Podaruj 1% Arturowi na dalsze leczenie i rehabilitacje. KRS 0000069890 z dopiskiem "Pomoc Dla Artura Szczepańskiego" - bardzo Wam dziękuję.

wtorek, 21 października 2014

W Świętokrzyskiem bez zmian...



                                                            jak w Korei Pln

Kaczyński był specjalnym gościem Świętokrzyskiej Konwencji PiS. Nie 
rozumiem jak można być "specjalnym gościem" na konwencji własnej partii?? Podobno "sala wypełniona była po brzegi tłumami". Obecnych na niej było ... pół tysiąca osób. No rzeczywiście tłumy hahaha  

Wg prezia Absmaka Kielecczyzna potrzebuje zmian, a zmiany mogą nastąpić, jeżeli "front zmian będzie potężny, a my taki front zbudowaliśmy". No to Proszę Państwa jesteśmy świadkami narodzin POTĘŻNEGO FRONTU megalomańskich gamoni. TEN POTĘŻNY FRONT to: Jarosław Gowin, Zbigniew Ziobro oraz prezydent Kielc Wojciech Lubawski popierany przez PiS, którzy stworzyli wspólne listy przed wyborami samorządowymi w Świętokrzyskiem. I znów dziadyga pitoli. Jakie on prawicowe ugrupowania zjednoczył? Najpierw powyrzucał gamoni z PiSu, a teraz odrzuty pościągał i nazywa to jakimś "zjednoczeniem prawicy". Frontowiec za dychę, jak w stanie wojennym...
Wg Kaczyńskiego, Świętokrzyskie, to "tradycyjnie polska, mocno polska ziemia, o którą szczególnie trzeba dbać" bo nikt tak nie dbał o to województwo jak zmarły w katostrofie smoleńskiej Przemysław Gosiewski. A tak mocno dbał, że wybudował tylko peron we Włoszczowie, na którym się jakiś pociąg zatrzymuje raz dziennie. No to teraz czas na port lotniczy, na którym jakiś samolot wyląduje raz na rok.Widać że preziu Absmak jeszcze nie doszedł całkiem do siebie po tym ciężkim nokaucie, jakim była  nominacja Donalda Tuska na Prezydenta Europy, żyje nadal w świecie marzeń i plecie od rzeczy.

Ziobro skupił się na kontrowersyjnej wypowiedzi szefa resortu rolnictwa Marka Sawickiego i krzyczał z mównicy: "powinniśmy pokazać, że my, polska szeroko rozumiana prawica, my opozycja, idziemy razem, by zmienić ten fatalny rząd, by wyrzucić takich ludzi jak minister Sawicki". Oj Ziobro, Ziobro, nieładnie tak opluwać przyszłych koalicjantów prezesa - wtedy będzie trzeba wszystko odszczekać:)

Gowin otworzył gębę, aby nic nie powiedzieć, więc nie ma co komentować. 

Ichnie "zmiany" mogą ten kraj zaprowadzić tylko i wyłącznie do ciemnej doopy. I tam niech je sobie wsadzą żałosni kabotyni.
Jak zwykle był to FRONT kłamstwa, chamstwa i cwaniactwa.



Na facebook :

100 lat Eli!! Ode mnie i od naszego kolegi 

niedziela, 19 października 2014

"ty se mów, a ja zdrów"




Proszę Państwa po wielkich bólach i cierpieniach góra urodziła mysz...Nadymali się, nagłośniali, jakby przynajmniej miało nastąpić lądowanie kosmitów, a na końcu się okazało, że zostało tak, jak jest. . Koniec synodu w Watykanie. Zebrała się grupa dziadków, pogadali sobie i... ogłosili co Bóg myśli! Ale ile się nakąpali w tej słynnej watykańskiej gejowskiej łaźni!!! to nikt im tego nie odbierze :) Pewnie Wesołowski im tam plecki szorował. I poniżej...

Jeżeli ktokolwiek myślał o "otwarciu" KK na rozwodników i homoseksualistów, to musi o otwarciu zapomnieć. Wiedziałam że żadnego otwarcia nie będzie. Kremówkarz z Wadowic skutecznie zabetonował ten watykański przybytek rozpusty. Pogadali, podyskutowali i na tym się skończyło. Kościół ma teraz rok, do następnego synodu na temat rodziny, aby znaleźć odpowiedzi na wyzwania i problemy. Nie jestem pewna czy Francesco się doczeka, bo Episkopat polski z pewnością niebawem odwoła wizytę papieża w Polsce, a zaraz potem (albo już to czynią) będą siać swoje plewy w Watykanie, z zamiarem usunięcia Francesco. Niedługo potem Franciszek źle się poczuje i uda do domu Pana, a jego następca powróci do jedynej słusznej drogi katolicyzmu. I do używania lektyki.

Belzebubi z polskiego episkopatu zgodnie z zasadą "ty se mów, a ja zdrów" dawno przyjęli zasadę że bez względu na wszystko będą robić swoje, a każdy następny papież i następne sobory mogą ich pocałować w doopę. Zmienić Kościół w Polsce mogą tylko wierni. Nikt, ani papież, ani sobory nie są w stanie nawet lekko nadszarpnąć betonu naszych purpuratów. W końcu oni walczą o życie.

Gdyby Kościół przestał zajmować się życiem seksualnym innych, zniknęłaby większość kontrowersji i mógłby z powodzeniem poświęcić się głoszeniu ewangelii miłości, do czego został powołany, a o czym raczył już dawno zapomnieć. A tak duchowni opętani są seksem, zapewne brak możliwości legalnego realizowania się w tym zakresie nie jest bez przyczyny.

Kościół się stacza. I nikt już tego nie zatrzyma. Jeżeli zgadzasz się z apelem przeciw klerykalizacji Polski - podpisz:

http://wyborcza.pl/1,75478,16822464,Zgadzasz_sie_z_apelem_przeciw_klerykalizacji_Polski_.html



KOMUNIKAT

http://elizadumoulin.blogspot.be/p/14-pazdziernika-2014-r.html

czwartek, 16 października 2014

We mnie wątpliwość rodzi się taka .... gdzie pochowają SieMONiaka?







Pan minister MON zdecydował i zmienił wewnętrzne ustalenia Dowództwa Garnizonu Warszawa, w którego gestii znajduje się część miejsc na Powązkach, teraz pochówek na cmentarzu Wojskowym na Powązkach będzie przysługiwał generałom tylko mianowanym przez prezydenta RP, a nie np. radę państwa PRL, zaś posiadanie któregoś z najwyższych orderów - np. Orła Białego, Virtuti Militari - też będzie się liczyć jedynie w przypadku odznaczenia przez prezydenta. Tylko zaraz, zaraz, a za co daje prezydent Komorowski Virtuti Militari? Przecież to odznaczenie wojenne, nie mamy jakoś wojny obronnej? No i cóż za arogancja -  UZURPOWANIE sobie dzielenia kawalerów Virituti Militarii - tego nawet Piłsudzki nie robił po przewrocie majowym !!!!

