czwartek, 1 grudnia 2011

ROK 2011 - grudzień - wszystkie felietony



31 grudnia 2011

Szczęśliwego Nowego


Roku

kliknij w bombki

http://www.youtube.com/watch?v=4VgrF-_X1vk&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=KZUc4XCBeq0 dzięki Ikka






I jeszcze tylko, świeżutkie, sprzed kwadransa, przysłane z Kanady, wyszukane u wuja Gugla:
RODZAJE UPOJENIA ALKOHOLOWEGO:


1. Kopciuszek - przyjść do domu w jednym bucie
2. Królewna Śnieżka - obudzić się w łóżku z siedmioma facetami
3. Czerwony Kapturek - obudzić się w łóżku babci
4. Śpiąca Królewna - przez 100 lat niczego nie pamiętasz
5. Myszka Miki - opuchnięte uszy, białe rękawiczki, ale nie masz fraka
6. Krzysztof Kolumb - nie wiesz gdzie jedziesz, jak już przyjedziesz to nie wiesz gdzie jesteś, ale za przejazd i tak płaci państwo.
7. Reksio - obudziłeś się w budzie dla psa
8. Władca pierścieni - obudziłeś się na komisariacie w kajdankach
9. Ogniem i mieczem - obudziłeś się w kotłowni na koksie
10. W pustyni i w puszczy - obudziłeś się w parku miejskim na grządce z różami
11. Na Rejtana - obudziłeś się przed własnymi drzwiami z rozdartą koszulą
12. Wakacje z duchami - obudziłeś się na strychu zawinięty w prześcieradło
13. Doda - bez majtek
14. I pamiętaj - nie jesteś naprawdę pijany, jeżeli jesteś w stanie leżeć na podłodze bez trzymania !!
~szarosrebrzysta, 2012-01-01 01:20
Eliza (19:31)
127 opadłych liści w moim ogrodzie

30 grudnia 2011

"K*rwa k*rwie łba nie urwie"



Byli członkowie Komisji Majątkowej zostali oskarżeni o branie łapówek, poświadczanie nieprawdy w dokumentach oraz działanie na szkodę Skarbu Państwa - taki jest finał trwającego ponad trzy lata śledztwa w sprawie nieprawidłowości przy odzyskiwaniu przez instytucje kościelne utraconego w czasach PRL-u majątku. Akt oskarżenia obejmuje 9 osób: Marek P., były oficer śląskiej SB, który reprezentował parafie i domy zakonne oraz 8 członków Komisji i pracowników jej sekretariatu.
Prokuratura twierdzi, że Marek P. miał oszukiwać parafie i domy zakonne, które wynajmowały go do odzyskiwania majątku utraconego w czasach PRL-u. Marek P. przekazane Towarzystwu grunty sprzedawal "na pniu" między innymi śląskiemu biznesmenowi z listy najbogatszych Polaków. Jego majątek jest szacowany na ponad miliard zł. Z rodziną tegoż biznesmena przyjacielskie stosunki utrzymuje biskup Piotr Libera, były sekretarz Episkopatu Polski, który powoływał członków Komisji Majątkowej, a obecnie biskup diecezji płockiej.
Od początku śledziłam sprawę jak wielu z nas, ciekawa kiedy wymiar (nie)sprawiedliwości uwolni tą przestępczą organizację od odpowiedzialności za zagrabienie majątku narodowego. No i już wiem: Prokuratura twierdzi, że to Marek P. miał oszukiwać parafie i domy zakonne, które wynajmowały go do odzyskiwania majątku utraconego w czasach PRL-u. Jakie bidulki, takie niewinne i nieświadome te "oszukane zakonnice"... Powtórzcie nam to prokuratorzy jeszcze 1000 razy, a uwierzymy i pozwolimy rozgrabić im kolejne miliardy.. Prawda jest inna. Klechy (niezależnie od płci) zatrudniały Marka P. bo był skuteczny i wiadomo było, że za drobną, w porównaniu do przewidywanych zysków, kwotę wydrze państwu polskiemu wszystko czego czarna mafia zapragnie.
Nie oszukujmy się - to tylko płotki i "niewinny"przekręt na kilka miliardów. Co z tego, że posadzą kilka pionków, jak i tak Kościołowi dóbr przezeń bezprawnie zagrabionych nie odbiorą. Prawdziwi, wielcy oszuści pozostaną bezkarni, a miliardowe kwoty się odzyska, na święty nigdy.....Trzy lata śledztwa i tylko jedne klecha oskarżony? Pytam - czy cały zespół prokuratorów nosi sukienki? A co z proboszczami, którzy występowali kilkakrotnie o przyznanie ziemi parafiom i co gorsze kilka razy ją dostali? To przestępstwo wyłudzenia, za które ci przestępcy (jak i ich mocodawcy) powinni gnić w więzieniu.
Kuriozalny też przypadek korumpowania tego co na tym zarabia, a nie traci! Otóż Marek P. dawał łapówki członkom komisji za to, aby majątek wart np. 50 mln byli uprzejmi przejąć za 5mln! Przeważnie jest odwrotnie - łapówkę daje ten co chce kupić taniej niż rzeczywista wartość! Czy Marek P. zwariował czy prokuratura bierze nas za idiotów?Idźmy dalej - działanie na szkodę podmiotów kościelnych polegało na tym, że zamiast przekazać majątek wartości 1mld przekazano Kościołowi majątek wart ok. 100mld zł !!! Gdzie ta olbrzymia szkoda wyrządzona kościołowi? Do takiej bezczelności nawet komuniści by się nie posunęli. Co prawda przejęli majątek Kościoła, ale przecież nie dla siebie tylko dla wszystkich - ziemie, domy, szkoły, żłobki itp. To wszystko służyło całemu narodowi. A co kościół robił z odzyskanym? Natychmiast co się dało spieniężał, wynajmował dla zarobku bezlitośnie wyrzucając na bruk poprzednich najemców. Teraz są najbogatszą mafią w Polsce mającą na usługach marionetkowe władze, które uprawiają nadal z nimi sex oralny na kolanach.
Gdzie się podziały miliardy złotych uzyskane z prawie natychmiastowej sprzedaży tego co Kościół "odzyskał"? Co z nimi zrobił? Oddał na biednych? Nie... bo jak Caritas pomaga biednym to zbiera pieniądze od innych ludzi... Watykan płaci olbrzymie odszkodowania ofiarom księży-pedofili. Skądś tę forsę muszą brać, a ze swojego nigdy nie dawali, taka tradycja. Lepiej było te miliony zatrzymać w kraju, bo kiedy przemówią polskie polskie ofiary, polskich księży-pedofili, będzie im potrzebna duuuuuża kasa....
Komisja cała działała na szkodę Państwa Polskiego...Kościół działa na szkodę Polski...Ich zaklamana religia działa na szkodę Polski... Prawica działa na szkodę Polski... Jedyną ofiarą działań tej watykańskiej mafii nie jest Skarb Państwa - tylko Polska.




Polecam żaba
http://mlodypolityk.blog.onet.pl
Eliza (01:32)
109 opadłych liści w moim ogrodzie

29 grudnia 2011
IN VITRO wraca

Hańba! Zdrada! - pokrzykiwali obserwujący obrady rady miasta przedstawiciele stowarzyszeń katolickich. Mimo to i prób storpedowania pomysłu przez prawicowych radnych, pomysł dofinansowania zabiegów in vitro został zaakceptowany. A wraz z nim cały budżet Częstochowy na 2012 r. Podczas wczorajszej sesji na mównicę wkroczył częstochowski poseł PiS Szymon Giżyński i grzmiał, że decyzja radnych będzie miała fatalne znaczenie dla całej Ojczyzny, bo "otwiera furtkę przed rewolucją kulturową, która obróci Polskę w niwecz". Ale wątpliwości co do pomysłu prezydenta mieli także ci, którzy metodzie in vitro przeciwni nie są np Kidawa-Błońska: Najpierw trzeba je określić,a dopiero potem wygenerować kwoty na taki cel. Tu jest na odwrót. Jest tylko zapis, że są pieniądze. Nie można dawać ludziom nadziei, jeśli się jej potem nie spełni".


No to katoli dunder świśnie ze złości .Jednak na lewicy są mądrzy ludzie. I na takie SLD mogłabym zagłosować, a nie to Napieralskiego. Prawica to jednak ciemnogród, trzymany za twarz przez kler i ogłupiony przez niego do granic śmieszności. Oni uważają, że im kto głupszy, tym większą ma szansę na zbawienie. Tak właśnie kościół pierze mózgi baranom i owcom.
Gratulacje dla Prezydenta i większości radnych w walce z hipokryzją i średniowiecznym zacofaniem Kościoła i jego marionetek, za to że potrafili dostrzec potrzeby tych ludzi, którzy nie mogą mieć dzieci i za to, że przeciwstawili się tej czarnej częstochowskiej hołocie!!! A hołota niech sobie listy pisze i protestuje, a najlepiej byłoby, aby listy zaczęli pisać w obronie molestowanych przez księży katolickich dzieci i gwałconych kobiet !!! Krzyk jaki podnosi Kościół domagając się od państwa prawnego zmuszania do przestrzegania zasad wiary chrześcijańskiej, świadczy o tym, że polscy katolicy nie wierzą w to co głosi Kościół, skoro nie stosują się do ich nauk. Są katolikami tylko zapisanymi do Kościoła czyli fikcyjni wierni. Gdyby rzeczywiście, tak jak podają 95% było wierzących a nie zarejestrowanych, to nie potrzeba by prawem świeckim zmuszać ich do przestrzegania tego w co podobno wierzą! To jakaś schizofrenia albo jedno wielkie kłamstwo Kościoła. Okradać społeczeństwo to dobrze !!! Przejmować bezprawnie nieruchomości też dobrze, ale wyplenić pedofili zboczeńców to już źle.
Znam rodzinę, która skorzystała z wszystkich c z t e r e c h zarodków. Czy to zbrodnia? Nie!! Bo są teraz bardzo dobrą szczęśliwą rodziną. Ale miało to miejsce w Szwecji, bo tam państwo "inwestuje" w przyszłych obywateli. Jeżeli jakiś katolik uważa in vitro za niezgodne z jego przekonaniami i wyznawaną religią to niech się takiemu zabiegowi nie poddaje. Nie rozumiem tylko dlaczego księża i organizacje kościelne odmawiają tego innym? Nie każdy w tym kraju to katolik, uszanujmy to. Dlaczego jakakolwiek religia ma wprowadzać swoje normy w Polsce? Ciekawe jak wyglądałaby reakcja ludzi gdyby muzułmanie kazali Polkom zakrywać twarze. A co do lewicowego prezydenta realizującego program SLD. Ludzie go wybrali, jego i jego program, który realizować powinien.
Niech księża w dobie kryzysu zrezygnują z Funduszu Kościelnego, a nie domagają się w zamian podatku na Kościół i zajmą sferą duchową .Kiedy wraca sprawa in-vitro zawsze na myśl przychodzi mi wielki katolik i przeciwnik in-vitro oraz aborcji, poseł PiS - Bolesław Piecha, ginekolog, który przeprowadził tysiąc zabiegów uśmiercenia życia poczętego (taka kato-socjalistyczna nowomowa). Piecha zmienił zdanie o aborcji, po obejrzeniu "dokumentu" pt. Niemy krzyk - katolskiej propagandy zalegalizowanej przez szmaty pokroju PC i ZChN do emisji na lekcjach religii w szkołach! W latach 90 młodzież nie mogła oglądać filmów biblijnych na religii, ale za to pokazywano jej film o usuwaniu ciąż.
Polska teoretycznie to świeckie państwo, a na decyzje władz miasta chce mieć wpływ organizacja, która powołuje się na "niezaprzeczalne" cuda-niewidy! Czemu ktoś w ogóle słucha takiego oszołomstwa, czemu to się cytuje w prasie,radiu, tv i w ogóle bierze na serio? Może by sobie przeczytali podręczniki do biologii, to się kilka "cudów" nagle wyjaśni. Kiedyś prymitywne ludy wierzyły, że błyskawice czy blask słońca też powodują bóstwa. Wydawałoby się, że czasy się diametralnie zmieniły i poziom wiedzy społeczeństwa obejmuje zarówno tak podstawowe sprawy jak zjawiska atmosferyczne jak i rozmnażanie. A tu gucio.




Polecam żaba
http://mlodypolityk.blog.onet.pl

Eliza (01:02)
72 opadłych liści w moim ogrodzie

28 grudnia 2011

Leki za pięć dwunasta !

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz w czwartek odniesie się do kontrowersji związanych z nową listą leków refundowanych, która ma zacząć obowiązywać od 1 stycznia. Z nieoficjalnych informacji Polskiej Agencji Prasowej ze źródeł w resorcie zdrowia wynika, że na listę refundacyjną zostaną wprowadzone doprecyzowujące zmiany.Tymczasem dziennikarze i opozycja sieją niepotrzebnie panikę wśród pacjentów, a żaden z nich tej listy dobrze nie widział, a która nie jest ostateczna.


Za zdrowie każdy odpowiada sam. Pomaga się tylko chorym. To nie minister leczy, tylko lekarze. To oni stają okoniem przy każdej próbie zmian w "służbie" zdrowia. To nieprawdopodobne, jak firmy farmaceutyczne i skorumpowani lekarze przez te firmy mogą zrobić ludziom wodę z mózgu. Gorzej, jak przyłączają się do tego wolne media. Zaraz dowiemy się, że przekręt z tzw. szczepionką na ptasią grypę był tylko ułamkiem złodziejstwa farmaceutycznego. Trzeba tylko poczekać i przeczekać fobię lekarską, bo to przecież dla nich szok, nie dostawać bonusów za przepisywanie leku jednej firmy, u której się siedzi w kieszeni. Skończą się "przypomnajki" co zapodać pacjentowi i w jakiej ilości, żeby tylko bussines się kręcił.
Myślę, że nie tak sama lista, a ceny są kontrowersyjne, bo wyprodukowanie leku kosztuje 1 zł, ten lek w hurtowni kosztuje już 10zł, a w aptece 15zł. Może ktoś by sie tym zajął, a nie tylko wyciągać łapę do Państwa?! Cały system służby zdrowia w Polsce jest denny, zagmatwany, biurokratyczny aż do bólu, organizacyjnie masło maślane. Sporadycznie piszę na te tematy, bo trudno się w tym polapać, ale ten tumult wokół list leków refundowanych zmobilizował mnie do kilku telefonów do kraju, w celu informacyjnym. Oto co powiedziała mi znajoma lekarka na temat cukrzycy. Cytuję :"Spójrzmy trzeźwo i bez hipokryzji na problem choćby cukrzyków. Teraz wielka tragedia! Bo leki drożeją i będzie trzeba dietę trzymać, bo do tej pory większość cukrzyków diety nie trzyma, bo po co, jak insulinkę sobie wezmą i jest ok! Leczę takich ludzi i wiem, że 70% chorych na cukrzycę mogłoby żyć bez insuliny gdyby schudli i trzymali zaleconą przez lekarza dietę! Nie raz słyszałam, że "kawałek torcika sobie na urodzinkach zjem to insulinki więcej wezmę i będzie dobrze". No oczywiście nie mówię o dzieciach, bo to zupełnie inna sprawa, tam bez insuliny się nie da, przynajmniej przy typie 1. Bo z otyłości dzieci teraz też coraz częściej na typ 2 chorują".Koniec cytatu..
A może by tak dać koncernom farmaceutycznym po nosie i sprowadzać insulinę itp z Chin - nawet bez refundacji będzie tańsze o 50% a zachodnie koncerny mogą się ugryźć w 4 litery. Zakładam się, że ceny poszybują w dół. Od 1 stycznia skończą się też w aptekach rabaty, promocje, "leki za grosz". Ceny będą sztywne i jednakowe w każdej aptece. I jest w tym sens. Nie jest to polski pomysł. Jednakowe ceny w aptekach mają prawie wszystkie kraje UE.Taki system skończy nieuczciwą konkurencję na rynku leków. Sztywne ceny spowodują, że firmy zaczną grać uczciwiej. Konkurencja będzie prawdziwa, gdy będą MUSIAŁY oficjalnie obniżyć swoje ceny.
Załóżmy, że markowy lek kosztuje 100 zł. Jego najtańszy odpowiednik 30 zł. Dla Ministerstwa Zdrowia ta cena jest wyznacznikiem. Ustala ono limit refundacji - płaci 50 proc. najtańszego preparatu (15 zł). Czyli pacjent za jego opakowanie ma zapłacić 15 zł. Jeśli lekarz zapisze mu markowy preparat, musi zapłacić 85 zł. Zdecydowana większość pacjentów, by nie przepłacać, poprosi o tańszy odpowiednik. Bo do tej pory, producent leku markowego by nie wypaść z rynku, mógł obniżyć cenę i dostosować ją do cen konkurencji. Albo utrzymywał cenę i W INNY SPOSÓB przekonywał pacjentów i lekarzy do stosowania swojego leku. Najczęściej producenci stosowali ten "inny sposób". Często okazywało się, że lekarze "nie znają odpowiedników" w gamie generyków, dziwne prawda? bo z tymi droższymi nie mają żadnego problemu ....Nie jest tu winny marketing "tańszych firm" tylko pójście na skróty lekarzy ...Lekarze i farmaceuci zacznijcie czytać podręczniki, a nie katalogi turystyczne !
Narzeka się też od lat na kolejki do lekarzy. To prawda, ale czyja wina? Lekarzy? A skąd!! Tu druga moja rozmówczyni. Cytuję "Nawet nie zdajemy sobie sprawy ilu jest w Polsce hipochodryków wmawiających sobie choroby i jakie robią sobie na własne życzenie analizy i badania - polska służba zdrowia pod tym względem stoi chyba na światowym poziomie charytatywnej i bezpłatnej opieki. Uważam, że każde dodatkowe skierowanie od lekarza do innego specjalisty powinno kosztować dodatkowe pieniądze z kieszeni takiego "chorego" - to powstrzyma ludzi, którzy kwartalnie robią wszystkie możliwe badania i skończy się wędrówka ludów ciągle "chorych" na ból główki i paluszka". Koniec cytatu.
Firmy farmaceutyczne chyba zapłacily Jarkowi łapówkę na jego sekciarską działalność i dzisiaj znów płakał na konferencji, zapomniał jak lobbował za szczepieniami na świńską grypę? zapomniał o tym jak jego minister dostał mieszkanie dla synka za wprowadzenie pewnego leku na listę refundowanych? Chciałabym aby prezes Absmak przestał straszyć ludzi swoimi skandalicznymi konferencjami. Dziś się okazuje że to jedyny na świecie fenomen, na lekarstwach też się zna, wie jak się robi dzieci IN VITRO, leczo z papryki, wie też jak się robi filmy, jak ukraść Księżyc, jak zrobić z Polski Chiny, umie się podpisać, nie umie tylko otworzyć obrotowych drzwi do sklepu i założyć konta w banku ale to nie jest mu potrzebne, bo Jarecka i tak nie da mu złotówki.... jednak fakt, że jest tak poliwalentny nie daje mu żadnego prawa straszyć schorowanych ludzi.





