.

.

Podaruj 1% Arturowi na dalsze leczenie i rehabilitacje. KRS 0000069890 z dopiskiem "Pomoc Dla Artura Szczepańskiego" - bardzo Wam dziękuję.

wtorek, 12 sierpnia 2014

Miłych wakacji



Miłych i wspaniałych wakacji dla tych co wyjechali, spokojnego, słonecznego urlopu dla tych co zostają w domu, do usłyszenia za 2 tygodnie....



Eliza




Wiadomości z Rumi od naszego strażaka 16 sierpnia 2014



Oto ON. Dzięki Wam Artur ma już nowy aparat słuchowy. Mam nadzieję, że zmieni on jego świat, że każdy dźwięk wcześniej płaski jak kartka papieru, teraz będzie rzeźbą, a koncert ptaków nie będzie już marzeniem.


Dziękuję z całego serca
Eliza


niedziela, 10 sierpnia 2014

Biskupia sitwa w ataku



Kuria warszawsko-praska właśnie ogłosiła, że ze względu na zaognienie się antagonizmów w Jasienicy, warunkowa zgoda na odprawianie przez księdza Lemańskiego okazjonalnych mszy świętych na terenie tej parafii została wycofana. Cała więc konferencja prasowa ks.Lemańskiego z udziałem samozadowolonego niedorzecznika kurii to była tylko zakłamana pokazówka, a w rzeczywistości upokorzono i ukarano ks.Lemańskiego. Zresztą sam Lemański wyglądał wtedy na zgaszonego, zmieszanego i szybko odszedł. Widać było, ze "coś tu nie gra".. Wredni łgarze! Podziwiam cierpliwość Lemańskiego! Ja, na jego miejscu, ostentacyjnie zdjęłabym tę czarną kieckę i walnęła tej Hoserowi w gębę! I na odchodne powiedziałabym mu, aby razem ze swoją mafią pocałowali mnie w dooopę! I tyle!!
Już nie mogę patrzeć na tego psiego ch*ja Hosera. Zresztą na jego pobratyńców też nie. Rozumiem, że Franuś nie chce się mieszać w polskie problemy biskupów...Rozumiem, że polscy biskupi tak wyobrażają sobie swoją "bożą posługę". Ale nie zrozumiem wiernych, którzy za plucie w twarz dziękują jak za "dar boży".... to jest dopiero misterium!!!

Ale patrząc na problem bez emocji, trzeba przyznać, że Lemański jest niebezpieczny. Dla ateistów i normalnego światopoglądu. Dopóki w kościele decydujący głos mają te tłuste wieprzowinki czytaj: purpuraci, to wszystko jest na dobrej drodze ...  skończy się na kilku niegroźnych sektach religijnych. Natomiast tacy jak Lemański czy papa Franciszek, mogą ten czas upadku wydłużyć. Niepotrzebnie też przyciągają do zabobonów młodych ludzi. Także przykro mi panie Lemański, ale sam rozumiesz - im gorzej tym lepiej.

Bo księży mamy w tym watykańskim dominium coraz mniej, ale biskupów coraz więcej, czyli nie ilość, ale jakość się podnosi, bo oni się na wszystkim znają, i na rozmnażaniu prawidłowym i na plemnikach i na jajnikach i na in vitro, na ciąży, prezerwatywach, aborcji, życiu seksualnym homo i hetero, czyli na tym, na czym znać się powinni ha ha ha Ale ta kadra przedsiębiorców religijnych się starzeje. Młodzi do seminariów się nie garną…. Jedynie o co się martwią biskupi to, aby indoktrynacja polskiego narodu trwała nadal w nieskończoność bo to zapewnia stabilną i niezmienną sytuację finansową KK. Normalnych Polaków do szału doprowadza wszechobecny smród watykańskiego kadzidła.




środa, 6 sierpnia 2014

Wołodii wojna handlowa z USA i UE




Kreml poinformował, że prezydent Putin podpisał dekret, wprowadzający zakaz lub ograniczenia wwozu do Rosji niektórych produktów rolnych, surowców i artykułów spożywczych z krajów, które zastosowały sankcje wobec Rosji lub przyłączyły się do tych sankcji. Obostrzenia mają obowiązywać rok. Putin polecił by rząd Miedwiediewa z producentami poczynili kroki  "wspierające rodzimych producentów, nie szkodząc konsumentom". Czyli Rosja nałożyła sankcje importowe na siebie :) bo to ekonomia pod publikę. Gdyby zakaz handlu rzeczywiście miał dodatni efekt dla gospodarki, to taka Korea Płn byłaby azjatyckim tygrysem...Stalin zagłodził miliony Rosjan a oni go kochali, czyżby Putin liczył na to samo? Moskwa, załogi wielkich zakładów i armia będą mieli co jeść, a reszta jakoś w polu się wyżywi. Byleby samogonu nie zabrakło. 

Podobno 76 procent Rosjan nie lubi UE, tu odzwierciedla się siła propagandy putinowskiej, bo gdyby rosyjskie gazety pisały prawdę, każdy Rosjanin żywiłby się prawdą jedząc mięso, bo w Rosji mięso zawija się w gazetę :) Niestety, na mięso Wołodia też nałożył sankcje, a miejscowe świnie jakoś się na świat nie pchają. Swoją drogą wprost nie do uwierzenia jest, że kraj z takimi połaciami ziemi, dobrej ziemi i relatywnie tanią siłą roboczą musi importować żywność.

No i biedna w tym wszystkim Holandia :( Straciła tylu obywateli w katastrofie a dostała jeszcze embargiem "po gębie" na zieleninę. Co tym razem dostała Polska? Założę się, że do owoców i warzyw, mięso dołożyli. Pewnie znów jakieś mikroby. Trzeba przyznać że ci Rosjanie są niesamowicie sterylni i chronią swój rynek przed napływem obcej mikrobiej agentury.

Jak rodzimego nie starczy pewnie zwrócą się do Chin, ale na chińskim żarciu długo nie pociągną :))) Zresztą Chinom też brakuje żywności. A jeszcze bardziej brakuje im ziemi pod uprawy. Ale Chińczycy to mądry naród, do niczego się nie wtrącają, a teraz mogą jeszcze zbić kokosy, kupując nasze towary i sprzedając "ruskim" za wyższą cenę, wszyscy zarobią, tylko.... wyrazy współczucia dla Rosjan..