Teraz nie liczą się już ustawy, procedury, tylko arbitralne decyzje pojedyńczych ministrów. Tym razem padlo kogo się na Powązkach pochowa, a kogo nie, tak jak pan Dziwisz zrobił sobie samowolkę i sprywatyzował Polakom Krypty Wawelskie. Na Wawelu mieli leżeć tylko królowie i Wielcy Polacy, a leży WIELKI MINUS. 

Panie Ministrze, kim Pan jest i czym się Pan zasłużył dla Ojczyzny aby podejmować takie decyzje?! Może niech Pan zadba o miejsce dla siebie?! Człowieka, który nie szanuje historii i nie uczy się na niej, jakakolwiek by ona nie była, gdzie powinno się pochować? Tą decyzją wpisał się Pan w szeregi tych, którzy co to w latach powojennych nie dawali prawa do życia i godnego pochówku wielu ówczesnym opozycjonistom. Dla mnie to decyzja rasowego SBeka, gratulacje. To przykłąd również wyjątkowej niedojrzałości politycznej. Może idąc za ciosem unieważni Pan wszystkie dokumenty, akty prawne, tytuły i dyplomy uzyskane w latach 1945-89?A może też wyburzyć domy, konstruowane w latach 1945-89, deweloperzy już ręce zacierają, a wielka płyta przestanie straszyć... 

Nikt nie ma moralnego prawa oceniać ludzi, którzy walczyli o Polskę, o wolność, narażając własne życie i zdrowie. Już dzielono ich na lepszych i gorszych. Walczyli w bitwie między innymi pod Lenino czy o Berlin to ma być też okoliczność obciążająca? Bzdurą jest dzielenie ludzi na "lepszych i gorszych patriotów".
Jak bzdurą jest bezkrytyczne gloryfikowanie okresu przedwojennego i Piłsudskiego, tak jak bzdurą jest wyłącznie krytyka okresu PRL. Oceny pozostawmy historykom, rzetelnym historykom. Bo dzisiaj historia jest przekłamywana perfidnie i tendencyjnie. A już kodowanie młodym obywatelom tego kraju, że w PRL była komuna jest wielkim kłamstwem, wręcz potwarzą.! W PRL nie było komunizmu. Jeśli żołnierz walczył za Polskę, narażał życie i zdrowie, nieważne czy była to Polska socjalistyczna czy sanacyjna - jest bohaterem! jeśli nie rozumie tego minister obrony, to nadaje się on tylko do dymisji!!!


KOMUNIKAT
http://elizadumoulin.blogspot.be/p/14-pazdziernika-2014-r.html

wtorek, 14 października 2014

Ziemia się trzęsie w Watykanie




W Watykanie, obraduje nadzwyczajne zgromadzenia zwołane przez papieża Franciszka. Od ponad tygodnia  200 purpuratów z całego świata rozmawia na temat rodziny i stojących przed nią wyzwań. Papież pyta - "Geje i lesbijki mają walory i przymioty do zaoferowania wspólnocie chrześcijańskiej. Czy jesteśmy w stanie przyjąć te osoby gwarantując im braterstwo?". 

"To nie do przyjęcia to antymałżeńska ideologia, odejścia od nauczania Jana Pawła II" - powiedział abp S.Gądecki. Pewno jak on myślą wszyscy polscy purpuraci.

Zmiany hormonalne, a przedewszystkim celibat u tych panów w czarnych sukienkach skierowało ich huć w kierunku homoseksualizmu, bo poza danielami, chcieliby jeszcze mieć trochę radości z życia. Teraz homoseksualista przy pedofilu staje się owieczką :-  staje się powoli szanowany z powodu kasy. Przestaje być żałosny i śmieszny, bo kasa jest poważna. Tak wiec przy każdym następnym synodzie będą lekko "popuszczać z pasa" ichniejsze dogmaty, aż za ileś tam lat, na publikowanych zdjęciach z synodu zobaczymy purpuratów już siedzących parami  :)

Tymczasem niech Francesco dobrze uważa bo polscy purpuraci obłożą go ekskomuniką, albo suspensą. Bo nasz nieustraszony episkopat w ramach kontruderzenia wysłać może również do Watykanu RÓŻAŃCOWĄ KRÓCJATĘ ZA OJCZYZNĘ i Francesco będzie się miał z pyszna. I gdzie jest Terlikowski? Gdzie ksiądz OKO ja się pytam? Potrzebuję znać ich oficjalne stanowisko :) 

Wracając do stanowiska Gądeckiego, to jest ono potwierdzeniem tego, że w chrześcijaństwie nie ma bardziej obrzydliwej kreatury niż Polak-katolik. Bardziej zacofani i tępi od nich są tylko wyznawcy Islamu. Obrzydliwe jest to oburzenie "tradycjonalistów" watykańskich w zderzeniu z rzeczywistością. Z tym co dzieje się w seminariach, na plebaniach i na wierchuszce. Zapominają szybko o pieczeniu dupy, kiedy grają hormony jak organy w kościele. Święty celebryta, JPII, niezły chlew zostawił po sobie, ale i sieroty, które teraz nie bardzo wiedzą, co mają robić. Głupota polskich biskupów polega na tym, że nie mają kompletnie rozeznania w "mapie drogowej Kościoła" i nie umieją odczytywać znaków czasu, gdyż Duch Święty inaczej niż przez znaki ich zaczadziałych głów nie oświeci.

I zastanawia dlaczego nikt, ale to nikt nie pyta na tych synodach, jak zmienić Kościół, aby znów mógł wrócić do nauczań chrystusowych i żyć wg wskazań Chrystusa? Na to głowy nie mają. Bo Kościół nie realizuje niczego, co by nie leżało w jego naturze. Nie wiedzą, te niewykształcone polskie dziady o silnych ciągotach sekciarskich, że Kościół by żyć i przetrwać w świecie musi się zmieniać jak ładnie pisał papież Jan 23 -  "wciąż się stroić w różne szaty bez obaw, gdyż Chrystus zawsze rozpozna swoją oblubienicę".





UWAGA- NOWY KOMUNIKAT

http://elizadumoulin.blogspot.be/p/14-pazdziernika-2014-r.html

piątek, 10 października 2014

Kibole pana B.



W najbliższą niedzielę w bazylice św. Brygidy w Gdańsku odbędzie się nietypowa msza. Mszę zamówiła Krucjata Różańcowa za Ojczyznę. Działa pod opieką jasnogórskich paulinów, jest wspierana przez wielu biskupów i kapłanów. Wierni będą się modlić w intencji nawrócenia członków zespołu metalowego. Modlitwy za muzyków stają się powoli popularne.

