Podaruj 1% Arturowi na dalsze leczenie i rehabilitacje. KRS 0000164927 z dopiskiem "Pomoc Dla Artura Szczepańskiego" - bardzo Wam dziękuję.

sobota, 28 lutego 2015

Broń polityków - bieda.





Bieda jest problemem, którego nie da się całkowicie zlikwidować, bez względu na prowadzoną politykę społeczną i kondycję budżetu państwa.
W Polsce przed każdymi wyborami, w politycznych debatach pojawia się...BIEDA. Opozycja, wszyscy liderzy bez wyjątku, zarzucają wtedy rządzącym, że przez ich nieudolną politykę Polacy żyją w biedzie. Tylko dane statystyczne przeczą takim opiniom.

Pewno niejeden pamięta jak Leszek Miller, trzy lata temu obwiniał rząd Donalda Tuska o to, że "w Polsce śmietniki nadal służą do szukania pożywienia", a w 2013 r. prezezprawiepremier wykwakał, że "W Polsce panuje wielka bieda. Jest ktoś, o kim możemy powiedzieć, że jest ojcem tej biedy. To Donald Tusk". Ani jeden ani drugi nie zająknął się natomiast, iż w czasie kiedy to jedni i drudzy byli przy władzy (2004-2007) to w skrajnym ubóstwie był co 8 Polak.
Jak zawsze za takimi chwytliwymi hasełkami nie idą żadne dane, bo nie pasowałyby do narracji. Ale dane Eurostatu mówią, że nierówności w Polsce maleją. Jest to ewenementem, bo na świecie tendencje są inne. GUS również wykonuje rokrocznie badania, które pokazują, że nierówności dochodowe nie rosną. Tak więc na pohybel tym stereotypom i pyskówkom politycznym. Aby poprawić politykę społeczną, trzeba odejść od nośnych haseł i zacząć podejmować decyzje w skali makro na podstawie danych, a nie anegdot. Bo polityki na podstawie anegdot robić się nie da.

Nie twierdzę, że w Polsce jest bogato. Ale jak wynika ze statystyk, jest o wiele mniej biednie, niż było dawniej i znacznie mniej biednie, niż uważa przeciętny Polak, bo dla tego mistrza świata w martyrologii z założenia nie może być dobrze, no bo jak ktoś nie narzeka, to znaczy, że ma coś na sumieniu...

A politycy dla słupków grają na nastrojach niezadowolenia, bo łatwiej jest krytykować niż zaproponować jakieś konstruktywne projekty na przyszłość.

                                   

                                  komentuj



czwartek, 26 lutego 2015

"Senatum esse delendam"




Choć Polska podpisała Konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej w grudniu 2012 r, a o ratyfikowanie konwencji apelowały organizacje kobiece, broniące praw człowieka oraz pomagające ofiarom przemocy, krytykowały ją organizacje prawicowe i Episkopat Polski. Ale pomimo krytyki i zmasowanego ataku Episkopatu, 6 lutego Sejm uchwalił tę ustawę i wyraził zgodę na ratyfikację konwencji, przekazując ją do Senatu, a po Senacie trafi ona do Prezydenta. 

W środę, Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji (senator Rulewski) nie poparła ustawy zezwalającej na ratyfikację konwencji. W przyszłym tygodniu senatorowie rozpatrzą ustawę na posiedzeniu plenarnym. Profesor Płatek powiedziała, iż w kuluarach mówiło się, że "aby nie drażnić kleru i nie stawiać Prezydenta przed koniecznością ratyfikowania Konwencji Rady Europy o zapobieganiu przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy w rodzinie przed wyborami, przetrzyma się ją w Senacie pod pretekstem konstytucyjnych wątpliwości... do wyborów... do maja...i tak się stało. Kiepski to wybór. I żałosne!".

Myślę iż prof.Płatek ma rację, Komorowski nie podpisze tej Konwencji pod pretekstem konstytucyjnych wątpliwości, ale tajemnicą Poliszynela iż jest fanatykiem katolickim i nie chce się narażać biskupom 2 miesiące przed wyborami. Jeżeli nie podpisze, przysięgam, ja oddam mój głos na Annę Grodzką, albo Wandę Nowicką. Czas już na prezydenta lewicowego, a nie klęcznika.

Ale czego się można spodziewać po tych starych prykach siedzących w Senacie?  Nie po to przecież poddali się w 89r. Watykanowi żeby teraz z nim walczyć. Rulewski,  stary dziad, nie ma za grosz wstydu!!! Po to napier**lał się z komunistyczną milicją żeby teraz srać w gacie ze strachu przed biskupem? Tak się zeszmacić!!! PiSi Jackowski to pijak i przydupas Rydzyka, reszta to posrańcy. Jest mi po prostu wstyd za władzę pozbawioną charakteru i gotową na każde zawołanie lizać buty biskupie. 
Czy naprawdę w Polsce jest demokracja? NIE!!! Zamiast demokratycznych władz Polską rządzi kupka zboków, pedofili i religijnych radykałów, psychicznych dewiantów. Wstyd i żenada!! Dlaczego Senat drwi z obywateli swojego państwa? Ze strachu przed zacofaną grupą wyznaniową? Coś mi się wydaje, że czas zlikwidować taki i ten Senat. Rozpedzic na cztery wiatry tą izbę dumania. Szkoda kasy podatnika. A z pewnością połowa tych stetryczałych senackich moherów jest członkami Opus Dei. I tego demonstracyjnego poddaństwa wobec KK coraz więcej ludzi ma już serdecznie dosyć.

Trudno zrozumiałym jest również znalezienie analogii, co Konwencja ma wspólnego z Kościołem czy Ewangelią?  Ma zapobiegać przemocy wobec kobiet. A jeżeli tradycja katolicka jest przeciw, to znaczy, że sankcjonuje bicie kobiet. A to że pleban żyje z organistą jak żona z mężem, to choć w świetle nauki Kościoła rodziną nie są, to ich i tak Konwencja nie dotyczy :)

Społeczeństwo w zdecydowanej większości jest za przyjęciem tej Konwencji, dlaczego więc wywołuje ona takie emocje wśród prawicowo-klerykalnej ciemnej zacofanej dziczy?


www.liiil.pl




wtorek, 24 lutego 2015

666




W najbliższy weekend w Świdnicy odbędzie się koncert deathmetalowej kapeli Vader. Biskup diecezji Ignacy Dec domaga się odwołania imprezy. Przekonuje, że zespół "emanuje agresją i nienawiścią do chrześcijaństwa, widzi tu pokazany znak szatana i rogi, a to jest znaczące, bo są ludzie którzy przyjmują wibracje szatańskie". Wg bp Deca "tu widać, że wyżywa się zło”.  Wtórują mu politycy PiS. Odrazu przypomniało mi się jak to na antenie Rydzyjka  wypowiedział się kiedyś "ekspert":
- "Weźmy słowo "komputer". Wszystkie litery w tym słowie przyporządkujmy kolejnym liczbom w alfabecie, potem dodajmy je do siebie i pomnóżmy przez 6. Co otrzymamy? Otrzymamy 666. A więc i komputer i Internet to narzędzia diabła..." Nie sprawdzałam, ale zaczynam się bać i nie wiem, co lub kto mi teraz klika :)))) 

Czart jest na tyle ważnym symbolem mitologii judeo-chrześcijańskiej, że gros wyznawców tej religii łącznie z naczelnymi guślarzami, zajmuje się głównie pogonią za nim i doszukiwaniem się jego działania, co czyni z judeo-chrześcijaństwa swoisty kult diabła, którego orędownikami są egzorcyści i przedstawiciele pewnej takiej instytucji poubierani w czarne sukienki..

Swojego czasu, nie wiem czy ktoś pamięta, jedyny mądry w całej Europie był Josip Bros Tito, w byłej Jugosławii. Utworzył on na wyspie obóz koncentracyjny dla księży, imamów, pastorów, rabinów i popów. Świetnie żarło, dopóki Tito żył. Gdy umarł wszystko pieprzło. Wypuścili ich na wolność i rozpoczęły się masowe mordy w imię boga prawdziwego. 