Nic tylko czekać teraz na putinowskie eksperymenty rolnicze na przykład wysiewania pszenicy za kręgiem polarnym. Bo przecież prawdziwie socjalistyczna pszenica może rosnąć wszędzie, musi się tylko przyzwyczaić ;-)




wtorek, 5 sierpnia 2014

Po prostu.....sitwa



18 lipca Komisja Nadzoru Finansowego ogłosiła, że SKOK Wspólnota - druga co do wielkości Kasa w Polsce - jest bankrutem. Zarządca komisaryczny wyznaczony przez KNF nie zdołał uzdrowić jej finansów. Zawiadomiona została prokuratura. Lobbing polityków w sprawie SKOKów i ich rolę w doprowadzeniu Kas do katastrofalnej sytuacji finansowej powinna zbadać sejmowa komisja śledcza. Wyjaśnienia wymaga również finansowanie działalności politycznej przez Kasy.

AmberGold to pikuś w porównaniu ze SKOKami.Ba!!! Nawet FOZZ i Bagsik przy tym wysiadają. W AmberGold za swoją chciwość zapłacili uczestnicy tej piramidy,w wypadku SKOKów zapłaci znów podatnik polski !!!A największym beneficjentem tego "banku" jest "najuczciwsza partia na świecie". Nazwy nie wymienię bo wstyd.

SKOK-i to typowy przykład skoku na kasę i to najczęściej kasę biednych ludzi, którym ksiądz powiedział, że banki to są zagraniczne i tam mogą stracić pieniądze, a SKOK-i to polski bezpieczny kapitał. Jak bezpieczny to właśnie się przekonują i będą dalej przekonywać, bo za szastanie pieniędzmi w SKOKACH ktoś musi zapłacić, a na pewno nie będzie to Kaczyński i PiS. Tajemnicą Poliszynela było, że SKOKI to PiSbanki. Na żerowaniu i ogałacaniu z pieniędzy biednych emerytów napędzanych przez Kościół, Bierecki dorobił się olbrzymiego majątku. A i partii PiS też niemało wpłynęło. Preziu też nie narzeka, a oprócz tego robi intratne interesy z izraelskimi firmami-widmami w nieruchomościach. Wrócił do mamusinych korzeni...

Nie jestem fanką komisji sejmowych, ale w tym przypadku głosowałabym ZA. Śmierdzi to typowymi powiązaniami mafijnymi. Rozmówki przy gorzale nie spowodowały takich strat. I TO JEST TA SITWA !!


sobota, 2 sierpnia 2014

Właśnie leci kabarecik.....



   Marian Śmiech





OSZALAŁY Z NIENAWIŚCI Jarkacz nawet i świętowaniu POWSTANIA WARSZAWSKIEGO nie odpuścił, by dalej próbować DZIELIĆ – BREDZĄC jak zwykle. BEŁKOTAŁ w tym temacie (za klasykiem): iż tegoroczne świętowanie 70. Rocznicy jego wybuchu było "wątłe pod każdym względem" i w niczym nie przypominało obchodów niegdysiejszych (czytaj, gdy PANOWAŁ Lech Tysiąclecia, no i oczywiście ONŻE „zza kotary”)…?!!!

Wspominał świętowanie 60. rocznicy wybuchu powstania, jako WZORCOWE, podczas którego otwarto Muzeum Powstania Warszawskiego, a w uroczystościach uczestniczył m.in. ówczesny kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder (sic !), wiadomo już dzisiaj – najserdeczniejszy PRZYJACIEL i POWIERNIK Putina… Czyżby jego brak tak te, tegoroczne uroczystości umniejszył ?

Kaczyński, radzę z serca, kupcie sobie drugiego kota, a nawet mogę dać w prezencie, i idźcie w PIS-du, przestańcie MĄCIĆ nad ziemią nasiąkniętą KRWIĄ Przodków i autentycznych patriotów !!! Nie NISZCZCIE POLSKI, boście jej nie BUDOWALI !!! Macie problem, to od tego są terapeuci, psychiatrzy. Komu zaś odpowiada – spowiednicy, a nawet EGZORCYŚCI. A fe KUPER, brzydko CZYNICIE !!! Dobrze, że powoli wasz czas polityczny kończy się…KURSKI z ZIOBREM już o to zadbają…:) Co do was Jarkaczu, emeryturka SOWITA, a i możecie też dorabiać, np., dobrzy bylibyście - w CYRKU.


środa, 30 lipca 2014

Mit ładniejszy od prawdy






Powstanie Warszawskie było powstaniem przegranym i to sromotnie. 
Oglądając kiedyś w TVN 24 program publicystyczny "Tak jest" usłyszałam, że Muzeum Powstania Warszawskiego jest  "Muzeum Wypaczania Prawdy", gdyż brakuje w nim działu pod tytułem "200 tys. trupów". Z tym się zgadzam w 100%, ale ja bym jeszcze dodała dział "Zagłada Warszawy". W innym programie o powstaniu starsza kobieta - uczestniczka powstania - opowiadała między innymi, jak bardzo ich "kochał" warszawski lud, jak pluli na nich, jak matki rzucały im pod nogi trupy swoich dzieci. Jest coś o tym w tym muzeum? Jak zwykle kłamstwa wynikające z niczym nieuzasadnionej megalomanii narodowej brązowią powstanie. Ten mit utrwalił ten, który leży teraz na Wawelu robiąc za bohatera narodowego, a otwierając to muzeum usiłował przekuć klęskę w zwycięstwo czy bohaterstwo. Jakie to było zwycięstwo to wszyscy wiemy: 200 tysięcy ofiar, powstańców i ludności cywilnej, miasto zrujnowane i zniszczone. Oto bilans braku wyobraźni i zdrowego rozsądku. Decyzję podjęto 3 głosami przeciw dwóm przy pięciokrotnym sprzeciwie naczelnego wodza gen.Sosnkowskiego. Żaden z celów powstania nie miał szansy powodzenia - alianci nigdy idei powstania nie popierali, wręcz odmawiali pomocy wojskowej ze względów logistycznych i politycznych (niemożność zaopatrzenia i ustalenia ze Stalinem dotyczące podziału zdobytych terenów), można było przewidzieć, że Stalin nie jest idiotą i pomocy żadnej nie udzieli - utrzymanie rządu wyłonionego w ewentualnie zdobytej przez powstanców Warszawie było mrzonką. Dla tej mrzonki zginęło miasto i jego mieszkańcy. 

Ludzie z mojej rodziny mówili mi, że sami powstańcy spotykali się z przejawami wrogości ze strony Warszawiaków, których nikt nie pytał, czy chcą ginąć. Po prostu nie mogę uwierzyć, że mordowani cywile, gwałcone kobiety, ranni dobijani w szpitalach mieli poczucie, że giną dla wyższej sprawy, że ich śmierć ma jakiś sens. Stosunek strat 1 do 40 oznacza, że na jednego zabitego żołnierza niemieckiego strona polska straciła dom pełen mieszkańców. 