Polecam żaba
http://mlodypolityk.blog.onet.pl

Eliza (23:36)
153 opadłych liści w moim ogrodzie

27 grudnia 2011
To byli czasy!

"Dziś za dalszym jednoczeniem Europy opowiadają się lewackie mniejszości, komuniści, imigranci, sprzedajni dziennikarze oraz łapczywa finansjera, Niemcy, uległy pokusie, aby znów podporządkować sobie resztę Europy, są państwem, które zarabia na kryzysie, a równocześnie zachęcają do stworzenia "narodu europejskiego", w którym Niemcy byliby gospodarczą i polityczną elitą. Czy Europa, która pamięta dwie wojny światowe, wywołane przez Niemców - może sobie na to pozwolić?" pisze na swoim blogu europosel piS - Terlecki.
Za G.W.

Do tego warto dodać panie Rychu wszelkiej maści cwaniaków politycznych wietrzących kasiorę i zaszczyty w nowej rzeczywistości!
Dziwny ten PiS i jego prorocy. I to ten sam Rycho co to jego jarecki ważne funkcje sprawował w PZPR. Wielki człowiek w Krakowie był. A Rycho uchodził za króla krakowskich hippies. I Kora (tak, tak ta sama) była jego dziewczyną.To byli czasy! A teraz co? Starość i nędza oraz złość do całego świata. Ta nienawiść PiSowców do PRLu chyba stąd się bierze, że razem z nim diabli wzięli ich najlepsze lata. Wtedy Rysio był kimś, teraz jest tylko smutnym starym dziadem. Absmak był gwiazdorem. Pietrzak gwiazdorem opozycji w szczególności, pastwiąc sie nad tępą władzą, a my umieraliśmy ze śmiechu. Te wszystkie staruchy z PiSu to są prawdziwe sieroty po Ludowej Ojczyźnie. Oni stracili najwięcej. Młodość, poważanie, wysoką pozycję. Te wszystkie niby analizy, przewidywania, opisy rzeczywistości w ich wykonaniu to nie żadna intelektualna robota, a tylko nieudolnie pod pozorami politycznej publicystyki skrywane starcze biadolenie, uwodzicielskie tylko dla takich samych jak oni smutnych, przegranych, skapcaniałych. I kogo oni nienawidzą najbardziej? Swoich dawnych kumpli wykarmionych na tym samym chlebie, ale którzy w wolnej Polsce lepiej od nich się urządzili, stworzyli nowe elity. O Porębie już zapomnieli, ale Wajda ciągle ich w oczy kole. Walcząc z przeszłością tak naprawdę walczą z rówieśnikami, którzy dalej są młodzi, dalej na świeczniku. No i ze wszystkim co jest nadzieją, przyszłością. Złość na Europę. to zakamuflowana złość na własne, nieodwracalne zdziadzienie.
Radzę PiSowcom wreszcie odłożyć podręczniki wiedzy politycznej PZPR. Stosują proste narzędzie, za pomocą którego mocno mieszano ludziom w głowach - propaganda, bo o niej mowa. Wszystko wyrażane jest w aspektach większości - "tak myśli wiekszość, więc wy też tak myślcie" , jednak wyniki wyborcze wskazują na coś zupełnie odmiennego, że myśli tak jak oni co najwyżej 20% społeczeństwa z części Polski, gdzie z trudem dociera nawet prąd elektryczny czyli Podkarpacie... Nie dajmy się zmanipulować. Zresztą ci co czytają, uczą się nie są podatni na propagandę, więc kto jest? Chyba każdy wie ;)
Parafrazując nieco Wyspiańskiego - "Niech na całym świecie wojna, byle polska zaciszna, byle polska wieś spokojna”. To właśnie myślenie PiSowskich tumanów. Po co się integrować - powierzyć Polskę NMP, a z Jezusa uczynić króla i nikt nie podskoczy. Po co wysyłac wojsko do Afganistanu? Za parę lat Talibowie sami przyjdą....etc.. etc.
Jestem zwyczajny, szary człowiek i chcę integracji Europy. Jakim prawem pan Rycho wyzywa mnie od lewaków, komunistów, imigrantów i innych? Leczenie w Polsce jest darmowe. A jak spotkam osobiście - ma naplute w tę twarzyczkę zajadłą. Jeszcze mu nie wywietrzała trawka, jaką palił w młodości?Jak widac drugi szereg polityków z PiSu też ma nasrane w berecik...
Tylko w zjednoczonej Europie nasza siła wobec wyrastających potęg Chin, Rosji, Indii, Brazylii , jeżeli Europa się nie zjednoczy to nie będzie się liczyc na arenie międzynarodowej. Nie oszukujmy się, dziś politycy z Berlina czy Paryża mają w nosie co myślą sobie mieszkańcy zabiedzonych regionów Polski czy Rumunii czy szybko ubożejący Grecy, bo to nie ich elektorat. Federacja to najlepsza droga by z tym skończyć i gdy powstanie, to jej władze wybierane w powszechnych wyborach, będą musiały się liczyć ze zdaniem wszystkich obywateli Europy.
A tak na marginesie, w czyim interesie działał PiS będąc przeciwko Europejskiej Karcie Praw Podstawowych? Zwłaszcza w części dotyczącej Praw Pracowniczych, która w Polsce nie została przyjęta. Czyżby ludzie pracy w Polsce nie zasługiwali na ochronę swoich praw ? Wypowiadają wielkie słowa - a jak dochodzi do czynów to okazuje się, że ta partia jest przeciwko społeczeństwu.




Polecam żaba
http://mlodypolityk.blog.onet.pl
Eliza (22:00)
171 opadłych liści w moim ogrodzie

26 grudnia 2011
Jak wół pierdzi - to obora słucha!

Arcybiskupa Głódzia i radnych podzielił opłatek. Arcybiskup nie przyszedł w czwartek na opłatek z prezydentem Gdańska i radnymi prawdopodobnie dlatego, że mieli głosować niekorzystną dla Kościoła uchwałę. Ale nie głosowali, bo nie chcieli robić w tym dniu afrontu metropolicie.
Za G.W.


Konflikt między gdańskimi radnymi PO a arcybiskupem gdańskim Głódziem trwa od miesięcy. Rok temu abp.Głódź przedstawił plan postawienia repliki rzymskiej bazyliki w samym sercu nowo-wybudowanego osiedla. Wywołało to sprzeciw mieszkańców jak i radnych. Burmistrz miasta dogadał sie z biskupem i przekazał kurii z 99 procentową bonifikatą oddalony kilka kilometrów dalej teren. Na wieść o tym radni PO się wkurzyli i przeforsowali uchwałę, zabraniającą więcej prezydentowi Gdańska przekazywanie ziemi Kościołowi z bonifikatą bez zgody rady. Pomimo tego miasto i kuria przeprowadzili konkurs na budowę, ale projekt nie przypadł do gustu Głodziowi i aby pokazać swoją dezaprobatę nie przyszedł na tradycyjny "opłatek" wydany przed samymi świętami przez prezydenta miasta.
Jego eminencja jest patriotą, nie żyje w kondominium i powiedział po polsku: Milczeć! Jak wół pierdzi - to obora słucha! Niezły sposób na interes - kupić działkę, zagrozić postawieniem kościoła, w zamian za rezygnację dostać inną działkę - z 99% bonifikatą. I w ten prosty sposób ma się dwie działeczki... Kurde, gdyby działki dostał Kowalski, to media i politycy grzmialiby o korupcji. A Kościołowi jak zwykle nic się nie dzieje.
Młodzi, gniewni radni z PO, powinniście postępować jak prezydent Adamowicz, uszy po sobie i wypełnić wolę purpurowego szamana i oszusta. Rozejrzyjcie się dookoła i popatrzcie, jak wiejscy wójtowie, prezydenci i burmistrzowie miast tańczą przed klerem. Wola kleru rozkazem! Pokazał im klecha, kto tu rządzi; należy mieć nadzieję, że z tego powodu Bałtyk nie będzie miał cofki. Polityka jest trudniejsza niż głoszone z ambony komunały. Wystarczy poczekać i można dostać to, co się chce.
A może nie przyszedł na ten "opłatek" bo był bezalkoholowy?Zamiast opłatka postawiliby flaszkę to by przyszedł. Okna plastikowe w pałacu mu sprezentowali z budżetu miasta to flaszki nie mogli postawić? Szkoda, że nie znam żadnego radnego, podesłałabym pół litra mojej wiśniówki (z arszenikiem:) I całe szczęście, że Głódź tylko się obraził... mógł nałożyć ekskomunikę;)
Czyżby te intensywne prace nad zlikwidowaniem pozwoleń na budowę były w celu zabudowania Polski kościolami? Krzyży postawią więcej niż znaków drogowych i słupów energetycznych razem wziętych? Drogi będą już tylko krzyżowe. Chyba otworzę w Polsce fabrykę nakolanników, żeby dorobić do emerytury, bo w butach to już niedługo nikt w tym kraju nie będzie chodził. Tylko gdzie, na tym targowisku próżności, jest miejsce dla Boga !?




Polecam żaba
http://mlodypolityk.blog.onet.pl
Eliza (22:53)
80 opadłych liści w moim ogrodzie

25 grudnia 2011
Czy biustnik** może być relikwią?

Nowe badania sugerują, że Całun Turyński nie jest średniowiecznym falsyfikatem i rzeczywiście mógł okrywać ciało Chrystusa - informuje "Daily Telegraph". Sceptycy od dawna uważali czterometrową płachtę za fałszerstwo. Datowanie metodą węglową przeprowadzone w laboratoriach w Oxfordzie, Zurychu i Arizonie w roku 1988 wydawało się potwierdzać
ich stanowisko, dając wynik odpowiadający okresowi pomiędzy rokiem 1260 a 1390, a więc ponad 1000 lat po ukrzyżowaniu Jezusa. Jednak inni specjaliści przypisali tę niezgodność zanieczyszczeniu próbki pochodzącemu z tkaniny zastosowanej podczas średniowiecznej rekonstrukcji po uszkodzeniu całunu przez ogień. Naukowcy nie twierdzą, że wizerunek powstał w nadprzyrodzony sposób w chwili zmartwychwstania Jezusa, ale teoria taka ma wielu zwolenników. Jednak Watykan oficjalnie nie uznaje Całunu Turyńskiego za całun Jezusa.




Wiele, co mówił i mówi Watykan, to kłamstwa, wymyślane przez kolejnych papieży i zatwierdzane przez kolejne synody. Samo istnienie i władza Watykanu oparte są na kłamstwie, na fałszywym piśmie, tak zwanej donacji Konstantyna. Pismo znalazło się cudownie, gdy byt papieża byl poważnie zagrożony i mówiło, że władza papieża jest większa niż królów i cesarzy i że jest on bezpośrednim następcą Jezusa na Ziemi. Oczywiście to ostatnie "badanie " pojawiło się, a jakże, właśnie teraz, tuż przed świętami, które też są oszustwem, bo nikt nie wie dokładnie kiedy się Jezus urodził, więc podstawili swoje święto pod starodawne i przez wszystkich obchodzone święto Sol Invictis w Rzymie (Słońce niezwyciężone, w dniu przesilenia zimowego).
Wracając do meritum, irytuje takie naginanie nauki do oczekiwań wiernych katolickich. Nie znamy dokładnej techniki jaką wytworzono obraz na całunie - niech sobie nad tym spekulują historycy sztuki. Wiemy natomiast, że najprawdopodobniej jest on dużo młodszy niż twierdzą teiści, postać przedstawiona na całunie miała ponad 2 m wzrostu, niesymetryczną długość kończyn, mikrocefalię .. Gołym okiem widać, że zawijając krwawiące zwłoki nie otrzyma się nigdy tak symetrycznego "obrazu". Były 3 próbki. Wszystkie dały zbliżone rezultaty. Dodatkowo rezultaty były zbliżone do czasów kiedy pojawiły się pierwsze wzmianki o całunie. Teraz zdanie o wybraniu złej lub zanieczyszczonej próbki pochodzi od dziennikarza i teologa Orazio Petrosillo, a nie naukowców. Czyli desperackiej gdybologii ciąg dalszy. Datowanie węglowe (powtarzane wielokrotnie) i fakt, że proporcje ciała na całunie zupełnie nie odpowiadają anatomii ludzkiej natomiast znakomicie pasują do kanonów sztuki średniowiecznej, powinny były zakończyć sprawę.
Tak więc cała ta dyskusja na temat autentyczności całunu jest bez znaczenia. Bo nie ma znaczenia, czy jest on autentyczny, czy sfałszowany, bo i tak nie ma możliwości sprawdzenia, kto był w niego zawinięty.
Bo załóżmy, że całun jest autentyczny. I cóż z tego? Katolicyzm czci kości, gwoździe z krzyża, krew zmarłych, obrazy, woskowe figury świętych, ale nie czci idei jaką było przesłanie samego Jezusa. Choćby o szacunku wobec drugiego człowieka. Rzymski katolicyzm karmi się pogańskimi wierzeniami, które oficjalnie odrzuca, ale sam je w zniekształconej formie wyznaje. Czci rzeczy, a nie dostrzega człowieka. Autentyzm tkaniny nie zmyje hańby gwałtów na dzieciach, palenia żywcem myślących inaczej. A teraz pytanie: jeżeli jest to całun autentyczny, ale zawinięty był w niego jakiś faryzeusz, lub inny uczony w piśmie przeciwnik Jezusa, czy czczenie wtedy całunu nie jest bałwochwalstwem?
No bo jak dotąd o prawdziwości całunu wypowiadają się "naukowcy" powiązani lub sympatyzujący z Kościołem i prawdopodobnie opłacani przez KK i tu kuriozum - czemu Watykan oficjalnie nie uznaje całunu jako autentyku?Dlaczego też sprawy nie badali uczeni z KUL, USKW lub profesorowie od dr Rydzyka - w końcu też uczonego. Oni udowodniliby wszystko co trzeba, a gdyby do zespołu dołączyć Macierewicza to już dawno świętowalibyśmy sukces :). Dwa tysiące lat trwa już ten żałosny teatrzyk i wyciąganie kasy od wiernych. Jednego co można pogratulować Kościołowi - to stabilności firmy.
-----------
** biustnik - tak nazywają polscy emigranci biustonosz. Mam do dziś biustonosz, który ma 30 lat, miałam go na sobie w czasie mojego ślubu, chyba go wystawię na e-Bay jako relikwię, z certyfikatem naukowców, że ADN jest zgodne z oryginałem, naiwnych przecież nie brakuje.



Polecam żaba
http://mlodypolityk.blog.onet.pl

Eliza (12:25)
95 opadłych liści w moim ogrodzie

24 grudnia 2011




Moja tegoroczna choinka ozdobiona jest bombkami zrobionymi wlasnoręcznie przez Bajkę - dziekuję Aniu

Myśląc o Was, i tych których noszę w sercu, jak i tych, których nie znam choć towarzyszycie mi codziennie na blogu, życzę WSZYSTKIM spokojnych, rodzinnych Świąt, wszędzie tam, gdziekolwiek jesteście...
Gdy opłatek bielusieńki weźmiecie do swej dłoni, pomyślcie choć przez chwilę o mnie. Oddaleni jesteśmy kilometrów wiele, tym opłatkiem choć w myśli się z Wami podzielę.

Eliza

http://www.youtube.com/watch?v=qedoxGdmXuo&feature=related


Eliza (07:46)
60 opadłych liści w moim ogrodzie

23 grudnia 2011
Jarek, na kolana!!!

Ci co nie wierzyli i tak nie uwierzą, nic się nie da zrobić. Trzeba płacić rachunki za wolną Polskę - ja płacę w taki sposób - powiedział Lech Wałęsa. Po sześciu latach śledztwa IPN przyznał, że w latach 80. SB fabrykowała dokumenty na Wałęsę, aby go skompromitować przed Komitetem Noblowskim.- Tamte kwity były fałszywe, ale wszystkie inne są prawdziwe - skomentował to Jacek Kurski.