Osobiście nie mam pojęcia co to za zespół, muzyki metalic nie znoszę i nie chodzi o ten zespół ani o tę muzykę. Jestem po prostu pod wrażeniem, że biskup tak doskonale zna się na muzyce i przestudiował nawet teksty aby dopatrzeć się ZŁEGO. Może się biczuje przy takich metalowych dzwiękach, kto wie ??A tymczasem mamy rok 2015, a nie 1200! Teraz nie da się przeciwnika spalić na stosie...

A tak na marginesie, jeżeli ktoś dobrze zna Biblię to wie, że Szatan zabił jedynie 10 osób, natomiast Bóg „miłosierny” wymordował miliony na ziemi. 



www.liiil.pl 

niedziela, 22 lutego 2015

Tercet egzotyczny





Miałam dziś nic nie pisać, ale zajrzałam do newsów i krew mi się zagotowała. 

Częstochowa, sobota, ogólnopolska konferencja "Powstań, Polsko!". Uczestnicy konferencji powołali Ruch Kontroli Wyborów. Organizatorką i szefową ruchu jest Ewa Stankiewicz.

Ewa Stankiewicz
"To nieprawda, że podczas ostatnich wyborów samorządowych było 18 proc. głosów nieważnych. Policzyłam to na podstawie protokołów. Nieważnych głosów było 36 procent! Na świecie już kilka procent uznaje się za powód, by od nowa przeliczyć głosy albo rozpisać nowe wybory. Grupa, która fałszuje wybory, to grupa przestępcza, która przemocą przejmuje władzę. Potrzeba 50 tysięcy ludzi do pracy w komisjach wyborczych. Potrzebujemy armii wyszkolonych ludzi, bo staną oko w oko ze zorganizowaną grupą przestępczą fałszerzy wyborów". Zapowiedziała, że podobne spotkania będą się na Jasnej Górze odbywać co miesiąc aż do wyborów".

bp Antoni Dydycz
"Mamy rzekomą wolność. Krucjata Różańcowa za Ojczyznę i stowarzyszenia prawicowe chcą stworzyć ruch kontroli wyborów, żeby w Polsce nie rządzili hochsztaplerzy i mafia, która fałszerstwem dochodzi do władzy. Polska potrzebuje ludzi o zdrowym kręgosłupie moralnym, pamiętajcie o tym przed wyborami. Tylko wtedy możliwa będzie odnowa Polski, tylko wtedy będzie możliwe, by Polska powstała".
Szef organizacji prawicowych z Poznania
"To dzięki nam w Poznaniu nie odbył się "Golgota Picnic". Naszym celem jest odsunięcie od władzy obecnej ekipy, zdelegalizowanie ich partii, rozwiązanie TVN i Polsatu, a w końcu posadzenie Komorowskiego i Tuska".
Dorota Kania
"To ostatni moment, żeby coś w Polsce zmienić. Jeśli się nie uda, Polski nie będzie. Staniemy się niemiecką kolonią gospodarczą pod armią Putina".
Jan Pietrzak 
"mógłby szanować każdego prezydenta, gdyby wiedział, że wybrała go większość rodaków. Ale tego wybrały ruskie serwery"
Jan Żaryn
przekonywał zgromadzonych, że są "jak XVI-wieczna szlachta i tak samo jak oni ratują ojczyznę"


Do Wawelu dołączyła Jasna Góra, która staje się antypolskim bastionem pisowskiego koszmaru. I kto ma tą LEGALNĄ władzę rozwiązać panie Dydycz? Święta Inkwizycja? A to zapasiony pasożyt, z zapadającymi się "z głodu" policzkami!!! Lepiej niech zajmie się swoimi czarami. Na Podlasiu jeszcze sporo ciemnoty. Może nadal mącić im we łbach. Ale od państwa WARA. Polska to nie taliban. Więc Dydycz - spieprzaj dziadu.
  
Wiedziałam, że PIS wymyśla różne protesty, ale żeby organizować krucjaty krzyżowe, a wszystko tylko po to by wygrać wybory!!! Całe szczęście, że to tylko fragmencik ogłupiałego elektoratu PiSu. Ale przecież należało się spodziewać mobilizacji skurwysynów przed wyborami, a to że na czele bydła stoją złodzieje z KK, nie powinno nikogo dziwić.
Mam dziwne uczucie, że Polacy są mocniej manipulowani, jak przed 89 rokiem. Kościół już nie kryje oficjalnego zapędu do władzy. Oj panowie w sukienkach, ze złotymi łańcuchami na karkach, pierścieniami na grubych paluchach, w wypasionych furach. Nie przeholujcie upasione wieprzowinki, bo granica wytrzymałości ludzi może okazać się płynniejsza niż myślicie. A wtedy jednego dnia wrócicie do pozycji sprzed ćwierć wieku.
I kogo tam widzimy w pierwszym szeregu tego spędu czytaj: "konferencji"? Szuje, nieudacznicy, karierowicze, którym w tamtym systemie było dobrze, a dziś znajdują miejsce, gdzie nie siejąc i nie orząc, zbierają plony. Te wszystkie Targalskie, Pietrzaki, Skowrońskie, czy Jasińskie, kiedyś ustawieni i dziś na czele "odnowy moralnej", a do pomocy mają młode "ideowe kadry patriotyczne", pokroju Dudy czy Kurskiego.  O śmieciowych wyrobnikach pióra nie piszę, bo nie ma o czym, zwykła padlina.

Jasna Góra dołączyła do Rydzyka plus Kaczyński ze swoim śmietnikiem i mamy tercet egzotyczny. 


środa, 18 lutego 2015

Sylwek, jak tam na śmietniku????



















"List do Red. Latkowskiego

Szanowny Panie Sylwestrze!
Po pierwsze chciałem przeprosić za tak familiarny początek listu. Myślę jednak, że skoro mamy ze sobą z dziesięć spraw sądowych to możemy się traktować jak dobrzy znajomi. Nie ukrywam, że Pana widok na sali sądowej zawsze przysparza mi radości, ale teraz ta radość będzie spotęgowana. To prawda, że pisałem na temat Pana przeszłości, więzienia itp. Było tak dlatego, że nie wierzyłem w możliwość Pana resocjalizacji. Całe doświadczenie zawodowe mówiło mi bowiem, że kryminalista nie odczuwa żadnej skruchy. W Pana przypadku jest jednak inaczej. Brawo! Z jaką radością usłyszałem o Pana ostatnich dokonaniach w ściganiu przestępczości u kolegów dziennikarzy. Ja to ja, lecz wyobrażam sobie wzruszenie Pańskiego wychowawcy więziennego, który pewnie z uporem próbował wtłoczyć do Pańskiego sumienia postanowienie o braku powrotu do przestępstwa. Pewnie w najśmielszych snach nie podejrzewał, że jego praca wychowawcza w Pana przypadku będzie miała takie efekty! Nie tylko, że nie wraca Pan do gangsterki, ale aktywnie zaczął Pan współpracować z Policją sam szukając przestępczości u kolegów dziennikarzy! Myślę, że Pana uśmiechnięta twarz powinna od dziś zdobić wszystkie stołówki więzienne, aby młodocianym przestępcom dawać dobry przykład co może profesjonalna resocjalizacja penitencjarna. Niniejszy list czynię publicznym, gdyż stanowi on jednocześnie apel do Szefa Służby Więziennej, aby zapraszał Pana na pogadanki pouczające. Proponowałbym tytuł: "Od gangstera do donosiciela", albo " Jak skutecznie współpracować z Policją w zwalczaniu przestępczości wśród kolegów." Myślę, że Pan jako gwiazda resocjalizacji penitencjarnej ma przed sobą wielką przyszłość!
Nie ukrywam, że mój apel wiąże się z prywatną prośbą. Panie Sylwestrze , czy mógłby Pan jeszcze raz przyjechać na ulicę gdzie mieszkam? Pamiętam jak rok temu moje kamery zaobserwowały Pana postać czającą się przy moim śmietniku. Szukał Pan wtedy dowodów na to, że nielegalnie zatrudniam pomoc domową. Ileż wysiłku Pan włożył w tę sprawę, a ja byłem tak niewdzięczny, że tego nie rozumiałem. Nie rozumiałem, że Pański imperatyw wtłoczony radami Wychowawcy Sali popycha Pana do szukania przestępczości! Mniejsza jednak o sprawę mojej pomocy domowej. W sądzie zawarliśmy ugodę, ubolewaliście i zapłaciliście koszta - sprawa zamknięta. Teraz mi chodzi o to, żeby Pan wrócił na naszą ulicę bo mamy tutaj inny problem. Panie Sylwestrze kochany - ludzie tutaj w ogóle nie odśnieżają przed domami! My tutaj jedni na drugich nie donosimy, ale gdyby Pan przyjechał, sprawdził, zarejestrował to przecież Policja musiałaby coś zrobić. Nadto jedna sąsiadka nie sprząta po psie! Mógłby Pan Panie Sylwku coś z tym zrobić? Czy musi się Pan zajmować tylko grubymi rybami? A prosty człowiek nie mógłby liczyć na trochę życzliwości i pomocy w zwalczaniu czynów zabronionych?
Zawsze do usług,
Roman Giertych
PS
Panie Sylwestrze jeżeli Pan lubi ścigać tylko dziennikarzy to mam pytanie: w rejestrze prasy tytuł wprost.pl nie jest zarejestrowany. A jest to przecież internetowa gazeta. Skoro art. 45 prawa prasowego przewiduje wysoką grzywnę za brak rejestracji tytułu to może tutaj doniósłby Pan Policji? Może na jakiś czas poczucie konieczności wypełniania obywatelskiego obowiązku donoszenia zostałoby w Pana sumieniu zaspokojone?"


