejscie D.Tuska do struktur europejskich zdecydowanie wzmocni pozycje Platformy przed wyborami. Trzymam  więc kciuki za powodzenie, bo gdyby się udało to dwie pieczenie przy jednym ogniu upieczemy: Polak na wysokim, prestiżowym stanowisku w Unii i Kaczora szlag trafi...czyż nie piękne? A więc spotkanie i kolacja u prezydenta to była ostatnia wieczerza D.Tuska w Pałacu Namiestnikowskim jako premiera? Dowiemy się za 2 dni. 



poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Pędziwiatr balony...





















Jak donosi KRONIKA BESKIDZKA już po raz drugi pod patronatem biskupa Romana Pindela (hihi),  na najpiękniejszych beskidzkich szczytach odbywają się wyjątkowe nabożeństwa, mające na celu ewangelizację, promując jednocześnie piękno beskidzkiej przyrody i piesze wędrówki. No proszę kiedyś rajdy leninowskie, teraz rajdy ewangelizacyjne ... Historia lubi się powtarzać.  

Jednak nie wszystkim się to podoba, bo zwieńczeniem mszy jest rozpuszczenie nad górami setek balonów, których większość spadnie jeszcze nad górami i skończy w żołądkach zwierząt albo zostanie tu po wsze czasy. Rzecznik (a raczej niedorzecznik) kurii Jacek Pędziwiatr uważa problem za wydumany. Powiedział dziennikarzowi, że choć nigdy się nie zastanawiał, co się dzieje z tymi balonikami ( a szkoda bo to jest właśnie problem), nie sądzi jednak aby był to problem ekologiczny i równie dobrze można stwierdzić, że pielgrzymi depczą trawę... No !!! Moja diecezja, moje góry, moje baloniki! A kmiot dziennikarz niech się cieszy, że niedorzecznik przemówił. Biskupowi w tym czasie służba nakrywa do stołu...

Ta dzicz rzymsko-katolicka nie ma krzty szacunku dla ziemi.... TEJ ZIEMI! Na pielgrzymkach do Częstochowy rozrzucają na szlaku setki kondonów, w górach baloniki, ich pasterze wyglądają jak ludziki firmy Michelin...Czyżby katolicy to ukryta opcja przemysłu gumowego?

Watykańskie dominium każdego dnia udowodnia, że są pod każdym względem zbędni i szkodliwi. Odstręczają skutecznie od tej sekty wartościowe jednostki. A takie chamskie młoty jak ten niedorzecznik są dodatkowym dowodem na nieistnienie pana B. Bo czy wszechpotężny pan B., który stworzyłby "temi rencami" piękno przyrody, gromadziłby jako swoich wyznawców takie ograniczone kreatury jak ten Pędziwiatr, nie wspominając już o Rydzyku, Pawłowicz, Oko, Michaliku czy innym Głódziu....
Panie niedorzeczniku, skoro nie wie pan co się dzieje z balonikami, to może ma pan informacje co dzieje się z flaszkami i opakowaniami po Actimelkach, gdy pochla Głódź?



wtorek, 12 sierpnia 2014

Miłych wakacji



Miłych i wspaniałych wakacji dla tych co wyjechali, spokojnego, słonecznego urlopu dla tych co zostają w domu, do usłyszenia za 2 tygodnie....



kierunek 2014 ---------->





Wiadomości z Rumi od naszego strażaka 16 sierpnia 2014




Oto ON. Dzięki Wam Artur ma już nowy aparat słuchowy. Mam nadzieję, że zmieni on jego świat, że każdy dźwięk wcześniej płaski jak kartka papieru, teraz będzie rzeźbą, a koncert ptaków nie będzie już marzeniem.