" Przeciw bluźniącemu i wyszydzającemu lud Boży Goliatowi wystąpi Dawid uzbrojony w zwykłą procę. Dziś tą zwykłą procą jest Różaniec Święty... Modlitwą będziemy ratować nieśmiertelne dusze tych wszystkich Dzieci Bożych, które opętane są kultem zła i przemocy." 

Cały art. tutaj


A po modlitwie będzie część artystyczna w której wystąpi Behemoth hahahahahaaaaaaaaa

Szatan, zło wcielone, to wytwór wyobraźni ludów pustynnych. Jego antropomorfizacja jest dla Prawdziwego Katolika doskonałą zasłoną dymną jego występków i nieprawości, bo łatwiej twierdzić w masie że to szatan skusił i zamulił umysł, niż przyznać się do błędów. Również dzięki temu wyimaginowanemu szatanowi i jego oponentowi zwanemu Bogiem, łatwiej ograniczać inaczej patrzących na rzeczywistość.
Prawdziwie wierzący powinien się wsłuchać w nauki nowego testamentu,a nie w księży, którzy je manipulują i interpretują w zależności od trendów społecznych oraz napływu kasy. Zawsze mi wpajano, że myślenie nie boli, trzeba tylko chcieć.

Teraz czekamy na modły za Wesołowskiego i Gila, za księdza z pod Poznania co to pozwolił kobiecie rodzić w domu a dziecku umrzeć, za ofiary pedofilów w kieckach, za tych co oszukują ludzi mówiąc, że wiedzą że jest Bóg wykorzystując religię do swoich niecnych celów...Ci modlący się widzą zło nie w tym miejscu co trzeba. Ono rzadko kiedy ma rogi i szczerzy kły. Najczęściej jest ubrane w długą czarną suknię i koloratkę, "małoletni przyjaciele" pana Wesołowskiego dużo na ten temat mogą powiedzieć.

Niestety, psychiatria w naszym kraju tryumfów raczej nie święci. A pole do popisu jak nigdzie. Czas zerwać konkordat, niech Kościół przestanie gwałcić naród polski...

Mamy już: katoaptekarzy, katonauczycieli, katodziwki, katohistoryków, katokiboli, katoginekologów, katograbarzy teraz nowa kategoria katocenzorzy. Co będzie następne?




środa, 8 października 2014

7 grzechów ELEMENTARZA



W Warszawie trwa 366. plenarne zebranie Episkopatu Polski. Bp Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania, przedstawił biskupom swoją ocenę "Naszego Elementarza" Marii Lorek, pierwszej części darmowego podręcznika MEN dla szkół. Nie jest dobrze...

Grzech główny: okładka ...brak zdjęcia kościoła, krzyża i dzieci na kolanach nie ma załączonej modlitwy OJCZE NASZ, a powina być!
Grzech 1: infantylizm ( powinien odrazu być ksiądz siedzący w fotelu z górą smietanki na kolanach) 
Grzech 2: brak spójności- racja, brak tekstów podstawowych pieśni religijnych (Boże coś Polskę i Ojczyznę wolną)
Grzech 3: błąd w tytule, nie NASZ ELEMENTARZ powinno być a POCZET BISKUPÓW POLSKICH 
Grzech 4: brak obrazu rodziny/obecność smoków, a powinna być Święta Rodzina (matka boska przy garach, Józef przy heblu i Jezus czytający książkę)
Grzech 5: mężczyzna krzątający się po domu (powinien być rysunek jak ojciec odmawia różaniec, potem kopuluje z mamusią na chwałę bożą, a potem ją wali poświęconą lagą)
Grzech 6: są święta, ale...nie ma opłatka! Pani Lorek, dlaczego nie dołączono opłatka do elementarza?
Grzech 7: magia (tu powinna być tylko magia lizaka)

Biskupi zrobią swój elementarz. Lepszy. Sklecą to za ciężkie pieniądze i będą go "wpychali" do szkół poprzez swoich ludzi w ministerstwie, kuratoriach, szkołach... Smykałkę do interesów oni mają wyśmienitą. 

Raz na tydzień z dokładnością chronometryczną, coraz to inny biskup pieprzy swoje pobożne głupoty... Nie chodzi im przecież o wyrażenie jakiegoś poglądu Kościoła w jakiejś sprawie, bo te poglądy znamy już na pamięć, tylko po to abyśmy się znowu brali za łby i nie zapominali o Kościele naszym przenajświętszym, żródle dobra wszelakego, za te kilka nędznych miliardów z kieszeni podatników rocznie, oraz o to aby pokazać KTO W POLSCE RZĄDZI...Tym razem padło na Mend(ę)yka. Ciąg dalszy nastąpi....w przyszłym tygodniu. 




wtorek, 7 października 2014

Co łaska



"W ubiegłym roku Polacy zapłacili fiskusowi w postaci podatku dochodowego (PIT) blisko 53,2 mld złotych. Na tę kwotę złożyli się też księża, ale w sposób bardzo symboliczny. W ramach zryczałtowanego podatku dochodowego zapłacili jedynie 13,3 mln złotych, to znaczy że średni podatek dochodowy za ubiegły rok to 2184 złote. Tymczasem każdy duchowny katolicki podzielił się z państwem kwotą niewiele ponad 236 złotych.
Dochody z tacy, za udzielanie ślubów, chrztów, za pogrzeby, stanowią dochody z niegospodarczej działalności Kościołów. Są one zwolnione od podatku dochodowego od osób prawnych i w tym zakresie kościelne osoby prawne nie mają obowiązku prowadzenia ewidencji wymaganej przez przepisy podatkowe. To jednak nie koniec przywilejów. Usługi świadczone przez Kościoły, m.in.: śluby, pogrzeby, bierzmowanie, chrzty nie podlegają opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług. VAT-u nie płaci się też od pieniędzy z tacy".

Money.pl
Reszta tutaj 


Czy Polacy zawsze muszą mieć jakichś panów, czy to taki zły polski los, że ciągle utrzymujemy jakichś obcych pasożytów i płacimy na ich luksusowe bażancie życie?

W tym kraju (Ikka wybacz) ksiądz-kurwa i złodziej (czytaj: polityk) w jednym jadą samochodzie. Nie można powiedzieć inaczej skoro politycy od 25 lat wchodzą księżom w doopę i jeszcze im za to płacą. No jak można to nazwać inaczej? A może po to zrobili "wolną Polskę" żeby Kościołowi było wszystko wolno?! A mówią, że rolnicy są najbardziej uprzywilejowani. Oj daleko im z ich KRUS-em do podatków kościelnych, szkoda tylko, że to najwierniejsza klechom grupa społeczna.  