No to se Giertych nagrabił u Latkowskiego, niech teraz uważa, kiedy kupuje cukier puder. Na jego miejscu kupowałabym tylko w marketach z kamerami i najlepiej ... w kostkach ha ha
Za Giertychem, jako politykiem LPR nie przepadałam, ale jako komentator polityczny ujął mnie podczas posiedzenia sejmu, gdzie kolejnymi i kolejnymi argumentami wdeptał łajzę PiSowską - Kurskiego w ziemię. Zrobił to z uśmiechem, bez chamstwa, bez pomówień, ale z precyzją teodolitu. Ubaw miała cała Polska. Od tamtego czasu już kilkakrotnie wypunktował działania wielu polityków, a jego komentarze, i przedewszystkim reakcja polityków PIS na te komentarze wprost zachwyca :)

A to co jest nazywane "dziennikarstwem śledczym" brukowca WPROST to nic innego jak kolonoskopia za pomocą rury kanalizacyjnej. Chodzi o to, żeby "pacjenta" zabić. Dosłownie i w przenośni. "WPROST" i inne prawackie tabloidy odnalazły w sobie powołanie do szpiclowania i podsłuchów. Widać to ludzie o mentalności swoich politycznych idoli - więc nie powinno nikogo dziwić, że najlepiej czują się przy śmietnikach. Ziętarę zabili gdyż wpadł na trop afery, Durczoka postanowili utrącić innym sposobem. Przy okazji stację TVN. Komu na tym zależy? kto ma w tym interes? Tu należy szukać. A sprawa jest coraz bardziej śmierdzącą. Polityczna. A Durczok prawdopodobnie jest zupełnie niewinny. Latkowski coraz brzydziej się chwyta, a posiadanie skradzionego pendrive to już paserka. W aferze "podsłuchowej" Latkowski piersią własną bronił pendrive'a. Obecnie w "aferze Durczoka" znowu pojawia się pendrive. To jakiś fetysz Latkowskiego czy cóś :)

I tak sobie siedzę i rozmyślam...Od kiedy nie ma na moim blogu trolla o 12 nickach, ilość komentarzy i wizyt się zmniejszyła, zastanawiam się czy nie zrezygnować z pisania bloga i poprosić Latkowskiego o posadę w redakcji? Skoro on może być naczelnym? Bo czyż nie fajna ta jego kariera? Z więzienia do dziennikarstwa !!!!! Nie można absolutnie wykluczyć, że niebawem pan Sylwek poprowadzi FAKTY w TVN24. Ciekawe co na to SDP? Nadal tolerują nabór do zawodu z ulicy czy z .... więzienia?


A Ty drogi czytelniku kiedy usłyszysz koło przydomowego śmietnika "szanowny pan ma puszeczki po piwku?" Zapytaj - "szanowny ma na imię Sylwek?"

poniedziałek, 16 lutego 2015

"Krym jest nasz. Po kiego ch...?"




Putin prowadzi brudną wojnę za pomocą brudnych metod.
Od początku ukraińskiej wojny liczni młodzi wrócili i nadal wracają do Rosji jako inwalidzi lub w ocynkowanych trumnach. Słowa ojca Nikołaja Kozłowa, młodego żołnierza,który wrócił bez obu nóg, można wyryć na pomnikach: "Nie wiem, gdzie on był, najpewniej na granicy. Cokolwiek tam robił, miał rację, on tylko wykonywał rozkazy. Dla żołnierza to najważniejsze".

Przypuszczenie ojca, że "najpewniej na granicy", to żałosny wybieg wziętej na zakładnika świadomości, prawdziwy "syndrom sztokholmski" i wołanie o duchową pomoc. Ojciec żołnierza nie domyśla się że syna skazano mu na trwałe kalectwo wskutek osobistych kompleksów i wysokich notowań "małego człowieczka", wobec którego on czuje wdzięczność za szczęśliwe życie na Uralu. Bo nawet jeśli się domyśli prawdy, i tak do tego się nie przyzna, nie tylko przed innymi ale i przed samym sobą. Choć wolałby aby okazało się, że syn odniósł rany "gdzieś na granicy" broniąc ojczyzny przed faszystami, bo wtedy ofiara miałaby jakiś sens. Wujek rannego Nikołaja wyraził swe uczucia w lakonicznej formie: "No i będzie do końca życia inwalidą bez nóg. Krym jest nasz. Po kiego ch...?"
Dwie opinie, a między nimi rozciąga się cała dzisiejsza Rosja. 

Pozdychają z głodu z błogą świadomością , ŻE KRYM JEST ICH. 

A Ukraińcy nie powinni zabijać "ruskich" sołdatów tylko okaleczać i poszczać wolno. Przecież ci ludzie działają jako skrytobójcy i terroryści bo przecie nie przyszli pod flagą Federacji Rosyjskiej.. Nie podlegają więc ochronie Konwencji Genewskiej. A ponieważ zabici nie obciążają budżetu, nie trzeba ich leczyć w przeciwieństwie do kalek, niech więc rosyjskie społeczeństwo zakochane w Putinie poczuje na własnej skórze koszt imperializmu.


17/02/2015 Dzień KOTA


                                KOCUR miłego dnia :)

sobota, 14 lutego 2015

Kambodża lepsza od nas?

Polecam


 · 


Od wczoraj szerzy się w Internecie kolejna głupota - jak to Kambodża podniosła kwotę wolną od opodatkowania, a Polska, wiecie, rozumiecie...
Mogę się domyślić, dlaczego niektórzy tak uparcie gadają o tej kwocie - bo są osobiście zainteresowani, by płacić jak najmniejsze podatki. A ja twierdzę, że z dwóch powodów skupianie się na tym parametrze nie ma sensu.

Po pierwsze, liczy się łączne obciążenie podatkami, a nie kwota wolna od opodatkowania. Jeśli ktoś chce zwolnić od podatku PIERWSZE TYSIĄCE, to musi tym bardziej obciążyć nimi NASTĘPNE, aby nie uszczuplić budżetu. Obciążenie podatkami w Polsce jest akurat relatywnie niskie na tle całej Unii, stanowi dość niski odsetek PKB.
Po drugie, i tak wielkość podatków nie jest dobra czy zła sama z siebie, lecz zależy od przyjętego modelu finansowania potrzeb społecznych. Powtórzę wielkimi literami: PUNKTEM WYJŚCIA JEST MODEL ZASPOKAJANIA POTRZEB SPOŁECZNYCH. Państwo zaspokaja je dwoma sposobami - za pomocą transferów finansowych na rzecz potrzebujących, którzy wydają te pieniądze sami, oraz bezpośrednio wydając zebrane pieniądze na kulturę, wojsko, administrację, edukację, ochronę zdrowia i co tam jeszcze. Jeśli więc przyjmiemy jako społeczeństwo, że państwo ma duży udział w zaspokajaniu potrzeb, podatki muszą być duże. Trzeba mieć tego świadomość, bo bez tej wiedzy rozmowa o podatkach i pomstowanie na ich wielkość nie ma sensu. Korwiniści na przykład chcą zredukować rolę państwa do minimum i dlatego uważają podatki za zło. Socjaliści (socjaldemokraci) odwrotnie.

