Powstanie Warszawskie było powstaniem sromotnie przegranym. Muzeum Powstania Warszawskiego jest ”Muzeum Wypaczania Prawdy”, gdyż brakuje w nim działu pod tytułem „200 tys. trupów”. Z tym że dodałabym dział „Zagłada Warszawy”. W jakimś programie o powstaniu (a jest ich multum) była uczestniczka powstania opowiadała, jak bardzo ich "kochał" warszawski lud, jak pluli na nich, jak matki rzucały im pod nogi trupy swoich dzieci. Jest coś o tym w tym muzeum? Jak zwykle kłamstwa wynikające z niczym nieuzasadnionej megalomanii narodowej brązowią powstanie. Ten mit utrwalił ten, który leży teraz na Wawelu robiąc za bohatera narodowego, a otwierając to muzeum usiłował przekuć klęskę w zwycięstwo. Jakie to było zwycięstwo to wszyscy wiemy: 200 tysięcy ofiar, powstańców i ludności cywilnej, miasto zrujnowane i zniszczone. Oto bilans braku wyobraźni i zdrowego rozsądku. Decyzję podjęto 3 głosami przeciw dwóm przy pięciokrotnym sprzeciwie naczelnego wodza gen.Sosnkowskiego. Żaden z celów powstania nie miał szansy powodzenia, alianci idei powstania nie popierali, wręcz odmawiali pomocy wojskowej ze względów logistycznych i politycznych (niemożność zaopatrzenia i ustalenia ze Stalinem dotyczące podziału zdobytych terenów). Można było przewidzieć, że Stalin nie jest idiotą i pomocy żadnej nie udzieli – utrzymanie rządu wyłonionego w ewentualnie zdobytej przez powstanców Warszawie było mrzonką. Dla tej mrzonki zginęło miasto i jego mieszkańcy.
Sami powstańcy zaś nie tylko spotykali się z przejawami wrogości ze strony Warszawiaków, ale nikt ICH nie pytał, czy chcą ginąć. Po prostu trudno uwierzyć, że mordowani cywile, gwałcone kobiety, ranni dobijani w szpitalach mieli poczucie, że giną dla wyższej sprawy, że ich śmierć ma jakiś sens. Stosunek strat 1 do 40 oznacza, że na jednego zabitego żołnierza niemieckiego strona polska straciła dom pełen mieszkańców.
NIE, NIE KWESTIONUJĘ BOHATERSTWA SZEREGOWYCH POWSTAŃCÓW, BO JEST NIEPODWAŻALNE, ale ci co ich do walki pchnęli to byli zbrodniarze. W każdym cywilizowanym kraju dowódca posyłający dzieci na barykady poszedłby pod sąd polowy, bo te dzieci nie zdawały sobie sprawy z zagrożenia. Żydzi w gettcie byli wyniszczani, więc wybrali walkę by umrzeć. Oni wiedzieli, że szans nie mają. To można nazwać WIELKIM BOHATERSTWEM. Powstanie Warszawskie, choć powstańcy byli heroiczni było typową polską prywatą kilku, którzy dla własnego ego poświęcili tysiące oddanych i dzielnych Polaków.
To była „narodowa katastrofa”. To slowa byłego MSZ Sikorskiego. To były mocne słowa i one powinny się przebić do świadomości Polaków. PiS skrytykował ministra, że mówił to w przeddzień Powstania. Jeśli w tym dniu nie zostałyby wypowiedziane, nie spowodowałyby odpowiedniej reakcji. A ci co wydali w 1944 r wyrok na Warszawę to byli właśnie ówcześni PiSowcy. Ta sama mentalność i wyobraźnia. A raczej jej brak… Dość okłamywania narodu przez kupę cwaniaków!
promuj
A tu przykład jak narodowcy (z Rumii) wychowują dzieci
zapewniam was ze Hitler żyje:
http://pikio.pl/malutkie-dziecko-narodowcow-zaklamane-swinie-z-gazety-wyborczej-koniec-zydokomuny/
https://www.facebook.com/RacjonalnaPL/videos/927821497347508/
A tu przykład jak narodowcy (z Rumii) wychowują dzieci
zapewniam was ze Hitler żyje:
http://pikio.pl/malutkie-dziecko-narodowcow-zaklamane-swinie-z-gazety-wyborczej-koniec-zydokomuny/
https://www.facebook.com/RacjonalnaPL/videos/927821497347508/
Naturalnie że zatrzymam sie i uczczę pamięć Powstańców. Ale szlag mnie trafia gdy widzę w rocznicę Powstania biegających po mieście harcerzyków kształconych „patriotycznie”, gdy czytam o kretyńskich rekonstrukcjach pseudohistorycznych, bo te "rekonstrukcje prawdy historycznej" wynikają z niczym nieuzasadnionej megalomanii narodowej utrwalonej przez tego, który leży teraz na Wawelu robiąc za bohatera narodowego.