NIE, NIE KWESTIONUJĘ BOHATERSTWA SZEREGOWYCH POWSTAŃCÓW, BO JEST NIEPODWAŻALNE, ale ci co ich do walki pchnęli to byli zbrodniarze. W każdym cywilizowanym kraju dowódca posyłający dzieci na barykady poszedłby pod sąd polowy, bo te dzieci nie zdawały sobie sprawy z zagrożenia. Żydzi w gettcie byli wyniszczani, więc wybrali walkę by umrzeć. Oni wiedzieli, że szans nie mają. To można nazwać WIELKIM BOHATERSTWEM. Powstanie Warszawskie, choć powstańcy byli heroiczni było typową polską prywatą kilku, którzy dla własnego ego poświęcili tysiące oddanych i dzielnych Polaków.

Minister Sikorski powiedział kiedyś, że to była "narodowa katastrofa". Zgadzam się z tym stwierdzeniem. To są mocne słowa i one powinny się przebić do świadomości Polaków. PiS skrytykował ministra, że mówił to w przeddzień Powstania. Jeśli w tym dniu nie zostałyby wypowiedziane, nie spowodowałyby odpowiedniej reakcji. A ci co wydali wyrok na Warszawę to byli właśnie ówcześni PiSowcy. Ta sama mentalność i wyobraźnia. A raczej jej brak...  Dość okłamywania narodu przez kupę cwaniaków!








piątek, 25 lipca 2014

Dasz palec, wezmą całą rękę





Polską miota konflikt światopoglądowy. Z waśni wokół krzyża, katastrofy smoleńskiej, IN VITRO... narodził się twór a raczej nowotwór, kwestionujący państwo Polskie w całości z jego Konstytucją włącznie, a wszystkie prawa ludzkie mają zastąpić prawa boskie. A stąd już widać fundamentalizm, bo konflikt sięga mentalności, ze "swoją" ideologią, "swoimi" wartościami, swoimi przewodnikami. Tu przewodnikiem jest Jarosław Kaczyński, dla którego państwo jest tolerowane kiedy pasuje jego interesom, kiedy wadzi jego interesom ideowym czy duchowym, staje się wrogiem Nr 1. Osobiście myślę, że Kaczyńskiemu ŻADNA demokracja nie będzie bliska jeżeli nie będzie przewidywała centralizacji społeczeństwa, i skanalizowania wszystkich jego aktywności przez struktury państwa. 

Z obawą patrzę jak państwo poddaje się w walce z fundamentalizmem. To lata pobłażania dla fanatyzmu religijnego. Kobiety sprowadzono do roli maszyny rodzącej WSZYSTKO  co powstało z zapłodnienia, szkoły PUBLICZNE są rządzone fanatykami KK, gdzie kuratoria organizują konkursy wiedzy biblijnej,  publiczne URZĘDY PAŃSTWOWE obsadzone są "apostołami" KK na najwyzszych stanowiskach i obwieszone krzyżami przez fanatycznych religijnie urzędników, Prezydent RP ma swojego kapelana, kapelana mają parlamentarzyści, są nawet resortowi kapelani w ministerstwach, wojsko maordynariat polowy i biskupa-generała... W placówkach świeckich szpitali lekarze-katolicy, na wezwanie fanatycznej kumpelki Karola Wojtyły, składają deklaracje wiary ..a włodarze w terenie zawierzają całe gminy jakimś bóstwom... 

Kiedy przyjdą podpalić dom, dom w którym mieszkasz, Polskę, stań u drzwi !!!!!!!

              

niedziela, 20 lipca 2014

"Don't panic"



























"Jedni wracali do domu. Inni wybierali się, z całymi rodzinami, na wakacje. Na Schiphol zjedli lunch. Panie odwiedzały butiki TAX FREE; panowie kupowali wykwintne wody kolońskie, luksemburską "gruszkówkę" Williams, może też wykwintne holenderskie sery... Dzieciaki dostały po dużej porcji lodów owocowych. Wsiedli do luksusowego 777: tyle miejsca, tyle gadżetów i tak pięknie... Wszystko skończyło się o 16,15. W oka mgnieniu. Nie zdążyli nawet pomyśleć, że 10 km. pod nimi toczy się okrutna wojna, o której ich politycy, ich dziennikarze i agenci nie chcieli im powiedzieć... Żeby nie psuć wakacji i nikogo nie denerwować!"
Janusz Kijowski


Chociaż samolot spadł z wysokości ponad 9 km, wiele z ciał ofiar katastrofy pozostało w znacznym stopniu nietknięte choć odarte z ubrań, niektóre nadal przypięte pasami. Na boku leży dziecko, mniej więcej 10-letnie, a na koszulce ma napis: "Don't panic"(nie panikuj), nietknięty przewodnik po Bali, różowa książeczka dla dzieci, butelka perfum i kwit parkingowy  - tak wygląda miejsce katastrofy malezyjskiego boeinga.....

Sama Ukraina nie zapanuje nad terenem katastrofy, ze względu na opór prokremlowskich bandziorów zwanych separatystami nie zamierzających dopuścić ukraińskich ekspertów do miejsca katastrofy, tak wiec i międzynarodowe badanie katastrofy zatnie się na hipotezach. Dlaczego więc nikt nie pomyśli aby skierować w rejon katastrofy silne oddziały z mandatem ONZ ? Dlaczego też sama Ukraina nie wyśle w ten rejon silnych, zwartych oddziałów armii ukraińskiej wspartej lotnictwem, które rozniesie w diabły całe to szemrane towarzycho kremlowskich terrorystów? Wypalić to skurw...stwo!

Kraje demokratyczne zapłacą wysoką cenę za swoją naiwność, brak wyobraźni politycznej, kunktatorstwo, pazerność i zwykłą naiwność wobec Rosji. Jak każdy zbrodniarz, Putin gardzi demokracją. To nie jest Europejczyk, to azjatycki awanturnik. Czy cywilizowany świat jest stać na powstrzymanie tego szaleńca? Czy też dane nam jest czekać na większe tragedie?