Bratem-bliźniakiem dyskusji o podatkach jest dyskusja o wielkości składek na ubezpieczenie zdrowotne - chcesz mieć coraz lepszą służbę zdrowia, musisz w długim okresie łożyć coraz większe pieniądze.
Na marginesie: wylewanie pomyj na Sejm, że znowu nie podniósł kwoty wolnej od opodatkowania jest po prostu niemądre, jeśli nie uwzględni się kosztu takiej operacji dla budżetu państwa. Sam nie liczyłem, ale w portalu Gazety pokazała się konkretna informacja, ile by to kosztowało według proponowanej wielkości. 14 mld złotych, drodzy Państwo! Które wydatki trzeba by ściąć, by skompensować te 14 miliardów? I to jest odpowiedź, dlaczego tak trudno było podjąć tę decyzję.

czwartek, 12 lutego 2015

Terroryści na traktorach.




 Zgodnie z art. 52 § 1 pkt 2 kodeksu wykroczeń. odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten kto zwołuje zgromadzenie bez wymaganego zawiadomienia albo przewodniczy takiemu zgromadzeniu lub zgromadzeniu zakazanemu. 
Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. 1992, Nr 11, poz.412) zgromadzenia i inne imprezy, które powodują utrudnienie ruchu lub wymagają korzystania z drogi w sposób szczególny mogą odbywać się pod warunkiem uzyskania zezwolenia, które wydaje minister transportu i gospodarki morskiej, jeżeli impreza ma odbyć się na autostradzie, drodze ekspresowej lub międzynarodowej, a jeżeli ma się ona odbyć na innych drogach - właściwy terenowo wojewoda. Wojewoda wydaje zezwolenie po zasięgnięciu opinii komendanta wojewódzkiego Policji. 
§ 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Usłyszałam dziś w telewizji pewnego kmiotka z wąsem, na co dzień zajmującego się handlem "ruskim" węglem i obcym zbożem, odgrażającego się przed kamerami, że w przyszłym tygodniu sparaliżuje stolicę najazdem 100-tysięcznego tłumu. 

Dziś te wszystkie traktorki po kilkaset tysięcy sztuka - bieda zmusiła do blokowania ruchu w 2 milionowej stolicy, Warszawie. Ta bieda została spowodowana żarłocznością dzików... Te wypasione zabaweczki (za euro-dotacje) - każda - miała za szybą kartkę: "własność banku". Jacy zadymiarze, taka propaganda. Oby spbie nie wykrakali...To już nie będzie "wina Tuska".
Zastanowiło mnie dlaczego owe lśniące lakierem cacka nie miały tablic rejestracyjnych ?! Niechby zwykły Kowalski pojawił się na międzynarodowej E30 bez tablic... No, ale oni "żywią i bronią..."
Terroryści na traktorach...

Czas sobie uzmysłowić że ci "biedacy", którzy korzystają z dobrodziejstw KRUS, nie płacą podatków tak jak wszyscy pracujący, a korzystają ze wszystkich przywilejów w kraju, praktycznie nie ponosząc żadnych kosztów, a na dodatek garściami biorą unijne dopłaty jednocześnie plując na UE. Dość utrudniania życia i wykonywania obowiązków zawodowych warszawiakom, czyli podatnikom, którzy płacą na służbę zdrowia, aby rolnicy mogli się za darmo leczyć i dokładają się do KRUS-u, aby oni nie płacąc składek mogli na starość cieszyć się emeryturą.



wtorek, 10 lutego 2015

PREZES MUSI ODEJŚĆ !!!



Wielki zwolennik PiS, prof. Andrzej Nowak, historyk PAN i UJ, nawołuje do ustąpienia Jarosława Kaczyńskiego na rzecz młodszego polityka, krytycznie oceniając nie tylko zdolność prezesa do podjęcia wysiłku kierowania państwem, ale też samej partii do walki o wyborcze zwycięstwo. Bardzo krytycznie ocenił również obecne kadry PiS. Polsce jak i opozycji potrzebny jest prawdziwy lider. Młody.

Myślę, iż wyznawcy PiS-u nie potrzebują żadnego lidera, tylko bożka, aby mieli do kogo wznosić modły. Zresztą nie bez kozery moherki krzyczą: "Jarosław Polskę zbaw", a tego może dokonać tylko bożek. 
I modlą się nie o własne powodzenie, tylko o dowalenie innym. Zatem będący ich alter ego - złośliwy, bezzębny, sfrustrowany i mściwy Jaro na stanowisku bożka jest niezastąpiony...Jak niezastąpiony jest w szczuciu wszystkich przeciw wszystkim - tu jest niekwestionowanym mistrzem. I nie widać nikogo, kto z równym powodzeniem kontynuowałby jego "zbożne dzieło". 

Prezes otrzymał ten tytuł dożywotnio. On ma hasła i ciemny lud, który to kupuje. Więc nie ma takiej opcji, żeby dobrowolnie się zwolnił, bo oznaczałoby to tylko ostateczność, czyli "kopnięcie w kalendarz".
Zresztą może to i lepiej. Bo gdyby odsunął się w cień - Hofmany, Ziobry, Brudzińskie, Kurskie i Błaszczaki zgotowaliby na prawicy prawdziwe piekło tłukąc się między sobą o stołki, a przy okazji czyniąc w kraju burdel gorszy niż dotychczas. A dopóki ma miejsce trzymanie w ryzach tej hołoty, ograniczające się do cyklicznego wyrzucania i przywracania swoich przydupasów - nie jest tak źle. Tak więc dla dobra kraju, preziu nie powiniem dać się namówić na żadną dymisję. 



poniedziałek, 9 lutego 2015

Dudy smolne Kukizów



MARIAN ŚMIECH

Jeszcze nie przebrzmiały BEŁKOTLIWE okrzyki nijakiego Andrzeja Dudy pośród masy baloników i BALONÓW siedzących w wynajętej i przygotowanej stosownie SALI (za 500 tys. PLN!!!), a już słyszymy jako szlusuje do niego w „konkury” kolejny BŁAZEN, ten to już nie tyle profesjonalnie przygotowany, co „NATURSZCZYK”, a mianowicie – jak jemu tam…? Aaa - „KUKIZ”…Otóż owy to SZPENIO, ową to wiekopomną decyzję podjął - jako to na cyrkowca przystało, ni mniej ni więcej, jeno - na antenie Radia Wrocław…
Ale ad rem. Szkoda mi czasu na egzegezy wygłaszanych cynicznie przez obu, ale i tako im podobnych - DUD SMOLONYCH, jednako choćby na przykładzie PIS-iego kandydata, widać jakie to „wierszyki” ludowi swemu deklamują, a tenże - nie bardzo kumając w prerogatywach, możliwościach realnych funkcji prezydenta w Polsce, „zrozumiał” z tego i zapamiętam jeno, że: DUDA „zniesie” aktualnie obowiązujący wiek uprawniający do emerytury, a poza tym „da” … Przepraszam, iż wyjaśniam i komentuję,  co dla większosci jest oczywistym, ale niemało ludków tako jw. owo „dawanie i uszczęśliwianie” pojmuje całkiem serio, a to może mieć odzwierciedlenie głosami wyborczymi…
"Oświecam" zatem i zwracam uwagę, iż konstytucyjnie, a zatem REALNIE prezydent nie ma w tym kraju uprawnień RZĄDU, a jedyne co „dać” może, to najzwyczajniej - inicjować ustawy, innymi słowy ma tzw. inicjatywę ustawodawczą, co znaczy tyle, iż może przygotować i przedłożyć Parlamentowi jej przeanalizowanie, rozpatrzenie i ewentualne – uchwalenie, czy rozparzenie – jeżeli oczywiści ów organ ustawo i uchwałodawczy zechce!!! Biorąc pod wzgląd to, iż niewiele, a Ustawę obecnie obowiązującą przyjęto, a przyjęto nie dla kaprysu, lecz z uzasadnionych powodów, populistyczne okrzyki Dudy, iż: jednym z jego pierwszych projektów ustaw będzie przywrócenie poprzedniego wieku emerytalnego, jest po prostu projektem jeno, nie zaś – REALNYM spełnieniem, wszak często projekt do realizacji ma się jako przysłowiowy koń do – koniaku… Świństwo owego to kandydata polega na tym, iż on – jako "prawnik", doskonale o tym wie, natomiast wielu najbardziej zainteresowanych – owych „subtelności” nie rozróżnia.
Tyle o SMOLNYCH DUDACH, o Kukizie wspomniałem jeno, bo z CHORYMI mam wystarczająco do czynienia w pracy, aby tymże przypadkiem tako się zajmować…
(ONE też KCO - NA PREZYDENTA...)



sobota, 7 lutego 2015

A kiedy przyjdzie, taka potrzeba, Pawłowicz pójdzie do nieba!