Jeśli SB miała prawdziwe kwity na Wałęsę, to po co fabrykowała fałszywe?
Kurski - geniusz za 1 złoty pięćdziesiąt. Wykrakały mu to pewnie gdańskie mewy... Kurski jest nie do pobicia... I Fałszywe i prawdziwe... Po co więc było fałszować, skoro miało się pod ręką prawdziwe ?!! A SB w 1980 roku na pewno grałoby tymi papierami, bez zbędnych fałszywek. Jego wypowiedzi dotyczące Wałęsy przypominają głos anegdotycznej muchy siedzącej na grzbiecie konia: "aleśmy się napracowali". Knurski, do ziobory!!!
Dzięki Wałęsie mamy dzisiaj wolną Polskę. Co to ma więc za znaczenie czy Wałęsa podpisał coś, czy nie. Każdego mogli zmusić do podpisania wszystkiego. Natomiast straszne jest, że instytut opłacany za państwowe pieniądze skupia się w swojej pracy nad takim pseudo-problemem mając wiele ważniejszych. Na taką jałową pracę wykonywaną pewnie przez dziesiątki rozgrzanych do czerwoności "umysłów” idzie kasa podatnika. I wielu matołów dalej na ten temat dyskutuje, nie przyjmując do wiadomości, że nie udało im się ściągnąć w dół, do naszego nie pilnowanego kotła, wybitnego Polaka – symbol naszej wolności.
Ileż to było insynuacji, że Wałęsa był inspirowany i kontrolowany przez SB w latach 80-tych! Ileż było czarnych legend o tym, że niczego nie przeskoczył, ale, że go SB do stoczni przywiozło motorówką, ileż było parszywych plotek o kontrolowaniu Wałęsy od 80 do 89, czyli do czasu Okrągłego Stołu i wyborów 4 czerwca przez komunistyczną bezpiekę. Szydzono z niego i poniżano. kwestionując absolutnie wszytkie dokonania, a prym w tym wiedli ludzie w kręgów PiS: od publicystów Rzepy, ND, przez Gwiazdów, Benderów, aż po samego Jarosława Mściwego., który już dawno sformułował zasadę, że brak dowodów przeciw osobom, którym jesteśmy niechętni jest koronnym dowodem na istnienie ich winy. Za wyjątkiem rzeczy jednej - LOJALKI prezesapana. A to ci sami ludzie, którzy z emfazą używają terminu "przemysł pogardy" wobez każdej krytyki zmarłego prezydenta.
Wszyscy ci, co posługują się fałszywkami, teczkami SB wytworzonymi do walki z L.Wałęsą, muszą się liczyć, że tym samym stają się współpracownikami, kapusiami SB....Tak więc J.Kaczyński, Romaszewski, Sakiewicz, Gargas, Rydzyk, Pospieszalski, Cenckiewicz, Kogut, Bender, Nowak,Mularczyk, Kurski, Ziobro itd... to kapusie. Tacy ludzie, powinni być bojkotowani przez wszystkie w miarę rozsądne media.Tak długo pielęgnowali wersję o kolaboracji Wałęsy, że teraz trudno im będzie przełknąć ten pasztet.
Te kwity były mi osobiście totalnie obojętne. Wiem co robił Lech Wałęsa ponad 30 lat temu. Ale ich oszczerczy charakter musi być zapamiętany przez naród. Najlepiej w formie wyprowadzenia pewnej trumny z Wawelu. To byłoby odpowiednie zadośćuczynienie.W końcu nie może tam leżeć facet, który grał kartami SB. Nie uchodzi Panowie.....bo nikt bez winy nie jest. Też nie wymaga się od was bicia w piersi. Jedynie odrobinę pokory jeżeli jeszcze wiecie co to znaczy! Bo poglądy można miec takie i owakie, ale po prostu nie wolno byc świnią. A jeśli ktoś obrzuca bliźniego błotem,bo mu to służy w walce politycznej, to na takowy epitet zasługuje.
Teraz Kaczyński i jego PiS-dzielnia, Rydzykownia i pozostałe oszołomstwo powinno przeprosić Wałęsę za niesprawiedliwe oskarżenia i obelgi. Mam jednak świadomość, że jestem beznadziejną optymistką, bo żadnemu z oszczerców przeprosimy nie przejdą przez gardło. Ale czy po tym wszystkim te przeprosiny są Wałęsie potrzebne? Powinien ich totalnie zlekceważyć.



Polecam żaba
http://mlodypolityk.blog.onet.pl
Eliza (11:36)
107 opadłych liści w moim ogrodzie

22 grudnia 2011
Giętki Richard

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku zakończył się proces Lecha Wałęsy z europosłem PiS Ryszardem Czarneckim. Było gorąco.
L.WAŁĘSA - "Ryszard Czarnecki za komuny nie zaliczał się do czołowych działaczy opozycji. Ja stałem na czele tej walki i tych większych znałem. Chyba, że on tam coś pod miotłą robił. Teraz, przeskakując z Samoobrony do PiS-u, obraził mnie, bo potrzebował przepustki, żeby go tam przyjęli. Procesując się ze mną, też chce coś zyskać.Ja nie walczę z tym człowiekiem, ja walczę o demokrację i sprawiedliwość "
R.CZARNECKI - "Jestem osobą publiczną, a były prezydent podważa moją wiarygodność wobec wyborców. Dziś na tej sali ponownie padły obraźliwe słowa pod moim adresem. Przecież panowie Komorowski,Tusk i Kwaśniewski też byli w kilku partiach, ale nie słyszałem, żeby Lech Wałęsa mówił o którymś z nich "skoczek". On oczywiście ma prawo krytykować i oceniać mnie negatywnie, ale nie może zmieniać mojego życiorysu, przekreślać tego co zrobiłem".
Za G.W.


Strassbourg - 14 grudnia 2011 r.
Kilka minut po godz.12, sala plenarna, uroczyste wręczanie nagród Sacharowa aktywistom "arabskiej wiosny". Hymn Unii Europejskiej.Wszyscy europosłowie wstają, oddając należyty szacunek instytucji dla ktorej pracują, tłumacze we wszystkich kabinach stoją z powagą również, wszyscy oprócz dwóch... to Czarnecki z kolegą z rozbawieniem obserwują na siedząco całą sytuację. No comment...

To oczywista oczywistość, że Czarnecki to miernota. Innych w PiS nie ma. Powinien być szczęśliwy, że Lech w ogóle go zauważył. Czarnecki - żałosny karierowicz, nijaki, pamiętam jak robił podchody i starał się zostać prezesem PZPN. Skąd się "to" wzięło i kto "to" wybiera do reprezentowania Polaków? Ten Giętki Richard to przykład wyjątkowych zdolności przystosowawczych. Karaluch od niego mógłby się uczyć. Ale to przedewszystkim media wykreowały tego pluja. Takich miernot, poszukiwaczy łatwego chleba pełno wśród parlamentarzystów, a winni są cieniasy-dziennikarze, zapraszają, zadają durne pytania i taki dupek gada co mu ślina na język przyniesie. Przoduje w tym M. Olejnik. O Rymanowskim nie wspomnę bo sPiSił się nieprzyzwoicie i po prostu wielu zniesmaczył.
Pan prezydent Wałęsa ma po prostu "jaja" i nie owija nici w bawełnę, nazywa psa psem, a kota kotem. Czarnecki, jesteś miernotą i nie obrażaj się, a zważ buraku, że mówi ci to legenda i jeden z bardziej wpływowych ludzi na świecie. Kiedy ty i ten twój co to mu całujesz pierścienie staliście z boku, Wałęsa był na przedzie i tego za Chiny Ludowe nie zmienicie. Za 50 lat o jakimś tam Czarneckim nikt już nie będzie pamiętał, a o Wałęsie dzieci już teraz uczą się w szkołach i to nie tylko polskich. To się może zmienić tylko wtedy, gdy jakimś cudem Absmak wygra w końcu wybory. Wówczas Cenckiewicz z Zyzakiem napiszą takie podręczniki szkolne, z których niezbicie będzie wynikało, że Wałęsa razem z Jaruzelskim i Kiszczakiem wprowadzali stan wojenny, Komorowski jechał na pierwszym czołgu do Gdańska, a Tusk Mauserem po pradziadku strzelał do górników z Wujka. Wolność zaś wywalczyli nam Kaczyńscy do spółki z papieżem (nie powiem którym) i Rydzykiem.
Określenia "skoczek", "miernota" są bardzo łagodne w stosunku do tego typa. Zwyczajne moralne zero z facjatą Głódzia, może go tylko trunki nie odbarwiły. Faktycznie dla niego proces z Wałęsą to nobilitacja, więc praży się w tym słonku. A tak na marginesie prezio Absmak mógłby swojemu naczelnemu plujowi zafundować logopedę.



Polecam żaba
http://mlodypolityk.blog.onet.pl

Eliza (10:31)
106 opadłych liści w moim ogrodzie

21 grudnia 2011


Wielcy odchodzą, a następnych nie widać.


Choć już od dłuższego czasu wszyscy wiedzieli, że taka chwila nadejdzie jakoś trudno o Vaclavie Havlu pisać i mówić w czasie przeszłym.
Havel to połączenie skromności i dumy, heroizmu i autoironicznego sarkazmu. Wolny od nienawiści, pychy czy fanatyzmu, permanentnie zbuntowany przeciw dyktaturze i stereotypom, nie akceptujący konformizmu swych rodaków. Ani lewicowy, ani prawicowy, z konserwatywnym szacunkiem dla tradycji i ciągłości cnót moralnych. Odrzucający pokusę wolności na emigracji, wybierający wieloletnie i wielokrotne więzienia, szlachetny, tolerancyjny, piętnujący "dziką lustrację".
Vaclaw Havel, Człowiek - instytucja, a przy tym sprawiający wrażenie bardzo normalnego. Bez pozerstwa i obnoszenia się ze sztucznym, bogoojczyźnianym patosem, oraz ustawicznego biczowania swoich rodaków martyrologią. Bez ołtarzyków w klapie, wodewilowych zawierzeń Maryi czy wojen na górze, czyli normalnie, jak to w kraju, który jest cały i zdrowy bez durnowatych i krwawych powstań oraz operetkowego popisywactwa.
Na pewno był wielkim przyjacielem Polski, ale nade wszystko wielkim przyjacielem Człowieka, tego co to brzmi dumnie, Człowieka wolnego i prawego, otwartego na innych bez cienia nienawiści. Pełen niezgody na zło, Havel nie miał w sobie uprzedzeń do innych, mających inną miarę, czyniących dobro inaczej. Zwalczał ich, nie niszcząc. Havel to człowiek o najwyższych wartościach ludzkich, wspaniały polityk i wielki pisarz. Duma nie tylko Czech, ale nas wszystkich.
Zawsze Czechom zazdrościłam Havla, ale w ostatnich dniach rozmyślając doszłam do wniosku, że to może i lepiej, że Polska nie miała takiego CZŁOWIEKA, bo tutaj ludzie o tak otwartych umysłach nie mają łatwego żywota. Jakie szanse miałby w Polsce Vaclav Havel choćby na zostanie prezydentem? Według mnie niestety żadne i to jest tragiczna różnica między tymi dwoma nacjami. Na bank byłby obrzucany błotem przez zakompleksionych, samozwańczych "patriotów" i pieniących się stróżów moralności (CUDZEJ) - zwłaszcza tych biegających na biskupiej smyczy.
Wiele osób z życia publicznego wypowiadało się w mediach wspominając Havla. Jeden milczy jak głaz. Prezes PiS. Czyż to milczenie nie jest wymowne? Tylko pętaki nie mają nic do powiedzenia, gdy umiera Wielki Człowiek... Ale nic w tym zaskakującego. Po prostu Havel nie był Polakiem. No i on ma alergię na autorytety. Uznaje tylko ten z lustra.
Pożegnanie Kryształu z Bohemii- w piątek, w piątek też zapalę świeczkę w moim oknie na znak szacunku i pamięci tej IKONY naszej najnowszej, europejskiej historii.




Polecam żaba
http://mlodypolityk.blog.onet.pl
Eliza (10:50)
112 opadłych liści w moim ogrodzie

20 grudnia 2011
Go Donald, go

Nie będę z pyszałkowatym, durnowatym uśmiechem mówił: Jest świetnie, będzie jeszcze lepiej. Powiem tak: Nieźle sobie radzimy, następny rok będzie trudniejszy od poprzedniego, ale ciągle w Polsce da się żyć - powiedział w programie Tomasza Lisa Donald Tusk. Dla mnie najważniejsze jest nie, by przetrwała moja reputacja, tylko to, by ludzie przetrwali ten kryzys - dodał. Powiedział także, że "jeśli PSL uzna, że nie chce razem z PO przeprowadzić pakietu reform, to trudno będzie dalej kontynuować współpracę".Za GW


W Polsce w latach 2005 -2007, to było ponure deja vu. W telewizji codziennie długie reportaże z akcji służb specjalnych, codziennie jacyś obywatele wleczeni w kajdankach do bud policyjnych, mlaskający typ pieprzący farmazony w stylu Gomułki i jego głupkowaty klon prezydent, wykrzykujący co chwila w spocie telewizyjnym "na armii nie wolno oszczędzać!". Potem była katastrofa smoleńska. Powaga, smutek, refleksje większej części spoleczeństwa, jak i rozpacz narodowa tych "prawdziwych polaków", przypominająca tą obecną w Korei Północnej, przez nich powaga względem śmierci szybko się rozwiała w oparach helu (dzięki, mecenasie Rogalski). I teraz mamy Tuska, mamy optymizm, mamy stabilizację i fajnie, że te faszystowskie ciemnoty ze sztandarami i pochodniami łażą czasami po ulicach, bo to jest gwarancja, że PiS nie wróci już do władzy.
Kiedy słuchałam wczoraj D.Tuska u Lisa byłam dumna, że Polska ma takiego premiera i wielki żal mi się zrobiło,że Belgia nie może mieć podobnego. Patrząc na polską scenę polityczną, przy żadnym innym Polska nie miałaby szansy na przetrwanie kryzysu. I choć nie ze wszystkim się zgadzam - to jednak za wszystkimi decyzjami tego rządu stoją racjonalne przesłanki, z którymi się można zgadzać lub nie, ale, które są poparte logicznymi argumentami. Porównując to z wypowiedziami Ziobry czy Kaczyńskiego, którzy nie potrafią uargumentować sensownie żadnej swojej tezy to po raz kolejny dziękuję moim Rodakom za rozsądek, że pozwolili PO wygrać kolejne wybory. Swoją cegiełkę też dołożyłam :)
Jak się słucha i ogląda te wszystkie żale "opozycji" odnosi się wrażenie, że oni mieszkają i żyją w innym świecie. A wystarczy wyjść na ulicę i popatrzeć ile tych samochodów na drogą benzynę jeździ, ile jest marketów pełnych ludzi, nie lamentujcie, tylko do pracy i pieniądze też będą. Niestety, wielu przez okres socjalizmu nauczyło się, że im się wszystko za nic należało. Teraz trzeba pracować, a nie narzekać. Zawsze tak było, że jedni mieli dużo, inni mało lub prawie nic i jakoś żyli, wychowywali dzieci a teraz?Teraz, zamiast się uczyć młode pisowców siedzą na forach i płaczą jak im źle, myślą, że Kaczyński "cuda" by uczynił i manna sama z nieba by spadała.
Wiadomo, że jest i będzie wszystkim trudno, ale musimy sobie z tym dać radę. Więcej zaufania do waszego rządu. Polacy tylko jedno potrafią robić doskonale - narzekać. Ale większość ludzi w Polsce to pozytywnie myślący, działający, dzielni ludzie. Destruktywni frustraci, słabe marudy chcące by im DAĆ (i doprowadzić do gorszego kryzysu) są w mniejszości. I dlatego ten kraj idzie do przodu.
Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę jak przebiega kryzys w USA i zachodniej Europie, a jest to naprawdę tragedia wielu ludzi, którzy kiedyś pomagali biednym, a teraz sami proszą o pomoc. Mam wielką nadzieję, że Polska tego horroru nie będzie musiała przeżywać, a Kaczyński i jego sekta nie
wyjdzie poza margines dziwadeł.



Polecam blog 17-letniego polityka żaba
http://mlodypolityk.blog.onet.pl
Eliza (18:05)
67 opadłych liści w moim ogrodzie

19 grudnia 2011

Poniższy tekst jest odpowiedzią na artykuł:


- To w najwyższym stopniu smutne i pokazuje, jak bardzo nasze państwo jest kontynuacją PRL - powiedział Jarosław Kaczyński. Skomentował w ten sposób informację o tym, że warszawska prokuratura apelacyjna chce uchylenia immunitetu posła Antoniego Macierewicza (PiS) za publikację raportu z weryfikacji WSI, by zarzucić mu ujawnienie tajemnicy, przekroczenie uprawnień i poświadczenie nieprawdy.




Panie Seremet.. "małego" też przymknąć.


Prokuratura Apelacyjna w Warszawie chce postawić zarzuty Antoniemu Macierewiczowi za raport z weryfikacji WSI. Posłowi PiS, może grozić do trzech lat więzienia. Prokuratorzy chcą postawić b. likwidatorowi WSI zarzut niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień. Śledztwo dotyczące nieprawidłowości przy tworzeniu sławnego "Raportu z likwidacji WSI" toczy się od 5 lat. Wszczęto je po zawiadomieniach o popełnieniu przestępstwa złożonych przez osoby prywatne i instytucje, które w raporcie zostały oskarżone o współpracę z WSI. Zdaniem Macierewicza to może być "zemsta za prowadzenie śledztwa smoleńskiego" przez sejmowy zespół, któremu przewodniczy. dziś Macierewicz w Radiu Maryja - "zagrażam siłom, które chcą zlikwidować Polskę"


Ciekawe jaka byłaby wymówka, gdyby nie było Smoleńska?
Po prawie 6 latach od likwidacji WSI dokument, który miał być jednym wielkim aktem oskarżenia okazał się jedynie dokumentem ujawniającym w wielu miejscach tajemnicę państwową. Ten pisbolszewicki szaleniec za łamanie prawa i praw człowieka dawno powinien gnić w celi.To, że jest idiotą nie oznacza, że wolno mu kpić z Polaków! Procesy za jego przestępstwa ciągną się od 2006 roku. Niech już nie pitoli o katastrofie smoleńskiej. Polacy płacą odszkodowania za jego głupotę już piąty rok i będą płacić, bo Antoś zniszczył polski wywiad i wielu niewinnych i porządnych ludzi. Dla tego szaleńca miejsce jest w więzieniu i wierzę, że kiedyś to nastąpi. Nie można bezkarnie kpić z Polski i Polaków.

To jednak dziwny kraj, skoro tacy zdrajcy jak Macierewicz są na wolności. Facio zniszczył wojskowe służby informacyjne narażając polskich żołnierzy w Afganistanie na śmierć. Niszczył, zgodnie z decyzją swego herszta ludzi niewygodnych PiSowi, przylepiając im łatki i oskarżając ich na lewo i prawo, bezkarnie i bezczelnie bez jakichkolwiek dowodów.
Jak prokurator Seremet tą sprawę "uwali" to dołączy do Święczkowskiego. Prokuratorze Seremet, nadać sprawom odpowiedni bieg aby się nie przedawniły. Bo tym najczęściej kończą się sprawy niewygodne. Jeśli jest naprawdę psychicznie chory to wyniknie to z toku dalszego postępowania. Póki co nie dopuścić do przedawnienia. Zastanowiło mnie jedno zdanie "Zagrożenie karą przedawni się w połowie lutego 2012 roku" Skoro śledztwo trwa od 6 lat to wcześniej nie można było tego zrobić?
Mam nadzieję, że zbliża się czas, kiedy już te wszystkie przeklęte antypolskie polityczne zombie znikną i pomaszerują w ostatnim, pożegnalnym marszu z pochodniami do szamba. ALBOWIEM ŚMIETNIK HISTORII, TO ZBYT ZASZCZYTNE MIEJSCE DLA TYCH PARSZYWYCH KANALII !!! Nikt i nigdy w historii Polski więcej zła nie wyrządził polskiej racji stanu jak te antypolskie szuje : Kaczyńscy, Macierewicz, Kurski, Ziobro, Fotyga, Błaszczak, Hofman i cała reszta tych PiSich zaprzańców.Ciekawym jest również to, że Kaczyński jako szef PC nic nie miał do WSI do czasu kiedy byli oficerowie tej służby zeznawali w sprawie jego machlojek ze spólką Telegraf (a więc do podajże 2002 roku).Od tej pory nagle stała się "agenturą sowiecką" ;) Druga ciekawostka - w czasie rządu AWS znane były z mediów czystki w tej słuzbie. Więc 15 lat po odzyskaniu niepodległości służba "pełna agentów sowieckich" brzmi conajmniej dziwnie.
Uderz w stół...preziu Zbawiciel już do mikrofonów i kamer zakwakał - "decyzja prokuratury pokazuje jak bardzo nasze państwo jest kontynuacją PRL". Absmaku nie podoba się Polska? w czym problem, wyjedź pan choćby do Korei Płn. tam jest teraz vacat! Fucha jak znalazł.
Panie Generalny Prokuratorze Seremet! Dobrze byłoby następnie pomyśleć o jego nieformalnym Wodzu!Wie Pan, tym takim niedużym...