Unia pod przywództwem Niemiec próbuje ugłaskać Putina. Czy wynika to z głupoty? Oportunizmu? A może postawa kanclerz Merkel ma związek z jej NRD-owską przeszłością? Cyniczni przywódcy z gębami pełnymi frazesów, hipokryzją będą prezentować swe "zatroskane twarze". Ale tak naprawdę to te ofiary guzik ich obchodzą. "Noworuscy" to dla Zachodu żyła złota, najbogatsi klienci. I nie jest ich garstka, są ich dziesiątki tysięcy. A w wakacje oblegają południe Europy, o Paryżach , Londynach Berlinach nie wspominając. Polak idzie na zakupy do supermarketu i wydaje 20-30 euro, a w tym samym czasie rusek wydaje 100 razy tyle w jednym butiku. Także o jakich my sankcjach mówimy? Tak więc przywódcy zachodni oburzą się łamaniem prawa międzynarodowego, pobiadolą, wprowadzą kilka pokazówek zwanych "sankcjami"  i na tym się skończy. A potem.... znów w doopę pocałują Putina... 

Historia nic ich nie nauczyła, nie słyszą dzwonka alarmowego, a kiedy putinowskie wojska będą poiły konie w Sekwanie, będzie za późno




środa, 16 lipca 2014

"coś takiego jak "państwo świeckie" nie istnieje...."




Mamy kolejną odsłonę polemiki wiceministra Królikowskiego z częścią konstytucjonalistów, którzy zarzucają wice błędną interpretację zapisów Konstytucji. Królikowski uważa bowiem, że „coś takiego jak "państwo świeckie" nie istnieje, ponieważ nie ma o nim mowy w ustawie zasadniczej, a Konstytucja nie narzuca takiej wizji państwa”. Twierdzi że "odwołania do Boga w preambule Konstytucji nie są przypadkowe, a konstytucyjna zasada "bezstronności" w sprawach przekonań religijnych nie może utozsamiać się "neutralnością".

 Że co proszę? Czy się godzi, aby tak mówił ktoś, kto zajmuje wysoki państwowy stołek i bierze duuuuużą kasę za to, że decyduje o wszystkich,  nie tylko o tych aprobowanych przez Episkopat??

Dla konstytucjonalisty prof. Sadurskiego twierdzenie, że "nie mamy państwa świeckiego dlatego, że Konstytucja takiego słowa nie wymienia" jest szokujące. Prof.Winczorek uważa, że "urzędnik państwowy musi zawiesić swoje poglądy na kołku. Ma służyć państwu i działać na jego rzecz, a państwo ma zachować neutralność w sprawach wyznania i światopoglądu". A prof. Król wali jeszcze mocniej: "funkcjonariusz publiczny nie ma sumienia, ma jedynie przyzwoitość i rozsądek. Może mieć prywatne poglądy, ale nie może ich publicznie demonstrować ani narzucać ogółowi".

Królikowski następnie objaśnia, do czego służy religia: "Argumenty religijne służą oczyszczaniu racjonalności i odkrywaniu obiektywnych zasad moralnych. Pełnią funkcję korekcyjną, chroniąc rozum przed wypaczeniami, do których dochodzi, gdy jest on manipulowany przez ideologię lub używany stronniczo, z lekceważeniem pełni godności osoby ludzkiej"...
Hmm .. sumienie panie Królikowski to cecha nabyta i indywidualna. I nie myl tłumoku sumienia ze skurwysyństwem, które charakteryzuje katotalibów z sekty lepiej znanej pod nazwą: Kościół Katolicki. I o jakich argumentach religijnych chroniących rozum przed wypaczeniami pan mówi panie Królikowski? Zapomniał już pan o Irlandii i tej strasznej pedofilii w imię "argumentów" religijnych? A Kanada i tragedia Indian tragedia przez te same "argumenty" religijne. I innych narodów na całym globie, w których racjonalność oczyszczano "argumentami" religijnymi, aby wybrańcy boga mogli pastwić się nad dziećmi. Zresztą co tu szukać po świecie,  mamy dość przykładów na własnym podwórku przez ostatnie 1000 lat. Też mordowali, palili, grabili majątki, terrorem przekonując mieszkańców, jak to Jezus ich kocha.


Religia jest od tego, aby każdy kto chce zapewnił sobie życie wieczne, ale pod warunkiem, że zrobi to sam i na własną rękę. Religia nie jest od sprawowania władzy ziemskiej. To już przerabialiśmy i Raju na ziemi nigdy nie było, wprost przeciwnie, dla wielu narodów to było piekło.



Nowiny od strażaka z Rumi


Ponawiam prośbę

Wczoraj Artur otrzymał pismo z NFZ o dofinansowaniu,...... 700 zł. Kwota maksymalna to 1000 zl, coż to znaczy 300 zl wiecej przy takich kosztach???Czyż nie mogli dać te mizerne 1000 zl? No i okazuje się ze aparat będzie drozszy niż było przewidziane, z powodu dużego ubytku słuchu (80%). Artur przy rencie 1000 zl lącznie z dod.pielegnacyjnym (z tego prawie 400 na leki) + 300 zl alimentow na Krzysia NIGDY aparatu sobie nie sfinansuje. (zresztą kogo na takie sumy stać). Tak więc Artura slyszenie na lewe ucho zależy OD WAS, dlatego ponawiam prośbę o wsparcie.
Artur Szczepański Nr konta 55 1140 2004 0000 3702 7429 2235 koniecznie z dopiskiem POMOC NA APARAT SŁUCHOWY (ważne). Przekazy pocztowe: Artur Szczepanski, ul.Mikołaja Reja 8/1 , 84-230 Rumia

Bardzo Wam dziękuję

Eliza



























niedziela, 13 lipca 2014

Ukraina chce odszkodowań



Putinowi Krym już odbija się czkawką, bo jego scalenie z resztą kraju będzie dużo bardziej kosztowne niż się dotąd wydawało.







Dla Ukrainy zaczęła się nowa walka na innym froncie, walka niezbrojna, ale prawna.  Ukraińcy chcą podnieść na forum międzynarodowym kwestię Krymu i domagać się od Rosji odszkodowań.  Już wpłynęły dwa pozwy na kwotę około 100 mld dolarów do Europejskiego Trybunały Praw Człowieka. To pieniądze, jakie Ukraina miała stracić za zajęcie Krymu oraz przez dywersantów wysyłanych przez rosyjską granicę do Donbasu. Ukraina chce naliczać milion dolarów dziennie kary za naruszenia przestrzeni lotniczej skladając protest w ICAO - Lotnictwo Cywilne.  Organizacja nie uznaje obecności Rosjan na Krymie, więc tamtejsze niebo nadal jest ukraińskie. Choć nikt nie wierzy, że Moskwa kary zapłaci, Ukraina liczy na wydalenie jej z ICAO. Podobne plany ma względem portów morskich.