Wracając do kościelnych podatków, pamiętam jak w marcu br. Nycz powiedziałm a raczej wygadał się do mediów, że KRK w 2013 z samych tac niedzielnych w Polsce zebrał 6mld (miliardów zł)!!! I co? Ruszył się jakiś z fiskusa? Gdzie tam. A Nycz z tego przelał 25% do Banco Vaticano na utrzymanie papieża i jego świty, naturalnie bez zapłacenia podatku VAT. I ciagle im mało...Jedyne słowo co znają to "bóg zapłać" i "co łaska".

Skoro państwo nie robi nic aby to zmienić ludzie powinni się zbuntować i nie płacić na przykład podatków od nieruchomości i to zgodnie z literą prawa. Przykładem niech będzie Flaszka Głódź. Otóż na "działce" hodował daniele (choduje nadal) za co płacił podatek od nieruchomości ale się zlisił, postawił figurkę najświętszej panienki, działka cudownie, magicznie i automatycznie zmieniła przeznaczenie na "sakralne" co spowodowało że podatek od nieruchomości przestał być naliczany. A daniele dalej żrą tą samą trawę. Figurki sprzedają nawet na targach, kupujcie i stawiajcie na posesjach, parę złotych zaoszczędzicie. 




Rydzyk na którejs z mszy powiedział: ponieważ msza jest transmitowana a powinna być cisza podczas zbierania na tacę owijajcie monety w "papierki"" (podobno to miał być żart)

skomentuj


poniedziałek, 6 października 2014

wszystko co na lewo to demon





Ciekawe, że lewicowa Superstacja ma o połowę wyższą oglądalność niż prawicowa TV Republika, choć badane preferencje polityczne w Polsce wykazują dość daleko idące przesunięcie polskiego społeczeństwa na prawo. Tak słaba, tak mało atrakcyjna jest oferta stacji, która chce obsłużyć co najmniej 30% polskiej publiczności?

Zabawne, że w sobotnim przemówieniu Jarosław Kaczyński narzekał na zwrot rządu w lewo i konszachty z "lewactwem". Raczej dość wyrafinowany intelektualnie Kaczyński plótł jak prawicowe kibolstwo, które nie odróżnia lewicy od lewactwa, choć są to kategorie polityczne o wyraźnie określonym profilu i ważnym historycznie udziale w wydarzeniach XX wieku (szczególnie w Europie i Ameryce Łacińskiej).

PAWEL WIMMER

http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/tvn24-liderem-stacji-%20%20%20newsowych-tv-republika-wyzej-od-polsat-news-2




sobota, 4 października 2014

"Po wygranej PiSu będzie można mówić o eksplozji"


                       Antoni mówił nawet o dwóch eksplozjach. I to z kilku niezależnych źródeł ... hahahahha



A Jarkacz jak zawsze wszystkich atakuje i wszystko "DAJE"... Przyszła też dzisiaj PORA na - POTWORA... Pierwsze słowa na ichniej konwencji, i już atak na Panią Premier!!! Nie muszę dodawać - TOTALNY. Nie wiem za co, bo rządzi - tydzień...
Oczywiście, Jarek ma "realny" kontraplan: wzrost gospodarczy MUSI być na poziomie 5% . Skąd ? Absmak ODKRYWA, że mamy w kraju wiele zasobów, zasobów - niewykorzystanych...! Dalej Jarek utartym zwyczajem "rozdaje" WSIO i WSIEM...Podwyższa pensje, rzuca grosz NAUCE, buduje mieszkania, RODZI dzieci, itd....Przy okazji dowiadujemy się, że: JESTEŚMY NAJBARDZIEJ INTELIGENTNYM NARODEM EUROPY...!!! 

Jak lokomotywa, niewzruszony - jedzie dalej beznamiętnie: MUSIMY, MUSIMY, MUSIMY - "eksplozywnie musimy"...?! Kit, pic, kitem pogania...! Kudy komuszkom tego onego populizmu !!!! Pobił bidnego Leszka totalnie, samym już tylko ESENCJONALNY SOCJALIZM, jeno - o jednym, a najważniejszym nie wspomniał tenże "Mikołaj nieświęty": SKUND, SKENDYK on nakładzie do tego WORA PREZENTÓW i - za CO ?
PS. Wygląda na to, że PiSy będą powtarzać te - równie ZDARTE BANAŁEM KAWAŁKI, co - nie powiem - chwytliwe dla naiwnych. 

Jednym zdaniem, STARY Kaczyński: ATAK-PIC, i więcej NIC !!! 




Ciekawy art. http://polska.newsweek.pl/pis-placilo-firmie-powiazanej-z-kuzynem-prezesa-kaczynskiego-newsweek,artykuly,349061,1.html

breaking
news
Znamy powód dlaczego pan prezes się spóźnił na konwencję PiS i dlaczego pocałował w rękę swojego kierowcę - otóż rano wziął ślub i był podekscytowany :)



Mazgaj Krolikowski



Wiceminister sprawiedliwości w resorcie kierowanym przez Cezarego Grabarczyka nie znalazł miejsca. Rozczarowany utratą posady Michał Królikowski uważa, że przyczyną zwolnienia była "tożsamość katolika".
Były już vice-sprawiedliwości jest ekspertem Konferencji Episkopatu ds. Bioetycznych. Twardo przeciwstawia się aborcji i in vitro. Wielokrotnie demonstrował swoje przekonania religijne. To on jako pierwszy wskazywał na zagrożenia związane z gender, jest oblatem benedyktyńskim, czyli świeckim zakonnikiem. Nie wypiera się nieformalnych związków z Opus Dei. Twierdzi z przekonaniem iż żądania środowisk lewicowych (zwłaszcza cyt."środowiska osób sympatyzujących z "Gazetą Wyborczą" czy TVN") aby go zwolnić, były formułowane przez cały okres, gdy pełnił funkcję wiceministra sprawiedliwości. Minister Grabarczyk im uległ wg Królikowskiego.

Kiedy brak argumentów można zawsze wyciągnąć „lewactwo” z rękawa by zamaskować to co i tak jest ewidentne czyli własną ignorancję.
Szkoda, że nikt jeszcze nie wynalazł wehikułu czasu. W średniowieczu czułby się jak ryba w wodzie. Po co się męczyć w bezbożnym 21 wieku? Przecież cierpienie uszlachetnia wg katolików, to niech przestanie sie mazgaić. Zresztą czy on nie wie, że ministrem nie zostaje się dożywotnio? Nie płacz Krolikowski! - umiesz gotować? Może Rydzyk cię przyjmie na etat do swojej telewizorni, może dorzucić 1 program więcej pod tytułem: "Gotuj z katolikiem". A jeżeli umie dobrze obierać ziemniaki, może się zatrudnić w kuchni Rydzyka, zakonnice trochę odetchną..