Polecam blog 17-letniego polityka żaba
http://mlodypolityk.blog.onet.pl

Eliza (14:33)
141 opadłych liści w moim ogrodzie

18 grudnia 2011

Poniższy tekst jest odpowiedzią na artykuł:






"Idioci"
Monika Olejnik w audycji 7. Dzień Tygodnia nazwała idiotami tych, którzy podczas Marszu Solidarności i Niepodległości nieśli hasła "Konzentration lager Europa" i "Europa macht frei". Adam Hofman odpowiedział, że "w czasie błękitnego marszu niesiono m.in. powieszonego Lecha Kaczyńskiego", a Tadeusz Cymański dodał, że "to są ludzie którzy myślą inaczej niż my i trzeba to zrozumieć". - To, co mówi Cymański jest skandaliczne - ripostował Tomasz Nałęcz.


PiS wraz ze swoimi zwolennikami biją stale (własne) rekordy absurdu i paranoi. Właśnie - paranoi. Jest taka książka dokładnie o tym "Paranoja polityczna", w której przewidziano coś takiego. Ale teraz będzie problem z nowym rekordem, bo naprawdę nie wiem czym można przebić Auschwitz. A może nie chodziło o IV Rzeszę ale o IV RP ?która pod rządami Kaczyńskiego, Ziobry i Macierewicza czy Hofmana szybko w taki obóz by się przekształciła - na początek kara śmierci dla morderców, a później? Hofmanowi potroiło się również w oczach, chyba od tych haseł i transparentów. On tam widział ponad 10 000 ludzi, gdzie było około 3000 bydła ....TO SIĘ DOPIERO NAZYWA MANIPULACJA !!!
Ale wracając do tematu, przejrzalam wyniki sondaży z lat 80-tych, w których absolutna większość społeczeństwa PRL popierała Stan Wojenny - i ja daję im wiarę. Idąc dalej, uważam, że całą grupę " prawdziwych Polaków-katolików-narodowosocjalistycznych" możemy podzielić na dwie pod-grupy. Pierwsza, to rzesza młodych ludzi, którzy za cholerę nie pamiętają komuny bo...po prostu albo się właśnie urodzili albo jeszcze ich na świecie nie było. Druga, to rzesza społeczeństwa, która pamięta doskonale tamte czasy. Popierała Jaruzelskiego, popierała PZPR, dobrze im się żyło w państwowych zakładach pracy (mogli coś wynieść, pracowali do 14-15.00 itd). Obecnie, kochają Kaczyńskiego, kochają Radio Maryja i ubolewają, że Zbyszek się z lekka pokłócił ze swoim mentorem. I są straaasznie wierzący.
To rzesza społeczeństwa (z niewiele znaczącym w czasach rzeczywistej niewoli Polski Jarosławem Kaczyńskim), która co prawda doskonale pamięta tamte czasy ale z pełnym przekonaniem łże dając upust zarówno swojej agresji wobec inaczej myslących jak i swojemu purytańskiemu drugiemu ja. Ci ludzie mają w nosie śmierć górników w kopalni Wujek, strzały w Jastrzębiu, terror SB, kompletne samopoczucie wyższej rasy w przypadku jakiegokolwiek powiązania z władzą(było to powszechne i wszędzie od partyjnych nauczycieli po żołnierzy zawodowych). Dlaczego? Ano dlatego, że oni wszyscy świetnie odnaleźliby się w kolejnej odslonie ustroju, który bierze za pysk resztę społeczeństwa, które śmie inaczej myśleć.
I jak słucham, że Polska nie jest niepodległa, że nam tu źle i ten wstrętny TUSK i w ogóle czas na rewolucję, to już wiem, dlaczego Hitler doszedł w 1933 roku do władzy. Ale, Drogie Palanty - niedoczekanie Wasze. Nie po to mamy w pamięci ZOMO masakrujące ludzi w naszych miastach na naszych oczach, nie po to zginął Jerzy Popiełuszko (Michalik, Głodziu - gdzie wtedy byliście? co ? Bo "łociec" toruński w Bundes Republik Deutschland), abyście znowu ten kraj przewrócili do góry nogami....
Myślę jednak, że do tego nie dojdzie... Wiedza i kultura w narodzie się podnosi. Propaganda radia z Torunia i pracownicy muszą kiedyś się znudzić. Kłamstwo nie może zakrzyczeć prawdy. Jeśli ktoś uważa, że J.Kaczyński robi ten burdel z pobudek ideologicznych, a nie z czystego cynizmu to jest naiwniakiem do kwadratu. W PiS nie ma ideologii - wszelkie działania podporządkowane są próbie zdobycia elektoratu. Elektoratu, który wierzy mocno jak stal, że Jaroslaw robi to wszystko z miłości do Polski i do nich. Czy ktoś, kto wymyślił hasło na transparent "Konzentrationslager Europa" umiałby spojrzeć w twarz ludziom, którzy przeżyli Auschwitz, Majdanek, Treblinkę albo Dachau? Bo z pewnością nie wymyślił tego moher modlący się do JaroZbaw czy Rydzyka. To musiał być ktoś z PiS.


Polecam blog 17-letniego polityka żaba
http://mlodypolityk.blog.onet.pl
Eliza (14:13)
151 opadłych liści w moim ogrodzie

17 grudnia 2011


Tusk zabił PiS... cytatem z Lecha Kaczyńskiego!

Mowa jest srebrem ale że milczenie jest złotem, okazuje się potem
SJ Lec

"Wybuchła nam debata o suwerenności. Jak w stanie wojennym, 13 grudnia pod pomnikiem Piłsudskiego pisowski lud śpiewał: "Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie". Bo kraj - wiadomo - w niemieckiej niewoli. Pachołek Sikorski oddał Angeli Merkel hołd berliński. Swojsko, aż mdli. Czy oni naprawdę w to wierzą? Nie Jarosław Kaczyński. On świadom jest paradoksu, że współcześnie państwo narodowe w pojedynkę swej suwerenności nie utrzyma. Dlatego poparł z bratem wstąpienie Polski do Unii, negocjował wraz z nim traktat lizboński, a jako premier wykorzystywał polityczną solidarność Unii w sporze z Rosją o zniesienie embarga na żywność. I mimo braku konta w banku wie, że globalny rynek może dziś zmiażdżyć każde mniejsze państwo; że potrafi rozhuśtać polskiego złotego, a nawet brytyjskiego funta; że interwencje narodowych banków centralnych w obronie własnej waluty mają skuteczność przemokniętych kapiszonów. I wie, co się stanie z polską gospodarką, jeśli rozpadnie się strefa euro. Dlaczego więc pisowskie transparenty głoszą: "Euro macht frei. Konzentration Lager Europa"? Bo na karę śmierci nie chwyciło, a na Niemca zawsze chwyci. Osiem punktów procentowych w górę! Polska Polską, ale PiS jest najważniejszy".
Jaroslaw Kurski - GW

"Wiem, że nasze stanowisko jest może właśnie najtrudniejszym sprawdzianem solidarności, ale jeżeli Europa chce ten sprawdzian zdać, jeżeli chce stworzyć nową jakość nie na dwa, trzy pokolenia, co się udało dotychczas, tylko na wiele pokoleń, nową jakość, która być może kiedyś w historii będzie rzeczywiście też jakością o charakterze federacji – federacji przecież wtedy niezmiernie potężnej w skali świata - to musi ten egzamin również zdać. I do tego bym zachęcał, reprezentując kraj, który oczywiście w tej chwili korzysta dzięki członkostwu Unii Europejskiej, ale który, jeżeli to, o czym mówię, spełniłoby się w ciągu 8 czy 10 lat, będzie korzystał mniej. Zdaję sobie z tego sprawę i z góry się na to zgadzam. Dziękuję bardzo."Lech Kaczyński

Premier D.Tusk załatwił PiS kolokwialnie mówiąc, bez mydła. A dobił Palikot - piórem, którym podpisywał Traktat Lizboński Lech Kaczyński (Panie Prezydencie, pióro nie tą stroną! Trzeba stalówką! Stalówką! Ooooo! Zaskoczył! Podpisał!). Premier zacytował im fragment wystąpienia Lecha Kaczyńskiego z 2006 roku, które wygłosił w Niemczech śp. prezydent, gdzie opowiedział się wtedy za kierunkiem federalistycznym w rozwoju UE!!! Waszczykowski - były PiSowski minister prawie z płaczem wydukał, że "Tusk wyrwał fragment z kontekstu", więc zadałam sobie trud i znalazłam całe przemówienie Lecha Kaczyńskiego. Płaszczak i Fotyga stwierdzili, że te słowa dotyczą solidarności, a nie Unii....Jarosław grozi nawet sądem...
Było tajemnicą Poliszynela, że Lech jest marionetką zdalnie sterowaną przez Jarosława. Lech bez telefonu do brata nawet chyba nie potrafił wyjść do WC, tak jak i bez opieki żony. Wystarczyło na chwilę pozostawić go bez opieki i zaraz albo zabładzi, tak jak na lotnisku, gdzie minął szpaler żołnirzy i zamiast zawrócić maszerował dalej i gdyby go nie dogonili i nie zawrócili to wszedłby zapewne w zagon kapusty. Tak samo było jak wyszedł na konferencję prasową gdzie były trzy mikrofony , w tym jeden centralny pod godłem dla niego, a on minął dwa, poszedł do trzeciego, bocznego, na szczęście że balkon był zamknięty, bo by mógł wyjść na zewnątrz. Tak samo jak to zabłądził, bo na chwilę pozostawili go bez opieki.
Prezes bratem sterował, pisał przemówienia, ale nie wszystko pamięta... tekstu z marca 2006 nie pamięta:). A szkoda...Wiem, wiem, całość teksu zacytowanego przez premiera jest dla was PiSowców bardzo niewygodna! Takiej spuścizny Zbawiciel nie chce... odcina się od najukochańszego, nieżyjącego dziś brata bliźniaka, bo kiepski z prezesapana wykonawca testamentu śp. Brata. Lech Kaczyński był wtedy w Niemczech z oficjalną wizytą, jako głowa państwa. Zatem każde jego ówczesne wystąpienie miało charakter oficjalnego stanowiska Polski. Radosław Sikorski tylko przemawiał przed berlińskim think-tankiem w czasie wizyty NIEOFICJALNEJ.
Czy Kaczyński, Fotyga, Waszczykowski, Płaszczak, rzeczywiście wierzą w to, że uniezależnienie się od Unii zwiększy naszą narodową samodzielność (cokolwiek by to miało znaczyć) i że w dzisiejszych czasach wyizolowane państwo narodowe będzie silniejsze niż to, które ma sojuszników? Bo mnie się, mimo wszystko, nie chce wierzyć, że oni w to wierzą. Braciom Kaczyńskim zawsze chodzilo o własne ego. Ambitni, zarozumiali, nie lubiący ludzi. Kiedy Lech Kaczyński z Fotygą pojawiali sie w Brukseli NIKT ich nie widzial. Omijali ich uczestnicy udając rozmawiajacych. Fotyga tą swoją samotność pamięta i chciałaby, żeby Polska też była samotna.
Przykre, zatem, że się tak wstydzą słów własnego śp. Prezydenta, nawet tego pióra - niemego świadka wydarzeń, się też wstydzą. Wychodzi na to, że słynny "testament" musi D.Tusk i R. Sikorski realizować, bo się JarosławZbaw uchyla. Sikorski był w rządzie JaroZbawa, więc ma mocny mandat do realizowania testamentu brata;) a teraz jeszcze ma pióro śp. Prezydenta, zatem nic tylko ruszać dziarsko z tym "testamentem". Alleluja i do przodu z tą Unią.

A tak było w Toruniu po podpisaniu TLizbońskiego - kto chce sobie poprawić humor namawiam gorąco do obejrzenia


Polecam blog 17-letniego polityka żaba
http://mlodypolityk.blog.onet.pl

Eliza (15:25)
108 opadłych liści w moim ogrodzie

16 grudnia 2011
Załgańcy!

Likwidacja Funduszu Kościelnego bez jakiejkolwiek formy rekompensaty byłaby naruszeniem prawa - stwierdził wczoraj sekretarz generalny Episkopatu bp Wojciech Polak. Biskupi zaproponowali, że mogą zgodzić się na likwidację w zamian za wprowadzenie możliwości przeznaczenia na Kościół dodatkowego 1 proc. podatku. Propozycję tę stanowczo odrzucił minister finansów, jako bardzo szkodliwą dla budżetu gdyż Kościół mógłby mieć z tego kilka razy więcej niż otrzymuje z naszych podatków dziś, nawet 600 mln zł.Bp Polak powiedział, że ze strony kościelnej temat 1 proc. jest aktualny i będzie to jedna z propozycji Episkopatu w rozmowach z rządem.


Pecunia non olet...kościelnym ciagle za mało, ich bezczelność, buta i zamiłowanie do okradania państwa i ludzi nie mają granic. Fundusz był stworzony jako rekomensata za reformę rolną, nikt poza Kościołem żadnej rekompensaty nie otrzymał, komisja lekką ręką rozdawała ziemię - bardzo często bezprawnie. Kościół otrzymał więcej niż miał przed wojną, z innych tytułów zawłaszczył mienie kościołów protestanckich i dzisiaj mają czelność opowiadać takie rzeczy. Niestety premierTusk nie przywoła mimo gromkich zapowiedzi pazernych klechów do porządku. Wydaje się, że premier jest ubezwłasnowolniony (czasy styropianowe i trzeba okazywać klerowi dozgonną wdzięczność) i KK dokładnie zdaje sobie sprawę, że nie ma takich żądań, których by dla nich nie zrealizowano.
Jestem za tym, by dostali 1% PITu, ale TYLKO od zadeklarowanych katolików i tylko w zamian za likwidację wszelkich pozostałych dotacji budżetowych dla Kościoła, katechetów, akademii wojtylskich i kapelanów. A najcenniejsze zabytki sakralne powinny zostać przejęte przez państwo. Kler w czasie użytkowania tych obiektów powinien je utrzymywać z własnej kieszeni. Zacznijmy od katedry wawelskiej... Nie widzę powodu aby osobnik nie mający niczego wspólnego z Kościołem łożył na utrzymanie grupy pasożytniczej za pośrednictwem urzędu skarbowego.
Jeśli już jesteśmy przy rekompensatach, to pozostaje jeszcze nierozwiązana kwestia rekompensaty w drugą stronę. Za majątek przejęty przez KK na ziemiach zachodnich. Kiedy Kościół Ewangelicko-Augsburski czy Reformowany prowadził rozmowy na temat odzyskania ich własności , kiedyś Kaczyński ,a później Tusk, niezbyt byli chętni do rozmów . Afera z Markiem P. i całą złodziejską Komisją Majątkową, została akurat wyjawiona, kiedy prowadzono najważniejsze rozmowy z kościołami protestanckimi, premierTusk wpadł na pomysł zakończenia działalnosci tej Komisji. Winę ponosi KK, jednak ofiarą po raz drugi są kościoły protestanckie .
Zresztą co tu ukrywac, kiedy kościoły protestanckie proszą o zgodę na zakup działki w miescie czy gminie, najpierw leci taki "samorządowiec" do proboszcza z pytaniem czy może sprzedać im działkę. Na Śląsku skandal goni skandal z kasą dla instytucji charytatywnych. Organizacje zwiazane z KK dostają po 100 tys. złotych dotacji, a organizacje protestanckie nie dostają ani grosza. Tak właśnie jest w Polsce, gdzie od śmierci ostatniego Jagiellona, rządzi wójt i pleban.
Jestem przekonana, że PO i osobiście premier Tusk będą zawsze żyć w symbiozie z KK, Tusk nie poszedł nawet na podpisanie KPP, by tej symbiozy nie zburzyć, gdyż biskupi sobie nie życzyli podpisania KPP. Hasło, że księża będą płacić składki emerytalne traktuję tak, jak zapewnienia premiera przed wyborami, że podpisze KPP. Ba, zarzucał nawet Absmakowi, że nie podpisał, po czym sam podkulił ogon. PiS czy PSL nie jest inny w tej materii, ale ci przynajmniej się z tym nie kryją. Tak więc myślę, że premier będzie gadał, że nie będzie klękał przed księdzem, ale cały czas klęczy przed KK. Wszystkie antyklerykalne postulaty zarówno Palikota czy SLD - słuszne zresztą - zostaną tylko na papierze, dopóki większość w Sejmie będzie taka, jak obecnie. Najlepszym przykładem jest "ekspertyza prawników" w sprawie zdjęcia krzyża i wypowiedź samego premiera i innych członków PO na ten temat. Niesiołowski w obronie krzyża położy się jak Rejtan.
Polityka to sztuka osiągania celów długofalowych. Wojna ze wszystkimi jest nieskuteczna. Osobiście wątpię aby premier Tusk był aż tak religijny (o ile w ogóle jest). To jest kwestia taktyki. Ja jestem liberałem, ale i realistką. I taka jestem od... chyba zawsze. Głosowałam na PO, ale na zasadzie mniejszego zła. Dlatego nie mogę pozostawać bezkrytycznym zwolennikiem PO.





Polecam blog 17-letniego polityka żaba
http://mlodypolityk.blog.onet.pl
Eliza (20:26)
115 opadłych liści w moim ogrodzie

Drabinę poproszę..

Z czterech ekspertyz zamówionych przez marszałek Sejmu Ewę Kopacz, wynika, że nie ma podstaw prawnych, by zdjąć krzyż z sali sejmowej - podaje TVN24.pl Konflikt o krzyż wybuchł po wyborach, gdy jego obecności sprzeciwił się Ruch Palikota.