Krym to przede wszystkim strategiczne miejsce w tym regionie świata - bezpośredni dostęp drogą morską do pięciu innych krajów i poprzez cieśniny do Morza Śródziemnego - bezcenne. Dla Rosji koszty nie mają znaczenia w tym wypadku. Krym jest warty znacznie znacznie więcej, niz 100 mld nie tylko jako znaczenie strategiczne po drugie ma warunki na najlepszy kurort na świecie czyli generuje zyski co wcześniej czy później się zwróci. Czyli kura znosząca złote jaja. Już się pomrukuje, że Putin zainwestuje państwowe pieniądze w dowolnej wysokości i nikt z Rosjan nawet nie piśnie. Ma powstać w planach Rosjan na Krymie, drugie Monte Carlo. Strefa dochodów z hazardu to świetny biznes i cała Europa będzie walić tłumnie na Krym. Ustanowią Krym specjalną autonomią i zrobią raj podatkowy. Sypnie więc kasą jak z rurociągu PRZYJAŹŃ :) Tyle plany Rosji.

Osobiście myślę, że w Europie są przyjemniejsze miejsca na urlop albo przegranie kilku euro w kasynie niż cuchnąca pijanym sołdatem ruska baza wojskowa. W tym ich Monte Carlo zamiast milionerów, będą zielone ludki.

Nie wierzę również, ze Putin zapłaci Ukrainie 100 mld + odsetki. Ale jest sposób odzyskania przez Ukrainę tych pieniędzy. Zobowiązania finansowe krajów trzecich wobec Rosji (np. za gaz) powinny być wypłacane Ukrainie jako rekompensata za Krym. Krym mógł by być perłą turystyczną, ale niestety rzucono go przed wieprze.


promuj





piątek, 11 lipca 2014

W Jedwabnem parafianie z Jasienicy i kamienie od narodowców






 „Jesteśmy wystarczająco religijni, by się nienawidzieć, ale zbyt mało, by darzyć się wzajemną miłością”.
Jonathan Swift


Podczas uroczystości upamiętniających tragiczną śmierć przeszło 300 osób narodowości żydowskiej w Jedwabnem, nie pojawili się mieszkańcy, ani proboszcz pobliskiej parafii, nie było przedstawicieli lokalnych władz. Ale nie zabrakło księdza Wojciecha Lemańskiego. Tym razem przywiózł ze sobą gości niezwykłych. To jego byli parafianie z Jasienicy. W rocznicę mordu przyjechali tu po raz pierwszy, ale już zapowiedzieli, że będą tu co roku. Była też reprezentantka PO - Anna Mierzyńska, która przywiozła ze sobą... karton z kamieniami, które to kamienie przed 2 tygodniami do jej biura przynieśli młodzi z NOP 0 odczytane to zostało jako symbol zła i nienawiści. Przywiozła je więc do Jedwabnego aby zmienić ich znaczenie, aby stały się symbolem pamięci i pojednania. 

TRZEBA pamiętać o tych niezbyt pięknych kartach naszej historii. Szkoda, że tylko Lemański się tam pojawia. Jakoś niezbyt to dobrze świadczy o polskim katolicyźmie...  biskupiej wielebności nie było żadnej :( Właśnie takie miejsca powinny oglądać szkolne wycieczki, a nie zwiedzać ociekające bogactwem Jasne Góry i Lichenie. W takich miejscach człowieczeństwo znaczy coś więcej. Księdzu Lemańskiemu przed zesłaniem do wariatkowa życzę wiele wytrwałości i tak jak dotychczas pokory, która być może zwycięży nad mobbingiem kur(w)ii.  

 W Jedwabnem to obywatele polscy mordowali obywateli polskich, stosunek więc kleru i części społeczeństwa do tej tragedii budzi grozę... Historia obfituje w niechlubne czyny Polaków i chociaż przywykliśmy milczeć o tym co niewygodne, to samej historii zmienić się niestety nie da. 


---------------
WIADOMOŚCI Z RUMI

Kochani

Gronkowiec "złapany" podczas operacji którego podobno już nie było, nadal "zbiera żniwo". "Zeżarł" już naszemu strażakowi z Rumi 80% słuchu w jednym uchu, i bierze się za drugie. Za dwa tygodnie Artur ma iść po aparat słuchowy, NFZ refunduje od 700 zł do 1050 zł. a potrzeba +-2400 zł. Dlatego znów potrzebna Wasza pomoc. Każda suma jest ważna, czy to 5 czy 50 złotych przesłane od serca. Wiem że Artur nie poprosi, więc robię to za Niego. Wpłaty możecie dokonać:Artur Artur Szczepański Nr konta 55 1140 2004 0000 3702 7429 2235 koniecznie z dopiskiem POMOC NA APARAT SŁUCHOWY (ważne). Przekazy pocztowe: Artur Szczepanski, ul.Mikołaja Reja 8/1 , 84-230 Rumia

Wiem też że mozna na was liczyć.


środa, 9 lipca 2014

Hofman u Olejnik: Komorowski mógł mieć.....




Nie jest tajemnicą, że wokół prezydenta skupili się ludzie odrzuceni przez układ Sienkiewicz-Tusk. Na taśmach ["Wprost"] nie pojawia się nikt z ośrodka prezydenckiego. Komorowski mógł mieć uzasadnioną korzyść z tego, że chciał osłabić Tuska" - stwierdził w "Kropce nad i" Adam Hofman.


Nie udało się taśmami "wystrzelać" rządu, to teraz trzeba do nagonki włączyć Prezydenta.. Skurwysyństwo PiS nie zna granic,  moralny Schengen...
Choć słuchanie tej szmaty (hofmana) jest prawdziwą torturą, zastanowiła mnie ta stuprocentowa pewność tej gnidy, że na taśmach ich nie ma (pisowców)!!!
Wybory prezydenckie wypadają, wcześniej niż parlamentarne. I tym należałoby chyba tłumaczyć przezbrojenie celowników tych pisowskich zezowatych "snajperów". Teraz będą walić w Komorowskiego salwami, ale to strzały pro- forma, bo przecież ani preziu Absmak, ani z tableta Gliński nie mają najmniejszych szans.

Uważam natomiast, iż Kancelaria Prezydencka powinna hofmana podać do sądu za wypowiedziane publicznie oszczerstwa. Bo to nie prezydent Komorowski a PiS robi wszystko żeby obalić obecny rząd. I skromnie zapytuje, jakim cudem taki kretyn jak hofman znalazł się w Sejmie. Bo jeżeli taki dureń jest rzecznikiem PiS to co wart jest ten Absmak i ta reszta?Kiedy wreszcie ludzie pełniący jakiekolwiek funkcje, nawet ci najgłupsi, zaczną odpowiadać za swoje słowa? 