 "Jako katoliczka i poseł proszę polskich biskupów o wsparcie (...) Zasiadający w Sejmie posłowie, którzy po złożeniu ślubowania, ogłaszali "Tak mi dopomóż Bóg!", mam nadzieję, wysłuchają wyraźnego wezwania biskupów do odpowiedzialności i wywiązania się ze swych chrześcijańskich powinności. Ale proszę biskupów o taki apel dzisiaj, gdy za chwilę będą się decydowały nasze losy. Jako poseł proszę ich dziś o publiczne wsparcie moralne i umocnienie też posłów koalicji rządzącej, by się polskości i chrześcijaństwa nie wypierali także za cenę miejsca na przyszłej liście wyborczej. Dzisiaj także biskupi mogą realnie pomóc w obronie polskiej konstytucji".
Krystyna Pawłowicz.



Teraz wiadomo, dlaczego w tak szybkim tempie, bo dzień po oświadczeniu Ewy Kopacz, że antyprzemocowa konwencja przejdzie w Sejmie głosami PO,  Episkopat wydał oświadczenie w sprawie "aktualnych problemów społecznych" w którym biskupi stwierdzili, że konwencja, która wywodzi się z "neomarksistowskiej ideologii gender" jest nie do przyjęcia.

Pawłowicz powinna być zadowolona, bo biskupi wydali dokładnie taki apel, o jaki prosiła.Jest równie wzruszająca jak Hozer w swojej trosce o białą Europę. Jak on musiał cierpieć w tej Rwandzie sukinkot, aż dostał mulackich piegów. Czy znajdzie się w końcu ktoś kto wskaże Pawłowicz najkrótszą drogę do miotły - niech wreszcie odleci, bo nie wiadomo czy jest członkiem dwóch partii (Kościół i PiS), czy tylko tej pierwszej?

W oczach klerykalnej prawicy posłowie mają popierać kler bo przysięgali z formułą "Tak mi dopomóż Bóg!".  I tu widać jak na dłoni idiotyzm i krótkowzroczność twórców Konstytucji i prawa z lat 1989-90. Nie wolno robić żadnych ustępstw wobec sekt i ideologii. Bo wcześniej czy później to się zemści. Państwo musi byc rygorystycznie laickie i nie pozwolić na zakażenie bakcylem religii.

I nadal nie rozumiem czemu PiSiactwo tak wrzeszczy..... przecież ta konwencja nie zabrania im żyć po swojemu. No chyba, że się czegoś boją. 
                          ---------------


"Głosowałem przeciwko konwencji. Przemoc w rodzinie zdarzać się będzie przed i po tej konwencji, jeśli nie będzie miłości, szacunku, racjonalności, sprawnych służb, także tych państwowych. Nie rozwiążemy wszystkiego tylko zakazami i nakazami".

Widzę móżdzek się zlasował od watykańskiej propagandy....


czwartek, 5 lutego 2015

Aaaaa kotki dwa....



Wysuszoną, prawdopodobnie niemal 100-letnią mumię mnicha znaleziono w Mongolii, w mieszkaniu mężczyzny, który chciał ją sprzedać na czarnym rynku. Złodzieja aresztowano, a mumię przewieziono do do Ułan Bator do Centrum Ekspertyzy Sądowej, aby poddać ją badaniom. Według eksperta, mnich żyje, znajduje się tylko w stanie głębokiej medytacji w pozycji "kwiatu lotosu". 







A ja się zastanawiam, czy aby napewno znaleźli go w Mongolii a nie w poczekalni NFZ? Tak czy siak, trzeba go przewieźć do kliniki BUDZIK ha ha ha


wtorek, 3 lutego 2015

Niszczo to niech zdychajo!!



Minister rolnictwa Marek Sawicki zapowiedział, że we wtorek złoży na posiedzeniu Rady Ministrów wniosek o depopulację, czyli wybicie wszystkich dzików w województwie podlaskim. W regionie potwierdzono wystąpienie trzeciego w Polsce ogniska wirusa ASF u świń. Pytany o szczegóły depopulacji Sawicki powiedział, że nie zna się na tym.

Wypowiedź ministra Sawickiego skomentował Włodzimierz Cimoszewicz:

"Kowal zawinił,Cygana powiesili. 
1. to nie "polskie" dziki roznoszą afrykański pomór ale te, które przychodzą z Białorusi.
2. w województwie podlaskim są 4 parki narodowe, czy tam tez bedzie eksterminacja?
3.nikt nie jest w stanie wybić całej populacji dzików, niczego się więc nie osiągnie.
4.tak to jest, że skoro wycięto lasy, to zwierzyna szuka jedzenia na polach, pieniądze na odszkodowania za rzeczywiste straty są.
5. dziki mają swoje miejsce i rolę w środowisku, bez nich straty w lasach będą większe.
6. nie będzie dzików, wilki będą jeść więcej krów i owiec. Czy one będą kolejne do odstrzału?
Panie ministrze Sawicki! Czy pan nie ma o tym wszystkim pojęcia?"


Wystrzelanie dzików (co jest niewykonalne) spowodowałoby zwiększone ich migracje i napływ osobników z terenów sąsiednich w tym z Białorusi na wolne od dzików obszary. Zwiększyłoby się tym samym ryzyko przenoszenia ASF. A może wyjaśnienie jest prostsze - ktoś gdzie zdobył niezłe zamówienie na dziczyznę? Setki ton dziczyzny, a jakie skóry atrakcyjne do salonów. Powiecie ze to głupie?? Ano głupie, a to Panasawickie mądre jest? A może przy okazji by wystrzelać i bociany - nie będzie niechcianych ciąży, jak i kukułki -nie okukają nas na wiosnę i będziemy bogaci, wybić WSZYSTKO co dzikie i będzie ok ale na pierwszym miejscu rządowi stawiam za priorytet KOMARY !!!! One nas wysysają z krwi i przez to nie ma honorowych dawców w punktach krwiodawstwa....

Ministrowie, zajmijcie wy się regulacją pogłowia własnego stada, co?! 

niedziela, 1 lutego 2015

Zwalczajmy dżumę cholerą.



Słuchałam wczoraj RMF FM, gościem był abpHoser. 

Wg niego dla Europy dzwoni ostatni dzwonek. Muzułmanie wchodzą do Europy, w której religii nie ma. Europa, ta biała chrześcijańska zginie, bo przekonaniem muzułmanów jest, że Europa będzie muzułmańska, islamska. Jeżeli ludność biała, europejska zanika, bo się nie rozmnaża, a ludność muzułmańska bardzo dba o swoją rozrodczość no to będzie zwykłe zastąpienie jednej ludności przez drugą.

Muszę przyznać, że aż się wzruszyłam. Prowadzący program tak bardzo martwił się wspólnie z Hoserem o los katolicyzmu w Europie i tym, że na Zachodzie jest coraz mniej księży oraz mało kto uczęszcza do kościoła. Taka informacja z samego rana mnie ateistkę od razu postawiła na nogi.  My mamy zapełnić kościoły, ponieważ alternatywą jest Islam. Wybrać dżumę, bo grozi cholera? Nie, szanowny panie. Alternatywą jest silne, demokratyczne, świeckie państwo. 