Dziękuję z całego serca
Eliza


niedziela, 10 sierpnia 2014

Biskupia sitwa w ataku



Kuria warszawsko-praska właśnie ogłosiła, że ze względu na zaognienie się antagonizmów w Jasienicy, warunkowa zgoda na odprawianie przez księdza Lemańskiego okazjonalnych mszy świętych na terenie tej parafii została wycofana. Cała więc konferencja prasowa ks.Lemańskiego z udziałem samozadowolonego niedorzecznika kurii to była tylko zakłamana pokazówka, a w rzeczywistości upokorzono i ukarano ks.Lemańskiego. Zresztą sam Lemański wyglądał wtedy na zgaszonego, zmieszanego i szybko odszedł. Widać było, ze "coś tu nie gra".. Wredni łgarze! Podziwiam cierpliwość Lemańskiego! Ja, na jego miejscu, ostentacyjnie zdjęłabym tę czarną kieckę i walnęła tej Hoserowi w gębę! I na odchodne powiedziałabym mu, aby razem ze swoją mafią pocałowali mnie w dooopę! I tyle!!
Już nie mogę patrzeć na tego psiego ch*ja Hosera. Zresztą na jego pobratyńców też nie. Rozumiem, że Franuś nie chce się mieszać w polskie problemy biskupów...Rozumiem, że polscy biskupi tak wyobrażają sobie swoją "bożą posługę". Ale nie zrozumiem wiernych, którzy za plucie w twarz dziękują jak za "dar boży".... to jest dopiero misterium!!!

Ale patrząc na problem bez emocji, trzeba przyznać, że Lemański jest niebezpieczny. Dla ateistów i normalnego światopoglądu. Dopóki w kościele decydujący głos mają te tłuste wieprzowinki czytaj: purpuraci, to wszystko jest na dobrej drodze ...  skończy się na kilku niegroźnych sektach religijnych. Natomiast tacy jak Lemański czy papa Franciszek, mogą ten czas upadku wydłużyć. Niepotrzebnie też przyciągają do zabobonów młodych ludzi. Także przykro mi panie Lemański, ale sam rozumiesz - im gorzej tym lepiej.

Bo księży mamy w tym watykańskim dominium coraz mniej, ale biskupów coraz więcej, czyli nie ilość, ale jakość się podnosi, bo oni się na wszystkim znają, i na rozmnażaniu prawidłowym i na plemnikach i na jajnikach i na in vitro, na ciąży, prezerwatywach, aborcji, życiu seksualnym homo i hetero, czyli na tym, na czym znać się powinni ha ha ha Ale ta kadra przedsiębiorców religijnych się starzeje. Młodzi do seminariów się nie garną…. Jedynie o co się martwią biskupi to, aby indoktrynacja polskiego narodu trwała nadal w nieskończoność bo to zapewnia stabilną i niezmienną sytuację finansową KK. Normalnych Polaków do szału doprowadza wszechobecny smród watykańskiego kadzidła.




środa, 6 sierpnia 2014

Wołodii wojna handlowa z USA i UE




Kreml poinformował, że prezydent Putin podpisał dekret, wprowadzający zakaz lub ograniczenia wwozu do Rosji niektórych produktów rolnych, surowców i artykułów spożywczych z krajów, które zastosowały sankcje wobec Rosji lub przyłączyły się do tych sankcji. Obostrzenia mają obowiązywać rok. Putin polecił by rząd Miedwiediewa z producentami poczynili kroki  "wspierające rodzimych producentów, nie szkodząc konsumentom". Czyli Rosja nałożyła sankcje importowe na siebie :) bo to ekonomia pod publikę. Gdyby zakaz handlu rzeczywiście miał dodatni efekt dla gospodarki, to taka Korea Płn byłaby azjatyckim tygrysem...Stalin zagłodził miliony Rosjan a oni go kochali, czyżby Putin liczył na to samo? Moskwa, załogi wielkich zakładów i armia będą mieli co jeść, a reszta jakoś w polu się wyżywi. Byleby samogonu nie zabrakło. 

Podobno 76 procent Rosjan nie lubi UE, tu odzwierciedla się siła propagandy putinowskiej, bo gdyby rosyjskie gazety pisały prawdę, każdy Rosjanin żywiłby się prawdą jedząc mięso, bo w Rosji mięso zawija się w gazetę :) Niestety, na mięso Wołodia też nałożył sankcje, a miejscowe świnie jakoś się na świat nie pchają. Swoją drogą wprost nie do uwierzenia jest, że kraj z takimi połaciami ziemi, dobrej ziemi i relatywnie tanią siłą roboczą musi importować żywność.

No i biedna w tym wszystkim Holandia :( Straciła tylu obywateli w katastrofie a dostała jeszcze embargiem "po gębie" na zieleninę. Co tym razem dostała Polska? Założę się, że do owoców i warzyw, mięso dołożyli. Pewnie znów jakieś mikroby. Trzeba przyznać że ci Rosjanie są niesamowicie sterylni i chronią swój rynek przed napływem obcej mikrobiej agentury.