Nie ma podstaw prawnych?A były aby go powiesić? Skoro dwóch napitych cymbałów po nocach ów krzyż wieszało to może teraz jakichś innych napitych weźmie i go zdejmie, przy okazji niech również zdemolują drzwi lub inne wyposażenie Izby dla równowagi... Bo czytając Konstytucję wydaje się, że sprawa jest oczywista i krzyż wisi w Sejmie niezgodnie z prawem. Proszę zatem o upublicznienie tych ekspertyz, gdyż nawet nie chcąc go zdejmować warto byłoby wiedzieć jakie są podstawy prawne, które przemawiałyby za tym, by krzyż wisiał w sali obrad Sejmu i dlaczego czarne jest białe.Coś mi się wydaje, że te ekspertyzy robił sam najnowszy minister sprawiedliwości w czterech osobach.
Niestety, obdarzanie polskiego systemu prawnego zaufaniem w sprawach medialnych i kluczowych jest sporą naiwnością. To po prostu STRACH przed "przewodnią siłą narodu"- czytaj KK - która może wpływać spokojnie na wszystkie partie i kpić spokojnie z prawa. Zastanawia też, skąd się wzięło 70% zwolenników krzyża w Sejmie? Pytali pod świątyniami?Niech zapytają w Internecie. Wynik ich powali, bo komputer jest dla większości wierzących wynalazkiem diabła.
Kolejny ruch jest w gestii Palikota. Niech teraz Palikot zapyta ekspertów, swoich, bo pani Kopacz też wynajęła swoich, jakie były podstawy prawne, by ten krzyż zawiesić? Bo jeśli rzeczywiście były, to znaczy, że w Sejmie można zawiesić również symbole innych wyznań. Na przykład durszlak. Mam nadzieję, że ludzie Palikota wkrótce to zrobią.
Ten krzyż jest symbolem dominacji Watykanu POD PRETEKSTEM tradycji. Albo wszystkie symbole religijne jakie występują w Polsce powiesić w Sejmie, albo żadne. Jeżeli Kościół szuka reklamy niech ją sobie w telewizji WYKUPI.
Swoją drogą katolicy powinni dziękować Rzymianom za to krzyżowanie.. wyobrażacie sobie szubienicę jako symbol wiary? a nie daj Boże jakby topili jak inkwizycja czarownice... co by wisiało na scianie? akwarium? albo stosy..co by katolik nosił na szyi? chińską zapalniczkę żarową? to już tak na marginesie od tych Chin prezia Absmaczka.
Co do samego krzyża tam nie trzeba ekspertyz, tylko gościa z drabiną. Pani Marszałek, czy Pani zwróciła się już o zapłatę za reprezentowanie w Sejmie interesów obcego państwa?



Eliza (06:21)
139 opadłych liści w moim ogrodzie

15 grudnia 2011
H jak hołota


Na koniec polskiej prezydencji w Unii Europejskiej chwalili nas w Strasburgu prawie wszyscy - socjaliści, liberałowie i Zieloni. Nastrój litanii pochwał przerwali dopiero polscy prawicowi europosłowie. Tuska, jego rząd i urzędników zaatakowali m.in. Tomasz Poręba (PiS) i Jacek Kurski (Solidarna Polska). W kuluarach posłowie prawicy mówili portalowi Gazeta.pl., że polska prezydencja nie przeforsowała w Europie żadnego tematu ważnego dla interesu narodowego Polski.
Za GW

To straszne panie Poręba i Kurski- prezydencja niebawem się kończy, a Polsce nie udało się jeszcze przeforsować Jezusa na Króla Unii Europejskiej. Historia nam tego nie wybaczy.
Podwójny obciach i żenada, raz, że skompromitowali się jako europosłowie" nie mający pojęcia, jakie są zadania prezydencji europejskiej i nie potrafiący jej odróżnić od zwykłej gry interesów narodowych państw członkowskich, więc te ich "zarzuty" padły nie w tym miejscu i czasie gdzie mogłyby być postawione. A dwa, że po raz kolejny ci tak zwani "genetyczni patrioci" obrzucili guanem własny kraj i jeszcze są z tego wielce dumni traktując to jako "normalną krytykę". Tyle, że jako posłowie do PE sami niczym się nie wyróżnili, były to bodaj ich jedyne wystąpienia w PE jak do tej pory. Jak widać bieganie po sejmowych korytarzach najwyraźniej nie służy europosłowaniu. Na szczęście, że była Kolarska-Bobińska i uratowała honor Polski i opinię o Polakach, że jeszcze potrafia myśleć. Dwóch głupoli wyskoczyło i plotło jak najęci. Może jeszcze Antek i zezowata Fotyga na skargę do USA z tym pojadą ?
Wczorajsze wystąpienia PiS i PiS-bis to wystąpienia kaczych synów o kaczych móżdżkach. Zły to ptak, co własne gniazdo kala. Szczególnie poza granicami ojczyzny. Może to nie ich prawdziwa ojczyzna? Może się tylko tu przypadkiem urodzili? Chyba, że Ruch Palikota ma rację, a w tych partiach są obcy i wrodzy Polsce pacholęta służb specjalnych z nieprzyjaznych nam państw. Pan prezes Absmak nie bez powodu twierdził, że polska prezydencja może zakończyć się kompromitacją. Wszak wcześniej pewnie już wydał odpowiednie wytyczne Ziobrze i Kurskiemu, aby już w trakcie pierwszego wystąpienia Premiera rządu polskiego doprowadzić do kompromitacji. Teraz Ziobro i Kurski mimo odejścia z PiSu dalej wierni są tym zaleceniom.
Nie lubię Kurskiego. Nie szanuję. Uważam go za karierowicza i parweniusza. Jest "politykiem" negatywnym, kimś kto niszczy i neguje. Pozatym nie jest inteligentny i ma braki w wykształceniu. Sieje tanią propagandę na zasadzie "ciemny lud to kupi". Jest jak wrzód, jak rak. Wiadomo też po jego
przegranych procesach o zniesławienie, jest KŁAMCĄ. Może dla swojej żony jest "macho". Dla mnie jest jak poPiSowska niekomu niepotrzebna, żyjąca na koszt podatników padlina....

Chciałabym żeby choć jeden raz, choć jeden jedyny raz, tacy karierowicze jak Ziobro, Kurski czy ten cały Absmak powiedzieli coś POZYTYWNEGO o swoim kraju. Ta banda aparatczyków nigdy nie będzie pozytywnie nastawiona do świata, do Europy i do Polski....Na tych ich obleśnych mordach owszem zagości cyniczny uśmieszek, ale tylko wtedy jak wygrają wybory i dorwą się do stanowisk.Takich karierowiczów i kłamców powinni wyborcy raz na zawsze eliminować z życia publicznego, ale do tego jest potrzebna zamiana ordynacji wyborczej.
Pamiętacie dowcip jak studenci widzą kartkę leżącą na ziemi, jeden mówi- co to? drugi się odzywa - nieważne, kseruj...Z PiSem jest podobnie - nieważne co, krytykuj, choćbyś nie miał zielonego pojęcia o czym mówisz. Swoją drogą w PiSie wiedzą wszystko lepiej, nawet księży pouczają w sprawie kary śmierci. Bo zawłaszczyli już sobie Kościół, 10 każdego miesiąca (matki boskiej pieniężnej), 13 grudnia, Solidarność i cholera wie co jeszcze. Jeszcze chwila i okaże się że to Kaczor z Gąsiorem pierwsi byli na Księżycu i zostawili tam ślady życia - czyli ptasie łajno.
Może by tak działacze PiS i pokrewnych ugrupowań nabrali łaskawie takiego eurowstrętu, żeby przestali pchać się do Europarlamentu?





Eliza (08:28)
147 opadłych liści w moim ogrodzie

14 grudnia 2011
PiSia papuga znowu zgłodniała

Przez centrum Warszawy przeszła kilkutysięczna manifestacja PiS zorganizowana w 30. rocznicę stanu wojennego. Miał to być protest przeciwko "zamachowi na polskość i niepodległość". "Tusk do Berlina, Sikorski to wazelina" - krzyczeli zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości. - Gdyby nie to chore państwo... parlibyśmy do przodu jak Chiny... Stalibyśmy na czele świata... Obudź się, Polsko! - apelował Jarosław Kaczyński.

Prezes Absmak nie ma własnej historii. Wszystkie wystąpienia zaczynają się i kończą podobnie: Tusk to, Tusk tamto, PO to, PO tamto. Kompleksy wobec dawnych kolegów z Solidarności, brud za pazurami (uwłaszczył się na warszawskich nieruchomościach) i brak wizji na przyszłość poza groźbami rozliczania winnych MORDERSTWA W PRZESTWORZACH. Nie ma nic do zaproponowania od siebie, więc ciągle ujada na oponentów.Ma kompleks SPÓŹNIONEGO BOHATERA, więc będzie nam wszystkim fundował walkę z duchami przeszłości.
Obudź się Polsko i przegnaj na cztery wiatry tę pisowsko-faszystowską swołocz zanim podpali kraj. Dość szkód już wyrządzili ojczyźnie skłócając naród i ośmieszając nas na arenie międzynarodowej. Koniec z kartoflami, koniec z oszołomstwem spod znaku krzyża i swastyki, koniec wojny polsko-polskiej. Chcemy Polski normalnej, a nie tłuszczy, stare babska z flagami, faszystowskich gnojków z biało-czerwonymi opaskami, obrzydzający ludziom polskie barwy.
"Expose" pod Belwederem było żałosne, od zimna mózg (czy raczej jego resztki) jeszcze bardziej się preziowi skurczył. A do wiosny jeszcze daleko... Prezes marzy o Chinach... mamy "czarno na białym"... w końcu się określił. Chce mieć władzę jak towarzysz Mao, a dla ludu micha ryżu, bat i do roboty... Ciekawe czemu nie dotarł do Chin tylko do Leppera i Giertycha? Czy Tusk czy Sikorski zabronili prezesowi "przeć jak Chiny"?. Ja tego nie słyszałam, chce to niech prze, ale tylko prze, jak w szkole rodzenia, bo odchudzanie to Kasia Cichopek... Może coś z tego będzie :)
Sukces gospodarczy Chin to niewolnicza praca, setki milionów ludzi "mieszkających" w fabrykach czy dewastacja środowiska - to Polakom chce ten środkowo-europejski Mao zaimportować? To w końcu bigos, leczo czy psina po chińsku, bo się pogubiłam? A może tak mu pachną Chiny bo tam nikt
by mu nie powiedział, że jest kurdupel?

Z tego wszystkiego co ten oszalały człowieczek powiedział, jedno jest prawdą, żyjemy w chorym państwie, w zdrowym państwie taki awanturnik wyprowadzający nieustannie stada starych, zidiociałych i ogłupionych przez niego ludzi na ulicę, pewnie dawno odpowiedziałby za to karnie. Myślę, że jak kryzys się pogłębi, to finanse Polski będzie można uratować pokazując Kaczyńskiego za pieniądze, platformę można pożyczyć od tych z LoveParade.
Co odstawia ten pomyleniec to już jest nie do strawienia, nawet Alik nie wytrzymał napięcia i padł! Nie mogli ich razem zakopać, tak .... solidarnie?

polecam blog Rafała
www.mlodypolityk.blog.onet.pl

Eliza (07:31)
149 opadłych liści w moim ogrodzie

13 grudnia 2011
Żyzna gleba łatwej wiary.

"Lech Kaczyński odszedł w niewyjaśnionych okolicznościach, wciąż niewyjaśnionych okolicznościach, swoją polityką i postawą jako prezydent, a wcześniej pełniąc wiele innych funkcji państwowych przeszedł do polskiej historii jako ktoś, kto bronił podstaw Rzeczypospolitej, jej godności. Bronił wszystkich, którzy o Polskę walczyli" - mówił prezes PiS otwierając w poniedziałek Kielcach ulicę tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej prezydenta RP. Uroczystość zakłócił z balkonu kamienicy pełnomocnik właścicieli jednej nieruchomości, który nie chciał dopuścić, aby ulica przebiegała przez jej teren.Zwolennicy PiS głośno go krytykowali. Był wyzywany od "platforów" i Żydów.


Kielce pierwsze w Polsce mają ulicę nieudacznika i symbolu 5 lat hańby i wstydu, tylko pogratulować. Jeszcze kilkoro "scyzoryków" popiera Jarosława. Nawet jego niedawna pełnomocnik na ten teren, niejaka Beata K. wypięła się na tego oryginała. JarosławKielcezbaw niedługo straci i tutaj wpływy. Ciekawe, czy ta tabliczka jest ze złota ? Tak coś wygląda... W każdym razie powinna być !! I zaułek adekwatny do imiennika. Ten co odsłonił też nie grzeszył wielkością. Mała postura i wielka geMba. I co tu dużo mówić... małe pieski są głośne.
Na każdej "uroczystości" wspominana jest pamięć człowieka zmarlego tragicznie w katastrofie lotniczej, modlitwy etc., a za chwilę, wyzwiska, obelgi, lżenie na zwykłych ludziach którzy nie chcą uczestniczyć w tej martyrologii i normalnie żyć. Nie znam nawet tak mocnych słów na tych wszystkich ludzi, którzy bredzą o tych spiskach, popierają politykę nienawiści i agresji, ludzi którzy gadają te wszystkie bzdury w dodatku chodząc do kościołów, a tak bardzo lżą na innych, nie znam tak mocnych słów więc zatrzymam się przy słowach "hipokryci, ignoranci, oszolomstwo, szkodnicy" .
Po prostu na wymioty sie zbiera.. Zalewają całą Polskę Lechem Wawelczykiem, a ten drugi obrasta coraz bardziej w sępie pióra i żeruje na Polsce!!! Na każdym skwerze pomnik, od każdego ronda - ulica właściwego imienia, na każdym biurku "biust" Lecha - oto szczytny cel. Po moim znajomym - odlewniku zostało kilakanaście biustów Lenina - może czas już przerobić. Niedawno była PIERWSZA SZKOŁA, a teraz PIERWSZA ULICA, nie mówiąc już nic o tych w tajemnicy postawionych pomnikach i popiersiach. Wszystkie oczywiście jako PIERWSZE, czyli stopniowo ale konsekwentnie
wprowadzanych zmian ulic, parków, rond, mostow no i oczywiście w dalszym ciągu pomniki, monumenty, tablice, obeliski... Polska zaczyna tonąć w kaczyźmie, ratuj się kto może !!

Zbawicielu - niewyjaśnione okoliczności są TYLKO takie: jak do tego doszło, że Lech został prezydentem?. Im Kaczyński słabszy politycznie, tym według niego okoliczności odejścia brata są "coraz bardziej niewyjaśnione". Prezesie, powinieneś napisać poradnik "Jak z nieudacznika zrobić męża stanu". Niektórym wystarczylo 2 godziny lotu do Smoleńska... I powiedz w końcu prawdę !!! A może ja się pokuszę o wyjaśnienie okoliczności odejścia Lecha Kaczyńskiego, a mianowicie: nienawiść - zabija. Rusofobia - to oczywiste narzędzie zbrodni. Dokładnie wyjaśniłaby to podana do publicznej wiadomości - rozmowa prezydenta z bratem Jarosławem, która miała miejsce krótko przed tragiczną katastrofą. Bardzo znacząca była wypowiedź prezesa, że jak ktoś by się odważył opublikować treść tej rozmowy, to będzie to kłamstwem.... Pytanie: skąd on o tym wie, że to będzie kłamstwem ? Czyżby swojego głosu nie rozpoznał ?
Cholera, doszło do tego, że mi tego idioty Kaczyńskiego, tak po prostu, po ludzku ... żal... momentami. Ale zaraz mi to mija.



polecam nową notke Rafała
http://mlodypolityk.blog.onet.pl
Eliza (12:20)
191 opadłych liści w moim ogrodzie

12 grudnia 2011
"plwają na siebie i żrą jedni drugich".

"Uczciwości, choćby była w łachmanach należy się szacunek"

Komentatorom nie godzących się z moją opinią oznajmiam, że nie jestem i nie byłam komunistką, zakłamywaczem, zdrajcą itp i informuję, że w '82 r zostałam "azylowcem" wbrew mojej woli....to tak na wszelki wypadek ....