OdpowiedzUsuńTe heppeningi w godzinę W to brak szacunku dla tych ktorzy tam walczyli, zginęli.
UsuńŚrodowiska kombatanckie o rekonstrukcjach wypowiadają się praktycznie jednoznacznie pozytywnie
UsuńMy Polacy mamy szczególny dar rozpamiętywania naszych klęsk narodowych, mam na myśli powstania.
OdpowiedzUsuńMniej nas obchodzą te nieliczne zwycięskie, natomiast porażki to my potrafimy przekuć w "zwycięstwo".
I gdyby nie mój szacunek i uznanie dla tej nielicznej żyjącej garstki Powstańców Warszawskich, to w zasadzie nie miałbym nic aby połączyć to warszawskie z tym smoleńskim smrodem.
- Jeszcze parę lat rządów tych obecnych nieudaczników, będzie skutkowało tym, że ta pseudo-minister edukacji i pseudo-minister obrony, podpięci pod mózg "absmaka", w szkołach nakażą uczyć młodzież o pierwszej smoleńskiej bitwie nowoczesnej Europy.
Ze wszystkim co pani, pani Elizo tu napisała, w całej rozciągłości się zgadzam!
W wielu krajach liczą się tylko zwycięstwa dla budowania dumy narodowej. W Polsce natomiast gloryfikuje się klęski i męczeństwo. To nie może dobrze wpływać na psychikę narodową. 14 lipca było święto narodowe Francji - zdobycie Bastylii, pokonanie feudalnych ciemiężców,zwycięstwo wolności, praw człowieka. Jakaż ogromna przepaść w stosunku do polskiego święta 3 Maja ! Dlaczego w Polsce w ogóle obchodzi się święto uchwalenia Konstytucji, która nigdy nie weszła w życie i to z powodu zdrady narodowej oraz była powodem zorganizowania się zdrajców narodu przeciw własnemu państwu i oddania go w ręce zaborców ? Czyżby Państwo dla Polaków znaczyło niewiele?
UsuńMoże ja mam zryte pod beretem, lecz moim zdaniem na takie postrzeganie historii czyli gloryfikację klęsk, mają znaczny (zbliżony do 99%) wpływ
Usuńtzw. pastuchy, cwana kasta żerujaca na wątpliwościach ludzkich. Popatrzcie że cała historia Polski zaczyna się od tzw. chrztu Polski. O tym co było wcześniej nic się nie mówi w szerokim obiegu, może oprócz nielicznych prac naukowych i kilku, może kilkunastu forów dyskusyjnych typu np. historycy org. Obowiązująca linia to wszystko pod stolarskim symbolem szubienicy i wiszącego na niej truchła. I tak wszystko od tragedii do tragedii, módlmy siem "nie jestem godzien tego , śmiego i owego". Gdzie tu miejsce na afirmację życia (każdego a nie tylko poczętego), gdzie tu miejsce na szacunek dla pracy jak choćby u protestantów. Pracowałem uczciwie cały tydzień, więc należy mi się siedzące miejsce na mszy, za które zresztą opłaciłem z góry a nie musze szukac moniaków podczas mszy. Oni szanują pracę i bogacenie się, u katoloków pieprzy sie o ubóstwie ludu do cna oskubanego przez pastuchów . Stąd to czczenie klęsk i nieszczęść. Tak jest prościej, ludzim których wartośc i umiejętności sie deprecjonuje, takimi ludźmi łatwiej sie zarządza; dodatkowo straszenie piekłem oraz innymi plagami i nieszczęsciami to jest gwarancja uległości na całe życie. Tak nam się to wdrukowuje do głowek od maleńkosci i tak zostaje . Czy jakiś pastuch duchowy ujął sie za poniewieranym generałem ??? Nie, bo po co zajmować się nie rokującymi staruchami z których niewiele się wydusi, dziś jest kierunek na młodych, na nich stawia dobrotliwy papcio. Pamiętajcie że to jezuita czyli żołnierz kościoła. Nie dajcie się zwieść jego gadaniu o skromności i ubóstwie. to tylko ściema dla ciemnego ludu. Howgh.