I ta "biała chrześcijańska Europa". A może by zamienić "Europę" na "Amerykę" i mamy słowa, które śmiało można przypisać przywódcom Ku-Klux-Klanu w latach 60-tych... Czyż to nie chory człowiek? Ostatnim razem, kiedy w Europie na szeroką skalę stosowano kryteria rasowe do uprawiania "polityki" (70 lat temu), Polacy do tych "białych" się nie załapali, więc niech Hoser może lepiej uważa, kiedy tak szafuje kolorami....Niech nie będzie taki dumny, że jest "biały" a to nie całkiem prawda bo jest piegowaty i do tego rasista. Wolno chrzescijaninowi być rasistą, panie Hozer? Szkoda, że nie opowiedział historii własnego nazwiska jak już tak dzieli ludzi. Jest ono naprawdę białe, czy lekko zabielone?

Następnie nie zapomniał powtórzyć (ostatni trend) swojego sprzeciwu wobec pigułki "dzień po". Zaznaczył, że Kościół nigdy nie zaakceptuje ani tej pigułki ani żadnych innych środków antykoncepcyjnych. Przekonywał, że pigułka "po" powinna być zakazana nie tylko ze względów etycznych, ale i medycznych (sic!!). Pigułka wg Hozera i jego akolitów to zbrodnia. Więc zamiast tego peklujemy płody w słoikach od ogórków, noworodki zaś kisimy w beczkach od śledzi. Jeśli za bardzo wyrosły, to muszą wyskoczyć z piętra na podwórko, inaczej ukręca się im łebek i wrzuca do stawu lub studni. W najlepszym przypadku oddaje się na wychowanie do siostry Bernadetty. No, ale skoro do pieca na zdrowaski już nie można, to trzeba wykazać się jakąś inwencją, nie? Szczególnie że kondomy to też same zło - nie chronią przed bakteriami AIDS ;)
Proponuję do prawa kanonicznego wpisać zakaz używania tych tabletek. Za nie przestrzeganie tego zakazu - won z Kościoła!!. Ale od prawa świeckiego WARA!!! Na szczęście - jeszcze - zgoda Hosera nie jest kobietom potrzebna. Więc tyle co se grubas w beretce pogada to jego.

Jak ja "uwielbiam" tych przedstawicieli różnych religii. Wszyscy oni bez wyjątku kochają cały świat, nie gardzą przeciwnikami i wszystko co robią, robią w trosce o bliźnich. Tylko ten "zły" powoduje, że ci "najlepsi z nas" co jakiś czas w imię swoich najlepszych bogów, co jakiś czas urządzają swym bliźnim o innej wierze hekatomby po których zostają niedobitki przez wieki płaczące, że "Bóg tak chciał".


piątek, 30 stycznia 2015

Pan sędzia !!



W 2013 r inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy zweryfikowali 44 tys. umów cywilnoprawnych i okazało się, że co piąta umowa powinna być umową o pracę, a nie śmieciówką. Jeśli firma nie zgadzała się na zmianę warunków umowy, inspektorzy w imieniu pracowników występowali do sądów. W 2013 r. inspektorzy PIP złożyli 240 powództw na rzecz 440 pracowników z całego kraju. Na razie udało im się wygrać jedynie w 32 przypadkach. Pozostałe sprawy albo jeszcze się toczą, albo zostały przez sąd oddalone. 

W sądach dominuje orzecznictwo oparte na swobodzie zawierania umów, uznające, że skoro pracownik zgodził się podjąć pracę na umowę-zlecenie, to nie ma powodów, by przypuszczać, że marzy o etacie. Sądy nie biorą pod uwagę przymusu ekonomicznego. Nie zastanawiają się, czy pracownik miał swobodę w podjęciu zatrudnienia. W rzeczywistości ludzie po prostu chcą pracować, zgadzają się więc na przyjęcie niekorzystnych dla nich umów, a to przecież wyłącza "wolę stron".
"Sądy nie biorą pod uwagę przymusu ekonomicznego. Nie zastanawiają się..." Tu jest klucz określający polskie sądownictwo. A skąd to się bierze?

W całym cywilizowanym świecie, sędzia jest ukoronowaniem zawodów prawniczych. Sędziami zostają najlepsi np. prokuratorzy czy adwokaci, z ogromnym doświadczeniem, potężną wiedzą prawniczą, ale przede wszystkim z wielkim doświadczeniem zawodowym.To pozwala im sądzić nie tylko zgodnie z literą prawa, ale również ze zdrowym rozsądkiem i tzw. sprawiedliwością społeczną. Tam zawód sędziego to prestiż i szacunek. 
A u nas? Ilu jest sędziów mających nie wiecej niż 30 lat? Kiepskich prawników. Sędziowie z pokolenia "matura to bzdura". Ludzi nie mających żadnego doświadczenia życiowego, zupełnie oderwanych od rzeczywistości, nie znających i nie rozumiejących  świata zwykłego Kowalskiego, orzekających więc ściśle wg kodeksu. Przykład z ostatnich dni. Komornik ukradł traktor. Sprzedał. Nie ma traktora, nie ma sprawy.Orzekanie bez czytania to norma. Okoliczności i przyczyny sprawy to abstrakcja. 

I tak to wygląda w tej naszej Polsce, w której zwykli ludzie jeszcze żyją i funkcjonują wbrew jakiejkolwiek logice. W świecie stworzonym im przez niedouczonych, niekompetentnych, aroganckich, ale za to z wysokim mniemaniem o sobie jako "elyty" urzędasów, politykierów.... Więc zamiast puszyć się, nadymać i udawać, że jest się "elytom" lepiej zostać sprzątaczką czy kierowcą i robić to DOBRZE. Tak byłoby uczciwiej.

środa, 28 stycznia 2015

Dziś jestem Żydówką



Są tak dumni ze swoich poglądów że muszą zakrywać...ryje



"Jeśli jedna osoba ma urojenia, mówimy o chorobie psychicznej. Gdy tysiące ludzi 
ulega urojeniom, nazywamy to religią”

Robert Pirsiga 


W Poznaniu pod synagogą perfidnie wykorzystano dzień upamiętnienia zagłady Żydów. Pikietę zorganizował Poznański Związek Patriotyczny "Wierni Polsce" (?) Stojący pod synagogą mówili że protestują bo "Żydzi eksterminują dziś Palestyńczyków" Tylko, że pikietującym wcale nie chodziło o solidarność z Palestyńczykami, to była po prostu przykrywka, by zademonstrować nienawiść wobec Żydów. To nie patriotyzm, lecz szowinizm.

Dziś jestem Polką, jestem Żydówką, jestem Europejką, jestem muzułmanką, jestem chrześcijanką, jestem buddyjką...Jako obywatelka świata nie zazdroszczę moim "rodakom" - nienawidzieć Żydów, a jednocześnie wierzyć, że tylko żydowska mitologia może być źródłem prawa i moralności. Skąd w Polakach tyle nienawiści? Co nimi kieruje, jakiś kompleks niższości? Podchowuje ich Kościół, Rydzyk i podpuszczają głównie ci, którzy się swych korzeni wypierają. Zawsze byliśmy bandą kretynów zwalających swoje niepowodzenia na innych. Nie dochodzi do tych pustych głów, iż szef wiodącej religii i w ogóle chrześcijaństwa to właśnie Żyd jak i Maryja jego matka i tak jak prawie wszyscy apostołowie, czyli jak to oni mówią "parchy". Ale to faktycznie trzeba mieć "żydowski łeb" żeby coś takiego wymyśleć.

A przecież to wśród polskich Żydów mieliśmy wspaniałych artystów, pisarzy, poetów, lekarzy i prawników, niejeden z was nie dorasta im do pięt. Żydzi, którzy w najlepszych dla nich czasach, stanowili ca 10procent społeczeństwa polskiego, dali Polsce 50 procent noblistów. No tak ale pewnie w Sztokholmie "też rządzą Żydzi".... Przekonanych się nie przekona... Oni byli Polakami z wyboru, Polakami pochodzenia żydowskiego. Pisali po polsku, o Polsce dla Polski. Oni się nie izolowali, nie uznawali za lepszych. Chwała im za to, że potrafili być i Żydami i Polakami. A to co im w duszy grało wyrażali po polsku. Tym bardziej my Polacy powinniśmy być z nich dumni, że wybrali Polskę do wyrażania siebie. 