Dziwi mnie tylko, że doktor prawa NIE WIE na czym ma polegać gwarantowany Konstytucją rozdział Państwa od Kościoła?!. I że w sprawach światopoglądu KAŻDY minister musi mieć neutralne poglądy, a krzyżami może dekorować własne mieszkanie, a nie ministerialne gabinety. A Królikowski działając jako prawnik i urzędnik państwowy wbrew polskiemu prawu, jawnie kwestionował polską Konstytucję, polskie prawa obywatelskie, i to już aż zanadto powód do jego dymisji, która powinna nastąpić dużo, dużo wcześniej. 


czwartek, 2 października 2014

Wychodzenie z szafy

"Tocząca się w niemieckich mediach dyskusja nad częściową depenalizacją kazirodztwa wśród przyrodniego rodzeństwa pobudziła polskiego filozofa prof. Jana Hartmana do dalej idących postulatów. "Jeśli udaje się powiązać harmonijnie miłość macierzyńską albo bratersko-siostrzaną z miłością erotyczną, to osiąga się nową, wyższą jakość miłości i związku" - napisał na swoim blogu. 



Doda miała rację wyrażając się lekceważąco o autorach Biblii, a prof.Hartman nie jest pierwszym, który porusza ten kontrowersyjny temat. 

Rozdział 19.33,34,35,36, 37, 38: 
- Upoiły więc swego ojca winem tej samej nocy; wtedy starsza poszła i położyła się przy ojcu swoim, on zaś nawet nie wiedział ani kiedy się kładła, ani kiedy wstała. 
- Nazajutrz rzekła starsza do młodszej: oto ostatniej nocy ja spałam z ojcem, upójmy go winem także tej nocy i idź ty, i śpij z nim, abyśmy obie miały potomstwo z ojca naszego. 
- Upoiły więc i tej nocy ojca swego winem i poszła młodsza i położyła się przy nim; a on nawet nie wiedział, kiedy się kładła i kiedy wstała. 
- I tak obie córki Lota stały się brzemienne za sprawą swego ojca. 
- Starsza, urodziwszy potem syna, dała mu imię Moab. Ten był praojcem dzisiejszych Moabitów. 
- Młodsza również urodziła syna i nazwała go Ben-Ammi. Ten zaś stał się praojcem dzisiejszych Ammonitów

Profesor Hartman napisał na swoim blogu, że prawo cywilizowanego państwa nie powinno opierać się na religijnych tabu, i że obecnie w Niemczech toczy się dyskusja na temat karania kazirodztwa i że warto się zastanowić, czy podjąć także u nas w Polsce dyskusję na temat karalności kazirodczych związków, których jest więcej, niż przyznajemy. Ale nie został zrozumiany. Ruch Palikota wywalił go z partii (epitetów, jakimi wzmożeni moralnie, o ironio pod wodzą Palikota obrzucają profesora nie będę powtarzać), POLITYKA wycofała po kilku godzinach jego artykuł, nie wiadomo czy nie wywalą go z uczelni. Ale prof.Hartman sam sobie jest winien, bo gdyby napisał, że dzieci pochodzące z kazirodczych związków są debilami, godnymi pogardy i wymordowania - tak jak Ammonici i Moabici, wtedy byłby OK. Dla wszystkich.
Dziś prof.Hartman jest osądzany od czci (osądzanie go od wiary nie jest potrzebne). Zapomniał, że mieszka w Polsce.

http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=19


Dostałam w środę, 1 października przesyłkę z Warszawy, obraz malowany przez An. Niedokończony.....













(aby powiększyć trzeba kliknąć w rysunek)

niedziela, 28 września 2014

Adoracja skretynienia




Kościół Katolicki, organizuje w noc z 3 na 4 października, w całej Polsce całonocną adorację Najświętszego Sakramentu. Adorację zainicjowała zrzeszająca ponad 100 ruchów Polska Federacja Ruchów Obrony Życia. Wśród celów organizacji znalazły się: "inspirowanie pomocy bezpośredniej dziecku poczętemu i jego rodzinie", "kształtowanie postaw odpowiedzialnego rodzicielstwa m.in. poprzez upowszechnianie naturalnych metod planowania poczęcia" czy "promocję wychowania do czystej miłości". Będą modlić się o całkowite odrzucenie "Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej", którą nazywają "genderową", ale też przeciw in vitro i w obronie życia nienarodzonego.

Oto cała tajemnica wodzenia za nos nieprzebranych tłumów. Preparuje się dowolny, wyciągnięty z doopy strony construct, łączy się go z masą ludzką, odstawia na noc żeby się wszystko "przeżarło" i otrzymuje się autentyczny ruch społeczny. Zgroza bierze jak można namącić człowiekowi w głowie. Za co oni chcą się modlić? Za gwałcone, bite, poniżane matki, żony, siostry i dzieci aby były jeszcze bardziej gwałcone, bite i poniżane? To właśnie nakazuje wiara? Większej obrzydiwości dawno nie doświadczyłam. A księża nadzwyczaj chętnie kogoś adorują, ostatnio ciągle dzieci....

Katoliccy fundamentaliści prowadzą już wojnę z całym światem. Przecież to jest chore, dlaczego nie ma żadnych "adoracji" przeciwko pedofilii w Kościele? I tylko dzieci żal, co one winne, że mają szurniętych rodziców. Cała nadzieja w tym, że teraz informacja jest dostępna jak nigdy i dzieci uciekną od zdewociałych starych, jak tylko trochę podrosną.

Jeszcze kilka takich adoracji i obawiam się że pewnego ranka obudzą się jak w roku pańskim 1514 stojąc przed Wielką Inkwizycją. Narazie jeszcze nikogo nie palą na stosach, ale kto wie? 
A wszystkiemu winne OFE, obiecywali wczasy pod palmami, a teraz mohery muszą sami sobie organizować wczasy pod krzyżem :)

-------------














PANIE PREZYDENCIE WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!

czwartek, 25 września 2014

Wielki pająk Wardęgi


Znów prokuraturę na 30 dni do kierata zaprzęgli 




Wielki pająk głodny ludzkiej krwi przemierzał ulice Warszawy. Ludzie na jego widok wpadali w panikę, krzyczeli i uciekali - to prosta fabuła filmu Sylwestra Wardęgi, który w serwisie YouTube obejrzało już ok. 98 mln ludzi, pokazały też wszystkie telewizje świata. Sama widziałam po raz pierwszy w głównym wydaniu dziennika wieczornego RTL-TVi. No i niestety - ktoś się doliczył, że Wardęga pieniądze zarobił i ... złożył doniesienie do Prokuratury o popełnieniu przestępstwa. Wardędze mogą grozić nawet 3 lata za kratami!!!  - Jest szansa (gdyby go skazano) że jak mu nie zabiorą tam kamery, to po tysiącu dniach zdjęciowych wyjdzie z kicia jako miliarder....Jestem przekonana.