Oby taka tragedia już nigdy się nie powtórzyła. Chociaż tego akurat nie można wykluczyć - w tej czy innej formie - biorąc pod uwagę przewidywalną przyszłość oraz mentalność tych, którzy dziś są u władzy!
OdpowiedzUsuńNie ma dziś w Polsce większej wartości, niż mit Powstawania Warszawskiego. Mit polskiego bohaterstwa, umiłowania wolności, braku skłonności do dogadywania się okupantem. Legenda Powstania przeżyła w Narodzie, ponieważ jest to legenda oparta o prawdę historyczną. To jest niezwykłe, że po 72 latach od Powstania, co przecież jest bardzo długim okresem czasu, Warszawiacy, stają w miejscu w godzinę ropoczęcia Powstania, tak jak gdyby, powstanie wybuchło było parę lat temu.
OdpowiedzUsuńTegoroczna rocznica Powstania Warszawskiego też zostanie objęta " dobrą zmianą ".:(((
OdpowiedzUsuńPis-lam wypowiedział wojnę ostatnim, żyjącym Powstańcom, a najstarszego: wiekiem i rangą Powstańca, gen. Ścibor - Rylskiego, stuletniego Człowieka, ściga policja historyczna ipn-u.
Faszystowski onr, zapowiedział wielką manifestację, ku czci poległych ..., ale nie wypowiada się w kwestii: " poległych, ale po czyjej stronie " ?
Macierewicz " wzywa " ostatnich bohaterów, tamtych strasznych czasów, na spotkanie, a prymitywna intryga - doprowadza do zgniłego " kompromisu ", którego Powstańcy JUŻ się wstydzą!
Chciałbym wierzyć, że bandyci, którzy to dziś robią - jutro, pojutrze, za sto lat - staną przed sądem i zgniją w więzieniu Sprawiedliwej Polski. Bo wierzę, że taka właśnie, kiedyś będzie!
Stanisław
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń" Napisałem tę książkę, bo wierzę w starą maksymę: że historia jest nauczycielką życia. Bezkrytyczna afirmacja błędów przeszłości może prowadzić tylko do ich powtarzania. Młodzież należy wychowywać w kulcie dzielnych powstańców. Ale nie powinno się jej wciskać bajki, że powstanie było świetnie pomyślane, tylko ci wredni bolszewicy nas zdradzili i nie przyszli nam z pomocą. Takie podejście to sianie ziarna pod przyszłe klęski. To działanie na szkodę Polski. " http://wroclaw.wyborcza.pl/multimedia/1562/Wroc%C5%82aw/zloty_wiek
OdpowiedzUsuńPomyślności.
To było "powstanie" sanacyjnej reakcji dla ratowania resztek tego rządu. Marzyła im się władza - mimo wszystko i wbrew logice. Mamyprzykład dzisiaj z kurduplem - to ta sama rasa przygłupów.
OdpowiedzUsuńPowstanie od początku dzieliło Polaków. Warszawiacy wyklinali powstańców...bo jedynym skutkiem tego zrywu była hekatomba. Powstanie, to historia i niech już tak pozostanie. Zachowuje szacunek dla bohaterstwa tamtej młodzieży i ból z powodu ich bezsensownej śmierci, ale nie chcąc popaść w przygnębienie programów związanych z powstaniem nie oglądam.
OdpowiedzUsuńGdyby ruscy spełnili swe zobowiązania, udałoby się nam. Nikt nie myślał przecież że sami Niemcom dowalimy. Ale gdy sowieci nam pomogli to plan był całkiem spoko. Niemcy w odwrocie, okrążani przez Sowietów, dostają cios w samo serce - wybucha groźne powstanie w wiecznie niespokojnej Warszawie.
UsuńNie wiem w czyim pustym łbie sie uroiło że "ruscy nam pomogą", przecież nie było to w ich interesie, Katyń tego przykladem, poza tym mieli wtedy, po tamtej stronie Wisły bardzo wycieńczone oddziały i... ustalenia konferencji w Teheranie. A o akcji "Burza" Jerzy słyszał?
UsuńCzęsto powtarzany był mit, ze gdyby nie powstanie to bylibyśmy którąś tam republika sowiecką. Czechosłowacja, Węgry, Bułgaria, Jugosławia, Rumunia były zaprzeczeniem tej kłamliwej tezy.