Ja dla przykładu nie lubię większości moich ziomków na obczyźnie. Są zawistni,wredni, brudni, często śmierdzą alkoholem i nienawidzą innych. To jest niestety smutna prawda krzywdząca jednak częśc Polaków, tych miłych, kulturalnych, tolerancyjnych i mądrych. Jest ich niestety mniejszość.

Potworne żniwo przyniosły chrześcijańskie krucjaty antysemickie na przełomie wieków. Holocaust II wojny światowej i ciągle mało "wierzącym" Wolakom. Wolność dla mowy nienawiści prowadzi do przyzwolenia na przemoc. Mojego przyzwolenia nie będzie nigdy.




poniedziałek, 26 stycznia 2015

Lis pilnujący kurnika!



Odznaczenie Prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego papieskim krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice (Dla Kościoła i Papieża) za zasługi dla Kościoła i systemu prawnego w Polsce wywołało burzę w środowisku prawników. Prof.Osiatyński jako jedyny głośno i dobitnie powiedział: "Zarówno przyznanie urzędującemu prezesowi Trybunału papieskiego odznaczenia, jak i jego przyjęcie przez prezesa Rzeplińskiego są najbardziej rażącym i niebezpiecznym złamaniem zasady bezstronności w stosunkach państwo - Kościół wyrażonym w art. 25 konstytucji.Mam nadzieję, że prof. Rzepliński jak najszybciej zrezygnuje z funkcji prezesa i sędziego Trybunału Konstytucyjnego". 

Dostał od zwierzchnictwa nagrodę za wierną służbę i ma rezygnować? Bez sensu. Rzepliński, nomen omen, będzie się trzymał funkcji jak rzep psiego ogona. On jest zakochany w sobie jako prezesie Trybunału Konstytucjonalnego z wzajemnością - nie rzuci się dla czegoś głupiego jak honor czy duch prawa - to dla niego pojęcia abstrakcyjne, ale jako profesor prawa na pewno będzie potrafił to "wiarygodnie" uzasadnić. A jakby zrezygnował, to kto będzie dbał o władzę KK nad Narodem?  

Torba po cukrze zakładana na łeb oraz pozłacany kij - to są prawdziwe atrybuty władzy w Polsce. I tak od średniowiecza. Prezydenci, premierzy, ministrowie, posłowie, wszystkich opcji politycznych, a jak widać również sędziowie, gorliwie całują pulchne łapy tych tłustych wieprzowinek i pchają im do kieszeni kolejne miliony z budżetu państwa. Tylko jak długo jeszcze Polacy będą się na to godzić?

A Trybunał Konstytucyjny? On już od dość dawna orzeka zgodnie z WŁASNYM sumieniem nie z zapisami Konstytucji. Roztrwonił status, pozycję i uznanie zdobyte za wcześniejszych kadencji. Czy ktoś spodziewa się interpretacji korzystnej dla podmiotowości obywateli naszego państwa? Ja nie mam złudzeń...

Nareszcie lepiej rozumiem słowa toruńskiego piernika, który powiedział, że "katolika prawo nie obowiązuje".




6 lat minęło…. jak jeden dzień….





Prowadzę mego bloga od 6 lat. Pierwszy komentarz na blogu, to był komentarz znanego publicysty AZRAELA, życzenia z pewnością były szczere, bo blog rozwijał się powoli, ale coraz lepiej. Początki nie były łatwe, lecz spokojniejsze :) bo mniej czasu poświęcałam na odpisywanie na komentarze, z tego powodu, iż było ich niewiele. Ale autorzy moich pierwszych komentarzy na blogu, pozostali mi wierni do dzisiaj, jak w.i.e.s.i.e.k.., M-16, francopolo, zorro13, kogut, Krokodyl Dundee…, Jerzy i Krzysztof, L.Okoń, helga, Grażyna, Kazek J, bartekj, Genyo, Funia czy Gocha, bronimir, poszłooo, Helmut czy Ludvig van.b., ... w międzyczasie doszły Zola, Ikka, Begonijka, jakżesz mi brak, jak prawej ręki mego przyjaciela zza oceanu i jego dowcipnych i przyjaznych wpisów – Claptona, zniknął ze wszystkich blogów... Nie sposób wymienić wszystkich, jedni znikają, inni zostają, nowi przybywają.
Wiele się wydarzyło przez te lata, najbardziej dokuczały trolle, ale uporałam się z nimi dośc szybko, wracaja sporadycznie, ale Wy Kochani i Wasza obecność, jak i Wasze komentarze są mi rekompensatą na wszystkie smutasy.

Popatrzcie na lewo – zobaczcie ilu Was tu zaglądało –juz przeszło 4 mln 754 tys.800 !!!!!! i zostawiliście ponad 169.000 tys. komentarzy!! Czyż to nie wspaniałe???????? 

Dziękuję Wam Drodzy Czytelnicy i Komentatorzy za wszystkie chwile spędzone na blogu i ….proszę o jeszcze. Dziękuję, że jesteście. 


czwartek, 22 stycznia 2015

Granatem w szambo



"Akcja opluwania odważnych i pięknych polskich filmów - trwa! Kiedyś było łatwiej: był Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk (czyt.: CENZURA), filmy takie jak "8 Dzień Tygodnia" Al. Forda, "Ręce do Góry" J. Skolimowskiego, czy mój "Indeks" można było bez tłumaczenia zamknąć na półkach i zakazać dystrybucji... Dzisiejsi cenzorzy muszą pisać obrzydliwe petycje, organizować faszystowskie pikiety, stać pod kinem z durnymi transparentami, opluwać twórców i aktorów... Tak było z "Pokłosiem", tak teraz jest z "Idą". Świat podziwia nasze filmy, my - rzucamy granaty do szamba. Taki sport "narodowy" sobie zafundowaliśmy. Lekki wstyd, nie?"


Wypowiedzenie pozytywnej opinii o czymkolwiek w Polsce grozi dziś niemal linczem, bo u nas nie można mówić, że jest się dumnym i zadowolonym z tego co jest. Przez dwadzieścia pięć lat przebudowaliśmy dokumentnie kraj. Z zapóżnionego cywilizacyjnie, zniewolonego PRL-u udało się dojść do podziwianej na całym świecie demokratycznej i coraz bogatszej Rzeczpospolitej. Obcokrajowcy patrzą z nieukrywaną zazdrością na tempo tych cywilizacyjnych przemian. A tymczasem badania opinii publicznej pokazują, że społeczeństwo polskie jest ciężko sfrustrowane i nie umie dostrzec tego, co dla każdego oglądającego Polskę z zewnątrz jest oczywiste. Wygląda to tak, jakby postanowili popełnić zbiorowe samobójstwo, jakby wolna ojczyzna była najgorsza w dziejach. 

Ale to żadna nowość. Wiadomo przecież, że Polacy są przyzwyczajeni do marudzenia i martyrologii. Nie nauczyliśmy się okazywania dumy, radości i entuzjazmu .... na trzeźwo. Czytałam niedawno art.który analizował takie badania i wyszło, że Polacy ogólnie są nieufni. Poziom kapitału społecznego, czyli zaufania do państwa, gminy czy sasiadów jest przygnębiająco niski. Ufamy tylko najbliższej rodzinie, a i to nie do końca. Obawiamy się sąsiadów, nie lubimy obcych, nie jesteśmy pewni własnej wartości. 

A przecież to chyba najlepsza Polska, jaką kiedykolwiek mieliśmy. Najbardziej demokratyczna, najsprawiedliwsza, najbardziej obywatelska. Mimo jeszcze wielu problemów i powodów do narzekania, to PAŃSTWO WOLNE i szybko nadrabiające zapóźnienia. Polska to kraj skazany na sukces. Ja w ten sukces wierzę. 


wtorek, 20 stycznia 2015

Estrogen club, z kogo się panowie śmiejecie ?



"Przykro mi, że muszę to powiedzieć o osobie, której nie znam, ale ona przyczynia się do śmieszności polskiej polityki, a ci, którzy ogłosili ją kandydatką na prezydenta, wyrządzili jej krzywdę". 
Tak o Magdalenie Ogórek, kandydatce na Urząd Prezydenta z ramienia SLD, powiedział w FpF Władysław Frasyniuk. I jak zwykle trafił w samo sedno - czapki z głów Władek !!!