Jak rodzimego nie starczy pewnie zwrócą się do Chin, ale na chińskim żarciu długo nie pociągną :))) Zresztą Chinom też brakuje żywności. A jeszcze bardziej brakuje im ziemi pod uprawy. Ale Chińczycy to mądry naród, do niczego się nie wtrącają, a teraz mogą jeszcze zbić kokosy, kupując nasze towary i sprzedając "ruskim" za wyższą cenę, wszyscy zarobią, tylko.... wyrazy współczucia dla Rosjan..

Nic tylko czekać teraz na putinowskie eksperymenty rolnicze na przykład wysiewania pszenicy za kręgiem polarnym. Bo przecież prawdziwie socjalistyczna pszenica może rosnąć wszędzie, musi się tylko przyzwyczaić ;-)




wtorek, 5 sierpnia 2014

Po prostu.....sitwa



18 lipca Komisja Nadzoru Finansowego ogłosiła, że SKOK Wspólnota - druga co do wielkości Kasa w Polsce - jest bankrutem. Zarządca komisaryczny wyznaczony przez KNF nie zdołał uzdrowić jej finansów. Zawiadomiona została prokuratura. Lobbing polityków w sprawie SKOKów i ich rolę w doprowadzeniu Kas do katastrofalnej sytuacji finansowej powinna zbadać sejmowa komisja śledcza. Wyjaśnienia wymaga również finansowanie działalności politycznej przez Kasy.

AmberGold to pikuś w porównaniu ze SKOKami.Ba!!! Nawet FOZZ i Bagsik przy tym wysiadają. W AmberGold za swoją chciwość zapłacili uczestnicy tej piramidy,w wypadku SKOKów zapłaci znów podatnik polski !!!A największym beneficjentem tego "banku" jest "najuczciwsza partia na świecie". Nazwy nie wymienię bo wstyd.

SKOK-i to typowy przykład skoku na kasę i to najczęściej kasę biednych ludzi, którym ksiądz powiedział, że banki to są zagraniczne i tam mogą stracić pieniądze, a SKOK-i to polski bezpieczny kapitał. Jak bezpieczny to właśnie się przekonują i będą dalej przekonywać, bo za szastanie pieniędzmi w SKOKACH ktoś musi zapłacić, a na pewno nie będzie to Kaczyński i PiS. Tajemnicą Poliszynela było, że SKOKI to PiSbanki. Na żerowaniu i ogałacaniu z pieniędzy biednych emerytów napędzanych przez Kościół, Bierecki dorobił się olbrzymiego majątku. A i partii PiS też niemało wpłynęło. Preziu też nie narzeka, a oprócz tego robi intratne interesy z izraelskimi firmami-widmami w nieruchomościach. Wrócił do mamusinych korzeni...

Nie jestem fanką komisji sejmowych, ale w tym przypadku głosowałabym ZA. Śmierdzi to typowymi powiązaniami mafijnymi. Rozmówki przy gorzale nie spowodowały takich strat. I TO JEST TA SITWA !!


sobota, 2 sierpnia 2014

Właśnie leci kabarecik.....



   Marian Śmiech





OSZALAŁY Z NIENAWIŚCI Jarkacz nawet i świętowaniu POWSTANIA WARSZAWSKIEGO nie odpuścił, by dalej próbować DZIELIĆ – BREDZĄC jak zwykle. BEŁKOTAŁ w tym temacie (za klasykiem): iż tegoroczne świętowanie 70. Rocznicy jego wybuchu było "wątłe pod każdym względem" i w niczym nie przypominało obchodów niegdysiejszych (czytaj, gdy PANOWAŁ Lech Tysiąclecia, no i oczywiście ONŻE „zza kotary”)…?!!!

Wspominał świętowanie 60. rocznicy wybuchu powstania, jako WZORCOWE, podczas którego otwarto Muzeum Powstania Warszawskiego, a w uroczystościach uczestniczył m.in. ówczesny kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder (sic !), wiadomo już dzisiaj – najserdeczniejszy PRZYJACIEL i POWIERNIK Putina… Czyżby jego brak tak te, tegoroczne uroczystości umniejszył ?

Kaczyński, radzę z serca, kupcie sobie drugiego kota, a nawet mogę dać w prezencie, i idźcie w PIS-du, przestańcie MĄCIĆ nad ziemią nasiąkniętą KRWIĄ Przodków i autentycznych patriotów !!! Nie NISZCZCIE POLSKI, boście jej nie BUDOWALI !!! Macie problem, to od tego są terapeuci, psychiatrzy. Komu zaś odpowiada – spowiednicy, a nawet EGZORCYŚCI. A fe KUPER, brzydko CZYNICIE !!! Dobrze, że powoli wasz czas polityczny kończy się…KURSKI z ZIOBREM już o to zadbają…:) Co do was Jarkaczu, emeryturka SOWITA, a i możecie też dorabiać, np., dobrzy bylibyście - w CYRKU.