A ja chcę donieść, że niejakie: Pawłowicz Krystyna (ta niedopchnięta), Kempa Beata (niedomyta), Marzena Dorota Wróbel (niedożywiona) i Anna Sobecka (niepokalana), bo narażają mnie na "bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu" gdy się patrzę na ich zdjęcia, oraz dostaję palpitacji serca jak widzę i słyszę te wiedźmy w telewizji. Nie wspomnę iż na widok wiadomego prezesa i jego przydupasa Hofmana ciśnienie mi skacze powyżej 200....Do której Prokuratury mam się zgłosić ?

Dziwne, że boją się zająć pierdolniętym Nowakiem, tym od "obrazy uczuć religijnych" który już kilkadziesiąt razy składał bezpodstawne donosy zawracając gitarę prokuraturze. Przecież gdy ktoś składa donosy w sytuacji gdy przestępstwa nie popełniono jest paragraf w Kodeksie Karnym. Ale chyba największe zagrożenie (umysłowe) stworzy prokurator gdy zdecyduje o wszczęciu postępowania przeciwko Wardędze.  




Lepiej być gołębiem, niż fiutmanem...




Monika O. zaprosiła do "KROPKI NAD i" Fiutmana z PiS.

- "Radosław Sikorski wyciąga rękę do opozycji; co ona na to?" - Monika Olejnik. 

- "To jest wyciągnięta ręka z ukrytym nożem. Umówmy się: ja, pani i wielu obserwatorów polityki trzymało się za brzuchy, kiedy Radosław Sikorski mówił, że to "dożynanie watahy" i "za... komisją PiS" nie było adresowane do nas, tylko tak ogólnie. To był dzisiaj orzeł, który udawał gołębia. Daleko tak nie zaleci, prędzej czy później pokaże swoją twarz" - odparł Fiutman.

Przecież prezes to kaczka udająca orła i nikomu w PiS to nie przeszkadza. A Fiutman to NIC, które próbuje być kaczką... Między Sikorskim a preziem jest taka różnica, że z Sikorskiego być może nie całkiem orzeł , ale z kaczora to na pewno sęp ścierwojad...

Ta troska Fiutmana i reszty pisiactwa o Platformę jest niezmiernie wzruszająca, ciągle się martwią o to czy przypadkiem konkurencyjna partia się nie rozpadnie, bo kaczor bez wroga by został i mógłby z tego powodu zejść w zaświaty, tracąc sens życia. I tak ostatnio z powodu "ucieczki Tuska do Brukseli" tak podupadł na zdrowiu że już nie może uczyć żurawi lotów nurkowych...

Czy jest jeszcze wielu poza Olejnik których interesują opinie tego bubka?? Bo bredzi już od siedmiu lat jedno i to samo i co PO zawali wizerunkowo, to Fiutman jej to odda. Dlatego sondaże wracają do normy. I o to chodzi.Tak się zapatrzyli w siebie, że nie widzą siedmiokrotnego przegrania wyborów. Przedmiot dumy i wzór do naśladowania. W PiS nie ma NIKOGO kto dorównałby Radkowi Sikorskiemu nie mówiąc o ucałowaniu jego ręki chyba, że byłby to....







poniedziałek, 22 września 2014

"mamusi z fujarką zamiast piersi" c.d.


Na Wielkie Lanie Ciechana - zapraszała od wczoraj warszawska księgarnia i kawiarnia WRZENIE ŚWIATA. O 19 przed lokalem wylany został cały zapas piwa Ciechan. To reakcja na wypowiedź właściciela browaru, który życzył znanemu bokserowi, Dariuszowi Michalczewskiemu "mamusi z fujarką zamiast piersi". Apele o bojkot Ciechana pojawiają się też w Internecie. Urząd Skarbowy, który z Facebooka dowiedział się o akcji wylewania piwa, zadzwonił i przestrzegł reportera, że jej przeprowadzenie, czyli pozbywanie się dobrego produktu, będzie działaniem na szkodę finansową Fundacji Instytut Reportażu, do której należy księgarnia WRZENIE ŚWIATA.


Ojejku jejku!!! Jeszcze może wtrącić się Inspekcja Ochrony Środowiska, czy wylewający owe piwo ma stosowne pozwolenia, no i jeszcze SANEPID, Straż Pożarna i ekolodzy, bo niech no tylko biedne szczury kanałowe opiją się tego piwska, to dopiero Wajchrak da wszystkim popalić.....

I już będzie jak u braci Rosjan 

Na szczęście piwo z browaru Ciechan nie występuje w Ewangelii.. ha ha ha.. bo wylewanie tego piwa to też obraza uczuć religijnych, bo w KK tylko winko dozwolone, ale "mózgi" już pracują. Mogliby na przykład posprawdzać czy zakupione dla kościołów świece palą się na chwałę bożą, czy służą do "innych celów". No to zakonnicom na bank świece z kosztów skarbówka wyrzuci :) Naturalnie jeżeli rozróżnią która to "świeczka panu bogu, a który ogarek diabłu"? 

Czy nie kuriozalnym jest to nagłe zainteresowanie Skarbówki panem, który chce wylać własne piwo, za które zapłacił tylko dlatego, że już mu nie smakuje? Jednych ci urzędnicy niszczą w imieniu prawa zostawiając jedynie kamień na kamieniu, kiedy sprawa nie dotyczy Kościoła, nie mają wtedy sumienia, nie maja uszu, oczu i nosa i są zapracowani na maksa. Natomiast kiedy sprawa dotyczy Kościoła (Sobecka vs Rydzol)  bronią jak niepodległości. Mogliby na przykład posprawdzać czy zakupione dla kościołów świece palą się na chwałę bożą, czy służą do "innych celów". Jest pewne że zakonnicom na bank świece z kosztów skarbówka by wyrzuciła :) Naturalnie jeżeli rozróżniliby, która to "świeczka panu bogu, a który ogarek diabłu"? Może i oni też jak (niektórzy) lekarze i aptekarze zawierzyli swe sumienie Bogu?Dziwne, kiedy sprawa nie dotyczy Koscioła nie mają sumienia, nie maja uszu, oczu i nosa i są zapracowani na maksa. Królikowski pokazał co to jest prawdziwy urzędnik.

Wychodzi na to, że byle palant ze skarbówki rości sobie pretensje do decydowania, co dla fundacji jest stratą a co inwestycją. Bycie urzędnikiem skarbówki to musi być strasznie upokarzająca praca..


sobota, 20 września 2014

"Umarł z powodu śmierci"




Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) bierze nas na celownik, bo co czwarty Polak umiera bez jasnej przyczyny. WHO nie rozumie, że to skutek wrodzonych tendencji do konspiracji?? I jak to bez wyraźnej przyczyny? Jedna z nich nazywa się "NFZ". 
A na poważnie - według GUS na choroby układu krążenia umiera dziś 47,5% Polaków, na nowotwory 26%, natomiast z niejasnych przyczyn aż 28% i ten odsetek stale rośnie. Nie oznacza to, że lekarze coraz gorzej diagnozują zgony, ale coraz częściej fałszują statystyki. W 2013 roku aż w 109 tys. przypadków lekarze nieprawidłowo wypełnili kartę zgonu. To znaczy się, że śmierć nieważna? Nagminnie wpisywane jest też  do kart: "Ustanie krążenia czy oddychania" :)))) Przepraszam, ale rozśmieszyło mnie to, to tak, jakby ktoś napisał "umarł z powodu śmierci". Natomiast często w kartach 70-latków są adnotacje: "starość" lub "przyczyna nieznana".