Urząd Prezydenta to zbyt poważna sprawa, aby nim eksperymentować. ....Wcześniej był Stan Tymiński, był Kononowicz, no i mamy Ogórek... ot taki kraj. Ta kandydatura jest kwintesencją stanu naszej polskiej - pożal się Boże - polityki. I z kogo się panowie śmiejecie? Czyż to pytanie nie jest nadal zasadne?

Polityka nie tylko kieruje się pustosłowiem czy emocjami, ale również kabaretem i większe szanse na wygraną ma ten kto z pozostałych kandydatów zrobi sobie większe jaja. I choć poczucie humoru to wartość dodana polskiej polityki myślę jednak, że trudno będzie po PiSie zrobić śmieszniejszy kabaret, ale skoro katechetka Ogórek tego dokona to gdzie jest dno? Nie zgodzę się natomiast, że Ona jest śmieszna, nie, Ona nie jest śmieszna, ale żałośni są Ci co ją wypchnęli i robią kabaret dla gawiedzi. Reżyserzy pokroju tych od Absmaka. Wszyscy z pewnością jeszcze pamiętają przykład z Biblioteki Narodowej, pianinko, przyjaciół Rosjan i ich prezydenta.... Tak więc naiwna i anonimowa Ogórek jest pompowana przez media, które mają banalny i łatwy do komentowania temat... o niczym. Jej kandydatura jest tak bezsensowna, że poważne media powinny ograniczyć się do wąskiego komentowania, cóż, kiedy publicystyka coraz bardziej upodabnia się do PUDELKA, Miller byłby głupi aby nie wykorzystać okazji...

Bo to, że Pani Ogórek za dużo nie ugra w tych wyborach to pewniejsze niż w banku, ale co jest fenomenem, to to, że  kandydatura Ogórek (jak i wiele spraw politycznych i gospodarczych) są cały czas komentowane i krytykowane przez ludzi, którzy zawalili prawie wszystko w swoich karierach politycznych. Cały czas dobre rady dają  Balcerowicz, Rokita, Bugaj (o matko!!), Piskorski, Olechowski, Ziobro, Kurski, Kowal i wielu innych c*ujów, którzy doprowadzili do upadku swoje partie, a do swoich teorii mogą przekonać chyba tylko zdurniałych dziennikarzy. I piszę "teorii" bo jak przychodzi do praktyki, to myk i mamy katastrofę. 

Jeśli więc sobie robić jaja z tego urzędu to może iść jeszcze kilka kroków dalej? No może nie aż tak daleko jak Kaligula, nie, ale ...


sobota, 17 stycznia 2015

Grupa trzymająca macicę..





KE zdecydowała, że pigułki "po" o nazwie ellaOne mogą być dostępne w krajach UE bez recepty.
Eksperci (sic!!!)z zespołu bioetycznego Episkopatu Polski uważają, że pigułka "nie jest lekiem, a preparatem bardzo inwazyjnym i niebezpiecznym dla rozwoju psychoseksualnego osób niepełnoletnich, dlatego obowiązkiem rodziców jest sprzeciw wobec dopuszczenia jej do swobodnego obrotu. Obowiązek ten wg nich spoczywa także na politykach, którzy są katolikami". Natomiast z punktu widzenia nauczania moralnego Kościoła stosowanie tzw. pigułki "dzień po" jest grzechem ciężkim. WOW...straszne !!

Episkopat próbował ellaOne, ale im się jajeczka w gaciach nie chciały zagnieździć, dlatego nie ma dla zboków w sutannach, nie ma dla innych. Basta. Jedyne antykoncepcje jaką akceptuje KK to : http://www.fakt.pl/Zmarlo-dziecko-wikariusza-bo-nie-wezwano-pogotowia,artykuly,168773,1.html oraz  pedofilia. No!! dodajmy odrobine pikanterii i dorzucmy do pakietu 3 w 1 antykoncepcję klechy na plebanii, to ... młody wikary, on tabletki nie potrzebuje, wazelinka jest bez recepty i tańsza od kazdej pigułki...Za ten pakiet nie ma ekskomuniki....

Myślę jednak, że ta wrzawa będzie miała pozytywny aspekt. Na najdalszym zadupiu, gdzie diabeł mówi dobranoc, wszyscy dowiedzą się, że PIGUŁKA ISTNIEJE, a przede wszystkim że działa do 72 godzin po stosunku. Nawet smarkacze będą mieli czas, żeby wysupłać te kilka złotych i w najbliższym dużym mieście pigułkę zakupić. Bez informowania kogokolwiek.

Tak więc dobrodzieje w niezamierzony sposób edukują seksualnie społeczeństwo. Dlatego im więcej informacji, dyskusji, kłótni, a nawet takich wrzasków na ten temat, tym lepiej. I myślę, że to jest gwóźdź do trumny katolickiej ideologii. Nikomu już nie będzie potrzebna. A załatwi to swą powszechną dostępnością mała pigułka. 

A tak na marginesie - te to łachmyty kryjące pedofilię na swoim poletku, a na zewnątrz udające autorytety moralne, wpieprzając się we wszystko - zwłaszcza w to, o czym nie mają pojęcia. 


środa, 14 stycznia 2015

Styropianowa szlachta





W "FAKTY PO FAKTACH" Piotr Duda szlachcic z górnej półki oświadczył, że każdego dnia związkowcy są gotowi do rozmów. Hmm, to ciekawe. Bo niedawno oświadczył, że "z tym rządem rozmawiać już nie zamierza": Nie ma to jak stałość poglądów i poszanowanie prawdy jak i intelektu słuchaczy.

A ja chcę żebyś to ty odszedł Duda z tą garstką łobuzów i nierobów jacy dzisiaj reprezentują "Solidarność". Śmieciu nie jesteś od usuwania rządu czy tego chcesz czy nie. Zajmij się sprawami które należą do związku albo liż dupę Jarosławowi. Może zrobi cię ministrem obrony. I może by tak publicznie powiedzieć ile nierób "zarabia"? Za jaką pracę jest nierób tak wysoko wynagradzany? Jaki jest nieroba wkład w pomnażanie majątku narodowego? Nawoływanie do strajków, nawoływanie do obalenia rządu, podburzanie naiwnych robotników do wyjścia na ulicę, nazywa nierób pracą?Jak nierobowi nie wstyd czerpać pokaźnych apanaży za NIC!!! Ciepła posadka i jeszcze jaka intratna - prawda przewodniczący Duda?W dupach wam się solidaruchy poprzewracało od tej rydzykowo-kaczyńskiej wizji socjalistyczno-kapitalistycznej Polski. Dla nich rząd i premier kraju to pracodawca i to on ma im dać. Szybko, teraz, natychmiast !!!! Poje**ło już to oszołomstwo do końca.

A jak powiedział red.Durczokowi, że "haruje jak wół" to i smiać mi się odechciało. Duda harujący jak wół - a to dobre!!!. Szef pasożytów, wyjatkowo podła świnia sprzedająca swoją tanią dupę raz PiSowi, raz SLD śniąc, że wpłynie do polityki jak PiS wygra wybory, wtedy on już nie będzie wołem roboczym, ale będzie woły poganiał.... 

Polska jest jakimś dziwolągiem w cywilizowanym świecie gdzie jakiś związkowy kacyk chce od razu rozmawiać z premierem, z rządem... W prawdziwie demokratycznych krajach związki rozmawiają z pracodawcą, a strajkować mogą tylko na ściśle określonych zasadach, nie kiedy się jakiemuś związkowcowi zechce. A tu, taki pasożyt sobie rano wstanie, pomyśli co tu dziś robić, może jakiś strajk czy inna rozróba? może trochę oponki popalimy? Czy to nie jest dziki kraj? Do reszty odlecieeeeeli !!!  Poje**ło już to oszołomstwo do końca.

Ciekawe czy już ustalone ile w Warszawie opon podpalić i co zdemolować i to szczegółowo. Cholera, najgorsze jak zużyją cały limit produkcji CO2 i będzie trzeba zamknąć kopalnie, huty, elektrownie, cementownie itd.