Och jak mam tego dość, na pohybel z tymi szmatami! Po co ona (Olejnik) znów wywlekła to ścierwo na widok publiczny i podstawiała mu mikrofon? Mam was dośc, nie chcę już was w moim domu, wymawiam abonament i życzę "ch... w doopę i kamieni kupę".

promuj




poniedziałek, 7 lipca 2014

Nowe taśmy "Wprost". w roli głównej Giertych

O, kyrie eleison !




"Nie wierzę w to o co Wprost oskarża Romana Giertycha. Wierzę w to co Giertych powiedział dziś Dominice Wielowieyskiej w "Poranku w Toku". Paradoksalnie największe znaczenie w moim wierzeniu mu ma jego biografia. To mianowicie, że pochodzi z bardzo znanej od dziesięcioleci, historycznej rodziny endeckiej. To nurt w polskiej myśli politycznej bardzo odległy od moich poglądów. Ale nie wyobrażam sobie, by niedawny polityk, o takiej genealogii zszedł na prostackiego szantażystę, pragnącego kierować zorganizowaną grupą przestępczą. Wykluczam to! I Zupełnie inny mam ogląd tego pana Nisztora. Stawianie Romana Giertycha obok tej dziwnej postaci to bzdura lub zła wola".

Tak na dobrą sprawę, czy kiedyś w Polsce było nudno?


Bo to co się dzieje dzisiaj jest raczej zabawne niż groźne. W gre wchodzi bardziej ekonomia niż polityka do więzienia wsadzają częściej za długi niż za napisanie artykułu. Mój ojciec po złamaniu kręgosłupa musiał pożegnać się z ukochanym zawodem strażaka, został ....murarzem. I miał jako prywatna inicjatywa na karku non stop skarbówkę, która nota bene załatwiała (dość skutecznie) prywatnych przedsiębiorców jako niezgodnych z linią partii, w analogicznym okresie  rozmawiało się o kryzysie kubańskim i czytało ulotki o tym kto ma się zgłosić do kopania schronów. Wolną Europę zagłuszano, a na zachód w można było wyjechać tylko "na węglu" lub zostając TW. Obecne czasy  to betka w porównaniu z tym co działo się kiedyś.

„Panowie” z WPROST  ujawnili tajemnicę adwokacką której nie byli depozytariuszami.Obawiam się, że tym razem prawem prasowym się nie wywiną.Tak więc walić w dooopę WPROST....aż padną na pysk!



I niespodzianka....


























odwiedziłam w Rumi "naszego" strażaka Artura :) więcej zdjęć w albumie  "ELIZejskie 4" (na górnej belce pod nagłowkiem)

piątek, 4 lipca 2014

Nie będzie figur byka i niedźwiedzia w centrum



Giełda Papierów Wartościowych nie ustawi na pl. Trzech Krzyży figur byka i niedźwiedzia- alegorie siły w gospodarce: pierwszy symbolizuje wzrost, drugi spowolnienie. Rada duszpasterska kościoła dostrzegała w nich jednak coś innego, a mianowicie, iż są to symbolem biblijnego cielca spod góry Synaj, symbolu pogańskiego kultu. A prawicowe portale wskazywały, że rzeźby zaburzą "charakter historyczno-religijny placu" i utrudnią wiernym uczestnictwo w procesjach. "Byk i niedźwiedź są symbolem pogańskiego kultu...." a wszystkie święta katolickie z bożym narodzeniem na czele to niby czym są?? Obłuda sekty katolickiej nie zna granic. Obłuda i narzucanie innym swojego światopoglądu a to już jawne kurestwo i nic więcej. 

Na miejsce dla rzeźb wybrano plac Trzech Krzyży ze względu na bliskość samej Giełdy oraz innych budynków państwowych, między innymi Sejmu. Pomnik miał przypominać politykom o gospodarce. 
Byk mógłby stać się atrakcją turystyczną, tak jak ten z Wall Street. Bo byk z Wall Street jest jednym z pięciu identycznych odlewów: trzy znajdują się w Teksasie, czwarty właśnie na Wall Street, zaś piąty w Polsce. Giełda tym pomnikiem chciała uczcić siłę polskiej gospodarki, wyjątkowo dobrze radzącej sobie podczas światowego kryzysu. Chciała (Giełda) żeby był symbolem siły Polski i jej rozwoju, i choć jeszcze nie stoi już stał się symbolem konfliktu. A już paradoksem jest, iż teren nalezy do miasta. Dlaczego miasto pyta o zgodę proboszcza?

Rodacy kochani, musicie się w końcu zorganizować i walczyć, zza monitorka możecie jedynie poszczekać z capslockiem :)  Już nie można dalej siedzieć w domach, gdy są manifestacje przeciw klerykalizacji. Nie widzicie, że to jest pełzająca talibanizacja kraju, przed którą wszystkie instytucje tchórzliwie ustępują? Czy ktoś wreszcie pieprznie pięścią w stół i pokaże jasno, czym w 21 wieku jest państwo świeckie w centrum Europy, czy wkrótce obudzimy się wszyscy w kalifacie made in Poland?

promuj


środa, 2 lipca 2014

Głosowanie nad wnioskiem PiS ws. wotum nieufności wobec rządu






Luminiarze



Dziś Sejm zajmie się głosowaniem nad wnioskiem PiS w sprawie wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska z powodu nielegalnego podsłuchu (nie opublikowanego w całości, gdyż w sposób oczywisty pozbawiłoby to możliwości manipulowania opinią publiczną oraz politykami). Sejm zajmie się także wnioskiem tego samego klubu o wyrażenie wotum nieufności wobec szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza. Od kiedy powstał rząd Donalda Tuska, PiS nie robi nic innego jak starania aby go obalić . Jak nie w całości to po kawałku odwołując po kolei różnych ministrów . Oni chcieliby zlikwidować KAŻDY rząd tak długo, aż sami dojdą do władzy. 

Według prezia Absmaka, kandydatem na premiera technicznego powinna być osoba apolityczna, niezależna, profesjonalna, akceptowalna przez całą opozycję... wypisz wymaluj Gliński, premier z tableta... ten którego wybrały w ostatnich wyborach TŁUMY ha ha ha...A potem wybory i Polska wpadnie w objęcia równie niezależnego, profesjonalnego prezesa Absmaka. A sam  "apolityczny" Gliński jest "mądry" jak każdy polski profesor, pozbawiony honoru i godności. Takie Kacze popychadło. Gorszy od niego jest tylko jego szef... To wprost trudne do uwierzenia, że takie męty mają wpływ na polską naukę. 