Zbliża się 13 grudzień, kolejny raz, na bazie tez i przypuszczeń znajdą się tacy, co chcąc pozostać w kręgu zainteresowania, będą udowadniać jaki to Jaruzelski jest zbrodniarz. Ujadającym dzisiaj pseudobohaterom, wykazującym swoje bohaterstwo z 30 letnim opóźnieniem mówię STOP. Protestuję przeciw temu spektaklowi nienawiści. Dzisiaj generał wiele słów żałuje i należy przyjąć to do wiadomości, jak również należy przyjąc do wiadomości, że pomimo iż gen.Jaruzelski, człowiek, który dla wielu jeszcze symbolizuje mroczny okres w naszej najnowszej historii też ma prawo do godności!!!
Decyzja gen.Jaruzelskiego o wprowadzeniu stanu wojennego wyprzedziła wkroczenie wojsk Układu Warszawskiego na godziny. Wielu jeszcze chętnie za to widziałoby go na stryczku. Jestem przekonana, jak i coraz więcej osób w społeczeństwie. że było to dla niego dramatem. Dziś z perspektywy czasu łatwiej nam spojrzeć i ocenić ten bolesny fragment naszej historii ze spokojem i rozwagą.
Od początku roku 1981 wzdłuż granic z Polską, Rosjanie grupowali duże jednostki swoich wojsk stacjonujących np. w Czechosłowacji czy też NRD. Na trasie kolejowej, od Grodna do granicy z Polską, na torach z rozstawem naszych kół biegnących równoległe do torów radzieckich, zgromadzono kilkaset lokomotyw - parowozów. Czy był to tylko przypadek nie mający niczego wspólnego z wymykającą się Rosjanom spod kontroli sytuacją w Polsce? Czy kierownictwo KPZR tylko biernie i z politowaniem obserwowało kraj nad Wisłą? Gdyby Jaruzelski nie wprowadził stanu wojennego to zostałby w styczniu 1982 r.wymieniony na innego polskiego towarzysza – w jaki sposób łatwo sie domyśleć. Takie bajki, że Rosjanie wcale nie chcieli wejść do Polski to można opowiadać dzieciom na dobranoc. Oprócz tego w Polsce stacjonowały oddziały Północnej Grupy Armii Czerwonej, a w NRD Grupy Zachodniej. Chyba nikt nie uwierzy, by w momencie niepokojów społecznych na dużą skalę, nie podjęły one działań mających na celu ich pacyfikacji. O czym zapominają również wszystkie szczekaczki, które „wszystko wiedzą” iż w tamtych czasach nie działanie w ścisłym porozumieniu z ZSRR to było samobójstwo nie tylko polityczne. skutkujące przywołaniem do rzeczywistości jak w Poznaniu, Budapeszcie czy Czechosłowacji. A może Jaruzelski miał powiedzieć poprostu „Gość w dom, Bóg w dom”??
Generał w zaistniałej sytuacji zrobił to, co zrobić musiał i rzeczywiście wybrał mniejsze zło. I nie chodzi nawet o to, czy istniała ta groźba interwencji radzieckiej czy nie, bo istniała inna realna groźba, groźba wojny domowej, czego symptomy były widoczne. Opanował rozbuchany emocjami naród. Jego działanie wprawdzie nie było ukierunkowane na zmiany ustrojowe, ale walnie przyczyniło się do tych zmian i to na drodze relatywnie spokojnej i bezkrwawej. Gdyby był tak podłym człowiekiem jak widzą go niektórzy, utopiłby ten cały ruch "S"w morzu krwi, ale tego nie zrobił. Największą winą Jaruzelskiego, nie do wybaczenia przez dzisiejszych "bohaterów" pokroju Kaczyńskiego jest to, że wprowadzając stan wojenny miał rację i przekazując pokojowo władzę też miał rację. Jednego i drugiego dokonał w najlepiej rozumianym interesie państwa i społeczeństwa. I publicznie za jedno i drugie chcę wyznać Jaruzelskiemu mój prawdziwy szacunek, bo dysponował wtedy jeszcze dostatecznymi środkami, aby zatamować, a przynajmniej opóźnić proces wiodący do niepodległej i demokratycznej Polski. Nie uczynił żadnej w tym kierunku próby, uznał lojalnie nowy, wyłaniający się dopiero porządek i ktokolwiek mówi dzisiaj, że bronił zawsze i tylko swojej władzy, mówi to w złej wierze. I tak zostanie oceniony przez historyków niezależnie od dzisiejszych opinii wolnościowych histEryków.
Adam Michnik powiedział o nim kiedyś, że jest to człowiek honoru. Podzielam ten pogląd i mam głęboko w poważaniu, że moja opinia jest niezgodna z wyrokami niektórych mediów i bezpłciowej tluszczy. Mam odwagę ją wyrazić publicznie, bo jest taka, a nie inna, bo mój wiek pozwala mi realniej spoglądać na tamte lata. Wtedy byłam po innej stronie niż generał, ale teraz wiem więcej i lepiej rozumiem jego wybór. Bronić swojej godności i racji od 30 lat, bez względu na nierówność sił, nie każdy mialby tyle determinacji. To ta determinacja, zmieniła moje spojrzenie i szacunek dla osoby Jaruzelskiego.
Polska, która tak lubi się szczycić swoją rycerską i romantyczną przeszłością, jest obryzgana widowiskiem jakie dzieje się wokół osoby Jaruzelskiego, przez "bohaterów" plujących na Niego przy każdej okazji, odmawiających Mu nawet prawa do polskości. Nie ci jednak mają moralne prawo do jej dziedzictwa, co, jak z goryczą pisał nasz wielki poeta - "plwają na siebie i żrą jedni drugich".Tak to bywa z polskimi dokonaniami. Zawsze się znajdzie jakiś „ochotnik”, by je zniszczyć, podeptac, znieważyc.
Współczuję Kaczyńskiemu.Tyle wysiłków i zabiegów, aby spodlic, zdyskredytowac i zohydzic Polakom i światu Wałęsę, Geremka, Michnika czy Kuronia, spełza na niczym. Dziś to oni są szanowani przez Polaków zdrowo myślących (oczywiście z wyjątkiem PiS-owców), o nim nikt nie napomni. Niemcy mieli swój "Mur berliński", my Polacy też mamy nasz mur, "Mur Kaczyński" i nic w Polsce się nie zbuduje, ani zgody, ani szacunku, ani gospodarki, ani przyszłości dopóki tego "Muru” się nie powali...


mój azylowy paszport


1. Dokument ważny na kraje:
WSZYSTKIE KRAJE oprócz POLSKI


Eliza (02:14)
168 opadłych liści w moim ogrodzie

11 grudnia 2011
Kto stoi gdzie stało ZOMO?

Jan Pospieszalski - publicysta IV RP- wrócił na antenę TVP. Nie do Dwójki, lecz do TVP Info. Zmienił też nazwę z "Warto rozmawiać" na "Jan Pospieszalski - bliżej". 8 grudnia, do audycji o stanie wojennym zaproszono Bronisława Wildsteina i Grzegorza Brauna - tego samego, który w maju, na spotkaniu ze studentami KUL powiedział, że zmarły abp Józef Życiński był "agentem, kłamcą i łajdakiem." Stronę umiarkowaną reprezentowali działacze opozycji w PRL- Andrzej Czuma i Andrzej Celiński.


To było żałosne i straszne przedstawienie. Póżniej zrozumiałam, że to misternie przygotowywana wigilia zadymy na 13 grudnia w Warszawie jaką szykuje Kaczyński i spółka. Brauna Pospieszalski przedstawil jako "opozycjonistę i reżysera" Ha ha, opozycjonista, który w stanie wojennym miał 14 lat. To była główna gwiazda programu głupiego Jasia. O telewizji, w której właśnie występował, powiedział, że to "reżimowa telewizja zwana dla zmylenia przeciwnika publiczną, a stan wojenny i Okrągły Stół to dwa końce tej samej polityki i jeśli komuś podoba się Okrągły Stół to jest za stanem wojennym"". Jasiowi nawet powieka nie drgnęła.
Póżniej przeszli do clou programu zatytułowanego "Wstrząsający dokument". Jest to oszkalowanie nieżyjącego prof.Geremka. Dokument, który "zadziwia nawet historyków", właśnie Braunowi udostepnił ten "dokument" jakiś szczur z IPN-u. Jest to depesza ambasadora NRD do kierownictwa służb specjalnych tego kraju. Relacjonuje on rozmowę, którą przed wprowadzeniem stanu wojennego, jesienią 1981r. miał odbyć z ówczesnym ministrem rządu PRL Stanisławem Cioskiem. W tej rozmowie Ciosek miał mówi o tym, że Bronislaw Geremek powiedział mu tak "po siłowej konfrontacji z władzą Solidarność mogłaby powstać na nowo, jako rzeczywisty związek zawodowy, bez Matki Boskiej w klapie, bez programu gdańskiego, bez politycznego oblicza i ambicji sięgania po władzę".O potwierdzenie tych słów Cioska NIKT nie spytał, Geremek się nie obroni bo dobry Bóg ma łącze tylko z Natankiem... Czuma był bardzo zmieszany, kolokwialnie mówiac jaja pokazał poseł Celiński, który rewelacje Brauna skwitował stwierdzeniem, że tego typu materiały są szokujące "tylko dla idiotów, którzy mają z góry ustaloną tezę".
Bliżej rynsztoka niż Pośpieszalski być nie można, ba, on siedzi w samym jego środku. Pytanie jest - jaki idiota daje pieniądze podatników temu skunksowi zatrudniając go w TVP? Typowi polscy pieniacze, wszystko przeinaczają na podstawie faktów obiektywnych, ale bez zrozumienia dramaturgii dziejów!! Na pewno znajdą wielu słuchaczy w społeczeństwie, gdzie średnie czytelnictwo wynosi 0.5 książki na rok, wliczając książki kucharskie.TVP, dając program Pospieszalskiemu, ośmiesza siebie, demokrację i misję, której rzekomo służy. I czyż to nie dziwne a zarazem przerażające, że dla PiS największym autorytetem są dziś SBecy i funcjonariusze partyjni. Jednocześnie PiS za wszelką cenę odcina się od swych PRLowskich korzeni i mentalności...
Zbliża się kolejna rocznica stanu wojennego. Lubię w tym okresie przeglądać stare bibuły, wycinki z gazet - piszących o tym, jak to Solidarność "za judaszowe srebrniki" obcych wywiadów i paryskiej Kultury szykowała masakrę działaczy partyjnych, milicjantów i żołnierzy. Od bliskiej znajomej Kuronia, znanej opozycjonistki, dostałam w 96 r. zbiór partyjnych materiałów wydany przez Wydział Informacji KC PZPR w styczniu 1982 pt "Prawda o polskiej kontrrewolucji. Wybór artykułów dotyczących działalności sił antysocjalistycznych w Polsce". Na 110 pożółkłych już stronach powtarzają się wciąż te same nazwiska najgroźniejszych, najbardziej znienawidzonych przez PZPR "elementów antysocjalistycznych", a wśród nich Geremek, Michnik, Kuroń, Geremek, Michnik, Kuroń... Niektóre artykuły w całości poświęcone są wyłącznie demaskowaniu antysocjalistycznych knowań Geremka... I tak "Żołnierz Wolności" z 4 stycznia 1982 strona 49 pisze:
"...znajdujemy w elaboracie Geremka i pozostałych kuroniarzy plan walki politycznej, prowadzący do obalenia istniejącego państwa polskiego, zlikwidowania wszelkich wpływów partii i innych sił politycznych opowiadających się za socjalizmem, następnie zaś przejęcia władzy przez ekstremę związku i dokonania zmian niezbędnych dla odrodzenia w Polsce kapitalizmu"

Po tym programie i wczoraj, przejrzałam ten zbiór od deski do deski - i wśród nazwisk najgroźniejszych wrogów PZPR nie znalazłam ani jednego nazwiska tych, którzy dziś plują na Geremka. Trybunę Ludu i Żołnierza Wolności można wciąż znaleźć w bibliotekach. Każdy piśmienny człowiek może sobie sprawdzić, kogo się wówczas PZPR najbardziej bała i kogo najbardziej nienawidziła. Wniosek jest prosty: tow. Pospieszalski kieruje swoje programy do analfabetów. Poza tym sądzę, że TVP powinna być zlikwidowana. W całości.



Eliza (08:50)
64 opadłych liści w moim ogrodzie

10 grudnia 2011
Wóz albo przewóz

Leszek Miller został wybrany nowym przewodniczącym SLD. Na konwencji rezygnację złożył dotychczasowy szef Sojuszu Grzegorz Napieralski.

Najwiekszą przyczyną porażki SLD za Napieralskiego było to, że stało się PiSem bis i licytowało się w debilizmach z Kaczyńskim. Jak i wiele innych przyczyn, między innymi, rezygnacja (samo z siebie) z oddziaływania na opinię publiczną, odpuściło sobie młodzieżówkę - nie prowadziło szkoleń, nie próbowało jej dać wizję, zostawiło samopas, zignorowało emancypacyjne dążenia kobiet i mniejszości, a tu mogli znaleźć bazę społeczną, obecnie nazywaną zasobami ludzkimi, odpuściło sobie działania społeczne i edukacyjne - zarówno w środowiskach wykluczonych, jak i w szkolnictwie, odpuściło sobie politykę historyczną - nie zadbało, by z dyskursu masowego nie zniknął wkład lewicy w niepodległość Polski....
Niemniej należy pogratulować Millerowi odwagi i szacunek za to, co sam dla tego kraju w przeszlości dokonał. Za wprowadzenie do EU i NATO. Wsiochy PiSowskie nie zrobiłyby tego nigdy. A poza tym należy szanować inteligentnych ludzi. Polityk wprawdzie nieco "poobijany", ale i doświadczony. Może uda mu się tę lewicę pozbierać z powrotem do kupy?
Jestem zwolenniczką tego, żeby polska polityka zyskiwala na jakości i była racjonalna. Takiej polityki nie da się prowadzić bez lewicy. Dla mnie to oczywiste pomimo tego, że lewicy nie popieram. Ale... jest jedno ale, niech Miller nie zaczyna od deklaracji o "Polsce socjalnej", bo elektorat socjalny to SLD dawno poprzez Samoobronę odpłynął do PiS, a prezia Absmaka w postulatach, niestety tylko w postulatach, Miller nie przebije, nie narażając się na śmieszność...
Wielu by chciało, aby lewica całkiem zniknęła z pola widzenia. Ale dopóki jest kapitalizm dopóty będzie lewica czy to się komuś podoba czy nie. Każdy popełnia jakieś błędy....Miller za mocno wszedł w d... Kościołowi i to go praktycznie zgubiło, jak i niepotrzebnie wszedł w romans z Samoobroną, tu jednak jestem przekonana, było to dla niego samego mocno upokażające. Premierem był całkiem niezłym, a nawet zaryzykowalabym iż najlepszym w kresie transformacji. Dziwiłam się mu nawet troche, kiedy przejął spuściznę po Buzku i 80 miliardową dziurę budżetową i podczas expose nie wykrzyczał publicznie poprzednikom ich bałaganu z wyliczeniem wszystkiego. Dlatego po dwóch latach to wszystko przypisano jemu. A on przecie ten bałagan po Buzku posprzątał. I to trzeba mieć na uwadze w tym całym zacietrzewieniu wielu krytykantów.
Na razie jednak to Miller musi postawić partię na nogi i być może w międzyczasie pojawi się jakaś osobowość, która go zastąpi.. Dopóki nie pojawi się taki kandydat, partię powinien prowadzić Miller. W tej chwili to jest jedyny facet w SLD, którego można traktować poważnie. Co się tyczy Joanny Senyszyn, to przyznam, że pomimo mojej ogromnej sympatii do niej, nie powierzyłabym jej sterów partii właśnie w tym krytycznym momencie. Dlaczego? Ona jest świetnym krytykiem poczynań Kościoła, świetnie radzi sobie w sprawach światopoglądowych, nie bawi się w koteryjne walki o stołki, ale na innych polach ma mało osiągnięć.
Dziś Miller wziął odpowiedzialność za partię, którą stworzył z Kwaśniewskim , jeszcze raz będzie chciał odtworzyć tą partię z tamtymi ludźmi z początku lat 90. To był dobry skład, czy okaże się dobry i tym razem, przyszłość pokaże.

promuj www.liiil.pl roza
Eliza (20:02)
31 opadłych liści w moim ogrodzie

09 grudnia 2011
Izolacja Londynu

Szef klubu Solidarnej Polski Arkadiusz Mularczyk uważa, że premier Donald Tusk zamiast zgadzać się na narzucone przez Berlin rozwiązania w sprawie ratowania strefy euro, powinien uczyć się unijnej dyplomacji od szefa brytyjskiego rządu Davida Camerona.


Cameron jest samotny i całkowicie na lodzie. Czego zatem Tusk ma się uczyć od Camerona, który dumnie wyrzucił Wielką Brytanię z Europy? Nagłówek z INDEPENDENT: UK isolated as PM blocks treaty - UK wyizolowana, podczas gdy premier UK blokuje traktat". Z czym do ludzi!? A w TVN24 widzę Tuska wśród trzech szefów nowego układu sił! Brawo Donald!
Cameron to taki Kaczyński w wersji light, nie dziwi, że ziobryści dają go za przykład. Czego więc oczekiwać po prymitywach? Gdyby Donald Tusk postawił się jak Cameron zapewne Mularczyk mówiłby do kamer, że Donald Polskę izoluje i że chciał się przypodobać UK. Ci PiSowscy politycy to gnidy, które zawsze będą oskarżać, szukać haków, aby zniszczyć konkurencję, a obywatelami znów poważnie zainteresują się przed kolejnymi wyborami. Ci co są w opozycji zawsze będą przeciw koalicji, nie ważne co jest dobre, a co złe dla Polski, ważne żeby wygrać przyszłe wybory i jeśli będą bardziej opluwać rządzących to może to będzie wcześniej niż za 4 lata. Już zacierają ręce padalce.
Czego ta malowana, krasnolica lala nie rozumie to to, że Cameron jest na pasku grubych ryb z City, które są w dużej mierze odpowiedzialne za ten cały kryzys. Sektor finansowy to znaczna częśc gospodarki UK, tylko ile lat można produkować crap pod nazwą "kreatywne produkty finansowe" i sprzedawać naiwniakom. Kiedyś g... musiało trafić w wentylator, teraz oni chcą brnąc w to dalej i będą bronić swojej pozycji za wszelką cenę. Model niemiecki czyli solidna praca, produkcja, przemysł, słowem fundamenty to jest coś czego geniusze z City nie znoszą oni wolą produkty finansowe generujące w dłuższej perspektywie tylko bańki spekulacyjne i kryzysy... Nie dziwię się, że są przeciw, chronią swoje tluste dupska przy pomocy Camerona-figuranta :)
Obecny system to keynesizm dla finansiery, która bije pianę wirtualnych pieniędzy i monetaryzm dla ubogich sprzedawany przez pożytecznych idiotów w stylu Korwina-Mikke. A polska tłuszcza łyka to jak gęś ciepłe kluchy i pieprzy o eurokołchozie. Cameron broni przede wszystkim City przed regulacjami finansowymi, które notabene zostały wprowadzone po Wielkim Kryzysie i uwolnione w czasach reganomiki.
Mularczyk to typowy polaczek. Ma zasady, jak dawali to brał jak wszyscy, jak ma się podzielić to inni niech to zrobią. Do konstytucji państw członkowskich dodany zostanie zapis, że deficyt strukturalny nie może przekroczyć 0.5% PKB. Jeśli przekroczy on 3%, na kraj automatycznie nałożone zostaną sankcje. Budżety państw będą musiały zostać zaakceptowane przez Komisję Europejską, która będzie miała prawo wnosić o ich ponowne rozpatrzenie. Nie widzę, więc gdzie tu jest napisane, że Polska będzie spłacać długi Grecji albo, że Niemcy będąc nami "rządzić".
Panie Mularczyk, Cameron i tak was na na angielskie salony nie będzie zapraszał. Niestety, nie ma w Anglii żadnego tłumacza kumatego w języku wolskim... A jak nie ma się dobrych butów to nie myśli się o ostrogach. Mądrować się to można jak ma się w banku kilkaset ton złota. Trzeba mierzyć siły na zamiary.

www.liiil.pl roza


Eliza (17:09)
228 opadłych liści w moim ogrodzie

08 grudnia 2011

Poniższy tekst jest odpowiedzią na artykuł:






"Kury szczać prowadzać..."