Niby tacy dobrze wykształceni ci nasi medycy, a nie potrafią stwierdzić na co pacjent kopnął w kalendarz,  pewnie tak samo nie potrafią stwierdzić na co choruje, a może coś nie tak z tym wykształceniem? Kiedyś czytałam artykuł o procesie sądowym gdzie biegły sądowy powiedział "Bo medycyna to "sztuka". To ciekawe po co w takim wypadku te wszystkie podręczniki medyczne które czytają lekarze? Ale może faktycznie leczenie jest sztuką? Czasami to samo zdjęcie diagnozuje dwóch różnych lekarzy i mimo, że obaj widzą to samo to jeden z nich widzi patologię a drugi mówi: "jest pan zdrowy... następny proszę.." 

Z pewnością dużą przyczyną wielu zgonów jest brak badań profilaktycznych zalecanych ze względu na wiek, no i mamy takie efekty jakie mamy. W wielu krajach leczą wg zasady "lepiej zapobiegać niż leczyć". Tam potrafią kalkulować koszty skomplikowanego leczenia przy zaawansowanej chorobie. W Polsce doszli do wniosku, że jest najtaniej jak pacjent kojfnie w kolejce oczekujących. I kto lepiej liczy? 
Wielu lekarzy w Polsce tzw rodzinnych (zmieniających się jak w kalejdoskopie) nie interesuje diagnostyka a już choroby genetyczne i wykonywanie w tym kierunku drogich badań praktycznie wcale. Zresztą w wielu przypadkach trudno nawet się doprosić o podstawowe badania krwi i moczu. Odnosi się wrażenie że po co diagnozować skoro choroba za ileś tam lat sama się ujawni? i to bez badań obciążających lekarza rodzinnego trafi do dalszego leczenia u specjalisty oczywiście jeśli dożyje. 

Ale być może to jest odpowiedź dlaczego służba zdrowia nie chce wprowadzić dla pacjentów elektronicznych nośników informacji (pendriv'ów). Skończyłoby się wypisywanie nieczytelnych diagnoz, nieczytelnych zaleceń, nieczytelnych leków... Jakżeż łatwo byłoby wtedy wyłapać wszystkie oszustwa choćby z zakresu wypisywania fikcyjnych recept albo niewykonanych usług. Jeden przyzwoity pendrive kosztuje kilkanaście złotych a w hurcie pewnie byłby o kilkadziesiąt procent tańszy i wystarczyłby od urodzenia do śmierci i jeszcze zostałoby sporo miejsca. Wystarczyłoby jedynie napisać kartotekę elektroniczną pacjenta, w którą nie można byłoby ingerować. Ale urządzenie byłoby batem na oszustów, a oni przecież z oszustwa żyją, przynajmniej większość.





czwartek, 18 września 2014

Boskie. Dosłownie.


Piotr SZUMLEWICZ napisał:

"Będą się modlić na Jasnej Górze, abyśmy mieli opiekę matki boskiej i światło ducha świętego. Jak to rozumieć? Może to jakaś trzecia kolumna w kościele? Trudno powiedzieć, czy to ma nas wzmocnić, czy osłabić. Nie wiem jak by na mnie wpłynęło błogosławieństwo boże. Aktywizuje? Rozleniwia? Daje kopa? Zniechęca? Swoją drogą zamawiający postanowił być lekko złośliwy wobec "Krytyki Politycznej" i oddzielił ją od "środowisk lewicowych".





Spoko "lewactwo", teraz wy po tych modłach powinniście się odwdzięczyć i zrobić cykl wykładów powiedzmy: "motywy Jasnogórskie w filozofii Karola Marxa"

I dajcie znać, jak odczujecie efekty. Dokumentujcie wszystkie przypadki nawróceń, uzdrowień, wygranych w totolotka, punktualności PKP itp. 

Zalewam się łzami... ze wzruszenia....



wtorek, 16 września 2014

Człowiek z kapusty




W programie "Tomasz Lis na żywo" dyskutowano o (odrzuconym przez Sejm) projekcie edukacji seksualnej. Projekt zakładał wprowadzenie możliwości karania edukatorów seksualnych. Marzena Wróbel i Mariusz Dzierżawski twierdzili, że uczenie dzieci na temat seksualności jest wpychaniem ich w ręce pedofilów, że dzieci do 12-13 roku życia w ogóle nie interesują się seksem, a nowoczesna edukacja seksualna to zmienia i atakowali Kazimierę Szczukę i Wandę Nowicką, twierdząc, że osoby takie jak one "zachęcają dzieci do masturbacji i chcą uczyć jej w szkołach". Przekonywali, że ich projekt ma na celu zapobieganie pedofilii, a nie walkę z "prawidłową" edukacją seksualną. I jak tu dyskutować z taką ignorancją, niewiedzą, czy też zaklinaniem rzeczywistości? 

Co oni z tą masturbacją, jakieś kompleksy mają, nerwice eklezjogenne?Ten Dzierżawski nie rozumie, że do masturbacji nie trzeba nikogo namawiać - to przychodzi całkiem naturalnie :) Oczywiście u nieprawdziwych Polaków, bo u Prawdziwych to takich sprośności się nie wyprawia!! Istnieje coś takiego jak onanizm dziecięcy już u półtorarocznych dzieci. Ani to opętanie, ani grzech, ani deprawacja jakby chcieli katolicy. Po prostu fizjologia. Dlatego dziwi mnie postawa tych dziwaków, którzy uważają, że jeśli dziecko dowie się co to masturbacja, to natychmiast będzie to robiło. Przyczyny pierwotne są zupełnie inne. 

I chyba nie chodzi tu o masturbację, a o to, że Kościołowi taki stan przeszkadza.Dzieci wyedukowane nie dadzą się gwałcić. Dziecko nieuświadomione jest łatwą ofiarą, więc przeciwko edukacji protestują ci, co mają w tym jakiś interes. Jest to równiez walka o miliardy na etaty katechetów i profesorków wydziałów teologicznych oraz KUL! Ale jeżeli takie mózgi jak Wróblowa czy ten Dzierżawski mieliby decydować o uświadamianiu seksualnym dzieci, to naprawdę uważam to za totalną katastrofę ... Nadal dzieci szukałoby się w kapuście. Najbardziej przerażające jest to, że wielu im wierzy. 