PiSowcy kują to żelazo, aż iskry lecą, popadając w totalny amok żądzy obalenia i przejęcia władzy. Rozwalają Polskę w drobny mak, jej funkcjonalność, destabilizują państwo nie tylko wewnętrznie, ale i na zewnątrz i mają jeszcze czelność twierdzić, że robią to "dla dobra kraju". A dziś dodatkowo sokolich skrzydeł dostali, bo jąkała Czarnecki dorwał się do koryta w PE. Ta hołota liczy też na to, że reszta się zmęczy, znuży i w konsekwencji przyjmie te absurdalne wnioski. A niech was wreszcie gęś kopnie przygłupy!

Sezon ogórkowy rozpoczęty, a już w lipcu to wprost atrakcja. 




promuj



poniedziałek, 30 czerwca 2014

House of Debt: Jak oni (i Ty) spowodowali Wielką Recesję, i jak możemy temu zapobiec ponownie .


Dwóch amerykańskich ekonomistów Atif Mian i Amir napisali analizę  "House of Debt: Jak oni (i Ty) spowodowali Wielką Recesję, i jak możemy temu zapobiec ponownie ".
W swojej książce, dwaj autorzy przedstawiają swoją dezaprobatę w stosunku do tradycyjnego wyjaśnienia kryzysu w USA, czyli awarii systemu finansowego, który doprowadził do groźby kryzysu kredytowego 2008, i uzasadnionego ratowania kilku banków. Co więcej, autorzy twierdzą, że system finansowy stał się w pełni operacyjny w 2009 r a mimo to anemiczne wzrosty się nie poprawiły. Zauważają również, że zużycie srodków trwałych, takich jak meble czy samochody, załamało się w 2006/2007 roku, na długo przed pojawieniem sie problemów w systemie finansowym. Wskazują oni, że spadek konsumpcji gospodarstw domowych był poczatkowo czynnikiem recesji w USA, a był to brak klientów, a nie niechęci banków do udzielania pożyczek. Nie było wiec sam kryzysu kredytowego, ale spadek popytu na kredyt. Kolejnym wnioskiem z analizy "równowagi recesji," jest to, że niskie stopy procentowe nie ożywią wzrostu gospodarczego, ponieważ nie pozwalą one gospodarstwom domowym i przedsiebiorstwom delewarować.To samo zjawisko było w japońskiej gospodarce dwadziescia lat temu, w takiej sytuacji polityka monetarna staje się całkowicie nieskuteczna. 

Również nie powinniśmy się pocieszać, że teoria "recesji bilansowej" odnosi się do Europy w mniejszym stopniu niż do Stanów Zjednoczonych, gdzie sytuacja jest gorsza, zwłaszcza w sektorze prywatnym. W czwartym kwartale tego roku, powinniśmy się dowiedzieć jak w warunkach skrajnych, sprawdzi się wiarygodna ocena banków europejskich. Bo Europa ledwo zaczęła delewarować i proces ten powinien trwać rok.  Na przykład, zadłużenie sektora prywatnego w 2009 r. wyniósl 226,7 portugalskiej% PKB. Pod koniec 2013 r., było 220,4% PKB, a po symulacji w roku 2020,  spadnie do 178% PKB. Obecnie niska inflacja w strefie euro może utrudnić ten proces, zwiekszając realną wartość przyszłego długu i utrudniając obniżki cen, które są niezbędne, aby zwiększyć konkurencyjność. 

Ponadto, w 2016 r., wejdą w życie nowe przepisy podatkowe w strefie euro, zmuszające kraje członkowskie do przyspieszenia spłaty długu państwowego wzmacniające efekty delewarowania. Regulacja po kryzysie powinna być trudniejsza niż to, które miało miejsce w Japonii dwadzieścia lat temu. Tak więc optymizm na rynkach finansowych jest  błędny. Najbardziej prawdopodobny scenariusz dla Europy to długi okres powolnego wzrostu, niskiej inflacji, rosnącego ryzyka niewypłacalności i poważne niepokoje polityczne i społeczne. 
 "Gdy dług zamek zawali, to oni [inwestorzy], a nie podatnicy zapłacą pierwsi"

promuj

opracowanie wg 


sobota, 21 czerwca 2014

Tygodnik publikuje "całe dostępne" nagranie rozmowy Belki z Sienkiewiczem



Taśmy WPROST

Andrzej Góralczyk        Andrzej Góralczyk


"Bardzo ważny głos ekonomisty, w dyskusji w NaTemat:
Polityka Gospodarcza UWr napisał:
Odsłuchałem całe nagranie 2h i 11 min. I ze zgrozą konstatuje, że nic mnie tam nie dziwi i nie zaskakuje. Ze zgrozą bo jest to kompletnie pod prąd powszechnym mediom.

Rozmowa odbyła się w czerwcu 2013.
1. Nic tam nie ma o kasie pod stołem dla rządu z banku centralnego. O przekazanych rzekomych 10 mld zł. To kompletna fantazja i insynuacje, Sienkiewicz tylko rzuca, że może im się budżet nie spiąć. Na 25 mld zł deficytu dadzą radę, ale jakby było 35 mld zł to by była tragedia. W 2013 roku deficyt wyniósł 42,2 mld zł. Budżet się spiął. Tragedii nie było. NBP nie dodrukował ani grosza dla rządu. Jedyną dozwoloną formą przekazywania pieniędzy z NBP do budżetu państwa to przekazanie ZYSKU NBP (jeśli go wypracuje). W 2013 r. NBP przekazał do budżetu państwa 4,8 mld zł wypracowanego zysku. Tylko, że to było już wiadomo od kwietnia, trzy miesiące przed nagraną rozmową. To może w kolejnym roku NBP wypracował "kreatywną księgowością" 10 mld i je przekazał do budżetu państwa? Otóż w tym roku NBP nie przekazał żadnego zysku (bo go nie wypracował, głównie przez różnice kursowe na rezerwach) i do budżetu państwa przekazał okrągłe zero złotych.
Więc o co chodził gdy mówiono o finansowaniu budżetu państwa i wspomożeniu rządowi?
Po prostu Belka chciał wprowadzić OMT (Outright Monetary Transactions), które kilka miesięcy wcześniej (wrzesień 2012) wprowadził Mario Draghi w EBC, czyli monetyzację (skup) SPW (skarbowych papierów wartościowych) na rynku wtórnym. Sam na tej taśmie mówi, że pod określonymi warunkami, że tylko w ekstremalnych sytuacjach, że to ma być jak broń atomowa, że ma być ale lepiej jej nigdy nie użyć. Omawiam to na zajęciach ze studentami i mówią czasem, że to taki "chuck norris effect" z bazooką. Taki straszak. Lepiej go mieć, ale nigdy nie użyć. Tu Belka mówi o bombie atomowej. Dokładne zasady tej operacji są na załączonym zdjęciu. To opis założeń do nowelizacji ustawy o NBP.
I ekonomiści jednym głosem mówią, że ten zapis jest potrzebny, konieczny i niezbędny bo rozszerza narzędzi polityki pieniężnej w sytuacjach bardzo ekstremalnych. Zaznaczmy, że monetyzacja na rynku wtórnym to kompletnie co innego niż drukowanie pieniędzy i przekazywanie ich pod stołem rządowi. Tu chodzi o skup przez NBP SPW nie bezpośrednio od MF tylko od banków w trudnej sytuacji, gdzie efektem ubocznym będzie spadek rentowności (oprocentowania) SPW. I przez to pośrednia pomoc MF bo będzie mógł taniej się zapożyczać (emitować/sprzedawać obligacje).
Nic zdrożnego. Tylko przyjęcie standardów EBC w zakresie polityki pieniężnej. (31 minuta nagrania - wręcz daje Sienkiewiczowi akademicki wykład o co w tym chodzi - bo Sienkiewicz nie kuma)