Jarosław Kaczyński powiedział, że "stan wojenny nie został rozliczony ani pod względem prawnym, ani moralny i o tym będziemy mówić podczas tego marszu, wiecu przy pomniku Józefa Piłsudskiego. Wszyscy, którzy sugerują, że chcemy zmienić temat, są w całkowitym błędzie - to będzie marsz pamięci o stanie wojennym, o solidarności z tamtego okresu " .


Stan wojenny nie został rozliczony ? To co do kur...y nędzy robił premier Jarosław Kaczyński i prezydent Lech Kaczyński? No co? Idą pod pomnik Piłsudskiego - to jego PiS chce rozliczać prawnie i moralnie za przewrót w maju 1926 r.? Przecież ten zamach Piłsudskiego nie został do dziś rozliczony i PiS to chce zrobić? Wam tylko kury szczać prowadzać, a nie politykę robić - zapewne rzecze do nich 13 grudnia 2011 r. sam Marszałek.
Tak sobie czytam te różne doniesienia prasowe o marszu na 13-go grudnia, o tym, że Kaczyński chce ruszyć naród, bo mu się Sikorski nie podoba. I krew mnie zalewa, gdy rocznicę stanu wojennego kacyk polskiej opozycji, chory z nienawiści chce wykorzystać do nie wiadomo czego. Na pewno by jakiś burdel odstawić, zadymę, jątrzenie. Wiecie, jaki będzie skutek? Taki, że młodzi ludzie nie będą kojarzyć tej daty z jednym najsmutniejszych okresów naszego państwa, ale spłycą tą datę li tylko do wojenki między PiS, a rządem RP To jego leczenie kompleksów. Gdy wybuchł stan wojenny jego nie internowali, przesiedział u mamusi. To go boli. Może więc powinniśmy być wyrozumiali? Może własną zadymą chce się zapisać w tej dacie? Gorzej. 13 grudnia nie będzie już datą jaką była do tej pory. Będzie datą przemarszu z pochodniami. Jak w 1933, wtedy też pochodnie były modne...
Ludzie, 13 grudnia, po powrocie z pracy zapalmy świeczki i postawmy je w oknach. Niech to będzie nasz znak, że pamiętamy o ofiarach stanu wojennego! Następnie nie włączając tv, słuchamy dobrej muzyki, lub odpoczywajmy w gronie rodzinnym.
NIECH TEN MARSZ PRZECHODZI PRZEZ PUSTE ULICE
Zasłońmy nasze okna, zamknijmy drzwi, zamknijmy sklepy, restauracje i kawiarnie na trasie tego marszu. Niech tam nie będzie NIKOGO oprócz tych, którzy chcą "podpalić" nasz kraj ! Zwróćmy więc szczególną uwagę na to, aby nasze dzieci były w tym czasie w domach.
Zawsze kiedy widzę te jego przednie kiełki to zbiera mi się na wymioty.... pewno je zjadł na kratach wiezień komunistycznych.... Arcymistrz obłudy i fałszu...

www.liiil.pl roza
Eliza (17:31)
200 opadłych liści w moim ogrodzie

07 grudnia 2011

Poniższy tekst jest odpowiedzią na artykuł:






PiSdziady z motyką na Księżyc..


Zbigniew Ziobro zapowiedział na entej konferencji prasowej, że Solidarna Polska nie zgodzi się na zmiany traktatowe w UE ograniczające suwerenność Polski. Klub SP postanowił zwrócić się do premiera Donalda Tuska z jasną informacją: nie wyrazimy zgody na takie zmiany traktatu, które będą się łączyć z koniecznością ograniczenia suwerennych kompetencji polskiego państwa w obszarze kształtowania polskiego budżetu" Apelował też do szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego o poparcie stanowiska SP dotyczące najbliższego szczytu UE w Brukseli 8-9 grudnia.



Sobie możecie pisać do premiera, a on sobie może tego nie czytać :) Kacze odchody przemówiły do swoich źródeł. "Solidarna Polska zziobrana" próbuje swojego byłego szefa wmanewrować w sytuację bez wyjścia: ten albo Ziobrę poprze i przez to przegra spór, bo uzna rację ziobrzystów, albo go nie poprze i wyjdzie na zdrajcę ideałów swojego elektoratu. Sprytne, sprytne. Tyle, że Kaczyński zapewne Ziobrę kompletnie oleje, nie robiąc ani tak, ani tak, za to produkując wywód z którego nic nie wyniknie poza tym, że Ziobry nie lubi. On to potrafi.
Gwoździa do trumny nie było, wystarczy Andrzej Lepper i Barbara Blida, ale było czuć jakie mają spisiałe struktury, które broni solidarność kościelna oraz kodeks pracy. Była posłanka Marzenka Dorotka Wróbel, która popełniła gafę i powiedziala "PANA Donalda Tuska". Pozostali koledzy z równie roztropnym co pani Dorotka - posłem Pękiem, używali sformułowania "Donald Tusk".
Panowie z niepełnym wykształceniem, nieobecni w Brukseli, czyli pilnujący diety i podpisu za pobyt, oświadczam wam, że premier Donald Tusk może wszystko co nie uwłacza obyczajom, oraz pan premier Donald Tusk może bardzo dużo, bo ma poparcie solidarnej Polski, którą robicie za matoła udzielając swoich wypowiedzi. Może też zrobić referendum, może rozpisać nowe wybory i was już nie ma.
Europośle Ziobro - siądź pan na krześle, o które walczył tak niegramotny prezydent Lecz Kaczyński z wyskokami po odwagę oraz szukający reelekcji we mgle i rób dobrze dla kraju, który cię tam wysłał. No i wywal tę posłankę Wróbel, bo jest niesolidarna, mówiła o premierze Tusku "pan".Tak więc poszczekaj Zbysiu, poszczekaj. Polski trzeba przed wami bronić rydzykowe oszołomy!
Ciekawe co zrobi teraz zakamuflowane Prawo kanoniczne i Sprawiedliwość. Niech myśli, niech myśli nasz mały świrnięty Napoleonek :D Myślałam też naiwna, że usłyszę dokładnie przed czym chcą bronić Polski i jaką mają alternatywę? Ale tego PiSdziady nie powiedzieli. Dzięki Bogu i wyborcom - Ziobro i Absmak mają w Sejmie ZERO do gadania. Poskakac se mogą i to by było na tyle

Link tylko dla trolli
www.liiil.pl roza

Takie uzurpowanie sobie prawa decydowania o sprawach państwowych przez opozycję nazywamy Elizo "prawem kaduka". Jak powszechnie wiadomo demokracja pośrednia na tym właśnie polega, że decydują ci, którzy wybory wygrali. To oni legalnie stanowią władzę. Opozycja może sobie jedynie pokrzyczeć i potupać. Gdyby to bowiem była mądra, odpowiedzialna, konstruktywna opozycja, to starała by się przedstawiać propozycje i dyskutować. PiS i PiS-bis potrafią tylko negować, wszystko i wszystkich. Osobiście wypraszam sobie by te osoby zabierały głos w moim imieniu. Biorąc udział w wyborach decydowałam komu chcę władzę w państwie powierzyć. Jak wiadomo większość wybrała PO, pozostali muszą się z tym pogodzić. Szczególnie ci, którzy na wybory nie poszli, oddając w ten sposób prawo decydowania innym. I żadne zaklinanie rzeczywistości tu nie pomoże.
Pomyślności.
ikka133

Z życia rezerwatu.
Wódz Przewlekły Absmak rzekł do Indianina:
Bądź mymi ustami, bracie Lepka Ślina.
-Ach, niegodny jestem, chyba się rozpłaczę.
-Dobrze więc, jak wolisz, zostań mym zwieraczem.

Odtąd wódz i jego wojownik wybrany
Ponieśli swe brednie pomiędzy barany.
Gdy wódz czuje wiatry, wojownik je puszcza
I ubiera w słowa, których łaknie tłuszcza.

Lecz coś im nie wyszło, mimo tej współpracy.
Nawet owce czuły, że coś jest nie cacy.
Dzieli się więc trzoda, gubi, kąsa, beczy.
Straszne w rezerwacie dziś się dzieją rzeczy.

dr Woland.

Eliza (15:48)
198 opadłych liści w moim ogrodzie

06 grudnia 2011

Poniższy tekst jest odpowiedzią na artykuł:


Jak czytamy na tvn24.pl, Ruch Palikota w przyszłym tygodniu złoży projekt ustawy depenalizującej marihuanę. Posłowie chcą, by legalne było posiadanie do 50 gramów narkotyku.




"marycha"

9 grudnia wejdzie w Polsce w życie nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, dzięki której można będzie nie ścigać osób przyłapanych z niewielką ilością narkotyku na własny użytek. Prokuratorzy i sądy będą mieć obowiązek zbadania sytuacji każdego konsumenta narkotyków i kierowania go - w zależności od potrzeby - na reedukację czy leczenie. To pierwszy krok Polski w kierunku zalecanym przez Światową Komisję ds. Polityki Narkotykowej.




2300 kar śmierci w Thailandii, a interes wciąż kwitnie. W amerykanskich więzieniach większość więźniów siedzi za narkotyki. Mimo tak surowych kar Ameryka jest największym odbiorcą narkotyków na świecie czyli w rzeczywistosci przyczynia się do wzrostu przemysłu narkotykowego i zorganizowanej przestepczości. To są sprawy, które wreszcie zaczynają zwracać uwagę polityków. Nawet kara śmierci nie zapobiega przestepstwom (to uwaga dla zwolenników kary śmierci w Polsce). Mamy więc przykłady kary śmierci za narkotyki i więzienie za posiadanie, a liczba uzależnionych i handlujących ciągle rośnie. Jedyny racjonalny wniosek w takiej sytuacji to legalizacja, która jak sprawdzono to na przykładzie Portugalii i Czech przynosi widoczne i pozytywne rezultaty.
Powszechnym argumentem przeciwko legalizacji jest strach, że wszyscy nagle zaczną "ćpać". Alkohol jest powszechnie dostępny, a piją tylko ci którzy chcą. Nie ma na to żadnego dowodu, że legalność spowoduje wybuch narkomanii. W Liége, gdzie mieszkam są miejsca gdzie narkomani mogą pójść i w higienicznych warunkach wstrzyknąć sobie swoją dawkę. Uzaleznieni nie mogą tu przychodzic w nieskończoność, limit to rok, w ciągu którego dawki są stopniowo zmniejszane, po roku dalsze leczenie odbywa się w przewidzianych do tego placówkach. Na miejscu jest pielęgniarka, która zaopatruje, rozdaje jednorazowe igły i w razie potrzeby służy pomocą. W krótkim czasie po otwarciu tych miejsc zmiejszyła się ilość zgonów z powodu przedawkowania. Zmniejszyła się też liczba innych przestępstw związanych z narkomanią, jak zdobywanie pieniędzy na kolejne "działki", jak napady, kradzieże etc... Ten prosty przykład dowodzi że każdy krok w kierunku legalizacji ratuje ludzkie życie a więc jest krokiem w dobrym kierunku.
Niektórzy mają przekonanie, że narkoman powinien być traktowany jak śmieć i najlepiej żeby po zapaleniu albo dawce dożylnej "zdechł" i przestał być problemem. Nie zastanawiają się ile za tym kryje się dramatów. Że tam są młode dzieci, które wciągane są podstępnymi metodami, aby ich uzależnić i zmusić do dealerstwa.
Na walkę z narkotykami wydaje się 100 mld dolarów. Wartość obrotów związanych z narkotykami to 450 mld dol. czyli gangi mają 350 mld więcej niż ci którzy represjami chcą zwalczyć plagę narkomanii. Bo to, że narkomania to zło w samo w sobie nikt nie ma wątpliwości. Politycy czerpią zyski z penalizacji narkotyków tak samo jak gangi. Mądrość polega na tym żeby odebrać politykom i gangom czerpania korzyści z handlu narkotykami. Jedyną drogą jest legalizacja. Alkohol jest legalny i dostępny w sklepach. Narkotyki są nielegalne i też dostępne w każdym miejscu nawet w więzieniach. Jedyne racjonalne rozwiązanie to skończyć z prohibicją narkotyków tak jak skończono prohibicję alkoholu i problem rozwiąże się sam, a państwo jako monopolista w rozprowadzaniu alkoholu i narkotyków i tak zarobi krocie pieniędzy i nie będzie musiało wydawać na walkę z narkotykami. Gangi będą musiały zwinąć swoj interes, zmniejszy się liczba więźniów (za posiadanie narkotyków) czyli zmniejszą się wydatki z budżetu państwa na utrzymanie więzień itd.
Jedynymi niezadowolonymi będą mohery i im podobni którzy nic nie rozumieją. Oni nie są w stanie zrozumieć, że legalizacja zmniejsza liczbe problemów z narkomanami i gangami narkotykowymi. A może ja się mylę? Co Wy myślicie na ten temat?

promuj www.liiil.pl roza

Eliza (22:00)
72 opadłych liści w moim ogrodzie

Chocholi taniec trwa....

Dzień dobry Pani Elizo !!!
Przy porannej kawie tak sobie rozmyślam jakie klęski spadną na prezesa po zapowiedzianej manifestacji i marszach w dniu 13 grudnia - jeżeli w ogóle do nich dojdzie. Nie ma bowiem - jak dotąd- zgody Prezydenta Warszawy aby coś takiego mogło się odbyć. Ewentualna zgoda ma być wydana na 3 dni przed 13-tym grudnia. Nie zdziwił bym się jeżeli tej zgody nie będzie,ponieważ PiS i jego prezes nie chcą tego puczu firmować - powstał jakiś tam "komitet społeczny" czy inna hybryda,która wystąpiła o pozwolenie na zbiegowisko. W ten sposób co kilka dnia ktoś może sobie powołać jakiś "społeczny komitet" i żądać zgody na zadymę. Czysty absurd !!! Oczywista oczywistość, jeżeli zgody nie dostaną będą grzmieć w trąby i wuwuzele jaka to ich krzywda spotkała i jak są dyskryminowani "politycznie". Znamy to,znamy.!! Także aura wydaje się nie sprzyjać "patriotycznym" zamiarom prezesa a o koksowniki i inne "żeleżnioki" na trasie marszu nikt jak dotąd nie zadbał. Gdzież zatem te spodziewane tłumy się ogrzeją. Prosto z marszu pobiegną do przychodni z usmarkanymi nosami.Ma więc prezes kłopoty i powody do zmartwienia. Niemal codzienne topnieją mu szeregi i kogoś ubywa z tej falangi ludzi o odmiennych stanach świadomości. Przemówienie min.Sikorskiego w Berlinie Europa uznała za sukces polityczny Polski - Niemcy i Francja się dogadują w sprawie ratowania strefy euro.Jak tu żyć Pani Elizo,jak tu żyć - kiedy prezesowi się wszystko sypie???. Nawet dalekosiężny "plan węgierski" prezesa się zawalił. Kilkunastotysięczne tłumy w Budapeszcie ryczą "precz z Orbanem" a nam tu prezes zapowiadał "orbanizację" kraju.Czysta desperacja !!! Także o.Redemptorysta nie zatroszczył się o poprawę kondycji prezesa i nie zaprosił go na porcję pożywnego bigosu oraz słowa katolickiej otuchy. Ba... ustami swej "posłanki" pani Sobeckiej wyraził dezaprobatę dla planów prezesa dotyczących kary śmierci. Kto wie,kto wie może słynny zakonnik zadbał w ten sposób także o swoją przyszłość. W imieniu prezesa tylko pan Macierewicz uważnie lustrował obecnych na imprezie - a nóż się przyda w rugowaniu z szeregów.Dokonał rozwałki WSI to co tam znaczy oczyścić szeregi PiS-u z niepokornych. I tak ten chocholi taniec trwa a my płacimy ze środków budżetowych dotacjami dla "partii" aby ten stan nadal utrzymywać. Typowo polski obyczaj !!! Pozdrawiam serdecznie !!

SARMATA

www.liiil.pl
Eliza (12:03)
135 opadłych liści w moim ogrodzie

05 grudnia 2011

Poniższy tekst jest odpowiedzią na artykuł:


Utworzenie na początku przyszłego roku nowej formacji politycznej zapowiedział w Jarosławiu (Podkarpacie) lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro.