OdpowiedzUsuńPowstanie klęski Hitlera nie przyspieszyło, a jeśli opóźniło, tym większa jego daremność. Zaś powstanie zwycięskie stałoby się problemem dla koalicji, większym niż powstanie przegrane, zagrożeniem stref i sfer niezbędnych dla wojennej współpracy
UsuńRacjonalni Czesi także ruszyli do powstania w Pradze..., tyle że w przeddzień faktycznego wyzwolenia ich stolicy przez armię Świerczewskiego.
UsuńU nas właśnie dziś niejaki Kuchciński publicznie głosił, że powstanie warszawskie, uratowało zachód Europy przed komunizmem. Mit "cudu nad Wisłą" to przy tym pikuś.
Pomyślności.
Powstanie bylo bohaterskim zrywem miasta ktore nie poddalo sie okupantowi do konca! Wszyscy juz wiemy jakie popelniono bledy ale nie mozna tak po prostu napisać że los warszawiakow ktoś tam miał w dooopie !!! To jest moim zdaniem bardzo niesprawiedliwe i wrecz antypolskie.
OdpowiedzUsuńBłędy? To była czysta kalkulacja, zwykla zbrodnia wojenna popełniona na swoich rodakach. I ci, którzy tonęli w gównach przedzierając się kanałami, ginęli w masowych egzekucjach, albo w najlepszym wypadku kończyli w obozach cos o tych "blędach" wiedzą. Wszystko dzięki bezmyślności Chruściela, Okulickiego i Bora, którym się zachciało wysyłać do walki nieuzbrojonych żołnierzy.
UsuńTo powinien być dzień Powstańców Warszawskich a nie Powstania Warszawskiego.
OdpowiedzUsuńTu nie ma czego świętować! Należy zapalić znicze, złożyć kwiaty i pokłonić nad losem biednych ludzi, których szaleńcy poprowadzili na daremną śmierć. I nie robic z tragedii i porażki - zabawy w przebierańców!
OdpowiedzUsuńŚwiętowanie naszej największej w historii klęski i tragedii - to jest chore
OdpowiedzUsuńTo " głos " Jana Młynarskiego, z którym - w pełni się utożsamiam:
OdpowiedzUsuń"Powstanie Warszawskie to nie prostytutki" - TVN Warszawa - TVN24
tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,powstanie-warszawskie-to-nie-pr...
Wstyd! dudopodobni...
Stanisław
To ja sobie pozwolę wrzucić kilka liczb tak dla porównania strat.
OdpowiedzUsuńBomba atomowa zabiła w Hiroszimie 70-90 tys. ludzi.
W Nagasaki 40-70 tys.
Plus ofiary choroby popromiennej szacowane na 60 tys.
Czyli słynne na cały świat hekatomby pochłonęły MNIEJ OFIAR niż jedno Powstanie Warszawskie.
Wnioski pozostawiam do samodzielnego wyciągnięcia.
I jeszcze coś : dwie najstraszliwsze klęski Pierwszej Rzeczpospolitej to wstydliwie zapomniane Bitwa pod Batohem i Bitwa pod Mątwami.
W pierwszej straciliśmy około 8500 doborowych żołnierzy i dowódców.
W drugiej co gorsze bratobójczej poległo lub zostało wymordowane blisko 4000.
To pestka w porównaniu ze stratami w powstaniu.
Wszyscy jak nakręcone papugi powtarzają tylko jedną z dwóch wersji: o romantycznym zrywie albo debilnym i nieprzemyślanym ruchu, a prawda leży pośrodku.
OdpowiedzUsuńUwazam ze okazanie szacunku za poświęcenie tych młodych ludzi, którzy robili to z czystego patriotyzmu to złożenie kwiatów, syreny i to powinno być wystarczające. Reszta to już jasełka i hucpa
OdpowiedzUsuńTak nazi smarkateria napluła prawdziwym powstańcom w twarz we Wrocławiu.
OdpowiedzUsuńhttp://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,20485920,plac-dominikanski-zaplonal-na-czerwono-narodowcy-obchodza-rocznice.html#BoxLokWrocImg
Jest mi niezmiernie przykro, ze wybrali akurat miejsce przy IX LO, które onegdaj ja, a potem moje córki, ukończyłyśmy. W tym liceum, w każdych czasach, uczono prawdziwej historii i prawdziwego szacunku dla bohaterów.
Pomyślności.
Pomóżcie...https://www.facebook.com/niechniusiauslyszy/?fref=ts
OdpowiedzUsuń