Natomiast Panie Szczuka i Nowicka nie powinny się zgadzać na udział w programie z nawiedzonymi. Co do Pana Lisa, coraz częściej uprawia podobnie jak pani z "kropki nad i" najgorszy rodzaj dziennikarstwa. Zapraszanie do dyskusji pieniaczy takich jak Wróbel.






Wideo niezwiązane z tematem ale nie mogłam się powstrzymać ....:D





"PŁUG"



PiSi SASIN, a nepotyzm…

PIS z lubością oskarża wszystkich i wszystko, za WSZYSTKO… Skoro zatem tacy rządni SPRAWIEDLIWOŚCI, niechże w końcu spojrzą w swoje grono, wszak przecie tam NAJBLIŻEJ… Na początek proponuję pana o urokliwym ale i wymownym pseudonimie „PŁUG”…

Wielce upierdliwy, ale i niebywale intensywnie „zapluwający” redakcyjne stoły i podłogi licznych studiów TV oraz innych mediów , niebywale wprost cnotliwy, a zatem i prominentny działacz PiS – nijaki Jacek Sasin, jak już wyżej nadmieniono, w najbliższym otoczeniu – za tzw. pacami mający ksywę: PŁUG, niegdysiejszy jeszcze zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego – nawiasem odpowiedzialny w jakieś części za przygotowanie feralnej „wycieczki” do Katynia, zakończonej pod Smoleńskiem skutkiem wiadomym (to Sasin „napakował” tylu prominentnych urzędników do JEDNEGO samolotu…) !!!
Ale ad rem. Otóż tenże „czyścioszek”, co i rusz TOTALNIE krytykujący wszelkie poczynania rządu PO, dokladnie i zgodnie z ustalonym przez Jarka Kanonem PiS, okazuje się być wielce „normalnym, pobożnym” rodakiem, czyli nie tylko skutecznie zabiegającym o synekury dla siebie, ale równie dobrze dbającym w tym względzie o rodzinę, jako też kolegów oraz znajomków…
Jak ujawnia Polityka.pl, cacuni przydupas Absmaka, pouczający alles, jako to możemy spodziewać się prawa i sprawiedliwości, gdy dondzie do rzundu Prawo i Sprawiedliwość, sam nie musi już wiele pragnąć, albowiem poukładał sobie dawno już klocki jako trza, a już ostatnimi czasy niebywale skutecznie. Jak pisze POLITYKA: "Wiele osób przyczyn tak gwałtownego przyspieszenia upatruje w relacjach z Błaszczakiem. – Sasin to facet niesamowicie skuteczny, działa wedle zasady: jak nie wejdę drzwiami, to oknem. Udaje mu się załatwić wszystko, nawet sprawy wydawałoby się nie do przepchnięcia – mówi nam działacz PiS z Mazowsza…"

Wracając do zarania jednako, już w 2005 r., gdy Sasin zostaje wiceburmistrzem i odchodzi z USC, następcą zostaje Józef Wierzbowski, znajomy Sasina z UdSKiOR, a przy tym osoba zasłużona dla PiS. Za rządów Kaczyńskiego był m.in. członkiem komisji weryfikacyjnej WSI (sic !)…Gdy tylko Wierzbowski przejmuje kierowanie USC, do urzędu jeden za drugim trafiają bliscy i krewni Jacka Sasina – podaje POLITYKA. Jako pierwsza jego żona - Lilla Sasin i to „błyskiem”…. Kilka tygodni po jej zatrudnieniu w USC pojawiła się Anna Mroczek (siostrzenica - dziś naczelniczka jednej z placówek podległych stołecznemu ratuszowi). Po roku do Onego USC trafia na stołek Adam Kramek, zięć siostry matki Sasina (tak jak Lilla Sasin pracuje tam do dziś). Jesienią 2006 r. Sasin zasiada wyżej, bo juz w fotelu wicewojewody mazowieckiego, a jego przyjaciel Grzegorz Mroczek trafia na fotel dyrektora generalnego Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Awansuje błyskawicznie. Dzisiaj już go tam nie ma – „”odleciał” po jakowejś aferze. Grzesiu Mroczek jednak ukrzywdzon nie został, bo „usadzono go” w Ministerstwie Sportu, gdzie od niedawna jest zastępcą dyrektora biura ministra…

Jednako, jak podaje POLITYKA "to nie koniec zawodowo-rodzinnych powiązań w otoczeniu Jacka Sasina. Za rządów PiS pięknie awansował jego brat Mariusz, z zawodu kierowca. Już po kilku miesiącach rządów onej partii, trafił do resortu gospodarki. W lipcu 2008 r. dostał awans marzeń: rozpoczął pracę intendenta-kierowcy w Wydziale Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w stolicy Szwajcarii Bernie (pracuje tam do dziś)". POLITYKA podaje dalej: „Zmiana rządu nie przeszkodziła temu, by inni krewni Sasina znajdowali pracę w urzędach, które doskonale zna. W ubiegłym roku posadę w Urzędzie do Spraw Kombatantów dostała siostra Anny Mroczek, Agata Kaczmarczyk. Pytany o tę sprawę Sasin powtarza to samo: kuzynce nie pomagał, innym krewnym również. Agata Kaczmarczyk pracuje w Gabinecie Kierownika UdSKiOR, którego szefem jest Jacek Dziuba. To prawa ręka Sasina z czasów, gdy ten był wojewodą mazowieckim (pełnił funkcję dyrektora generalnego urzędu wojewódzkiego). Co więcej, Dziuba zasiadał w komisji konkursowej, która wybrała Kaczmarczyk (spośród 45 kandydatur).

I to by było na tyle, bo dalej ni czytać i wyszukiwać nie mogę, bo – MDLY MJE…Jedno tylko chciałbym na podsumowanie: to, jakie jest PIS, nie tylko – jakby się zdawało – każdy, kto nie dał się otumanić widzi i wie, zna te RZUNDY CNÓTY i SMUTY z autopsji, bo (za klasykiem): ONI JUŻ PRZY WADZY BYLI…Dzisiaj nie zgorzej URZĄDZENI, pokazują swoje przebrzydłe, zakłamane pyski, gdzie tylko wetknąć się mogą, i NADAJĄ, i „DAJĄ, DAJĄ, DAJĄ”…”Dają” NAIWNYM, którzy na nich czekają, a REALNIE, jak to w ŻYCIU SAMYM – SWOIM DAJĄ, i tak było, jest byndzie !!! Kto zaś wierzy różnym Absmakom, Hofmanom, Błaszczakom, Sasinom i innym „PŁUGOM” – jego sprawa, wszak nie brak ludków, którzy do dzisiaj twierdzą i są przekoni, iż – ZIEMIA jest płaską, a PIS partią ZBAWIENIA i SPRAWIEDLIWOŚCI. Pfuuu…!

Marian ŚMIECH