Ogryzki idOM prostOM drogOM do zwycięstwa

Zaczynamy marsz Solidarnej Polski po zwycięstwo w następnych wyborach parlamentarnych, potrzebna jest nam konstruktywna opozycja, bardzo jest nam potrzebna - optymistycznie zapowiedziała w Katowicach Beata Kempa


Konstruktywna opozycja nie płaszczy się przed pasożytami, nie wygaduje oderwanych od rzeczywistości bredni, nie rzuca się z pianą na ustach na rozmówców i nie wdrapuje na scenę, by przerwać występ kabaretu, "bo przecież z PiS nie wolno się śmiać"... Konstruktywną opozycją może być Palikot, ale nigdy PiS, a tym bardziej jego ogryzki. Kempa, Ziobro i im podobni, jeszcze nie tak dawno, daliby sie pokroic za prezesa i PiS. Jakież brednie wygłaszali aby się przypodobać prezesowi. Prezes ich pogonil, co było do przewidzenia, a oni nie mieli na tyle rozumu, aby to przewidziec? Nawet dalej modlą się, aby prezes zmienił zdanie i przyjąłi ich pod skrzydelka. I te ogryzki mają być opozycją i to jeszcze konstruktywna?Toż to brzmi jak śmiech na pustej sali.
Kempa to wyrafinowana podłość sama w sobie. Dziwi mnie, że są w Polsce ludzie, którzy zagłosowali na to indywiduum. "Odezwij się, a powiem kim jesteś"- tak mówi polskie przysłowie. Wypowiedzi tej kobieciny zawsze nasączone były jadem i nienawiścią do prezydenta i premiera. Czyniła to w sposób chamski. Każde jej wystąpienie ukazywało prymitywizm, brak podstawowych zasad wychowania, brak szacunku dla innych. I TAKIE COŚ usiłuje zwać się polskim posłem! Jedyne miejsce dla takiej ordynuski to garkuchnia, tam może sobie być opozycją i protestować jak jej kucharz pozwoli. Co nasiąkło kaczym smrodem jest stracone.
PJN i ziobryści to zmodyfikowana wersja PiS, taki zmutowany szczep tego samego groźnego wirusa. PJN nieco łagodniejszy, ziobryści bardziej jadowity, ale tak naprawdę to jedna cholera. A jeśli po wyborach nie daj Bóg te wirusy przedostałyby się do Sejmu - to jeżeli z rachunku wyszłoby, że mogą stworzyć koalicję - natychmiast się zjednoczą. Gnać tę zarazę na cztery wiatry zanim się rozprzestrzeni!!!
I tak jakoś ta żałosna prawica wzięła się ostatnio za marsze. I tak Absmak maszeruje, Ziobro-Kempy maszerują. Czyżby to ich teraz ulubiona i jedyna dyscyplina sportowa? W sondażach im drastycznie spada, ale Kempina wie lepiej ona, idzie po zwycięstwo. Ona wszystko wie najlepiej. Jak Tutka spadła w Smoleńsku to ona w Katyniu na cmentarzu już wiedziała ze to "ruscy zrobili zamach" i krzyczała "dlaczego oni to zrobili". To są fakty, Macierewicz z przerażenia dał pietra i w popłochu uciekł nie starając się nawet o to, aby widzieć miejsce katastrofy. Uciekł ten padalec i nie było takiej siły, aby mu wyperswadować, że nie zostanie przez "ruskich" internowany i eksterminowany.Wystarczy przypomnieć jak wystraszony był ten buc Bruździński i co na ten temat na gorąco mówił i ten niesłychany strach w jego debilnych oczach. To jest prawdziwa kondycja tych skunksów. Są mocni tylko kiedy się czują zdolni wszystkich wokół gryźć. Gdyby im przyszło zachowywać się jak prawdziwym bohaterom sprzed i w czasie stanu wojennego to by zwyczajnie ze strachu robili pod siebie.
Posłowie prawicowi - wszyscy - są mistrzami świata w wygłaszaniu bombastycznych deklaracji, powoływaniu się na najwyższe ideały, używaniu patetycznych słów, potrafią być wyjątkowo małostkowi, perfidnie zawistni i mściwi. Która twarz tych Prawdziwych Polaków jest prawdziwa? I jeszcze podpieramy się hasłem "solidarna Polska" pani Kempino? Wasza Polska? A buźkę po jubileuszowym obcałowywaniu rydzykowych ciżemek już Beatka wytarła? Jeśli tak, to niech rusza w marszu "po zwycięstwo" ... z takim samym skutkiem jak zawsze... :)

www.liiil.pl roza
Eliza (07:34)
132 opadłych liści w moim ogrodzie

04 grudnia 2011

Poniższy tekst jest odpowiedzią na artykuł:


20-lecie Radia Maryja świętowano dzisiaj w kościele św. Józefa - Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu. Uroczystej mszy przewodniczył ordynariusz toruński bp Andrzej Suski, a homilię wygłosił metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź. Hierarcha powiedział, że nie przybył aby głosić pochwały na cześć Ojca Dyrektora, ale "co prawda to prawda i trzeba to powiedzieć". - I kto zna Ojca Dyrektora, to wie, że pochwały lubi, ale dziś przy okazji 20-lecia nawet mu się należą - podkreślił.




Moherowe tango.

"Przepijemy naszej babci złote zęby
złote zęby, złote zęby,
I zostanie naszej babci zadek z gęby
Jeszcze dziś, jeszcze dziś, jeszcze dziś".



W toruńskiej siedzibie radia Mariolka strzelaly korki od szampana. "Pielgrzymi" walili do budynku stacji radiowej :)) Ogłupiałych kartofli raczej w Polsce nie zabraknie. Do Torunia zjechało 200 autokarów "przymierających głodem polskich emerytów", każdy z nich taszczył ogromną walizę kasy dla Wielebnego Ojca Dyrektora. Bo tylko mamona powoduje błysk w jego oczach. Przyjechali też politycy PiS: Brudziński i Błaszczak oraz ci SP - Ziobro i Kurski, ale w kościele redemptorystów usiedli osobno. Zbawiciela nie było... Obecność na tej imprezie czynnych polityków powinna oznaczać śmierć polityczną...
Rydzyk obchodził 20 urodziny swojej szczekaczki i połączył je ze startem nowej telefonii komórkowej W Naszej Rodzinie. Telefony do radia Mariolka i TVnieprzeTrwam mają być za darmo ha ha. Tak samo reklamowali czytaj - informowali :) że reaktywowali tą telekomunikacyjną padaczkę Sieć W Rodzinie. Ciekawe czy będzie to taki sam trup jak poprzednio, z najdroższymi stawkami bez połączeń do playa, roamingu i smsów specjalnych....W każdym bądź razie po mszy w dwóch wielkich namiotach obok świątyni na gości czekało stoisko nowego operatora. Tylko czekać, aż ten hochsztapler otworzy agencje towarzyskie. Ale żeby mohery miały radość pełną, musiałby jeszcze zacząć produkować Viagrę.
Widziałam kawałek tego cyrku i nasunęła mi się taka uwaga, czy radio Mariolka nie jest podobno społecznym nadawcą bez reklam? A tam pani ze SKOKU bez żenady reklamowała lichwiarskie pożyczki dla biednych emerytów w ramach niby wywiadu z księdzem prowadzącym...Włączyłam akurat na Głodzia. Prezentował się godnie. W wielkiej czapie, poliki fioletowe, jakby denaturatu się napił. Krótki, ale za to upasiony. Brzuch przeszkadzał mu dojść do mikrofonu. Tropiciel bolszewii, janczarów i Szkła Kontaktowego. Prawdziwy Polak i patriota. Moher był w orgaźmie, Rydzyk ze łzami w oczach.
Kiedyś pewna Polka z powojennej emigracji spytała mnie czy redemptoryści nie składają ślubów czystości i ubóstwa?Miała na myśli Rydzyka i jego klikę. Myślę, że nawet jak składają to wyraźnie widać, że ich nie dotrzymują w zakresie ubóstwa, więc czemu by mieli dotrzymywać w ogóle jakichkolwiek ślubów, czy zobowiązań, takich jak przeznaczenie datków na ratowanie stoczni, odmawianie liturgii czy dotrzymywanie zobowiązań biznesowych. O przestrzeganiu przykazań z Synaju, zwłaszcza ósmego, nie wspominam, bo Dekalog zapewne ich jako "produkt"żydowski, brzydzi w największym stopniu. Ale ponieważ Żydówka, bo wszak nieochrzczona Meriam, jest praktyczną przykrywką kręconych przez nich "ciemnych młynów" , no to Nią żonglują przed maluczkimi niczym jarmarczni magicy.
Cóż, trzeba jakoś zarobić na te Mercedesy i Maybachy... Ciężko jest być chrześcijańskim pasterzem w tych czasach, stado coraz bardziej fika, a co śmialsi wskazują, że Jezus na osiołku jeździł, a kler Mercedesami... Wczoraj całe polskie zło skumulowane było w jednym miejscu, zastanawiam się gdzie byli terroryści samobójcy kiedy są potrzebni? Kościół jest największą pralnią brudnych pieniędzy. I to legalną! I niech nikt mi nie nazywa szamba perfumerią, a złodziejstwa biznesem.
http://www.ojciec-dyrektor.de/inwestor.htm
www.liiil.pl roza

Link tylko dla trolli

Warto sie zapoznać
http://jajakobyly.bloog.pl/?ticaid=6d7eb


Panie Wiesławie- pani Ania modli się gorąco o spełnienie Pańskiej prośby
Eliza (02:03)
178 opadłych liści w moim ogrodzie

02 grudnia 2011

Poniższy tekst jest odpowiedzią na artykuł:


Kanclerz Niemiec Angela Merkel proponuje nowy kształt UE z daleko idącą ingerencją w suwerenność państw unijnych - ocenił szef PiS Jarosław Kaczyński. Warto bronić Unii w dotychczasowym kształcie - oświadczył.




Europa - mój dom
Europe mein Haus
Europe ma maison
Europe my house
Europa la mia casa
Europa mitt hus
Η Ευρώπη μου σπίτι
Europe mana māja

Illa mihi patria est ubi sim felix, non ubi nascor
Eliza

"Wielka szkoda, że nie rozmawiamy na poważnie o przyszłej Europie. Ale też myślę, że nie mamy do tego żadnego przygotowania, żadnej otwartości, potrzeby debaty czy nawet wyobraźni, jak rozliczne mogą być jej modele. Do Polski, zacisznej i spokojnej, wielka debata o Europie jakoś dotychczas nie docierała. Mamy swoje problemy: rozpad PiS-u, nagłe złagodnienie Kurskiego i Ziobry, potworne zagrożenie "lewactwem", które właśnie odkrywa i opisuje "Rzeczpospolita" Na skromne, integracyjne propozycje Sikorskiego od razu zareagował Kaczyński. Po nim Błaszczak. Zaraz zapewne różni inni panowie z prawej strony sceny politycznej będą się prześcigali w protestach
i hasłach o konieczności obrony naszej niepodległości, polskości, wiary, naszego zaścianka, naszej krwi przelanej i pól umajonych. Nie będzie debaty, bo znów odezwą się liczne koguty, które pianiem pragną bronić swojego podwórka. Nie ze względu na jego wartości, lecz by podrażnić inne koguty i zwrócić na siebie uwagę wyborców oraz mediów....Polska szkoła przygotowuje kolejne pokolenia głównie do obrony niepodległości, do ciągłego przeżywania narodowych klęsk, do wzruszeń związanych z naszą wiarą, tradycją, obyczajem.Szkoła produkuje albo przyszłych narodowców, albo ludzi indyferentnych na losy wspólnoty, odwróconych do niej tyłem, zajętych konsumpcjonizmem i własną karierą. Trzeba do szkół wprowadzić filozofię, aby młodzież nie tylko poznała korzenie europejskiej kultury, ale również wspólnotę pytań i problemów, które łączą Europejczyków ponad narodowymi podziałami. No i by nauczyła się brać udział w debacie. Do tego wszystkiego trzeba wielkiej rewolucji. Bez niej będziemy w nieskończoność "bronili swojej niepodległości", "swojego zaścianka" i swoich obyczajów. I obudzimy się kiedyś, mentalnie, poza Europą."

Magdalena Środa, filozof, etyk

Tak pani profesor, co tam Europa ! Dla tych "kogutów " o których pani wspomina, nam najlepiej byłoby pozostać przy lampie naftowej. No, a skoro lampa naftowa to polski wynalazek, nie może być lepszego oświetlenia! W niedzielę do kościoła furmanką się jechało, a i plebana można było w rękę cmoknąć. Dla rozrywki na zabawie w remizie można było sztachetami się naparzać. A co nam PO proponuje? Porządek, jakieś autostrady, obcą walutę, a w wychodku nie poświęconym przez biskupa jakoś człowiekowi się nie chce...
Dlaczego atak na Sikorskiego? Chodzi o to żeby ujaić rodaka, który śmiał zdobyć uznanie zagranicą, a on nie z PiSu. A więc jest zdrajcą. Dlatego probowali się rozprawić z Miłoszem nawet po śmierci. Paranoik ma pomysł karania Trybunalem Stanu ministra za to, że wyraził SWOJE i inne niż ich zdanie! Kaczyński, jako jedyny w całym wszechświecie rozumie na czym polega polityka i przynależność do UE. W swoim chorym umyśle, który zatrzymał się w latach 20-tych, gra karą śmierci na najniższych instynktach swoich rodaków i ciemnoty pisowskiej, która rozumie tylko jedno - wielbić zbawcę Jarosława. Bo Jarosław bezbłędnie rozszyfrował karty jakie odkrył Sikorski. Brawo prezesie! Najwyższy czas by wreszcie pokazać światu kto nami rządzi. Należy wykorzystać zdobycze nauki i zatwierdzić kod genetyczny DNA Prawdziwego Polaka. Za wzorzec tego kodu należy wziąć kody DNA tak wybitnych osobistości jak sam prezes czy Macierewicz. Nie będziemy dłużej bezczynnie siedzieć w opozycji we własnym kraju zagrabionym nam podstępnie przez... no wiecie kogo. Prezes poprowadzi nas do niepodległości 13 grudnia. Do końca życia nie wypłacimy się prezesowi za to co dla nas dokonał. Lista zasług będzie bardzo długa, do Księżyca, a może i dalej... :)
Mamy demokrację, wolność, jesteśmy u siebie, w Europie. Dlaczego mamy być dumni jedynie z własnych dokonań (lub klęsk - to jest u nas częstsze), czyż nie lepiej to rozszerzyć na cały kontynent? Nie mieszkamy na Księżycu, lecz tu w Polsce, a ta zawsze będzie córką Europy. I jak to w rodzinie, bywają kłótnie, czarne owce, kryzysy. Ale rodzina to rodzina, to zobowiązuje. Dziś jakoś bliżej mi do wykształconego Niemca, Francuza czy Szweda, niż do takich co to biją żony, gwałcą dzieci, czy domagają się kary śmierci, a w niedzielę wala do kościoła. 20 lat temu myślałam, że przyjdzie kiedyś nowe pokolenie polityków, wykształcone, bogatsze, mądrzejsze i zastąpi tych bojowników ze styropianu. Ale patrząc na tych młodych Hofmanów, Kurskich, Ziobrów,... zaczynam tęsknić za starymi.
Czy jako Polka mam się czuć lepsza od innych bo na przyklad Kopernik był Polakiem? Nie czuję sie gorsza ale i nie lepsza i mam nadzieję że wielu też tak myśli. I że bedą mnie postrzegać na podstawie moich skromnych dokonań, a nie na tym ilu wielkich mój kraj wydał. Źle pojmowana duma narodowa może prowadzic to oszołomstwa. Jeśli duma z dokonań i dzielenia się nimi z innymi motywuje do jeszcze bardziej wydajnej pracy, do angażowania się w sprawy Polski i Europy której częścią jest Polska, to super. Ale jeśli z falszywie pojmowaną dumą biega się z krzyżem i orłem po ulicach krzycząc o kondominium to jest tu jakiś problem.
W szkołach Zachodu już dawno zarzucono system ocen, który prowadził do podważania poczucia własnej wartości u ucznia, aby nie wyrósł na zakompleksionego nieudacznika, aby nie miał kompleksu niższości.A młodym Polakom wciąż się wmawia, że są tacy, siacy, zaściankowi, gorsi, wykorzystywani przez szatanów itp. To jest recepta na porażkę, a nie na sukces, czy europejskość. Ludzie w innych, rozwiniętych krajach nie są ani mądrzejsi, lepsi, lepiej wykształceni, ale są bardziej tolerancyjni, czy otwarci na innych. Uczą się dostrzegania pozytywów w swoich malych ojczyznach, wyciągania wniosków z malych radości, aby stymulować młodych do szacunku do tego co się ma, a nie to co by chcieli mieć.Trzeba umieć się cieszyć ze swoich sukcesów, wtedy łatwiej o tolerancję i umiejętność doceniania sukcesów innych.
Gdyby Polską rządził Kaczyński i kaczyńsko-podobni Polska nie byłaby zaściankiem, ale gminno-parafialnym zadupiem w środku Europy.

http://www.youtube.com/watch?v=v3R-MNBd3zk&feature=related
promuj www.liiil.pl roza

Link tylko dla trolli
Eliza (20:24)
201 opadłych liści w moim ogrodzie

01 grudnia 2011

Poniższy tekst jest odpowiedzią na artykuł:


- Przykro mi, że człowiek tak dojrzały nie dostrzega tak oczywistej rzeczy jak interes narodowy w tych skomplikowanych czasach - tak premier Donald Tusk odniósł się do zapowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o marszu niepodległości 13 grudnia.




13 grudnia ssss siemi woooolskiej na Berlin

13 grudnia, w rocznicę stanu wojennego, PiS zamierza zorganizować w Warszawie wielki marsz niepodległości i solidarności. Ma to być wyraz sprzeciwu wobec berlińskiego wystąpienia Radosława Sikorskiego. Decyzję w tej sprawie podjął Komitet Polityczny PiS. Inne ugrupowania krytykują pomysł marszu: - Kaczyński jest zwykłym, prymitywnym podpalaczem - komentował Leszek Miller..


Jaki to będzie piękny widok:-) sam panprezes na początku pochodu.. uprzedził pana Prezydenta, który wcześniej zaplanował poprowadzenie przyszłorocznego marszu niepodległościowego - będą pochodnie, płomienne przemówienia i urojenia... Czy Niemcy nie powinny się poczuć zagrożone i zacząć się zbroić?? ha ha ha Będzie chciał natarcie przeprowadzić tą nową, raniącą go boleśnie autostradą na Berlin i dalej, aż do Renu? A w Berlinie, na pisowskich barykadach zacznie kwakać - Ssssss siemi wooooolskiej do Woooooooolski.... To się dopiero Niemce zadziwiOM i białOM flagie podniesOM ha ha ha!
Jak widać prezio Kaczyński na poważnie wziął się do walki z komuną. Ma teraz obok siebie doświadczonego w tej walce PRON-wca, (który nie obronił strzału niemieckiego napastnika - innym jakoś nie pozwalał na bramki), dziś ramię w ramię będą walczyć z komuną - 30 lat po fakcie - ale lepiej późno niż wcale....
Czyżby prezes Absmak liczył na to, że Generał go w końcu internuje? Stary, biedny, niespełniony człowieczek - ten Jaruś "nasz". Przypadkowe społeczeństwo nie dało mu władzy, kocina wybrała lepszy świat, Papież też przeciwko niemu z tą karą śmierci, ludzie z sekty PiS dają drapaka na potęgę aż im pióra z kuprów lecą, Sikorski federację robi... A jemu biedakowi została tylko miesięcznica i składanie kwiatków Komorowskiemu - to choć 13 grudnia se pokrzyczy - zażąda KS dla Generała, pomnika dla Lecha, a może nawet odwrotnie... Wszystko mu się ostatnio pochrzaniło... Niefart straszny.... A miał taką wielką szansę choćby na Wawel i zrezygnował z podróży ... Teraz, aby być choć trochę widocznym musi biedak tą przebrzydłą Wyborczą w buty wkładać...
Maszerowanie i demonstrowanie to jedyny sposób prezia Absmaka na politykę. Tym razem jest jednak wyjątkowo śmieszny. "Kombatant"co to o stanie wojennym dowiedział się 13 po południu - bo siedział u matki na węglu w piwnicy - właściwie piwnica to też pod ziemią:) - teraz będzie czcił rocznicę z fanfarami i zatruwał ludziom umysły już chyba nałogowo toczonym jadem. Żal dupę ściska.
promuj www.liiil.pl roza

Link tylko dla trolli
Eliza (19:03)
142 opadłych liści w moim ogrodzie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Na tym blogu hejt nie jest tolerowany.