2. Belka mówi, że on ma "swoje interesiki" do wpisania w ustawę. I tu media kończą cytat. A tymczasem na taśmie w kolejnym zdaniu Belka wyjaśnia co to za interesiki. Mówi, że chodzi mu o wprowadzenie Rady Ryzyka Systemowego (odpowiednik w UE The European Systemic Risk Board (ESRB) ), całkowicie nowa instytucja. Coś co zachód wprowadził w 2009-2010 po upadku Lehmana, całkowicie coś nowego, tzw. macroprudential policy (czasami się pojawia tłumaczenie jako polityka makroostrożnościowa). Całkowicie nowy dział w Polityce Gospodarczej. W tym roku próbowałem prowadzić pierwsze zajęcia z tego tematu. Na świecie są chyba tylko dwa podręczniki na ten temat. Rok temu po polsku nie było ani jednej publikacji o tej tematyce a Belka chciał to już w prowadzić. I chwała mu za to. Chodzi o ryzyko systemowe czyli gdy kryzys jest tak duży, że może się zawalić cały system monetarny-finansowy jak to było blisko po upadku Lehmana. A nie ma jednej instytucji wszystko spinającej. NBP, KNF, MF działa osobno. Niestety Rostowski z powodów ambicjonalnych (w tej radzie byłby zastępcą Belki) nie chciał się zgodzić. Stąd słowa o odsunięciu Rostowskiego z rządu. Ale tylko z tego powodu. Później Belka dodaje: "Ja w dalszym ciągu twierdzę , ze Rostowski był bardzo dobrym ministrem finansów i będę go zawsze bronił przed takimi skurwysynami jak choćby przed Sławkiem". Czy pod sam koniec nagrania "Podziwiam Jacka, bo jako pierwszy ma wreszcie odwagę wziąć się za to OFE."
(40 minuta oraz 2h 11 min)

A otoczenie ekonomiczne?
W czerwcu 2013 r było fatalne, PKB za pierwszy kwartał tylko +0,4% - najniżej od upadku Lehmana (dane za I kw. podawane są w ostatni piątek maja czyli 2-3 tygodnie przed rozmową). Inflacja, najniżej w historii +0,2%. A rentowność SPW wtedy nagle, w ciągu miesiąca skoczyła z 3,0% do 4,6%. Czyli wzrost kosztów obsługi polskiego długu o ponad 50% !!! Wprowadzenie "polskiego OMT" wręczy wydawało się wtedy konieczne, tylko NBP nie miał narzędzi. Nie było zagrożenia inflacyjnego.

3. A niezależność NBP?
Tak, bank centralny to instytucja niezależna, ale nie działająca w próżni. Ma dbać o inflacje. Ale w tamtym otoczeniu ekonomicznym nie było zagrożenia inflacją (CPI tylko +0,2% czyli znacznie poniżej celu jakim jest 2,5%). Pamiętajmy, że zgodnie z ustawą celem NBP jest: "Podstawowym celem działalności NBP jest utrzymanie stabilnego poziomu cen, przy jednoczesnym wspieraniu polityki gospodarczej Rządu, o ile nie ogranicza to podstawowego celu NBP." (art. 3.1.) I wspieranie rządu po przez skup na rynku wtórnym SPW w celu obniżenie rentowności SPW się w to wpisuje.
Bank centralny musi i może robić co uważa za słuszne. Ale nie ma on siedziby na księżycu tylko na Świętokrzyskiej w Warszawie. I współpraca w rządem jeśli jest możliwa to powinna taka być.
Raczej tu widać chęć wpływania na rząd i jego personalny skład. Czego prezes banku nie powinien robić. Ale jak to Belka kilka razy powtarza, tylko dlatego bo Jacek nie chce pchnąć tych zmian w ustawie, które zgodnie jednym chórem ekonomiści powtarzają od 2 lat, są konieczne do wprowadzenia. Więc to raczej była walka o niezależność z władzą by bank centralny mógł robić co uważa za słuszne w prowadzeniu polityki pieniężnej.

Wiem, że moje postrzeganie taśm jest całkowicie odmienne niż to co w mediach. Zamach stanu, targowica, kolejny rozbiór. Ale w większości nie patrzy się na to z perspektywy otoczenia ekonomicznego i standardów międzynarodowej polityki gospodarczej. Wyrywa się zdania, czasem nawet słowa z kontekstu. I pompuje się sprawę. Belka ma pojęcie co robi. A na taśmie wszystko jest niemal podręcznikowe.

Kwestia języka, wódeczki, przekleństw, to już tylko polityka. Tak się też ją robi. Zwłaszcza przy alkoholu. Nie wygląda przyjemnie. Jasne. Ale nie ma tam łamania prawa. Ani nawet chęci łamania prawa".

    KOCHANI
WYBACZCIE PROSZE POZNE ZATWIERDZANIE KOMENTARZY ALE NIE MYSLALAM ZE 4 DNI OD WPISU BEDA JESZCZE KOMENTARZE A JA JESTEM......W POLSCE I ZE SZCZESCIA ZAPOMNIALAM O BLOGU. POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE I DO USLYSZENIA ZA KILKA DNI ♡♡♡♡♡♡♡