środa, 30 lipca 2014

Mit ładniejszy od prawdy






Powstanie Warszawskie było powstaniem przegranym i to sromotnie. 
Oglądając kiedyś w TVN 24 program publicystyczny "Tak jest" usłyszałam, że Muzeum Powstania Warszawskiego jest  "Muzeum Wypaczania Prawdy", gdyż brakuje w nim działu pod tytułem "200 tys. trupów". Z tym się zgadzam w 100%, ale ja bym jeszcze dodała dział "Zagłada Warszawy". W innym programie o powstaniu starsza kobieta - uczestniczka powstania - opowiadała między innymi, jak bardzo ich "kochał" warszawski lud, jak pluli na nich, jak matki rzucały im pod nogi trupy swoich dzieci. Jest coś o tym w tym muzeum? Jak zwykle kłamstwa wynikające z niczym nieuzasadnionej megalomanii narodowej brązowią powstanie. Ten mit utrwalił ten, który leży teraz na Wawelu robiąc za bohatera narodowego, a otwierając to muzeum usiłował przekuć klęskę w zwycięstwo czy bohaterstwo. Jakie to było zwycięstwo to wszyscy wiemy: 200 tysięcy ofiar, powstańców i ludności cywilnej, miasto zrujnowane i zniszczone. Oto bilans braku wyobraźni i zdrowego rozsądku. Decyzję podjęto 3 głosami przeciw dwóm przy pięciokrotnym sprzeciwie naczelnego wodza gen.Sosnkowskiego. Żaden z celów powstania nie miał szansy powodzenia - alianci nigdy idei powstania nie popierali, wręcz odmawiali pomocy wojskowej ze względów logistycznych i politycznych (niemożność zaopatrzenia i ustalenia ze Stalinem dotyczące podziału zdobytych terenów), można było przewidzieć, że Stalin nie jest idiotą i pomocy żadnej nie udzieli - utrzymanie rządu wyłonionego w ewentualnie zdobytej przez powstanców Warszawie było mrzonką. Dla tej mrzonki zginęło miasto i jego mieszkańcy. 

Ludzie z mojej rodziny mówili mi, że sami powstańcy spotykali się z przejawami wrogości ze strony Warszawiaków, których nikt nie pytał, czy chcą ginąć. Po prostu nie mogę uwierzyć, że mordowani cywile, gwałcone kobiety, ranni dobijani w szpitalach mieli poczucie, że giną dla wyższej sprawy, że ich śmierć ma jakiś sens. Stosunek strat 1 do 40 oznacza, że na jednego zabitego żołnierza niemieckiego strona polska straciła dom pełen mieszkańców. 

NIE, NIE KWESTIONUJĘ BOHATERSTWA SZEREGOWYCH POWSTAŃCÓW, BO JEST NIEPODWAŻALNE, ale ci co ich do walki pchnęli to byli zbrodniarze. W każdym cywilizowanym kraju dowódca posyłający dzieci na barykady poszedłby pod sąd polowy, bo te dzieci nie zdawały sobie sprawy z zagrożenia. Żydzi w gettcie byli wyniszczani, więc wybrali walkę by umrzeć. Oni wiedzieli, że szans nie mają. To można nazwać WIELKIM BOHATERSTWEM. Powstanie Warszawskie, choć powstańcy byli heroiczni było typową polską prywatą kilku, którzy dla własnego ego poświęcili tysiące oddanych i dzielnych Polaków.

Minister Sikorski powiedział kiedyś, że to była "narodowa katastrofa". Zgadzam się z tym stwierdzeniem. To są mocne słowa i one powinny się przebić do świadomości Polaków. PiS skrytykował ministra, że mówił to w przeddzień Powstania. Jeśli w tym dniu nie zostałyby wypowiedziane, nie spowodowałyby odpowiedniej reakcji. A ci co wydali wyrok na Warszawę to byli właśnie ówcześni PiSowcy. Ta sama mentalność i wyobraźnia. A raczej jej brak...  Dość okłamywania narodu przez kupę cwaniaków!